anne9
18.11.06, 10:49
Wlasnie wrocilam z badan, z wynikami nasienia meza. Pani ktora te badania
robila powiedziala ze wyniki sa bardzo slabe...

Nie wiem czy to ona nie
miala taktu, czy to ja jestem nadwrazliwa, ale jak tylko od niej wyszlam
rozplakalam sie. Nie wytrzymalam. Ciagle tylko slysze jej slowa, ze "taki
mlody mezczyzna a tak malo ma plemnikow, i jeszcze ruchliwość tylko 75%"...
Ja z kolei mam hormony w normie, ale tym nie potrafie sie teraz cieszyc.
Przejrzalam kilka stron z normami nasienia i zglupialam, czy one naprawde sa
takie slabe, zeby mojego M zalowac? Czy nie mamy szans? Pomozcie , prosze. Do
gin mialam pojsc dopiero za jakies 2tyg.
Podam Wam wszystko co mam wypisane:
objetosc - 5,2 ml
konsystencja - średnio gęsta
barwa - mleczna
pH - 8,0
ruchliwość - 75%
ilość plemników w 1 ml - 36 250 000 (hipozoospermia)
leukocyty - 2400 w mikrol.
erytrocyty - 1200 w mikrol.
makrofagi - pojedyncze
Moze wiecie jaki wplyw ma konsystencja i co oznaczaja te ilosci leukocytow,
erytrocytow. A makrofagi? Prosze, napiszcie, bo ja juz nie wiem co myslec.
Tak bardzo mi smutno i zle... Co zrobic zeby poprawic te wyniki?