"Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2

    • mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 27.08.07, 21:48
      Cześć laski zaciążone i te jeszcze niezaciążone smile

      Darciu,cieszę sie że odpoczęłaś i w ogóle sie cieszę kiedy czytam dobre
      informacje od Ciebie.Rzyganie wkrótce minie,dojda za to nowe atrakcje big_grinDD
      Wielki brzuch,częste wstawanie w nocy do toalety,problemy ze wstawaniem z
      krzesła czy łóżka,oj będzie się działo smile)
      Tygodnie liczy się tylko te ukończone,czyli jestes w 11tc i iles dni smile
      Leci czas,co?
      Mnie tez leci,a właściwie zapieprza.Im człowiek starszy,tym szybciej czas
      mija.Takie to niesprawiedliwe...

      Sky to już ma chyba demencję,bo całkiem o nas zapomniała.
      • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 27.08.07, 22:18
        Darciu jedziemy raczej w góry, pogoda u nas nie na pływanie smile choć i tak mój M
        twierdzi ze juz pływaliśmy w Bułgarii to teraz góry, on uwielbia góry, ja wole
        leżakowanie big_grin W ogóle to ja w ciąży nie jestem ale po tej cykloprogynowie
        przytyłam sad Nie mówcie mi ze chuda byłam itp bo to nie ważne, ważne zeby dobrze
        się czuć a ja czuje sie za ciężka. No a w Novum leczymy bakterie darciu i
        ruszamy wiesz o czym mówię smile
        Buziaczki do piatku smile
        • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 28.08.07, 08:59
          Mentafolia, no wlasnie czas leci i do kibelka to min 3x juz w nocy
          wstaje tak juz od 2 tyg.
          Mentafolia a wy kiedy na urlopik?

          Malutka, trzymam wielgachne kciuki za was kochani!!!smile
          .. i oczwiscie teraz udanego wypoczynku i nabrania sil do walkismile!
          • meggii791 Re:do darci i oliwlodarczyk 28.08.07, 09:11
            darcia,ola czy wy tez macie te wredne bole brzucha
            od wczoraj u mnie zaczal sie 11TC a od chyba 5 mam te przeklete bole brzucha i co chwila to mocniejsze.
            • darcia74 Re:do darci i oliwlodarczyk 28.08.07, 10:14
              Meggi, mnie wogole brzuch nie boli, czasami minie ciagnie w dole
              brzucha, ale leciutko i z pare minut raz w tygodniu.
              Jesli cie cos niepokoi to idz do gina, to wcale nie musi byc cos
              zlego, slyszalam ze wiele kobitek tak ma.
              Meggi a plamisz czy cos?
              • meggii791 Re:do darci i oliwlodarczyk 28.08.07, 11:15
                darcia juz po plamieniu
                mialam w 7TC dostalam czopki z konska dawka progesteronu i przestalam krwawic a raczej plamic.
                niby taka moja uroda ze mnie ten brzuch tak boli
                jestem pod stala kontrola gina co tydzien bodz co dwa mam wizyty.
                jak narazie ciazy rozwija sie dobrze dzidzia rosnie zagrozen nie ma tylko te wredne bole
                czasem mnie tak boli ze wyje z bolu.
                wiesz niech tam boli ale niech dzidzia ma sie dobrze i niech rosnie,ja zacisne zeby i bedzie ok.
                pozrawiam i zycze dalej powodzenia.
                • olawlodarczyk1 Re:do darci i oliwlodarczyk 28.08.07, 11:53
                  Meggii, mnie też brzuch często boli, czasem ciagną się chyba
                  sciegna, ale to norma, bo macica rośnie. Ale częściej to jelita mi
                  szlajęuncertain I to boli też koszmarnie, ale też norma, bo jak to mój gin
                  mówi, to od hormonów, dzieki którym jestem w ciażywink Powinno się
                  jeść często, ale małymi porcjami, poza tym raczej lekkostrawne
                  rzeczy i ma być lepiej.
                  Malutka, udanego i owocnego odpoczynku!!! Zmiana klimatu dobrze
                  robi, jestem tego potwierdzeniemwink
                  • meggii791 Re:do darci i oliwlodarczyk 28.08.07, 12:19
                    wiesz ola cos z tym jedzeniem nmusi byc
                    w niedziele mialam taka ochote na kapuste ale taka super kiszona
                    jak wiadomo kapusta wzdyma ale co tam jak sie chce to chocby nie wiem co musze zjesc bo pekne
                    mialam w zamrazarce jeszcze dwie porcje kapusniaku zamrozone(wiecie jak to jest gotowac dla dwuch-zawsze wychodzi dla 4)
                    no i copodgrzalam i ZERARLAM DOSLOWNIE ZEZARLAM(BO TAKA SMAKOWALO)cala noc i caly poniedzialek zwijalam sie z bolu a co lepsze to uczucie jakby to tam gdzie maluszek jest tak bolalo ze wylam z bolu.
                    wypilam herbatke z koperku i miety i powoli przeszlo
                    widzisz ola fajnie ze o tym wspomnialas.
                    • mentafolia Re:do darci i oliwlodarczyk 28.08.07, 16:35
                      Meggi,ja też myslę,że Twoje bóle są pochodzenia jelitowego.
                      Macica się cały czas rozciąga i to powoduje uciski,a takie bóle podczas ciąży
                      trudno zlokalizować.
                      Jak byłam w pierwszej ciąży,to w 8 miesiącu dostałam takich bóli,że juz
                      myslałam,że rodzę.Trwało to kilka godzin,do tego biegunka,nawet nie byłam w
                      stanie wyjść z domu,bo niby jak ? smile..a okazało się to banalnym uczuleniem na
                      hemofer haha.
                      Poza tym jesteś pod kontrolą gina,z dzieckem ok,więc na pewno wszystko jest w
                      porządku.

                      Darciu,ja juz po jednym urlopie,dzisiaj jestem pierwszy dzień w pracy smile.W
                      Świnoujściu byliśmy.
                      Ale 9 wrzesnia lecimy na tydzień na Rodos.Bardzo się cieszę,bo uwielbiam tę wyspę.
                      Reszta u mnie bez zmian,czyli psychiczne wzloty i upadki.
                      Coraz częściej nachodzą mnie mysli,że nie będę juz w ciąży.Jednemu dziecku nie
                      potrafiłam zapewnić normalnej rodziny,to drugie nie chce do mnie przyjść.

                      Lianis,co tam w Twoim przedszkolu? smile))
                      • meggii791 Re:do darci i oliwlodarczyk 28.08.07, 20:54
                        mentafolia martwic sie juz jakis czas przestalam bo szlo oszalec
                        stwierdzilam ze jak i tym razem mi sie nie uda to trudno takie zycie
                        jak narazie ciesze sie ze juz 11TC i nadal maluszek w brzuszku
                        tez mi sie cos zdaje ze to bardzej problemy jelitowe niz moje wiezadelka bo czsem mam tak brzuch wzdety ze wyglasam powznie na 6m-c
                        na ale jak tu sobie ni odmowic jak taka ochota na rozne jedzonka przychodzi.
                        troche smutno mi sie zrobilo jak przeczytalam ostatnie linijki twojej wypowiedzi-troche mnie zatkalo i przestan myslec ze jestes zla matka
                        wiesz kiedys zapytalam nojego gina czy bede tak zla matka ze zadna dzidzia nie chce sie na mnie zdecydowac,on powiedzial ze wrecz przeciwne ze bede tak bobra matka ze nie wiadomo ktore dzieciatko ma do mnie zawitac bo tyle stoi w kolejce
                        wiec pomysl moze inaczej,z tej dobrej strony.
                        • olawlodarczyk1 Re:Mentafolia! 29.08.07, 09:23
                          Mentafolia, teraz ty chcesz kopolki w pupcię??? Co to za teksty???
                          Rozumiem, ze to jakiś stres w zwiazku z powirtem do pracy i na to
                          zwalam gadanie bzdur!!! Jesteś wspaniałą mamą, stworzyłaś swojemu
                          dziecku świetne warunki, starasz się, jak mozesz i to nawet za
                          dwoje! A tam gdzieś na górze czeka Twój drugi Skarb, wiem o tym,
                          tylko czeka na odpowiedni moment, a On najlepiej wie, kiedy ma do
                          ciebie przyjsć! Ale przyjdzie, zobaczysz i będziesz wtedy cholernie
                          szcześliwa, jak my teraz!smile Cierpliwości i proszę takie bzdury
                          wygonić z głowy!!!!
            • agulka1001 Re:do darci i oliwlodarczyk 02.09.07, 18:32
              megii,a moglabys opisac te bóle brzucha?u mnie cos dziwnego sie
              dzieje,podczytuje Was,lubię sie nakrecac hehehe wiec pytam!bo u mnie
              znowu takie "puchnięcie jajnika",tak to nazywam!czuje,jakby po
              prawej stronie jakis balonik byl i taki ucisk!
    • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 29.08.07, 12:59
      Niechcaco wpisalam ten tekst na nowym watku smile
      Wklejam go tusmile

      Meggi, ale ci fajnie, masz wogole na cos ochotesmile
      Ja czuje ze chudne odkad wrocilam z urlopu, zmuszam sie do jedzenia,
      tzn jem bo jestem glodna ale nic mi nie smakujesad
      Na urlopiku jak czulam sie lepiej i jadlam duzo tez czulam jak
      wzdyma mi sie brzuch.
      Poza tym pieknie to co powiedzial ci lekarzsmile
      A Mentafolii to trzeba wloic za takie gadanie!!!!
      • wiosenka1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 29.08.07, 13:22
        oj Mentaf co Ty wypisujesz!!!!
    • darcia74 meggii 30.08.07, 20:26
      hej Meggii, weszlam na twoj fotosik bez pytaniasmile
      Moze wkleisz tam jakies zdjecie brzuszka smile Jestesmy w tym samym tc
      i ciekawosc mnie zzera czy to tylko mnie tak brzuch rosnie szybko..
      Mieszkasz w Niemczech? W jakim miescie?

      A tak poza tym to ten watek zamiera nie wiem czemu sad
      • malutka1939 Re: meggii 30.08.07, 20:52
        hello ja juz wróciłam sad bu\yło super ale króciutko, szybko zleciało, 3 dni co
        to jest! Pół urlopu zmarnowałam na wizyty lekarskie bleee
        Darciu nic sie nie martw apetytem ja jem za ciebie big_grin
        nie mieszczę się w ciuchy z początku lata big_grin chyba tez te leki tak na mnie
        działają szok!
      • meggii791 Re: meggii 31.08.07, 09:41
        darcia slonko brzusio juz nawet sie pokazal taki sobie
        jeszcze go nie fotografowalam ale w najblizszym czasie to zrobie
        czyzbys tez juz byla pod koniec 11tc
        ja mieszkam w attendornie darciu
        jest to kreis olpe na sauerlandzie a dokladnie na nordrheim-
        westfallen
        • darcia74 Re: meggii 31.08.07, 20:43
          Tak pytam Megggii, bo mieszkalam 2 lata w Monachium, ale moglam sie
          domyslec po zdjeciach, ze jestes gdzies daleko od Bayern smile
          .. I widze, ze jestes fanka pilki noznej smile kibicujesz Bochum smile...

          W dole jak wejdziesz w moj wykresik tam jest ticker, mam 11tc+6dni
          czyli powoli koncze 12tyg..
          • meggii791 Re: meggii 01.09.07, 15:02
            darcia do münchen mam kawal drogi oj kawal
            attendor jest miedzy kölnem a dortmundem a dokladnie to sauerland.
            czy taka fanka no nie wiem ale uwielbiamy wyoady z przyjaciolmi
            gdzie mozna naprawde cos przezyc a na stadionie nas jeszcze nie bylo
            (hahaha)
            wiesz darcia troche szkoda ze tak daleko no ale coz moze sie kiedys
            trefimy
            mi sie konczy 11tc czyli o tydzien jestem za toba ale z moich
            obliczen to jest 10tc(w koncu to moje cialo hahah)
            • darcia74 Re: meggii 01.09.07, 17:20
              Oh teraz to wogole mieszkam jeszcze dalej na poludnie bo w Südtirol
              (terytorium Wloch) smile Z München wyprowadzilam sie 4 lata temu...,
              ale bywam tam pare razy w roku - pozostal mi jakis sentyment do tego
              miasta.
              Wiesz Meggii, ja to wg OM mam skonczone 13 tyg, ale owulka byla w
              20dc, wiec ciaza jest dokladnie o tydzien mlodsza, co i ginka 2 x wg
              USG potwierdzila bo dzidzius zawsze byl mniejszy o tydzien smile

    • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 30.08.07, 21:19
      Malutka, ja juz zuzylam moj urlop a zdaje sie ze mamy obowiazkowe
      piatkowe popoludnia wolne teraz, czyli cholewcia wyglada na to ze
      bezplatne. Co za polityka! W dodatku 11 wrzesnia mam badania
      prenatalne w szpitalu i znowu musze sie zwolnic chyba na caly dzien.

      I co? Chodziliscie po gorach ostro?
      To ze tyjesz jest tak jak piszesz pewnie od hormonow, ale nie martw
      sie tym bo bylas za szczupla smile Pisza ze czasami pomaga dojscie do
      odpowiedniej wagi zeby poprawic plodnosc, tj schudniecie badz
      przytycie. Takze w twoim przypadku przybranie na wadze (oczywiscie
      bez przesady) ci nie zaszkodzismile
      • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 31.08.07, 09:12
        Darciu ja może i byłam za szczupła ale dobrze sie czułam bo kurdupelek jestem smile
        wiesz teraz to takie sztuczne utuczanie smile no ale nie marudze juz ogranicze
        troche słodycze i takie inne i bede pilnowac ze by waga nie wzrastała. Mój urlop
        tez juz sie skonczył. Wyczerpałam wszystko smile Nie wiem tylko jak to bedzie z IFV
        najwyzej bede brała zwolnienia. Chodzilismy po górach supcio było. w wolnej
        chwili wrzuce jakies fotki, makro tez smile
        • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 31.08.07, 19:00
          Malutka, pojedz i za mnie trochę...wink Ja już mało co mogęsad Wczoraj
          spróbowałam pizzy, o matko...Dzis nas naszło na spagetti, też nie
          lepiejuncertain Kawy nie, herbaty nie, słodyczy nie, owoców prawie nie i
          warzyw też mało któreuncertain Ale co tam, zniosęwink Przynajmniej linie
          zachowam dłuzejwink
          A wątek faktycznie zamiera powoli, wszystkie staraczki gdzieś sie
          powynosiłysad
          Malutka, a jak tam twoje decoupagowanie??? U mnie jakiś kryzys
          natchnienia, spać się ciągle chce, to i kombinować nie mam ochotyuncertain
          • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 31.08.07, 19:06
            Olu ja nic prawie teraz nie robie, albo nie mam farb, albo mam fajne serwetki w
            słoniki i nie mam skrzyni, a dzis miałam kupic biała akrylowa, Dulux 1 l i mi
            sie cosik odwidziało haha a jak przyszłam do domu to myśle czemu jej nie wziełam smile
            poszukuję tych skrzyni o których ci pisałam ale nie mogę nigdzie kupić. Zabieram
            sie za komodę to znowu serwetek nie mam ehhh tak to jest jak sie na zadupiu
            mieszka big_grin
    • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 01.09.07, 17:30
      Nie ma tu nikogo oprocz mnie i Meggii wiec sobie ponarzekam!
      Jest mi dzisiaj cholernie niedobrze i glowa mnie boli.
      W brzuchu czuje jakbym miala jakis odkurzacz, bo ssie mnie az do
      bolu z glodu na okraglo.
      A jeszcze do niedawna narzekalam, ze nic nie czuje... ehhh.. i jak
      tu kobiecie dogodzic..
      Teraz spedza mi jeszcze sen z powiek badanie prenatalne, ktore mam
      zrobic w przyszlym tygodniu...
      ...i na co by tu jeszcze sobie ponarzekac?
      • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 01.09.07, 18:00
        Darciu ponarzekaj sobie smile ja Was tu słucham cierpliwie jako jedyna nie
        zaciązona ale za to jak ja bede w ciąży to ho ho smile)) Poza tym jak ja to zawsze
        powtarzam wszystkie moje koleżanki urodzą a ja bede miała od kogo wiedze czerpać
        na wszystkie dolegliwości ciążowe bede miała przepisy hehe. A tym czesem mega
        PMS wrrrrr do tego @ mogła by przyjsc dzis najpóżniej jutro bo w poniedziałek 1
        dzien po urlopie i nie chce w pracy wyglądac jak 7 nieszczęść!!!!!!!
        • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 01.09.07, 19:27
          Dzis moj M ma urodzinki i wlasnie wychodzimy do chinskiej sobie cos
          zjesc. Mam nadzieje, ze tej chinszczyzny tam nie zwroce smile
          Tak Malutka, zobaczysz jak bedziemy cie tu radami niedlugo
          zasypywacsmile... Ale bede madra... smile
          • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 02.09.07, 11:11
            Darcia, co za narzekaniawink Cieszyć mi się tu, boli brzuch z głodu to
            jeść, dzidzia potrzebuje energiibig_grin
            To teraz ja ponarzekamwink)) Moje mdłości zamiast coraz mniejsze, to
            coraz gorszesad Juz po dwa razy dziennie muszę do kibelka biegaćsad
            Coraz wiecej rzeczy jest bleee...A przez to mam coraz mniej siłysad A
            w czwartek powinnam wracać do pracy, buuucrying(( To znaczy zwolnienie
            pewnie by mi przedłużyli, ale obiecałam,że wróceuncertain Jak dam rade...
            Zmieniając temat: jutro zaczynamy przedszkolesmile Wreszcie! Jak dobrze
            wszystko pójdzie-zerówka!!!

            Malutka, dobre rady to raz, ale ty pomyśl, ile ty potem ubranek od
            wszystkich pozgarniaszwink)) Spokojnie mozesz mieć bliźniakismile Ja z
            Arturem miałam lipnie, bo on jest pierwszy w dwóch rodzinach, wsród
            znajomych i w całej okolicy i wszystko musieliśmy kupować samiuncertain
            • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 02.09.07, 18:54
              Darciu jak chińszczyzna? przyjęła się big_grin Kochana napisz jak w pracy czy juz
              powiedziałas szefowi? Bo pamiętam ze zamierzałaś, masz to już za sobą?
              Kurcze ja się boję o moja pracę troche beznadziejne mam szefostwo, raczej nie
              prorodzinne, ale tym bede sie martwiła potem.... Choć często zatruwam sobie tym
              myśli...
              • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 02.09.07, 22:41
                Malutka, nie zatruwaj sobie tym mysli, co ma byc to bedzie. Jezeli
                pragniesz miec dziecko to nie mysl o pracy. Moim zdaniem zawsze sie
                znajdzie pozniej jakies rozwiazanie.
                Wiesz, ja wychodze z zalozenia, ze nawet jesli potem nie bede mogla
                znalezc pracy i bedzie nam juz tak ciezko, ze nie bedziemy mogli
                wiazac koniec z koncem, to mimo wyksztalcenia pojde gdziekolwiek
                pracowac.
                Bo widzisz, ja powiedzialam te piekna nowine w pracy juz przed
                urlopem. Wszyscy mi oczywiscie pogratulowali, ale ja mam umowe na
                czas okreslony do konca pazdziernika a przeciez oni nie prowadza
                organizacji charytatywnej, wiec nie bedzie im sie oplacalo mi
                przedluzac umowy.
                Tak wiec, ja juz wiem ze nie bedzie macierzynskiego i bedzie mnie
                czekalo jak male podrosnie choc troche, szukanie od nowa pracy.
                .. Ale to mnie nie przeraza, jakos damy sobie rade smile

                ..A chinszczyzna mi dosc dobrze podchodzi w moim stanie na
                szczesciesmile Zupa z krabow i krewetek, makaron ryzowy i ryz z
                warzywami, to moje menu standardowe jak idziemy do chinczykasmile
                Dobrze, ze choc przy tych moich paskudnych mdlosciach mnie od tego
                nie odrzucilosmile
                • karpikowa81 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 03.09.07, 08:05
                  witamsmile)
                  Darcia to ty umowe masz dokładnie tak jak ja mi też sie konczy pod
                  koniec października i zastanawiam sie kidy powiedziec o ciąży.
                  Narazie to 5 tc wg OM wiec nie wiem czy poczekac do podpisania umowy
                  czy powiedziec mu na początku września. Szef niby czeka na to az
                  zajde w ciąze bo fajny jest ale nigdy nic nie wiadomo. A ja bym
                  chciała chociaż troche na macierzynski pojsc. No ale zobaczymy...

                  A co do objawów ciążowyj u mnie ich brak nic a nic ale czekam na nie
                  z niecierpliwością.
                  • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 03.09.07, 08:49
                    Karpikowa, ja bym tak od razu nie mówiła szefowi, początkowe tyg.
                    ciąży są dosć ryzykowne i może lepiej poczekać z wieściami....
                    Darcia, a u was nie jest tak jak w Polsce, ze ci jakiś odpowiednik
                    ZUS-u płaci na zwolnieniu i macierzyński? Bo wtedy szef nie
                    ponosiłby kosztów...Dobrze masz z tą chińszczyzną, u mnie byłaby nie
                    do pomyśleniauncertain
                    Moje duże dziecię powędrowało w podskokach do przedszkola, aż mnie
                    poganiał! A ja jeszcze dziś w domku, mam zamiar porobic trochę
                    porzadków i się polenićwink
                    • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 05.09.07, 16:55
                      hello piszcie cosik mamuśki!!!
                      a ja z nowina przychodzę nasza mentafolia bedzie miała dziudziusia smile)) jeszcze
                      nie testowała ale wszystko ku temu idzie big_grinD
                      • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 05.09.07, 17:04
                        Wow, wow, wow!!! Mówiłam, ze Wiosenki fluidki zaraźliwewink A skad
                        wiadomo, jak nie testowała?
                        U mnie samopoczucie bez zmianuncertain Pogoda badziewna, jesień na całego i
                        zimnouncertain Dzis mam zamiar isć do nowej ginki, ze szpitala, w którym
                        rodziłam i teraz tez chcę rodzicsmile
                        • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 05.09.07, 18:09
                          mentafolia sama wam napisze, lutealna u niej juz długa a ona @ ma jak w
                          zegareczku, a test ma robic w weekend smile razem z M.
                          pogoda jest okropna. Olu powodzenia u ginki smile
                          • darcia74 dot. Mentafolii 05.09.07, 20:38
                            Zagladalam na jej wykres prawie codziennie i mialam nadzieje ze do
                            nas wkoncu cos napisze, ale najwidoczniej watek "kiedy sie czegos
                            pragnie" przestal ja obchodzic sad
                            ... A tyle swoich fluidkow na nia wylalam... smile
                            BAAAAARDZZO sie ciesze Mentafolio!!! smile Nawet nie wiesz jak ci
                            kobicuje..(mimo ze juz nas nie lubisz)!
                            ...Ale nadal mam nadzieje, ze sie do nas odezwiesz.. ze sie
                            nawrocisz... hehehe
                            • wiosenka1 Re: dot. Mentafolii 05.09.07, 21:02
                              widzisz Mentaś, brzydka dziewczynka z Ciebie, słusznie Darciu,
                              opieprzaj

                              Olu czemu piszesz że moje fluidki zaraxliwe, ja niestety jeszcze ich
                              nie wysyłałam, ale mam cicha nadzieję również?
                              • olawlodarczyk1 Re: dot. Mentafolii 06.09.07, 11:35
                                Wiosenko, sorki wielkie!!! Toż to Darcia słała fluidki! Chyba za bardzo o Tobie
                                myślę i stąd mój błąduncertain Wstyd mi....
                                A napisz, co u ciebie, jakie rokowania, jak wyniki badań? Nie mam kiedy błąkać
                                się po innych wątkach i doczytywaćuncertain

                                Ja po wczorajszej wizycie bardzo zadowolona, podbudowana i szczęśliwasmile Pani dr
                                bardzo sympatyczna, konkretna i ...zadowolona ze stanu mojego brzuchasmile
                                Chwaliła, że piękna ciążasmile I wyniki badań wszystkich też oksmile
                                A dziś samopoczucie do d...Niedobrze mi, w głowie się kręci, jakby ktoś spuścił
                                ze mnie powietrzeuncertain
                                Kolega z pracy pojechał z żoną na porodówkęsmile Czekam na wieści, kiedy powita synasmile
                            • mentafolia Darciu 05.09.07, 22:38
                              No jestem z podkulonym ogonem,mogę???
                              Darciu,nie pisz,ze Was nie lubię,bo to nieprawda,Uwielbiam Was i dobrze o tym
                              wiesz hehe.
                              No beznadziejna jestem,no,
                              Ale tak mało tutaj piszecie,a ja pogadać sobie lubię,zwłaszcza wieczorami smile
                              Myslisz,że jestem w ciąży?
                              Ja jakos nie mogę w to uwierzyć,tym bardziej,że nie wiem kiedy owu była.
                              Testa strzelę w piątek wieczorem lub sobotę rano,bo M prosił.
                              Jestem pełna obaw,wiesz przeciezżco mnie spotkało i ile mam lat.Myslę,że to moja
                              ostatnia szansa.
                              Zamiast się cieszyć to smucę,jakas nienormalna jestem.
                              Nie gniewajcie sie dziewczyny,proszę! smile

                              Darciu,a jaki we Włoszech jest system zasiłków lub ulg,jesli ma sie dzieci?Bo
                              chyba cos istnieje?
                              • darcia74 Re: Darciu 06.09.07, 12:40
                                Mentafolia, wybaczamy ale ta wymowka, ze my tu malo gadamy wiec
                                dlatego tu nie piszesz, do mnie nie przemawia, poniewaz to nie
                                znaczy ze masz tu wogole nie wchodzic i raz na jakis czas cos nie
                                napisac. Poza tym my wszystke tworzymy ten watek, wiec jak wszystkie
                                zaczniemy sie soba nudzic to zupelnie zaniknie ten watek.
                                He... a szkoda, bo juz dwie (wlacznie z Toba!) zafluidkowalam smile
                                Ok.. koniec opieprzania smile Wpadaj tu chociaz od czasu do czasu smile
                                Mentafolia, przeciez ty masz cykle jak w zegarku, poza tym mimo ze
                                nie znasz dokladnie daty owulacji, ilosc wysokich tempek
                                przekroczyla twoja norme - czekamy tylko na potwierdzenie testem smile
                                No i nie mysl co ci sie przytrafilo wczesniej, nie musi sie przeciez
                                przytrafic znowu.
                                Co do zasilkow we Wloszech to owszem sa, wlasnie szperam za info na
                                ten temat. Na jakies grosze sie zalapie, ale dobre i to. Praktycznie
                                bedzie to pojedynczy przelew na pewna kwote i koniec.
                                Moj M poza tym bedzie mogl nas sobie odpisac od podatku.
                                Jakos damy rade smile
                                • mentafolia Re: Darciu 06.09.07, 16:03
                                  Darciu dzieki,wiecej sie to nie powtórzy smile)
                                  Ale na swoje usprawiedliwienie jeszcze napiszę,że ja jestem kobietą
                                  samotną i fajnie mi ,kiedy mogę z kims pogadać.

                                  Testu nadal nie robiłam,ale wiem,że się udało smile
                                  Do lekarza pojdę dopiero za jakieś 2-3 tygodnie,wczesniej nie ma
                                  sensu.
                                  Czuję się normalnie,tylko wieczorami trochę senna jestem i budzę się
                                  niewyspana,co bardzo mnie cieszy,bo skończyły sie moje problemy ze
                                  snem.

                                  A w ogóle to uważam,że doświadczyłam cudu i póki co jestem w szoku smile
    • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 06.09.07, 16:43
      łoj toć chyba narozrabiałam pisząc o mansi kurde!! ale co tam trzeba sie radować
      z każdej ciąży nie nie!! chciałam ogłosic ze tarz kolej na mnie big_grin
      • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 06.09.07, 19:39
        Malutka, wcale nie narozrabialas, "Mansi" nalezal sie ten klaps w
        tylek i tak jak piszesz przeciez to jest przeswspaniala wiadomosc i
        dlaczego mialabys ja zatajac, przeciez cieszymy sie razem z niasmile
        Tak Malutka, ten watek nie zginie, nie moze zginac zanim ty nie
        zaciazysz!!!smile Oblalam cie moimi fluidkami tak jak Ole i Mentafolie
        i jak widzisz one dzialaja!!!! smile

        Mentafolia, twoj M oczywiscie juz wie, nie? Jak zaragowal?
        • mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 06.09.07, 21:02
          Malutka,no co Ty? smile))
          Że gaduła z Ciebie to od dawna wiadomo.Wszystko ok.
          Darciu,kopa w dupę przyjmuję,bo sie należy.Więcej samokrytyki nie będzie smile)
          Czy nie chciałabyś pogadac z nami na tym nowy forum? Rzeknij tylko słówkosmile
          M juz wie.Prosił tylko żebym się z testem wstrzymała do jutra.Miałam teścic
          potajemnie,dla siebie i dla Was,ale jednak poczekam do jutra.
          Będą jaja,jesli wyjdzie jedna kreska sad
          M bardzo się cieszy.juz dawno nie słyszałam takiej radości i czułości w jego głosie.
          I masz racje Darciu,dopóki Malutka nie zaciąży,dotąd ten watek będzie istniał.
          Howgh
          Aha,czuję się jakbym miała gorączkę i nie wiem czy to progesteron czy cos mnie
          bierze .
          • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 06.09.07, 22:03
            Biorą cie objawy ciążowe hehehe
            • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.09.07, 09:42
              Mentafolia, wiesz ja mialam to samo na poczatku, czulam jakbym miala
              goraczke. Zrobilam badania zelcone przez ginke, morfologie krwi i
              mocz rutynowo na poczatku ciazy i sie okazalo ze leukocyty wysokie i
              erytrocyty niskie. Bylam przerazona ze chyba jednak cos mnie
              zlapalo. Jednak ginka mi wytlumaczyla ze tak wlasnie jest w
              pierwszych tygodniach ciazy smile, ze organizm wlaczyl autoobrone smile.
          • meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.09.07, 09:42
            biedna menta
            wiem jak to jest czekac i czekac i....
            4lata sie naczekalam na te dwie kreski
            mantafolia zycze ci z caalego serca te dwie krechy
            darcia a ja wlasnie zapalenie zatok przechodze
            co za urok.
            • mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.09.07, 10:07
              Wiem to wszystko Darciu smile
              Teorię mam w małym palcu.Niestety gorzej z tym wszystkim w
              praktyce smile
              Dam znać jak zatestuję smile

              Meggi biedactwo,kuruj się smile

              Darciu,jakie będziesz miała prenatalne? Amniopunkcję czy tylko
              nieinwazyjne?
              • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.09.07, 11:20
                Mentafolia, wlasnie ide we wtorek (juz sie boje!) na nieinwazyjne
                (test Pappa / B-test) i jezeli tam wyjdzie cos nie tak to oczywiscie
                Amniopunkcja.

                Meggii, to jak ty sobie radzisz z tymi zatokami? Bierzesz jakis
                antybiotyk?
                • meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.09.07, 12:32
                  darcia wbrew zdrowemu rozsadkowi biaore bioparox ale na farmakologi
                  nauczyli mnie ze jest to jedyny antybiotyk dopuszczany w ciazy i
                  bezpieczny a poza tym wygrzebalam

                  kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54921,2096043.html
                  nie wiem czy dobrze robie ale z zatokami nie ma zartow wiec musze
                  wyleczyc
                  zreszta to nie pierwszy raz i wiem ze bez dobrego leku nie przejdzie
                  boje sie potwornie
                • meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.09.07, 12:34
                  darcia a co by ci mialo wyjsc nie tak
                  pezeziernosc czy b.test
                  daj spokoj i wybij sobie amniopunkcje bo cie wystrasze jakie mam
                  doswiadczenia za czasow praktyk z amniopunkcja
                  to totalna ostatecznosc i serio w b.pozadnej klinice tylko
                  • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.09.07, 15:42
                    Wiesz Meggii, ja juz startuje z wyzszego poziomu ryzyka ze wzgledu
                    na wiek. Mam 33 lata i wg ulotki zalaczonej do skierowania na te
                    badania, bez badan jestem w grupie ryzyka 1:360. Oczywiscie biora
                    pod uwage przede wszystkim pappa i b-test ale nie wiem jak w RP czy
                    Niemczech ale w Italii doradzaja amniopunkcje juz od ryzyka 1:300.
                    • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 08.09.07, 16:46
                      witajcie kochane, łoj jak tu ciążowo smile ale się nałykam fluidków hihih no mogła
                      by się sky do nas odezwac dawno jej nie było a wsparła by mnie niezaciążona big_grin
                      • mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 08.09.07, 20:27
                        Nic z tego dziewczyny sad
                        W południe jedna kreska,przed chwilą zaczęło się krwawienie.
                        Jestem załamana.
                        • justyna824 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 08.09.07, 21:41
                          Wiem Słońce jak cięzko jest się pogodzić z każdą @, znam doskonale
                          to uczucie to znaczy większosć z nas je tu zna.Jestesmy z
                          Tobą.Nalezy próbować "mentafolio" dalej i nie poddawac sie
                          kochana.ja tez mam chwile załamania.Staram się 5 cykl to w sumie nie
                          długo ale u mnie jest walka z czasem mam endo i jestem po operacji
                          dlatego im szybciej tym lepiej, biore juz clo i zobaczymy ale nie
                          napalam się jakoś specjalnie, chociaz gdzies tam zawsze jest
                          iskierka nadziei.Pozdrawiam
                          • mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 08.09.07, 22:15
                            Justynko,moja koleżnaka miała endometriozę.Leczyła sie kilka lat i
                            kiedy w końcu straciła nadzieję okazało się,że jest w ciąży.Lekarz
                            powiedział,że to cud.Nie trac nadziei,bo naprawdę nie wiemy co nam
                            pisane.
                            • justyna824 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 08.09.07, 22:55
                              jesne najwazniejsze to nie poddawać się smile i walczyć o to co dla nas
                              ważne do końca
                              • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 08.09.07, 23:23
                                Jejku Mentafolia, wierzyc mi sie nie chce. Tylko skad takie tempki
                                wysokie??? Jestem pewna, ze tam cos zaskoczylo, ehh ale "sie
                                rozmyslilo", tylko to juz nie ma znaczenia sad
                                Zdarzaly ci sie takie dluzsze cykle wczesniej?
                              • papuga_ara Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 08.09.07, 23:36
                                Mentafoli, dawno nie pisałam, nie wiem czy mnie pamiętasz.. Kiedyś
                                miałam nick eligie... W każdym razie ściskam mocno i trzymaj się.
                                • meggii791 Re: justyna 09.09.07, 10:04
                                  justyna chciakam cie pocieszyc
                                  mam tez endo tyle ze do tego PCOS i wiele innych cholerstw babskich
                                  a mimo to jestem w 12TC
                                  cuda sie zdazaja a ja jestem na to przykladem
                                  glowa do gory lokcie w bok i do walki :o)
                                  jak sie mocno pragnie to wszystko sie spelnia
                                  zycze powodzenia
                                  • justyna824 Re: justyna 09.09.07, 13:59
                                    dziękuje skarbie za słowa otuchy smile cieszę się z Twojego
                                    szczęścia.Buziole
                                • meggii791 Re darcia 09.09.07, 10:07
                                  mimo wszysko bym sie naprawde zastanowila jesli chodzi o amnio
                                  mam nadzieje ze przeziernosc ci dobrze wyjdzie i nie bedziesz
                                  musiala si martwic
                                  darcia mam pytanie
                                  jak bys wiedziala(napewno tak nie bedzie)ze jest cos nie tak z
                                  maluszkiem to po tak dlugiej walce o niego czy zmieniloby to twoje
                                  nastawienie na istniejaca ciaze.nie sadze
                                  wiec po co narazac maluszka na wieksze ryzyko????
                                  • mentafolia dziewczynki 09.09.07, 11:16
                                    To mój pierwszy tak długi cykl.Widocznie kiedyś musi być ten
                                    pierwszy raz.
                                    Jest mi bardzo źle.Oto efekt nakręcenia.

                                    Papuga Ara,oczywiście,że Cię pamiętam smileNawet niedawno myślałam o
                                    Tobie.Co u Ciebie?

                                    Nic,minie kilka dni i się ogarnę.
                                    • olawlodarczyk1 Re: dziewczynki 09.09.07, 15:31
                                      Mentafolia, tulam mocno, ściskam, tak mi przykrosad

                                      Darcia, u nas grupa podwyzszonego ryzyka dopiero po 35rż! A
                                      amniopunkcję też odradzam, podobno ryzyko wysokie, a błąd
                                      dopuszczalny jestuncertain

                                      Ja jakoś w strachu...Moje dziecie jakiś katar przyniosło i już mam
                                      wizje wszystkich paskudnych wirusów czyhających na moja Fasolkecrying((
                                      Pogoda do d..., listopadowa, wszędzie pełno kaszlących,
                                      prychających...Chyba sie zamuruję w ziemiance do wiosnywink Staram sie
                                      odpędzać złe myśli, ale dziś cieżko mi to idzie....
                                      • darcia74 Re: dziewczynki 09.09.07, 15:47
                                        Ola, ryzyko zawsze jakies jest tylko ze rosnie z wiekiem.
                                        Meggii, co do ewentualnej decyzji, no coz, to zalezy co by bylo nie
                                        tak. Przeciez te badania nie tylko wskazuja ewentualnego Downa ale i
                                        inne choroby. Tutaj radza wielu kobietom od razu amniopunkcje,
                                        poniewaz wiekszosc tu decyduje sie na dzieci kolo 40-stki. Podaja 1%
                                        ryzyka poronienia...
                                        Lepiej nie mowmy juz o tym, bo juz sie stresuje...
                                        • olawlodarczyk1 Re: Darcia 10.09.07, 14:01
                                          Dziś sobie kupiłam gazetę dla oczekujacych dziecka, a cowink
                                          I oto co wyczytałam m.in. o badaniach prenatalnych:

                                          "...zaledwie jedna na 50 kobiet z dodatnim wynikiem testu PAPP-A
                                          rzeczywiście rodzi dziecko z zespołem Downa..."
                                          Jak dla mnie szok, ze jest dopuszczalny taki błąd! Przecież to można
                                          ze stresu umrzeć! A dziecko zdrowe...Ech...A moze to w Polsce takie
                                          błędy tylko?
                                          • wiosenka1 Re: Darcia 10.09.07, 15:44
                                            cóż da nam takie badanie?
                                            mi nic, zawsze nie ma pewności do końca, że dziecko jest chore, i
                                            tak bym nie zdecydowała sie na "usuniecie"
                                          • mentafolia Re: Darcia 10.09.07, 19:58
                                            Olu,test Papp-a to tylko statystyka.Na podstawie badań krwi,usg i wieku matki
                                            określa tylko PRAWDOPODOBIEŃSTWO urodzenia chorego dziecka.
                                            Jesli prawdopodobieństwo wyjdzie duże,wcale nie znaczy,że dziecko będzie chore.I
                                            odwrotnie.Dlatego jedynym pewnym badaniem jest tylko amniopunkcja.
                                            • darcia74 Re: Darcia 10.09.07, 20:54
                                              Dokladnie..
                                              Jesli wynik badania jest pozytywny oznacza tylko, ze ryzyko
                                              posiadania chorego dziecka jest wieksze niz ryzyko ewentualnego
                                              powiklania podczas amniopunkcji.
                                              Poza tym tak jak juz pisalam badanie nie tylko podaje ryzyko choroby
                                              Downa.
                                              Tlumacze fragment z ulotki zalaczonej do mojego skierowania:
                                              "...W razie pozytywnego wyniku, przy wykonananych dodatkowych
                                              badaniach nie potwierdzi sie anomalie chromosomowe nalezy poprzez
                                              inne szczegolowe badania wykluczyc czy nie ma sie do czynienia z
                                              anomaliami ukladu sercowego lub innymi anomaliami strukturalnymi..."
                                              Jaki z tego wniosek?
                                              Ze w niektorych przypadkach mozna poprzez badania wykryc jakies
                                              anomalie ktore moznaby jeszcze leczyc w lonie matki lub zaraz po
                                              porodzie (a przynajmniej mam taka nadzieje)
                                              Dalej...
                                              Czytalam ostatnio tekst jednej kobity ktorej wykryli plod tak chory,
                                              ze dalsze podtrzymywanie ciazy byloby zagrozeniem dla niej samej.
                                              Nie wiem na czym to polega, nie pytajcie, bo sie na tym nie znam...
                                              Ahha , a byla ona przed 30--stka..

                                              Nic.. w kazdym razie ryzyko jest takie jak wygranie w totka, wiec
                                              chyba nie mamy sie co martwicsmile
                                              Mentafolia, tutaj kobity naprawde rodza po 40-stce!smile .. i to
                                              piekne, zdrowe dzieciaczki!smile
                                              • mentafolia Re: Darcia 10.09.07, 21:34
                                                Oh Darciu,o niczym innym nie marzęsmile
                                                Chyba musisz jeszcze fluidów podesłaćsmile
                                                Ale sie wkręciłam w tym cyklu,jak kto głupi..
                                                Patrzcie,do czego wiara i nadzieja potrafi doprowadzić ;nawet w ciąży przez
                                                kilka dni byłam hehe sad
                                                • darcia74 Re: Darcia 10.09.07, 22:22
                                                  Mentafolia, przeciez na tyle poznalysmy juz NPR, ze wiemy ze w cyklu
                                                  moze ulec zmianie dlugosc I-szej fazy a II-ga jest stosunkowo stala
                                                  dla danej kobiety (+-2dni). Szczegolnie w twoim przypadku, przy
                                                  bardzo regularnych cyklach.
                                                  W tym cyklu mialas 20 dniowa II-ga faze! Ile do tej pory wynosila?
                                                  Wiem ze to juz nie ma znaczenia, ale wg mnie tam cos zaskoczylo..
                                                  Dlatego twoja wiara i nadzieja byly naprawde uzasadnione.
                                                  Przesylam Ci cala moc moich fluidkow!!!!smile i kibicuje
                                                  nieprzerawanie smile
                                                  • mentafolia Re: Darcia 10.09.07, 22:57
                                                    Dzięki kochana.
                                                    Wiesz,szczerze mówiąc to wolę myśleć,że ten cykl się po prostu wydłużył.
                                                    A pozostaje pytanie,czy jeszcze raz zaskoczy i czy nie skończy się podobnie sad
                                                    Ale mi smutno...
    • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 11.09.07, 18:24
      Hej wam!
      Juz jestem spokojna smile
      Test negatywny i wyszedl bardzo dobrze jak na moj wiek: 1:8304 smile
      A najwazniejsze, ze widzielismy naszego bobaska smile
      Jejku, cos przepieknego i jak uroslo! Podobne do mamusismile
      Pan doktor zimny, nie byl za bardzo rozmowny i oprocz diagnozy, ze
      wszystko w normie nic wiecej nie chcial powiedziec, ani zdjec zrobic
      (placowka publiczna).
      Jednak mnie sie wydaje, ze widzialam siusiaczka na monitorzesmile
      Zapisze sie niedlugo do mojej pani doktor to chyba mi cos powie na
      temat plci mam nadzieje.
      • mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 11.09.07, 19:59
        Darciu,cudowna wiadomość.Bardzo się cieszę.
        teraz możesz cieszyć się ciążą na całego smile
        Boże,jak ja Ci tego zazdroszczę smile,tak pozytywnie oczywiście moja kochana.
        Że widziałas siusiaka wcale mnie dziwi,bo przecież juz ustaliłysmy,że chłopaczek
        będziebig_grin..a może to była pępowina smile?
        Zresztą nieważne,grunt,że całe i zdrowe.

        Ciekawe gdzie Lianis i Sky się podziewają?Im tez się opieprz należy,jeszcze
        większy niż mnie hehe.
        Darciu,uściski dla Ciebie i Malucha.No i dla M też smile
        • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 11.09.07, 20:03
          świetne wieści Darciu!!
          Ja byłam wczoraj na podglądanku i end 8,5 mm a estradiol 180!! nawet nieżle
          wystartowałam zobaczymy co dalej.
          Emkz chyba niedługo wraca moze ona bedzie sie oddzywac.
          • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.09.07, 08:13
            Darciu, super wiadomości!!! Cieszę sie bardzosmile
            A mnie dopadło jakieś przeziebienie, ale co sie dziwić, wkoło
            wszyscy zasmarkani, włącznie z moim synem własnymuncertain Nie wiem już,
            czym sie kurować i sie martwię, ze wiruski Fasolce zaszkodzasad
            • meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.09.07, 08:25
              ola glowa do gory-ja mam zapalenie zatok-dopiero uragedia,co ma ta
              moja biedna fasolcia powiedziec
              mecze sie okropnie.nic nie pomaga
              darcia ciesze sie z testu i z maluszka.
              ja jak bylam ostatnio maly pomachal do mnie
              a plci za gwizdek nie chcial ukazac
              moj gienek powiedzial ze zyskal temperament po mamusi i ze za szybko
              sie porusza.
              • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.09.07, 17:20
                meggi jeśli to zatoki mecza cie i boli cie głowa ja poradze ci domowe sposoby,
                moze wjuz ich próbowałas:
                1. jak ugotujesz ziemniaki musisz je potłuc, weź trochę w foliowy woreczek,
                potem w ściereczke i połuż na czole i tak lez z nimi az przestygną.
                2, na rozgrzana patelnie wsyp sól tylko bez oliwy, ta sól musisz mocno rozgrzac
                i tak jak powyzej w woreczek ściereczke i na czoło. Powinno pomóc smile
                • meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.09.07, 18:37
                  no i widzisz
                  ja jestem dziecko techniki w murach miasta wychowana a potem na
                  zachod wywieziona i domowe sposoby sa mi obce
                  dzieki ci malutka
                  w 100% wyprubuj i z gory dziekuje ci b.mocno za rada
                  • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.09.07, 21:12
                    Mentafolia, moj M tez mowi ze to moze pepowine widzialam bo on nic
                    nie widzial. Moze i taksmile. Poza tym trzymalismy sie za rece podczas
                    tego USG i sie moj kochany trzasl ze strachu i z wrazenia, wiec nie
                    zwracal uwagi na to co ma dzidzi miedzy nogamismile
                    Malutka, fakt, niezle wystartowalassmile Dalej bierzesz cyklo.. czy
                    cos innego? Robicie monitoring?
                    Olu i Meggii, wracajcie szybciutko do zdrowia!

                    My wczoraj po tym badaniu poszlismy na basen. Bylo fajowo,
                    postanowilam przynajmniej 2x w tyg chodzic, hehhe do czasu kiedy
                    brzuch mnie nie zatopi swoim ciezaremsmile
                    Po basenie bylismy na kolacji zeby swietowac kolejne spotkanie z
                    bobaskiem i nasza 4-ta rocznice slubu smile .. Ale ten czas leci...
                    I tak wygladal nasz wczorajszy dzien pelen wrazen.

                    Wlasnie, gdzie sie podziewaja Emkz, Sky i Lianis???
                    • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.09.07, 21:47
                      Darciu teraz biore progynove, w poniedziałek miałam USG endo 8,5 mm a estradiol
                      180,8. Kolejne USG w poniedziałek. tylko troche posmutniałam bo w dniu kiedy
                      mielismy nasiona mrozic M ma szkolenie i chyba nie da rady sad No ale moze cos
                      sie wymysli.
                      Fajnie Wam Darciu, troszke zazdroszczę smile
                      Lianis i Sky nas olałay sad a Emkz chyba jeszcze w RP jest.
                      • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.09.07, 22:04
                        Malutka, wiem, ale dla mnie to jest tak oczywiste ze za niedlugo do
                        mnie dolaczysz ze dlatego o tym tak mowie spokojnie "przy tobie"smile

                        A na dlugo wyjezdza twoj M? Bo moze jeden dzien w ta czy we wta nie
                        zrobi roznicy?
    • lianis Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 13.09.07, 15:03
      Kochane chcialam sie zameldowac, widze ze to juz najwyzsza pora bo zle zaczynacie myslec na moj temat tongue_out
      Jestem nieprzytomna, zabiegana i zbolala. W koncu sie przeprowadzilismy, jeszcze na walizkach i kartonach ale juz na swoim i juz z netem, czesc mebli juz dostalismy na reszte czekamy i ciagle cos jest nowego do zrobienia, zlozenia, dokupienia a finanse sie juz zdarzyly skonczyc. Najgorsze w tym wszystkim ze chlopaki jeszcze do szkoly nie chodza, bo takie przesuniecie w znalezieniu dla nich miejsca bylo.
      Ciesze sie ze nasze ciezaroweczki czuja sie dobrze i rozkoszuja swoim stanem, Mentafolia ciagle mam nadzieje ze szybko do nich dolaczysz, a poganiac bedzie cie Malutka. Sky smsa pisala ze jest zabiegana i na nic nie ma czasu ale u niej wszystko ok i kazala was pozdrowic, wiec to czynie.
      Buziaki
    • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 13.09.07, 19:20
      Darciu może coś wykombinujemy, wiesz niby dzień w tą czy w ta nie robi różnicy
      ale tam trzeba umawiac sie na termin....
      Poza tym musze Ci powiedziec ze długa lista biorczyń jest sad no i juz przestaje
      miec dobre nastawienie pewnie bede czekac i nigdy sie nie doczekam!!
      • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 13.09.07, 20:09
        Lianis, nareszcie!smile Brakowalo nam cie tutajsmile

        Malutka, rozumiem ze czekanie jest straszne ale z drugiej strony
        zobacz, ze nie jestes sama, ze jest wiele kobitek w twojej sytuacji..
        To chyba troche poprawia nastawienie, nie?smile
        • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 13.09.07, 20:10
          ... oczywiscie chodzilo mi o twoj problem a nie o czekanie smile
          • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 14.09.07, 08:29
            Malutka, znó złe nastawienie? Kopola zasadzić??? To co, ze duzo
            biorczyń! Tak jak pisze Darcia: Twoja sytuacja nie jest odosobniona,
            dla wielu kobiet to szansa na dziecko! I Ty sie doczekasz!!!
            Przecież wiesz, ze Ty, taka wspaniała kobietka, nie mozesz dostać
            takiej pierwszej lepszej komóreczki! A ta dla ciebie przeznaczona
            już na ciebie czeka, ta jedyna, Wasza dzidzia! A że chwilkę trzeba
            poczekac? To co? Całe wspólne życie przed Wami!!! Trzymaj sie
            dzielnie, jesteś zuch dziewczyna, nie dasz sie złym myślom, wiembig_grin
            Ściskam mocno!
            • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 14.09.07, 20:08
              Dzieki dziewczyny, powoli zaczęło sie wyjaśniac jesli chodzi o nasionka to znowu
              z kredytem dali ciała!! no ale kase pozyczymy i tyle smile
              • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 16.09.07, 08:27
                No, to już brzmi lepiej! I tak trzymać! A mogę zapytać, ile takie
                coś kosztuje??? Mniej więcej jak in vitro? A pieniądze zawsze się od
                kogoś pożyczysmile
                • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 16.09.07, 13:12
                  Takie "coś" kosztuje mniej niz in vitro, odpadaja leki na stymulację.
                • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 16.09.07, 13:12
                  ale i tak jak dla mnie to spora suma ok 6000 tys.
    • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 16.09.07, 13:19
      nie wspominając juz o dojazdach , usg, badaniach itp o zgrozo!!! Co ja bym za to
      miała!! A tu człowiek musi sobie dziecko kupic. Swiat sie pomylił.....
      • mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 16.09.07, 17:33
        Malutka,świat się nie pomylił,tylko nauka poszła do przodu smile

        Darciu,macie już to imię? smile

        Meggi,jak Twoje zatoki?

        Ola,w ktorym Ty juz jestes tygodniu?Bo rachubę straciłam.

        Wróciłam w nocy po kilku dniach kursów i takich tam,jestem okropnie zmęczona i
        zdołowana.
        Analizowałam swój poprzedni wykres i doszłam do wniosku,że to raczej nie była
        ciąża,tylko prawdopodobnie owu się przesunęła.I dobrze,wolę brak ciąży,niz
        poronienie,nawet tak wczesne.
        • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 17.09.07, 08:32
          Mentafolia, zaczęłam 12 tydzień licząc od OMsmile Moje wspaniałe mdłości i nie
          tylko przypomniały sobie o mnie po tygodniu spokoju ze zdwojoną siłąsad
          Wczorajszy dzień był koszmarny, podobno wyglądałam jak trupuncertain Ale za to mąż
          nakazał mi odpoczywanie w łóżeczku do południa i dostałam śniadanie do łóżka,
          drugi raz w życiu!!! A dziś znów w pracy...

          Malutka, z jednej strony, świat się pomylił i ile byś za to miała, ale z
          drugiej, czy to nie szczęście, że za te pieniądze możesz mieć swoje wielkie
          szczeście??? Ono jest warte duuużo więcej! I jakie to szczęście, ze medycyna
          robi już takie cuda! A poza tym ciąża, niestety, każda kosztuje majątekuncertain
          Uważam, że tak nie powinno byćsad Jeśli się chce mieć porządną opiekę, chodzi się
          do lekarza prywatnie, to co miesiąc idzie dobrych parę stów! Pomnożyć razy
          9....No comentsuncertain
        • meggii791 Re:mentafolia 17.09.07, 10:35
          dzieki menta juz lepiej ale jakos opornie tym razem sie wynosza z
          mojego nosa
          caly czas mnie rwie w pachwinach-czasem sie zastanawiam czy wogole
          przeastaje :o( ale chyba powoli sie przyzwyczajam i nie panikuje
          boze dzis cie 14tc u mnie zaczal-jak to pedzie.
          olacia wspolczuje ci serio tych mdlosci
          mnie tam czasdem zamdli i przechodzi
          menta jest mi ciebie potwornie zal-wiesz wspomninam sobie moje 4lata
          walki,ale wiesz co mi sie udalo i tobie tez sie uda!!!!!!!!!!!!!
          darcia no jakie to imie bo sama jestem ciekawa
          • mentafolia Re:mentafolia 17.09.07, 20:13
            Dzięki Meggi za wiarę we mnie.Moim problemem jest wiek,a na to nic nie poradzę sad
            U Ciebie wszystko będzie dobrze,czuję to przez skóręsmileWiem,że takie bóle mogą
            być bardzo upierdliwe,ale najważniejsze że z dzieckiem wszystko ok.
            Ola,gdzie Ty chodzisz do gina,że kilka stów miesięcznie wydajesz?I jak często?
            Tym razem Darcia zamilkła.Halo mamuśku,wszystko w porządku?
            • malutka1939 Re:mentafolia 17.09.07, 20:42
              No i wyszłam na mega materialistke!! To nie tak tylko inaczej sobie to
              wyobrażałm. Wiadomo medycyna poszła do przodu i dzieki temu moze nam sie uda ale
              nie tak miało być. To tyle.
              • mentafolia Re:mentafolia 17.09.07, 20:59
                Na jaką materialistkę Malutka?smile)
                Rozumiem Cię doskonale i wiem o co chodzi.Dziewczyny tez smile
                Pewnie,że nie tak miało być.
                • olawlodarczyk1 Re:mentafolia 18.09.07, 09:08
                  Malutka, ja wcale nie uważam, że jesteś materialistka!!! I też uważam, że
                  powinno być inaczej...W ogóle ten świat jest porąbany...Te kobiety, ktore bardzo
                  chcą dziecka, chcą im stworzyć dobre warunki i dać morze miłości, nie mogą ich
                  mieć, a te spod za przeproszeniem budek z piwem, zanim pomyślą, mają 5 i oddają
                  do domów dzieckasad

                  Mentafolia, ja staram się chodzić na NFZ do lekarza i badania robić bezpłatnie.
                  Ale prywatnie chodzę do lekarki ze szpitala, w którym chcę rodzić. Moja
                  przyjaciółka chodziła prywatnie na wszystko, stąd wiem, ile to kosztujeuncertain Wizyta
                  u gina raz w mies. 100zł, badania-drugie 100, usg "normalne" ok. 100, genetyczne
                  130, do tego test podwójny z krwi-w sumie ok. 350złuncertain I ten test powinien być
                  dwa razy w ciążyuncertain Nie mówiąc o porzadnych witaminkach i odpukać, jakiś lekachuncertain
                  Także spoooro to wychodziuncertain

                  U mnie zdychanie coraz gorszecrying Dziś już ledwo chodzęsad Od dwóch dni nic mi nie
                  zostaje w żołądkucrying Jestem koszmarnie słaba, boli mnie głowa, na zmianę mi
                  gorąco i zimno...A do pracy muszę przychodzić co najmniej do końca tyg, bo
                  narobiło się tu duże zamieszanie...Może za tydzień pójdę na jakiś tydzień
                  zwolnienia odpocząć..
                  • meggii791 Re:mentafolia 18.09.07, 11:54
                    wsoplczuje olcia szczeze
                    ja od 2m-ca jestem na zwolnieniu do konca ciazy i ciesze cie bo
                    pewnie z bolu gryzlabym parapety.
                    a jesli chodzi o kase ...hmmm znacie juz wszystko
                    grosika nie wydalam na nic.
                    serce mnie boli jak was czytam ile trzeba przejsc
                    ja przez te moje 4lata bym chyba zbankrtuowala
                    menta wiek przeciez az taka przeszkoda nie jest,no co ty
    • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 18.09.07, 19:47
      koniec marzeń M ma bakterie!! dalej antybiotyk nie pomógł. Konczen z tym mam dość!
      • meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 18.09.07, 20:21
        ojejku malutka
        slonko glowka do gory
        bedzei dobrze
        nie lam sie
        • agulka1001 malutka 20.09.07, 21:56
          malutka,podczytuję Was,szczegolnie Ciebie,moja bidulko,bo ja
          podobnie ciągle mam jakies problemy!słuchaj-jakie znowu bakterie ma
          M? wiesz,ze bakterie mozna wprowadzić do pojemniczka - że tak
          powiem -ręką w trakcie wytwarzania materiału? nie łam się az tak,
          zresztą organizm wyeliminuje uszkodzone plemniczki,a tylko zdrowe
          się połączą!
          i kto to mówi,nie?już sama mam dosyc tych diagnoz,jedna bardziej
          mylna od drguiej,co lekarz,to inna historia!wczor jeden mi
          powiedzial,ze najlepszą metodą jest.....ZACHODZIĆ W CIĄŻE!
      • mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 18.09.07, 20:27
        och Malutka,kochana.
        Teraz masz doła,czujesz się rozczarowana,wściekła i zawiedziona.
        Ale to minie,zobaczysz.M w końcu pozbędzie się bakterii i znowu zobaczysz
        światełko smile
        Co za bakterie wyhodował?
        Ściskam Cię mocno.

        Meggi,bardzo Ci zazdroszczę opieki medycznej.Szkoda że w PL tego wszystkiego nie
        mamy.

        Darciu,co z Tobą?
      • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 18.09.07, 20:41
        Malutka, to trzeba znalezc inny antybiotyk!!! Bakterie sa na
        szczescie uleczalne! Daj spokoj z tym "Koncze z tym, mam dosc",
        dlaczego tak szybko sie poddajesz? No macie przeszkody na waszej
        drodze ale one sa do pokonania przeciez..

        Dziewczyny, nie wpadalam bo mnie od 3-ch dni glowa tak strasznie
        boli, ze az lzy mi pare razy z bolu polecialy. Jak wiadomo nic nie
        moge wziac, wiec staram sie lezec, robie sobie oklady, nacieram
        Amolem i cuda na kiju. Do pracy oczywiscie chodze i mecze sie
        strasznie, ale co zrobic. Juz mi wszystko jedno, ze cuchne Amolem.

        Olu, mmnie juz wlasciwie przeszly mdlosci..
        Pamietam, ze wlasnie chyba tydzien przed tym jak mi zupelnie zaczely
        przechodzic milam ich straszne nasilenie. Praktycznie tydzien jakby
        wyjety z zyciorysu, bylam przeokropnie glodna a co spojrzalam na
        zarcie to mnie na wymioty zbieralo, ze biegalam do kibelka a tam nic
        ze mnie nie wylatywalo.
        ..i wlasnie po tym strasznym tygodniu nagle zaczely mi zupelnie
        przechodzic mdloscismile
        Dlatego moze to u ciebie to dobry znaksmile

        Ahha, co do imienia..
        jeszcze zesmy nie wybrali, tzn moj M ciagle mowi ze mamy czas!!
        Moze wam kiedys wspominalam ze Wlosi z poludnia maja tradycje
        rodzinna taka, ze daja dzieciom imiona dziadkow od strony ojca.
        Jednym slowem moj syn mialby miec na imie jak moj tesc a corka jak
        tesciowa. To praktycznie moj M mi powiedzial o ile pamietam juz na
        pierwszej naszej randce smile)))) Wiele razy zaczynalam ten temat
        zanim jeszcze nawet nie myslalam o ciazy, ale dla mojego M to bardzo
        wazna sprawa i nawet o tym nie chcial dyskutowac.
        Dodam, ze imiona moich tesciow mi sie nie podobaja - Salvatore i
        Teresa!
        Ostatnio, bez nacisku zaczelam go przekonywac... smile
        Oczywiscie nasze dziecko bedzie mialo imie wloskie, w koncu
        mieszkamy we Wloszech i ojciec tez wloch, ale do jasnej.. niech
        chociaz bedzie sie podobalo nam obojgu i dziecko nie bedzie sie
        wstydzilo w szkole swojego imienia!
        To bedzie ciezkie starcie, bo na kazda moja propozycje kreci nosem
        (hehe, ale jak tylko kreci nosem to i tak juz dobry znaksmile.
        Ok.. Jak narazie wchodzi pod glosowanie:
        dla chlopca- Gabriele, Diego, Tobia (czytane Tobija), Raoul;
        dla dziewczynki - Aurora lub Sofia (czytane: Sofija).

        Ohho, tym razem sie rozpislamsmile
        • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 19.09.07, 11:19
          Darcia, ja też liczę, że to był taki ostatni podryg mojego żołądkawink Od wczoraj
          biorę witaminy, w których na ulotce jest, że łagodzą mdłości. I mi 100 razy
          lepiej! Nie wiem, czy to zbieg okoliczności, czy faktycznie tak działająwink ja
          ostatnio miałam tak, że nawet jeśli coś zjadłam, to wylatywało wszystkosad Od
          wczoraj wszystko zostaje, chociaż i tam mi momentami niedobrzeuncertain Ale to już pikuśwink
          A co do imion, Gabriele i Sofia-ślicznesmile Polskie odpowiedniki też mi się bardzo
          podobająsmile Jestem na etapie ostatnio Gabrysiwink i Maciusia, ale i tak się pewnie
          100 razy zmieni jeszczewink

          Ja też jestem niby na zwolnieniu, mam zamiar ciągnąć do końca ciąży, ale
          sytuacja w firmie taka, że póki co muszę przychodzićuncertain Jak tylko się lepiej
          czuję, to nie taki problem...Mam takie fory, że jak dużo osób będzie kichających
          itd, to mam zostawać w domu, podobnie, jak już sie będę b. źle czuła. Na razie
          chodzę, potem zobaczymywink

          malutka, dlaczego znów się poddajesz???? A jak ci się trafi potem trudne
          wychowawczo dzieckowink to też się poddasz, stwierdzisz, że masz dość i oddasz do
          poprawczaka? Trzeba być twardym nie mientkim, jak mawia mój mąż, zęby zaciskać i
          do boju! Na marginesie, ja nie raz miałam zamiar oddać swojego do poprawczaka po
          akcjach jawnego olewania, niesłuchania, itpwink Ale co tam, da się radęwink
          • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 19.09.07, 19:35
            poddaje sie bo już sobie z tym nie radzę, bo to nie pierwsza przeszkoda na
            naszej drodze. Bakterie fakt leczy sie antybiotykami tylko ze to czasochłonne,
            minimum tydzien antybiotyk, tydzien odczekac i zrobic posiew, a ja biore ta
            cholerna "chemię" juz 2 tygodnie i na zaciążenie mam tylko 2 więc dupa.Tak wiem
            czekam juz 3 lata to jeszcze moge poczekac ale każda z was miała by doła, chyba
            ze ja jestem inaczej skonstruowna.
            Tekst:" malutka, dlaczego znów się poddajesz???? A jak ci się trafi potem trudne
            wychowawczo dzieckowink to też się poddasz, stwierdzisz, że masz dość i oddasz do
            poprawczaka?" jeszcze bardziej wyprowadza mnie z równowagi, a odpowiedz brzmi
            tak oddam do poprawczaka bowiem szybko się poddaje.
            Sory ze nie mam ochoty na żarty i widać ich nie kumam sad
            • meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 19.09.07, 20:14
              :o(
            • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 20.09.07, 10:15
              Malutka, przepraszam, nie chciałam cię dobijać, ani obrazićsad Przepraszam raz
              jeszcze...Wiem, jak trudne jest to czekanie, jeszcze trudniejsze, gdy pojawia
              się jakaś nadzieją i nagle znów odjeżdza...Ja pamiętam siebie sprzed roku. Po
              poronieniu była tragedia, nastawiłam się na dziecko, udało się i nagle znów
              pustkasad Chciałam się starać już, od razu. Ale okazało się, że musimy odczekać
              trzy mies. Jak dostałam zielone światło od gina, to od razu okazało się, że mam
              gronkowca i ropę w migdałkach, do usunięcia. Myślałam,ok, usunę i zachodzę w
              ciążę, ale niech to szybko robią! Okazało się, że muszę mieć szczepienia na
              żółtaczkę, serię, to znów czekanie do zabiegu ok. 2 mies! I było właśnie jak u
              was, co już widziałam światełko w tunelu, pojawiała się nadzieja, że może
              niedługo....to buch w głowęsad I tak suma sumarum musiałam czekać aż do wiosny z
              rozpoczęciem starań (poroniłam w lipcu!)sad
              Malutka, proszę, nie gniewaj się już na mnie...Ja cie naprawdę rozumiem, staram
              się jakoś podtrzymać na duchu, czasem zmobilizować do walki...A może odpuść
              sobie na parę mies. te starania, odpocznij, może z nowymi siłami za miesiąc,
              dwa, trzy, a nową wiarą i nadzieją, pójdzie lepiej!
              • meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 20.09.07, 12:13
                juz wiewm moje kochane co to za bole mam
                pierwsze to rwa kulszowa-niech to sz....
                poza tym mialam juz pare razy laparo i wyrostek wycinany i porobily
                sie mega zrosty ktore bola
                maluszek rosnie-kochaniutki moj.
                to mnie ucieszylo ze z nim wszystko ok
                no a cierpiec bede do konca
                buuuuuu
                • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 20.09.07, 18:13
                  Olu ja sie nie gniewam, jestem rozdrażniona i moze umiem oddzielic żartu od
                  prawdy. U nas kolejny antybiotyk. Czekac i robic przerwy nie bede bo wlasciwie
                  dopiero zaczęłam, miałam przerwe 3 miechy a teraz nie odpuszczę. kredycik tez
                  jest juz na koncie. Musi sie udac jak nie teraz to w kolejnych miesiącach smile)
                  • olawlodarczyk1 Re: Malutka... 21.09.07, 10:19
                    ....Cieszę się w sumie, ze nie rezygnujesz, uda się, jak nie w tym miesiącu, to
                    w następnym...A możesz mi wytłumaczyć, gdzie twój M ma te bakterie i jaki one
                    mają wpływa na starania??? Nie mozecie się starać póki je ma? Sorki za wścibstwo
                    uncertain I powiedz mi jeszcze, czy jeśli będzie ten transfer kom., to musi być tak w
                    terminie owu, jak w cyklu naturalnym? czy obojętne kiedy? Ciemna jestem, nie
                    orientuję sięuncertain
            • agulka1001 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 20.09.07, 22:08
              malutka! mam długie cykle i kazdy dzien jest dla mnie katuszą!
              jak słyszę,że "znowu coś' i starania na anst miesiąc,to szlag mnie
              trafia i nie mam siły,ciągle mówię "koniec"....ale wiesz,jak jest-
              czas leci i tak czlowiek czeka na ten kolejny cykl,no co ma zorbic?
              w łeb se walnąc?przecież mąz by się zapłakał...

              u mnie też ciągle cos!od poronienia minęlo 13m-cy...od ost zabiegu
              prawie rok...juz dawno powinnam być w ciązy,co najmniej zacząc
              starania!a tu co?14dc,powinnam dzialac,a wczor cytologia tragiaczna
              i lekarz mi cudo wynalazl...zaraz pojechalam do innego,mowi,ze
              raczej nie będzie az tak źle...no ale wynik DOPIERO jutro! przez 3-
              4dni globulki mam brac!ok,dostosuję sie,ale cholera dni płodne mi
              mijają,a ja MUSZĘ SIĘ ZACZĄC STARAĆ, BO OSZALEJĘ!!!!!!!!!
              także cóż Ci poradzić? bierz te leki,rob badanie,i dawaj się
              staramy, co ma być,to będzie!co Ty na to?
        • agulka1001 Darcia 20.09.07, 22:00
          hej Darcia!gratluję jeszcze raz wielkiej radości!czytam Was tutaj i
          bardzo się ciesze,że sa takie wiadomosci!
          musze wypowiedzieć się do imienia,wiem,ze to nie moja sprawa,ale
          muszę,wybacz! proszę-nie dawaj córeczce na imienia TERESA,bo... moja
          tesciowa tak się nazywa!!!!!!! Jezu, tragedia....... to imie
          przenosi pewne cechy charakteru,nic tylko się nie powiem co...
          • darcia74 Re: Darcia 21.09.07, 09:55
            Agulko, alez ja sie nie gniewam smile
            Toz to wlasnie napisalam, ze mi sie nie podoba Teresa. Mimo ze moja
            tesciowa jest do rany przyloz , ale ja mam ciotke ktora jest po
            prostu wiedzma i w zyciu bym nie dala corce tak na imie. Poza tym
            nie podoba mi sie to imie i juz smile
            • mentafolia Re: Darcia 21.09.07, 10:58
              Hahaha,Agulka,przeczytałam,że Teresa to tragedia i nie wiem
              dlaczego,ale strasznie mnie to rozbawiło smile
              Imię może i niezbyt piękne,ale znam wieksze tragedie big_grinDD.Choć taka
              na przyklad Aurora dużo ładnierjsza smile
              A Salvatore jak dla mnie brzmi ok smile

              Meggi,cieszę sie,że nareszcie widomo co Ci dolega.Tkwienie w takiej
              niewiedzy musiało być strasznie stresujące.

              jadę dzisiaj na weekend do zakopanego,pewnie zaraz Malutka
              skrytykuje,ale co tam smile)
              Jak byłam w Twoim wieku Malutka też latałam po górach,spałam w
              namiocie,pływałam żaglówką,a teraz potrzebuję wygodnego
              łóżka,łazienki w pokoju,telewizora i ciszy.Po górach też juz nie
              chodzę,wolę siedzieć na tyłku i gapić się na nie.smile)
              A do Morskiego Oka nie podchodzę,tylko jeżdżę furmanką smile

              Wszystkie Was przytulam,pozdrawiam też nasze forumowe dzieciątka smile
              • malutka1939 Re: Darcia 21.09.07, 18:35
                ejj Mentas oszalałas za co mam cię krytykowac kobieto!! Toż ty babcia juz jestes
                to usprawiedliwienie masz!!
                Ja brykam po górach bo to kocham i bede to robiła bez względu na wiek jeśli mi
                zdrowie pozwoli, a w namiocie nie sypiam ot raz na 5 lat mi sie teraz zdarzyło
                na kajakach smile
                Najważniejsze to świeże górskie powietrze no i staranka bo u was juz czas smile)

                agulka ja sie raz poddaje a za chwile jak popłacze to stawiam czoło trudnościom.
                nie bede czekac z załozonymi rękami. Dośc się juz naczekałm.
                Olu starac moze i sie nie powinnismy nikt nam tego nie powiedział więc sie
                staralismy, ale wiesz u nas to inna bajka , mnie kom. moga podac max do 25 dc
                względnie do 35dc, dzis u mnie juz 19 dc sad a my jeszcze nie mamy sprawnego
                nasienia które by ta kom. zapłodniło i to jest przerazające!!! ze tak naprawde
                biore leki na nic, a uwierzcie mi to nie jest Witamina C.
                • agulka1001 malutka 22.09.07, 00:31
                  no ale co to za bakteria,malutka?bo moj mąż mial np. morganella
                  morgani,a zaden z lekarzy nie powiedzial,ze jest to grozne!wzięlismy
                  antybiotyki,i wręcz lekarze mowią,że juz męża nie trzeba badac...

                  ja tez tak mam malutka,ze jednego dnia "pałer",latam po
                  domu,sprzatam,gotuje,prawie za pieczenie się biorę,licze dni i
                  planuje starania,a zaraz potem dół,rezygnacja i sztandarowe
                  postanowienie "nie będę miec dzieci"...głupie gadanie,wiem,ale chyba
                  za duza jak dla mnie...

                  a teraz kutwa wyszła mi fatalna cytologia!starania mialy być od pon
                  24.9,a niestety odłozone na pazdziernik co najmniej...zas 4tyg... i
                  mam się stawić na leczenie nadzerki prądem (ale nie wypalanka),bo
                  III grupa,jakieś zmiany...no ileż mozna?ale drugi lekarz nie
                  potwierdzil diagnozy z poprzednij cytologii i nie widzi HPV..cyrk
                  normlanie...
                  • olawlodarczyk1 Re: malutka 22.09.07, 08:41
                    Malutka, ale przez tą bakterię to sie nic sprawnego nie da
                    pozyskac???Czy ona jest zagrożeniem jakby co dla zarodka??? A
                    komóreczka już czeka? Trzymam kciuki, żeby się szybko wszystko
                    wyjaśniło! Jak nie w tym mies. to w następnym sie uda i będzie
                    cudny wakacyjny bobasek! A brania leków współczuję...Ale nie mogłaś
                    przewidzieć, ze tak będzie z tymi bakteriamiuncertain
              • agulka1001 mentafolia 22.09.07, 00:27
                wiesz mentafolia,mnie tam Teresa nie bawi hehehehehe jakbym miala co
                rano zaczynac dzien od mowie do córeczki "czesć Tereska",to bym
                chyba zwariowała hehehe od rana dzien zrypany hehehe
                ps.dobrze,ze sobie przypomnialam,ze Ty nie Teresa,bo kurde na
                pierwszy rzut myslalam,ze się smiejesz,bo Ty tez Teresa hehehehe
                pozdrowienia fajnie,ze się smiejesz,i to dzieki mojemu małemu
                udziałowi!
                • darcia74 Re: mentafolia 22.09.07, 09:58
                  a ja nie wiem jak ma Mentafolia na imie sad!!! To wszyscy wiedza a
                  ja nie???
                  Menta!!!!????smile
                  • olawlodarczyk1 Re: mentafolia 23.09.07, 08:14
                    Ja też nie wiemuncertain
                    • wiosenka1 Re: mentafolia 23.09.07, 21:00
                      bogini Edyta
                      • darcia74 Re: mentafolia 23.09.07, 21:12
                        hehe wiosenka, dzieki za info smile
    • mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 24.09.07, 19:44
      Agulka,znowu się nieźle ubawiłam Twoimi wizjami na temat Tereski smile)
      Teraz to już Darcia na pewno nie zgodzi się na to imię smile

      Malutka,ani Twoją ani niczyją babcią nie jestem.


      • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 24.09.07, 20:15
        Dziewczyny, czy slyszalyscie cos na temat podrozy samolotem w 5-tym
        miesiacu ciazy?
        Moja ginka mowi, ze leciec, ze nie ma zadnych przeciwskazan.. ale ja
        nie wiem... waham sie.
        Chcialabym jakiegos potwierdzenia ze to nie zaszkodzi.
        • mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 24.09.07, 20:37
          Darciu,mnóstwo kobiet lata samolotami,nawet w bardziej zaawansowanej ciąży,bo
          rzeczywiście nie ma żadnych p/wskazań.
          A do Polski chciałaś lecieć?To przecież krótka podróż i ginka ma rację,nie bój nic.
          • asik_24 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 24.09.07, 20:41
            a ja nie wiem, o czym piszecie (znaczy samoloty, Tereski), ale po
            tytule sądząc,się wtrącę, mam zamiar w przyszłym roku urodzić
            zdrowiutką kruszynkę. Bo tego bardzo pragnę, poprostu.
            pozdrawiam
            • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 24.09.07, 21:54
              asiku, i tego zycze ci z calego serca smile!!!

              Mentafolia, wiem ze do Polski to bedzie max 1,5h lotu, ale
              najbardziej sie przejmuje tymi zmianami cisnienia przy wznoszenu i
              ladowaniu czy nie zaszkodza dziecku.
              • mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 24.09.07, 22:19
                Darciu,wiem że się martwisz,ale nie słyszałam żeby jakikolwiek lekarz zabronił
                latania kobiecie w ciąży.Oczywiście mam na myśli ciążę niezagrożoną.
                Sama dość dużo latam samolotami i bardzo często widuję latające ciężarne kobitki.
              • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 24.09.07, 22:19
                mentafolia ale przecież ja zażartowałam, pisałaś że jak byłas w moim wieku itp
                No to podśmiałam sie że ty stara babcia ale przeciez to w przenośni.... Przepraszam.
                Darciu skoro ginka mówi ze ok to nie steruj sie myśle ze można, wrzuc w
                wyszukiwarke podróz samolotem juz było o tym chyba.
                Darciu a ja chciała bym zobaczyc zdjęcia twoje z brzuszkiem, albo cihociaz sam
                brzuchol, Ola twoje tez smile
                Pamiętasz Darciu jak Emkz męczyłyśmy No to dawajcie fotki smile
            • agulka1001 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 24.09.07, 23:02
              hej asik,jestes z innego forum?bo już cię widzialam!ja tez sie
              dosiadlam do forum od niedawna po nieobecnosci,dlugo mnie nie
              bylo....
              • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 25.09.07, 10:50
                Malutka, ja jeszcze nie mam żadnego brzuszka!big_grinDD Ale jak tylko cos
                sie pokaze, to napewno obcykami wstawięwink A jest szansa, że brzuch
                mi urośnie, bo zaczynam sie opychać niemiłosiernieuncertain
                Co do lotów, to słyszałam różne opinie, jak to mówią, co kraj, to
                obyczajwink

                Witam nową forumkę i zyczę spełnienia marzenia!!!
              • asik_24 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 25.09.07, 12:39
                Taa, na Promyczku się chyba spotkałyśmy, może i na Poronieniu. Tak
                sobie czasami czytam tu i tam i czasem coś napiszę, a tu taki fajny
                tytuł wątku mnie zwabił
                • agulka1001 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 25.09.07, 18:14
                  tu nie tylko tytuł wątku,ale przede wszystkim super towarzystwo!znam
                  te dziewczyny od roku,co byś nie napisała,to i tak Cię wysłuchają,
                  doradzą,a nigdy nie zbluzgają!!!!!!!! ja je uwielbiam!!!!!!!!!!
    • darcia74 fotki 25.09.07, 20:57
      ...Agulko, az sie milo zrobilo po przeczytaniu ze nas uwielbiasz.. :-
      ) Toz to szok ze znamy sie juz tyle czasu.

      Olu, mnie juz w 9-tym tyg wysadzilo brzuszek dziwnie szybko..
      Teraz rosnie w miare regularnie- tak mi sie wydajesmile

      Oto fotki z dzisiaj czyli tydz. 15+3:
      - z boku
      img220.imageshack.us/img220/1641/img0191ms9.jpg
      - z przodu
      img220.imageshack.us/img220/9876/img0192ax1.jpg
      A to fotki mojego brzdaca z wczorajsmile
      Ahha zapomnialam wam powiedziec, ze wczoraj wlasnie dowiedzialam
      sie, ze to CHLOPCZYK smile!!!
      img220.imageshack.us/img220/1319/15settimane1wx9.jpg
      img339.imageshack.us/img339/9587/15settimane2km8.jpg
      • wiosenka1 Re: fotki 25.09.07, 21:40
        Darciu przecudowne fotki, sliczny ten chłopcik

        faktycznie brzuszek wysadziło, bardzo fajny brzusio

        pozdrawiam cieplutko
      • mentafolia Re: fotki 25.09.07, 22:03
        Darciu,że chłopczyk to żadna niespodzianka,prawda?smile
        I na szczęście,bo problem z Tereską masz z głowy big_grin
        • olawlodarczyk1 Re: fotki 26.09.07, 08:34
          ŁŁŁŁŁŁŁŁŁaaaaaaałłłłłll, Darcia, chłopczyk, super!!!smile I jaki
          brzusio cudny, fiu fiuwink) Ale powiem ci, ze to taki typowo chłopięcy
          brzuszekwink Ja z Artkiem miałam identyczny i też dość szybko. Teraz
          nie mam brzuszka wcale, ale za to urosłam wszerz, biodra, dupsko,
          jakaś kwadratowa jestemuncertain Pamiętam jak w pierwszej ciąży sie
          cieszyłam z tego brzuszka, bo reszta była bardzo zgrabna, a tylko
          piłeczka z przodu i tak do końca. I od razu widać, ze kobieta w
          ciażywink A teraz wygladam, jakbym się spasła przez wakacje po
          prostuwink Za to jaki mam biust! Wczoraj chciałam założyć bluzeczkę
          koszulową, mam ze 3, wszystkie S, bo taki rozmiar zawsze nosiłam. I
          co? Dopina mi sie jedna, a reszta...uncertain I to wcale nie na brzuchu się
          nie dopinają, nie nie, na biuscie! Szok! Ale mąż zadowolony, zawsze
          narzekał, ze za maływink
          Przed południem idę do państwowej lekarki na kontrolę. I tam gdzieś
          strach juz siedzi, czy wszystko ok...
        • agulka1001 Re: fotki 26.09.07, 16:53
          o wlaśnie, zapomnialam!nie bedzie Tereski! jest jest jest !!!!!
      • meggii791 Re: fotki 26.09.07, 09:13
        darcia kurcze ja ma dzisiaj 15+2
        hahahha niezle
        ja mam tez brzusia-tyle ze jeszcze nie obfotografowany
        moj zas jest taki bardziej rozlany(jakby dziolszke wskazywal)
        no ale co tam wazne ze idzie mi do przodu.
        rwa kulszowa nadal meczy
        ech juz sie nie moge 40tc doczekac:o)
        • olawlodarczyk1 Re: fotki 26.09.07, 13:43
          Jestem po wizyciesmile wszystko ok smile Najbardziej mi sie podobało
          autentyczne zdziwienie p. dr przy badaniu: ale rośnie!!!smile)) Chyba
          znając wiek ciąży spodziewała sie czegoś innegowink W każdym razie
          humor mi sie znacznie poprawił i jestem szcześliwa big_grin Oby tak dalej!
          U mnie 12 tyg i 4 dnismile
          • meggii791 Re: fotki 26.09.07, 13:49
            ola a jaka duza ta twoja kruszynka
            pochwal sie
      • agulka1001 Re: fotki 26.09.07, 16:52
        darcia, wyglądasz ślicznie!jestem w szoku,że masz taki duuuuzy
        brzucholek!!!!!!! kiedy Ci tak urosl??? kiedy to minelo,ze juz
        15tyg???????? ps.liczyc od OM czy juz wg usg?ja mam nadzieje,ze jak
        juz zajde w ciąze,to utrzymam tajemnice dlugo,ale nie myslalam,ze
        tak wyszlo rosnie!!!!!!!!
        • malutka1939 Re: fotki 26.09.07, 17:58
          Darciu piękne zdjęcia big_grin proszę częściej smile
          No i jakos spodziewałam sie chłopca, nic nie mówiłam o Teresce ale przeciez to
          od początku było wiadomo ze syn no nie hehehehe
          Pozdrawiam Was.
          • wiosenka1 Re: fotki 26.09.07, 21:22
            Meggi i Olu i za Wasze brzuszki trzymam kciukasy. Łoj rozmarzyłam
            się. Napiszcie jak łobuziaki zaczna kopać. To juz niedługo. Z
            synkiem nie byłam świadoma jak to sie czuje więc późno poczułam w
            18tc, w ostatniej ciąży czyłam ruchy wewnatrz w 16dc, więc u Was to
            lada moment.
            Pozdrówka.
            • darcia74 Re: fotki 27.09.07, 16:48
              To ja majac taki wielki brzuch chyba tak szybko nie poczuje ruchowsad
              Moj brzdac ma tam jak widac dosc duzo miejsca do fikania koziolkowsmile
    • emkz Witam po przerwie!!!:-) 27.09.07, 17:14
      Już tydzień temu przyjechaliśmy, a jeszcze nie możemy się na powrót
      zorganizować... Do tego mam pierwszy egzamin i czasu mnie niż nic.
      Szkoda gadać.smile Ale ogólnie dobrze jest. Odpoczęłam solidnie,
      dziecioki rosną jak na drożdżach, diabełki z nich wypędzone; już się
      turlają!smile Ten u Ciebie Darciu też się pewnie turlasmile)) Gratuluję
      chłopaczka. Nie wiem jeszcze co u Was, gdzieś mi mignęło, że
      mentafolia zaciążona? Poczytam dokładniej. Lecę, bo się wlaśnie
      obudzili...
      • malutka1939 Re: Witam po przerwie!!!:-) 27.09.07, 18:01
        witaj Emkz!! wieki cie nie było smile
        Mentafolia niestety nie zaciążona, fałszywy alarm, ale juz wkrótce zaciąży smile
        Super ze wypoczęta jesteś, a za egzam trzymam kciuki.
        Darciu nie przejmuj się brzunio pięknaśny, nacieszysz sie przynajmniej nim smile a
        ruchy na pewno poczujesz, wszystko w swoim czasie smile
        Pozdrawiam Was gorąco.
        • olawlodarczyk1 Re: Witam po przerwie!!!:-) 28.09.07, 13:47
          Jestem już po usg!!! Wszystko w największym porządku big_grin Serce
          składa sie z 4 cześci (a to dla mnie strasznie ważne z uwagi na
          doswiadczenia w bliskim otoczeniu...), pęcherz jest, żołądek też,
          kręgosłup, widziałam głowę, brzuszek, ręce i nogi :mrgreen: Fałd
          karkowy i kość nosowa w wymiarach dobrych big_grin Molestowałam panią
          dr, ze może sie da już płeć podpatrzeć i....widziałysmy cos miedzy
          nogami!!!!! Ale czy to jest TO, to się potwierdzi lub nie za kilka
          tyg wink Ja chcę synka, ale i córeczki są ok wink Wprawdzie objawy i
          gusta kulinarne mam bardziej na kobitkę, ale w końcu coś
          widziałam tongue_out
          Jestem najszczęśliwszą osobą na świecie smile
          Prosto od lekarza poszłam pobuszować po sklepach, co by emocje
          opadły, aż się bałam, ze się pogubię w mieście z mojego zakręcenia wink

          Malutka, ja już miałam ze dwa razy wrażenie, że mnie coś smyra od
          środka, ale to tak wczesnie! Chociaż dzidzia jest wieksza niż wiek
          ciaży wskazuje. I strasznie ruchliwa, serduszka nie mogłam
          posłuchać! Widać, moje dzieci tak już mająwink
          Acha, coś wyczytałam, ze ma 22 mm, chyba to "wzrost", bo najwiekszewink
          • malutka1939 Re: Witam po przerwie!!!:-) 28.09.07, 17:10
            Olu to super!! Cieszę sie strasznie i gratuluję!!
            a ja czekam na komórke i nic sad kilka dni mi pozostało tylko i od nowa wszystko sad
            • emkz Re: Witam po przerwie!!!:-) 28.09.07, 19:55
              Malutka, a o co chodzi? Jaka komórka, zdecydowaliście się...?
              • olawlodarczyk1 Re: Witam po przerwie!!!:-) 29.09.07, 08:12
                Malutka, ja ci baaardzo gorąco dopinguję!!!

                Wczoraj powiedzieliśmy Arturowi o rodzeństwiesmile Ale była radosć,
                uściskał mnie i wołał: "dziękiję ci mamusiu!!! Wzruszyłam się
                bardzo, aż mi łezka poleciała...Zaskakuje mnie ten mój synwink Potem
                raczył mnie radami: musisz teraz dużo jesć, bo to co jesz, leci do
                brzuszka dzidziusia! I pobiegł dotatusia, żeby mi robił mi duże
                porcje! Szok!
                U nas dzis piekne słonkosmile Jak tylko żołądek znó mi nie będzie
                płatał figli, to planuję spacer do parku czy lasu na dłuuugosmile I
                powinnam znó okna pomyć, bo wczorajsza ulewa paskudnie mi
                zachlapałauncertain A myłam w tym tygodniu, wrrr...
                • malutka1939 Re: Witam po przerwie!!!:-) 29.09.07, 14:28
                  emkz zdecydowaliśmy się smile))) i czekamy smile
                  a Darcia gdzie się podziewa? Darciu kochana ty juz chyba nie pracujesz co?
                  Wspominałas ze do konca wrzesnia chyba tak??
                • malutka1939 Re: Witam po przerwie!!!:-) 29.09.07, 14:28
                  Olu super ze młody się tak ucieszył smile
                  • darcia74 Re: Witam po przerwie!!!:-) 29.09.07, 19:29
                    Witaj Emkz, jak fajnie ze wrocilassmile
                    Masz jakies nowe fotki chlopcow moze??? Wrzuc, to sobie powzdychamy
                    do monitora smile

                    Malutka, pracuje nadal - do konca pazdziernika.
                    Nie ciesze sie bo doplyw kaski sie skonczy sad
                    Szukam czegos na dwa miesiace, ale kto by chcial ciezarna do pracy?:-
                    (
                    Malutka, trzymamy kciuki za ciebie, jestescie juz tak bliziutko...
                    czekanie jest straszne ale wytrzymaj i nie poddawaj sie!

                    Olu, ale fajnie synus zareagowal na rodzenstwo..smile Zobacz jaka
                    pocieche z niego masz a i moze ci pomoze przy dzidziusiu potem smile
                    A co do wymiaru dzidzi, to 22 mm kochana Olu to na pewno nie
                    dlugoscsmile
                    Jest duuuuzo wieksze na pewno! Pewnie ma ok 60-70 mm dlugosci juz
                    skoro zostal zmierzony fald karkowy (bo to w tym okresie sie go
                    mierzy) i to ten fald karkowy mial te 22mmsmile
                    W ktorym tyg. dokladnie jestes?
                    • malutka1939 Re: Witam po przerwie!!!:-) 29.09.07, 19:39
                      No widzisz Darciu a mnie sie wydawało ze do konca września pracujesz. A moze
                      pogadaj z prezesem moze zatrudni cie jeszcze na 2 miesiące nawet na umowe o
                      dzieło czy umowe zlecenie jeśli takowe u was są?? W sumie widzi ze pracujesz tak
                      samo pilnie i wydajnie jak wczesniej moze akurat zatrudni cie jeszcze smile
                      Trzymam kciuki.
                    • darcia74 Re: Witam po przerwie!!!:-) 30.09.07, 10:29
                      Sorry Olu za pomylke, fald karkowy to nie mogl byc na pewno bo
                      przeciez 22mm to 2,2 cm, przecinki mi sie poprzesuwaly.
                      Jedyny wymiar jaki mogl to byc to srednica glowki, bo moj dzidzi
                      mialo wtedy (po skonczonym 13-tym tyg.) wlasnie 23,3 mm srednicy
                      glowkismile przy 73,9mm calkowitego "wzrostu".

                      Malutka, bede napewno rozmiawiac z szefem, ale ciemno to widze, bo
                      zostala ze mna razem przyjeta inna dziewczyna a ona nie zaciazyla i
                      jej tez sie teraz konczy kontrakt.. wiec jezeli mialby wybierac to
                      wybierze ja.
                      Poza tym w listopadzie najprawdopodobniej wroci do pracy jedna z
                      macierzynskiego, wiec miejsca nie bedziesad
                      • malutka1939 Re: Witam po przerwie!!!:-) 30.09.07, 10:50
                        No tak Darciu to zmienia postać rzeczy. Pewnie nie zatrudni cie skoro tamta
                        dziewczyna wraca z macierzyńskiego. Bo to przedłyuzył by kontrakt Wam obu nowym
                        to możliwe,tej dziewczynie na dłużej a tobie na 2 miesiące, no ale jak wraca ta
                        laska to nie wiadomo.
                        Ja tez sobie średnio wyobrażam przyszłość jeśli chodzi o kase.... No ale piękna
                        pogoda nie bede sobie psuc nastroju. Ide na spacerek przemyśle kilka spraw.
                        Starszny myśliciel ze mnie sie zrobił.
                        Darciu a co myślisz o kanapie w kolorze ecru???
                        Jest do bani czy fajna?
                        • darcia74 Re: Witam po przerwie!!!:-) 30.09.07, 12:20
                          Wlasnie ja tez za taka wypatruje smile
                          Moj M przyuwazyl ostatnio i juz chcial kupowac - czerwona!smile
                          Fajna, elegancka, ale my mamy pokoj w kolorze takim rozowo
                          czerwonym, wiec ta kanapa bedzie sie przeciez "wlewala" w tlo!
                          Caly czas mu mowie, ze tylko kolor typu ecru do takiego pokojusmile
                          Szukamy wiec tam gdzie nam na raty bez odstetek sprzedadza, bo
                          drogie cholerstwo smile
                          • malutka1939 Re: Witam po przerwie!!!:-) 30.09.07, 14:00
                            no widzisz my juz mamy upatrzoną tylko ja chce ecru a mój M czekoladowy brąz smile
                            troche duża różnica no nie wiesz bleck and white smile
                            no my wizelismy kredyt większy po to zeby zrobic remont no i mebelki zmienic w
                            pokoju no i IVF to na pierwszym miejscu. smile Tanasza kanapa to bedzie z takiej
                            ekologicznej skóry ale nie takiej chamskiej jak skay smile Na naturalna nas nie
                            stac a z takiego materiału jak chcialam poprzednio (alkantara) to bez sensu
                            kolorki. I mam zagadke co tu kupić. Bo to poważny zakup, nie na chwile.
                          • malutka1939 Re: Witam po przerwie!!!:-) 30.09.07, 14:01
                            a czerwone mi się podobaja, ale rzeczywiście musza sie odbijac od ściany a nie
                            zlewać ale faceci to wiesz daltoniści8 big_grin
                            Darciu a wózek juz wybieracie?
    • emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 30.09.07, 14:28
      No to widzę, że idzie tylko ku lepszemu! Bardzo się cieszę Malutka i
      trzymam mocno kciuki!
      Darciu, Olu, Agniesiu - przesyłajcie jak najczęściej zdjęcia i
      zdawajcie realcje - tak miło powspominaćsmile
      Mentafolia, jesteś tu jeszcze? A może tym razem zaciążona jesteś..?
      A co u lianis? Miałam ostatnio wiadomość od sky - każe pozdrawiać
      (nie ma net-u) i pisze, że wszystko ok.
      Teraz spróbuje wysłać parę zdjęć...
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,emkz.html
      He, ciekawe, czy działa...
      U nas dziś leniwe, słoneczne, choć chłodne popołudnie.
      Pozdrawiam serdecznie!
      • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 30.09.07, 15:06
        Mlautka, wiesz, wlasnie kolory typu ecru beda pasowac do kazdego
        koloru scian i umeblowania, a jak by sie chcialo kolor scian zmienic
        to nie bedzie trzeba nowej kanapy kupowac.
        Co do wozka, to juz tak po malutku sie rozgladam´, no i mam jak
        zwykle dylematsmile
        Mam maly, 3-drzwiowy samochod (samochod M jest duzy, ale jest
        zarejestrowany jako firmowy, wiec nie wolno uzywac go do celow
        prywatnych), tak wiec musze ogladac sie za wozkami ktore po zlozeniu
        maja jak najmniejsze rozmiary i jak najmniej czesci skladowych ze
        wzgledu na maly bagaznik.
        Plusem jest to ze dzidzius urodzi sie na poczatku wiosny, wiec nie
        trzeba bedzie go chronic od nadmiernego zimna, dlatego zastanawiam
        sie nad wersja wozka bez gondoli (bo to jest wielki kawal wozka)
        tylko siodelko samochodowe ktore slozy jako gondola.
        Troche to wszystko jakos dla mnie jeszcze odlegle i bede musiala sie
        niezle porozgladac jakie wersje wozkow wogole sa w sprzedazy.

        Emkz, twoje maluchy sa boskie!smile Az by sie chcialo je "schrupac"smile
        Jak szybko rosna!
        Przypomnij mi kiedy sie urodzily???
        Poza tym musze powiedzie, ze wrocilas do formysmile Schudlas
        niesamowicie!
        • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 30.09.07, 17:38
          Darciu dobry pomysł z wózkiem bez gondoli, w tych wózkach można przymocowac
          foletik a potem wesja spacerówki jest no nie? Na początku fotelik a w lecie juz
          mozna powoli ze spacerówki korzystac lub jeszcze z fotelika.
          Emkz faktycznie wyglądasz supcio! Mnie troche brzuch urósł od tych leków jestem
          napompowana..... Darciu a ty mogła by s przesłac całe zdjęcia nie tylko brzuszek
          Iwonce mailem smile
          Emkz a czy sky juz po rozwodzie?
          • mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 30.09.07, 21:43
            Cześć dziewczynki

            Jestem Emkz,dzieki za pamięć smile
            W ciążę jeszcze nie zaszłam,ale jeśli to sie stanie na pewno od razu Wam doniosę smile

            Malutka.Kanapa ecru to bardzo fajny pomysł.Uwielbiam takie czyste,proste
            wnętrza,a ecru daje takie wrażenie.
            Czerwona tylko do wnętrza ubogiego w kolory,surowego,gdzie nie ma nadmiaru
            sprzętów.Tak żeby ten czerwony był jedynym akcentem kolorystycznym i podkreślał
            skromność.
            W każdym razie ja mam takie gusta smile

            Olu,gratulacje! smile
            Tyle tutaj narzekałaś na Artura,a on okazał się prawdziwym mężczyzną smileSuper
            facet Ci rośnie.

            Emkz,tradycyjnie juz powiem,że Twoje chłopy to prawdziwe cuda.
            • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 01.10.07, 16:25
              Darciu, zaczęłam 14 tydzień. Te 22 mm to faktycznie jakiś obwód
              główkiwink A kość udowa 10mmsmile Długosci całkowitej nie zmierzonowink Co
              do wóżka, to ja miałam ten dylemat przy Artku. Też kupiłam
              spacerówkę Peg Perego, rozkładała sie na płasko całkiem, więc miałam
              ją zamiast gondolki od początkusmile A Artur z lutego, więc już latem
              jeździł na pół-siedzącosmile Wózek się składał "w walizkę", to była
              wielka wygoda! Jedyny mankament-miał małe kółka, trochę trzęsło i
              zimą kiepsko po śnieguuncertain Teraz jestem raczej za gondolą, a na pewno
              za dużymi kołami i resorami!

              Emkz, chłopaki cudniaści po prostu! A jak już uroslismile
        • agulka1001 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 01.10.07, 19:11
          emz,ale te Twoje maluszki już duze!!!!!!!!!! nasze forumkowe
          maleństwa!!!!!!! jestemw szoku!!!!!są przesliczne!!!!!! Ty równiez
          wyglądasz kwitnąco!!!!!

          ps. gdzie Ty pomiescilas w brzuszku te dzieciaczki?taka kruszynka...
    • emkz Do:lianis, darci, malutkiej, agulki1001,mentafolii 01.10.07, 16:28
      i Oli. Macie ode mnie wiadomość na gazetowej poczcie!
      • malutka1939 Re: Do:lianis, darci, malutkiej, agulki1001,menta 01.10.07, 17:52
        dziewczyny jest komórka!! Matko tzrymajcie kciuki zeby sie zapłodniła i
        dzieliła. Prosze trzymajcie....
        • emkz Trzymamy!!!! 01.10.07, 17:54
          • mentafolia Re: Trzymamy!!!! 01.10.07, 18:42
            Pewnie że trzymamy smile
            Mam ogromna nadzieję,że będzie dobrze.
        • agulka1001 malutka!!!!!!!!!! 01.10.07, 19:13
          trzymam kciuki, myslę goraco,MUSI SIE UDAC!!!!!!
          • darcia74 Re: malutka!!!!!!!!!! 01.10.07, 19:37
            Kochana moja Malutka trzymam za Ciebie kciuki!!!!smile
            Wybacz, u mnie hormony ciazowe szaleja i ciagle ostatnio rycze z
            roznych powodow, np na romantycznych lub tragicznych filmach,
            czasami nawet wystarczy mi jakas mysl, ktora mi przez glowe
            przelecismile Dlatego na Twoja wiadomosc o komorce, lezka mi
            poleciala!smile
            Bede o Tobie myslala!
            • malutka1939 Re: malutka!!!!!!!!!! 01.10.07, 21:20
              Dzięki dziwczyny, potrzebne mi to bardzo!!!
              A tymczasem zaryp mam konkretny, wszystko z szaf pakuje bo wymiana podłogi i
              malowanie przed nami a ja obiecałam sobie nze palcem nie rusze od transferu!!
    • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 01.10.07, 21:23
      acha emkz ja nie mam maila sad
      • emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 01.10.07, 21:32
        Malutka i dobrze, nie przemęczaj się. Tylko spokojnie!smile
        Żadnego maila nie masz? To może komórkę mi podasz (na maila
        gazetowego możesz), to sms'a wyślę.
        Ściskam Cię bardzo i cieszę jak głupiasmile
        • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 01.10.07, 22:09
          Mylutka, ale potransferze to dopiero bedziesz sie oszczedzac smile
          Juz to znam, pamietam jak ja sie zachowywalam po inseminacji smile

          Emkz, Malutkiej chyba chodzilo, ze zaden post do niej nie przyszedl,
          bo przeciez gazetowego ma smile
          • emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 01.10.07, 22:34
            No tak, miałoby to sens...smile Nie wiem, czemu nie doszło... Wysłałam
            przed chwilą raz jeszcze. Może tym razem...?
            Dobranoc babki. Padnięta jestem.
            • jendza1 Malutka, ja tez - BARDZO MOCNO! 02.10.07, 07:00
              Trzymam, co tylko mogesmile!!
              Bedzie dobrze, oj, bo musi...!!

              A przy okazji chcialam Wam podziekowac za te Wasza rozmowe.
              SIe ogrzewam przy Waszym ogienku..
              To duze wsparcie...
              Ech..
              Wszystkiego, co najlepsze, DROGIE PANIEsmile))
              j
              • olawlodarczyk1 Re: Malutka, ja tez - BARDZO MOCNO! 02.10.07, 12:45
                Malutka, jestem z tobą całym sercem, całą duszą, ściskam kciuki, aż
                mam kostki białe!!!!! MUSI sie udać, musi!!! Przecież wiesz, jeśli
                sie czegoś pragnie...Taką drogę przeszliscie, tyle sie
                naczekaliscie, moze wreszcie wszechświat sie do Was uśmiechnie!!!
                Kiedy bedzie coś wiadomo???
                Podaj mi swoją komórę na priva gazetowego, pliiissss!!! Bo ja teraz
                mam kompa mało, rzadziej tu zaglądam, a teraz nie będę o niczym
                innym myśleć!
                A po transferze najlepiej się gdzieś zaszyj z książkami, dobrą
                muzyką i nie myśl za wiele!
                Ostatnio słyszę o samych udanych in vitro w otoczeniu, za pierwszym
                razem kobitki mają Fasolki, jedna nawet dwie. I wam się uda!!!!
                Jej jak się cieszę, ze ta komórka wreszcie jest!!!
                • malutka1939 Re: Malutka, ja tez - BARDZO MOCNO! 02.10.07, 15:16
                  kochane bardzo wam dziekuje. Wpadłam na sekundke. Słuchajcie komórka sie
                  zapłodniła. Trzymajcie kciuki za jej podział!!!!
                  • darcia74 Re: Malutka, ja tez - BARDZO MOCNO! 02.10.07, 20:05
                    Ojejku Malutka !smile!!! Musi sie udac!
                    • agulka1001 Re: Malutka, ja tez - BARDZO MOCNO! 02.10.07, 21:26
                      Malutka, ale Ty jesteś silną i odważną kobietką!!!!! jestem z Ciebie
                      dumna!!!!!az sie wzruszam,jak sobie o Tobię myslę!!!!!!!!!! mocno,
                      mocno , mocno trzymam kciuki......... dziel się komóreczko, dziel, i
                      daj samą radośc naszej malutkiej!!!!!!!!
                      • jendza1 Re: Malutka, ja tez - BARDZO MOCNO! 03.10.07, 08:07
                        Malutka, oby sie wszystkie dobre moce Wszechswiata zebraly i pomogly - jeju, z
                        glebi serca Ci zycze, coby MALUCH tez powalczyl..
                        Nadziei, nadziei, nadzieismile))!
                        Mocno przytulam!
                        j
                        • olawlodarczyk1 Re: Malutka, ja tez - BARDZO MOCNO! 03.10.07, 12:57
                          Dziel sie, dziel się komóreczko!!!! Fuuuuuuuu....lecą fluidki do
                          Malutkiej i komóreczki!!!!!!!!
    • emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 03.10.07, 21:55
      Hej.
      I jak Malutka? Dzieli się? No, ja myślę!smile Daj znać, jak tylko coś
      będziesz wiedziała!

      A! Darciu, zapomniałam, ze pytałaś się wcześniej o datę urodzenia
      moich maluszków: 18.04. A! A ktoś też się pytał o imiona: Adrian i
      Patryk. Żadne mi sie nie podoba, ale cóż zrobić, jak się chce
      międzynarodowo brzmiące i piszące...
      • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 03.10.07, 22:57
        kochane transfer o 12:30 jutro. Napisze jutro wieczorem co i jak a wy
        pamiętajcie KCiukiiiiiiiiiiiiiiii
        • jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 04.10.07, 06:47
          Nieustajaco, MALUTKAsmile)!
          do 12.30. POtem przez nastepne 11 najtrudniejszych dni, a potem przez kolejne
          prawie 9 miesiecysmile))!!
          j
          • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 04.10.07, 08:20
            Czyli sie dzieli!!! smile Super!
            O 12.30 bede o Tobie Malutka myslala!
            Czekam z niecierpliwoscia na wiesci.
            • emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 04.10.07, 09:50
              Świetnie, mała, świetnie!wink Wszystkie tu czekamy na wieści.smile
              Tak sobie dzisiaj pomyślałam, że to przepięknie tak wiedzieć - aha,
              od tej właśnie chwili żyje we mnie maleństwo. Jestem Matką. Ach, jak
              Ty się musisz cudownie czuć! Malutka, tak mocno trzymam kciuki, ze
              aż mi kostki bieleją!smile
              • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 04.10.07, 10:34
                Malutka, hurrraaa!!! Uda sie, uda!!!! Musi!!! Kciuki zaciskam non stop i jestem
                myślami z tobą!!! Wierze, że za niecałe 9 mies. przytulisz maluszka!!!! Taki
                czerwcowy by był chyba, co?smile
                • agulka1001 malutka 04.10.07, 19:59
                  dawaj znać,jak tam,jak się czujesz,jak to wyglądało!!!!!!!!!
                  ale się bedzie teraz działo na wątku........
                  trzymam kciuki,mooooooooocno
    • darcia74 malutka 04.10.07, 21:17
      Hej Malutka, dlaczego nie przychodzisz do nas i nie opowiadasz???
      Zagladam tu na forum ciagle i wypatruje twojego postu.
      Kochana jak poszlo??? Jak sie czujesz???
      • mentafolia Re: malutka 04.10.07, 21:18
        Malutka teraz leżakuje,bo jej się zagnieżdża smile))
    • emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 04.10.07, 22:11
      Malutka, bo ja dzis spać nie pójdę...
      • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 05.10.07, 11:23
        Malutka, leżakuj, odpoczywaj, delektujsięwink Wy sobie wyobrażacie jak
        to brzmi? malutka jest w ciąży! Oby całe 9 mies. w spokoju!!! Teraz
        przed nimi najtrudniejsze kilkanaście dni, czekania na weryfikacje i
        na efekty...A potem to już z górkiwink Co do wzruszeń i emocji,
        wątpię, żeby teraz ich uniknęławink
        • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 05.10.07, 18:21
          Dziewczyny bardzo Was przepraszam, pisałam wczoraj ale mojego posta nie ma!! Nie
          wiem czy sie nie wysłał czy moze administrator wyrzucił. No nic u nas nie jest
          ciekawie transfer się wprawdze odbył ale komórka kiepsko sie dzieli.
          Zapłacilismy tylko 1000 zł poniewaz szanse sa nikłe, mamy dopłacic reszte jesli
          sie uda.
          Ja dostałam zwolnienie lekarskie ale poszłam dzis do pracy, zostawię sobie
          otwarta furtkę, gdyby sie nie powiodło za miesiąc ruszamy od nowa.
          jeszcze raz was przepraszam ze tak długo trzymałam was w niepewności. Acha mam
          juz pierwsze zdjęcie naszego "dzidziusia" tj zapłodnionej komóreczki.
          • emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 05.10.07, 20:51
            Choliwcia... Malutka, ale trzeba wierzyć, że się podzieli. Może
            stworzysz 'jej' takie warunki, że zacznie się dzielic aż miłosmile
            A kiedy masz następną wizytę, żeby sprawdzić...?
            Pozdrawiam i ściskam mocno, mocno!
            • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 05.10.07, 21:18
              No ja mam nadziję ze komóreczce sie u mnie spodoba i zostanie z nami smile
              A jesli chodzi o wizyte to standard, po 12 dniach ceta albo po 14 dniach test. A
              potem wizyta. Jesli sie nie powiedzie odstawiam leki, czekam na @ i cały proces
              od nowa. Tak czy siak na swięta bede w ciąży smile Tak sobie zaplanowałam hehe
              jesli nie (tfu tfu tfu) to wyjezdzam gdzies bo nie zniose tej atmosfery na
              trzeźwo smile
    • jendza1 Malutka, Dziewczyny:)! 05.10.07, 06:47
      Z tego, co wiem, transfer nie boli i odbywa sie bardzo szybko.
      Potem sie wstaje i na wlasnych nozkach mozna, chocby na biegun czy inny rowniksmile.
      Mysle jednak, ze mogli Malutka zostawic w szpitalu, coby zoptymalizowac szanse.
      Mogli tez nakazac bezwzgledne lezenie i zero kompa (promieniowanie, wzruszenia,
      napiecia etc.)
      Zatem - KOchane - trza trzymac kciuki, modlic sie i co tam tylko jeszczesmile))!
    • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.10.07, 11:48
      hej co u Was?? no ja to leżakuje i rozmaiwam z moim "plastusiem" tak go
      nazwaliśmy z M. a Wy?? Darcia biega za wózkiem, Emkz uczy sie do egzaminu czy
      raczej juz oblewa dobre wynikismile a reszta??
      • emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.10.07, 12:45
        Fajnie go nazwaliściesmile Zobacz co z Glutka wyrosło!smile)) No właśnie
        się uczę i przerwę zrobiłam. Leż malutka, odpoczywaj i trzymaj
        kciuki! Będę myślała o Plastusiu, żeby mu tam dorze było!!!
        • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.10.07, 14:56
          Malutka, fajne uczucie wiedzac ze sie ma nowe zycie w brzuszku,
          nie?smile A walka o przetrwanie i ciagle zmartwienie czy zyje, czy
          rosnie, czy zdrowy bedzie utrzymywac sie do konca niestety.
          Za Plastusia trzymamy wszystkie kciuki, bo ma przed soba bardzo
          trudne zadanie - zagniezdzenie...
          Plastusiu, zostan z nami!!!!

          Ja tez sie teraz troche martwie. Pare dni temu przeciez odczulam
          delkatne pukanie maluszka, dwa dni pozniej znowu, a teraz cisza!sad
          Wsluchuje sie, skupiam na odczuciach a tam nic...!!!
          Tak bardzo bym chciala zeby mi dal jakis sygnal ze u niego wszystko
          OK..
          • mentafolia Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.10.07, 15:12
            Darciu,wszystko jest dobrze.
            Jak byłam w ciąży,to po odczuciu pierwszych ruchów kilka dni był spokój,potem
            znowu coś tam i znowu przerwa.To zupełnienormalne,nie przejmuj się.
            Jeszcze Ci Salvatore da w kość smile
            Malutka,będą jaja,jak Plastuś okaże się Plastusią smile
            • agulka1001 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.10.07, 21:48
              oj,menatfolia,taka duża kobietka,a mąci w głowie malutkiej
              jak będe
              • agulka1001 za szybko enter 07.10.07, 21:49
                mentafolia napisała:
                "Malutka,będą jaja,jak Plastuś okaże się Plastusią smile"

                jak będą j...,to bedzie Plastuś,a jak ich nie będzie,to bedzie
                Plastusiowa hehehehe
                • mentafolia Agulka 07.10.07, 22:33
                  Masz już wyniki z genetyki?
                  Napisz co się dzieje.
                  • olawlodarczyk1 Re: Kciuki za Plastusia! 08.10.07, 12:45
                    Kciuki ściskam cały czas!!!!
                    A u mnie bez nowosci...Praca, dom, przedszkole, zakupy itduncertain Artur
                    miał imieniny, więc weekend gościowo męczącyuncertain Ale za to dostałam od
                    tesció sokowirówkę, bo ukochałam ostatnio sok z marchewki! Czasem
                    fajnie być inkubatorkiem, cos się człowiekowi dostanie;P A od
                    wczoraj mnie brzuch pobolewa, nie wiem, czy jelita czy macicasad Po
                    dłuzszym siedzeniu się nasilasad Chyba wizyta u ginki mnie czeka i
                    muszę pogadać, czy nie trzeba by już odpoczać w domku...

                    Darcia, a który u ciebie tydzień??? Ja teraz też miałam ze dwa-trzy
                    razy wrazenie, ze ktoś mnie od srodka puka, ale tak leciutko, ze na
                    zew. nic się nie dało wyczuc. Teraz cisza. Ale u mnie to było w 14
                    tygodniu, wiec może za wcześniewink Teraz juz sie 15 zacząłsmile
                    • malutka1939 Re: Kciuki za Plastusia! 08.10.07, 19:11
                      no moze byc Plastusia czy Plastusiowa byle nie Plastelinka hahah
                      Olu Darcia ma taki ładny suwaczek ciążowy w swoim wykresiuku mozesz luknąc do
                      niej smile
                      a ja czuje sie dzis niezle choc nie powiem ze cudownie wink Chciała bym juz robic
                      bete echhh tyle trzeba czekac.
                    • darcia74 Re: Kciuki za Plastusia! 08.10.07, 21:14
                      Olu, jestem na poczatku 18-tego tyg. Na moim wykresiku mozesz zawsze
                      podgladnac moj suwaczeksmile
                      Wklej sobie w stopce rowniez taki, to bedziemy mogly wszystkie
                      zagladacsmile
                      Podaje ci linki tickerkow do wyboru w razie jakbys miala ochotesmile:
                      tickers.baby-gaga.com/pregnancy.php
                      www.tickerfactory.com/ezticker/ticker_designer.php?ticker_type=1
                      a tu suwaczki po polsku:
                      www.suwaczek.pl
                      Co do ruchow, to wiele razy natknelam sie na informacje, ze w
                      drugiej (tzn w kolejnej) ciazy, ruchy czuje sie wczesniej jak w
                      pierwszej. Czyli tak moze byc Olu, ze cos czulassmile
                      Te "pukanie" dzidzi ktore czuje, to jest tez strasznie delikatne i
                      wiele razy zastanawiam sie czy to nie sa moje urojenia... ale do
                      czasu gdy znowu nie pukniesmile
                      Przez weekend byl spokojny i nie dawal znaku zycia, ale dzis czuje
                      go znowu i to pare razysmile Hehehe, chyba nie lubi jak chodze do
                      pracy, bo tak wierzgasmile

                      Malutka, czekanie na bete to koszmar - znam to z autopsji.
                      Kiedy dokladnie masz ja zrobic?
                      • malutka1939 Re: Kciuki za Plastusia! 08.10.07, 21:37
                        Darciu bete mam robic w 14 dniu od transferu czyli jeszcze długoooo ale ja ta
                        bete zrobie za tydzien w poniedziałek chyba a moze we wtorek... to bedzie 11,12
                        dpt i powinno cos juz wyjsc. Trzymajcie kciuki teraz powinno byc wgryzanko!
                        • olawlodarczyk1 Re: Kciuki za Plastusia! 09.10.07, 11:01
                          Maluka, ty wiesz, ja tak te kciuki trzymam, że mnie aż palce bolą!
                          Plastusiśtko, zostań z nami, będziesz mieć takich fajnych rodzicówsmile
                          A jakie ciotki-forumki;P
                          • jendza1 Re: Kciuki za Plastusia! 09.10.07, 12:50
                            Nie sie MALENSTWU podobuje i z WAMI ZOSTANIEsmile)!
                            Jeju, nosmile)!
                            Z glebi serca...
                            j
                            • malutka1939 Re: Kciuki za Plastusia! 09.10.07, 16:54
                              dzieki dziewczyny, chyba jednak nic z tego, opryszczka mi dzis wyskoczyła a jka
                              wiemy wirus opryszczki nie dobry dla ciązy sad a w ogóle to nic mnie juz nie
                              boli ani brzuch ani piersi. sad
                              • darcia74 Re: Kciuki za Plastusia! 09.10.07, 17:03
                                Co do opryszczki to sie nie znam, bo nigdy nie mialam, ale wiem ze
                                na poczatku ciazy to rozne oslabienia organizm chwyta, wiec to o
                                niczym nie przesadza.
                                A co do boli brzucha i piersi, to juz wogole nie masz co na to
                                patrzec. Jak sobie ogladniesz moje stare posty jeszcze zanim
                                zatestowalam to zobaczysz, ze pisalam to samo co ty teraz smile
                                Nic mnie nie bolalo a piersi przestaly bolec jakis tydzien przed
                                testemsmile! Dopiero 2 tyg po tescie gdzies zaczely znowu, ale to
                                inaczej.
                                Malutka, ja nie mialam ZADNYCH objawow ciazowych do 7-mego tyg
                                ciazy!smile
                                • malutka1939 Re: Kciuki za Plastusia! 09.10.07, 21:33
                                  Pamietam darciu ze ty nie miałas objawów i pamietam tez ze miałas mnie stawiac
                                  do pionu smile ale z tą opryszczką to nie najlepiej, ja biorę jeszcze leki na
                                  obniżenie odporności żeby organizm nie odrzucił zarodka i masz ci los!! Wczoraj
                                  jeszcze łokropnie zmarzłam i ślimak na wardze gotowy smile
                                  Dobranoc smile
                                  • olawlodarczyk1 Re: Kciuki za Plastusia! 10.10.07, 09:32
                                    Malutka, gdyby nie to, ześ cieżarna, to byś kopniaka dostała! Co za
                                    zmarzłam okropnie??? Kto to miał o siebie dbać, leżeć brzuchem do
                                    góry? Niu niu niu!!!

                                    A ja sie doigrałamsad Byłam wczoraj na rejonie u ginki i to jednak
                                    macica twardniejecrying(( Mam zakaz pracowania, nakaz lezenia uczciwego
                                    i odpoczywaniacrying Dziś idę do lek. prowadzacej, prywatnie, ciekawe,
                                    co ona powie...Przy Artku tez tak miałam, twardniejący brzuch, ale
                                    chyba później, a tu dopiero 15 tydzieńsad Ale nie dam sie złym myślom!
                  • agulka1001 Re: Agulka 12.10.07, 23:44
                    sorki,mentafolia,ale nie zauważylam wczesniej wpisu!genetyka ok,i
                    juz mielismy ruszac,a okazalo się,ze cytologia III grupa!pierwszy
                    lekarz (cytologie robi kobieta u niego w poradni,i stwierdzila,ze
                    HPV,mojej siostrze tez to stwierdzila,a zdrowa jak ryba)!poszlam do
                    innego lekarza,zrobil cytologie (w odstepie kilku dni) i jest III
                    grupa,ale HPV nie widzi!kazał powtorzyc za 3m-ce,i leczyc nadzerkę
                    jakims prądem (nie wypalanka)!mialam wlasnie jechac w tym m-cu,ale @
                    cos nie przychodzi....cykl sie przesunął,myslalam,ze bedzie bez
                    owu,wiec 24 i 31dc seks w wolną niedz hehehe a tu skok temp w
                    31dc....wiec teraz nie wiem,o co kamon....dzis 36dc,czekam,drugi
                    wiecz pojawil mi sie wieczorem jeden glutem brazowy,brzuch boli jak
                    na @...się zobaczy....
    • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.10.07, 12:00
      Kurcze znowu mi wcieło wątek!
      Chaciałam powiedziec ze leże chora ale staram sie miec nadzieje dalej!
      Ola co powiedziała ginka? co u Ciebie/Was?
      • jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.10.07, 12:27
        Malutka - choroba to moze byc dobry znak... Zreszta... jeju, bardzo trzymam
        wszystko, co trzymac mozna, zebys w miare bezbolesnie dotrwala... do PIEKNEJ
        BETYsmile)))!

        Przytulam!
        j
        • emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.10.07, 13:34
          Malutka, ja też byłam chora, pamiętasz? To był w sumie mój jedyny
          objaw. Tak organizm reaguje... Mam nadzieję, że u Ciebie to też
          dobry znaksmile
          Olu, jak się czujesz? Co powiedziała druga pani dr? Leżenie?
          Darciu a co u Ciebie? No i ciekawe, co u Agniesi... A u mentafolii?
          Siedzi na innym forum i juz nas nie odwiedza;-(
          Ja juz po egzaminie. Wyniki w przeciagu miesiąca. Teraz zaczynam
          drugi poziom... Wykończę się...
          • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.10.07, 16:36
            No boje sie ze u mnie to akurat nie objaw...No ale poczekamy zobaczymy.
            Mam nadzieje ze egzamin zdałas super!!!
            Darcia a co u Was??
            • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.10.07, 23:36
              Ja wlasnie weszlam w 5-ty miesiac smile i nadal wsluchuje sie w moj
              brzuch smile Codziennie teraz wydaje mi sie ze sie rusza ale jak jest
              cisza to mam watpliwosci czy to co czulam to byl on, bo to wszystko
              nadal takie zbyt delikatne.
              Mozna powiedziec, ze mam teraz duzo energii i czuje sie swietnie, w
              przeciwienstwie do pierwszych 3,5 miesiecy, podczas ktorych mialam
              ochote nie wstawac z lozka co rano i nie czuc tych paskudnych
              mdlosci i zapachow.
              Mozliwe, ze przedluza mi umowe o kolejny miesiac, tak wiec jestem
              dodatkowo szczesliwa. Na dalsze przedluzenia nie mam co liczyc, ale
              dobry i 1 miesiacsmile

              Malutka, ja tez ci powiem ze do pierwszych mdlosci czulam sie jakbym
              miala goraczke. Nie kojarzylam tego z objawami, potem zrobilam
              badania krwi gdzie mi wyszly leukocyty ponad norme co by tlumaczylo
              moje samopoczucie. Pani doktor wytlumaczyla mi wtedy, ze to normalne
              na poczatku ciazy, bo zmniejszyla sie odpornosc.
              Malutka , na wszelki wypadek nie bierz zadnych lekow bez konsultacji
              z lekarzem, bo kto wie...
              Jejku, czekam z niecierpliwoscia na Twoje testowanko Malutka smile!
              (ale nie testuj za wczesnie!)
              • agulka1001 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.10.07, 23:47
                malutka,ile zostalo do odliczania? juz sama się nie mogę doczekać,a
                co dopiero Ty hehehe
                Darciu,powiedz,w ktorym dc zaszlas w ciąze?pamietam,ze mialas dlugie
                cykle,nieregularne,tak?bo mi sie wlasnie cos popierniczylo,czekam co
                bedzie dalej....

                emkz,jak łobuzy!?
                • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 13.10.07, 09:49
                  agulka, jak wejdziesz w "moj wykresik" to tam pozostal moj wykres
                  ciazowysmile
                  Owulke mialam w 20dc a przytulanka dokladnie 19dc i 20dc (i
                  wczesniej), hehehe i przy slabych plemnikach smile
                  W 21dc czyli dzien po owulce zlapal mnie jakis wirus zoladkowy z
                  roznego typu konsekwencjami smile W 22dc goraczka i dalej "w
                  toalecie". W 28dc i 29dc bylismy w Monachium, opilam sie duuzo piwa
                  i zapalilam papierocha (a ja nigdy nie pale!!!!).....
                  ...i co? .... kto by powiedzial, ze z tego wyjdzie fasolka???smile

                  Agulka, nie wiem czy pamietasz Kuleczke, kiedys tu przychodzila na
                  nasz watek, zaciazyla po Emkz - w 30dc! Wynalazlam jej wykres i
                  wklejam Ci: www.fertilityfriend.com/home/16e7cf
                  Jak widzisz dzien cyklu nie ma znaczenia do zaciazeniasmile

                  Malutka, jak sie czujesz?
                  • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 13.10.07, 18:35
                    czuje sie fatalnie!!! No przeziębienie nie z tej ziemi!! zatoki, głowa tak boli
                    ze szko!! Rycze non stop bo studia juz sie zaczeły a ja byłam dzis tylko 2
                    godziny i nie wytzrymałam, a to poczatki i jak nie załape rachunkowosci od
                    podtsaw to moge juz nie chodzic!!! Mówie Wam jak nie bedzie tej fasolki to ja
                    nie wiem co zrobie!!!
                    W poniedziałek robie bete, 11 dpt niech sie dzieje co chce ale przynajmniej leki
                    wezme!
                    • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 13.10.07, 19:05
                      Malutka, ale 11dpo to wg mnie za wczesnie... Zrobisz jak chcesz ale
                      przy becie z 11dpo nie mozesz byc pewna czy to faktycznie negatyw!
                      Chociaz wytrzymaj do 12, 13 dpo.
                      Zreszta moze powinnas poczytac na forach gdzie sa watki dotyczace
                      transferow, bo moze zagniezdzenie w takich przypadkach odbywa sie
                      wczesniej i 11dpo moze byc OK.. Nie wiem.
                      Rozumiem, ze sie czujesz zle, mozesz wziac bez problemu cos na bazie
                      paracetamolu (nie pamietam jakie w Polsce sa nazwy lekow), jednym
                      slowem tylko nie aspiryna.
                      A te studia ktore robisz to sa zaoczne czy wieczorowe? Masz zajecia
                      w tygodniu czy weekendy?
                      Wracaj szybciutko do zdrowia!
                      • jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 13.10.07, 19:20
                        11 dpt jest w porzo.
                        Powinno wykazac.
                        Potem jeszcze oczywiscie po 48 h. trza zrobic druga...
                        Coby sprawdzic przyrost.
                        Jeju, byle do poniedzialkusmile!!!
                        MALUTKA, niech bedzie DOBRZEsmile))!

                        utulasy!
                        j.
                  • kuleczka44 Kuleczka wywolana do tablicy! 14.10.07, 11:29
                    Hej dziewczyny!
                    nie odzywalam sie dluuuuuugo, pewnie mnie juz wyklnelyscie wink

                    Agulka, to prawda, mozna miec owu nawet w 30dc, a dowod tego siedzi
                    jeszcze caly czas w brzuchu wink)) jeszcze mam 10 dni do terminu, ale
                    jak to bedzie to nie wiem. mam dosc, czuje sie jak slonica i mecza
                    mnie skurcze nie te co trzeba.
                    Poza tym duzo sie wydarzylo, jestem na urlopie macierzynskim, szef
                    tak mi dawal w kosc ze musialam isc na wczesniejszy sad nie mialam
                    sily juz sie z nim uzerac a do sadu tez nie pojde, nie kiedy jestem
                    w ciazy bo szkoda mi dziecka narazac na taki stres. Ech, mowie wam,
                    myslalam ze tu w UK takich numerow nikt nie bedzie wywijal ale sie
                    pomylilam. W sumie przy okazji skonczylam pisac prace magisterska wink
                    Kochane, trzymam kciuki za wszystkie nie zaciazone i za te
                    zaciazone, zeby wszystko ok bylo!
                    Darciu, jesli chodzi o ruchy to ja pierwsze wyrazne poczulam w 18
                    tyg a od 16 jak na szpilkach siedzialam, tak sie w siebie
                    wsluchiwalam wink A teraz mam juz obolale zebra od tego wypychania (na
                    kopanie nie ma miejsca). Nie wiem jak EMKZ z blizniakami dawala
                    rade wink))
                    Pozdrawiam dziewczyny, trzymam kciuki za wszystkie!
                    • agulka1001 Re: Kuleczka wywolana do tablicy! 14.10.07, 12:20
                      kulczeka, witaj!to juz niedlugo poród?ale czas leci! super! trzymam
                      kicuki,za super szybki poród,i zupelnie bezbolesny!
                      ja nie wiem,czy się nie wkręcam,jak zwykle hehe!bo teraz,8dni po
                      owu, zaczyna się plamienie, tak w środku mam rozowo-brązowe,wiec
                      chyba @,no nie? mialas coś podobnego? zresztą,ja chyba wolę @,bo
                      trza nadzerkę wyleczyc,a z drugiej strony jak się juz zacznie
                      odliczac,to nie mozna przestać hehehe
                      • emkz Re: Kuleczka wywolana do tablicy! 14.10.07, 14:01
                        Kuleczka! Jużniedługosmile)
                        Masz już plan porodu? Jak Twoja położna? Pisz tu coś kobieto, to Cię
                        ewentualnie nie wyklniemy!smile))

                        Malutka! Jak się czujesz? Dajesz radę?
                        • malutka1939 Re: Kuleczka wywolana do tablicy! 14.10.07, 14:29
                          witajcie kochaniutkie
                          darciu szkoła jest zaoczna, co dwa tygodnie weekendowo, dzis własnie kolejne
                          zajęcia odpuściłam sad
                          Jutro zrobie ta bete bo juz nie mam sił czekac chyba ze by tak we wtorek hmmm
                          nie wiem ale juz tak sie nastawiłam ze chyba jednak jutro pojade. Czuje sie
                          chyba odrobine lepiej głowa mi juz tak nie pęka, kaszel teraz sie zaczął ale
                          katar mniejszy i gardło ok.
                          Jutro moze juz pójde do pracki choc sama jeszcze nie wiem! Taka jakas
                          niezdecydowana jestem smile
                          Poza objawami choroby zero innych objawów!
                          Jakby Wam to powiedzoiec chyba to normalne przeczucie, ale mam przeczucie ze sie
                          nie powiodło, no ale zobaczymy jutro.
                          Pozdrawiam gorąco!
                          Iwona
                          • agulka1001 Re: Kuleczka wywolana do tablicy! 14.10.07, 19:22
                            oj,malutka,szkoda mi Ciebie,bo to czekanie jest straszne!pozniej to
                            juz bedzie lecialo1popatrz na emkz czy kuleczke,ja nie wiem,kiedy to
                            zlecialo!ale te pierwsze tyg,szczegolnie do testu i pierwszej wizyty
                            u gin to koszmar!jesli dasz rade,to wytrzymaj do wt,zawsze to 1dzien
                            dluzej i wieksza szansa,ze beta wzrosla do tej ciązowej!ja TRZYMAM
                            KCIUKI,tak jak wszystkie inne dziewczynki!!!!!!!!
                            • kuleczka44 Re: Kuleczka wywolana do tablicy! 14.10.07, 20:27
                              Plan porodu taki ze bedzie jak bedzie wink czyli zaden! Zobaczymy jak
                              bedzie, ja jestem otwarta na kazda ewentualnosc. Cesarki nie mam
                              planowanej, wszystko jak na razie ze mna ok, wiec czekam.
                              Agulka, ja nie mialam zadnego plamienia przed testem, potem troche w
                              czasie kiedy mial byc @. Ale wiem ze przeciez przy zagniezdzeniu,
                              mniej wiecej wlasnie okolo tego czasu pojawia sie plamienie czy skok
                              tempki. Wiec trzymam kciuki!
                              Malutka, idz za swoja intuicja. Ja zrobilam test szybciej, przed
                              terminem @ bo po prostu cos mnie tknelo rano i juz (13 lutego!).
                              Powodzenia!
                              • mentafolia Re: Kuleczka wywolana do tablicy! 14.10.07, 21:46
                                O rany,Kuleczka się pojawiła smileCałkiem niedawno myślałam o Tobie.
                                Ależ ten czas leci...

                                U mnie nie dzieje się nic,jakoś tak nie mam nadziei.Albo jesień mnie tak
                                dołuje,albo starania nużą smile,sama nie wiem co jest.

                                Darciu,jak się czujesz Ty i Salvatore? Zostajecie przy tym imieniu? Dla mnie ono
                                brzmi ok.

                                Malutka,kciuki trzymam,może juz jutro będziesz szczęśliwa? Oby smile
                                • olawlodarczyk1 Re: Się melduję! 15.10.07, 12:42
                                  Dopiero teraz zobaczyłam, jak dawno tu nie zaglądałam!
                                  U mnie nuuudywink Lekarka dała leki-luteinę i diprophilinę i kazała
                                  odpoczywać, ale nie lezeć non stop, bo bym zwariowaławink Tym
                                  bardziej, że przede mną jeszcze ponad 5 mies! Mam nadziejewink Także
                                  staram sie odpoczywać i wtedy jest ok. Ale po męczącym weekendzie,
                                  czyli z małą ilościa leżenia, bzuch cierpiał, a ja razem z nimcrying
                                  Grunt, że szyjka w porzadku i się trzyma! Dziś staram się już lezeć
                                  więcej!

                                  Malutka, robiłaś bete??? Jeju, to czekanie jest straszne...A na
                                  przeziebienie mozesz brac vit. c, czosnek, wciśnij do szklanki
                                  herbaty całą cytrynę+ trochę miodu...
    • emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 15.10.07, 12:40
      Malutka, daj znać jak tylko coś będziesz wiedzieć! Jk dzisiaj
      samopoczucie? Do pracy poszłaś?
      • malutka1939 Nie jestem w ciązy :( 15.10.07, 14:24
        Moja beta to 1,100 mIU/ml
        • mentafolia Re: Nie jestem w ciązy :( 15.10.07, 19:57
          Malutka,dzielna kobieto,przytulam.
          I nie wiem co jeszcze mogłabym zrobićsad
          • jendza1 Re: Nie jestem w ciązy :( 15.10.07, 20:06
            Sily, IWOnko, sily, sily, sily...
            Zeby przetrwac..
            Trzeba przeplakac - to Ci z serca zycze takiego placzu, co to oczyszcza...
            I SILY na nastepny czas - i nastepne wybory...

            CALUJE i PRZYTULAM

            bardzo

            j
            wiem, jak to jest. Oj, za dobrze wiem...
      • malutka1939 pomyłka 15.10.07, 14:25
        0,100 mIU/ml
        • agulka1001 Re: pomyłka 15.10.07, 19:11
          czekaj,malutka,moze za wczesniej?przeciez to nie zegarek,nic jest
          pewne!kurde,no tyle czekania..... nie wiem,co powiedziec...
          • emkz Re: pomyłka 15.10.07, 20:43
            Tak bardzo przykro...sad Przytulam. Nie ma żadnej, żadnej nadziei...?
            • olawlodarczyk1 Re: pomyłka 16.10.07, 09:20
              Malutka, aż mnie w serduchu coś ścisnęło, łezki w oczach stanęły...;
              ((( Jestem z tobą, tulam, ściskam, pamiętaj, nawet jeśli teraz sie
              nie udało, to sie uda!!! Pamietasz? Na Boze Narodzenie będziesz w
              ciaży! Jeszcze jest troszkę czasu, zdążysz!
              Pop.....ten światsad
              • malutka1939 Bardzo Wam dziekuje! 16.10.07, 18:07
                Ale teraz to sie martwie co z Darcią??
                Emkz napisz na maila co tam ze sky.
                Doła mam malutkiego. Odstawiam leki i czekam na @ bety nie powtzrzam nie ma to
                sensu.
              • darcia74 Re: pomyłka 16.10.07, 18:18
                Malutka kochana, strasznie mi przykro...., ale nie poddawaj sie,
                prosze Cie!
                Uda sie na pewno, jak nie nastepnym razem, to jeszcze nastepnym..
                musi sie udac.
                Ja tez po inseminacji czulam, ze sie nie udalo, mimo, ze owulka byla
                i plemniki wycedzone te najlepsze i najszybsze i podzywione, podane
                jak na talerzu pod sam "nos". Pomyslalam, skoro sie nie udalo mimo
                ze pomoglismy naturze, to sie wogole nie uda nigdy. Okazuje sie, ze
                wlasnie to jest biologia! Ona sama wybierze moment najlepszy...
                Choc wiem ile to kosztuje nerwow i pieniedzy.. ehhh
                • malutka1939 Re: pomyłka 16.10.07, 19:41
                  Darciu dzieki za wsparcie, dam sobie rade bo muszę łatwo nie jest, wiadomo. Ten
                  pierwszy raz i tak najłatwiejszy wiem ze kolejnym razem bedzie gorzej ale na
                  zapas sie nie martwie. Dzieki że mam was!!!!!
                  No i o zdjęcia jakies prosze smile
    • emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 17.10.07, 21:40
      Cześć Wam. Uff, ja chcę się wreszcie wyspać! Idę jutro na dłuuugi
      spacer, bo oszaleję w domu... Muszę trochę odetchnąć od tego kursu,
      bo juz mi się w głowie kręci od namiaru informacji...
      Z sms'ów od Sky wiem, że wszystko ok. W weekend będę do niej
      dzowniła, to zdam relację.
      Jak malutka? Dajecie jakoś radę? Pozdrawiam Cię bardzo bardzo mocno!

      Darciu, Agulka, Olu, Menta, co u Was?
      • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 18.10.07, 10:55
        U mnie bez zmian. Siedzę sobie w domku i odpoczywam, choć już nie
        wiem po czymwink Jednak kazdy dłuzszy spacer, jakieś zakupy powodują
        napinanie sie brzucha, wiec na razie nie myśle o powrocie do pracyuncertain
        Relaksuję się w łóżeczku z ksiażką;P
        • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 18.10.07, 12:28
          ale Ci fajnie Olu smile , ale zeby to napinanie Ci przeszlo cholewcia
          to wogole byloby dobrze...

          A mnie oficjalnie przedluzyli umowe do polowy stycznia smile Ciesze
          sie strasznie, choc tez mam ochote pare dni poodpoczywac.
          Tylko, ze oni sa cwaniacy, przedluzyli mi umowe do dnia, ktore
          wypada dokladnie 2 miesiace przed przewidywana data porodu, tak zeby
          nie placic macierzynskiego... ehhhsad (tutaj niestety firma ponosi
          czesciowe koszty macierzynskiego).
          Nic, dobre i te kolejne 3 miesiace, zawsze to 3 dodatkowe pensje.
          • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 18.10.07, 17:16
            heheh mówiłam ze ci przedłużą smile tak im sie kochana spodobałas ze nie puszcza
            cię tak szybko smile
            a u nas jakos leci, czekam na @ a ona jak na złośc nie przychodzi sad chce juz
            ruszyc od nowa, a to jak zwykle sie przeciąga wrrrrrrrrr
            • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 18.10.07, 18:00
              Wlasnie szukam jakiegos wyjatku, jakiegos haczyka w kodeksie
              tutejszym, zeby jednak jakis "kawalek" macierzynskiego dostacsmile

              Malutka, po odstawieniu progesteronu @ moze przyjsc nawet po 2
              tygodniach niestetysad Ale miejmy nadziej, ze sie u Ciebie
              pospieszysmile
              • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 18.10.07, 20:53
                darcia cholera ja zeświruje jak ta @ nie przyjdzie smile ty mi tu nie gadaj o 2
                tygodniach bo ona w weekend na pewno bedzie smile
                • jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 19.10.07, 06:25
                  Maluszku, nie wiem, jak to rzec, ale... zwazywszy na wszelkie informacje, jakie
                  mamy, o dynamice zagniezdzania - jesli nie przyjdzie do poniedzialku, to gdzies
                  w tygodniu zrobilabym test. Dla spokoju.

                  Uczylo mnie, ze po t. trza zrobic 2 bety, w odstepie 48 godzin...

                  Po 2 negatywach czekalam na @ i... zanim cokolwiek przedsiewzielam i tak robilam
                  test, bo wiadomo.

                  CALUJE I PRZYTULAM

                  j

Pełna wersja