dla starających się przed 40- czy jest ktoś jeszcz

12.09.06, 11:53
witam, mam 38 lat i rozpoczynam planowanie ciązy. bylam u gina i powiedzial
mi, ze wzgledu na moj wiek nie bedzeimy z mezem czekali rok, czy sie uda
naturalnie, zaczynamy od badan.A więc badania na toxo i cyt, ureoplasma i
inne ( sa ok), posiew moj i męza ( ok). No i monitoring cyklu, jak rosna
pecherzyki. TSh i ft 4 w normie. Na pozostale badabia przyjdzie czas pózniej.
Czy jest ktos jeszcze w podobnym wieku, kto mysli o ciazy? Jakie badania
macie zlecone przez gina?
    • darcia74 Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 12.09.06, 17:36
      Ja coprawda mam 32, ale jak wiadomo to juz nie przed 30tka ale przed 40tka smile
      Mieszkam we Wloszech i wierz mi, ze Twoj wiek to sredni wiek kobiet tu
      starajacych sie. Bylam juz u trzech ginow i kazdy z nich mowi, ze nie mam sie
      co martwic bo jestem BARDZO MLODA, ze za 10 lat bede sie martwic!! Nie ma wiec
      wg nich sensu robic badania. Widzisz jakie tu jest do tego podejscie!
      Badania zrobilam wiec na wlasna reke i diagnoze tez sobie sama postawilam smile
      Miejmy nadzieje, ze sie nam szbybciutko uda.. Powodzonka
    • anetka191 Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 12.09.06, 17:49
      Ja za miesiąc kończę 34. Staram się o pierwsze dziecko. Ginka dała mi czas do
      końca roku. Jeśli się nie uda będzie czas na badania. Pozdrawiam.
      • magasi9 Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 13.09.06, 07:13
        wiek nie jest najwazniejszy, na twoim miejscu zbadalabym hormon FSH (w 3-5
        dc)
        • vernalis1 Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 13.09.06, 12:20
          ja 38 lat i starania o drugą dzidzię. w pażdzierniku ub.roku poroniłam.
    • lidek0 Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 13.09.06, 12:36
      chlamydia i ja zastanowiłabym sie nad droznością bo czas leci
    • renate_s Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 19.09.06, 11:34
      Witaj! Mam 35 lat i staram sie o 1 dziecko.Mieszkam w Austrii wiec tu nie
      jestem taka znowu stara...
    • infomed Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 19.09.06, 14:13
      smile mam 37 i staram się o drugie dzieckosmile starsza córka ma 14 lat
      pozdrawiam
    • aba1122 Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 19.09.06, 14:20
      to i ja , jestem co prawda na wątku ,,starajace się o drugie dziecko,,ale i tu
      się wpisze,mam 34 lata i 8 letnią córkę teraz staram się o rodzeństwo dla niej.
      Pozdrawiam.
      • viki2lav Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 26.09.06, 16:34
        33, dobita dzisiaj kolejna wiadomoscia o planowanej i szybkiej (2 mies staran)
        ciazy sasiadki...
        • milena2006 Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 26.09.06, 20:41
          32 skonczonesad pierwszy maluch... jak narazie 2 cykle i nic.
          • milena2006 Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 26.09.06, 20:52
            A badania zrobilam sobie podstawowe z krwi, mocz, toxoplazme, rozyczke,
            cytomegalie, HBs. Wszystkie ok.
            2 lata temu mialam usuwana nadzerke laserem, moze to utrudnia w zagniezdzeniu
            sie? Chociaz wiele szans to nie nadalam zarodkowi na zagniezdzenie.
            Ale kazda @ to smutny czas, bo wlasnie teraz jest z kim i jest gdzie.
    • katka30-19 Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 20.10.06, 13:44
      Witam.W końcu znalazłam rówiesniczki,które rozpoczynają starania.Mam 32
      lata.Zrobione badanka.Zastanawiam sie nad badaniami mężą.Myślę też o
      monitoringu następnego cyklu.Zakupilam też testy owu.Także biore się ostro do
      roboty.
      • zaza_kr Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 20.10.06, 14:15
        Witam równieżsmile. Mam 32 (jeszcze) lata, 8-letniego syna i staramy się o drugą
        kruszynę już od 4-ch lat, oczywiście z przerwami. Teraz 4-ty cykl; intensywnych
        starań. Podstawowe badania porobionesmile. Dzisiaj 27 dc i juz niedługo będę
        testowaćsmile. Pozdrawiam
    • exit.ka Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 24.10.06, 16:35
      To i ja się dopiszę...
      - skończone 30 lat
      - od około 6 lat nie zabezpieczamy się
      - od prawie 3 lat mierzę temp. i nic sad
      - dwa razy zmieniałam gina - żaden nie zalecił mi jakichkolwiek badań

      Badania i cała reszta...
      - regularnie co roku cytologia - II gr.
      - po dwóch latach czyli rok temu miałam monitoring, który tylko potwierdził
      owu z mojego wykresu
      - badanie nasienia zrobiliśmy na własną rękę - wszystko w normie
      - poszłam do innego ginekologa, który dał mi skierowanie do poradni
      - wizyta w poradni - pokazałam wyniki cytologii, wyniki badania nasienia,
      zostałam zbadana i... nic - wszystko w porządku
      - dostałam skierowanie na PRL, FSH (2-4 dc)...
      - z wynikami za dwa miesiące wracam do poradni...

      Najgorsze jest to, że pan doktor mi powiedział, że nie mam
      co liczyć na inne badania (m.in. też na inseminację), bo nie jestem
      mężatką i w świetle prawa...bla, bla, bla... sad

      Dzisiaj mam małego "doła" i chyba przez to czuję się
      trochę jak "trzeciej kategorii" tylko z powodu "NIEZAMĄŻPÓJŚCIA"

      Mój "niemąż" wyjechał , a ja musiałam się wygadać - oj! zaraz lepiej... smile

      Pozdrawiam
      i życzę II


      • katka30-19 Re: do exit.ka 24.10.06, 19:00
        Szczerze ci powiem ,że jestem zdziwiona,nikt ci nie zaproponował innych badań?
        Nie znasz jakiegoś lekarza który zajmuje sie leczeniem niepłodności bo po tak
        długim okresie starań można już mówić o niepłodności.
        • exit.ka Re: do exit.ka 24.10.06, 23:24
          Przez dłuższy czas podchodziliśmy do tego na luzie.
          Mamy pracę, mieszkanie... i poprostu sobie żyjemy ze świadomością, że
          kiedyś pojawi się maleństwo, na które jesteśmy przygotowani.

          > Szczerze ci powiem ,że jestem zdziwiona,nikt ci nie zaproponował innych badań?

          Niestety ale nie. Rok temu zmieniłam gina, któremu od początku
          wszystko wyjaśniłam odnośnie naszych starań - powiedział, żebyśmy
          jeszcze przeczekali rok i jeżeli starania nie zaowocują, to będziemy
          myśleli dalej co z tym zrobić.
          Minął rok, a on powtórzył mi to samo co ostatnio... więc poszłam
          do innego. Podczas pierwszej wizyty miałam cytologię, usg i ogólne badanie.
          Powiedział po badaniu, że mogą być zrosty, dostałam skierowanie do poradni.
          Ponieważ teraz już będę pod opieką lekarza właśnie z tej poradni, to do niego
          mam się zgłosić dopiero na cytologię za rok.

          > Nie znasz jakiegoś lekarza który zajmuje sie leczeniem niepłodności bo po tak
          > długim okresie starań można już mówić o niepłodności.

          Własnie do niego trafiłam i usłyszałam to co napisałam wcześniej.
          Podczas wizyty w poradni nie potwierdzono podejrzeń mojego gina.
          Powiem szczerze, że jestem rozczarowana tą wizytą, ale nie będę
          wyciągać pochopnych wniosków. Pojadę na następną z wynikami badań i
          zobaczymy co wtedy...

          Zastanawia mnie tylko jedno. Otóż wiadomo, że w tej chwili
          jest mnóstwo par bez ślubu, które starają się o dziecko i czy
          któraś z nich usłyszała, że dopóki nie są małżeństwem to tak
          naprawdę nie mają większych szans na wspólne leczenie?
          Możemy być leczeni każde osobno, ale to oczywiście nie ma sensu.

          Pozdrawiam

          P.S.
          Od niedawna zaglądam na to forum i jestem pozytywnie zaskoczona
          znajomością tematu i wiadomościami na temat leczenia przez
          przyszłe mamy smile
          • viki2lav Re: do exit.ka 25.10.06, 09:33
            co to za lekarze, do cholery, rok minal a on cimowi to samo,niestety nauczona
            doswiadczeniem wyznaje jedna prawde, jak sie chce byc traktowanym serio przez
            lekarza to trzeba mu zaplacic, dobrze, wowczas umizgom nie bedzie konca!
            smutne, bo w koncu wolalabym skladki na zus przelac na konkretny zaklad w
            miejscu zamieszkania a nie na cala sluzbe zdrowia, wtedy staraliby sie moze
            lepiej o kazdego pacjenta.
            • edithea Co za konowały 28.10.06, 15:13
              Gdzie my w ogóle żyjemy. Exitka, po roku starań bez efektu podejrzewa się już
              niepłodność. Co za idioci ci mówili rok po roku że jeszcze poczekamy?? Się
              zdenerwowałam smile Ja ci radzę - nie chodź do zwykłych ginów tylko wybierz się do
              specjalistycznej kliniki leczenia niepłodności. Przyczyn trudności z zajściem w
              ciążę może być bardzo wiele i czasami bardzo trudno je wykryć. Powinnas mieć
              robione badania aż do skutku bo przyczyna jest tylko trzeba ją znaleźć. Nie da
              się podjąć leczenia bez poznanai przyczyny. A lekarzom mów że jesteś mężatką smile)
              Chyba nie musisz im przynosić aktu ślubu??? Powodzenia!smile
              • aagata4 Re: Co za konowały oj tak tak.... 16.11.06, 00:35
                oprocz pojscia do dobrego lekarza-polecam na wlasna reke dokladne badania
                tarczycy (nie tylko TSH) a tak na marginesie to ja nie wierze zadnemu
                lekarzowi... zawiodlam sie na nich tracac swoje dwie ciąże ... najgorsze dla
                mnei bylo to ze po stracie pierwszej nie kazali robic badan (szlam do tych
                polecanych i ciagle słyszalam ten tekst ze nie potrzeba robic bo to normalne ze
                sei traci ciąze i nie wykrywa przyczyn -tylko psychicznie tego niemoglam
                znieść... tesnie do tej pory za tymi straconymi dziećmi)a jak zrobilam je wbrew
                nim i nie wyszly najciekawiej to nie wlaczyli mi odpowiednich lekow w drugiej
                ciązy (bo aby je wlaczyc musza byc przynajmniej dwa poronienia w wywiadzie a
                nawet wg niektorych trzy) tak wiec druga ciaze mialam na stracenie (pomimo iz
                walczylam o nia w Novum) a dopiero walczylam o trzecią i udalo się... i to
                glównie dzieki temu ze sama na wlasna reke dowiadywalam sie jakie badania moga
                sie przydac przy wlaczeniu lekow w kolejnej.. gdybym sluchala lekarzy to bym
                jeszce pewnei synka nie miala.. bo nikt nie kazal mi robic zadnych badan w
                momencie starty drugiej ciązy oprocz histopatologicznego(który niewiele wnosi do
                djagnostyki)

                a tak sie staram o rodzenstwo dla niego i jestem w duzej kropce bo... mam teraz
                wyniki badan potwierdzajace ze nie ma podstawy do wlaczenia tych lekow i w
                zasadzie 4 ciąze powinnam sprobowac bez tych lekow co pomogly i donosic ta
                trzecią ciąże.... teoretycznie jest to mozliwe ze dwa poronienia byly
                przypadkiem bez przyczyny zdrowotnej ale po raz kolejny ryzykowac utrate ciązy
                .. tego moja psychika nie zniesie ...

                generalnie trzeba sie dokształcac i samemu robic badania.. o ile lekow na wlasna
                reke nie wolo brac o tyle badania mozna wykonywac ile sie tylko chce...


                a tak na temat...


                mam 35 lat i staram sie o rodzenstwo dla mojego 10-miesięcznego synka i jestem
                gotowa do walki.. na chwile obecną mam papier, ze niepotrzebnie sie katowalam w
                trzeciej ciązy lekami ktore spowodowaly ze po dwóch stratach ciąż urodzilam
                wreszccie synka... przy czym niektórzy lekarze twierdza ze te leki czasem
                pomagaja na te sprawy ktorych sie nie bada (bo sa jeszce przez nauke
                nieznane...)- przypuszczam, ze jestem posiadaczka tych chorob.... mam nadzieje
                ze lekarze pozwola mi brac te leki w kolejnej ciązy...


                pozdrawiam

                Agata
    • aba1122 Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 25.10.06, 11:12
      Cześć dziewczyny - u mnie drugi m-c starań zakończony @ teraz zaczełam trzeci
      cykl aktualnie 12 dc i znów nowa nadziejasmileostatnio sobie pomyslałam że czekam
      do końca roku to będzie 6 cykli i jesli nie zajde w ciąze to idę do ginka i
      niech ,,coś robi,,z racji wieku(34)uważam ze nie ma sensu czekać bo jak jednak
      okaże się że coś jest nie tak i trzeba będzie się poleczyć to wiadomo latka
      lecą i trzeba to w miarę szybko zrobićsmile
      ogólnie to powiem Wam że targają mną takie nie pokoje że szok - od euforii że
      się staram do strachu co to będzie jak zajde czy nie będę miała problemów czy
      dam radę czy dziecko nie będzie chore itp u mnie dodatkowo dochodzi stres bo w
      pierwszej ciąży mielismy konflikt serologiczny i ta druga ciąża tez będzie
      zagrożona pewno od początku będę miała mega stresa ,pobyty w szpitalu ale chyba
      dam radę tak myślę?
      Pozdrawiam Was
      • cornuss Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 27.10.06, 15:32
        Ja mam 33lata i córkę dwunastoletnią. Teraz staramy się o rodzeństwo, ale to
        już mój piąty cykl i nic...
        Co prawda wydaje mi się że nie udało nam się do tej pory wstrzelić w owulację,
        więc tym razem próbujemy codziennie - moze się uda wink

        Pozdrawiam wszystkie serdecznie !!!
        • eligie Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 28.10.06, 00:29
          To i ja się dopiszę. Za trzy tygidnie kończę 31 lat. we wrześniu straciłam
          pierwsze dziecko (10tc), na starania dostaliśmy zielone światełko już na
          Gwiazdkę, ale psychicznie chyba jeszcze na to za wcześnie, przynajmniej na
          dzisiaj tak mam.
          exit.ka - nie czuj się żadneij trzeciej ani dziewiątej kategorii!!! Też mam
          niemęża (sześć lat razem) i jak słyszę o tych planowanych restrykcjach woec
          niemężatych i nieżonatych to coś mi się w środku robi... A "niemężatość" to
          Wasza wspólna decyzja?
          darcia, renate - jak mi się podobało to, co napisałyście o Włoszech i Austrii -
          że tam nie ma takich "schizów" jak u nas, że jak mija 30ka to już w ogóle po
          herbacie. To pokazuje, że my jednak jesteśmy sto lat za Murzynami... Chociaż
          mój gin powiedział mi ostatnio, że jestem "młodziutka" (hi hi) i że tak
          napradwę kobieta w każdym wieku może urodzić zdrowe dziecko, a schizy z egarem
          biologicznym i pośpieszaniem są przesadzone (jak to schizy..)
          Jejku, jak się cieszę, że weszłam na to forum - dotychczas pisałam tylko na
          poronieniu i do Was "nie śmiałam" zajrzeć... Buziakuję serdecznie.
          • edithea Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 28.10.06, 15:20
            A ja zaczęłam własnie 37 rok i też planuję smile To byłoby moje 1 dziecko. Mam masę
            obaw ale jak was czytam to mnie podnosi na duchu. Już myślałam że ja jakieś
            kuriozum jestem wink Byłam z tym pytaniem u ginki ale tak kontrolnie a ta
            konowałka powiedziała mi tylko - to w czym problem, proszę próbować. O badaniach
            się nawet nie zająknęła! Zamierzam wybrać się do dobrego lekarza i zrobić
            wszystkie niezbędne badania. Poza tym obserwuję swój organizm metodą
            termiczno-objawową i wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że mam
            prawidłowy cykl, w każdym cyklu owulacja, prawidłowa faza lutealna. Nic mi nie
            dolega, cytologia II więc powinno być ok smile W rodzinie brak przypadków
            niepłodności i wad genetycznych. Uf smile Pozdrawiam starające się!
            • eligie Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 29.10.06, 18:01
              Trzymam kciuki!! Spokojnie, i nie daj się zwariowaćsmile
    • aba1122 Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 30.10.06, 12:17
      Super dziewczyny że jeśteście...tak jakoś łatwiej że jeszcze ktoś
      tak ,,wiekowy,,jak ja się stara<ha ha> ale naprawdę mi to bardzo pomaga,
      u mnie dziś 16dc więc działam i z niecierpliwością czekam na połowe listopada
      bo na razie dwa cykle w plecy zobaczymy co ten trzeci przyniesie
      Pozdrawiam was
      aba
    • mentafolia Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 01.11.06, 14:53
      Bardzo się cieszę,ze znalazłam ten wątek smile)
      Moze niektóre z Was zakreślą kółko na czole po przeczytaniu ile mam lat..uwaga!
      40 skończone w maju...

      Mam 16-letnią córkę,niemęża od 8 lat i poronienie za sobą ( pusty pęcherzyk).Na
      wiosnę zaliczylismy wpadkęsmile)i po początkowej panice zaczęlismy sie cieszyć,że
      życie podjęło za nas decyzję...na 40 urodziny okazało się,że ciąża sie nie
      rozwija...

      Teraz chyba zaczęliśmy sie starać,bez nerwów,spokojnie,co ma być to będzie.

      Eligie,już lubię Twojego gina za to co powiedział o rozrodczości kobiety smile)

      Pozdrawiam wszystkie i spełnienia marzeń!
    • aba1122 hello mentafolia.... 02.11.06, 10:05
      witaj na wątku , wcale nie padłam jak przeczytałam ile masz lat , sama kiedyś
      mówiłam ze postaram się o dzidziusia ok 40-stki ale jakoś zapragnęłam wczesniej
      no i już się staramsmileciekaw jestem co ten m-c przyniesie(trzeci cykl starań)po
      cichu liczę że może się wreszcie uda, przykro mi z powodu twojej wcześniejszej
      ciązy musisz być teraz dobrej myśli napewno się uda!
      Trzymam kciuki za wszystkie starające!
      • mentafolia dzięki aba 02.11.06, 11:23
        Miło czytać że jednak nie zwariowałam smile
    • evutek Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 02.11.06, 10:40
      Witam, ja co prawda po 30 ale moj niemaż przed 40, srednio mamy 35 lat.Własnie
      niedługo minie rok jak powiedzieliśmy no to HOP, 13 pieknych regularnych cykli,
      z pięknymi pęcherzykami, badania (na których nic sie nie znam i podziwiam z
      jaka łatwoscią przerzucacie się tutaj tymi terminami) wygladaja OK, w normie,
      gin powiedziała ze idealne. USG tez super więc dlaczego nic z tego. Teraz żeby
      nie robić paniki i sie nie stresować wybieramy sie razem do kliniki (tez już 2
      razy to odkadałam bo może sie uda). Wiem ze moze być jescze kilka innych
      przyczyn po mojej i niemeza stronie i tez czasami popadam w ponury nastroj że
      co to bedzie jak cos jeszcze pójdzie nie tak bo niestety coraz młodsi nie
      jesteśmy.
      • mentafolia Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 02.11.06, 11:28
        Cześć

        Nie ma co popadac w stresy,bo to dopiero jest prawdziwa blokada.

        Wiesz kiedy najszybciej zachodzi się w ciążę? Kiedy się nie chce w nią
        zajść...to takie niesprawiedliwe..

        Pozdrawiam,życzę powodzenia i luzu smile)
        • evutek Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 02.11.06, 18:31
          Hej, staram się nie stresować, ostatnio nawet nie mam na to czasu i tutaj
          dłuuugo nie zagladałam. Dodatkowy strs prokreacyjny nikomu dobrze nie służy.
          Ale jestem bardzo racjonalna i niecierpliwa, chociaż nie szleję z powodu kłucia
          wdole brzucha czy ledwo spóżniającego się okresu. 3mam kciuki za nas wszystkie.
          Pozdro.
    • aba1122 Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 03.11.06, 10:15
      Hej kobitki
      Mnie od wczoraj znów jakieś czarne mysli nachodzą ....że znów się nie uda w tym
      m-cusmilejuż jestem zdołowana chociaż do @ 12 dni, kurcze co jest okresy mam
      regularne jak w zegarku co 32 dni od X lat nawet poród tego nie zaburzył, w
      połowie cyklu planowo pobolewania jajnika i brzucha , śluz ok wszystko na oko
      gra a w ciąże od trzech m-cy nie zachodze ? co jest grane? nurtuje mnie jeszce
      jedna rzecz czy można nie mieć owulacji mając te wszystkie symptomy? bo może
      ja jej nie mam? powoli wariuje chyba od następnego cyklu będę stała na
      głowie,,po,,!
      Zwariować można z tym zaciążaniem.
    • wiekowa1 Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 03.11.06, 12:06
      No dobra, na poprawę humoru - moja historia - przed 40-tką, 4 lata starań, w
      zeszłym roku powiedziałam sobie stop - kończę starania bo niedługo zacznę "wiek
      emerytalny". I po 2 tygodniach "wpadłam". Dzisiaj mam piękniutką córeczkę!!!
      Jeszcze nie mówi ale widać że jest inteligentna!!!(bo po starszych rodzicach).
      I tego samego Wam życzę (ewentualnie chłopców).
      • mentafolia Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 03.11.06, 12:19
        Uwielbiam czytać takie wiadomości smile)
        To ile lat miałas jak urodziłaś?

        Pozdrawiam i uściski dla Malutkiej
        • edithea Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 03.11.06, 12:22
          To niesamowite, że takie przypadki tak często się zdarzają smile Eh gdyby ci
          starający się mający problemy potrafili tak przestać się starać i wtedy by
          wpadali smile)) Ile jednak ta psychika może i zaszkodzić i pomóc.
    • wiekowa1 Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 03.11.06, 12:41
      Dodam jeszcze że zaszłam w dniu w którym teoretycznie zajść nie powinnam (kilka
      dni po teoretycznej owu). A jakiś tydzień wcześniej nakupowałam sobie kilka
      opakowań Alwaysów - były w super promocji - taniutkie. No i przeleżały te
      Alwaysy ponad rok w szafie.
      W ciągu tych 4 lat starań dostałam skierowanie do kliniki leczenia
      niepłodności. Nie skorzystałam, bo bałam się badań, bólu, rozczarowań.
      Córeczka jest moim drugim dzieckiem, pierwsze niestety zmarło kilka godzin po
      porodzie z niewiadomych przyczyn (ponoć bakteria, której jednak nie
      zidentyfikowano).

      A wiek to mam taki że mi się gratis badania genetyczne należały!
      A teraz jestem MŁODĄ MAMĄ. I trzymam kciuki za Was (czemu tylko ja w tym wieku
      mam być niewyspanasmile
    • aba1122 Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 03.11.06, 12:48
      Niewiem jak jest z tą psychiką na pewno trochę prawdy w tym jest ....ale tak z
      drugiej strony to ja gdybym nie zaczęła działać w tym kierunku to bardzo wątpie
      czy w ogóle bym kiedykolwiek zaszła w ciąże , od 2 lat się niczym nie
      zabezpieczam ale i nie staram, nawet można powiedzieć że uważałam moze aż nie
      tak do przesady żeby całe dni płodne się nie sexić ale trochę tak, więc tak na
      zdrowy rozum już dawno powinnam wpaść i teraz dodatkowo trzy m-ce starań i nic
      ciąży jak nie było tak nie ma. U mnie też nie jest tak że ta ewentualna ciąża
      to będzie ogrom szzczęscia i radości to będzie meeeega duży stres przez całe 9
      m-cy i nawet teraz jak w niej myślę to podświadomie strasznie się jej boję(tzn
      tego co mnie w niej czeka)po prostu pragnienie posiadania dziecka wygrało ze
      strachem smile dlatego ja nie mogę nic odpuszczać ja muszę się starać!
      Dziewczyny a może któraś z Was czeka na @ w połowie listopada tak jak ja ?
      będzie razem łatwiej!
      aba
      • mentafolia polowa listopada 03.11.06, 18:07
        Aba,ja się spodziewam małpy 14 listopada.Jak przyjdzie będę smutna,jeśli nie
        przyjdzie będę w stresie jak cholera.Sama nie wiem czego chcę winkNiedojrzała
        jeszcze jestem czy jak?...
        • katka30-19 Re: polowa listopada 03.11.06, 19:41
          Dziewczyny,kilka linijek wczesniej pisałam,że zaczynam się starać.I chyba są
          efekty @ nie przyszła więc zrobiłąm bete-wynik 120.Chyba nie powinnam mieć
          złudzeń co?
          • mentafolia Re: polowa listopada 03.11.06, 20:29
            no to hurra!
            Długo się staraliscie?
    • aba1122 Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 04.11.06, 13:32
      katka-gratuluję wg mnie to z tą betą jesteś w ciąży! super pisz jak się czujesz
      i czy masz jakieś objawy,wiesz że Nas tu wszystko strasznie interesujesmile
      mentafoli- fajnie, będziemy razem czekać w połowie listopada , będzie razniej
      widzę że ty tak jak ja nie możesz sobie poradzić z emocjami-chciałabym a boję
      się w naszym wieku to chyba normalne że nie umiemy iśc tak na żywiołsmile
      Pozdrawiam Was i trzymam kciuki za wszystkie starajace się
      aba
      • katka30-19 Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 07.11.06, 06:55
        Dziewczyny byłam u lekarza,macica rozpulchniona wskazuje na wczesna
        ciąże.Troche pobolewa mnie brzuch w dole,ale ponoć to normalne na
        początku.Chociaż lekarz powiedział mi,że to jest zagrożnie.Dostałam w razie "W"
        Duphaston.Jestem na zwolnieniu.
        Acha był to mój pierwszy cykl starań.Odkąd wiem nie mogę spać w nocy,odsypiam
        wszystko w ciągu dnia.
      • katka30-19 Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 07.11.06, 06:56
        Acha i jeszcze jedno ok 10 tc mam dostać skierowanie na badania genetyczne,niby
        wysyłaja kobiety po 35 roku życia,ale ten lekarz praktykuje od 30rż.
        • mentafolia Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 07.11.06, 09:17
          Badania genetyczne zawsze mozna zrobić,tyle,ze po 35 r.ż. masz je za darmo.
          Gratuluję,ale ja jak zaciążę to pójdę do gina najwcześniej w 7 tc,nie widze
          sensu wcześniejszej wizyty.

          pozdrawiam
    • mentafolia ku pokrzepieniu naszych serc 07.11.06, 09:12
      Dziewczyny,znalazlam ten wątek na CiP,wklejam go tutaj,mnie on podbudował:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=51659671&v=2&s=0
      pozdrawiam
      • eligie Re: ku pokrzepieniu naszych serc 07.11.06, 23:55
        Wątek jest super, fajnie że go tu wkleiłaśsmile)
        • mentafolia Re: ku pokrzepieniu naszych serc 08.11.06, 09:54
          Bardzo lubię ten wątek,czytałam juz kilka razy ha ha smile)
    • aba1122 Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 08.11.06, 10:55
      Hej kobitki
      mentafoli - wątek super miło czytać
      kate- to fajowo że udało Ci się w pierwszym cyklu ja teraz czekam na efekty
      trzeciego cyklu....
      tak w ogóle to ja juz sama nie wiem co chcę od życia? teraz gdy czekam na @ to
      zaczynam się bać że jak jednak będę w ciązy to czy dam radę to wszystko
      przejść ,strresy, szpital,komplikacje ,kurcze ten konflikt mnie dobija jak ja
      dam radę ? nerwy mnie pewno wykończą , całe szczęscie że mam starszą córkę i
      ona mi da siłę i ,,kopa,, nie będę miała czasu się roztkliwiać nad sobąsmilea z
      drugiej strony wiem że jak dostanę okres to znów będę zawiedziona że nie
      wyszło....i co ja mam ze sobą zrobić? Czy Wy też macie takie wachania nastrojów
      że chciałybyście ale się boicie?
      Aba
      • mentafolia Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 08.11.06, 11:26
        No toz pisałam,że mam ten sam problem.Chociaz powiem Ci,że jak czytam o takich
        juz djrzałych mamuskach to utwierdzam sie w przekonaniu,że jednak bardzo bardzo
        chcę..

        Jesli zas chodzi o dawanie sobie rady to zupełnie się tego nie obawiam,bo wiem
        że kiedy na swiecie pojawi się malutki człowiek to wszystkie problemy i obawy
        pójdą się paść smile)

        Aba,masz juz jakieś ...objawy? smile)) bo ja niestety nie...
    • aba1122 Mentafolia... 08.11.06, 12:04
      u mnie dziś 26dc jeszcze tydzień do okresu..zobaczymy?
      z objawów ciążowo-okresowych mam pobolewanie brzucha jak na @ od tygodnia albo
      i dłużej , no i tak mi ,,mokro,,też od tygodnia i tylko to nie daje mi spokoju
      bo nigdy czegos takiego nie miałam,właściwie w okolicach owu miałam ostatnie
      takie mokre dni a potem już posucha.....piersi mam takie srednio wrażliwesmile
      juz nie chcę się nakręcać bo w pierwszzym m-cu starań było mi jeszcze dodatkowo
      niedobrze(tylko bez śluzu)a jednak okres dostałam więc teraz czekamsmile
      wiesz,ja nie boję się tego co będzie jak dziecko już będzie na świecie bo dam
      sobie radę ja się cholernie boję tej ciązy z komplikacjami tych
      transfuzji,badań, kurcze dlaczego akurat ja musiała się załapać na 1% ciąż z
      konfliktem? jakie to niesprawiedliwe.....
      a Ty masz jakieś objawy?kiedy masz dostać okres bo ja 15.11.
      asia
      • mentafolia Re: Mentafolia... 08.11.06, 13:40
        @ ma być 14 - 15 listopada.
        Objawów zero, raczej ciąży sie nie spodziewałam.Gdybym zaszła byłby to mały
        cud..

        Przy konflikcie musisz mieć transfuzję ? Nie znam się na tym szczerze
        mówiąc,jak to jest? Czy ma znaczenie fakt,które to dziecko?
    • aba1122 Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 08.11.06, 15:16
      Wiesz miałam zaszczyt mieć konflikt już w pierwszej ciąży(1%szans) mamy z mężem
      wybitną niezgodnośc i rh i grup głównych , a transfuzje miałam 4 w ciąży i
      córka dwie po urodzeniu , jestem po badaniach genetycznych i niestety nie mam
      szans na dziecko rh- także konflikt taki sam albo dużo silniejszy mam w drugiej
      ciązy murowanysmiledługo myślałam czy ryzykować (8 lat) ale w końcu zdecydowałam
      że próbuje co będzie to bedzie, tak się pocieszam że w końcu córkę 8 lat temu
      uratowali i jest zdrowym dzieckiem także może to drugie też ?
      Bardzo w to wierzę tak właściwie to tylko ta wiara mnie trzyma przy życiu i to
      żeby nigdy nie mieć do siebie pretensji że nie zaryzykowałam powalczyć o to
      drugie dzieciątkosmile także teraz trochę mnie rozumiesz i moje obawy tak myslę ?
      dlatego tak Wam smędze....
      Asia
      • mentafolia Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 08.11.06, 19:42
        Eeetam,zaraz smędzę smile)Gadaj tutaj wszystko,ja chętnie poczytam,inne dziewczyny
        pewnie też.

        Teraz juz rozumiem Twoje obawy,bardzo Ci współczuję.Myślałam,że jest jakis %
        nadziei,ze obędzie się bez szpitali,transfuzji itd.Będę trzymała kciuki za
        Ciebie i przyszłe dziecię.

        Ja tez mam swiadomość,że jesli nie teraz to kiedy?A córka jest z poprzedniego
        związku.Z moim obecnym m jesteśmy juz prawie 8 lat,on nie ma dzieci,a wiem,ze
        bardzo pragnie.Ja zreszta też.Wiosenna wpadka była dla nas trochę szokiem ale w
        końcu cieszylismy sie jak dzieci...do polowy maja...
        No i teraz chcemy juz świadomie,tylko kurcze ten wiek...boję się..
    • aba1122 mentafolia 09.11.06, 09:19
      Cześc
      teraz ja Cię popocieszam, zobacz ile znanych kobiet aktorek spikerek decyduje
      się na dziecko grubo po 30-tce, często gęsto to ich pierwsze dziecko ja tak
      sobie myslę że w tej chwili przy takim postępie medycyny nie ma się czego
      obawiać, jesli tylko czujesz się fizycznie w miarę dobrze i wiesz ze dasz radę
      to nie ma na co czekać, mój gin mówi że w wbrew pozorom to młode kobiety rodzą
      dzieci z chorobami genetycznymi i innymi bo wiek tak naprawdę ma małe znaczenie
      głównie chodzi o predyspozycje i same błędy przy zapłodnieniu które zdażają się
      u wszystkichsmilepamiętam jak urodziłam córkę to na oddziale leżały trzy
      dziewczyny dużooo odemnie młodsze miały może ze 20-22 lata i dwie miały dziecko
      z Downem a jedna z wodogłowiem,takze widzisz że wiek aż tak do końca nie jest
      istotnysmiletrzeba byc dobrej myśli,a bierzesz jakies witaminki?
      • mentafolia Re: mentafolia 09.11.06, 17:59
        No wiem,że babki rodzą dzieci nawet w "takim" wieku smile tylko ja czasami mam
        problem z pozytywnym myśleniem smile

        Jeśli chodzi o statystykę wad genetycznych to też gdzies czytałam o tym,ale
        myślę,że te liczby są nie do końca prawdziwe.Przecież mlode kobiety dużo,dużo
        rzadziej robią badania genetyczne i moze z tego własnie powodu statystycznie
        częściej rodzą dzieci z wadami?No nie wiem,zupełnie nie mam ochoty teraz sie tym
        zajmować...

        Biorę folik,staram sie dobrze odżywiać,wysypiać i nie stresować i różnie mi to
        wychodzi smile
        Z czasów ciąży zostało mi jeszcze mega duże opakowanie Prenatalu i myślałam czy
        nie zacząć go brać,jednak doszłam do wniosku,że nie będę się szprycowała
        witaminami "na wszelki wypadek".

        Jak u Ciebie z objawami? Cos się dzieje?

        Poznałam dzisiaj kobieę,która urodziła pierwsze dziecko w wieku 43 lat i uznałam
        to za dobry znak hi hi
    • aba1122 Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 09.11.06, 21:38
      Wiesz u mnie to dalej tak naprawdę nic się nie dzieję brzuch boli jak bolał od
      10 dni minimum,piersi też są takie sobie nie mam w ogóle przeczuć , byleby do
      środy bo nie mam zamaru nic wcześniej testować.
      Trzymam za Nas wszystkie kciuki.
      A co my tu tylko we dwie piszemy bo taka cisza?
      • mentafolia Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 09.11.06, 22:04
        aba1122 napisała:
        > A co my tu tylko we dwie piszemy bo taka cisza?

        może pozostałe dziewczyny pozaciążały i przeniosły się na inne forum ?smile)
        Halo! Kobiety,odezwijcie się!

        Aba,był dzisiaj u mnie mój brat i stwierdzil "chyba ci cycki urosły ".Poleciałam
        zaraz do łazienki oglądać,ale z bólem stwierdziłam brak zmian..chyba zaczynam
        sie nakręcać...

        • wiekowa1 Re: dla starających się przed 40- czy jest ktoś j 10.11.06, 09:46
          A bo co po niektóre stateczne babeczki o tej porze śpią. Bo np. kilkanaście
          miesięcy temu "wpadły" i teraz mają oczy na zapałki. Chodzą spać z kurami a
          wstają skoro świt przed wschodem słońca. Na szczęście niedługo emerytura i w
          końcu się wyśpię.
          Czego i Wam życzę (mówię oczywiście o niewyspaniu w związku z ząbkowaniem)!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja