Czy jestem w beznadziejnej sytuacji?

16.05.07, 22:04
Witam serdecznie,mam 30 lat i mam na imię Beata. Opowiem jak wygląda moja
sytuacja.Mój cykl jest bardzo długi i nieregularny.mieści sie w granicach 45-
55dni i za każdym razem jest to inna liczba.Moje starania trwają już wiele
lat, nie mam jednak cierpliwości mierzyć sobie temperaturę, raczej średnio
wyliczam sobie orientacyjny moment owulacji,jednak cały czas mijam sięz tym
moimi dniami.W czerwcu wybieram się na kompleksowe badania,może lekarz będzie
w stanie pomóc, bo czuje ,że sama nie dam sobie rady, a mój zegar biologiczny
tyka...sadMoże mnie ktoś pocieszyć?
pozdrawiam Was drogie Panie
    • agulka1001 Re: Czy jestem w beznadziejnej sytuacji? 16.05.07, 22:12
      czesc Beato!zanim zaczelam brac tabletki antykonc,cykl mialam dlugi,podobnie
      jak Ty!po odstawieniu tabl,tez początkowo cykl byl dlugi,a okres trzeba bylo
      wywolywac!ale zachodze w ciąze bez problemow,najwikeszym problem jest ją
      donosic!
      ale-kiedys nie wiedzialam o co chodzi z tą temp!po pierwszym poronieniu
      zainteresowalam sie tym,i poznalam swoje cialo!owulacja wychodzi idealnie,sama
      bedziesz w szoku,jakie to jest peoste!ja Ci proponuję spobowac i mierzyc temp
      codziennie,są fajne programy na Internecie gdzie wpisujesz dane i wykres robi
      sie sam,potem to tak wciąga,ze czekasz na kolejny pomiar hehehehe podam ci
      strone,z ktorej ja korzystalam www.nmpr.bfe.pl/
      ja dodatkowo bralam luteine od 16dc,wtedy okres pojawial sie szybciej!wiem,co
      to znaczy czekac,czekac,czekac...zazdroszcze dziewczynom,ktore mają cykl ok.
      28dniowe,co rusz nowe starania!ale z drugiej strony,jak juz urodzimy,to
      bedziemy szczesliwe,ze ten paskudny okres jest kilka razy w roku!
      pozdrawiam!mysle,ze dziewczyny,bardziej doswiadczone w temacie,podpowiedzą Ci
      cos jeszcze!
      • beataa Re: Czy jestem w beznadziejnej sytuacji? 16.05.07, 22:25
        Hej, bardzo dziekuje za cenne uwgi, jestem początkująca w kwestii naturalnego
        planowania rodziny,nigdy nie mierzyłam temperatury, ale spróbouje.Dziękuje za
        podanie linku,napewno mi się przyda.Masz racje,zazdroszczemoim koleżankom,któe
        mają idelany 28 dniowy ceykl, ja czekam i czekam, jednak wiem ,że nie będzie
        wcześniej niż po 42-45lub nawet 55 dniach, co miesiąc jest inaczej.d roku
        prowadzę szczegółowy rejestr.Tabletek ani i nnnych leków zawierających hormony
        nigdy nie brałam.Może zacząć łykać tą luteinę?Wybieram się tak jak wspomniałam
        do lekarza,o którego napewno nie wyjdę jak nie będę w ciąży, oczywiście mówię
        to przenośni smile Dziękuje za wszelkie porady i wskazówki, pozdraiwam serdecznie!

        beaa
    • wiosenka1 Re: Czy jestem w beznadziejnej sytuacji? 16.05.07, 22:26
      Tak beatko tempka jest bardzo wazna, pomaga ocenic kiedy przebylas owu, sluzik
      tez warto badac, bo wiadomo kiedy staranka podejmowac, zacznij tempki mierzyc
      (pochwa/odbyt/usta) o stalej porze, zobaczysz to nie jest trudne, beda nasuwaly
      Ci sie pytanka, to pytaj.
      Pomozemy.
      • wiosenka1 Re: Czy jestem w beznadziejnej sytuacji? 16.05.07, 22:27
        niech gin zdecyduje czy masz łykac luteinke - progesteron
        • beataa Re: Czy jestem w beznadziejnej sytuacji? 16.05.07, 22:34
          Jutro kupuję termomert,temperatuę lepiej mierzyć rano czy wieczorem?Czy od
          luteiny-progesteron utyję? Kiedys jak byłam lekarz zlecił mi badania
          hormonalne , które wyszły bardzo dobrze oraz przepisał mi Clostilbegyt.Lek ten
          nadal mam bo zużyłam jedno opakowanie i zaprzestałam kuracji. Drugie opak.
          nadal osiadam ,jestem właśnie w trzecim dni cyklu.czy lek ten mogę na użyć?
          • mentafolia Re: Czy jestem w beznadziejnej sytuacji? 16.05.07, 22:39
            Hej
            Temperaturę mierzysz zawsze rano,tuz po obudzeniu.No i o tej samej porze.Tuym
            samym termometrem.Nie pod pachą.
            Z tego co wiem to Clostilbegyt powoduje peknięcie pęcherzyka.Czy miałas robiomy
            monitoring cyklu?Bo tak w ciemno przepisywać clo to bez sensu.
            • meryli Re: Czy jestem w beznadziejnej sytuacji? 22.05.07, 13:20
              Clostilbegyt potocznie CLO powoduje wzrost pęcherzyków a nie pęknięcie bierze
              się ten lek pod ścisłą kontrolą lekarza który ustala dawkę lęku tak więc ja bym
              sama nie zdeydowała się brać CLO.
              Beatko pędź do lekarza czym prędzej jeśli starania trwają dłużej niż rok to
              niestety coś jest nie tak..
              Zapraszam na nasze forum: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=191
      • agulka1001 Re: Czy jestem w beznadziejnej sytuacji? 17.05.07, 00:08
        wiosenka1 napisała:

        > zacznij tempki mierzyc (pochwa/odbyt/usta) o stalej porze!

        ale nigdy w tej kolejnosci hehehehehehehehe ja mierzylam TYLKO w ustach!
        • beataa Re: Czy jestem w beznadziejnej sytuacji? 17.05.07, 00:36
          Dziękuje dziewczynki za wszytstkie cenne informacje,miłej nocki życzę,niebawme
          sie odezwę ,dobranoc smile
          • wiosenka1 Re: Czy jestem w beznadziejnej sytuacji? 17.05.07, 22:18
            Agulka rozesmialam sie, dobre.

            Mierzonko polecam pochwa lub odbyt, buzka nie dla poczatkujacu=ych, pozniej
            tylko tepki skacza dziwnie.

            Beatko podaje linka z allegro na fajny termometr, ja go mam.

            www.allegro.pl/item193880702_microlife_mt_1622_super_dokladny_wieczysta_gwar_.html
            • agulka1001 Re: Czy jestem w beznadziejnej sytuacji? 17.05.07, 23:36
              ja TYLKO usta i tez mi skoki wychodzily...nie probowalam w innych czesciach
              ciala,ale wszystko przede mną!
              • beataa Re: Czy jestem w beznadziejnej sytuacji? 22.05.07, 13:24
                Dziewczynki kochane dziękuje za wszystkie cenne porady.Kupiłam
                termomert,niebawem poradzę sięWas w kwestii swoich wyników.Niewiem czy
                dobrze,ale zaczełam łykać clostilgebyt,kiedyś przepisał mi go lekarz,ale nie
                zaczęłam wtedy kuracji.
                • aanetkaw74 Re: Czy jestem w beznadziejnej sytuacji? 23.05.07, 13:35
                  dzewczyny mają rację, przede wszystkim musisz poznać włąsny organizm, piszesz ż
                  jakoś sie rozmijaliście w staraniach jeśli chodzi o owulację, ale tak na prawde
                  przecież nie możesz byc tego pewna, mierz sobie temp. żeby w miarę
                  zacząć "badać" wasny cykl, obserwuj śluz, no i przy tak długich cyklach to ja
                  bym rzeczywiście zrobiła sobie hormonki, żeby sprawdzić czy taka twoja uroda
                  czy coś sie podziało. na własna ręke nie beierz żadnych lekarstw bo jeszcze się
                  rozregulujesz i zaszkodzisz. oprócz tego jak pozwalają ci środki fiannsowe to
                  pwene monitorowałabym sobie cykl,i jeszcze koniecznie badania pochwy posiew w
                  keirunku bakterii grzybów, chlamydii micro i uroplazm, jakby tu wszystko w
                  porządku wyszło to wzięłabym pod lupę męża : ) i jego nasionka no a jakby
                  wszystko z nim w porzadku było to wtedy zastanawiałabym sie nad dalszymi
                  badaniami.
    • lidek0 Re: Czy jestem w beznadziejnej sytuacji? 23.05.07, 06:50
      Aż dziwne, że do tej pory nie zrobiłaś kompleksowych badań, powinnaś być i Ty i
      przyszły tatuś juz po nich. Temperaturę warto mierzyć, ale bardziej miarodają
      informacją co do owulacji jest monitorowanie cyklu, bo mowi równiez o tym jak
      rośnie pęcherzyk.
      Przy tak nieregularnych cyklach powinnas być przynajmniej po badaniach
      hormonalnych. Ale nei ma co gadać, bierz się do dzieła i koniecznie przebadaj:
      profil hormonalny, choroby odzwirzęce, chlamydia, nasionka, szczepienie na
      żółtaczkę i rózyczkę, pomonitoruj cykle, jezlei wszystko będzie ok, proponuje
      kontrolę drożności.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja