Nie potrafie sie juz cieszyc z innych szczescia

23.10.06, 14:11
Czesc Dziewczyny.
Bardzie dziekuje za to forum, czytam je namietnie dosc dlugo. Czasami przerywam by - jak tu mowicie - nie nakrecac sie.

Mam 28 lat, od roku sie staramy. Hormony ok, nasienie wystarczajace. Cykle 32 dni. Byc moze czeka mnie laparo. Jestesmy z Warszawki. To taka krotka, tematyczna moja charakterystyka smile

Dzis jednak kiedy dostalam @, idac do sklepu i rozmyslajac, ile jeszcze bedzie nam trzeba czekac, spotkalam kolezanke ktora spodziewa sie dziecka.
Z pelna radoscia mi to opowiadala i jeszcze o 3 z naszej klasy z LO ktore tez sa w ciazy. Gratulowalam, usmiechalam sie, ale jestem zla na siebie ze nie potrafie juz cieszyc sie ich radoscia, bo tak naprawde wkurzam sie na siebie, ze sie nam nie udaje, ze zazdrosc nie jest mi obca.
Z gory przepraszam, za zakwaszanie srodowiska, ale wieze, ze to forum wlasnie jest po to by sie wspierac, wiec prosze Was, dajcie mi opieprz, albo troche otuchy bym mogla wyzwolic sie z tych mysli.
Sciskam Was
fiumicino
    • pepperann Re: Nie potrafie sie juz cieszyc z innych szczesc 23.10.06, 14:47
      Rozumiem Cię świetnie. Ostatnio miałam spotkanie mojego roku ze studiów i
      wcześniej na forum internetowym głównie wszyscy pisali ile mają dzieci, w jakim
      wieku i wysyłali ich zdjęcia. Strasznie się stresowałam, że nie pójdę w ogóle
      na spotkanie, bo zaraz ktoś się spyta, czy mam dzieci i dlaczego nie itp. (Ale
      poszłam i było fajnie).

      Ja sobie powiedziałam: STOP. Od tego, że inni mają dzieci, Tobie nie ubędzie.
      Serio. To nawet inna sytuacja, niż jak nie masz faceta, a wszyscy dookoła
      zakochani. Wtedy rzeczywiście każdy zajęty facet zmniejsza Twoje szanse wink)).

      Pozwalam sobie na wściekłość i wkurzenie, jak ktoś się wtrąca, zadaje
      niedyskretne pytania, albo obnosi się ze swoim macierzyństwem w sposób już
      absolutnie nieznośny, w stylu "dopiero jak będziesz miała dziecko, tak jak ja,
      to poczujesz się prawdziwą kobietą, ateraz to w ogóle nic nie rozumiesz". Ale
      zazdrość o ciążę i dzieci innych - staram się surowo zwalczać. Na pewno
      niedługo Tobie też się uda zajść i będziesz przeszczęśliwa i wtedy też nie
      bęzie fajnie, jak jakaś miła koleżanka się od Ciebie odsunie i nawet nie
      będziesz wiedziała, dlazcego.
      • sylpal13 Re: Nie potrafie sie juz cieszyc z innych szczesc 23.10.06, 14:51
        ja poroniłam 3 miesiace temu, rodzina wiedziała o ciąży, kilka dni temu
        dowiedziałam sie że jedyna siostra mojego meza, która ma już dwoje nastoletnich
        dzieci jest w ciąży. Dostałam ataku płaczu, ja jej nie bronię ani nie żałuję,
        ale nie potrafie sie cieszyc, nie potrfie tego nawet wytłumaczyć. oficjalnie
        nawet niew wiem że zaciążyła, bo nie wiedzą zapewne jak nam powiedzieć, a my
        wiemy ale nie wiemy jak im powiedzieć że wiemy, skoro oni nie mówią, bo może
        nie chcą mówić, na razie. pogmatwane to, ale rozumiem was doskonale.
    • alex74 Re: Nie potrafie sie juz cieszyc z innych szczesc 23.10.06, 15:27
      Droga fiumicino.Bardzo dobrze Cię rozumiem.Jestem w podobnej sytuacji,ale
      jeszcze póki co ,to potrafię się cieszyć zs szczęścia innych .Skoro ja nie mogę
      zajść teraz ,to dobrze ,że chociaż komuś się udaje.Nie jeden raz przez kogoś
      byłam zła i zarazem smutna,ale to ija.Potrafię jeszcze sobie to przetłumaczyć
      ,ale pewnie niedługo i moje argumenty się skończą.Ja straciłam już dwie
      ciąże,ale wiem ze i na mnie kiedyś przyjdzie czas ,żeby usłyszeć te pięne
      słowa;mama.Tobie też się uda -zobaczysz ,że wszystko się ułoży.Życzę Ci dużo
      siły ,żebyś mogła przez to przejśc i dopiąć swego.Wkońcu kiedyś dla każdej z nas
      nadejdą piękne chwile -matczyne.I jeszcze jedno.Pare dni temu jak zaczęłam nowy
      wątek na naszym forum (nie bardzo optymistyczny-bo przyszła ta cholera @)też się
      użalałam i przepraszałam za zaśmiecanie i wtedy jedna z forumkowiczek mnie
      ochrzaniła smile za to ,że ja przepraszam,więc i ja teraz Ciebie ochrzanie wink
      ,żebyś nie przepraszała,bo wkońcu po to tu jesteśmy,żeby wysłuchać i pocieszać
      jak jest taka potrzebasmile Ściskam Cię mocno i pozdrawiam .Głowa do góry smile Będzie
      dobrze.Buziaki Alex74
      • fiumicino Re: Nie potrafie sie juz cieszyc z innych szczesc 24.10.06, 12:23
        Bardzo, bardzo dziekuje. Powalilyscie mnie tymi slowami.
        Fakt, ze jest to forum, ze nadajemy na podobnych falach, ze mamy doly i gory, wiadomo - roznie bywa: ale zawsze jestesmy razem- to wielka moc.
        Najpiekniejsze, ze przeciez sie nie znamy, a mozemy sobie pomoc jak nikt.
        Bardzo Wam dziekuje jeszcze raz i trzymam kciuki.
        fiumicino
        • korneliap Re: Nie potrafie sie juz cieszyc z innych szczesc 24.10.06, 13:08
          wiesz co ja mam 2,5 letnia córeczkę ale jakoś nie udaje mi się zajść w 2 ciąże
          a bardzo tego chcę.

          I widzę ze mam tak samo Jak widzę ze ktoś ma dwójkę lub więcej dzieci to
          zaczynam być zazdrosna.
          A najbardziej chyba jestem zdołowana ze ktos nie chciał mieć wiecej dzieci a ma
          a ja chcę bardzo i znów klapa
    • szyszka39 Re: Nie potrafie sie juz cieszyc z innych szczesc 24.10.06, 14:15
      Doskonale cię rozumiem. Ja to po mału nie mam problemu z udawaniem radości ,z
      ciąży kol. one mnie po prostu zaczynają unikać i nie kryją tego. Wczoraj
      usłyszałam że kol nie ma ochoty się ze mną spotykać bo w pełni nie może się
      cieszyć ze swojej jak mnie widzi! i co wy na to powiecie? Przecież jka jej nic
      nie zrobiłam więc o co chodzi? Czym sobie na to zasłużyłam?
    • olla8 Re: Nie potrafie sie juz cieszyc z innych szczesc 24.10.06, 15:32
      Doskonale Cię rozumiem. Ja już chyba nie mam bezdzietnych koleżanek. Chyba
      jestem pierwszą która zaczęła starania i będę ostatnią której się uda ( o ile
      się uda). Owszem w czerwcu udało mi się zobaczyć dwie kreseczki, ale moja
      radość nie trwała długo. Na dodatek moja dobra koleżanka poprosiła mnie bym
      została matką chrzestną jej dziecka. Głupio mi było odmówić, ale ona mogła się
      domyślić, że nie jest mi łatwo w obecnej sytuacji. Powiem szczerze, że cała ta
      sytuacja bardzo mnie stresuje. Mam żal do całego świata.
Pełna wersja