negatywne przeczucia

20.09.06, 17:33
staramy się z mężem o dzidzusia juz od pół roku i nic sad trafialiśmy kilka
razy na pewno na dni płodne (po obserwacji śluzu) a mimo to nie udało się...
za każdym razem jak dostaję @ myślę że w przyszłym miesiącu się na pewno uda
i zawsze klapa sad teraz znowu przytulanko było dzień przed jajeczkowaniem
(tak przypuszczam bo miałam śluz płodny i bolał mnie jajnik) i jakoś nie mam
ani cienia nadzieji ze się udasad już zaczynam w ogóle tracić nadzieje...
staram sie nie mysleć o tym ale tak całkiem sie nie da... jak uważacie co
może być przyczyna tego że pomimo trafiania w okolice dni płodnych za każdym
razem nic z tego ??? P.S. teraz jestem około 8-10 dni przed @i mogło dojść do
zapłodnienia około 12-17 ale jakoś nie chce mi się wierzyć że się uda...
podpowiedzcie...
    • ivi9 Re: negatywne przeczucia 20.09.06, 19:54
      Cześć.
      Staram się ciut dłużej, bo o 2 cykle, ale też powoli cięzko mi być optymistką.
      Szykuję się już do lekarza. Chociaż kupiłam dziś testy owulacyjne pierwszy raz i
      zamierzam w kolejnym miesiący się tym posiłkować. Trzymam kciukikiss
      • iniulka Re: negatywne przeczucia 20.09.06, 20:04
        i ja się do Was dopisuje!
        Ej no ale w końcu musi się udać!
        Wyczytałam że październik jest najpłodniejszym miesiącem w roku wink
        To mnie pocieszy jeśli znowu będzie klapa wink
        kurcze tylko czym później będe się pocieszać?
        • ziabunia84 Re: negatywne przeczucia 23.09.06, 20:42
          DZIEWCYNY głowa do góry damy radę !!! Życę fasoleczki w październiku wink !!!
    • lidek0 Re: negatywne przeczucia 23.09.06, 21:03
      Pojawienie się fasolki zależy nie tylko o trafiania z przytulaniem w dni
      płodne, zależy od poziomu hormonów, stanu nasienia. Nie wiem jakie badania
      robiaś przed rozpoczęciem starań, ale warto sprawdzić hormony, choroby
      odzwierzęce, chlamydię, pomonitorować cykle. Po roku nieudanych starań warto
      sprawdzić stan nasionek i drożność.
Pełna wersja