Czy Wam też się zdarza zwątpić??

31.01.07, 12:14
Staramy się od 15 miesięcy. I co? Wielkie nic! Z ziołami i bez, z mierzeniem temperatury, testami owulacyjnymi, z celowaniem i wyluzowaniem... Skutek ciągle taki sam - żaden sad Ostatnio przyłapuję się na tym, że nie pamiętam o foliku, bo przecież i tak nam się nie udaje. Kiedyś, kiedy miałam nadzieję, łykałam co dzień, bo przecież mogłam zajść w ciążę np. za miesiąc. Teraz nie mam takiej nadziei. Zaczęłam starania, jak jeszcze nie pracowałam. Pamiętam święte oburzenie, kiedy pytałam (teoretycznie) czy będzie mi się coś należeć, jak zajdę w ciążę w pierwszym czy drugim miesiącu pracy. Teraz mam już umowę na stałe - i co z tego? Dziewczyny z którymi startowałam tulą już swoje Maleństwa (pozdrowienia dla Monjan), a ja?? W tym miesiącu miałam iść z wynikami do lekarza, ale nie widzę sensu sad Tak mi dzisiaj źle. Tak strasznie zazdroszczę tym co mają swoje Skarby. nie widzę dzisiaj żadnej nadziei. Sorry, że tak przynudzam, ale musiałam się komuś wypłakać. Może przeniosę się na forum "niepłodność" bo po 15 miesiącach chyba można ją już podejrzewać ...
    • asia_b5 Re: Czy Wam też się zdarza zwątpić?? 31.01.07, 12:53
      Jak czytam twoj post, to troche mi lzej na duszy, bo widze, ze nie tylko ja mam
      takie dni. Moje starania narazie licza 9 miesiecy. Wszystkie dziewczyny na okolo
      mnie zachodza w ciaze (dwie szwagierki, dwie kolezanki, a dzisiaj sie
      dowiedzialam ze trzeciej @ spoznia sie 2 tygodnie i sie martwi, bo nie jest
      mezatka). Jeszcze pare dni temu bylam totalnie zalamana, kiedy pojawila sie u
      mnie kolejna niechciana @. Potem doszlam do wniosku, ze jesli nie przestane tak
      do tego podchodzic to zeswiruje, wiec poczulam sie troche lepiej. A dzisiaj
      kolejny dół. I tak w kolko.
      Nie wiem, moze juz taki nasz los smile. Wiem, ze nie mozemy tracic nadziei. To
      forum jest dla mnie wielkim oparciem, gdyby go nie bylo to chyba bym naprawde
      oszalala. Chociaz z drugiej strony to przykre, ze az tyle jest nas "starajacych
      sie". Cos Komus nie wyszlo w planowaniu tego świata.
      Jutro musi nastac lepszy dzien, uwierzmy w to!!!
      Pozdrawiam i nie przenos sie na "nieplodnosc", napewno nie jest tak zle.
      • katty26 Re: Czy Wam też się zdarza zwątpić?? 31.01.07, 13:42
        Powiem Ci, że tak naprawdę to chyba nie ma większej różnicy - 9 czy 15 miesięcy. Każda @ tak samo boli. Staram się zająć myśli czymś innym. Teraz sobie wymyśliłam ślub kościelny (mamy tylko cywilny) i zamiast grzebać po stronach dla starających się, grzebie po stronach z sukniami ślubnymi smile Ja po prostu należę do osób, dla których życie nie ma sensu bez dziecka, a praca to tylko środek do zapewnienia przetrwania. I nagle okazało się, że skończyłam studia, mam stałą pracę i ... brak jakiegokolwiek celu w życiu poza dzieckiem! Kiedyś myśleliśmy "oby tylko skończyć studia", potem "oby dostać pracę", a teraz czuję pustkę i poza dzidziusiem nie mam do czego dążyć. Żyjemy z dnia na dzień, obrastanie w rzeczy nigdy nie sprawiało nam należytej satysfakcji wink nawet napisałam na forum "niepłodność" ale zanim się wywnętrzyłam... to mnie wylogowało smile Także chyba przeznaczenie każe mi tu zostać big_grin Pozdrawiam Cię cieplutko i dzięki za odpowiedź ( ato sukienka która baaaardzo mi się podoba tongue_out
        www.biancaneve.com.pl/index.php/pl/gallery/2/45 )
        • asia_b5 Re: Czy Wam też się zdarza zwątpić?? 31.01.07, 14:04
          Mysle, ze to dobry pomysl znalezc sobie temat zastepczy. Chociaz, nie sadze ze
          mozliwe jest tak do konca przestac myslec o dzidziusiu smile
          Moim tematem zastepczym jest budowa domu, tylko ze teraz w sezonie zimowym nie
          ma co o tym myslec. Na wiosne, owszem znajdzie sie cos do pracy smile Ale co mi z
          tego domu jak bede w nim sama z mezem (i pewnie psem).
