smutno mi

06.08.06, 21:05
Właśnie kilka dni temu wymieniłam kilka niemiłych słów z przyjaciólką.
Myslałam, że ona, właśnie ona, wesprze mnie, podniesie na duchu, ale... jak
zwykle usłyszałam, że nie ma teraz czasu, że pisze pracę magisterska... że na
nic nie ma czasu... i tak mnie zwodzi od kilku miesięcy. Przecież ja też
pisałam pracę i zawsze miałam czas na rozmowy z nią, pomimo, że jeszcze
pracuje. A ona? Totalnie mnie "zlała". A ja tak potrzebuję rozmowy. Z mężem,
owszem rozmiawiamy, ale ile mogę płakać i mówić jak mi przykro z kolejnym
miesiącem. Tak bardzo chciałabym zobaczyć te dwie kreski... najpiękniejszy
obraz świata... Ona ma już swoich przyjaciół, a o mnie chyba zapomniała...
tak mi przykro i źle...
    • kasia19812 Re: smutno mi 06.08.06, 21:24
      coż moge powiedzieć..., na takie sytuacje brak słow, zapraszam cie na nasze
      forum tu każdy cie wysłucha, tu możesz sie wyżalić a my wesprzemy słowem smile
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=39386
    • bulinkaj Re: smutno mi 06.08.06, 21:29
      To jeszcze ja. Czuję się, jakbym błagała o przyjaźń, o kilka słów dobroci. Nie
      wiem, być może proszę o litość... pytałam dziś męża czy mnie lubi... czy lubi
      być ze mną... Spojrzał na mnie i wiedziałam... On mnie kocha... Boże spraw, bym
      mogła dać Jemu to co najcenniejsze, naszą maleńką istotkę! Widzę, jak On patrzy
      na małe dzieci, jak do nich się zwraca, a my?... Tak bardzo pragne tej małej
      istotki, tego naszego owocu miłości. Było ciężko zanim zrozumieliśmy, że żyć
      bez siebie nie możemy... tylko Ty jeden wiesz... pozwól nam by nasza miłość
      nabrała barw...
      • malutka1939 Re: smutno mi 06.08.06, 21:46
        bulinkaj głowa do góry1!! powiedz mi co to za przyjaciółka która nie ma czasu
        dla ciebie kiedy tobie jest źle... wiesz ja też to przerabiałam i niestety
        przyjaźń nie przetrwała dziś spotykamy się 2,3 razy w roku, przy czym moja
        "przyjaciółka" opowiada mi w kółko o swojej super pracy i o tym co nowego sobie
        kupiła no i o tym ze ona nie chce mieć dzieci... więc sama rozumiesz czy ona
        moze wiedzieć co ja czuję? tutaj na forum mogę się wypłakać i pośmiać... I ty
        rozmawiaj z nami będzie ci łatwiej wszystkie cię rozumiemy bo pragniemy tegoż
        samego- małej cudnej istoty...
        • bulinkaj Re: smutno mi 06.08.06, 22:00
          dziękuję bardzo za te słowa otuchy. Smutno mi, gdyz przyjźniłam się z moją
          przyjaciółką od zerówki, a teraz mamy po 26 lat. Nagle po studiach, znalazła
          pracę, nowych przyjaciół, a ja zostałam w cieniu... (choć ja pracę rozpoczęłam
          siedem lat temu, z nowymi ludźmi, studia też zdążyłam rozpocząć i skończyć, ale
          i tak ona zawsze była moją najlepszą przyjaciółką. A teraz ja się smucę to
          mówi, że ma gorzej, bo praca, bo praca magisterska... Czasami przypominam sobie
          słowa mojego męża, który nieraz mówił, że ona ma już inne życie, inne
          przyjaźnie... choc widział, że mi przykro, nie mówił nic jak wysyłałam kolejne
          sms-y by spytać co u niej słychać... trudno, dziekuję, że mam Was! Bo dajecie
          mi siłę i nadzieję!
          • kasia19812 Re: smutno mi 06.08.06, 22:05
            pamietaj jedno prawdziwych przyjacol poznajemy w biedzie.....
Pełna wersja