boląca owulacja,macie tak??

19.06.07, 23:24
8m-cy po zabiegu po poronieniu odstawilam antyki!
moje pytanie-czy mialyscie bolącą owulację?ale taką raz w lewym, raz w prawym
boku,nisko?mnie az w pół zginalo, nie moglam sie wczoraj ruszac!jak wyrostek
(ale przeszlo,i juz kiedys tak mialam)!a dzisiaj jak ręką odjąl!

i drugi pytanie-czy w czasie owu lub przed m-czką macie bolące sutki?takie
tkliwe?ja takie mialam,jak bylam w ciązy,nie wiem,co sie ze mną dzieje po
odstawieniu antykow....czekam na @,a potem do gina...
    • nglka Re: boląca owulacja,macie tak?? 19.06.07, 23:30
      Właśnie się zwijam smile
    • nglka Re: boląca owulacja,macie tak?? 19.06.07, 23:31
      Tak, bolące stki,bolące piersi, jestem rozdrażniona, miewam nudności.
      • agulka1001 Re: boląca owulacja,macie tak?? 19.06.07, 23:46
        dzięki nglka,jestem w szoku,ze ktos tak ma! ja myslalam na początku, ze wyrotek
        albo pęcherz,ale przeszlo po 2dniach(najpierw potworny ból z prawej, potem z
        lewej,a dzisiaj luzik),ale temp mi nie wzrosla,a Tobie?
        • nglka Re: boląca owulacja,macie tak?? 20.06.07, 00:09
          Mnie jeszcze też nie ale ja w tym cyklu na antybiotykach i w ogóle dziwne
          rzeczy, test owu już od 3 dni pozytywny i od 3 dni boli.
          Owu może być na 4 dni przed wzrostem i do drugiego dnia wyższej, więc spokojnie
          czekaj smile
          • nglka Tempka 20.06.07, 14:10
            Mnie dziś skoczyła, a jak u Ciebie?
            • agulka1001 Re: Tempka 20.06.07, 20:58
              nglka,chyba wykrakals hehehe mierze temp rano i wieczorem,do tej pory nie byla
              powyzej 37! a dzisiaj jest 37,1!wiec chyba to jest to!zobaczymy jutro!
              pozdrawiam!
              • nglka Re: Tempka 20.06.07, 22:55
                Agulko, dodam tylko, że do wiarygodnego pomiaru, jeśli masz na ten podstawie
                określać owulację - liczy się tylko poranny wynik.
                Rano codziennie o tej samej porze, przed ósmą i przy styku z błonami.
    • lidek0 Re: boląca owulacja,macie tak?? 20.06.07, 06:52
      Proponowałabym skontrolowac hormony.
      • marta_st1 Miałam napisać podobnego posta 20.06.07, 07:58
        Kurcze musiałam wziąć tabletkę przeciwbólową, bo nie mogłam wytrzymać. Jakby mi
        coś jajniki rozrywało. Właśnie dzisiaj chyba mam owulację, ale w ostatnim cyklu
        też mnie jajniki bolały i myślałam, że to na owu, a ginka mi powiedziała, ze
        nie widzi dominującego jajeczka i to jest cykl bezowulacyjny. Kazała przyjść po
        @ na badania hormonów. Nie wiem co jest grane.
        • beti1977 Re: Miałam napisać podobnego posta 20.06.07, 14:43
          U mnie też to rodzinne, miała to moja mama, ma moja siostra i mam ja.
          W okolicach owu zaczyna mnie kłuć i ciągnąć, czasem ciężko wysiedzieć.
          Niestety nie jest to tak, że ból potwierdza owulację, bo jest to tylko dodatkowy
          jej objaw. Ból może się pojawiać przed, w trakcie jak i po owu.
          • siedzibabanaulu Re: Miałam napisać podobnego posta 20.06.07, 19:11
            u mnie to wina niepękajacych pęcherzyków i podwyższonej prolaktyny
            • wiosenka1 Re: Miałam napisać podobnego posta 20.06.07, 20:05
              siedzibabanaulu spadlas mi z nieba, moja prl wynosi naczczo 1500 przy normie do
              500, a po obciazeniu 2400 i mam podejrzenie (po jednym monitoringu, teraz drugi
              sie szykuje) ze pecherzyki mi nie dojrzewaja i tym samym nie pekaja, tempka
              idzie w gore, bo podobno cialko zolte sie wytwarza pomimo wszystko

              mam pytanko, jak myslisz jaki powod moze byc tej prl, zaszlam dwa razy w ciaze
              bez problemow, ostatnia ciaza - zaszlam 1,5 roku temu, porod przedwczesny w
              30tc (obumarly) rok temu, czy myslisz ze to jeszcze prl ktora nie spadla od
              tego porodu, wycieku mleczka w sumie nie mialam

              dodam ze przez lat sporo nie owulowalam z bolem, zero, nic, a po ostatnim
              porodzie polowa cyklu to bole jajnikow i krzyza, czy te pecherzyki probuja
              bardzo dlugo urosnac i stad te dlugie bole

              dodam ze staram sie 5 cykl, w 4 cyklu wlasnie cos mnie tknelo zeby sie
              zmonitorowac i ciesze sie, bo przynajmniej nie czekalam, a jakis problem widze
              jest

              prosze o kazda info, dzieki
              • siedzibabanaulu Re: Miałam napisać podobnego posta 20.06.07, 20:45
                w ciąży nigdy nie byłam (i najprawdopodobniej nigdy nie będę), mam
                endometriozę - stąd potworne bóle podczas owu i miesiączki, a jak sie okazało
                też i niedoczynność tarczycy - podwyższony poziom prl (się to ze sobą często
                łączy) i zamiast wkrochmalać bromogorn na prl i źle się po tym czuć,
                wystarczyło - w moim przypadku - łykać lek na niedoczynność (mam też teraz
                mniejsze objawy napięcia przed @);
                monitorowana byłam ok. 1,5 roku - -z clo i bez pęcherzyki rosły, ale często nie
                pękały nawet po zastrzykach, ból u mnie powodowany jest przez pęcherzyki, które
                chcą ale nie mogą najczęściej pęknąć - kiedy pęknie to ja mam taki ból, że
                nawet nie mogę oddychać (ale teraz łykam silne prochy przeciwbólowe).

                Moja rada zrób przede wszystkim tsh i usg tarczycy i z tym do endokrynologa-
                ginekologa (bo i tak ci to zleci) - tym bardziej, że ostatnie dzieciatko
                straciłaś.
      • nglka Re: boląca owulacja,macie tak?? 20.06.07, 14:12
        Niekoniecznie, to sprawa indywidualna. U mnie np to rodzinne. 2 siostry
        cioteczne po linii żeńskiej + m oja matka, czujemy wzrost pęcherzyków a przy
        okwulacji ciężko nam siedzieć, stać, biec, chodzić, przekręcać się i tak dalej.
      • agulka1001 Re: boląca owulacja,macie tak?? 20.06.07, 21:00
        a jakie hormony proponujesz lidek?od przyszlego cyklu biore sie za wyniki!
        • wiosenka1 siedzibabanaulu 20.06.07, 21:24
          ciut jeszcze pomecze
          czy tsh wystarczy, nie trzeba robic T4, T3 cos w tym stylu, czytalam o tym, tsh
          mam ok, czy musze robic usg tarczycy?

          moja ciaza obumarla na skutek infekcji lozyska, szyjke mialam otwarta

          czy kobieta ktora byla w ciazy moze zachorowac na endometrioze, jak u Ciebie
          zdiagnozowano te chorobe, to podobno ciezka sprawa ze zdiagnozowaniem,
          zastanawialam sie nad nia u mnie, po osatnim porodzie strasznie mnie bola
          krzyze, niby ciut nadwagi, niby juz 33 lata i na korzonki mozna zganić, w sumie
          jak sie postarac dobrze, to wszystkie choroby mozna sobie przylepic i wmówić

          dzieki
          • siedzibabanaulu Re: siedzibabanaulu 20.06.07, 22:12
            1. moje tsh ok, ale usg wykazało, że jest za mała i są mikrogruczolaki,
            2. tak, może być wszczepienna, po wszelkich zabiegach wykonywanych w jamie
            brzusznej, u mnie po wyrostku
            3. 2 laparoskopia potwierdziła endometriozę
            nie leczę, piszę jak to ze mną było i jest
            nie jestem lekarzem
            szukam przyczyn swego bólu
            grunt to na dobrego dr trafić,
            bo ja miałam/mam pecha do nich
            -endo stwierdzono po 2 latach po wyrostku,
            -niedoczynność po 3 latach leczenia niepłodności i wydanych ok.4 tys zł.
            • wiosenka1 Re: siedzibabanaulu 20.06.07, 22:50
              bede rozgryzac temat, usg tarczycy kolezanka bedzie robila, tez ma w normie
              tsh, ale ma dziwne dolegliwosci, lekarze ogolni, rety temat rzeka, tragedia
              jednym slowem, a laryngolog prywatny przy 3 wizycie pow jej ze ma isc do
              psychiatry

              czy endometrioza moze byc wszczepiona przy lyzeczkowaniu macicy?
              dziejkuje Ci bardzo
        • lidek0 Re: boląca owulacja,macie tak?? 21.06.07, 06:45
          Proponuję prolaktyne, progesteron, etstradiol, testosteron, tarczycę. Moim
          zdaniem dopóki nie zrobi sie badan nie można mowić, że to rodzinne.
          • marta_st1 A w którym d.c. robi się te badania? 21.06.07, 07:20

          • nglka Re: boląca owulacja,macie tak?? 21.06.07, 10:56
            Progesteron w normie, prolaktyna w normie, estrogeny ok, testosteron ok,
            tarczyca ok.
            To wszystko widać na wykresach.
            • wiosenka1 Re: boląca owulacja,macie tak?? 21.06.07, 18:12
              Nglka umiesz czytac w ten sposob wykresy, ze hormony sa ok? Wytlumacz mi prosze
              swoje stwierdzenie powyzsze/ponizsze.
              • nglka Re: boląca owulacja,macie tak?? 21.06.07, 21:27
                Bardzo skrótowo:
                - Przy problemach z prolaktyną występują duże wahania temperatury w obu fazach
                cyklu (choć najczęściej bardzo widoczne jest to w II fazie), temperatura
                potrafi skakać aż o pół stopnia raz w jedną, raz w drugą. W takiej sytuacji
                cykle mogą być bezowulacyjne i/lub występuje wiele podejść do owulacji, gdzie do
                niej dochodzi skrajnie różnie (nieregularne cykle), czasem nie dochodzi do niej
                wcale, bądź rzadko. Często przy wielokrotnych poronieniach i prawidłowym
                poziomie progesteronu - podejrzewa się zbyt wysoką prolaktynę.
                Rejestruje się zaburzenia z hormonem LH odpowiedzialnym za końcowy wzrost
                pęcherzyków i za ich pękanie.
                - Przy problemach z progesteronem następuje przedwczesny spadek, po owulacji
                temperatura wznosi się bardzo nieznacznie, lub znacznie i zaraz opada, faza
                lutealna skrajnie się różni, np raz 10 a raz 14-15 dni
                - Przy zbyt wysokim tesrtosteronie sprwę widać na zewnątrz, tj wypryski na ciele
                (szczególnie w okolicach twarzy), często nadmierne owłosienie
                - Wspominając o estrogenach, mogą one doprowadzić do zaburzeń w miesiączkowaniu,
                to głównie ich zasługa, że dochodzi do krwawienia miesięcznego (w połączeniu ze
                spadkiem progesteronu), do złuszczania endometrium i do jego odbudowy. To
                również dzięki nim obserwujemy śluz wysoce płodny. to dzięki estrogenom szyjka
                mięknie i się otwiera.
                - Przy probleach z tarczycą rejestruje się, podobnie z resztą jak przy
                hiperprolaktynemii - gwałtowne spadki i wzrosty temperatury z t ą różnicą, że tu
                dochodzi do skrajnie niskich pomiarów. Jednego dnia 36,0, drugiego 36,5,
                trzeciego 35,6 a czwartego 36,2 i tak dalej. Niedoczynność tarczycy może
                spowodować zanik owulacji, niemożność zagnieżdżenia się komórki jajowej, a także
                nieregularność miesiączkowania lub całkowity zanik.

                Jak o czym ś zapomniałam napisać to proszę mnie szturchnąć smile
                • nglka Dodatek. 21.06.07, 21:29
                  Przyz byt niskim progesteronie można rejestrować jak najbardziej prawidłowe i
                  wysokie wzrosty temperatury ale np może to trwać za krótko (fazę lutealną
                  trwającą mniej niż 10-12 dni - uznaje się za zbyt krótką, często winowajcą jest
                  ciałko żółte które ma problemy z wydzielaniem progesteronu).
                  • wiosenka1 Re: Dodatek. 21.06.07, 22:14
                    Nglka malo z tego kumam, tzn mniej wiecej tak, ale pod moim katem nie bardzo to
                    mi pasuje, bo niby mam duza prl, a cykle serio calkiem ladne, nie zmienily sie
                    od tych sprzed lat, na razie jestem na etapie monitoringum, prl zrobie trzeci
                    raz, i jak we wszytkim sie upewnie, to bede meczyc, ostrzegam, bede wrzucac w
                    FF wykresy i bedziesz lukac czy cos widzisz, dzieki
                    • nglka Re: Dodatek. 21.06.07, 22:21
                      Twoja prl jest nieznacznie ponad normę, czyli wcale nie musi być widać, nie musi
                      ona też znacznie wpływać na cykl.
                    • nglka Re: Dodatek. 21.06.07, 22:22
                      A co do wykresów - jaki już je wrzucisz, to służę pomocą smile
                  • agulka1001 moj cykl 01.07.07, 21:51
                    no wiec zaczynam podejrzewac,ze ja mam problem z progesteronem!
                    przy drugim poronieniu,jak zrobilam w 8tyg,to bylo 15,lekarz nie dawal
                    szans...teraz wyszla mi owulacja na wykresie w 21dc,to u mnie normalne,ale
                    teraz,12dni po owu,zaczelo sie plamienie,wiec okres sie zbliza,no ale ta faza
                    troche krotka i samo plamienie moze sugerowac problemy!zamierzam isc na usg w
                    tym tyg,wiec o wszystko wypytam!
            • lidek0 Re: boląca owulacja,macie tak?? 22.06.07, 06:45
              Na podstawie wykresów nie można mówić czy hormony sa w normie czy nie, tylko
              badania z krwi tpo potwierdzą.
              • wiosenka1 Re: boląca owulacja,macie tak?? 22.06.07, 10:01
                ale hormonki moga rzutowac na tempki, nie ma reguly, ale moga, mysle
              • nglka Re: boląca owulacja,macie tak?? 22.06.07, 11:52
                lidek0- nie wiem, czy jesteś kobietą więc zapytam inaczej- analizowałeś kiedyś
                wykresy?
                Nie masz racji.

                Owszem, tylko badania krwi potwierdzą ale patrząc na wykres od razu można
                powiedzieć co jest nie tak.To pewien schemat - nie tylko wzrosty i spadki ale i
                zależnościpomiędzy temperaturą, śluzem, szyjką a owulacją.
                • lidek0 Re: boląca owulacja,macie tak?? 28.06.07, 06:46
                  Mierzyłam kiedyś temperaturę i analizowałam wykresy, wykre sbyl prawidłowy a
                  hormony rozregulowane niestety bezobjawowo, u mnie temeratura zmienia się pod
                  wpływem różnych czynników. Kiedyś pod wpływem silnego stresu dostałam 39 st
                  podczas kiedy nie byłam chora.
                  Dla mnie sprawa jest oczywista: jeżeli chcesz coś sprawdzić to zbadaj to
                  bezpośrednio, wykresy dają wiedze pośrednią.
                  To tak jak z regulanymi cyklami, moga byc objawem hormonów w normie ale nie
                  muszą. Czemu bać się badań?
                  A w podpisie mam wyrażnie : mam Maćka czyli kobieta i to dzieciata
                  • nglka Re: boląca owulacja,macie tak?? 28.06.07, 07:53
                    Ja się nie boję badcań, powstaje tylko pytanie: po co?
                    Nie można dać się zwariować, nie stać mnie na wykonanie pełnej listy badań rzędu
                    kilku tys. zł "dla zasady" - i nie chodzi tylko o hormony, życie do hormonów się
                    nie ogranicza - jeśli nie ma ku temu wskazań, mój gin również nie widzi żadnych
                    specjalnych "za" mimo, że nie należy do lekarzy, którzy przymykają oko na różne
                    dolegliwości i choćby nie przepisze tabletek bez wcześniejszych wyników badań,
                    na które kieruje Pacjentki.

                    Temperatura zmieniona pod wpływem stresu to sprawa indywidualna i nie ma nic do
                    hormonów. Wątpliwość pojawia się w czasie, gdy nie ma czynnika, który mógłby
                    wykres zaburzyć, o co właścicielka wykresu jest zawsze pytana przez Eksperta NPR.

                    Podajesz również w rozpisce hormony, które na wykresie uwidaczniają się jako
                    oczywiste. Etrogeny (problem z nimi - brak owulacji lub minimum kilka podejść do
                    niej w każdym cyklu), progesteron (krótka faza lutealna, niski wzrost
                    temperatury), prolaktyna (częsty brak owulacji lub/i brak wzrostuw drugiej fazie).

                    Pewne rzeczy są logiczne dlatego nie widzę powodu do badania sobie choćby wyżej
                    wspomnianych. Fazę lutealną mam prawidłową, temperatury w normie, owulację mam.
                    Uważam, że akurat tego typu badania wykonuje się, gdy w organiźmie "coś jest nie
                    tak". Bo, jak pisałam - inaczej będziemy musieli wykonać "całą_masę_różnych"
                    badań niekoniecznie z płodnością związanych.

                    Problemy hormonalne uwidaczniają się nie tylko w bolesnej owulaji ale również w
                    innych czynnikach stąd, wg mnie - mylne założenie, że należy zbadać poziom
                    hormonów, by założyć, że to nie rodzinne. Na tej zasadzie mogłabym powiedzieć,
                    że moja matka i siostra mają zbadane, jest ok, więc jest to rodzinne.

                    Podpisu nie przeczytałam wcześniej, stąd miałam wątpliwości dot. płci.
                    Faktycznie moje niedopatrzenie.
    • wiosenka1 Re: boląca owulacja,macie tak?? 22.06.07, 12:33
      Lidek to babka nawet dzieciata
      • jesienna100 Re: boląca owulacja,macie tak?? 28.06.07, 10:33
        nglka, ja mam podwyzszony testosteron, jestem delikatną rachityczną babką, z
        bardzo miernym owlosieniem, jako jedyna z koelzanek nie goliłam nigdy nóg i nie
        golę, wąsów brak, cera nieskazitelna, nie ma reguły gdyby nie podstawowe
        badania nigdy bym nie przypuszczala, leczylam sie rowniez na niedoczynnosc
        taczycy ktora objawia sie nadwagą etc, ja waze 47 kg. Moim zdaniem Lidek ma
        rację, kobieta kazda powinna od czasu do czasu zrobic badania hormonów tak jak
        chodzic czasem do dentysty mimo ze nic nie boli. Z zwlaszcza kobieta ktora
        probuję bezskutecznie zajsc w ciazę. U mnie badania hormonalne wskazują na
        zaburzenia w kierunku pcos co nawet lekarza zaskoczylo bo "nie wyglądam " na
        pcos, ani na usg nic nie widac..
        • nglka Re: boląca owulacja,macie tak?? 28.06.07, 10:46
          Problem nie polega na tym, że ja jestem "przeciw" smile
          Nie od dziś wiadomo, że czego oczy nie widzą...
          Uważam, że nie ma potrzeby robienia tego typu badań, gdy nic się nie dzieje. Bo
          widzisz, raz na jakiś czas należy wykonać badanie krwi, moczu, próby wątrobowe
          (jeśli bierze tabletki anty czy po prostu dużo leków), mierzyć ciśnienie.
          mierzyć temperaturę. I tak szczerze - ile osób robi to PRZYNAJMNIEJ raz w roku?
          Profilaktyka? Ok. Ale po co badać hormony, gdy organizm działa sprawnie? Po co
          badać nerki, gdy nic nam nie jest i nie ma sugestii w tym kierunku? Po co robić
          próby wątrobowe, jeśli nie zażywamy leków? Wszystkie choroby mogą wystąpić i bez
          przyczyny - czyli przynajmniej raz w roku powinnam się przebadać pod kątem kadej
          choroby?
          • lidek0 Re: boląca owulacja,macie tak?? 30.06.07, 19:51
            "Ale po co badać hormony, gdy organizm działa sprawnie?" a no po to, że
            sprawnie działający organizm nie jest dowodem tego, że hormony są w normie.
            lista badań wcale nie jest taka długa i nie kosztuje to majątku. Co do
            corocznych badań to wiele z nich można wykryć przy bardzo prostych badaniach z
            krwi z rozmazem czy moczu z posiewem. Są to badania proste, nie kosztowne a
            wiele mówią.
            Dla mnie ciąża to po prostu tak duże zmiany dla organizmu kobiety, że badania
            warto zrobić. Lepiej teraz wiedzieć na czym się stoi. Dla mnie badania przed
            ciążą to sprawa wręcz oczywista jak badania przed opeacją.
        • nglka Dopełniając 28.06.07, 10:48
          To, że u jednej osoby na 1000 wykryje się dzięki próbom wątrobowym - uzkodzoną
          wątrobę - nie znaczy, że kady polak powinien raz na jakiś czas badać wątrobę.
          Tak samo w Twoim przypadku, po prostu miałaś pecha (abo szczęście, zależy jak
          kto na to patrzy) z wykryciem zairzeń w kirunku PCOS bez obrazu policystycznego
          jajnika (jajników). To wg mnie nie jest wskazaniem do tego, by każdy badał oziom
          swoich hormonów raz na jakiś czas (raz na jaki czas, raz na rok, dwa lata, 5, 10?).
          • jesienna100 Re: Dopełniając 03.07.07, 13:15
            Kochana profilaktyka to badania w tym hormonalne, jak zaczyna bolec, lub z
            jakis powodow jest za pozno to z reguly doszlo juz do trwalszego uszkodzenia
            wymagajacego ingerencji. DLatego cytologia, usg, hormony tarczycy, to dla
            kobiet minimum, np we Francji, lekarz rodzinny ustala cykl badan
            profilaktycznych co jakis czas, i w zaleznosci od chorob w rodzinie lub twoich
            wynikow moze to byc kolonoskopia raz na 3 lata czy poziom hormonow tarczycy raz
            w roku, niesety u nas profilaktyka praktycznie nie istnieje, dla mnie to
            normalne by choc raz w zyciu a szczegolnie w trakcie planowanych rewolucji dla
            organizmu jaką jest ciąza zrobic sobie podstawowe hormony. wystarczy poczytac o
            konsekwencjach dla plodu przy wahaniach hormonalnych tarczycowych np. tak jak
            rzeczą oczywisstą jest usg piersi przed 30stką 'mimo ze nic nie boli'.
    • wiosenka1 Re: boląca owulacja,macie tak?? 03.07.07, 14:01
      powróce na moment do zgadanienia z początku wątku: boląca owu

      poprzednie moje cykle od roku (nie mam na mysli obecnego) były bolesne, mam
      wrażenie że tylko na kilka dni odpuszczał ból prawego jajnika, może były one
      powodem niedojrzewającego i niepękajacego pęcherzyka

      w obecnym cyklu badałam prl, na czczo miałam z reguły nieco podwyższoną, czyli
      jakby ta spocz=ynkowa po nocy była podwyższona, a w ciągu dnia prl była w miare
      ok, od 3 tyg regularnie przyjmuję castagnus, bedę kontrolować prl ale juz mam
      wrażenie, że to ten lek ziołowy obnizył mi już prl, zażywam ją obecnie na noc,
      i cóż w tym cyklu zero bólu jajników, jedynie w przyblizonym dniu pęknięcia
      pęcherzyka odczuwam lekkie pobolewanie, cykl był monitorowany i była owu,
      pęcherzyk dojrzał i pękł

      to tylko gdybanie, ale jak ładnie wszystko pasuje: castagnus obnizył prl,
      pęchezryk ładnie dojrzał i pękł i prawie nic nie bolało, jak za dawnych czasów

      a byc może wszystko po ostatnim poronieniu hormonalnie się pochromoliło i
      pęcherzyki nie dojrzewały lub bardzo rzadko im się to udawało

      będę kontrolować sobie często i gęsto prl i prg, jak również zbadam sobie
      podstawowe hormony tarczycy TSH i FT4, bo nawet jeśli uda mi sie zajść, to
      lepiej zadabać o to, by tarczyca nie była powodem poroniennia, pierwsze
      poronienie miało zupełnie inny powód, ale warto profilaktycznie sobie wszystko
      zbadać
Inne wątki na temat:
Pełna wersja