pelnanadzieii
03.01.07, 09:09
Kochane, wiele z Was zna moją historię

UDAŁO MI SIĘ!!!
Pokrótce opisze dla nowych lub tych, które nie wiedzą o mnie prawei nic.
Otóz, staraliśmy się ponad 2 lata. W grudniu po bezowocnych staraniach zrobiliśmy badania. U mnie hormony ok, owulacja ok. Został mąż i co się okazało. Wyniki tragiczne, kwalifikowały się do InVitro...ilość plemników 5,9 mln/ml, w ejakulacie 17,6 mln/ml. Ruch klasy A tylko 5%, prawidłowa budowa tylko 10%. Doła miałam przez około 2 dni...a potem nie wiem skąd narodziła się we mnie wiara, że zajdę w ciąże naturalnie.(Tak na marginesie chodziłam do zilearza, piłam zioła na uregulowanie okresu i maż dostał zioła na nasienie. Wierzę w nie, jeśli ktoś chce namiary na te ziółka, mam nr mieszanek i telefon, gdzie można je zamówić. Jeśli by ktoś chciał prosze o maila na pocztę).
Test zrobiłam 6 dni po terminie @. II kreseczka pojawiła się po kilkunastu sekundach. Byłam u gina, 6 tydzień

))) To niemal CUD. Jestem najszczęśliwsza na ziemi. Teraz drżę o moje maleństwo, ale wierzę, że będzie dobrze i w sierpniu zostaniemy szczęśliwymi rodzicami. Wam wszystkim także życzę tego CUDU w Waszych brzuszkach. Tylko trzeba wierzyć

Pozdrawiam serdecznie i życzę spełnienia marzeń w Nowym Roku.