mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 27.08.07, 21:48 Cześć laski zaciążone i te jeszcze niezaciążone Darciu,cieszę sie że odpoczęłaś i w ogóle sie cieszę kiedy czytam dobre informacje od Ciebie.Rzyganie wkrótce minie,dojda za to nowe atrakcje DD Wielki brzuch,częste wstawanie w nocy do toalety,problemy ze wstawaniem z krzesła czy łóżka,oj będzie się działo ) Tygodnie liczy się tylko te ukończone,czyli jestes w 11tc i iles dni Leci czas,co? Mnie tez leci,a właściwie zapieprza.Im człowiek starszy,tym szybciej czas mija.Takie to niesprawiedliwe... Sky to już ma chyba demencję,bo całkiem o nas zapomniała. Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 27.08.07, 22:18 Darciu jedziemy raczej w góry, pogoda u nas nie na pływanie choć i tak mój M twierdzi ze juz pływaliśmy w Bułgarii to teraz góry, on uwielbia góry, ja wole leżakowanie W ogóle to ja w ciąży nie jestem ale po tej cykloprogynowie przytyłam Nie mówcie mi ze chuda byłam itp bo to nie ważne, ważne zeby dobrze się czuć a ja czuje sie za ciężka. No a w Novum leczymy bakterie darciu i ruszamy wiesz o czym mówię Buziaczki do piatku Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 28.08.07, 08:59 Mentafolia, no wlasnie czas leci i do kibelka to min 3x juz w nocy wstaje tak juz od 2 tyg. Mentafolia a wy kiedy na urlopik? Malutka, trzymam wielgachne kciuki za was kochani!!! .. i oczwiscie teraz udanego wypoczynku i nabrania sil do walki! Odpowiedz Link
meggii791 Re:do darci i oliwlodarczyk 28.08.07, 09:11 darcia,ola czy wy tez macie te wredne bole brzucha od wczoraj u mnie zaczal sie 11TC a od chyba 5 mam te przeklete bole brzucha i co chwila to mocniejsze. Odpowiedz Link
darcia74 Re:do darci i oliwlodarczyk 28.08.07, 10:14 Meggi, mnie wogole brzuch nie boli, czasami minie ciagnie w dole brzucha, ale leciutko i z pare minut raz w tygodniu. Jesli cie cos niepokoi to idz do gina, to wcale nie musi byc cos zlego, slyszalam ze wiele kobitek tak ma. Meggi a plamisz czy cos? Odpowiedz Link
meggii791 Re:do darci i oliwlodarczyk 28.08.07, 11:15 darcia juz po plamieniu mialam w 7TC dostalam czopki z konska dawka progesteronu i przestalam krwawic a raczej plamic. niby taka moja uroda ze mnie ten brzuch tak boli jestem pod stala kontrola gina co tydzien bodz co dwa mam wizyty. jak narazie ciazy rozwija sie dobrze dzidzia rosnie zagrozen nie ma tylko te wredne bole czasem mnie tak boli ze wyje z bolu. wiesz niech tam boli ale niech dzidzia ma sie dobrze i niech rosnie,ja zacisne zeby i bedzie ok. pozrawiam i zycze dalej powodzenia. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re:do darci i oliwlodarczyk 28.08.07, 11:53 Meggii, mnie też brzuch często boli, czasem ciagną się chyba sciegna, ale to norma, bo macica rośnie. Ale częściej to jelita mi szlaję I to boli też koszmarnie, ale też norma, bo jak to mój gin mówi, to od hormonów, dzieki którym jestem w ciaży Powinno się jeść często, ale małymi porcjami, poza tym raczej lekkostrawne rzeczy i ma być lepiej. Malutka, udanego i owocnego odpoczynku!!! Zmiana klimatu dobrze robi, jestem tego potwierdzeniem Odpowiedz Link
meggii791 Re:do darci i oliwlodarczyk 28.08.07, 12:19 wiesz ola cos z tym jedzeniem nmusi byc w niedziele mialam taka ochote na kapuste ale taka super kiszona jak wiadomo kapusta wzdyma ale co tam jak sie chce to chocby nie wiem co musze zjesc bo pekne mialam w zamrazarce jeszcze dwie porcje kapusniaku zamrozone(wiecie jak to jest gotowac dla dwuch-zawsze wychodzi dla 4) no i copodgrzalam i ZERARLAM DOSLOWNIE ZEZARLAM(BO TAKA SMAKOWALO)cala noc i caly poniedzialek zwijalam sie z bolu a co lepsze to uczucie jakby to tam gdzie maluszek jest tak bolalo ze wylam z bolu. wypilam herbatke z koperku i miety i powoli przeszlo widzisz ola fajnie ze o tym wspomnialas. Odpowiedz Link
mentafolia Re:do darci i oliwlodarczyk 28.08.07, 16:35 Meggi,ja też myslę,że Twoje bóle są pochodzenia jelitowego. Macica się cały czas rozciąga i to powoduje uciski,a takie bóle podczas ciąży trudno zlokalizować. Jak byłam w pierwszej ciąży,to w 8 miesiącu dostałam takich bóli,że juz myslałam,że rodzę.Trwało to kilka godzin,do tego biegunka,nawet nie byłam w stanie wyjść z domu,bo niby jak ? ..a okazało się to banalnym uczuleniem na hemofer haha. Poza tym jesteś pod kontrolą gina,z dzieckem ok,więc na pewno wszystko jest w porządku. Darciu,ja juz po jednym urlopie,dzisiaj jestem pierwszy dzień w pracy .W Świnoujściu byliśmy. Ale 9 wrzesnia lecimy na tydzień na Rodos.Bardzo się cieszę,bo uwielbiam tę wyspę. Reszta u mnie bez zmian,czyli psychiczne wzloty i upadki. Coraz częściej nachodzą mnie mysli,że nie będę juz w ciąży.Jednemu dziecku nie potrafiłam zapewnić normalnej rodziny,to drugie nie chce do mnie przyjść. Lianis,co tam w Twoim przedszkolu? )) Odpowiedz Link
meggii791 Re:do darci i oliwlodarczyk 28.08.07, 20:54 mentafolia martwic sie juz jakis czas przestalam bo szlo oszalec stwierdzilam ze jak i tym razem mi sie nie uda to trudno takie zycie jak narazie ciesze sie ze juz 11TC i nadal maluszek w brzuszku tez mi sie cos zdaje ze to bardzej problemy jelitowe niz moje wiezadelka bo czsem mam tak brzuch wzdety ze wyglasam powznie na 6m-c na ale jak tu sobie ni odmowic jak taka ochota na rozne jedzonka przychodzi. troche smutno mi sie zrobilo jak przeczytalam ostatnie linijki twojej wypowiedzi-troche mnie zatkalo i przestan myslec ze jestes zla matka wiesz kiedys zapytalam nojego gina czy bede tak zla matka ze zadna dzidzia nie chce sie na mnie zdecydowac,on powiedzial ze wrecz przeciwne ze bede tak bobra matka ze nie wiadomo ktore dzieciatko ma do mnie zawitac bo tyle stoi w kolejce wiec pomysl moze inaczej,z tej dobrej strony. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re:Mentafolia! 29.08.07, 09:23 Mentafolia, teraz ty chcesz kopolki w pupcię??? Co to za teksty??? Rozumiem, ze to jakiś stres w zwiazku z powirtem do pracy i na to zwalam gadanie bzdur!!! Jesteś wspaniałą mamą, stworzyłaś swojemu dziecku świetne warunki, starasz się, jak mozesz i to nawet za dwoje! A tam gdzieś na górze czeka Twój drugi Skarb, wiem o tym, tylko czeka na odpowiedni moment, a On najlepiej wie, kiedy ma do ciebie przyjsć! Ale przyjdzie, zobaczysz i będziesz wtedy cholernie szcześliwa, jak my teraz! Cierpliwości i proszę takie bzdury wygonić z głowy!!!! Odpowiedz Link
agulka1001 Re:do darci i oliwlodarczyk 02.09.07, 18:32 megii,a moglabys opisac te bóle brzucha?u mnie cos dziwnego sie dzieje,podczytuje Was,lubię sie nakrecac hehehe wiec pytam!bo u mnie znowu takie "puchnięcie jajnika",tak to nazywam!czuje,jakby po prawej stronie jakis balonik byl i taki ucisk! Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 29.08.07, 12:59 Niechcaco wpisalam ten tekst na nowym watku Wklejam go tu Meggi, ale ci fajnie, masz wogole na cos ochote Ja czuje ze chudne odkad wrocilam z urlopu, zmuszam sie do jedzenia, tzn jem bo jestem glodna ale nic mi nie smakuje Na urlopiku jak czulam sie lepiej i jadlam duzo tez czulam jak wzdyma mi sie brzuch. Poza tym pieknie to co powiedzial ci lekarz A Mentafolii to trzeba wloic za takie gadanie!!!! Odpowiedz Link
wiosenka1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 29.08.07, 13:22 oj Mentaf co Ty wypisujesz!!!! Odpowiedz Link
darcia74 meggii 30.08.07, 20:26 hej Meggii, weszlam na twoj fotosik bez pytania Moze wkleisz tam jakies zdjecie brzuszka Jestesmy w tym samym tc i ciekawosc mnie zzera czy to tylko mnie tak brzuch rosnie szybko.. Mieszkasz w Niemczech? W jakim miescie? A tak poza tym to ten watek zamiera nie wiem czemu Odpowiedz Link
malutka1939 Re: meggii 30.08.07, 20:52 hello ja juz wróciłam bu\yło super ale króciutko, szybko zleciało, 3 dni co to jest! Pół urlopu zmarnowałam na wizyty lekarskie bleee Darciu nic sie nie martw apetytem ja jem za ciebie nie mieszczę się w ciuchy z początku lata chyba tez te leki tak na mnie działają szok! Odpowiedz Link
meggii791 Re: meggii 31.08.07, 09:41 darcia slonko brzusio juz nawet sie pokazal taki sobie jeszcze go nie fotografowalam ale w najblizszym czasie to zrobie czyzbys tez juz byla pod koniec 11tc ja mieszkam w attendornie darciu jest to kreis olpe na sauerlandzie a dokladnie na nordrheim- westfallen Odpowiedz Link
darcia74 Re: meggii 31.08.07, 20:43 Tak pytam Megggii, bo mieszkalam 2 lata w Monachium, ale moglam sie domyslec po zdjeciach, ze jestes gdzies daleko od Bayern .. I widze, ze jestes fanka pilki noznej kibicujesz Bochum ... W dole jak wejdziesz w moj wykresik tam jest ticker, mam 11tc+6dni czyli powoli koncze 12tyg.. Odpowiedz Link
meggii791 Re: meggii 01.09.07, 15:02 darcia do münchen mam kawal drogi oj kawal attendor jest miedzy kölnem a dortmundem a dokladnie to sauerland. czy taka fanka no nie wiem ale uwielbiamy wyoady z przyjaciolmi gdzie mozna naprawde cos przezyc a na stadionie nas jeszcze nie bylo (hahaha) wiesz darcia troche szkoda ze tak daleko no ale coz moze sie kiedys trefimy mi sie konczy 11tc czyli o tydzien jestem za toba ale z moich obliczen to jest 10tc(w koncu to moje cialo hahah) Odpowiedz Link
darcia74 Re: meggii 01.09.07, 17:20 Oh teraz to wogole mieszkam jeszcze dalej na poludnie bo w Südtirol (terytorium Wloch) Z München wyprowadzilam sie 4 lata temu..., ale bywam tam pare razy w roku - pozostal mi jakis sentyment do tego miasta. Wiesz Meggii, ja to wg OM mam skonczone 13 tyg, ale owulka byla w 20dc, wiec ciaza jest dokladnie o tydzien mlodsza, co i ginka 2 x wg USG potwierdzila bo dzidzius zawsze byl mniejszy o tydzien Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 30.08.07, 21:19 Malutka, ja juz zuzylam moj urlop a zdaje sie ze mamy obowiazkowe piatkowe popoludnia wolne teraz, czyli cholewcia wyglada na to ze bezplatne. Co za polityka! W dodatku 11 wrzesnia mam badania prenatalne w szpitalu i znowu musze sie zwolnic chyba na caly dzien. I co? Chodziliscie po gorach ostro? To ze tyjesz jest tak jak piszesz pewnie od hormonow, ale nie martw sie tym bo bylas za szczupla Pisza ze czasami pomaga dojscie do odpowiedniej wagi zeby poprawic plodnosc, tj schudniecie badz przytycie. Takze w twoim przypadku przybranie na wadze (oczywiscie bez przesady) ci nie zaszkodzi Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 31.08.07, 09:12 Darciu ja może i byłam za szczupła ale dobrze sie czułam bo kurdupelek jestem wiesz teraz to takie sztuczne utuczanie no ale nie marudze juz ogranicze troche słodycze i takie inne i bede pilnowac ze by waga nie wzrastała. Mój urlop tez juz sie skonczył. Wyczerpałam wszystko Nie wiem tylko jak to bedzie z IFV najwyzej bede brała zwolnienia. Chodzilismy po górach supcio było. w wolnej chwili wrzuce jakies fotki, makro tez Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 31.08.07, 19:00 Malutka, pojedz i za mnie trochę... Ja już mało co mogę Wczoraj spróbowałam pizzy, o matko...Dzis nas naszło na spagetti, też nie lepiej Kawy nie, herbaty nie, słodyczy nie, owoców prawie nie i warzyw też mało które Ale co tam, zniosę Przynajmniej linie zachowam dłuzej A wątek faktycznie zamiera powoli, wszystkie staraczki gdzieś sie powynosiły Malutka, a jak tam twoje decoupagowanie??? U mnie jakiś kryzys natchnienia, spać się ciągle chce, to i kombinować nie mam ochoty Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 31.08.07, 19:06 Olu ja nic prawie teraz nie robie, albo nie mam farb, albo mam fajne serwetki w słoniki i nie mam skrzyni, a dzis miałam kupic biała akrylowa, Dulux 1 l i mi sie cosik odwidziało haha a jak przyszłam do domu to myśle czemu jej nie wziełam poszukuję tych skrzyni o których ci pisałam ale nie mogę nigdzie kupić. Zabieram sie za komodę to znowu serwetek nie mam ehhh tak to jest jak sie na zadupiu mieszka Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 01.09.07, 17:30 Nie ma tu nikogo oprocz mnie i Meggii wiec sobie ponarzekam! Jest mi dzisiaj cholernie niedobrze i glowa mnie boli. W brzuchu czuje jakbym miala jakis odkurzacz, bo ssie mnie az do bolu z glodu na okraglo. A jeszcze do niedawna narzekalam, ze nic nie czuje... ehhh.. i jak tu kobiecie dogodzic.. Teraz spedza mi jeszcze sen z powiek badanie prenatalne, ktore mam zrobic w przyszlym tygodniu... ...i na co by tu jeszcze sobie ponarzekac? Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 01.09.07, 18:00 Darciu ponarzekaj sobie ja Was tu słucham cierpliwie jako jedyna nie zaciązona ale za to jak ja bede w ciąży to ho ho )) Poza tym jak ja to zawsze powtarzam wszystkie moje koleżanki urodzą a ja bede miała od kogo wiedze czerpać na wszystkie dolegliwości ciążowe bede miała przepisy hehe. A tym czesem mega PMS wrrrrr do tego @ mogła by przyjsc dzis najpóżniej jutro bo w poniedziałek 1 dzien po urlopie i nie chce w pracy wyglądac jak 7 nieszczęść!!!!!!! Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 01.09.07, 19:27 Dzis moj M ma urodzinki i wlasnie wychodzimy do chinskiej sobie cos zjesc. Mam nadzieje, ze tej chinszczyzny tam nie zwroce Tak Malutka, zobaczysz jak bedziemy cie tu radami niedlugo zasypywac... Ale bede madra... Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 02.09.07, 11:11 Darcia, co za narzekania Cieszyć mi się tu, boli brzuch z głodu to jeść, dzidzia potrzebuje energii To teraz ja ponarzekam)) Moje mdłości zamiast coraz mniejsze, to coraz gorsze Juz po dwa razy dziennie muszę do kibelka biegać Coraz wiecej rzeczy jest bleee...A przez to mam coraz mniej siły A w czwartek powinnam wracać do pracy, buuu(( To znaczy zwolnienie pewnie by mi przedłużyli, ale obiecałam,że wróce Jak dam rade... Zmieniając temat: jutro zaczynamy przedszkole Wreszcie! Jak dobrze wszystko pójdzie-zerówka!!! Malutka, dobre rady to raz, ale ty pomyśl, ile ty potem ubranek od wszystkich pozgarniasz)) Spokojnie mozesz mieć bliźniaki Ja z Arturem miałam lipnie, bo on jest pierwszy w dwóch rodzinach, wsród znajomych i w całej okolicy i wszystko musieliśmy kupować sami Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 02.09.07, 18:54 Darciu jak chińszczyzna? przyjęła się Kochana napisz jak w pracy czy juz powiedziałas szefowi? Bo pamiętam ze zamierzałaś, masz to już za sobą? Kurcze ja się boję o moja pracę troche beznadziejne mam szefostwo, raczej nie prorodzinne, ale tym bede sie martwiła potem.... Choć często zatruwam sobie tym myśli... Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 02.09.07, 22:41 Malutka, nie zatruwaj sobie tym mysli, co ma byc to bedzie. Jezeli pragniesz miec dziecko to nie mysl o pracy. Moim zdaniem zawsze sie znajdzie pozniej jakies rozwiazanie. Wiesz, ja wychodze z zalozenia, ze nawet jesli potem nie bede mogla znalezc pracy i bedzie nam juz tak ciezko, ze nie bedziemy mogli wiazac koniec z koncem, to mimo wyksztalcenia pojde gdziekolwiek pracowac. Bo widzisz, ja powiedzialam te piekna nowine w pracy juz przed urlopem. Wszyscy mi oczywiscie pogratulowali, ale ja mam umowe na czas okreslony do konca pazdziernika a przeciez oni nie prowadza organizacji charytatywnej, wiec nie bedzie im sie oplacalo mi przedluzac umowy. Tak wiec, ja juz wiem ze nie bedzie macierzynskiego i bedzie mnie czekalo jak male podrosnie choc troche, szukanie od nowa pracy. .. Ale to mnie nie przeraza, jakos damy sobie rade ..A chinszczyzna mi dosc dobrze podchodzi w moim stanie na szczescie Zupa z krabow i krewetek, makaron ryzowy i ryz z warzywami, to moje menu standardowe jak idziemy do chinczyka Dobrze, ze choc przy tych moich paskudnych mdlosciach mnie od tego nie odrzucilo Odpowiedz Link
karpikowa81 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 03.09.07, 08:05 witam) Darcia to ty umowe masz dokładnie tak jak ja mi też sie konczy pod koniec października i zastanawiam sie kidy powiedziec o ciąży. Narazie to 5 tc wg OM wiec nie wiem czy poczekac do podpisania umowy czy powiedziec mu na początku września. Szef niby czeka na to az zajde w ciąze bo fajny jest ale nigdy nic nie wiadomo. A ja bym chciała chociaż troche na macierzynski pojsc. No ale zobaczymy... A co do objawów ciążowyj u mnie ich brak nic a nic ale czekam na nie z niecierpliwością. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 03.09.07, 08:49 Karpikowa, ja bym tak od razu nie mówiła szefowi, początkowe tyg. ciąży są dosć ryzykowne i może lepiej poczekać z wieściami.... Darcia, a u was nie jest tak jak w Polsce, ze ci jakiś odpowiednik ZUS-u płaci na zwolnieniu i macierzyński? Bo wtedy szef nie ponosiłby kosztów...Dobrze masz z tą chińszczyzną, u mnie byłaby nie do pomyślenia Moje duże dziecię powędrowało w podskokach do przedszkola, aż mnie poganiał! A ja jeszcze dziś w domku, mam zamiar porobic trochę porzadków i się polenić Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 05.09.07, 16:55 hello piszcie cosik mamuśki!!! a ja z nowina przychodzę nasza mentafolia bedzie miała dziudziusia )) jeszcze nie testowała ale wszystko ku temu idzie D Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 05.09.07, 17:04 Wow, wow, wow!!! Mówiłam, ze Wiosenki fluidki zaraźliwe A skad wiadomo, jak nie testowała? U mnie samopoczucie bez zmian Pogoda badziewna, jesień na całego i zimno Dzis mam zamiar isć do nowej ginki, ze szpitala, w którym rodziłam i teraz tez chcę rodzic Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 05.09.07, 18:09 mentafolia sama wam napisze, lutealna u niej juz długa a ona @ ma jak w zegareczku, a test ma robic w weekend razem z M. pogoda jest okropna. Olu powodzenia u ginki Odpowiedz Link
darcia74 dot. Mentafolii 05.09.07, 20:38 Zagladalam na jej wykres prawie codziennie i mialam nadzieje ze do nas wkoncu cos napisze, ale najwidoczniej watek "kiedy sie czegos pragnie" przestal ja obchodzic ... A tyle swoich fluidkow na nia wylalam... BAAAAARDZZO sie ciesze Mentafolio!!! Nawet nie wiesz jak ci kobicuje..(mimo ze juz nas nie lubisz)! ...Ale nadal mam nadzieje, ze sie do nas odezwiesz.. ze sie nawrocisz... hehehe Odpowiedz Link
wiosenka1 Re: dot. Mentafolii 05.09.07, 21:02 widzisz Mentaś, brzydka dziewczynka z Ciebie, słusznie Darciu, opieprzaj Olu czemu piszesz że moje fluidki zaraxliwe, ja niestety jeszcze ich nie wysyłałam, ale mam cicha nadzieję również? Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: dot. Mentafolii 06.09.07, 11:35 Wiosenko, sorki wielkie!!! Toż to Darcia słała fluidki! Chyba za bardzo o Tobie myślę i stąd mój błąd Wstyd mi.... A napisz, co u ciebie, jakie rokowania, jak wyniki badań? Nie mam kiedy błąkać się po innych wątkach i doczytywać Ja po wczorajszej wizycie bardzo zadowolona, podbudowana i szczęśliwa Pani dr bardzo sympatyczna, konkretna i ...zadowolona ze stanu mojego brzucha Chwaliła, że piękna ciąża I wyniki badań wszystkich też ok A dziś samopoczucie do d...Niedobrze mi, w głowie się kręci, jakby ktoś spuścił ze mnie powietrze Kolega z pracy pojechał z żoną na porodówkę Czekam na wieści, kiedy powita syna Odpowiedz Link
mentafolia Darciu 05.09.07, 22:38 No jestem z podkulonym ogonem,mogę??? Darciu,nie pisz,ze Was nie lubię,bo to nieprawda,Uwielbiam Was i dobrze o tym wiesz hehe. No beznadziejna jestem,no, Ale tak mało tutaj piszecie,a ja pogadać sobie lubię,zwłaszcza wieczorami Myslisz,że jestem w ciąży? Ja jakos nie mogę w to uwierzyć,tym bardziej,że nie wiem kiedy owu była. Testa strzelę w piątek wieczorem lub sobotę rano,bo M prosił. Jestem pełna obaw,wiesz przeciezżco mnie spotkało i ile mam lat.Myslę,że to moja ostatnia szansa. Zamiast się cieszyć to smucę,jakas nienormalna jestem. Nie gniewajcie sie dziewczyny,proszę! Darciu,a jaki we Włoszech jest system zasiłków lub ulg,jesli ma sie dzieci?Bo chyba cos istnieje? Odpowiedz Link
darcia74 Re: Darciu 06.09.07, 12:40 Mentafolia, wybaczamy ale ta wymowka, ze my tu malo gadamy wiec dlatego tu nie piszesz, do mnie nie przemawia, poniewaz to nie znaczy ze masz tu wogole nie wchodzic i raz na jakis czas cos nie napisac. Poza tym my wszystke tworzymy ten watek, wiec jak wszystkie zaczniemy sie soba nudzic to zupelnie zaniknie ten watek. He... a szkoda, bo juz dwie (wlacznie z Toba!) zafluidkowalam Ok.. koniec opieprzania Wpadaj tu chociaz od czasu do czasu Mentafolia, przeciez ty masz cykle jak w zegarku, poza tym mimo ze nie znasz dokladnie daty owulacji, ilosc wysokich tempek przekroczyla twoja norme - czekamy tylko na potwierdzenie testem No i nie mysl co ci sie przytrafilo wczesniej, nie musi sie przeciez przytrafic znowu. Co do zasilkow we Wloszech to owszem sa, wlasnie szperam za info na ten temat. Na jakies grosze sie zalapie, ale dobre i to. Praktycznie bedzie to pojedynczy przelew na pewna kwote i koniec. Moj M poza tym bedzie mogl nas sobie odpisac od podatku. Jakos damy rade Odpowiedz Link
mentafolia Re: Darciu 06.09.07, 16:03 Darciu dzieki,wiecej sie to nie powtórzy ) Ale na swoje usprawiedliwienie jeszcze napiszę,że ja jestem kobietą samotną i fajnie mi ,kiedy mogę z kims pogadać. Testu nadal nie robiłam,ale wiem,że się udało Do lekarza pojdę dopiero za jakieś 2-3 tygodnie,wczesniej nie ma sensu. Czuję się normalnie,tylko wieczorami trochę senna jestem i budzę się niewyspana,co bardzo mnie cieszy,bo skończyły sie moje problemy ze snem. A w ogóle to uważam,że doświadczyłam cudu i póki co jestem w szoku Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 06.09.07, 16:43 łoj toć chyba narozrabiałam pisząc o mansi kurde!! ale co tam trzeba sie radować z każdej ciąży nie nie!! chciałam ogłosic ze tarz kolej na mnie Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 06.09.07, 19:39 Malutka, wcale nie narozrabialas, "Mansi" nalezal sie ten klaps w tylek i tak jak piszesz przeciez to jest przeswspaniala wiadomosc i dlaczego mialabys ja zatajac, przeciez cieszymy sie razem z nia Tak Malutka, ten watek nie zginie, nie moze zginac zanim ty nie zaciazysz!!! Oblalam cie moimi fluidkami tak jak Ole i Mentafolie i jak widzisz one dzialaja!!!! Mentafolia, twoj M oczywiscie juz wie, nie? Jak zaragowal? Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 06.09.07, 21:02 Malutka,no co Ty? )) Że gaduła z Ciebie to od dawna wiadomo.Wszystko ok. Darciu,kopa w dupę przyjmuję,bo sie należy.Więcej samokrytyki nie będzie ) Czy nie chciałabyś pogadac z nami na tym nowy forum? Rzeknij tylko słówko M juz wie.Prosił tylko żebym się z testem wstrzymała do jutra.Miałam teścic potajemnie,dla siebie i dla Was,ale jednak poczekam do jutra. Będą jaja,jesli wyjdzie jedna kreska M bardzo się cieszy.juz dawno nie słyszałam takiej radości i czułości w jego głosie. I masz racje Darciu,dopóki Malutka nie zaciąży,dotąd ten watek będzie istniał. Howgh Aha,czuję się jakbym miała gorączkę i nie wiem czy to progesteron czy cos mnie bierze . Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 06.09.07, 22:03 Biorą cie objawy ciążowe hehehe Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.09.07, 09:42 Mentafolia, wiesz ja mialam to samo na poczatku, czulam jakbym miala goraczke. Zrobilam badania zelcone przez ginke, morfologie krwi i mocz rutynowo na poczatku ciazy i sie okazalo ze leukocyty wysokie i erytrocyty niskie. Bylam przerazona ze chyba jednak cos mnie zlapalo. Jednak ginka mi wytlumaczyla ze tak wlasnie jest w pierwszych tygodniach ciazy , ze organizm wlaczyl autoobrone . Odpowiedz Link
meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.09.07, 09:42 biedna menta wiem jak to jest czekac i czekac i.... 4lata sie naczekalam na te dwie kreski mantafolia zycze ci z caalego serca te dwie krechy darcia a ja wlasnie zapalenie zatok przechodze co za urok. Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.09.07, 10:07 Wiem to wszystko Darciu Teorię mam w małym palcu.Niestety gorzej z tym wszystkim w praktyce Dam znać jak zatestuję Meggi biedactwo,kuruj się Darciu,jakie będziesz miała prenatalne? Amniopunkcję czy tylko nieinwazyjne? Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.09.07, 11:20 Mentafolia, wlasnie ide we wtorek (juz sie boje!) na nieinwazyjne (test Pappa / B-test) i jezeli tam wyjdzie cos nie tak to oczywiscie Amniopunkcja. Meggii, to jak ty sobie radzisz z tymi zatokami? Bierzesz jakis antybiotyk? Odpowiedz Link
meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.09.07, 12:32 darcia wbrew zdrowemu rozsadkowi biaore bioparox ale na farmakologi nauczyli mnie ze jest to jedyny antybiotyk dopuszczany w ciazy i bezpieczny a poza tym wygrzebalam kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54921,2096043.html nie wiem czy dobrze robie ale z zatokami nie ma zartow wiec musze wyleczyc zreszta to nie pierwszy raz i wiem ze bez dobrego leku nie przejdzie boje sie potwornie Odpowiedz Link
meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.09.07, 12:34 darcia a co by ci mialo wyjsc nie tak pezeziernosc czy b.test daj spokoj i wybij sobie amniopunkcje bo cie wystrasze jakie mam doswiadczenia za czasow praktyk z amniopunkcja to totalna ostatecznosc i serio w b.pozadnej klinice tylko Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.09.07, 15:42 Wiesz Meggii, ja juz startuje z wyzszego poziomu ryzyka ze wzgledu na wiek. Mam 33 lata i wg ulotki zalaczonej do skierowania na te badania, bez badan jestem w grupie ryzyka 1:360. Oczywiscie biora pod uwage przede wszystkim pappa i b-test ale nie wiem jak w RP czy Niemczech ale w Italii doradzaja amniopunkcje juz od ryzyka 1:300. Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 08.09.07, 16:46 witajcie kochane, łoj jak tu ciążowo ale się nałykam fluidków hihih no mogła by się sky do nas odezwac dawno jej nie było a wsparła by mnie niezaciążona Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 08.09.07, 20:27 Nic z tego dziewczyny W południe jedna kreska,przed chwilą zaczęło się krwawienie. Jestem załamana. Odpowiedz Link
justyna824 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 08.09.07, 21:41 Wiem Słońce jak cięzko jest się pogodzić z każdą @, znam doskonale to uczucie to znaczy większosć z nas je tu zna.Jestesmy z Tobą.Nalezy próbować "mentafolio" dalej i nie poddawac sie kochana.ja tez mam chwile załamania.Staram się 5 cykl to w sumie nie długo ale u mnie jest walka z czasem mam endo i jestem po operacji dlatego im szybciej tym lepiej, biore juz clo i zobaczymy ale nie napalam się jakoś specjalnie, chociaz gdzies tam zawsze jest iskierka nadziei.Pozdrawiam Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 08.09.07, 22:15 Justynko,moja koleżnaka miała endometriozę.Leczyła sie kilka lat i kiedy w końcu straciła nadzieję okazało się,że jest w ciąży.Lekarz powiedział,że to cud.Nie trac nadziei,bo naprawdę nie wiemy co nam pisane. Odpowiedz Link
justyna824 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 08.09.07, 22:55 jesne najwazniejsze to nie poddawać się i walczyć o to co dla nas ważne do końca Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 08.09.07, 23:23 Jejku Mentafolia, wierzyc mi sie nie chce. Tylko skad takie tempki wysokie??? Jestem pewna, ze tam cos zaskoczylo, ehh ale "sie rozmyslilo", tylko to juz nie ma znaczenia Zdarzaly ci sie takie dluzsze cykle wczesniej? Odpowiedz Link
papuga_ara Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 08.09.07, 23:36 Mentafoli, dawno nie pisałam, nie wiem czy mnie pamiętasz.. Kiedyś miałam nick eligie... W każdym razie ściskam mocno i trzymaj się. Odpowiedz Link
meggii791 Re: justyna 09.09.07, 10:04 justyna chciakam cie pocieszyc mam tez endo tyle ze do tego PCOS i wiele innych cholerstw babskich a mimo to jestem w 12TC cuda sie zdazaja a ja jestem na to przykladem glowa do gory lokcie w bok i do walki :o) jak sie mocno pragnie to wszystko sie spelnia zycze powodzenia Odpowiedz Link
justyna824 Re: justyna 09.09.07, 13:59 dziękuje skarbie za słowa otuchy cieszę się z Twojego szczęścia.Buziole Odpowiedz Link
meggii791 Re darcia 09.09.07, 10:07 mimo wszysko bym sie naprawde zastanowila jesli chodzi o amnio mam nadzieje ze przeziernosc ci dobrze wyjdzie i nie bedziesz musiala si martwic darcia mam pytanie jak bys wiedziala(napewno tak nie bedzie)ze jest cos nie tak z maluszkiem to po tak dlugiej walce o niego czy zmieniloby to twoje nastawienie na istniejaca ciaze.nie sadze wiec po co narazac maluszka na wieksze ryzyko???? Odpowiedz Link
mentafolia dziewczynki 09.09.07, 11:16 To mój pierwszy tak długi cykl.Widocznie kiedyś musi być ten pierwszy raz. Jest mi bardzo źle.Oto efekt nakręcenia. Papuga Ara,oczywiście,że Cię pamiętam Nawet niedawno myślałam o Tobie.Co u Ciebie? Nic,minie kilka dni i się ogarnę. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: dziewczynki 09.09.07, 15:31 Mentafolia, tulam mocno, ściskam, tak mi przykro Darcia, u nas grupa podwyzszonego ryzyka dopiero po 35rż! A amniopunkcję też odradzam, podobno ryzyko wysokie, a błąd dopuszczalny jest Ja jakoś w strachu...Moje dziecie jakiś katar przyniosło i już mam wizje wszystkich paskudnych wirusów czyhających na moja Fasolke(( Pogoda do d..., listopadowa, wszędzie pełno kaszlących, prychających...Chyba sie zamuruję w ziemiance do wiosny Staram sie odpędzać złe myśli, ale dziś cieżko mi to idzie.... Odpowiedz Link
darcia74 Re: dziewczynki 09.09.07, 15:47 Ola, ryzyko zawsze jakies jest tylko ze rosnie z wiekiem. Meggii, co do ewentualnej decyzji, no coz, to zalezy co by bylo nie tak. Przeciez te badania nie tylko wskazuja ewentualnego Downa ale i inne choroby. Tutaj radza wielu kobietom od razu amniopunkcje, poniewaz wiekszosc tu decyduje sie na dzieci kolo 40-stki. Podaja 1% ryzyka poronienia... Lepiej nie mowmy juz o tym, bo juz sie stresuje... Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Darcia 10.09.07, 14:01 Dziś sobie kupiłam gazetę dla oczekujacych dziecka, a co I oto co wyczytałam m.in. o badaniach prenatalnych: "...zaledwie jedna na 50 kobiet z dodatnim wynikiem testu PAPP-A rzeczywiście rodzi dziecko z zespołem Downa..." Jak dla mnie szok, ze jest dopuszczalny taki błąd! Przecież to można ze stresu umrzeć! A dziecko zdrowe...Ech...A moze to w Polsce takie błędy tylko? Odpowiedz Link
wiosenka1 Re: Darcia 10.09.07, 15:44 cóż da nam takie badanie? mi nic, zawsze nie ma pewności do końca, że dziecko jest chore, i tak bym nie zdecydowała sie na "usuniecie" Odpowiedz Link
mentafolia Re: Darcia 10.09.07, 19:58 Olu,test Papp-a to tylko statystyka.Na podstawie badań krwi,usg i wieku matki określa tylko PRAWDOPODOBIEŃSTWO urodzenia chorego dziecka. Jesli prawdopodobieństwo wyjdzie duże,wcale nie znaczy,że dziecko będzie chore.I odwrotnie.Dlatego jedynym pewnym badaniem jest tylko amniopunkcja. Odpowiedz Link
darcia74 Re: Darcia 10.09.07, 20:54 Dokladnie.. Jesli wynik badania jest pozytywny oznacza tylko, ze ryzyko posiadania chorego dziecka jest wieksze niz ryzyko ewentualnego powiklania podczas amniopunkcji. Poza tym tak jak juz pisalam badanie nie tylko podaje ryzyko choroby Downa. Tlumacze fragment z ulotki zalaczonej do mojego skierowania: "...W razie pozytywnego wyniku, przy wykonananych dodatkowych badaniach nie potwierdzi sie anomalie chromosomowe nalezy poprzez inne szczegolowe badania wykluczyc czy nie ma sie do czynienia z anomaliami ukladu sercowego lub innymi anomaliami strukturalnymi..." Jaki z tego wniosek? Ze w niektorych przypadkach mozna poprzez badania wykryc jakies anomalie ktore moznaby jeszcze leczyc w lonie matki lub zaraz po porodzie (a przynajmniej mam taka nadzieje) Dalej... Czytalam ostatnio tekst jednej kobity ktorej wykryli plod tak chory, ze dalsze podtrzymywanie ciazy byloby zagrozeniem dla niej samej. Nie wiem na czym to polega, nie pytajcie, bo sie na tym nie znam... Ahha , a byla ona przed 30--stka.. Nic.. w kazdym razie ryzyko jest takie jak wygranie w totka, wiec chyba nie mamy sie co martwic Mentafolia, tutaj kobity naprawde rodza po 40-stce! .. i to piekne, zdrowe dzieciaczki! Odpowiedz Link
mentafolia Re: Darcia 10.09.07, 21:34 Oh Darciu,o niczym innym nie marzę Chyba musisz jeszcze fluidów podesłać Ale sie wkręciłam w tym cyklu,jak kto głupi.. Patrzcie,do czego wiara i nadzieja potrafi doprowadzić ;nawet w ciąży przez kilka dni byłam hehe Odpowiedz Link
darcia74 Re: Darcia 10.09.07, 22:22 Mentafolia, przeciez na tyle poznalysmy juz NPR, ze wiemy ze w cyklu moze ulec zmianie dlugosc I-szej fazy a II-ga jest stosunkowo stala dla danej kobiety (+-2dni). Szczegolnie w twoim przypadku, przy bardzo regularnych cyklach. W tym cyklu mialas 20 dniowa II-ga faze! Ile do tej pory wynosila? Wiem ze to juz nie ma znaczenia, ale wg mnie tam cos zaskoczylo.. Dlatego twoja wiara i nadzieja byly naprawde uzasadnione. Przesylam Ci cala moc moich fluidkow!!!! i kibicuje nieprzerawanie Odpowiedz Link
mentafolia Re: Darcia 10.09.07, 22:57 Dzięki kochana. Wiesz,szczerze mówiąc to wolę myśleć,że ten cykl się po prostu wydłużył. A pozostaje pytanie,czy jeszcze raz zaskoczy i czy nie skończy się podobnie Ale mi smutno... Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 11.09.07, 18:24 Hej wam! Juz jestem spokojna Test negatywny i wyszedl bardzo dobrze jak na moj wiek: 1:8304 A najwazniejsze, ze widzielismy naszego bobaska Jejku, cos przepieknego i jak uroslo! Podobne do mamusi Pan doktor zimny, nie byl za bardzo rozmowny i oprocz diagnozy, ze wszystko w normie nic wiecej nie chcial powiedziec, ani zdjec zrobic (placowka publiczna). Jednak mnie sie wydaje, ze widzialam siusiaczka na monitorze Zapisze sie niedlugo do mojej pani doktor to chyba mi cos powie na temat plci mam nadzieje. Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 11.09.07, 19:59 Darciu,cudowna wiadomość.Bardzo się cieszę. teraz możesz cieszyć się ciążą na całego Boże,jak ja Ci tego zazdroszczę ,tak pozytywnie oczywiście moja kochana. Że widziałas siusiaka wcale mnie dziwi,bo przecież juz ustaliłysmy,że chłopaczek będzie..a może to była pępowina ? Zresztą nieważne,grunt,że całe i zdrowe. Ciekawe gdzie Lianis i Sky się podziewają?Im tez się opieprz należy,jeszcze większy niż mnie hehe. Darciu,uściski dla Ciebie i Malucha.No i dla M też Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 11.09.07, 20:03 świetne wieści Darciu!! Ja byłam wczoraj na podglądanku i end 8,5 mm a estradiol 180!! nawet nieżle wystartowałam zobaczymy co dalej. Emkz chyba niedługo wraca moze ona bedzie sie oddzywac. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.09.07, 08:13 Darciu, super wiadomości!!! Cieszę sie bardzo A mnie dopadło jakieś przeziebienie, ale co sie dziwić, wkoło wszyscy zasmarkani, włącznie z moim synem własnym Nie wiem już, czym sie kurować i sie martwię, ze wiruski Fasolce zaszkodza Odpowiedz Link
meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.09.07, 08:25 ola glowa do gory-ja mam zapalenie zatok-dopiero uragedia,co ma ta moja biedna fasolcia powiedziec mecze sie okropnie.nic nie pomaga darcia ciesze sie z testu i z maluszka. ja jak bylam ostatnio maly pomachal do mnie a plci za gwizdek nie chcial ukazac moj gienek powiedzial ze zyskal temperament po mamusi i ze za szybko sie porusza. Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.09.07, 17:20 meggi jeśli to zatoki mecza cie i boli cie głowa ja poradze ci domowe sposoby, moze wjuz ich próbowałas: 1. jak ugotujesz ziemniaki musisz je potłuc, weź trochę w foliowy woreczek, potem w ściereczke i połuż na czole i tak lez z nimi az przestygną. 2, na rozgrzana patelnie wsyp sól tylko bez oliwy, ta sól musisz mocno rozgrzac i tak jak powyzej w woreczek ściereczke i na czoło. Powinno pomóc Odpowiedz Link
meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.09.07, 18:37 no i widzisz ja jestem dziecko techniki w murach miasta wychowana a potem na zachod wywieziona i domowe sposoby sa mi obce dzieki ci malutka w 100% wyprubuj i z gory dziekuje ci b.mocno za rada Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.09.07, 21:12 Mentafolia, moj M tez mowi ze to moze pepowine widzialam bo on nic nie widzial. Moze i tak. Poza tym trzymalismy sie za rece podczas tego USG i sie moj kochany trzasl ze strachu i z wrazenia, wiec nie zwracal uwagi na to co ma dzidzi miedzy nogami Malutka, fakt, niezle wystartowalas Dalej bierzesz cyklo.. czy cos innego? Robicie monitoring? Olu i Meggii, wracajcie szybciutko do zdrowia! My wczoraj po tym badaniu poszlismy na basen. Bylo fajowo, postanowilam przynajmniej 2x w tyg chodzic, hehhe do czasu kiedy brzuch mnie nie zatopi swoim ciezarem Po basenie bylismy na kolacji zeby swietowac kolejne spotkanie z bobaskiem i nasza 4-ta rocznice slubu .. Ale ten czas leci... I tak wygladal nasz wczorajszy dzien pelen wrazen. Wlasnie, gdzie sie podziewaja Emkz, Sky i Lianis??? Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.09.07, 21:47 Darciu teraz biore progynove, w poniedziałek miałam USG endo 8,5 mm a estradiol 180,8. Kolejne USG w poniedziałek. tylko troche posmutniałam bo w dniu kiedy mielismy nasiona mrozic M ma szkolenie i chyba nie da rady No ale moze cos sie wymysli. Fajnie Wam Darciu, troszke zazdroszczę Lianis i Sky nas olałay a Emkz chyba jeszcze w RP jest. Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.09.07, 22:04 Malutka, wiem, ale dla mnie to jest tak oczywiste ze za niedlugo do mnie dolaczysz ze dlatego o tym tak mowie spokojnie "przy tobie" A na dlugo wyjezdza twoj M? Bo moze jeden dzien w ta czy we wta nie zrobi roznicy? Odpowiedz Link
lianis Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 13.09.07, 15:03 Kochane chcialam sie zameldowac, widze ze to juz najwyzsza pora bo zle zaczynacie myslec na moj temat Jestem nieprzytomna, zabiegana i zbolala. W koncu sie przeprowadzilismy, jeszcze na walizkach i kartonach ale juz na swoim i juz z netem, czesc mebli juz dostalismy na reszte czekamy i ciagle cos jest nowego do zrobienia, zlozenia, dokupienia a finanse sie juz zdarzyly skonczyc. Najgorsze w tym wszystkim ze chlopaki jeszcze do szkoly nie chodza, bo takie przesuniecie w znalezieniu dla nich miejsca bylo. Ciesze sie ze nasze ciezaroweczki czuja sie dobrze i rozkoszuja swoim stanem, Mentafolia ciagle mam nadzieje ze szybko do nich dolaczysz, a poganiac bedzie cie Malutka. Sky smsa pisala ze jest zabiegana i na nic nie ma czasu ale u niej wszystko ok i kazala was pozdrowic, wiec to czynie. Buziaki Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 13.09.07, 19:20 Darciu może coś wykombinujemy, wiesz niby dzień w tą czy w ta nie robi różnicy ale tam trzeba umawiac sie na termin.... Poza tym musze Ci powiedziec ze długa lista biorczyń jest no i juz przestaje miec dobre nastawienie pewnie bede czekac i nigdy sie nie doczekam!! Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 13.09.07, 20:09 Lianis, nareszcie! Brakowalo nam cie tutaj Malutka, rozumiem ze czekanie jest straszne ale z drugiej strony zobacz, ze nie jestes sama, ze jest wiele kobitek w twojej sytuacji.. To chyba troche poprawia nastawienie, nie? Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 13.09.07, 20:10 ... oczywiscie chodzilo mi o twoj problem a nie o czekanie Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 14.09.07, 08:29 Malutka, znó złe nastawienie? Kopola zasadzić??? To co, ze duzo biorczyń! Tak jak pisze Darcia: Twoja sytuacja nie jest odosobniona, dla wielu kobiet to szansa na dziecko! I Ty sie doczekasz!!! Przecież wiesz, ze Ty, taka wspaniała kobietka, nie mozesz dostać takiej pierwszej lepszej komóreczki! A ta dla ciebie przeznaczona już na ciebie czeka, ta jedyna, Wasza dzidzia! A że chwilkę trzeba poczekac? To co? Całe wspólne życie przed Wami!!! Trzymaj sie dzielnie, jesteś zuch dziewczyna, nie dasz sie złym myślom, wiem Ściskam mocno! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 14.09.07, 20:08 Dzieki dziewczyny, powoli zaczęło sie wyjaśniac jesli chodzi o nasionka to znowu z kredytem dali ciała!! no ale kase pozyczymy i tyle Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 16.09.07, 08:27 No, to już brzmi lepiej! I tak trzymać! A mogę zapytać, ile takie coś kosztuje??? Mniej więcej jak in vitro? A pieniądze zawsze się od kogoś pożyczy Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 16.09.07, 13:12 Takie "coś" kosztuje mniej niz in vitro, odpadaja leki na stymulację. Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 16.09.07, 13:12 ale i tak jak dla mnie to spora suma ok 6000 tys. Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 16.09.07, 13:19 nie wspominając juz o dojazdach , usg, badaniach itp o zgrozo!!! Co ja bym za to miała!! A tu człowiek musi sobie dziecko kupic. Swiat sie pomylił..... Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 16.09.07, 17:33 Malutka,świat się nie pomylił,tylko nauka poszła do przodu Darciu,macie już to imię? Meggi,jak Twoje zatoki? Ola,w ktorym Ty juz jestes tygodniu?Bo rachubę straciłam. Wróciłam w nocy po kilku dniach kursów i takich tam,jestem okropnie zmęczona i zdołowana. Analizowałam swój poprzedni wykres i doszłam do wniosku,że to raczej nie była ciąża,tylko prawdopodobnie owu się przesunęła.I dobrze,wolę brak ciąży,niz poronienie,nawet tak wczesne. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 17.09.07, 08:32 Mentafolia, zaczęłam 12 tydzień licząc od OM Moje wspaniałe mdłości i nie tylko przypomniały sobie o mnie po tygodniu spokoju ze zdwojoną siłą Wczorajszy dzień był koszmarny, podobno wyglądałam jak trup Ale za to mąż nakazał mi odpoczywanie w łóżeczku do południa i dostałam śniadanie do łóżka, drugi raz w życiu!!! A dziś znów w pracy... Malutka, z jednej strony, świat się pomylił i ile byś za to miała, ale z drugiej, czy to nie szczęście, że za te pieniądze możesz mieć swoje wielkie szczeście??? Ono jest warte duuużo więcej! I jakie to szczęście, ze medycyna robi już takie cuda! A poza tym ciąża, niestety, każda kosztuje majątek Uważam, że tak nie powinno być Jeśli się chce mieć porządną opiekę, chodzi się do lekarza prywatnie, to co miesiąc idzie dobrych parę stów! Pomnożyć razy 9....No coments Odpowiedz Link
meggii791 Re:mentafolia 17.09.07, 10:35 dzieki menta juz lepiej ale jakos opornie tym razem sie wynosza z mojego nosa caly czas mnie rwie w pachwinach-czasem sie zastanawiam czy wogole przeastaje :o( ale chyba powoli sie przyzwyczajam i nie panikuje boze dzis cie 14tc u mnie zaczal-jak to pedzie. olacia wspolczuje ci serio tych mdlosci mnie tam czasdem zamdli i przechodzi menta jest mi ciebie potwornie zal-wiesz wspomninam sobie moje 4lata walki,ale wiesz co mi sie udalo i tobie tez sie uda!!!!!!!!!!!!! darcia no jakie to imie bo sama jestem ciekawa Odpowiedz Link
mentafolia Re:mentafolia 17.09.07, 20:13 Dzięki Meggi za wiarę we mnie.Moim problemem jest wiek,a na to nic nie poradzę U Ciebie wszystko będzie dobrze,czuję to przez skóręWiem,że takie bóle mogą być bardzo upierdliwe,ale najważniejsze że z dzieckiem wszystko ok. Ola,gdzie Ty chodzisz do gina,że kilka stów miesięcznie wydajesz?I jak często? Tym razem Darcia zamilkła.Halo mamuśku,wszystko w porządku? Odpowiedz Link
malutka1939 Re:mentafolia 17.09.07, 20:42 No i wyszłam na mega materialistke!! To nie tak tylko inaczej sobie to wyobrażałm. Wiadomo medycyna poszła do przodu i dzieki temu moze nam sie uda ale nie tak miało być. To tyle. Odpowiedz Link
mentafolia Re:mentafolia 17.09.07, 20:59 Na jaką materialistkę Malutka?) Rozumiem Cię doskonale i wiem o co chodzi.Dziewczyny tez Pewnie,że nie tak miało być. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re:mentafolia 18.09.07, 09:08 Malutka, ja wcale nie uważam, że jesteś materialistka!!! I też uważam, że powinno być inaczej...W ogóle ten świat jest porąbany...Te kobiety, ktore bardzo chcą dziecka, chcą im stworzyć dobre warunki i dać morze miłości, nie mogą ich mieć, a te spod za przeproszeniem budek z piwem, zanim pomyślą, mają 5 i oddają do domów dziecka Mentafolia, ja staram się chodzić na NFZ do lekarza i badania robić bezpłatnie. Ale prywatnie chodzę do lekarki ze szpitala, w którym chcę rodzić. Moja przyjaciółka chodziła prywatnie na wszystko, stąd wiem, ile to kosztuje Wizyta u gina raz w mies. 100zł, badania-drugie 100, usg "normalne" ok. 100, genetyczne 130, do tego test podwójny z krwi-w sumie ok. 350zł I ten test powinien być dwa razy w ciąży Nie mówiąc o porzadnych witaminkach i odpukać, jakiś lekach Także spoooro to wychodzi U mnie zdychanie coraz gorsze Dziś już ledwo chodzę Od dwóch dni nic mi nie zostaje w żołądku Jestem koszmarnie słaba, boli mnie głowa, na zmianę mi gorąco i zimno...A do pracy muszę przychodzić co najmniej do końca tyg, bo narobiło się tu duże zamieszanie...Może za tydzień pójdę na jakiś tydzień zwolnienia odpocząć.. Odpowiedz Link
meggii791 Re:mentafolia 18.09.07, 11:54 wsoplczuje olcia szczeze ja od 2m-ca jestem na zwolnieniu do konca ciazy i ciesze cie bo pewnie z bolu gryzlabym parapety. a jesli chodzi o kase ...hmmm znacie juz wszystko grosika nie wydalam na nic. serce mnie boli jak was czytam ile trzeba przejsc ja przez te moje 4lata bym chyba zbankrtuowala menta wiek przeciez az taka przeszkoda nie jest,no co ty Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 18.09.07, 19:47 koniec marzeń M ma bakterie!! dalej antybiotyk nie pomógł. Konczen z tym mam dość! Odpowiedz Link
meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 18.09.07, 20:21 ojejku malutka slonko glowka do gory bedzei dobrze nie lam sie Odpowiedz Link
agulka1001 malutka 20.09.07, 21:56 malutka,podczytuję Was,szczegolnie Ciebie,moja bidulko,bo ja podobnie ciągle mam jakies problemy!słuchaj-jakie znowu bakterie ma M? wiesz,ze bakterie mozna wprowadzić do pojemniczka - że tak powiem -ręką w trakcie wytwarzania materiału? nie łam się az tak, zresztą organizm wyeliminuje uszkodzone plemniczki,a tylko zdrowe się połączą! i kto to mówi,nie?już sama mam dosyc tych diagnoz,jedna bardziej mylna od drguiej,co lekarz,to inna historia!wczor jeden mi powiedzial,ze najlepszą metodą jest.....ZACHODZIĆ W CIĄŻE! Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 18.09.07, 20:27 och Malutka,kochana. Teraz masz doła,czujesz się rozczarowana,wściekła i zawiedziona. Ale to minie,zobaczysz.M w końcu pozbędzie się bakterii i znowu zobaczysz światełko Co za bakterie wyhodował? Ściskam Cię mocno. Meggi,bardzo Ci zazdroszczę opieki medycznej.Szkoda że w PL tego wszystkiego nie mamy. Darciu,co z Tobą? Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 18.09.07, 20:41 Malutka, to trzeba znalezc inny antybiotyk!!! Bakterie sa na szczescie uleczalne! Daj spokoj z tym "Koncze z tym, mam dosc", dlaczego tak szybko sie poddajesz? No macie przeszkody na waszej drodze ale one sa do pokonania przeciez.. Dziewczyny, nie wpadalam bo mnie od 3-ch dni glowa tak strasznie boli, ze az lzy mi pare razy z bolu polecialy. Jak wiadomo nic nie moge wziac, wiec staram sie lezec, robie sobie oklady, nacieram Amolem i cuda na kiju. Do pracy oczywiscie chodze i mecze sie strasznie, ale co zrobic. Juz mi wszystko jedno, ze cuchne Amolem. Olu, mmnie juz wlasciwie przeszly mdlosci.. Pamietam, ze wlasnie chyba tydzien przed tym jak mi zupelnie zaczely przechodzic milam ich straszne nasilenie. Praktycznie tydzien jakby wyjety z zyciorysu, bylam przeokropnie glodna a co spojrzalam na zarcie to mnie na wymioty zbieralo, ze biegalam do kibelka a tam nic ze mnie nie wylatywalo. ..i wlasnie po tym strasznym tygodniu nagle zaczely mi zupelnie przechodzic mdlosci Dlatego moze to u ciebie to dobry znak Ahha, co do imienia.. jeszcze zesmy nie wybrali, tzn moj M ciagle mowi ze mamy czas!! Moze wam kiedys wspominalam ze Wlosi z poludnia maja tradycje rodzinna taka, ze daja dzieciom imiona dziadkow od strony ojca. Jednym slowem moj syn mialby miec na imie jak moj tesc a corka jak tesciowa. To praktycznie moj M mi powiedzial o ile pamietam juz na pierwszej naszej randce )))) Wiele razy zaczynalam ten temat zanim jeszcze nawet nie myslalam o ciazy, ale dla mojego M to bardzo wazna sprawa i nawet o tym nie chcial dyskutowac. Dodam, ze imiona moich tesciow mi sie nie podobaja - Salvatore i Teresa! Ostatnio, bez nacisku zaczelam go przekonywac... Oczywiscie nasze dziecko bedzie mialo imie wloskie, w koncu mieszkamy we Wloszech i ojciec tez wloch, ale do jasnej.. niech chociaz bedzie sie podobalo nam obojgu i dziecko nie bedzie sie wstydzilo w szkole swojego imienia! To bedzie ciezkie starcie, bo na kazda moja propozycje kreci nosem (hehe, ale jak tylko kreci nosem to i tak juz dobry znak. Ok.. Jak narazie wchodzi pod glosowanie: dla chlopca- Gabriele, Diego, Tobia (czytane Tobija), Raoul; dla dziewczynki - Aurora lub Sofia (czytane: Sofija). Ohho, tym razem sie rozpislam Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 19.09.07, 11:19 Darcia, ja też liczę, że to był taki ostatni podryg mojego żołądka Od wczoraj biorę witaminy, w których na ulotce jest, że łagodzą mdłości. I mi 100 razy lepiej! Nie wiem, czy to zbieg okoliczności, czy faktycznie tak działają ja ostatnio miałam tak, że nawet jeśli coś zjadłam, to wylatywało wszystko Od wczoraj wszystko zostaje, chociaż i tam mi momentami niedobrze Ale to już pikuś A co do imion, Gabriele i Sofia-śliczne Polskie odpowiedniki też mi się bardzo podobają Jestem na etapie ostatnio Gabrysi i Maciusia, ale i tak się pewnie 100 razy zmieni jeszcze Ja też jestem niby na zwolnieniu, mam zamiar ciągnąć do końca ciąży, ale sytuacja w firmie taka, że póki co muszę przychodzić Jak tylko się lepiej czuję, to nie taki problem...Mam takie fory, że jak dużo osób będzie kichających itd, to mam zostawać w domu, podobnie, jak już sie będę b. źle czuła. Na razie chodzę, potem zobaczymy malutka, dlaczego znów się poddajesz???? A jak ci się trafi potem trudne wychowawczo dziecko to też się poddasz, stwierdzisz, że masz dość i oddasz do poprawczaka? Trzeba być twardym nie mientkim, jak mawia mój mąż, zęby zaciskać i do boju! Na marginesie, ja nie raz miałam zamiar oddać swojego do poprawczaka po akcjach jawnego olewania, niesłuchania, itp Ale co tam, da się radę Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 19.09.07, 19:35 poddaje sie bo już sobie z tym nie radzę, bo to nie pierwsza przeszkoda na naszej drodze. Bakterie fakt leczy sie antybiotykami tylko ze to czasochłonne, minimum tydzien antybiotyk, tydzien odczekac i zrobic posiew, a ja biore ta cholerna "chemię" juz 2 tygodnie i na zaciążenie mam tylko 2 więc dupa.Tak wiem czekam juz 3 lata to jeszcze moge poczekac ale każda z was miała by doła, chyba ze ja jestem inaczej skonstruowna. Tekst:" malutka, dlaczego znów się poddajesz???? A jak ci się trafi potem trudne wychowawczo dziecko to też się poddasz, stwierdzisz, że masz dość i oddasz do poprawczaka?" jeszcze bardziej wyprowadza mnie z równowagi, a odpowiedz brzmi tak oddam do poprawczaka bowiem szybko się poddaje. Sory ze nie mam ochoty na żarty i widać ich nie kumam Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 20.09.07, 10:15 Malutka, przepraszam, nie chciałam cię dobijać, ani obrazić Przepraszam raz jeszcze...Wiem, jak trudne jest to czekanie, jeszcze trudniejsze, gdy pojawia się jakaś nadzieją i nagle znów odjeżdza...Ja pamiętam siebie sprzed roku. Po poronieniu była tragedia, nastawiłam się na dziecko, udało się i nagle znów pustka Chciałam się starać już, od razu. Ale okazało się, że musimy odczekać trzy mies. Jak dostałam zielone światło od gina, to od razu okazało się, że mam gronkowca i ropę w migdałkach, do usunięcia. Myślałam,ok, usunę i zachodzę w ciążę, ale niech to szybko robią! Okazało się, że muszę mieć szczepienia na żółtaczkę, serię, to znów czekanie do zabiegu ok. 2 mies! I było właśnie jak u was, co już widziałam światełko w tunelu, pojawiała się nadzieja, że może niedługo....to buch w głowę I tak suma sumarum musiałam czekać aż do wiosny z rozpoczęciem starań (poroniłam w lipcu!) Malutka, proszę, nie gniewaj się już na mnie...Ja cie naprawdę rozumiem, staram się jakoś podtrzymać na duchu, czasem zmobilizować do walki...A może odpuść sobie na parę mies. te starania, odpocznij, może z nowymi siłami za miesiąc, dwa, trzy, a nową wiarą i nadzieją, pójdzie lepiej! Odpowiedz Link
meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 20.09.07, 12:13 juz wiewm moje kochane co to za bole mam pierwsze to rwa kulszowa-niech to sz.... poza tym mialam juz pare razy laparo i wyrostek wycinany i porobily sie mega zrosty ktore bola maluszek rosnie-kochaniutki moj. to mnie ucieszylo ze z nim wszystko ok no a cierpiec bede do konca buuuuuu Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 20.09.07, 18:13 Olu ja sie nie gniewam, jestem rozdrażniona i moze umiem oddzielic żartu od prawdy. U nas kolejny antybiotyk. Czekac i robic przerwy nie bede bo wlasciwie dopiero zaczęłam, miałam przerwe 3 miechy a teraz nie odpuszczę. kredycik tez jest juz na koncie. Musi sie udac jak nie teraz to w kolejnych miesiącach ) Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Malutka... 21.09.07, 10:19 ....Cieszę się w sumie, ze nie rezygnujesz, uda się, jak nie w tym miesiącu, to w następnym...A możesz mi wytłumaczyć, gdzie twój M ma te bakterie i jaki one mają wpływa na starania??? Nie mozecie się starać póki je ma? Sorki za wścibstwo I powiedz mi jeszcze, czy jeśli będzie ten transfer kom., to musi być tak w terminie owu, jak w cyklu naturalnym? czy obojętne kiedy? Ciemna jestem, nie orientuję się Odpowiedz Link
agulka1001 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 20.09.07, 22:08 malutka! mam długie cykle i kazdy dzien jest dla mnie katuszą! jak słyszę,że "znowu coś' i starania na anst miesiąc,to szlag mnie trafia i nie mam siły,ciągle mówię "koniec"....ale wiesz,jak jest- czas leci i tak czlowiek czeka na ten kolejny cykl,no co ma zorbic? w łeb se walnąc?przecież mąz by się zapłakał... u mnie też ciągle cos!od poronienia minęlo 13m-cy...od ost zabiegu prawie rok...juz dawno powinnam być w ciązy,co najmniej zacząc starania!a tu co?14dc,powinnam dzialac,a wczor cytologia tragiaczna i lekarz mi cudo wynalazl...zaraz pojechalam do innego,mowi,ze raczej nie będzie az tak źle...no ale wynik DOPIERO jutro! przez 3- 4dni globulki mam brac!ok,dostosuję sie,ale cholera dni płodne mi mijają,a ja MUSZĘ SIĘ ZACZĄC STARAĆ, BO OSZALEJĘ!!!!!!!!! także cóż Ci poradzić? bierz te leki,rob badanie,i dawaj się staramy, co ma być,to będzie!co Ty na to? Odpowiedz Link
agulka1001 Darcia 20.09.07, 22:00 hej Darcia!gratluję jeszcze raz wielkiej radości!czytam Was tutaj i bardzo się ciesze,że sa takie wiadomosci! musze wypowiedzieć się do imienia,wiem,ze to nie moja sprawa,ale muszę,wybacz! proszę-nie dawaj córeczce na imienia TERESA,bo... moja tesciowa tak się nazywa!!!!!!! Jezu, tragedia....... to imie przenosi pewne cechy charakteru,nic tylko się nie powiem co... Odpowiedz Link
darcia74 Re: Darcia 21.09.07, 09:55 Agulko, alez ja sie nie gniewam Toz to wlasnie napisalam, ze mi sie nie podoba Teresa. Mimo ze moja tesciowa jest do rany przyloz , ale ja mam ciotke ktora jest po prostu wiedzma i w zyciu bym nie dala corce tak na imie. Poza tym nie podoba mi sie to imie i juz Odpowiedz Link
mentafolia Re: Darcia 21.09.07, 10:58 Hahaha,Agulka,przeczytałam,że Teresa to tragedia i nie wiem dlaczego,ale strasznie mnie to rozbawiło Imię może i niezbyt piękne,ale znam wieksze tragedie DD.Choć taka na przyklad Aurora dużo ładnierjsza A Salvatore jak dla mnie brzmi ok Meggi,cieszę sie,że nareszcie widomo co Ci dolega.Tkwienie w takiej niewiedzy musiało być strasznie stresujące. jadę dzisiaj na weekend do zakopanego,pewnie zaraz Malutka skrytykuje,ale co tam ) Jak byłam w Twoim wieku Malutka też latałam po górach,spałam w namiocie,pływałam żaglówką,a teraz potrzebuję wygodnego łóżka,łazienki w pokoju,telewizora i ciszy.Po górach też juz nie chodzę,wolę siedzieć na tyłku i gapić się na nie.) A do Morskiego Oka nie podchodzę,tylko jeżdżę furmanką Wszystkie Was przytulam,pozdrawiam też nasze forumowe dzieciątka Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Darcia 21.09.07, 18:35 ejj Mentas oszalałas za co mam cię krytykowac kobieto!! Toż ty babcia juz jestes to usprawiedliwienie masz!! Ja brykam po górach bo to kocham i bede to robiła bez względu na wiek jeśli mi zdrowie pozwoli, a w namiocie nie sypiam ot raz na 5 lat mi sie teraz zdarzyło na kajakach Najważniejsze to świeże górskie powietrze no i staranka bo u was juz czas ) agulka ja sie raz poddaje a za chwile jak popłacze to stawiam czoło trudnościom. nie bede czekac z załozonymi rękami. Dośc się juz naczekałm. Olu starac moze i sie nie powinnismy nikt nam tego nie powiedział więc sie staralismy, ale wiesz u nas to inna bajka , mnie kom. moga podac max do 25 dc względnie do 35dc, dzis u mnie juz 19 dc a my jeszcze nie mamy sprawnego nasienia które by ta kom. zapłodniło i to jest przerazające!!! ze tak naprawde biore leki na nic, a uwierzcie mi to nie jest Witamina C. Odpowiedz Link
agulka1001 malutka 22.09.07, 00:31 no ale co to za bakteria,malutka?bo moj mąż mial np. morganella morgani,a zaden z lekarzy nie powiedzial,ze jest to grozne!wzięlismy antybiotyki,i wręcz lekarze mowią,że juz męża nie trzeba badac... ja tez tak mam malutka,ze jednego dnia "pałer",latam po domu,sprzatam,gotuje,prawie za pieczenie się biorę,licze dni i planuje starania,a zaraz potem dół,rezygnacja i sztandarowe postanowienie "nie będę miec dzieci"...głupie gadanie,wiem,ale chyba za duza jak dla mnie... a teraz kutwa wyszła mi fatalna cytologia!starania mialy być od pon 24.9,a niestety odłozone na pazdziernik co najmniej...zas 4tyg... i mam się stawić na leczenie nadzerki prądem (ale nie wypalanka),bo III grupa,jakieś zmiany...no ileż mozna?ale drugi lekarz nie potwierdzil diagnozy z poprzednij cytologii i nie widzi HPV..cyrk normlanie... Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: malutka 22.09.07, 08:41 Malutka, ale przez tą bakterię to sie nic sprawnego nie da pozyskac???Czy ona jest zagrożeniem jakby co dla zarodka??? A komóreczka już czeka? Trzymam kciuki, żeby się szybko wszystko wyjaśniło! Jak nie w tym mies. to w następnym sie uda i będzie cudny wakacyjny bobasek! A brania leków współczuję...Ale nie mogłaś przewidzieć, ze tak będzie z tymi bakteriami Odpowiedz Link
agulka1001 mentafolia 22.09.07, 00:27 wiesz mentafolia,mnie tam Teresa nie bawi hehehehehe jakbym miala co rano zaczynac dzien od mowie do córeczki "czesć Tereska",to bym chyba zwariowała hehehe od rana dzien zrypany hehehe ps.dobrze,ze sobie przypomnialam,ze Ty nie Teresa,bo kurde na pierwszy rzut myslalam,ze się smiejesz,bo Ty tez Teresa hehehehe pozdrowienia fajnie,ze się smiejesz,i to dzieki mojemu małemu udziałowi! Odpowiedz Link
darcia74 Re: mentafolia 22.09.07, 09:58 a ja nie wiem jak ma Mentafolia na imie !!! To wszyscy wiedza a ja nie??? Menta!!!!???? Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 24.09.07, 19:44 Agulka,znowu się nieźle ubawiłam Twoimi wizjami na temat Tereski ) Teraz to już Darcia na pewno nie zgodzi się na to imię Malutka,ani Twoją ani niczyją babcią nie jestem. Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 24.09.07, 20:15 Dziewczyny, czy slyszalyscie cos na temat podrozy samolotem w 5-tym miesiacu ciazy? Moja ginka mowi, ze leciec, ze nie ma zadnych przeciwskazan.. ale ja nie wiem... waham sie. Chcialabym jakiegos potwierdzenia ze to nie zaszkodzi. Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 24.09.07, 20:37 Darciu,mnóstwo kobiet lata samolotami,nawet w bardziej zaawansowanej ciąży,bo rzeczywiście nie ma żadnych p/wskazań. A do Polski chciałaś lecieć?To przecież krótka podróż i ginka ma rację,nie bój nic. Odpowiedz Link
asik_24 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 24.09.07, 20:41 a ja nie wiem, o czym piszecie (znaczy samoloty, Tereski), ale po tytule sądząc,się wtrącę, mam zamiar w przyszłym roku urodzić zdrowiutką kruszynkę. Bo tego bardzo pragnę, poprostu. pozdrawiam Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 24.09.07, 21:54 asiku, i tego zycze ci z calego serca !!! Mentafolia, wiem ze do Polski to bedzie max 1,5h lotu, ale najbardziej sie przejmuje tymi zmianami cisnienia przy wznoszenu i ladowaniu czy nie zaszkodza dziecku. Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 24.09.07, 22:19 Darciu,wiem że się martwisz,ale nie słyszałam żeby jakikolwiek lekarz zabronił latania kobiecie w ciąży.Oczywiście mam na myśli ciążę niezagrożoną. Sama dość dużo latam samolotami i bardzo często widuję latające ciężarne kobitki. Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 24.09.07, 22:19 mentafolia ale przecież ja zażartowałam, pisałaś że jak byłas w moim wieku itp No to podśmiałam sie że ty stara babcia ale przeciez to w przenośni.... Przepraszam. Darciu skoro ginka mówi ze ok to nie steruj sie myśle ze można, wrzuc w wyszukiwarke podróz samolotem juz było o tym chyba. Darciu a ja chciała bym zobaczyc zdjęcia twoje z brzuszkiem, albo cihociaz sam brzuchol, Ola twoje tez Pamiętasz Darciu jak Emkz męczyłyśmy No to dawajcie fotki Odpowiedz Link
agulka1001 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 24.09.07, 23:02 hej asik,jestes z innego forum?bo już cię widzialam!ja tez sie dosiadlam do forum od niedawna po nieobecnosci,dlugo mnie nie bylo.... Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 25.09.07, 10:50 Malutka, ja jeszcze nie mam żadnego brzuszka!DD Ale jak tylko cos sie pokaze, to napewno obcykami wstawię A jest szansa, że brzuch mi urośnie, bo zaczynam sie opychać niemiłosiernie Co do lotów, to słyszałam różne opinie, jak to mówią, co kraj, to obyczaj Witam nową forumkę i zyczę spełnienia marzenia!!! Odpowiedz Link
asik_24 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 25.09.07, 12:39 Taa, na Promyczku się chyba spotkałyśmy, może i na Poronieniu. Tak sobie czasami czytam tu i tam i czasem coś napiszę, a tu taki fajny tytuł wątku mnie zwabił Odpowiedz Link
agulka1001 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 25.09.07, 18:14 tu nie tylko tytuł wątku,ale przede wszystkim super towarzystwo!znam te dziewczyny od roku,co byś nie napisała,to i tak Cię wysłuchają, doradzą,a nigdy nie zbluzgają!!!!!!!! ja je uwielbiam!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
darcia74 fotki 25.09.07, 20:57 ...Agulko, az sie milo zrobilo po przeczytaniu ze nas uwielbiasz.. :- ) Toz to szok ze znamy sie juz tyle czasu. Olu, mnie juz w 9-tym tyg wysadzilo brzuszek dziwnie szybko.. Teraz rosnie w miare regularnie- tak mi sie wydaje Oto fotki z dzisiaj czyli tydz. 15+3: - z boku img220.imageshack.us/img220/1641/img0191ms9.jpg - z przodu img220.imageshack.us/img220/9876/img0192ax1.jpg A to fotki mojego brzdaca z wczoraj Ahha zapomnialam wam powiedziec, ze wczoraj wlasnie dowiedzialam sie, ze to CHLOPCZYK !!! img220.imageshack.us/img220/1319/15settimane1wx9.jpg img339.imageshack.us/img339/9587/15settimane2km8.jpg Odpowiedz Link
wiosenka1 Re: fotki 25.09.07, 21:40 Darciu przecudowne fotki, sliczny ten chłopcik faktycznie brzuszek wysadziło, bardzo fajny brzusio pozdrawiam cieplutko Odpowiedz Link
mentafolia Re: fotki 25.09.07, 22:03 Darciu,że chłopczyk to żadna niespodzianka,prawda? I na szczęście,bo problem z Tereską masz z głowy Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: fotki 26.09.07, 08:34 ŁŁŁŁŁŁŁŁŁaaaaaaałłłłłll, Darcia, chłopczyk, super!!! I jaki brzusio cudny, fiu fiu) Ale powiem ci, ze to taki typowo chłopięcy brzuszek Ja z Artkiem miałam identyczny i też dość szybko. Teraz nie mam brzuszka wcale, ale za to urosłam wszerz, biodra, dupsko, jakaś kwadratowa jestem Pamiętam jak w pierwszej ciąży sie cieszyłam z tego brzuszka, bo reszta była bardzo zgrabna, a tylko piłeczka z przodu i tak do końca. I od razu widać, ze kobieta w ciaży A teraz wygladam, jakbym się spasła przez wakacje po prostu Za to jaki mam biust! Wczoraj chciałam założyć bluzeczkę koszulową, mam ze 3, wszystkie S, bo taki rozmiar zawsze nosiłam. I co? Dopina mi sie jedna, a reszta... I to wcale nie na brzuchu się nie dopinają, nie nie, na biuscie! Szok! Ale mąż zadowolony, zawsze narzekał, ze za mały Przed południem idę do państwowej lekarki na kontrolę. I tam gdzieś strach juz siedzi, czy wszystko ok... Odpowiedz Link
agulka1001 Re: fotki 26.09.07, 16:53 o wlaśnie, zapomnialam!nie bedzie Tereski! jest jest jest !!!!! Odpowiedz Link
meggii791 Re: fotki 26.09.07, 09:13 darcia kurcze ja ma dzisiaj 15+2 hahahha niezle ja mam tez brzusia-tyle ze jeszcze nie obfotografowany moj zas jest taki bardziej rozlany(jakby dziolszke wskazywal) no ale co tam wazne ze idzie mi do przodu. rwa kulszowa nadal meczy ech juz sie nie moge 40tc doczekac:o) Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: fotki 26.09.07, 13:43 Jestem po wizycie wszystko ok Najbardziej mi sie podobało autentyczne zdziwienie p. dr przy badaniu: ale rośnie!!!)) Chyba znając wiek ciąży spodziewała sie czegoś innego W każdym razie humor mi sie znacznie poprawił i jestem szcześliwa Oby tak dalej! U mnie 12 tyg i 4 dni Odpowiedz Link
agulka1001 Re: fotki 26.09.07, 16:52 darcia, wyglądasz ślicznie!jestem w szoku,że masz taki duuuuzy brzucholek!!!!!!! kiedy Ci tak urosl??? kiedy to minelo,ze juz 15tyg???????? ps.liczyc od OM czy juz wg usg?ja mam nadzieje,ze jak juz zajde w ciąze,to utrzymam tajemnice dlugo,ale nie myslalam,ze tak wyszlo rosnie!!!!!!!! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: fotki 26.09.07, 17:58 Darciu piękne zdjęcia proszę częściej No i jakos spodziewałam sie chłopca, nic nie mówiłam o Teresce ale przeciez to od początku było wiadomo ze syn no nie hehehehe Pozdrawiam Was. Odpowiedz Link
wiosenka1 Re: fotki 26.09.07, 21:22 Meggi i Olu i za Wasze brzuszki trzymam kciukasy. Łoj rozmarzyłam się. Napiszcie jak łobuziaki zaczna kopać. To juz niedługo. Z synkiem nie byłam świadoma jak to sie czuje więc późno poczułam w 18tc, w ostatniej ciąży czyłam ruchy wewnatrz w 16dc, więc u Was to lada moment. Pozdrówka. Odpowiedz Link
darcia74 Re: fotki 27.09.07, 16:48 To ja majac taki wielki brzuch chyba tak szybko nie poczuje ruchow Moj brzdac ma tam jak widac dosc duzo miejsca do fikania koziolkow Odpowiedz Link
emkz Witam po przerwie!!!:-) 27.09.07, 17:14 Już tydzień temu przyjechaliśmy, a jeszcze nie możemy się na powrót zorganizować... Do tego mam pierwszy egzamin i czasu mnie niż nic. Szkoda gadać. Ale ogólnie dobrze jest. Odpoczęłam solidnie, dziecioki rosną jak na drożdżach, diabełki z nich wypędzone; już się turlają! Ten u Ciebie Darciu też się pewnie turla)) Gratuluję chłopaczka. Nie wiem jeszcze co u Was, gdzieś mi mignęło, że mentafolia zaciążona? Poczytam dokładniej. Lecę, bo się wlaśnie obudzili... Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Witam po przerwie!!!:-) 27.09.07, 18:01 witaj Emkz!! wieki cie nie było Mentafolia niestety nie zaciążona, fałszywy alarm, ale juz wkrótce zaciąży Super ze wypoczęta jesteś, a za egzam trzymam kciuki. Darciu nie przejmuj się brzunio pięknaśny, nacieszysz sie przynajmniej nim a ruchy na pewno poczujesz, wszystko w swoim czasie Pozdrawiam Was gorąco. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Witam po przerwie!!!:-) 28.09.07, 13:47 Jestem już po usg!!! Wszystko w największym porządku Serce składa sie z 4 cześci (a to dla mnie strasznie ważne z uwagi na doswiadczenia w bliskim otoczeniu...), pęcherz jest, żołądek też, kręgosłup, widziałam głowę, brzuszek, ręce i nogi :mrgreen: Fałd karkowy i kość nosowa w wymiarach dobrych Molestowałam panią dr, ze może sie da już płeć podpatrzeć i....widziałysmy cos miedzy nogami!!!!! Ale czy to jest TO, to się potwierdzi lub nie za kilka tyg Ja chcę synka, ale i córeczki są ok Wprawdzie objawy i gusta kulinarne mam bardziej na kobitkę, ale w końcu coś widziałam Jestem najszczęśliwszą osobą na świecie Prosto od lekarza poszłam pobuszować po sklepach, co by emocje opadły, aż się bałam, ze się pogubię w mieście z mojego zakręcenia Malutka, ja już miałam ze dwa razy wrażenie, że mnie coś smyra od środka, ale to tak wczesnie! Chociaż dzidzia jest wieksza niż wiek ciaży wskazuje. I strasznie ruchliwa, serduszka nie mogłam posłuchać! Widać, moje dzieci tak już mają Acha, coś wyczytałam, ze ma 22 mm, chyba to "wzrost", bo najwieksze Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Witam po przerwie!!!:-) 28.09.07, 17:10 Olu to super!! Cieszę sie strasznie i gratuluję!! a ja czekam na komórke i nic kilka dni mi pozostało tylko i od nowa wszystko Odpowiedz Link
emkz Re: Witam po przerwie!!!:-) 28.09.07, 19:55 Malutka, a o co chodzi? Jaka komórka, zdecydowaliście się...? Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Witam po przerwie!!!:-) 29.09.07, 08:12 Malutka, ja ci baaardzo gorąco dopinguję!!! Wczoraj powiedzieliśmy Arturowi o rodzeństwie Ale była radosć, uściskał mnie i wołał: "dziękiję ci mamusiu!!! Wzruszyłam się bardzo, aż mi łezka poleciała...Zaskakuje mnie ten mój syn Potem raczył mnie radami: musisz teraz dużo jesć, bo to co jesz, leci do brzuszka dzidziusia! I pobiegł dotatusia, żeby mi robił mi duże porcje! Szok! U nas dzis piekne słonko Jak tylko żołądek znó mi nie będzie płatał figli, to planuję spacer do parku czy lasu na dłuuugo I powinnam znó okna pomyć, bo wczorajsza ulewa paskudnie mi zachlapała A myłam w tym tygodniu, wrrr... Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Witam po przerwie!!!:-) 29.09.07, 14:28 emkz zdecydowaliśmy się ))) i czekamy a Darcia gdzie się podziewa? Darciu kochana ty juz chyba nie pracujesz co? Wspominałas ze do konca wrzesnia chyba tak?? Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Witam po przerwie!!!:-) 29.09.07, 14:28 Olu super ze młody się tak ucieszył Odpowiedz Link
darcia74 Re: Witam po przerwie!!!:-) 29.09.07, 19:29 Witaj Emkz, jak fajnie ze wrocilas Masz jakies nowe fotki chlopcow moze??? Wrzuc, to sobie powzdychamy do monitora Malutka, pracuje nadal - do konca pazdziernika. Nie ciesze sie bo doplyw kaski sie skonczy Szukam czegos na dwa miesiace, ale kto by chcial ciezarna do pracy?:- ( Malutka, trzymamy kciuki za ciebie, jestescie juz tak bliziutko... czekanie jest straszne ale wytrzymaj i nie poddawaj sie! Olu, ale fajnie synus zareagowal na rodzenstwo.. Zobacz jaka pocieche z niego masz a i moze ci pomoze przy dzidziusiu potem A co do wymiaru dzidzi, to 22 mm kochana Olu to na pewno nie dlugosc Jest duuuuzo wieksze na pewno! Pewnie ma ok 60-70 mm dlugosci juz skoro zostal zmierzony fald karkowy (bo to w tym okresie sie go mierzy) i to ten fald karkowy mial te 22mm W ktorym tyg. dokladnie jestes? Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Witam po przerwie!!!:-) 29.09.07, 19:39 No widzisz Darciu a mnie sie wydawało ze do konca września pracujesz. A moze pogadaj z prezesem moze zatrudni cie jeszcze na 2 miesiące nawet na umowe o dzieło czy umowe zlecenie jeśli takowe u was są?? W sumie widzi ze pracujesz tak samo pilnie i wydajnie jak wczesniej moze akurat zatrudni cie jeszcze Trzymam kciuki. Odpowiedz Link
darcia74 Re: Witam po przerwie!!!:-) 30.09.07, 10:29 Sorry Olu za pomylke, fald karkowy to nie mogl byc na pewno bo przeciez 22mm to 2,2 cm, przecinki mi sie poprzesuwaly. Jedyny wymiar jaki mogl to byc to srednica glowki, bo moj dzidzi mialo wtedy (po skonczonym 13-tym tyg.) wlasnie 23,3 mm srednicy glowki przy 73,9mm calkowitego "wzrostu". Malutka, bede napewno rozmiawiac z szefem, ale ciemno to widze, bo zostala ze mna razem przyjeta inna dziewczyna a ona nie zaciazyla i jej tez sie teraz konczy kontrakt.. wiec jezeli mialby wybierac to wybierze ja. Poza tym w listopadzie najprawdopodobniej wroci do pracy jedna z macierzynskiego, wiec miejsca nie bedzie Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Witam po przerwie!!!:-) 30.09.07, 10:50 No tak Darciu to zmienia postać rzeczy. Pewnie nie zatrudni cie skoro tamta dziewczyna wraca z macierzyńskiego. Bo to przedłyuzył by kontrakt Wam obu nowym to możliwe,tej dziewczynie na dłużej a tobie na 2 miesiące, no ale jak wraca ta laska to nie wiadomo. Ja tez sobie średnio wyobrażam przyszłość jeśli chodzi o kase.... No ale piękna pogoda nie bede sobie psuc nastroju. Ide na spacerek przemyśle kilka spraw. Starszny myśliciel ze mnie sie zrobił. Darciu a co myślisz o kanapie w kolorze ecru??? Jest do bani czy fajna? Odpowiedz Link
darcia74 Re: Witam po przerwie!!!:-) 30.09.07, 12:20 Wlasnie ja tez za taka wypatruje Moj M przyuwazyl ostatnio i juz chcial kupowac - czerwona! Fajna, elegancka, ale my mamy pokoj w kolorze takim rozowo czerwonym, wiec ta kanapa bedzie sie przeciez "wlewala" w tlo! Caly czas mu mowie, ze tylko kolor typu ecru do takiego pokoju Szukamy wiec tam gdzie nam na raty bez odstetek sprzedadza, bo drogie cholerstwo Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Witam po przerwie!!!:-) 30.09.07, 14:00 no widzisz my juz mamy upatrzoną tylko ja chce ecru a mój M czekoladowy brąz troche duża różnica no nie wiesz bleck and white no my wizelismy kredyt większy po to zeby zrobic remont no i mebelki zmienic w pokoju no i IVF to na pierwszym miejscu. Tanasza kanapa to bedzie z takiej ekologicznej skóry ale nie takiej chamskiej jak skay Na naturalna nas nie stac a z takiego materiału jak chcialam poprzednio (alkantara) to bez sensu kolorki. I mam zagadke co tu kupić. Bo to poważny zakup, nie na chwile. Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Witam po przerwie!!!:-) 30.09.07, 14:01 a czerwone mi się podobaja, ale rzeczywiście musza sie odbijac od ściany a nie zlewać ale faceci to wiesz daltoniści8 Darciu a wózek juz wybieracie? Odpowiedz Link
emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 30.09.07, 14:28 No to widzę, że idzie tylko ku lepszemu! Bardzo się cieszę Malutka i trzymam mocno kciuki! Darciu, Olu, Agniesiu - przesyłajcie jak najczęściej zdjęcia i zdawajcie realcje - tak miło powspominać Mentafolia, jesteś tu jeszcze? A może tym razem zaciążona jesteś..? A co u lianis? Miałam ostatnio wiadomość od sky - każe pozdrawiać (nie ma net-u) i pisze, że wszystko ok. Teraz spróbuje wysłać parę zdjęć... fotoforum.gazeta.pl/5,2,emkz.html He, ciekawe, czy działa... U nas dziś leniwe, słoneczne, choć chłodne popołudnie. Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 30.09.07, 15:06 Mlautka, wiesz, wlasnie kolory typu ecru beda pasowac do kazdego koloru scian i umeblowania, a jak by sie chcialo kolor scian zmienic to nie bedzie trzeba nowej kanapy kupowac. Co do wozka, to juz tak po malutku sie rozgladam´, no i mam jak zwykle dylemat Mam maly, 3-drzwiowy samochod (samochod M jest duzy, ale jest zarejestrowany jako firmowy, wiec nie wolno uzywac go do celow prywatnych), tak wiec musze ogladac sie za wozkami ktore po zlozeniu maja jak najmniejsze rozmiary i jak najmniej czesci skladowych ze wzgledu na maly bagaznik. Plusem jest to ze dzidzius urodzi sie na poczatku wiosny, wiec nie trzeba bedzie go chronic od nadmiernego zimna, dlatego zastanawiam sie nad wersja wozka bez gondoli (bo to jest wielki kawal wozka) tylko siodelko samochodowe ktore slozy jako gondola. Troche to wszystko jakos dla mnie jeszcze odlegle i bede musiala sie niezle porozgladac jakie wersje wozkow wogole sa w sprzedazy. Emkz, twoje maluchy sa boskie! Az by sie chcialo je "schrupac" Jak szybko rosna! Przypomnij mi kiedy sie urodzily??? Poza tym musze powiedzie, ze wrocilas do formy Schudlas niesamowicie! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 30.09.07, 17:38 Darciu dobry pomysł z wózkiem bez gondoli, w tych wózkach można przymocowac foletik a potem wesja spacerówki jest no nie? Na początku fotelik a w lecie juz mozna powoli ze spacerówki korzystac lub jeszcze z fotelika. Emkz faktycznie wyglądasz supcio! Mnie troche brzuch urósł od tych leków jestem napompowana..... Darciu a ty mogła by s przesłac całe zdjęcia nie tylko brzuszek Iwonce mailem Emkz a czy sky juz po rozwodzie? Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 30.09.07, 21:43 Cześć dziewczynki Jestem Emkz,dzieki za pamięć W ciążę jeszcze nie zaszłam,ale jeśli to sie stanie na pewno od razu Wam doniosę Malutka.Kanapa ecru to bardzo fajny pomysł.Uwielbiam takie czyste,proste wnętrza,a ecru daje takie wrażenie. Czerwona tylko do wnętrza ubogiego w kolory,surowego,gdzie nie ma nadmiaru sprzętów.Tak żeby ten czerwony był jedynym akcentem kolorystycznym i podkreślał skromność. W każdym razie ja mam takie gusta Olu,gratulacje! Tyle tutaj narzekałaś na Artura,a on okazał się prawdziwym mężczyzną Super facet Ci rośnie. Emkz,tradycyjnie juz powiem,że Twoje chłopy to prawdziwe cuda. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 01.10.07, 16:25 Darciu, zaczęłam 14 tydzień. Te 22 mm to faktycznie jakiś obwód główki A kość udowa 10mm Długosci całkowitej nie zmierzono Co do wóżka, to ja miałam ten dylemat przy Artku. Też kupiłam spacerówkę Peg Perego, rozkładała sie na płasko całkiem, więc miałam ją zamiast gondolki od początku A Artur z lutego, więc już latem jeździł na pół-siedząco Wózek się składał "w walizkę", to była wielka wygoda! Jedyny mankament-miał małe kółka, trochę trzęsło i zimą kiepsko po śniegu Teraz jestem raczej za gondolą, a na pewno za dużymi kołami i resorami! Emkz, chłopaki cudniaści po prostu! A jak już urosli Odpowiedz Link
agulka1001 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 01.10.07, 19:11 emz,ale te Twoje maluszki już duze!!!!!!!!!! nasze forumkowe maleństwa!!!!!!! jestemw szoku!!!!!są przesliczne!!!!!! Ty równiez wyglądasz kwitnąco!!!!! ps. gdzie Ty pomiescilas w brzuszku te dzieciaczki?taka kruszynka... Odpowiedz Link
emkz Do:lianis, darci, malutkiej, agulki1001,mentafolii 01.10.07, 16:28 i Oli. Macie ode mnie wiadomość na gazetowej poczcie! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Do:lianis, darci, malutkiej, agulki1001,menta 01.10.07, 17:52 dziewczyny jest komórka!! Matko tzrymajcie kciuki zeby sie zapłodniła i dzieliła. Prosze trzymajcie.... Odpowiedz Link
mentafolia Re: Trzymamy!!!! 01.10.07, 18:42 Pewnie że trzymamy Mam ogromna nadzieję,że będzie dobrze. Odpowiedz Link
agulka1001 malutka!!!!!!!!!! 01.10.07, 19:13 trzymam kciuki, myslę goraco,MUSI SIE UDAC!!!!!! Odpowiedz Link
darcia74 Re: malutka!!!!!!!!!! 01.10.07, 19:37 Kochana moja Malutka trzymam za Ciebie kciuki!!!! Wybacz, u mnie hormony ciazowe szaleja i ciagle ostatnio rycze z roznych powodow, np na romantycznych lub tragicznych filmach, czasami nawet wystarczy mi jakas mysl, ktora mi przez glowe przeleci Dlatego na Twoja wiadomosc o komorce, lezka mi poleciala! Bede o Tobie myslala! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: malutka!!!!!!!!!! 01.10.07, 21:20 Dzięki dziwczyny, potrzebne mi to bardzo!!! A tymczasem zaryp mam konkretny, wszystko z szaf pakuje bo wymiana podłogi i malowanie przed nami a ja obiecałam sobie nze palcem nie rusze od transferu!! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 01.10.07, 21:23 acha emkz ja nie mam maila Odpowiedz Link
emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 01.10.07, 21:32 Malutka i dobrze, nie przemęczaj się. Tylko spokojnie! Żadnego maila nie masz? To może komórkę mi podasz (na maila gazetowego możesz), to sms'a wyślę. Ściskam Cię bardzo i cieszę jak głupia Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 01.10.07, 22:09 Mylutka, ale potransferze to dopiero bedziesz sie oszczedzac Juz to znam, pamietam jak ja sie zachowywalam po inseminacji Emkz, Malutkiej chyba chodzilo, ze zaden post do niej nie przyszedl, bo przeciez gazetowego ma Odpowiedz Link
emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 01.10.07, 22:34 No tak, miałoby to sens... Nie wiem, czemu nie doszło... Wysłałam przed chwilą raz jeszcze. Może tym razem...? Dobranoc babki. Padnięta jestem. Odpowiedz Link
jendza1 Malutka, ja tez - BARDZO MOCNO! 02.10.07, 07:00 Trzymam, co tylko moge!! Bedzie dobrze, oj, bo musi...!! A przy okazji chcialam Wam podziekowac za te Wasza rozmowe. SIe ogrzewam przy Waszym ogienku.. To duze wsparcie... Ech.. Wszystkiego, co najlepsze, DROGIE PANIE)) j Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Malutka, ja tez - BARDZO MOCNO! 02.10.07, 12:45 Malutka, jestem z tobą całym sercem, całą duszą, ściskam kciuki, aż mam kostki białe!!!!! MUSI sie udać, musi!!! Przecież wiesz, jeśli sie czegoś pragnie...Taką drogę przeszliscie, tyle sie naczekaliscie, moze wreszcie wszechświat sie do Was uśmiechnie!!! Kiedy bedzie coś wiadomo??? Podaj mi swoją komórę na priva gazetowego, pliiissss!!! Bo ja teraz mam kompa mało, rzadziej tu zaglądam, a teraz nie będę o niczym innym myśleć! A po transferze najlepiej się gdzieś zaszyj z książkami, dobrą muzyką i nie myśl za wiele! Ostatnio słyszę o samych udanych in vitro w otoczeniu, za pierwszym razem kobitki mają Fasolki, jedna nawet dwie. I wam się uda!!!! Jej jak się cieszę, ze ta komórka wreszcie jest!!! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Malutka, ja tez - BARDZO MOCNO! 02.10.07, 15:16 kochane bardzo wam dziekuje. Wpadłam na sekundke. Słuchajcie komórka sie zapłodniła. Trzymajcie kciuki za jej podział!!!! Odpowiedz Link
darcia74 Re: Malutka, ja tez - BARDZO MOCNO! 02.10.07, 20:05 Ojejku Malutka !!!! Musi sie udac! Odpowiedz Link
agulka1001 Re: Malutka, ja tez - BARDZO MOCNO! 02.10.07, 21:26 Malutka, ale Ty jesteś silną i odważną kobietką!!!!! jestem z Ciebie dumna!!!!!az sie wzruszam,jak sobie o Tobię myslę!!!!!!!!!! mocno, mocno , mocno trzymam kciuki......... dziel się komóreczko, dziel, i daj samą radośc naszej malutkiej!!!!!!!! Odpowiedz Link
jendza1 Re: Malutka, ja tez - BARDZO MOCNO! 03.10.07, 08:07 Malutka, oby sie wszystkie dobre moce Wszechswiata zebraly i pomogly - jeju, z glebi serca Ci zycze, coby MALUCH tez powalczyl.. Nadziei, nadziei, nadziei))! Mocno przytulam! j Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Malutka, ja tez - BARDZO MOCNO! 03.10.07, 12:57 Dziel sie, dziel się komóreczko!!!! Fuuuuuuuu....lecą fluidki do Malutkiej i komóreczki!!!!!!!! Odpowiedz Link
emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 03.10.07, 21:55 Hej. I jak Malutka? Dzieli się? No, ja myślę! Daj znać, jak tylko coś będziesz wiedziała! A! Darciu, zapomniałam, ze pytałaś się wcześniej o datę urodzenia moich maluszków: 18.04. A! A ktoś też się pytał o imiona: Adrian i Patryk. Żadne mi sie nie podoba, ale cóż zrobić, jak się chce międzynarodowo brzmiące i piszące... Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 03.10.07, 22:57 kochane transfer o 12:30 jutro. Napisze jutro wieczorem co i jak a wy pamiętajcie KCiukiiiiiiiiiiiiiiii Odpowiedz Link
jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 04.10.07, 06:47 Nieustajaco, MALUTKA)! do 12.30. POtem przez nastepne 11 najtrudniejszych dni, a potem przez kolejne prawie 9 miesiecy))!! j Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 04.10.07, 08:20 Czyli sie dzieli!!! Super! O 12.30 bede o Tobie Malutka myslala! Czekam z niecierpliwoscia na wiesci. Odpowiedz Link
emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 04.10.07, 09:50 Świetnie, mała, świetnie! Wszystkie tu czekamy na wieści. Tak sobie dzisiaj pomyślałam, że to przepięknie tak wiedzieć - aha, od tej właśnie chwili żyje we mnie maleństwo. Jestem Matką. Ach, jak Ty się musisz cudownie czuć! Malutka, tak mocno trzymam kciuki, ze aż mi kostki bieleją! Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 04.10.07, 10:34 Malutka, hurrraaa!!! Uda sie, uda!!!! Musi!!! Kciuki zaciskam non stop i jestem myślami z tobą!!! Wierze, że za niecałe 9 mies. przytulisz maluszka!!!! Taki czerwcowy by był chyba, co? Odpowiedz Link
agulka1001 malutka 04.10.07, 19:59 dawaj znać,jak tam,jak się czujesz,jak to wyglądało!!!!!!!!! ale się bedzie teraz działo na wątku........ trzymam kciuki,mooooooooocno Odpowiedz Link
darcia74 malutka 04.10.07, 21:17 Hej Malutka, dlaczego nie przychodzisz do nas i nie opowiadasz??? Zagladam tu na forum ciagle i wypatruje twojego postu. Kochana jak poszlo??? Jak sie czujesz??? Odpowiedz Link
mentafolia Re: malutka 04.10.07, 21:18 Malutka teraz leżakuje,bo jej się zagnieżdża )) Odpowiedz Link
emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 04.10.07, 22:11 Malutka, bo ja dzis spać nie pójdę... Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 05.10.07, 11:23 Malutka, leżakuj, odpoczywaj, delektujsię Wy sobie wyobrażacie jak to brzmi? malutka jest w ciąży! Oby całe 9 mies. w spokoju!!! Teraz przed nimi najtrudniejsze kilkanaście dni, czekania na weryfikacje i na efekty...A potem to już z górki Co do wzruszeń i emocji, wątpię, żeby teraz ich uniknęła Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 05.10.07, 18:21 Dziewczyny bardzo Was przepraszam, pisałam wczoraj ale mojego posta nie ma!! Nie wiem czy sie nie wysłał czy moze administrator wyrzucił. No nic u nas nie jest ciekawie transfer się wprawdze odbył ale komórka kiepsko sie dzieli. Zapłacilismy tylko 1000 zł poniewaz szanse sa nikłe, mamy dopłacic reszte jesli sie uda. Ja dostałam zwolnienie lekarskie ale poszłam dzis do pracy, zostawię sobie otwarta furtkę, gdyby sie nie powiodło za miesiąc ruszamy od nowa. jeszcze raz was przepraszam ze tak długo trzymałam was w niepewności. Acha mam juz pierwsze zdjęcie naszego "dzidziusia" tj zapłodnionej komóreczki. Odpowiedz Link
emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 05.10.07, 20:51 Choliwcia... Malutka, ale trzeba wierzyć, że się podzieli. Może stworzysz 'jej' takie warunki, że zacznie się dzielic aż miło A kiedy masz następną wizytę, żeby sprawdzić...? Pozdrawiam i ściskam mocno, mocno! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 05.10.07, 21:18 No ja mam nadziję ze komóreczce sie u mnie spodoba i zostanie z nami A jesli chodzi o wizyte to standard, po 12 dniach ceta albo po 14 dniach test. A potem wizyta. Jesli sie nie powiedzie odstawiam leki, czekam na @ i cały proces od nowa. Tak czy siak na swięta bede w ciąży Tak sobie zaplanowałam hehe jesli nie (tfu tfu tfu) to wyjezdzam gdzies bo nie zniose tej atmosfery na trzeźwo Odpowiedz Link
jendza1 Malutka, Dziewczyny:)! 05.10.07, 06:47 Z tego, co wiem, transfer nie boli i odbywa sie bardzo szybko. Potem sie wstaje i na wlasnych nozkach mozna, chocby na biegun czy inny rownik. Mysle jednak, ze mogli Malutka zostawic w szpitalu, coby zoptymalizowac szanse. Mogli tez nakazac bezwzgledne lezenie i zero kompa (promieniowanie, wzruszenia, napiecia etc.) Zatem - KOchane - trza trzymac kciuki, modlic sie i co tam tylko jeszcze))! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.10.07, 11:48 hej co u Was?? no ja to leżakuje i rozmaiwam z moim "plastusiem" tak go nazwaliśmy z M. a Wy?? Darcia biega za wózkiem, Emkz uczy sie do egzaminu czy raczej juz oblewa dobre wyniki a reszta?? Odpowiedz Link
emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.10.07, 12:45 Fajnie go nazwaliście Zobacz co z Glutka wyrosło!)) No właśnie się uczę i przerwę zrobiłam. Leż malutka, odpoczywaj i trzymaj kciuki! Będę myślała o Plastusiu, żeby mu tam dorze było!!! Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.10.07, 14:56 Malutka, fajne uczucie wiedzac ze sie ma nowe zycie w brzuszku, nie? A walka o przetrwanie i ciagle zmartwienie czy zyje, czy rosnie, czy zdrowy bedzie utrzymywac sie do konca niestety. Za Plastusia trzymamy wszystkie kciuki, bo ma przed soba bardzo trudne zadanie - zagniezdzenie... Plastusiu, zostan z nami!!!! Ja tez sie teraz troche martwie. Pare dni temu przeciez odczulam delkatne pukanie maluszka, dwa dni pozniej znowu, a teraz cisza! Wsluchuje sie, skupiam na odczuciach a tam nic...!!! Tak bardzo bym chciala zeby mi dal jakis sygnal ze u niego wszystko OK.. Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.10.07, 15:12 Darciu,wszystko jest dobrze. Jak byłam w ciąży,to po odczuciu pierwszych ruchów kilka dni był spokój,potem znowu coś tam i znowu przerwa.To zupełnienormalne,nie przejmuj się. Jeszcze Ci Salvatore da w kość Malutka,będą jaja,jak Plastuś okaże się Plastusią Odpowiedz Link
agulka1001 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.10.07, 21:48 oj,menatfolia,taka duża kobietka,a mąci w głowie malutkiej jak będe Odpowiedz Link
agulka1001 za szybko enter 07.10.07, 21:49 mentafolia napisała: "Malutka,będą jaja,jak Plastuś okaże się Plastusią " jak będą j...,to bedzie Plastuś,a jak ich nie będzie,to bedzie Plastusiowa hehehehe Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Kciuki za Plastusia! 08.10.07, 12:45 Kciuki ściskam cały czas!!!! A u mnie bez nowosci...Praca, dom, przedszkole, zakupy itd Artur miał imieniny, więc weekend gościowo męczący Ale za to dostałam od tesció sokowirówkę, bo ukochałam ostatnio sok z marchewki! Czasem fajnie być inkubatorkiem, cos się człowiekowi dostanie;P A od wczoraj mnie brzuch pobolewa, nie wiem, czy jelita czy macica Po dłuzszym siedzeniu się nasila Chyba wizyta u ginki mnie czeka i muszę pogadać, czy nie trzeba by już odpoczać w domku... Darcia, a który u ciebie tydzień??? Ja teraz też miałam ze dwa-trzy razy wrazenie, ze ktoś mnie od srodka puka, ale tak leciutko, ze na zew. nic się nie dało wyczuc. Teraz cisza. Ale u mnie to było w 14 tygodniu, wiec może za wcześnie Teraz juz sie 15 zaczął Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Kciuki za Plastusia! 08.10.07, 19:11 no moze byc Plastusia czy Plastusiowa byle nie Plastelinka hahah Olu Darcia ma taki ładny suwaczek ciążowy w swoim wykresiuku mozesz luknąc do niej a ja czuje sie dzis niezle choc nie powiem ze cudownie Chciała bym juz robic bete echhh tyle trzeba czekac. Odpowiedz Link
darcia74 Re: Kciuki za Plastusia! 08.10.07, 21:14 Olu, jestem na poczatku 18-tego tyg. Na moim wykresiku mozesz zawsze podgladnac moj suwaczek Wklej sobie w stopce rowniez taki, to bedziemy mogly wszystkie zagladac Podaje ci linki tickerkow do wyboru w razie jakbys miala ochote: tickers.baby-gaga.com/pregnancy.php www.tickerfactory.com/ezticker/ticker_designer.php?ticker_type=1 a tu suwaczki po polsku: www.suwaczek.pl Co do ruchow, to wiele razy natknelam sie na informacje, ze w drugiej (tzn w kolejnej) ciazy, ruchy czuje sie wczesniej jak w pierwszej. Czyli tak moze byc Olu, ze cos czulas Te "pukanie" dzidzi ktore czuje, to jest tez strasznie delikatne i wiele razy zastanawiam sie czy to nie sa moje urojenia... ale do czasu gdy znowu nie puknie Przez weekend byl spokojny i nie dawal znaku zycia, ale dzis czuje go znowu i to pare razy Hehehe, chyba nie lubi jak chodze do pracy, bo tak wierzga Malutka, czekanie na bete to koszmar - znam to z autopsji. Kiedy dokladnie masz ja zrobic? Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Kciuki za Plastusia! 08.10.07, 21:37 Darciu bete mam robic w 14 dniu od transferu czyli jeszcze długoooo ale ja ta bete zrobie za tydzien w poniedziałek chyba a moze we wtorek... to bedzie 11,12 dpt i powinno cos juz wyjsc. Trzymajcie kciuki teraz powinno byc wgryzanko! Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Kciuki za Plastusia! 09.10.07, 11:01 Maluka, ty wiesz, ja tak te kciuki trzymam, że mnie aż palce bolą! Plastusiśtko, zostań z nami, będziesz mieć takich fajnych rodziców A jakie ciotki-forumki;P Odpowiedz Link
jendza1 Re: Kciuki za Plastusia! 09.10.07, 12:50 Nie sie MALENSTWU podobuje i z WAMI ZOSTANIE)! Jeju, no)! Z glebi serca... j Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Kciuki za Plastusia! 09.10.07, 16:54 dzieki dziewczyny, chyba jednak nic z tego, opryszczka mi dzis wyskoczyła a jka wiemy wirus opryszczki nie dobry dla ciązy a w ogóle to nic mnie juz nie boli ani brzuch ani piersi. Odpowiedz Link
darcia74 Re: Kciuki za Plastusia! 09.10.07, 17:03 Co do opryszczki to sie nie znam, bo nigdy nie mialam, ale wiem ze na poczatku ciazy to rozne oslabienia organizm chwyta, wiec to o niczym nie przesadza. A co do boli brzucha i piersi, to juz wogole nie masz co na to patrzec. Jak sobie ogladniesz moje stare posty jeszcze zanim zatestowalam to zobaczysz, ze pisalam to samo co ty teraz Nic mnie nie bolalo a piersi przestaly bolec jakis tydzien przed testem! Dopiero 2 tyg po tescie gdzies zaczely znowu, ale to inaczej. Malutka, ja nie mialam ZADNYCH objawow ciazowych do 7-mego tyg ciazy! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Kciuki za Plastusia! 09.10.07, 21:33 Pamietam darciu ze ty nie miałas objawów i pamietam tez ze miałas mnie stawiac do pionu ale z tą opryszczką to nie najlepiej, ja biorę jeszcze leki na obniżenie odporności żeby organizm nie odrzucił zarodka i masz ci los!! Wczoraj jeszcze łokropnie zmarzłam i ślimak na wardze gotowy Dobranoc Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Kciuki za Plastusia! 10.10.07, 09:32 Malutka, gdyby nie to, ześ cieżarna, to byś kopniaka dostała! Co za zmarzłam okropnie??? Kto to miał o siebie dbać, leżeć brzuchem do góry? Niu niu niu!!! A ja sie doigrałam Byłam wczoraj na rejonie u ginki i to jednak macica twardnieje(( Mam zakaz pracowania, nakaz lezenia uczciwego i odpoczywania Dziś idę do lek. prowadzacej, prywatnie, ciekawe, co ona powie...Przy Artku tez tak miałam, twardniejący brzuch, ale chyba później, a tu dopiero 15 tydzień Ale nie dam sie złym myślom! Odpowiedz Link
agulka1001 Re: Agulka 12.10.07, 23:44 sorki,mentafolia,ale nie zauważylam wczesniej wpisu!genetyka ok,i juz mielismy ruszac,a okazalo się,ze cytologia III grupa!pierwszy lekarz (cytologie robi kobieta u niego w poradni,i stwierdzila,ze HPV,mojej siostrze tez to stwierdzila,a zdrowa jak ryba)!poszlam do innego lekarza,zrobil cytologie (w odstepie kilku dni) i jest III grupa,ale HPV nie widzi!kazał powtorzyc za 3m-ce,i leczyc nadzerkę jakims prądem (nie wypalanka)!mialam wlasnie jechac w tym m-cu,ale @ cos nie przychodzi....cykl sie przesunął,myslalam,ze bedzie bez owu,wiec 24 i 31dc seks w wolną niedz hehehe a tu skok temp w 31dc....wiec teraz nie wiem,o co kamon....dzis 36dc,czekam,drugi wiecz pojawil mi sie wieczorem jeden glutem brazowy,brzuch boli jak na @...się zobaczy.... Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.10.07, 12:00 Kurcze znowu mi wcieło wątek! Chaciałam powiedziec ze leże chora ale staram sie miec nadzieje dalej! Ola co powiedziała ginka? co u Ciebie/Was? Odpowiedz Link
jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.10.07, 12:27 Malutka - choroba to moze byc dobry znak... Zreszta... jeju, bardzo trzymam wszystko, co trzymac mozna, zebys w miare bezbolesnie dotrwala... do PIEKNEJ BETY)))! Przytulam! j Odpowiedz Link
emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.10.07, 13:34 Malutka, ja też byłam chora, pamiętasz? To był w sumie mój jedyny objaw. Tak organizm reaguje... Mam nadzieję, że u Ciebie to też dobry znak Olu, jak się czujesz? Co powiedziała druga pani dr? Leżenie? Darciu a co u Ciebie? No i ciekawe, co u Agniesi... A u mentafolii? Siedzi na innym forum i juz nas nie odwiedza;-( Ja juz po egzaminie. Wyniki w przeciagu miesiąca. Teraz zaczynam drugi poziom... Wykończę się... Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.10.07, 16:36 No boje sie ze u mnie to akurat nie objaw...No ale poczekamy zobaczymy. Mam nadzieje ze egzamin zdałas super!!! Darcia a co u Was?? Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.10.07, 23:36 Ja wlasnie weszlam w 5-ty miesiac i nadal wsluchuje sie w moj brzuch Codziennie teraz wydaje mi sie ze sie rusza ale jak jest cisza to mam watpliwosci czy to co czulam to byl on, bo to wszystko nadal takie zbyt delikatne. Mozna powiedziec, ze mam teraz duzo energii i czuje sie swietnie, w przeciwienstwie do pierwszych 3,5 miesiecy, podczas ktorych mialam ochote nie wstawac z lozka co rano i nie czuc tych paskudnych mdlosci i zapachow. Mozliwe, ze przedluza mi umowe o kolejny miesiac, tak wiec jestem dodatkowo szczesliwa. Na dalsze przedluzenia nie mam co liczyc, ale dobry i 1 miesiac Malutka, ja tez ci powiem ze do pierwszych mdlosci czulam sie jakbym miala goraczke. Nie kojarzylam tego z objawami, potem zrobilam badania krwi gdzie mi wyszly leukocyty ponad norme co by tlumaczylo moje samopoczucie. Pani doktor wytlumaczyla mi wtedy, ze to normalne na poczatku ciazy, bo zmniejszyla sie odpornosc. Malutka , na wszelki wypadek nie bierz zadnych lekow bez konsultacji z lekarzem, bo kto wie... Jejku, czekam z niecierpliwoscia na Twoje testowanko Malutka ! (ale nie testuj za wczesnie!) Odpowiedz Link
agulka1001 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.10.07, 23:47 malutka,ile zostalo do odliczania? juz sama się nie mogę doczekać,a co dopiero Ty hehehe Darciu,powiedz,w ktorym dc zaszlas w ciąze?pamietam,ze mialas dlugie cykle,nieregularne,tak?bo mi sie wlasnie cos popierniczylo,czekam co bedzie dalej.... emkz,jak łobuzy!? Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 13.10.07, 09:49 agulka, jak wejdziesz w "moj wykresik" to tam pozostal moj wykres ciazowy Owulke mialam w 20dc a przytulanka dokladnie 19dc i 20dc (i wczesniej), hehehe i przy slabych plemnikach W 21dc czyli dzien po owulce zlapal mnie jakis wirus zoladkowy z roznego typu konsekwencjami W 22dc goraczka i dalej "w toalecie". W 28dc i 29dc bylismy w Monachium, opilam sie duuzo piwa i zapalilam papierocha (a ja nigdy nie pale!!!!)..... ...i co? .... kto by powiedzial, ze z tego wyjdzie fasolka??? Agulka, nie wiem czy pamietasz Kuleczke, kiedys tu przychodzila na nasz watek, zaciazyla po Emkz - w 30dc! Wynalazlam jej wykres i wklejam Ci: www.fertilityfriend.com/home/16e7cf Jak widzisz dzien cyklu nie ma znaczenia do zaciazenia Malutka, jak sie czujesz? Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 13.10.07, 18:35 czuje sie fatalnie!!! No przeziębienie nie z tej ziemi!! zatoki, głowa tak boli ze szko!! Rycze non stop bo studia juz sie zaczeły a ja byłam dzis tylko 2 godziny i nie wytzrymałam, a to poczatki i jak nie załape rachunkowosci od podtsaw to moge juz nie chodzic!!! Mówie Wam jak nie bedzie tej fasolki to ja nie wiem co zrobie!!! W poniedziałek robie bete, 11 dpt niech sie dzieje co chce ale przynajmniej leki wezme! Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 13.10.07, 19:05 Malutka, ale 11dpo to wg mnie za wczesnie... Zrobisz jak chcesz ale przy becie z 11dpo nie mozesz byc pewna czy to faktycznie negatyw! Chociaz wytrzymaj do 12, 13 dpo. Zreszta moze powinnas poczytac na forach gdzie sa watki dotyczace transferow, bo moze zagniezdzenie w takich przypadkach odbywa sie wczesniej i 11dpo moze byc OK.. Nie wiem. Rozumiem, ze sie czujesz zle, mozesz wziac bez problemu cos na bazie paracetamolu (nie pamietam jakie w Polsce sa nazwy lekow), jednym slowem tylko nie aspiryna. A te studia ktore robisz to sa zaoczne czy wieczorowe? Masz zajecia w tygodniu czy weekendy? Wracaj szybciutko do zdrowia! Odpowiedz Link
jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 13.10.07, 19:20 11 dpt jest w porzo. Powinno wykazac. Potem jeszcze oczywiscie po 48 h. trza zrobic druga... Coby sprawdzic przyrost. Jeju, byle do poniedzialku!!! MALUTKA, niech bedzie DOBRZE))! utulasy! j. Odpowiedz Link
kuleczka44 Kuleczka wywolana do tablicy! 14.10.07, 11:29 Hej dziewczyny! nie odzywalam sie dluuuuuugo, pewnie mnie juz wyklnelyscie Agulka, to prawda, mozna miec owu nawet w 30dc, a dowod tego siedzi jeszcze caly czas w brzuchu )) jeszcze mam 10 dni do terminu, ale jak to bedzie to nie wiem. mam dosc, czuje sie jak slonica i mecza mnie skurcze nie te co trzeba. Poza tym duzo sie wydarzylo, jestem na urlopie macierzynskim, szef tak mi dawal w kosc ze musialam isc na wczesniejszy nie mialam sily juz sie z nim uzerac a do sadu tez nie pojde, nie kiedy jestem w ciazy bo szkoda mi dziecka narazac na taki stres. Ech, mowie wam, myslalam ze tu w UK takich numerow nikt nie bedzie wywijal ale sie pomylilam. W sumie przy okazji skonczylam pisac prace magisterska Kochane, trzymam kciuki za wszystkie nie zaciazone i za te zaciazone, zeby wszystko ok bylo! Darciu, jesli chodzi o ruchy to ja pierwsze wyrazne poczulam w 18 tyg a od 16 jak na szpilkach siedzialam, tak sie w siebie wsluchiwalam A teraz mam juz obolale zebra od tego wypychania (na kopanie nie ma miejsca). Nie wiem jak EMKZ z blizniakami dawala rade )) Pozdrawiam dziewczyny, trzymam kciuki za wszystkie! Odpowiedz Link
agulka1001 Re: Kuleczka wywolana do tablicy! 14.10.07, 12:20 kulczeka, witaj!to juz niedlugo poród?ale czas leci! super! trzymam kicuki,za super szybki poród,i zupelnie bezbolesny! ja nie wiem,czy się nie wkręcam,jak zwykle hehe!bo teraz,8dni po owu, zaczyna się plamienie, tak w środku mam rozowo-brązowe,wiec chyba @,no nie? mialas coś podobnego? zresztą,ja chyba wolę @,bo trza nadzerkę wyleczyc,a z drugiej strony jak się juz zacznie odliczac,to nie mozna przestać hehehe Odpowiedz Link
emkz Re: Kuleczka wywolana do tablicy! 14.10.07, 14:01 Kuleczka! Jużniedługo) Masz już plan porodu? Jak Twoja położna? Pisz tu coś kobieto, to Cię ewentualnie nie wyklniemy!)) Malutka! Jak się czujesz? Dajesz radę? Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Kuleczka wywolana do tablicy! 14.10.07, 14:29 witajcie kochaniutkie darciu szkoła jest zaoczna, co dwa tygodnie weekendowo, dzis własnie kolejne zajęcia odpuściłam Jutro zrobie ta bete bo juz nie mam sił czekac chyba ze by tak we wtorek hmmm nie wiem ale juz tak sie nastawiłam ze chyba jednak jutro pojade. Czuje sie chyba odrobine lepiej głowa mi juz tak nie pęka, kaszel teraz sie zaczął ale katar mniejszy i gardło ok. Jutro moze juz pójde do pracki choc sama jeszcze nie wiem! Taka jakas niezdecydowana jestem Poza objawami choroby zero innych objawów! Jakby Wam to powiedzoiec chyba to normalne przeczucie, ale mam przeczucie ze sie nie powiodło, no ale zobaczymy jutro. Pozdrawiam gorąco! Iwona Odpowiedz Link
agulka1001 Re: Kuleczka wywolana do tablicy! 14.10.07, 19:22 oj,malutka,szkoda mi Ciebie,bo to czekanie jest straszne!pozniej to juz bedzie lecialo1popatrz na emkz czy kuleczke,ja nie wiem,kiedy to zlecialo!ale te pierwsze tyg,szczegolnie do testu i pierwszej wizyty u gin to koszmar!jesli dasz rade,to wytrzymaj do wt,zawsze to 1dzien dluzej i wieksza szansa,ze beta wzrosla do tej ciązowej!ja TRZYMAM KCIUKI,tak jak wszystkie inne dziewczynki!!!!!!!! Odpowiedz Link
kuleczka44 Re: Kuleczka wywolana do tablicy! 14.10.07, 20:27 Plan porodu taki ze bedzie jak bedzie czyli zaden! Zobaczymy jak bedzie, ja jestem otwarta na kazda ewentualnosc. Cesarki nie mam planowanej, wszystko jak na razie ze mna ok, wiec czekam. Agulka, ja nie mialam zadnego plamienia przed testem, potem troche w czasie kiedy mial byc @. Ale wiem ze przeciez przy zagniezdzeniu, mniej wiecej wlasnie okolo tego czasu pojawia sie plamienie czy skok tempki. Wiec trzymam kciuki! Malutka, idz za swoja intuicja. Ja zrobilam test szybciej, przed terminem @ bo po prostu cos mnie tknelo rano i juz (13 lutego!). Powodzenia! Odpowiedz Link
mentafolia Re: Kuleczka wywolana do tablicy! 14.10.07, 21:46 O rany,Kuleczka się pojawiła Całkiem niedawno myślałam o Tobie. Ależ ten czas leci... U mnie nie dzieje się nic,jakoś tak nie mam nadziei.Albo jesień mnie tak dołuje,albo starania nużą ,sama nie wiem co jest. Darciu,jak się czujesz Ty i Salvatore? Zostajecie przy tym imieniu? Dla mnie ono brzmi ok. Malutka,kciuki trzymam,może juz jutro będziesz szczęśliwa? Oby Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Się melduję! 15.10.07, 12:42 Dopiero teraz zobaczyłam, jak dawno tu nie zaglądałam! U mnie nuuudy Lekarka dała leki-luteinę i diprophilinę i kazała odpoczywać, ale nie lezeć non stop, bo bym zwariowała Tym bardziej, że przede mną jeszcze ponad 5 mies! Mam nadzieje Także staram sie odpoczywać i wtedy jest ok. Ale po męczącym weekendzie, czyli z małą ilościa leżenia, bzuch cierpiał, a ja razem z nim Grunt, że szyjka w porzadku i się trzyma! Dziś staram się już lezeć więcej! Malutka, robiłaś bete??? Jeju, to czekanie jest straszne...A na przeziebienie mozesz brac vit. c, czosnek, wciśnij do szklanki herbaty całą cytrynę+ trochę miodu... Odpowiedz Link
emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 15.10.07, 12:40 Malutka, daj znać jak tylko coś będziesz wiedzieć! Jk dzisiaj samopoczucie? Do pracy poszłaś? Odpowiedz Link
mentafolia Re: Nie jestem w ciązy :( 15.10.07, 19:57 Malutka,dzielna kobieto,przytulam. I nie wiem co jeszcze mogłabym zrobić Odpowiedz Link
jendza1 Re: Nie jestem w ciązy :( 15.10.07, 20:06 Sily, IWOnko, sily, sily, sily... Zeby przetrwac.. Trzeba przeplakac - to Ci z serca zycze takiego placzu, co to oczyszcza... I SILY na nastepny czas - i nastepne wybory... CALUJE i PRZYTULAM bardzo j wiem, jak to jest. Oj, za dobrze wiem... Odpowiedz Link
agulka1001 Re: pomyłka 15.10.07, 19:11 czekaj,malutka,moze za wczesniej?przeciez to nie zegarek,nic jest pewne!kurde,no tyle czekania..... nie wiem,co powiedziec... Odpowiedz Link
emkz Re: pomyłka 15.10.07, 20:43 Tak bardzo przykro... Przytulam. Nie ma żadnej, żadnej nadziei...? Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: pomyłka 16.10.07, 09:20 Malutka, aż mnie w serduchu coś ścisnęło, łezki w oczach stanęły...; ((( Jestem z tobą, tulam, ściskam, pamiętaj, nawet jeśli teraz sie nie udało, to sie uda!!! Pamietasz? Na Boze Narodzenie będziesz w ciaży! Jeszcze jest troszkę czasu, zdążysz! Pop.....ten świat Odpowiedz Link
malutka1939 Bardzo Wam dziekuje! 16.10.07, 18:07 Ale teraz to sie martwie co z Darcią?? Emkz napisz na maila co tam ze sky. Doła mam malutkiego. Odstawiam leki i czekam na @ bety nie powtzrzam nie ma to sensu. Odpowiedz Link
darcia74 Re: pomyłka 16.10.07, 18:18 Malutka kochana, strasznie mi przykro...., ale nie poddawaj sie, prosze Cie! Uda sie na pewno, jak nie nastepnym razem, to jeszcze nastepnym.. musi sie udac. Ja tez po inseminacji czulam, ze sie nie udalo, mimo, ze owulka byla i plemniki wycedzone te najlepsze i najszybsze i podzywione, podane jak na talerzu pod sam "nos". Pomyslalam, skoro sie nie udalo mimo ze pomoglismy naturze, to sie wogole nie uda nigdy. Okazuje sie, ze wlasnie to jest biologia! Ona sama wybierze moment najlepszy... Choc wiem ile to kosztuje nerwow i pieniedzy.. ehhh Odpowiedz Link
malutka1939 Re: pomyłka 16.10.07, 19:41 Darciu dzieki za wsparcie, dam sobie rade bo muszę łatwo nie jest, wiadomo. Ten pierwszy raz i tak najłatwiejszy wiem ze kolejnym razem bedzie gorzej ale na zapas sie nie martwie. Dzieki że mam was!!!!! No i o zdjęcia jakies prosze Odpowiedz Link
emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 17.10.07, 21:40 Cześć Wam. Uff, ja chcę się wreszcie wyspać! Idę jutro na dłuuugi spacer, bo oszaleję w domu... Muszę trochę odetchnąć od tego kursu, bo juz mi się w głowie kręci od namiaru informacji... Z sms'ów od Sky wiem, że wszystko ok. W weekend będę do niej dzowniła, to zdam relację. Jak malutka? Dajecie jakoś radę? Pozdrawiam Cię bardzo bardzo mocno! Darciu, Agulka, Olu, Menta, co u Was? Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 18.10.07, 10:55 U mnie bez zmian. Siedzę sobie w domku i odpoczywam, choć już nie wiem po czym Jednak kazdy dłuzszy spacer, jakieś zakupy powodują napinanie sie brzucha, wiec na razie nie myśle o powrocie do pracy Relaksuję się w łóżeczku z ksiażką;P Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 18.10.07, 12:28 ale Ci fajnie Olu , ale zeby to napinanie Ci przeszlo cholewcia to wogole byloby dobrze... A mnie oficjalnie przedluzyli umowe do polowy stycznia Ciesze sie strasznie, choc tez mam ochote pare dni poodpoczywac. Tylko, ze oni sa cwaniacy, przedluzyli mi umowe do dnia, ktore wypada dokladnie 2 miesiace przed przewidywana data porodu, tak zeby nie placic macierzynskiego... ehhh (tutaj niestety firma ponosi czesciowe koszty macierzynskiego). Nic, dobre i te kolejne 3 miesiace, zawsze to 3 dodatkowe pensje. Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 18.10.07, 17:16 heheh mówiłam ze ci przedłużą tak im sie kochana spodobałas ze nie puszcza cię tak szybko a u nas jakos leci, czekam na @ a ona jak na złośc nie przychodzi chce juz ruszyc od nowa, a to jak zwykle sie przeciąga wrrrrrrrrr Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 18.10.07, 18:00 Wlasnie szukam jakiegos wyjatku, jakiegos haczyka w kodeksie tutejszym, zeby jednak jakis "kawalek" macierzynskiego dostac Malutka, po odstawieniu progesteronu @ moze przyjsc nawet po 2 tygodniach niestety Ale miejmy nadziej, ze sie u Ciebie pospieszy Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 18.10.07, 20:53 darcia cholera ja zeświruje jak ta @ nie przyjdzie ty mi tu nie gadaj o 2 tygodniach bo ona w weekend na pewno bedzie Odpowiedz Link
jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 19.10.07, 06:25 Maluszku, nie wiem, jak to rzec, ale... zwazywszy na wszelkie informacje, jakie mamy, o dynamice zagniezdzania - jesli nie przyjdzie do poniedzialku, to gdzies w tygodniu zrobilabym test. Dla spokoju. Uczylo mnie, ze po t. trza zrobic 2 bety, w odstepie 48 godzin... Po 2 negatywach czekalam na @ i... zanim cokolwiek przedsiewzielam i tak robilam test, bo wiadomo. CALUJE I PRZYTULAM j Odpowiedz Link