          Wszystko mialo byc inaczej. Planowalismy przeprowadzic sie do siebie na
          najblizsza jesien, kiedy dzidzius troche podrosnie, a ja wroce do pracy po
          urlopie macierzynskim. Wczesniej w wychowaniu mieli pomoc moi rodzice, u ktorych
          mieszkamy. Akurat pomogli by mi przetrwac ten pierwszy okres po przyjsciu
          dziecka na swiat 3-4 miesiace. A tu widzisz nic nie wyszlo z naszych planow.
          Ja tez jestem taka osoba, dla ktorej najwazniejsza jest pelna rodzina, maz, zona
          i dzieci, cala reszta to tylko dodatki. Ale Bóg nie chce dac mi sie sprawdzic w
          roli matki.
          Chcialabym, zeby nam wszystkim sie udalo i co miesiac staram sie myslec, ze tak
          wlasnie bedzie, bo coz innego pozostalo...
          P.S. Suknia piekna. Ja mam dla Ciebie taki scenariusz: zaplanujecie slub
          koscielny ze wszystkimi szczegolami, wybierzecie termin, zamowicie sale,
          orkiestre itd. Kupisz wymarzona suknie... a potem urosnie Ci brzuch i sie w nia
          nie zmiescisz... Ale krawcow dzisiaj pod dostatkiem, wiec tego wlasnie Ci zycze
          z calego serca.
          Pozdrawiam!
          • lusiasia Re: Czy Wam też się zdarza zwątpić?? 31.01.07, 19:48
            a maz zrobil badania? ja po okolo 1,5 roku mialam juz "zaproszenie" do kliniki
            nieplodnosci i bylam po podstawowych badaniach

            oczywyscie moze wam sie "po prostu" tez nie udawac, znam takie przypadki z zycia
            i z forum, ze po 2-3-4 latach nagle sie udalo naturalnie

            ale tego nikt nie wie, jak bedzie i kiedy sie uda ( i jak)
            15 miesiecy to juz jest sporo czasu
    • anais_de_loin Re: Czy Wam też się zdarza zwątpić?? 31.01.07, 22:16
      katty ...wiele tu jest takich, moze cie to pocieszy..zaczelam sie starac jakos
      z monjan, fairycharlotte i cala reszta,
      tez mam momenty zwitpienia, lekarz kazal mi barc luteine na wszelki wypadek ale
      od 4 miesiecy brania jej nic to nie daje i wtym miesiacu odpuscilam bo zle sie
      po niej czuje, do piersi nie moge sie dotknac, tez mam moment zwiatpienia ale
      zajelam mysli czyms innym, zaczne walke po 2 latach staran, jesli sie nadal nie
      uda...
      pozdrawiam cie serdecznie i rozumiem doskonale zle nastroje
      • helka06 Re: Czy Wam też się zdarza zwątpić?? 31.01.07, 22:38
        A ja myślę, że może dzidziuś chce Ci dać szansę abyś założyła tak piękną suknię
        i wyglądała w niej bajkowo. Abyś miała piękne zdjęcia ze ślubu kościelnego,
        które kiedyś będzie razem z Tobą oglądało i Cię podziwiało, jaka byłaś piękna!
        I żebyś mogła w tę noc tańczyć do woli, skakać, wywijać nogami bez obway, żeby
        mu nie zaszkodzić. Trzymaj się, nie poddawaj. Uda się.
        • zojkam Re: Czy Wam też się zdarza zwątpić?? 01.02.07, 19:52
          Rany jak czytam twojego posta to normalnie jakbym siebie słyszała. Wiem jak Ci
          ciężko mimo że mi mija właśnie 7 cykl starań. Nie przejmuj się - na Twoim
          miejscu poszłabym na badania żeby po prostu zacząć coś robić z tym problemem
          który nas dręczy po nocach a na pewno jż sama świadomość że działasz, ze robisz
          coś więcej w kierunku dzidziusia pomoże. A przede wszystkim nie można się
          poddać, musisz, po prostu musisz uwierzyć że się uda - za każdym razem smile.
          Wiesz taka mała terapia - ja właśnie zaczełam dosłownie na chamawink wmawiać
          sobie że się uda, że najpóźniej do maja będzie po kłopocie i ciagle o tym myslę
          i wczuwam się w sytuację i mimo że też łapię doła i mam setki wątpliwości to
          krzyczę sama na siebie że nie wolno mi się poddać i że się uda smile. Bywa nawet
          że w drodze do pracy powtarzam sobie w myślach jak mantrę że się uda - czego
          sobie i wszystkim nam tutaj życzę z całego serca smile!!!!!
          • zojkam Re: Czy Wam też się zdarza zwątpić?? 01.02.07, 19:53
            katty26 a tak na marginesie pięknaaaaaaaaa ta suknia smile)))) - życze suuuuper
            zabawy i mnóstwa wzruszeń!!!!!
    • bulinkaj Re: Czy Wam też się zdarza zwątpić?? 01.02.07, 21:13
      Hej Katty26. Rzoumiem Twój smutek. My mamy jednak inny problem: fatalne wyniki
      i marne szanse na ich poprawienie. Może to trwać kilka dobrych miesięcy, choć
      nie mamy co liczyć na cud... Jak dobrze sie ułoży to in vitro... Ja już nawet
      nie płaczę. A o foliku to już prawie w ogóle zapomniałam.
      Czasami tylko myślę jakie to musi być piękne uczucie mieć pod sercem dziecko...
      I choć powinnam mieć nadzieję, to staram się nie wierzyć, bo każda @ przypomina
      mi o mojej głupiej naiwności.
      Katy, mam nadzieję, że u Was będzie inaczej i ujrzysz II kreseczki. Jak nie w
      tym miesiącu to w którymś następnym. Będzie dobrze.
      • katty26 Re: Czy Wam też się zdarza zwątpić?? 02.02.07, 21:15
        Dziewczyny jesteście BOSKIE!!! Zawsze można na Was liczyć, chociaż czasem mi głupio, że odzywam się tylko jak mam doła. Tak szczerze mówiąc, 15 miesięcy na tym forum to tak jakby przeżyć parę epok. Dziewczyny z którymi się zżyłam, są już mamami albo wkrótce nimi będą. Znajome nicki pouciekały, trochę się boję, że będzie mi jeszcze bardziej smutno kiedy kolejne z Was odejdą na CiP, a ja dalej tu będę sad A w tym miesiącu cg=hyba przegapiłam owulkę - ostatnio miałam w 27 dc adziś jest 23 - sucho, szyjka twarda i tempka podskoczyła. Nie mierzę regularnie (praca zmianowa) więc nie mogę się opierać na wykresie. A seksiku prawie nie było - albo mijaliśmy się, albo byłam zmeczona, albo M. był padnięty po pracy... Szkoda... Nawet nie mam na co czekać, bo wiem że @ przyjdzie. trochę dziwne uczucie smile Chyba mi brakuje tego wariactwa wypatrywania oznak big_grin Ściskam Was Mocno! Kiedyś MUSI się udać!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja