Moja historia - ktos mnie jeszcze pamieta?

14.05.07, 18:17
Kochane byłam na tym forum przez ponad 2 lata, jednak większość czasu milczałam. Czytałam, czytałam i byłomi chyba troszkę lepiej. Wiele się też z tego forum dowiedziałam. Było miezrzenie temperatury, wyliczanie dni płodnych i strania jak w zegarku. Wtedy kiedy trzeba...dobijało mnie to wszystko tym bardziej, że się nie udawało. Po ponad 2 latach postanowiliśmy zrobi badania moje, męża. U mnie było jak w zegarku, ale u meża wyniki fatalne. Tylko InVitro ....Ale ja nie wiem czemu wierzyłam, że się uda...piłam też ziółka, które po tabletkach wszystko uregulowały.
Już miałam przygotowywać się do leczenia jak nie przyszedł @. Z niedowierzaniem po 5 dniach zrobiliśmy test i byłu II piękne kreski, a dziś mieszka we mnie cudna księżniczkasmile To 26 tydzień i jestem pełna nadzieii, że wszystko będzie dobrze i w sierpniu przytulę moją kruszynkę.
Dziewczyny tego samego życze Wam. Nie będę pisała o wyluzowaniu, bo wiem, jakie to trudne (mi się nie udało). Nie raćcie jednak nadzieie się uda, a na pewno tak się stanie. Pozdrawiam Was serdeczniei trzymam kciuki.
    • anais_de_loin Re: Moja historia - ktos mnie jeszcze pamieta? 14.05.07, 20:27
      nadziejo pamiętam cię oczywiście, cieszę się że wam się udało, bardzo w
      dodatku córeczkawink cudnie, ja tu jestem juz 1,5 roku ale nie biore to na
      spokojnie, oboje jestesmy przebadani i na razie nie chce ingerowac
      medycznie...daje sobie czas. Sciskam kciuki z zdrową princesskęwink
      • agulka1001 Re: Moja historia - ktos mnie jeszcze pamieta? 14.05.07, 20:58
        hej hej ja tez Cie pamietam!dziewczyny, nie wolno TYLKo czytac, TRZEBA tez
        pisac!tym bardziej,ze amcie takie cudowne wiadomosci!pozdrawiam!a jak
        samopoczucie?mdlosci byly?
        • alex74 Re: Moja historia - ktos mnie jeszcze pamieta? 14.05.07, 21:17
          Je też Cię pamiętam pelnanadzieji. Życzę zdrówka i cudnej księżniczki.
          • wiosenka1 Re: Moja historia - ktos mnie jeszcze pamieta? 15.05.07, 09:15
            Ja Was nie pamietam, bo jestem tu krotko.
            Cudownie ze sie udalo, super nawet ze bez wyluzowania, hi hi.
            No wlasnie siedza nasze wypociny czytaja a sie nie odezwa, nu nu nu.
            Dziewczynki piszcie czasami do nas, jakies wskazowki, chetnie posluchamy.
            • pelnanadzieii Re: Moja historia - ktos mnie jeszcze pamieta? 15.05.07, 09:53
              Agulka1001 mdłości nei miałam żadnych, zero objawów ciążowych. Gdyby nie roznący brzuszek i ruchu dzidzi nie wiedziałabym, że ejestem w ciąązy.
              Wiosenka, Ciebie kojarzę, ale bardziej z NPR,(polecam go bardzo) tam jesteś ekspertkąsmile
              Naprawdę wiele się tu nauczyłam o swoim organiźmie, wiele razy łeżka zakręciła mi się gdy czytałam, że którejś z Was się udało....i marzyłam o chwili, kiedy ja napiszę UDAŁO SIĘ!!!
              Jak już dostaliśmy te neiszczęsne wyniki męża i lekarz stwierdził, że są fatalne, on się załamał, a we mnie wstąpiła "głupia" wiara. Ja naprawdę wierzyłam, że nam się uda w naturalny sposób.
              Kiedys widząc kobietę w ciąży, nie mówiąc już o znajomych płakałam, teraz też to robię, ale z własnego szczęscia. Kiedy czuję kruszynkę, wyobrażam sobie jak to będzie kiedy będzie już z po tej stronie brzuchasmile
              I wiecie, wierzę w odpowiedni czas, keidy ma się pojawić maluszek. I fizycznie i psychicznie musimy być na to gotowi. Ja przez wiele lat maiłam anemię, niedowagę dużą. Wiedziałam, że powinnam przytyć, ale psychika była dla mnie nie do przejścia. Aż w końcu cos we mnie pękło, przytyłam tylko 3 kilo i proszę zamieszkała we mnie cudna córeńkawink
              Dla tych co planują płeć. U nas przytulanko było w owu (potwierdzona monitoringiem, czyli powinien być chłopczykwink
              Zreszta ważne aby zdrowe, choc nei ukrywam, że marzyłam o dziewczynce.
              Trochę chaotycznie pewnie piszę...chyba taka jestem teraz w ciążysmile
              Dziewczynki trzymam za Was kciuki,a Wy że sie UDA!!! Życzę tego z całego serca
    • idaw Re: Moja historia - ktos mnie jeszcze pamieta? 15.05.07, 10:49
      Hejka! Moja gratualcje Pełnanadzieii smile bardzo się cieszę, że z dzieciątkiem
      wszystko dobrze. My staramy staramy się od września 2005r. Teraz będzie 23 cykl
      starań. 28.05 mam laparoskopię z histeroskopią. Pamiętam jak pisałaś, że Ci się
      udało, wtedy i dziś zakręciła mi się łezka w oku i wierzę, że mi się też uda!
      Pozdrawiam bardzo serdecznie smile))
      Idaw
      • anais_de_loin Re: Moja historia - ktos mnie jeszcze pamieta? 15.05.07, 22:21
        idaw staramy sie prawie tak samo dlugo, sciskam za ciebie kciuki, ja zrobilam
        badania i m ez wszystko oki, podejrzenie o pcos i laparoskopia po wakacjach ale
        wiesz ja tez glupio wierze ze sie uda, sciskam kciuki za nas
        wszystkie...pelnanadziei ja tez walcze z niska waga, na szczescie skutecznie z
        45 doszlam do 47 ,7 wiesz jaki to sukceswink poprostu duzo odpoczywam staram sie
        nie meczyc proadze kanapowy styl zyciawink , nadejdzie nasz czas...przytul
        córeczke w brzuszku od nas...
        • darcia74 Re: Moja historia - ktos mnie jeszcze pamieta? 16.05.07, 21:17
          witaj, ja tez cie pamietam smile Wielkie gratulacje smile
          Pociesz mnie kochana Pelnanadziei i napisz jakie wyniki mial twoj M, bo my
          wlasnie tez mamy z tym problem.. (oprocz moich).
          • malutka1939 Re: Moja historia - ktos mnie jeszcze pamieta? 16.05.07, 21:56
            kochana ja też cię pamiętam. Pisz szybko jakie te wyniki miał M żeby Darcię
            pocieszyć smile)
            • darcia74 Re: Moja historia - ktos mnie jeszcze pamieta? 16.05.07, 22:09
              hehe Malutkasmile chociaz pocieszenie jakies, ze innym sie udaje mimo problemow,
              nie?
              A tak poza tym zobacz jakie my to weteranki juz jestesmy na tym forum... ehhh
              • mentafolia Re: Moja historia - ktos mnie jeszcze pamieta? 16.05.07, 22:29
                I ja pamiętam smile)
                Cuda sie jednak zdarzają.Całe szczęście smile
                Tutaj macie wyniki:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=54188367&a=54188367
            • pelnanadzieii Darciu 17.05.07, 17:51
              Kochana napiszę te ważniejsze proporcje:
              Liczba plemników w mln/ml 5,9mln/ml norma pow. 20 mln/ml
              Liczba plemników w mln/ejakulat 17,7 norma pow. 40 mln

              Liczba ruch a+b 19%, gdzie norma jest pow. 50%
              Prawidłowa budowa to tylko 10%

              Same widzicie, że są, a może były kiepskie. Ale przecież dla dzidziusia potrzebny jest tylko jeden, więc wierzcie, że się udawink
              • sylpal13 pamiętam 17.05.07, 18:18
                mi też się udało, po stracie, jestem w 30 tygodniu, życzę wszystkiego
                naj;epszego!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja