kochane...poradźcie coś...

31.07.06, 19:20
Niestety moja dzisiejsza nadzieja właśnie się skończyła.
Kolejny cykl zaczynam.
Proszę poradźcie czy mogę jeszcze czekać i starać się na luzie, czy 6 cykl
nieudany to już powód do zmartwień i jakichś badań?
Jeśli tak to jakie badania zrobić?
Sobie? Mężowi?
Eh...smutno misad
    • maialina1 Re: kochane...poradźcie coś... 31.07.06, 20:21
      6 cykl to jeszcze nie powod do zmartwien.
      Lekarze roznie mowia, jedni ze trzeba sie martwic po roku nieudancy hprob, inni
      ze po dwoch latach. Ale jeszcze nie slyszalam zeby ktos mowil o 6 miesiacach.
    • viola67 Re: kochane...poradźcie coś... 31.07.06, 21:08
      O nic sie jeszcze nie musisz martwic. Mi udalo sie dopiero w 8 cyklu (przy
      pomocy testow owulacyjnych). Czytalam rowniez, ze dla innych udalo sie po roku
      albo dwoch. Takze wydaje mi sie, ze masz jeszcze jakies pol roku na normalne
      starania. I nie martw sie, bo 6 cykli to naprawde nic wielkiego, chociaz czsami
      zazdrosc chwyta, gdy pomysli sie, ze komus udalo sie za pierwszym razem.
      • magasi9 Re: kochane...poradźcie coś... 31.07.06, 21:22
        owszem, jak wszystko jest w porzadku
        ale jak nie jest
        to starania zamienia sie w czekanie na cud, ja czekalam rok i od razu wyszlo ze
        sperma nie jest ok
        moja koleznka czekala 2 lata i zaszla w cyklu jak sie zdecydowala na badania

        niestety nie mamy pewnosci
        a sperme i hormony zawsze jest bardzo prosto zbadac i juz mozna cos wykluczyc
        6 miesiecy to jednak nie jest dlugo, ale rok to juz bym cos zaczela badac

        pozdrawiam i zycze II jak najszybciej
        • ivi9 Re: kochane...poradźcie coś... 31.07.06, 21:58
          Dziękuję za pokrzepienie. Staram się być cieprliwa. Oby się udało wkrótce.
          Całusy.
          A co do badań to hormony z krwi tak?
          Moge prosić o jakieś te najważniejsze ( w tym roku robiłam jedynie TSH i FT4,
          ale to w związku z tarczycą, choć podobno TSH ma spore znaczenie przy zajściu w
          ciąże)
          • kika1975 Re: kochane...poradźcie coś... 01.08.06, 00:16
            chcialam tylko dodac, ze niedawno ginekolog powiedzial mi, ze do 35 roku zycia daje sie rok na zajscie,
            dopiero potem badania i inne. rok staran czesto sie zdarza u zdrowych partnerow i nic nie musi oznaczac.
            tak wiec - cierpliwosci smile
    • agilator Re: kochane...poradźcie coś... 01.08.06, 18:52
      Hej, nie panikowałabym jeszcze, chociaż wiem że nie łatwo zaczyna się kolejny
      cykl starań. Nam udało się w 9tym. Ale jeśli nie jesteś pewna, lub chcesz mieć
      pewność że wszystko ok, to daj dp zbadania plemniczki M. My mieliśmy dać a tu
      bach udało się smile Życzę powodzenia i trzymam kciuki papa
    • bulinkaj Re: kochane...poradźcie coś... 02.08.06, 22:03
      Rozumiem Cię doskonale. Ja zaczęłam siódmy cykl starań i zastanawiam się czy
      zacząć coś działać z badaniami. Póki co jestem umówiona do ginekologa na
      początku września i zobaczymy co mi powie. Jest mi tym bardziej smuto, gdyż
      moja najlepsza przyjaciólka, ta z którą się przyjaźnie od zerówki, w ogóle mnie
      nie rozmie, a ja tak bardzo chciałabym się wygadać, popłakać. Mam cudownego
      męża, ale ileż można ryczeć ciągle i mówić Jemu jak mi smutno i źle... wiem, że
      Jemu też jest smutno.
Pełna wersja