pierwsze prawdziwe próby

31.10.06, 17:18
wyliczone dni płodne i spróbowaliśmy, w sumie to mężowi nie mówiłam nie
chciałam go stresować, wystarczy że ja przeżywam, tak ponoć lepiej,
zobaczymy. Nie wiem czy też tak macie ale ja jak teraz uda się to nikomu
oprócz męża nie powiem. Poprzednio już po drugim teście wszyskim
powiedzieliśmy, a potem po poronieniu wszyscy mówili, że im przykro itd, dla
mnie to było jeszcze bardziej ciężej. Powiem dopiero później, dużo później.
Szkoda mi że to już nie będzie taka czysta radośc jak przy pierwszej ciąży,
ale trudno, chciałabym żeby nam się jak najszybciej udało. Mam nadzieję, ze
tak właśnie będzie!
    • kuleczka44 Re: pierwsze prawdziwe próby 31.10.06, 17:21
      Trzymam kciuki zeby sie udalo!
      Powodzenia!
      • clo2 Re: pierwsze prawdziwe próby 31.10.06, 17:23
        Ja tez tak mowie ze jak ie uda to przez 3 miesiaca ani mru mru, dopiero potem
        jak juz bede spokojniejsza.
    • kuleczka44 Re: pierwsze prawdziwe próby 31.10.06, 17:26
      Ja bym pewnie nie wytrzymala 2 miesiecy nie mowiac nikomu wink))
      Ale zgadzam sie ze tak by lepiej bylo.
      • sylpal13 Re: pierwsze prawdziwe próby 31.10.06, 17:39
        lepiej bo mi jakoś głupio było, że wszyscy się użalają i myślą och jaka szkoda,
        moze to dziwne, mężuś sied ziwi, ale ja tak mam, nadal, aż boję sie że spotkam
        kogoś kto jeszcze nie wie że poroniłam
    • lidek0 Re: pierwsze prawdziwe próby 01.11.06, 19:23
      Tym razem musi się Wam udać. A z tym mówieniem to chyba tak jest, że za
      kolejnym razem nie chcemy się spieszyć z ogłaszeniem dobrych wiadmości. Ja
      powiedziałam na początku 4 miesiąca, ciążko było ukryć jak np. ktoś prosił nie
      o podniesienie czegoś ciężkiego.
    • baska2222 Re: pierwsze prawdziwe próby 02.11.06, 09:05
      hej
      Ja wlasnie wczoraj (dopiero!)poinformowalam rodzine o ciazy, doskonale Cie
      rozumiem, u mnie to moja pierwsza ciaza, ale czekalismy na nia 3 lata...nie
      chcialam powiedziec nikomu zanim nie mina te pierwsze 3 m-ce. Nie wyobrazalam
      sobie jak by to bylo gdybym powiedziala, wszyscy sie ucieszyli, a potem cos by
      sie stalo.
      Oczywiscie wiadomo ze z koncem 3mca zagrozenie nie mija, ale jest zdecydowanie
      mniejsze, dlatego uwazam ze warto poczekac.
      A propos ukrywania to ja mialam problem bo wiecznie byly jakeis imprezy w
      rodzinie, gdzie byl alkohol, a ja raczej lubilam wypic dobre winko, na
      szczescie jestem kierowca i wozilam mezawink.
      Wczoraj okazala sie ze nikt nawet nie przypuszczal.smile
      pozdrawiam i zycze owocnych probsmile
    • sylpal13 Re: pierwsze prawdziwe próby 02.11.06, 15:12
      chyba nici, bo suchutko a czytałam że powinien cały czas po owulce być śluz,
      brzuch troche pobolewa ale to raczej z nerwów, piersi bez zmian, trudno,
      spróbujemy następnym razem, ale przykro mi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja