"Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2

    • emkz SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!! 29.12.07, 19:29
      No i ja się wreszcie odezwę, wciąż z Polski, ale już niedługo powrót
      do UK;-((( Dzisiaj mam dzień (I noc!!!) off od dzici, więc popijam z
      sistrą piwko i oglądamy Bruce'a w niezrównanej Die Hard 4smile
      Agulka, piękne wieści!smile Gratulacje!!! Ussa - bomba po prostuwink
      No i wreszcie sky się ujawniłaś! Dzięki za życzenia!
      Malutka, kotku, Tobie szczególnie CUDownego roku 2008, ściskam mocno!

      Pozdrowienia dla wszystkich!
      • malutka1939 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!! 30.12.07, 20:18
        jeszcze raz gratulacje dla Cibie agulko!
        Superowej zabawy Wam życzę mamuśki smile no i świetnego 2008!!!
        • olawlodarczyk1 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!! 31.12.07, 09:25
          I ja jeszcze raz życzę wspaniałego, niosoącego spełnienie marzeń
          roku 2008!!!

          Agulka, trzymam kciuki, nie zamartwiaj sie, zobaczysz, będzie
          dobrze, tym razem się uda!!! Wiem, ze strach nie odejdzie, sama go
          pamiętam...Ale popatrz na mnie, to sie jednak może udać!smile
          • lianis Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!! 31.12.07, 18:42
            I ode mnie tez przyjmijcie zyczenia najwspanialszego Nowego Roku.
    • lianis mamy wynik badania M 31.12.07, 12:53
      I jestem w szoku, pozytywnym oczywiscie choc dosc ciezkim do uwierzenia smile Ilosc, uplynnienie, ph, zapach, barwa jak zwykle w normie, ale ruch...
      Badanie z lipca:
      po 1 godz:
      A - 24%
      B - 37%
      C - 16%
      D - 23%
      po 4 godz:
      A - 9%
      B - 36%
      C - 18%
      D - 37%

      badanie z grudnia:
      po 1 godz:
      A - 66%
      B - 9%
      C - 5%
      D - 20%

      po 4 godzinach nie zrobili badania, nie wiem czemu sad
      niepokoi mnie tylko morfologia ktorej nie bylo robionej w lipcu a teraz wynik jest: 18% w normie. Darciu jak to wyglada wg ciebie?
      A swoja droga nie mam pojecia skad taka poprawa, ciesze sie oczywiscie ogromnie, ale te wahania sa dosc dziwne na przelomie tak krotkiego czasu. Niestety zeby nie bylo zbyt rozowo u mnie 35dc a owulki jak nie bylo tak nie ma, z cyklu na cykl mam coraz wieksze przesuniecie owulacji, chyba zlosliwie bo czekam na 2dc zeby badania moc zrobic, wiec wolalabym nie brac zadnych hormonow na wywolanie, zeby nie zaklocic wynikow.
      • malutka1939 Re: mamy wynik badania M 01.01.08, 13:53
        Lianis wyniki M moga zmieniac sie co 3 miesiące, teraz sie poprawiły bo moze
        miał mniej sterów, lepiej sie odzywiał itp, a w lipcu upał moze żołnierzyki
        przegrzane smile i takie otepiałe były smile Bedzie dobrze zobaczysz!!
      • malutka1939 Re: mamy wynik badania M 01.01.08, 14:03
        Chciałam powiedziec ze jak nie wkleicie mamuśki nowych fotek z brzuchami to ja
        spadam od Was smile)
        • olawlodarczyk1 Re: Malutka szantażuje;) 01.01.08, 16:27
          Malutka, ale jesteś groźnawink Ja mam zamiar "na świeżo" sie
          obfotografować, bo dziś zaczynam 7 mies. i III trymsmile Jak coś będę
          miała, to na pewno pokazęsmile Takze nie uciekajsmile Uciekniesz, jak
          zobaczysz, jaki gruby słoń jestem;P
          • malutka1939 Re: Malutka szantażuje;) 01.01.08, 17:00
            No własnie ja chce obejrzec wasze brzuszki mamuśki!!
            • olawlodarczyk1 Re: Malutka szantażuje;) 05.01.08, 08:43
              Hej, gdzie zaginęłyście w Nowym Roku???
              Agulka, jak samopoczucie???
              Darcia, jak po brzuszkowych świętach? Malutka, co u Ciebie???
              • ussa77 Re: witam w Nowym Roku 05.01.08, 12:40
                jejku ja czuje sie fatalnie!!! caly dzień mam mdliści.... jejku
                kiedy to minie!!!
                • agulka1001 Re: witam w Nowym Roku 05.01.08, 14:41
                  hej dziewczyny! u mnie 38dc (i do tej pory nie wiem,czy jest to 6t3d
                  czy 5t3d)! nie mam żadnych objawow!na potwierdzenie zrobilam kolejny
                  test ciązowy i kreska jest mocniejsza jak kontrolna hehehe znaczy
                  coś tam w środku sobie rośnie! nie mdli mnie,nie mam wymiotów, kawę
                  uwielbiam, od niczego mnie nie odrzuca,no może jakos dziwnie wygląda
                  i pachnie mi wędlina!jestem zmęczona i duzo śpię,szybko się mecze,i
                  to tyle z objawow!aha i w nocy 2razy wstaje do łazienki (wczesniej
                  raz)!w poprzedniej ciązy to mialam objawy na maksa!szczegolnie
                  piersi,a teraz trochę bolą,ale da się wytrzymac,ładnie wyglądają,ale
                  nie są jakieś twarde itp!
                  • malutka1939 Re: witam w Nowym Roku 05.01.08, 15:17
                    Darcia dlaczego juz do nas nie piszesz??
                    no cóż u mnie @ pierwsza od roku bez hormonów i jestem dumna z tego powodu smile
                    ale nie umniejsza to faktu ze chciała bym mieć mdłości smile
                    • olawlodarczyk1 Re: witam w Nowym Roku 06.01.08, 09:19
                      Malutka, może @ bez hormonów to pierwszy krok do mdłosci? smile
                      Ussa, chyba cię to nie pocieszy, ale mnie mdłości calodniowe minęły
                      w 4 mies. a mdłosci w ogóle-w połowie 5-tegouncertain
                      Agulka, śpiąca, zmęczona, toż to cieżarna na całegosmile Gratuluję raz
                      jeszcze i trzymam kciuki! A bierzesz Duphaston? Ja brałam od razu od
                      dwóch kreseczek. Ale teorie są różne...
                      • agulka1001 Re: witam w Nowym Roku 06.01.08, 12:07
                        biorę luteinę od początku, kwas foliowy i magnez!
                        • darcia74 witam w Nowym Roku+brzuszek 06.01.08, 13:26
                          Hej, rozpisalam sie wczoraj i mnie wywalilo, wkurzylam sie i nie
                          chcialo mi sie od nowa pisac.
                          Malutka, zycze Ci w tym nowym roku samych mdloscismile
                          Ussa, niestety prawie kazda musi to katusze przejsc i mnie trzymalo
                          to do 4-tego miesiaca. W ciagu dnia nie moglam obejsc sie bez coli
                          (w miare mozliwosci bezkofeinowej), fanty czy wody super gazowanej,
                          tylko to jakos trzymalo mnie przy zyciu choc wiadomo, ze nie jest
                          zdrowe.
                          Ja luteiny czy duphastonu wogole nie bralam, ani w cyklu zaciazonym,
                          ani w ciazy...

                          Wklejam wiec tak jak obiecalam brzuszeksmile
                          img124.imageshack.us/img124/542/30tydzyx1.jpg
                          img148.imageshack.us/img148/566/30tydztf2.jpg
                          Olu wklej swojsmile
                          • ussa77 Re: witam w Nowym Roku+brzuszek 06.01.08, 14:33
                            witajcie.. u mnie kola to jesyna żrcz po której mi jest dobrze.....
                            pije ta light bo mam cukrzyce i ona nie podnosi mi poziomów
                            cukrów... ale poztym to koszmar...... juz mi sie az chce płakac..
                            nic kompletnie nic nie moge zjesc....


                            a darci brzuszek sliczny!!!
                          • agulka1001 Re: witam w Nowym Roku+brzuszek 06.01.08, 15:51
                            o Boze Darciu!jaki piekny duzy brzusio!!!!!!!!!!!
                            • olawlodarczyk1 Re: witam w Nowym Roku+brzuszek 07.01.08, 13:43
                              No to i ja się zmobilizowałam i wklejam swój, z 28 tyg, początku III
                              trymsmile
                              [URL=img228.imageshack.us/my.php?image=brzuszek7mymiespz2.jpg]
                              img228.imageshack.us/img228/7705/brzuszek7mymiespz2.th.jpg" border="0" alt="img228.imageshack.us/img228/7705/brzuszek7mymiespz2.th.jpg">[/URL]
                              • malutka1939 Re: witam w Nowym Roku+brzuszek 07.01.08, 21:31
                                jejku jaki piekny brzunio smile smile Matko jak ten czas szybko leci!!! Kurcze ani sie
                                obejrzałam a juz niedługo bede ciotką smile)
                                No teraz to sie bede udzielac na forum jak wiem ze z brzuchaczami mam do
                                czynienia smileMoze tyle na jedna to jakis wirus zaatakuje mnie w końcu smile
                                Szkoda ze Oli zdjęci nie otwiera mi sie ... hmm moze ja coś żle robie??
                                • darcia74 Agulka w szpitalu:-( 10.01.08, 16:26
                                  Dziewczyny, nasza Agulka podobno od wczoraj lezy w szpialu z powodu
                                  krwawieniasad!!!
                                  Jejku, modle sie za nia biedna i o te jej malenstwo oby dalo rade...
                              • agulka1001 Re: witam w Nowym Roku+brzuszek 08.01.08, 21:50
                                a jednak wykombinowałam !cudny brzuszek


                                malutka,a co u Ciebie?????????
                              • emkz Re: witam w Nowym Roku+brzuszek 10.01.08, 20:12
                                Zaraz obejrzę zdjęcia! Ja też witam i melduję, że dojechaliśmy do
                                UK - na niedługo mam nadzieję...
                                Kochane, co ja tu miałam pisać... Aha! Ussa - jest takie forum na
                                gazecie (nie wiem czy wiesz) 'Bliźniaki i więcej' ZAPRASZAM!!!, bo
                                super sprawa w doli i niedoli bycia mamusią wieloraczkówsmile))
                                Obiecuuję jutro napisać coś więcej!
                                Papa.
                                • malutka1939 Re: witam w Nowym Roku+brzuszek 10.01.08, 22:19
                                  Agulka trzymaj sie.....
    • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.01.08, 21:33
      a no pokombinowałam pokopiowałam i zobaczyłam brzuszek Oli smile cudo smile
      • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 08.01.08, 09:23
        Dziekismile A już się zmartwiłam, że ci się nie otwierauncertain Toż to
        głównie, Malutka, dla ciebie to zdjęcie wrzuciłamwink Mam nadzieję, że
        trochę fluidków grubosci z niego na ciebie padnie i już za jakieś
        pół roku, no może ciut więcejwink sama taki pokażesz;P
        • agulka1001 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 08.01.08, 21:48
          mi się nie otwiera...jakos mało kombinuję...
    • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 09.01.08, 08:14
      Spróbuję wstawić jeszcze raz, moze będzie lepiej...


      src="img205.imageshack.us/img205/5202/brzuszek7mymiesvv5.th.jp
      g" border="0" alt="Free Image Hosting at www.ImageShack.us" /></a>
    • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 09.01.08, 17:48
      img228.imageshack.us/img228/7705/brzuszek7mymiespz2.th.jpg
    • darcia74 Agulka w szpitalu:-( 10.01.08, 16:31
      Wklejam jeszcze raz, bo gdzies ucieklo..

      Dziewczyny, nasza Agulka podobno od wczoraj lezy w szpialu z powodu
      krwawieniasad!!!
      Jejku, modle sie za nia biedna i o te jej malenstwo oby dalo rade...
      • meggii791 znow sie witam 11.01.08, 06:51
        przede wszystki trzymam kciuki za agule-oby bozia w koncu przyszla
        jej z pomoca-biedactwo
        u mnie mija 30tc
        malusi-no nie do konca taki malusi ma 2180g-wielkoludek maly
        mimo tych skurczy(albo moze zostane przy tym ze byly to moce wzdecia
        hahah)szyjka trzyma przepiekni ani minimetra sie nie skrucila a Semi
        moje kochane chlopisko juz glowa gotowy do startu-nuzie a propo ma
        zaraz kolo watrobki i szura sobie po niej z zaciekawieniem-zaboli
        mame czy nie-maly terorysta
        wyprawka w 80%gotowa
        lozeczko zamowione czeka w sklepie-maz nie chcial w domu az nie
        pojde do szpitala
        w przyszlym tyg jade jerszcze po maxi cosi-drobie pierunstwo-179euro
        o wozku juz nie wspomne-ten tez chcemy nabyc w przyszlym tyg.
        no i krims kram czyli wszystko i nc po to zeczy oko nacieszyla mama
        trzy jeszcze kupic.
        a jak u was kochane
        • darcia74 Re: znow sie witam 11.01.08, 13:09
          Meggi, 2180 g majac 30tyg??? przeciez to jakby mial ze 33tyg!smile
          Hehhe toz to chlopisko nie z tej ziemi!!!smile
          Moj ma 1,5 kg (wczoraj bylam u ginki) a przeciez w podobnym wieku i
          az sie przestraszylam jak zobaczylam wage twojego, ale w panice
          przeszukalam rozne kalendarze ciazowe jakie mam w domu i w necie i
          na szczescie moje wazy prawidlowo jak na ten tydzien.
          Czym ty go karmisz??? hehehe. Faktycznie, z taka waga to juz
          spokojnie dzieci sie rodza.
          • meggii791 Re: znow sie witam 11.01.08, 13:32
            kurcze darcia nie nerwi mnie
            mi 7poty wyszly jak mi powiedziel ile wyzy moj krasnalek
            troche mu sie uroslo
            no ale coz tata jego prawie 4kg mial jak sie urodzi
            a myslala ze poda sie po mnie ja mialam 2750
            psia krew bede miala spory wysilek
            ale co tam
            kurcze sposzkow nakupilam na 50-56
            trzeba bedzie pozamieniac na 62-68 bo mi sie miniu nie zmiesci w te
            male
            dumna jestem z mojego zwerga ihihihi
            niech rosnie-co tam
            a twoim maluszkiem sie nie martw smialo przybiezre pozniej i dogoni
            mojego grubaska
            cieszy mnie ze szyjeczka nie ruszona
            a ja panike sialam pare dni temu ze juz rodze
            hahahah-polozna za dyche
            no tak sama badac sie nie umie-jakos nie idzie
            a tu niespodzianka trzyma jak swiety sezam-cieszy mnie to
            no tak magnez i prenatal swoje robia
            a awidzisz darcia to ten prenatal-witaminki od samego poczatku
            dzilaja jak drzdze-a ja nie wiezrylam w te rzeczy
            • darcia74 Re: znow sie witam 11.01.08, 17:17
              no po tym jak w panice przejrzalam kalendarze ciazy to sie juz nie
              martwie smile W koncu byloby to nawet dziwne, bo wszystkie wymiary ma
              na 30+pare dni, czyli zgodnie z wiekiem ciazy, a przeciez waga jest
              liczona na podstawie wymiarow.
              W takim razie twoj Samuelek strasznie duzy musi bycsmile
              Ja tez od poczatku ciazy biore witaminki. Fakt lepiej jak jest duzy
              jakby mial byc za maly jak na wiek ciazy, chlopak dobrze sie
              odzywiasmile, ale jak takiego 4kg-owego chlopa rodzic, ufffff smile
              • meggii791 Re: znow sie witam 11.01.08, 20:44
                darcia skopie ci dupe
                nie strasz
                i tak mam juz pietra
                a co najlepsze jak mi lekarz powiedzial wage to troche sie
                wzdrygnelam a on na to ze wcale nie jest taki wielki
                hmmm
                albo ja jestem niedouczona polozna albo moj gin jakis z kompleksem
                duzosci
                kurcze ja tez nie chce 4kg rodzic
                no coz ale pociac sie nie dam tak o
                o nie
                nie nie
      • olawlodarczyk1 Re: Agulka w szpitalu:-( 11.01.08, 07:45
        Przesyłam ciepłe myśli do Agulki, tzrzymaj się! I ty, malutka
        Fasolko, walcz dzielnie!!! Oby sie tym razem udało...Czekam na nowe
        wieści, mam nadzieję, coraz lepsze!
    • meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 11.01.08, 16:58
      powiedzcie mi co sie wogole z wiosenka dzieje
      • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 11.01.08, 17:18
        nie mam pojecia szczerze mowiac co u Wiosenki
        • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.01.08, 08:44
          Wiosenka chyba na forum prywatnym urzędujeuncertain

          Dziewczyny, muszę wam sie pochwalić: wczoraj podpisaliśmy umowę
          przedwstępną, zmieniamy mieszkanko!!! Większe i co dla nas
          najważniejsze: z większa ilością pokoi! Cieszę sie, ale i boję, jak
          damy radę z remontem, przeprowadzką i ...niemowlakiem! Przeprowadzka
          prawdopodobnie w wakacje. Ale cóż, klamka zapadławink
          I powiem wam, że się boję jeszcze jednego...Że za dużo marzeń mi sie
          spełni...Synuś drugi, mieszkanie, gdzie będę mogła mu urzadzić cudny
          pokoik....Boję się, że będę to musiała czymś okupićsad A może
          to "nagroda" za mojego Aniołka? Głupia jestem, wiemwink Jakby co,
          proszę na hormony ciążowe zwalićwink
          • meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.01.08, 09:48
            ola ciesze sie bardzo
            tak jak nieszczescia chodza parami tak i szczesci dopisuje nie tylko
            raz na jakis czas
            ja mialam cudny tamten rok i ne zawracam sobie glowy czy ten bedzei
            gorszy-zyj chwila kobieto
            a przeprowadzka i maluszkiem-bedzie co wspominac,nie ma rzeczy
            niemozliwych
            trzymam kciuki
            PS wspolczuje sprzatania,ja ma 4pokoje i musze ci powiedziec ze
            czasem rece opadaja jak mam sie zabierac za sprzatanie-niby nic sie
            nie robi dzieci nie ma a na koniec tyg po laminacie westerny(klebki
            i kurzem)zapierniczaja jak na dzikim zachodzie.
            ale wazne ze bedziecie mieli miejsca wiecej
            • ussa77 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.01.08, 12:11
              a ja po kolejnej wizycie. sa dwa dzidki po cale 5,6 cm- 11,5 tyg
              ciazy. super widoczek na usg. jeden brykał jak szalony a drugo
              leżal z raczaka pod głowa. w środe mam miec takiew dokładne badanie
              usg. buziaki
              • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.01.08, 15:38
                Ussa, jakbys miala jakas fotke z usg to wklej, tak bym chciala te
                malenstwa zobaczycsmile

                Olu, to wspaniale, bedzie wiecej miejsca dla dzieciakow i nie mysl
                ze bedziesz musiala czyms odkupic, choc ja wiem co masz na mysli, ja
                tez taka jestem.
                Widzisz mysmy tez kupili mieszkanie starajac sie o dzidziusia, 2
                pokoje +goscinny+kuchnia+lazienka, na wieksze nie bylo nas stac, ale
                wydawalo mi sie, ze i tak nie jest male. Teraz bedac w koncowce
                ciazy, ciagle mysle o drugim dziecku, tak bardzo bym chcialasmile, ale
                niestety mozemy o tym zapomniec, bo dla jednego w tym mieszkaniu
                bedzie za malo miejsca.., a co by bylo gdyby jako drugie dziewczynka
                sie urodzila?
                • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.01.08, 20:36
                  Darciu masz jakies wiesci o agulce?? Darcia jak mały podrośnie to i drugie sobie
                  sprawicie!! Większosc moich znajomych wychowała sie w 2 pokojowych
                  mieszkaniach!! Poza tym zawsze mozecie oddac dziecku swoja sypialnie i spac w
                  gościnnym na rozkładanej kanapie smile)
                  Wiosence zarac powiem zeby cos dla Was skrobneła smile
                  Olu gratulki !! No wyremontowaliście mieszkanko teraz drugi remoncik bedzie smile
                  • wiosenka1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.01.08, 23:32
                    ano skrobnę
                    pozdrawiam Was wszystkie serdecznie
                    Ussa dopinguję Tobie z serducha, dzielna jesteś
                    staram się zaglądać na wątki poboczne, ale same rozumieciesmile
                    buziaki
                    • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 13.01.08, 08:59
                      Meggi, z tą wagą to nie msz co panikowaćwink Mnie lekarz powiedział na
                      usg tak ponad mies. przed porodem, ze mały ma już wagę i wymairy
                      donoszonego dziecka. Jak się spytałam, czy to znaczy, ze się
                      wczesniej urodzi, to mi powiedział, że niekoniecznie, ale urodzi się
                      duży, ponad 4 kg! A że ja dosyć drobna, wpadłam w panikę...A Artur
                      miał przy urodzeniu całe 3,5 kg, czyli normasmile Także będziesz się
                      martić potem, bo może nawet nie być czymwink

                      Darciu, jeśli sie postaracie szybko o drugie, to dzieci dobrych
                      kilka lat mogą mieć wspólny pokójsmile My też planowaliśmy zmianę
                      mieszkania za jakieś 2 lata, bo przecież na poczatku i tak śpi się z
                      maluszkiem w pokoju. Tyle, że u nas różnica duża, 6 lat, więc Artur
                      uczeń nie chciałby mieć raczej pokoju z niemowlakiemuncertain A mieszkanie
                      się trafiło przez czysty przypadek, dosłownie bez szukania, więc się
                      bałam stracić okazję...

                      Ussa, fajnie, że miałaś okazje zobaczyć maluszkismile))

                      Co z Agulką????
                • agulka1001 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 19.01.08, 07:52
                  ussa, gratuluję blizniakow! tez chętnie zobaczę fotkę!!!!!!!
    • darcia74 Agniesia urodzila!:-) 13.01.08, 11:28
      Oglaszam, ze Agniesia (hmm, ktora od dluzszego czasu do nas nie
      zagladalasad) urodzila 10.01 czyli 3 dni temu Jakubkasmile
      • lianis Re: Agniesia urodzila!:-) 13.01.08, 15:44
        Gratulacje dla szczesliwych rodzicow, duzo radosci i szczescia, oraz dla Jakubka coby zdrowo sie chowal.
        • malutka1939 Re: Agniesia urodzila!:-) 13.01.08, 16:24
          Darciu przekaż aagniesi gratulacje ode mnie no i Jakubek z 10 stycznia a ja z 11
          hehehe czyli bedzie nigrzeczny jak ciocia malutka1939 big_grin
          • ussa77 Re: Agniesia urodzila!:-) 14.01.08, 09:32
            gratulacje!!!!

            z checia bym wam wkleiła zdjęcia moich maluchów ale naparawde nie
            potrafie... jesli napiszecie mi krok po kroku to sie postaram!!!
            • olawlodarczyk1 Re: Agniesia urodzila!:-) 14.01.08, 10:46
              Gratulacje dla szcześliwych rodziców!!!

              Malutka, a dla ciebie spóźnione życzenia urodzinowe!!! Spełnienia
              marzenia, Kochana!!!smile
            • darcia74 ussa 14.01.08, 10:54
              Ussa, zeby wkleic musisz miec fotki w kompie albo w cyfrowce. Jesli
              fotki zostaly wydrukowane przez doktora i nie masz np skanera, moze
              sprobuj zrobic im zdjecia (bez flesza).
              Potem wejdz na link:
              imageshack.us
              - nacisnij "browse" i znajdz te zdjecie.
              - odchacz "resize image" i zmien np na 640x480 (w przypadku gdybys
              miala zdjecie w wiekszym formacie - zeby nie wyszlo za wielkie,
              ktore sie ciezko potem otwiera)
              - wcisnij "host it"
              - odczekaj chwilke
              - po wyswietleniu strony z linkami mozesz wybrac np ten ostatni,
              skopiuj i wklej tu i gotowe smile
              • ussa77 Re: ussa 14.01.08, 12:40
                dzieki darcia. spróbje.

                zdjecie nie jest najlepszej jakości bo dopiero w srode ide na takie
                porzadne usg w 12 tc. teraz usg robi mi lekarz przy kazdej wizycie
                aby sprawdzic jak rosna dzidziolki- ciesze sie ze robi usg bo wtedy
                widze ze jest ok .

                [url=img91.imageshack.us/my.php?image=usgmr9.jpg]
                [img=img91.imageshack.us/img91/9603/usgmr9.th.jpg][/url]
          • darcia74 Malutka 14.01.08, 10:58
            Wszystkiego najlepszego, wiec z okazji urodzin Malutkasmile!
            Obys kochana nie czekala za dlugo na Twoje upragnione szczesciesmile
            P.s.
            a kiedy to Malutka zaczynacie dzialac?
            • meggii791 Re: Malutka 14.01.08, 11:05
              i ja sie dolaczam z gratulacjami
              ciesze sie razem z agusia
              ojej niedlugo i moj czas sie zbliza-mam chyba pietra
    • meggii791 terazniejszy fotka 14.01.08, 13:37
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1030892,2,2.html
      fotka z 31.12.08
      • malutka1939 Re: terazniejszy fotka 14.01.08, 19:42
        meggi wyglądasz cudnie ciąża ci służy, skąd inąd wiem ze Agulka po usg,
        serduszko bije!!

        Darciu ja nie wiem kiedy my ruszamy, moze wcale?? Nie wiem na razie odpoczywamy
        czerpiemy przyjemnośc z przytulanek i nie zastanawiamy sie który dzien cyklu.
        • wiosenka1 Re: terazniejszy fotka 14.01.08, 22:43
          hej dziewczynki
          i ja foteczki obejrzałam piekne brzuszki macie i sama chłopaczki
          doczytałamsmile
          Meggi u mnie bez zmian, na monitach owu jest, po hsg niedrozność
          wyszła, od soboty na narty jedziemy, a zaraz po, 29.01. trzymajcie
          kciuki za laparo, będą mnie udrazniać, jak udrożnią to zobaczymy jak
          nie, to cóż, in vitro chybasmile

          pozdrawiam Was serduszka

          tak jesteśmy na zamkniętym forum, dziewczyny mają tempo nieziemskie,
          siedzą w pracy i piszą i piszą, czasem 500 postów robimy w kilka
          dni, wciaga strasznie, ale czasu też sporo tam leci

          buziaki
          • meggii791 wiosenko ty zbiegu :o) 15.01.08, 10:06
            ty zbiebu jeden :o)
            ale rozumiem
            tyle ze to ci enie usprawiedliwie ze tu na watek darci naewet nie
            zajzysz
            jesli chodzi o laparo i niedroznsc tez przeszlam-pozytywnie
            mialam jeden odblokowany bo drogiego nie bylo juz czasu(mama wade
            serducha i za dlugo to trwalo tak byl zapchany)i mimo jedengo
            droznego udalo sie.
            trzymam kciuki i zagladaj do nas czasem i zdaj relacje
            • wiosenka1 Re: wiosenko ty zbiegu :o) 15.01.08, 22:02
              oj Megi to mnie na duchu podniosłaś, kochanasmile
              bedę zagladać będę
              • meggii791 Re: wiosenko ty zbiegu :o) 16.01.08, 10:07
                pewnie ze bedzie dobrze
                ja mialam tak zapchane jajowoby i poprzerastane ze nadzieje byly
                zadne
                poza tym PCOS i ta endo
                i jak widzisz udalo sie
                koncze powoli 7mc i wczoraj nawet wozek kupilam i maxi cosi
                i tobie sie uda
                ja zawsze mowie ze jak mi sie udalo to nie ma kobiety ktorej sie nie
                uda-uwierz.
                i masz nakaz czasem do nas zagladc.
    • meggii791 zdiecia wyprawki synusia 16.01.08, 14:37
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,meggii791.html
      karoca mojego syna stoi w kartoniku,podarowalam soebie robienie
      zdiecia kartonika:o)
      • malutka1939 Re: zdiecia wyprawki synusia 16.01.08, 20:24
        megi cudna wyprawka tyle juz zdołałas tego zakupic czy częśc moze dostałas od
        kogoś?? widze ze i wieksze rozmiary są smile
        a tak na marginesie to fajny macie chyba akt w sypialni na ścianie... poluje na
        taki smile
        • meggii791 Re: zdiecia wyprawki synusia 17.01.08, 09:52
          malutka niestety wszystko musialam kupuic,nie mam w rodzinie malych
          dzieci,siostra ma babla 11lat brat ma 2lata ale w irlandii a
          znajomi,hihiihih wszystkie 6kolezanek prawie w jwednym czasie
          jestesmy w ciazy wiec gzik z podarunkow ktror by mi kieszen odciazyla
          i tak jeszcze najwazniejszych i najdrozszych rzeczy nie mam.
          problem tylko z praniem tego bylo(kaza zawsze wszystko prac przefd
          pierwszym zalozeniem dziecku)-kazda rzecz ma inny kolor i mialam
          pietra czy nie pofarbuje,ale ani troche wszystko zachowalo sawoja
          farbe
          teraz najgorsza czesc-prasowanie
          nienawidze biglowac,nie cierpie a teraz bedzie tyle tego do
          biglowania-ratunku
          a z tym obrazem malutka to prawie trafilas
          to nasza pierwsza sypialnia,byla na niebiesko(nadal stoi w goscinnym
          pokoju dla gosci)tyle ze byl czas na cos wiekszego i w pazdzierniku
          kupilismy w koncu kompletna sypialnie
          wiesz jak to jest po slubie lozko inne szafa inna itd
          a obraz kupilismy na frühlingsmarkcie(4razy w roku w centrum miasta
          potezny targ sie robi i tam kupisz wszystko-byl potwornie tani
          35euro kosztowal,szafy wtedy do sypialni jeszcze nie bylo ale obraz
          byl tak fantystyczny ze kupilismy go)
          teraz niestety nie pasuje do sypialni wiec zostal w starej sypialni
          i goscie go podziwiaja,badz sie gorsza,jak moja tesciowa :o)
          • darcia74 Re: zdiecia wyprawki synusia 17.01.08, 12:41
            Meggi, no piekna wyprawkasmile
            Mnie czeka dopiero pranie a prasowania tez nienawidze, ale ciuszki
            dla dzidzi to chyba z przyjemnoscia bede prasowacsmile
            Ja mam tak strasznie duzo ciuszkow, szczegolnie body, bo najpierw ja
            troche poszalalam po sklepach a teraz ciagle dostaje jakies paczki
            niespodzianki, to od tesciowej, to od ciotki z USA, szkoda ze
            wczesniej nie wiedzialam to bym sie troche wstrzymala z zakupami a
            tak kaska poszla i nie wiem czy dziecko to wszystko zalozy.
            Dobrze, ze nie mam tylko w rozmiarach 56, ale mam tez pare nawet na
            74 smile
            Moze tez jakies fotki strzelesmile
            Meggi, a w ilu stopniach pralas to wszystko? i czy wszystko naraz
            czy sortowalas kolorami?
            • meggii791 Re: zdiecia wyprawki synusia 17.01.08, 13:05
              darcie ma extra program mini to na 30sopni
              a mialam straszny dylemat czy parac razem czy nie
              jedyne co razem nie wlozylam to te czerwone spioszki a tak to
              poszlam na ryzyko
              kupila extra plyn dla dzidziusiow od persila i wypralam
              ani jeden nie puscil
              a te sweterki tez osobono
              ja nie czekam na to ze cos dostane-zaloze sie ze od papy ze stanow w
              100%dostane ale nie czekam na nic i nie licze na nikogo
              wole miec wiecej niz za malo.
              • olawlodarczyk1 Re: zdiecia wyprawki synusia 17.01.08, 14:13
                Ale cudne te ubranka!!! Ja na razie oprócz ciuszków i łózeczka po
                starszym bracie nie mam nicuncertain Wózek upatrzony, ale wstrzymujemy się
                z zakupem, bo nie bedzie go gdzie trzymaćuncertain A reszta, typu butelki,
                smoczki, kosmetyki itd, to jedna wyprawa do sklepu i jestwink Póki co
                byłam za bardzo tym mieszkaniem zakręconawink Ale już mnie Artuś
                ciągnie na zakupy, chciałby coś dla brata kupować!Tylko ja jeszcze
                planuję najpierw porządki i przemeblowanie w szafkach porobić, zeby
                było gdzie to wszystko wkładać...A pranie i prasowanie ubranek
                zostawiam sobie tak na końcówkę 8 mies;P
    • meggii791 dla malutkiej 17.01.08, 10:02
      malutka wsadzilam zdiecia calego tego obrazu
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,meggii791.html
      • malutka1939 Re: dla malutkiej 18.01.08, 17:28
        Dzieki meggi kurcze ja mam pomarańczowa sypialnie i upatrzyłam soebie kilka
        takiech obrazków ale wszystkie za duże, musze szukac od nowa heheh
        • agulka1001 witajcie 19.01.08, 07:59
          czesc dziewczyny!wrocilismy do domu!6.01 mialam krwawienie,
          myslalam,ze juz po wszystkim,ale okazało sie,ze maluszek sie trzyma!
          prawdopodobnie byly blizniaki,ale niestety jedno straciłam... jest
          tez wersja,ze mógł byc polip i pękł....bo lekarz wybadal mi polipa
          na szyjce,malutkiego.... jestem na lekach-luteina, nospa, zatrzyk iw
          brzuch.... czuję sie fatalnie,najgorszy brzuch...cos sie odkleja w
          srodku , zbierala sie krew, zrobila sie jakas przerwa... ogolnie nie
          jest najlepiej,ale mam lezec....26.01 kolejne usg....

          malenstwo rośnie, 17.01 mialo CRL 7,3=6,5hbd, GS 26=7,3hbd (przy
          przyjeciu do szpitala 9dni wczesniej bylo 16mm=5,6hbd CRL-), a
          faktycznie był 7t1d od OM!serduszko bije,ale wolno,bo zaledwie 60 na
          min,a powinno 100...bardzo się boję o kazdy dzien....
          • meggii791 Re: witajcie 19.01.08, 08:53
            agulka ciesze sie strasznie ze wszystko ok
            ja mialam takie krwawienie w 7tc i widzisz do tej pory sie
            udalo,moje chlopisko rosnie jak na drozdzach i za jakies 9tyg w
            koncu bedzie na swiecie
            przezylam wtedy ogromny stres bo juz mam jednego aniolka i myslalam
            ze znow to samo a tu widzisz krwawienie nie zawsze oznacza konic
            trzymam mocno ocno kciuki i wierze ze wam sie uda i za pare m-cy
            bedzie w mamusi ramionkach
            • darcia74 Re: witajcie 19.01.08, 09:52
              Agulko, wlasnie chcialam tu przytoczyc przyklad Meggi i mnie
              uprzedzilasmile, bo pamietam ze na poczatku tez miala takie problemy i
              pamietam tez jak byl duzo bardziej malutki od mojego jak na wiek
              ciazy i sie strasznie martwila a tu widzisz jakie ponad 2kg
              chlopisko z niego wyroslo i przeskoczyl mojegosmile
              Co do tego odklejania, to tzw. kosmowka i sie zdarza na poczatku
              ciazy wielu kobitom, ale to dosc niebezpieczne, wiec koniecznie
              musisz lezec a wszystko wroci do normy!!
              Ja wierze Agulko, ze bedzie wszystko dobrze, male jak widzisz rosnie
              i ma w nosie kosmowke, polipa itd smile
              Daj znac jak po kolejnym USG.
              • olawlodarczyk1 Re: witajcie 20.01.08, 09:04
                Agulka, świetnie, ze wróciłaś do domu!!! Zawsze to inaczej i lepiej,
                niz w szpitalu...Cudnie, ze maluch rosnie, oby tak dalej!!! Trzymam
                za was kciuki!

                Meggi, na kiedy masz termin??? Bo ja też tak jeszcze z 9 tyg i
                będziemy gotowiwink U mnie 30 tydz. się zacząłwink
                • agulka1001 Re: witajcie 20.01.08, 09:43
                  jestem w domu,ale czy to dobrze,to sie okaze za 6dni... boję sie
                  tego usg,bo brzuch boli,co jakis czas plamię (np dzisiaj rano)! niby
                  lekarz mowił,ze macica sie moze czyscic (przerwa sie zrobila,krew
                  sie zbierala),ale w ogole mnie to nie uspokaja!
                  meggi, mam do Ciebie prośbe! wczor z męzem sledzilismy Twoj watek i
                  perypetie,i trochę mnie to podnioslo na duchu,że wszystko dobrze sie
                  skonczylo!jesli mialabys czas i ochote,to napisz na moją
                  pocztę,dlaczego leżalas w szpitalu,jakie leki Ci dawali,kiedy
                  przestal Cie bolec brzuch i czy mialas dlugo plamienia....
                  • meggii791 agulka 21.01.08, 08:09
                    aga masz wiadomosc na poczcie
                    • agulka1001 Re: agulka 21.01.08, 13:08
                      meggi,nie wiem,kiedy wysłałas,ale nic do mnie nie trafiło! czy cos
                      sie zmieniło w poczcie?
                      • olawlodarczyk1 Re: agulka 21.01.08, 13:33
                        Agulka, moja mama w ciaży ze mną plamiła i krwawiła prawie całą
                        ciążę, a jak widaćwink urodziłam się cała i zdrowa i nieźle wyrosłamwink
                        A wtedy na pewno takich leków i metod jak dziś nie było!
                        Takze uszka do góry, odpoczywaj i będzie dobrze!!!
                      • agulka1001 meggi 22.01.08, 15:32
                        juz chyba wiem,czemu nie dodchodzą do mnie na pocztę Twoje
                        wiadomosci, bo Ty chyba piszesz cały czas do Malutkiej hehehe
    • meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 22.01.08, 10:11
      malutka masz juz
      jak nie doszla to daj znac to ci wsyle jeszcze raz albo pisz smialo
      na 198385 gg moje.
      glowa do gory kobitko
      ja od 2dni zdycham z bolu brzucha,takie to uroki mojej ciazy chyba,i
      reczej nigdy o to malenstwo spokojna nie bede a sadze ze jak sie
      urodzi to tymbardziej
      • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 23.01.08, 22:48
        smile
        • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 24.01.08, 10:51
          Malutka, co slychac kochana u Ciebie? Taka milczaca jestes...
          Czy wszystko OK?
          • meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 25.01.08, 10:00
            agulka napewno wyslalam do ciebie
            jakby co moj nr gg masz jak bedziesz chciala zapytac napisz
    • meggii791 moj maz przechodzi ciaze 26.01.08, 09:07
      wczoraj wybralismy sie z mezem po jego wyniki krwi-od paru tygodni
      ma objawy alergii.
      wyobrazcie sobie ze wyniki nieskazitelne i lekaz powiedzial ze to
      wina stresu-w jego hemoglobinie bylo za duzo insuliny
      moj maz na to ze on zadnych stresow nie ma jako tako,w pracy leci
      super w domku jak najbardziej
      lekarz na to no ze jakas przyczyna na to musi byc
      maz odpowiada ze zona w ciazy i to nasze pierwsze po 5latach
      leczenia i ze zona polozna ze wie ile sobie wyszukuje co zawsze nie
      musi byc prawda no i wiecznie sie martwie
      a lekaz na to:czyli typowy syndrom mezczyzn przechodzacych ciaze
      zony mocniej niz ona sama
      biedny moj slubny-szkoda mi go
      dzis zrobilam biedaczkowi dyspenze i pojechal z kumplami lowic rybki-
      jego najnudniejsze hobby.
      moze sie biedak troszke odstresuje.
      juz mi ciarki na plecach przechodza jak sobie pomysle co bedzie jak
      malusi sie urodzi i pierwszy katarek dostanie
      nie myslalam ze mam az tak wrazliwego meza-zawsze sadzilam ze to
      wszyscy inni mezowie sa wrazliwi tylko nie moj,kurcze ale zona ze
      mnie,wstyd mi :o(
      • malutka1939 Re: moj maz przechodzi ciaze 28.01.08, 21:38
        megi uśmiałam sie troche smile mam nadzieje ze wyniki sie poprawia po twoim porodzie smile
        No tacy oni już są skryci i niby twardzi....
        U mnie Darciu ok. Zapracowana strasznie jestem, no i ten remont dalej u mnie ale
        juz końcówka, nie mam czasu skończyć a zostało układanie w szafach, wiecie
        firanki blee smile
        Na razie staranka przerwane, bylismy u gina 21.01 nie ma żadnego malutkiego
        nawet pecgherzyka, endo 5 mm (18 dc) w ogóle wszystko u mnie śpi!! Ale co tam
        juz tak bardzo sie tym, nie przejmuje jak kiedyś. Czas robi swoje. W końcu to
        juz 3,5 roku.
        • meggii791 Re: moj maz przechodzi ciaze 29.01.08, 08:03
          malutka przytulam cie mocno
          smutno mi jak slysze takie cos-ja ponad 5lat polowalam na pecherzyki
          i dni plodne
          przyjdzie i dla ciebie dobry czas zobaczysz.
          a co do porodu malutka marze juz o nim-ciezko chodzic,ciezko
          lezec,ciezko oddychac ech ale tyle lat powtarzalam ze te objawy mnie
          nie wystrasza a tu co juz pekam
          aby jeszcze 7tyg przeczymac
          • darcia74 Re: moj maz przechodzi ciaze 29.01.08, 13:21
            Ja za to czuje sie chyba az za dobrze, ze nawet moja ginka jakos tak
            przesadnie kaze mi tego glosno nie mowic zeby nie zapeszac -
            wkurzyla mnie tym wczoraj!
            Co, mam narzekac na jakies bole czy dolegliwosci ktorych nie mam?
            Cos tam zawsze sie znajdzie oczywiscie, ale odkad przestalam
            pracowac czesto odpoczywam, wiec juz nie boli tak kregoslup jak
            kiedys, mam zgage czesto, ale da sie przezyc, nie spie po nocach nie
            wiem dlaczego ale tez da sie porzezyc, maly wypycha wszystkie swoje
            czesci ciala ze czsami zaboli pod zebrami lub mam wrazenie ze mnie
            rozerwie, maly tez ma czesto czkawke ktora troche mi
            przeszkadza.... , ale czy na to wszystko mam narzekac? Maly rosnie
            zdrowo, nie bedzie wielki bo 33 tydz skonczony i 2kg ale to w
            normie, wiec lepiej dla mnie przy takich moich waskich biodrach.
            Szyjka zamknieta, dluga, zakonserwowana... Trafila mi sie
            bezproblemowa ciaza musze przyznac oprocz sensacji w pierszych 3-ch
            miesiacach.
            Nie kazdy ma takie szczescie jak ja oczywiscie, ale Meggi, juz
            niedlugo i bedziemy narzekaly na polog smile

            Malutka, u ciebie brak pecherzykow, u mnie bylo zawsze ich za duzo i
            nie rosly, zawsze cos... ehh. Dobrze, ze przestalas sie martwic, to
            moze pomoc wrecz odblokowac twoj organizm.
            Mam kolezanke w moim wieku, ktora przeszla wszystkie badania, lezala
            na endokrynologii bo nie dostawala miesiaczki ponad 3 lata, zadne
            leki nie byly w stanie jej wywolac. Jak stwierdzili - hormony jak
            przy menopauzie. Kazali w koncu pojsc jej do psychologa, probowali
            wszystkiego... Ponad pol roku temu wyjechala z kraju, rzucila
            wszystko, prace, znajomych i wyjechala sama zmienic otoczenie,
            zycie... i co? Po paru miesiacach tam dostala miesiaczke naturalnie
            ni z tego ni z owego, po ponad 3 latach!
            Malutka, ja wierze, ze nasza psychika ma strasznie duzy wplyw na
            funkcjonowanie organizmu i wierze, ze kiedys sie wam uda...!!!!
            Rozne cuda i beznadziejne przypadki widzialamsmile
            • meggii791 Re: moj maz przechodzi ciaze 02.02.08, 10:14
              cos pusto tu ostatnio
              kobietki wszystko w pozadku
              nam dzis w nocy pierwszy sniezek spadl tej zimy
              jakos dziwnie po takim czasie snieg widziec
              • olawlodarczyk1 Re: Gdzie jesteście??? 03.02.08, 09:09
                Byliśmy na usg, mój synuś ma już ok. 2 kgsmile I wszystkie narządy w
                porządku!smile
                Kupiliśmy wózeksmile
                Słonko świeci, fajnie jestsmile
                A co u was???
                • meggii791 Re: Gdzie jesteście??? 03.02.08, 09:23
                  ola ja juz od paru dni sie zastanawiam co jest z dziewczynami
                  semi ma juz 2400g(32tc mialam usg)teraz w czwartek przypada mi
                  kolejna wizyta to zobaczymy ile ten moj babelek znow ma
                  wozio juz stoi i wszystkie innegrobsze rzeczy,jeszcze tylko
                  potrzebuje termomet-napalilam sie na sekundowy z brauna,drogir
                  pierunstwo ale przy dzeiciach potrzebne i dlugo posluzy
                  jaki wozeczek nabylas olu i napisz mi jeszcze raz jak daleko jestes
                  bo albo ty albo darcia jestescie zaraz po mnie tylko nigdy nie
                  pamietam
                  pozdrawiam
                  • darcia74 Re: Gdzie jesteście??? 03.02.08, 17:41
                    hej smile
                    Meggi, ja to zdaje sie mam termin tego samego dnia co ty, czyli
                    17.03 smile kiedys tam na poczatku byl 10-ty ale potem sie zmienil wg
                    USG.
                    Moj maly mial tydzien temu tj 33+0 2kg czyli tak przecietnie, tzn
                    bardziej chyba wdal sie w mamusie, raczej drobniutkismile
                    My mamy wszystko oprocz wanienki i przewijaka a lozeczko dokupimy w
                    pozniejszym czasie, bo narazie mamy kolyske.
                    • malutka1939 Re: Gdzie jesteście??? 03.02.08, 22:19
                      pamiętajcie o zdjęciach smile no moze nie teraz ale w marcu koniecznie!!! aa potem
                      to juz zdjęcia dzieciaczków.
                      Ciekawe co u emkz i sky...
                    • malutka1939 Re: Gdzie jesteście??? 03.02.08, 22:19
                      a wiecie co zazdroszcze Wam. Sory... Ale wiecie przecież jak to jest smile
                      • meggii791 malutka 04.02.08, 11:45
                        malutka kochana i na ciebie slonce prtzyjdzie ten czas
                        ja sie tez tyle meczylam plakalam i cierpialam
                        i widzisz juz 34tc a niiby szanse byly tak minimalne ze hej
                        ja szczerze i mocno trzymam za ciebie kciuki i amietaj ze trzeba
                        wierzyc-mi to pomoglo
                        wmawiala sobie na okraglo ze sie uda i klaplo
                        a zdiecia-brzuszka robimy co 4tyg,dokladnie w poniedzialeki co 4tyg
                        i w ten sam dzien co usg(te mam za czesto bo za kazdym razem jak
                        jestem u gina)ale kolekcje mam juz zdiec spora i do tego mam juz
                        specjalna ksiazeczke od anne geddes gdzie to moge umiescic
                        badz malutka dzielna i pamietaj ze jak sie mocno pragnie i wierzy to
                        sie wszystko spelnia
                    • meggii791 darcia 04.02.08, 11:41
                      hahha darcia to ciekawe ktora pierwsza sie rozpakuje :o)
                      ten moj maly rosnie troszke za szybko i powiem czszerze ze mam
                      troche stracha-ale podal sie po tatusiowej stronie czyli duuuuzy
                      bedzie
                      w czwartek bede wiedziala j+ile ten moj krümellek zow przybral
                      dzis bylam w krankenkassie bo to juz 6tydni przd porodem i trzeba
                      wszystko zglosic na mutterschutz ale jak zwykle nic nie zalatwilam
                      bo potrzebuje gelbeschein od gina:o(ze to juz te 6tyg.
                      no tak biurokracja
                      ja wlasnie ostatnio tak sobie myslalam i chce nabyc kolyske zeby nie
                      jezdzic lozeczkiem stolowy-sypialnia sypialnia-stolowy,
                      poza tym oczywiscie dzis znow nabylam pare "niepotrzbnych "rzeczy
                      dla malusiego
                      darcia i masz juz na fest imie dla pocieszki.
                      • lavia78 Re: darcia 04.02.08, 13:13
                        hej dziewczynki wieki mnie tu nie byłosmile
                        jestem szczęśliwa najszczesliwasza na świeciesmile jestem w ciąży!!1 po kliku
                        latach starań nawet sie nie zorientowałam ze to właśnie to!!! myślałam ze mam
                        grype żołądkową hihihih a tu zrobiłam test i 2 kreseczki po prostu jestem w 7
                        niebie choć samopoczucie nie najlepsze i oczywiście ciągle źle się czuje ale
                        dzidzia będzie miała już ok 1,5 cm na 1 usg miało 5,4 mm smile ciągle się boję że
                        ...coś będzie nie tak normalnie obsesja....rzadko tu bywam bo miałam już dosc po
                        wizycie u gina ..prawie zero sznas a tu taka niespodzinka, jak człowiek odpuści
                        to się udaje ..pozdrawiam was gorąco....chętnie posłucham waszych rad opini i
                        wspomnień tych co maja już maluszkismile wogóle jestem plotkarka wiec zapraszam na
                        gg 5196922 smile pozdrawiam i całuje was dziewczynki
                        wiola
                        • darcia74 Re: darcia 04.02.08, 14:56
                          Lavia, gratuluje ci!!!smile To wspaniala wiadomosc, szczegolnie od
                          jednej z nas czyli staraczki wieloletniej, bo to daje nadzieje,
                          naprawdesmile

                          Wlasnie... Malutka, doskonale cie rozumiem, ze czujesz zazdrosc, to
                          przeciez naturalne, ja tez zazdroscilam zaciazonym i plakac mi sie
                          chcialo choc cieszylam sie szczesciem innych.
                          Tak jak juz pisalam, ja wierze ze sie wam kiedys uda, zbyt duzo
                          cudow widzialam, ktore jak sie okazuje nie sa cudami, to przeciez
                          natura, przewrotna natura...

                          Meggi, wlasnie z tego powodu kupilismy kolyske i na kolkach, bo mamy
                          mala ciemna sypialnie, wiec na noc do nas a w dzien do swojego
                          jasnego pokoiku pojedzie maly. Kupilam na Ebay'u niemieckim, nowa,
                          na licytacji, za ok 50 € + wysylka, prosta, z drewna, z posciela,
                          baldachimem, kolderka itp.. Nic szczegolnego, ale przeciez nie
                          bedzie uzywana zbyt dlugo.
                          Oto onasmile :
                          cgi.ebay.de/ws/eBayISAPI.dll?
                          ViewItem&item=310002269546&ssPageName=ADME:B:EOIBSAbig_grinE:1123

                          Jesli chodzi o imie to pozostalo Noel a na drugie Salvatore smile
                          • malutka1939 Re: darcia 04.02.08, 19:05
                            Lavia słonko gratuluje!
                            Darciu Meggi Olu dzis Wam nie zazdroszcze big_grin wczoraj gorszy dzien mialam smile
                            W koncu ciotka bede!!
                            • darcia74 Re: darcia 04.02.08, 20:01
                              tu jeszcze raz link do kolyski, moze teraz lepiej..
                              cgi.ebay.de/Babywiege-Schaukelwiege-Moritz-9teilig-Set-B59_W0QQitemZ310020417130QQihZ021QQcategoryZ99506QQssPageNameZWDVWQQr
                              dZ1QQcmdZViewItem

                              Malutka, a jak remont? skonczyliscie?
                              • olawlodarczyk1 Re: Lavia!!! 05.02.08, 07:57
                                Gratulacje wielkie!!! Napisałam na ggwink

                                Malutka, ja też doskonale rozumiem twoją zazdrość...to chyba
                                normalne...Mnie ogarniała wieksza nie na widok kobiet z brzuszkami,
                                a na widok słodkich niemowlaczków...uncertain I smutek wielki, że moje też
                                by takie było, a nie jestsad Notabene, moja Kruszynka juz za miesiąc
                                miałaby roczek...Im bliżej 8 marca, tym jakoś w serduchu smutniej i
                                wszystko wraca...sad Ale mam juz wielkiego faceta w brzuszku, więc
                                staram sie nie smutaćwink
                                A termin mam na 8 kwietnia, więc teraz jest 31+3wink Wiec ja ciut po
                                waswink
                                • agulka1001 hej 05.02.08, 10:43
                                  lavie już gratulowałam na innym wątku!super wiadomosc, bardzo
                                  pokrzepiająca!
                                  malutka,wiem,co w środku przeżywasz,tez tak mam!jestem w
                                  ciązy,bardzo sie boje,ale wiem,co to znaczy "zazdrosc".... ale nie
                                  ma bata-i na Ciebie przyjdzie kolej tylko trochę pozniej niz u
                                  dziewczyn....ale wiem,że jestes silna i cierpliwa...

                                  dziewczynki-darcia, megii, olu,jestem w szoku,że to tak leci i juz
                                  szykujecie sie do porodów!naprawde nie wiem,kiedy to zlecialo,dla
                                  mnie piorunem!moja ciąza mi sie dłuzy,ale Wasza to leci!!!!!
                                  u mnie 9t 5d,za 11 dni usg genetyczne...bardzo się boje,bo ono
                                  zdecyduje o wszystkim....nic mnie nie boli,nudnosci i wymioty
                                  bywają! leki nadal biorę,brzuch juz siny od zastrzyków!
                                  pozdrawiam wszystkie!
                                  • lianis Re: hej 05.02.08, 18:32
                                    Dziewczynki ja gratuluje, trzymam kciuki i jestem z wami myslami, ale tak jak malutka napisala zazdroszcze wam i dlatego czasami trudno mi sie odzywac i czytac was. Buziaki
                                    • malutka1939 Re: hej 05.02.08, 21:48
                                      Darciu sliczna kołyska!! mam nadzieje ze jak mnie sie wreszcie uda to nie
                                      zostane tu sama ciotka tylko bedzicie tutajk z Waszymi maleństwami!! z reszta
                                      darcia obiecała ze dopóki wszystkie nie zaciąża to bedziecie smile
                                      Remoncik juz prawie skonczony, dopieszczam ze tak powiem jeszcze wnętrza, ale
                                      mebelki juz mam, tylko dywaniuka brtakuje jakis obrazów na dopełnienie
                                      wszystkiego. No ale powolutku. Strasznie zapracowana jestem. W firmie full
                                      roboty uff najgorszy okres dla księgowych- rozliczenia roczne. Ale przeżyje smile
                                    • malutka1939 Re: hej 05.02.08, 21:48
                                      a ciekawe co u Ussy??
                                      • olawlodarczyk1 Re: hej 06.02.08, 08:05
                                        Wiecie co, mam momentami wyrzuty sumienia...Że wy tu tak czekacie,
                                        że tam marzycie, a ja ze swoim brzuchem w to wszystkouncertain I jakoś mi
                                        głupio...To był przecież wąteczek tych strajacych się. I to one
                                        powinny sie tu czuć dobrze. A tu co i rusz któraś milknie, bo
                                        zazdrości...
                                        Pamiętam, jak rok temu ja miałam łzy w oczach na wieść o każdej
                                        ciąży, łzy radości, ale i bólu jednocześnie, ze to nie jasad I
                                        wszyscy pocieszali, że na pewno i nam się uda...Ale wtedy nic to
                                        pocieszanie nie dawało...
                                        Teraz może jestem dowodem, ze się udajewink Ale co mam wam powiedzić,
                                        zeby nie brzmiało głupio?
                                        Po prostu trzymam za was kciuki!
                                        • darcia74 Re: hej 06.02.08, 10:18
                                          Olu, ja to samo czuje co tysad Tez jest mi glupio i jesli ja milkne,
                                          to wlasnie z tego powodu, bo nie chce ladowac zbytnio ten watek dla
                                          starajacych wiesciami o ciazy, dziecku i szczesciu w okolicznosciach
                                          o ktorych powinien mowic sam watek.
                                          Jednak czuje sie jedna z "was", staralam sie dlugo, przecierpialam
                                          strasznie zeby doswiadczyc tego szczescia. Z jednej strony wiec jest
                                          mi glupio tu wchodzic ale z drugiej glupio by bylo stad uciec po
                                          zaciazeniu, bo to wkoncu tez nie o to chodzi... Zaprzyjaznilysmy
                                          sie, podtrzymywalysmy na duchu, jestesmy winne Malutkiej i
                                          pozostalym nadal byc blisko, tj mysmy potrzebowaly bliskosci innych
                                          wczesniej, a przeciez to by bylo niemozliwe zaciazyc wszystkie na
                                          raz zeby zadnej nie urazic. Z drugiej zas strony gdyby zadna nie
                                          zaciazyla do teraz ciezko by bylo miec jakas nadzieje, ze sie wogole
                                          udaje.
                                          Malutka, Lianis, Mentafolia (ktora tu juz nie wchodzi zreszta),
                                          Wiosenka, Jendza i pozostale.. jesli uwazacie fakt ze tu nadal
                                          wchodzimy jako nie na miejscu dajcie znac... Ja nie chcialabym
                                          nikogo tu urazic ani wzbudzac smutek i przede wszystkim zniechecac
                                          was do wchodzenia tutaj.
                                          • emkz Re: hej 06.02.08, 10:37
                                            Oszałałyście chyba!!! To jest NASZ wątek!!! I tych zaciążonych, i
                                            tych jeszcze nie, i tych co już się rozładowali wieki temu i żłobka
                                            teraz szukają, buuu. wink Wiem, że to pewnie nie ja powinnam zabierać
                                            głos w tej sprawie, ale dziewczyny! Ten wątek to już coś więcej niż
                                            tylko: zaciążyłam to znikam. Przecież my tu coś stworzyłyśmy, co?
                                            Mamy siebie w każdej sytuacji, i tej wesołej i tej niebradzo. Ja tu
                                            zaglądam jak tylko mi maluchy dają chwilę spokoju, nie zawse da się
                                            coś napisać, ale...wink
                                            Wszystkie zaciążone, tak miło Was poczytaćsmile Fajnie, że możecie
                                            razem przechodzić przez ten stan!. Te niezaciążone, to Wam właśnie
                                            najbardziej powinnysmy zazdrościć, bo przed Wami dopiero te pierwsze
                                            odczucia: ruchy pod serduszkiem, rozpychania się. Mi osobiście tego
                                            uczucia jest najbardziej żalwink))
                                            • malutka1939 Re: hej 06.02.08, 22:08
                                              Emkz żal ci tego odczucia to pora na kolejne bliżniaki albo nie 2 x po jednym big_grinD
                                          • malutka1939 Re: hej 06.02.08, 22:04
                                            Darciu Olu co Wy w ogóle mówicie?? Byłyście/jesteście jednymi z nas. W ogóle jak
                                            mogłybyście tu nie zaglądac!!! Kochane to co ja mówie o swoich uczuciach to ze
                                            czasem zazdroszcze to przeciez naturalne, a mam na tyle do Was zaufania i wiem
                                            ze to samo przeżywałayście wiec mówie to na głos!!Przecież to rozumieci. Ogromna
                                            radośc czerpię z oglądania zakupków dla maleńst, oglądania Waszych brzuszków.
                                            dziewczyny przecież tak jak mówiecie mnie tez sie uda i wtedy ja bede fotki
                                            wklejac i radzic sie juz doświadczonych mam. Niepotrzebnie rozpetała sie
                                            dyskusja na ten temat. Wchodze tutaj kiedy mam na to ochote i kiedy czas mi
                                            pozwala i nie wyobrażam sobie wątku bez Was, bez moich ciężaróweczek. I prosze
                                            zamknijmy temat. A ja jak zobacze wasze brzuszki w marcu a potem kruszynki to co
                                            powiem ze zazdroszcze i co z tego smile)))
                                            Gdyby nie Wy dziewczyny to ja bym oszalała!!
                                            • malutka1939 Re: hej 06.02.08, 22:11
                                              Nie no w ogóle jak czytam wypowiedzi Oli i Darci to mnie z nóg zcina. No gdyby
                                              nie brzuchy to dostały by po pupie ojjjjj smile
                                              Tak jak Emkz napisała jato forum ten wątek traktuje bardziej osobiście niz tylko
                                              porady w sprawie tempek i śluzów...
                                              • darcia74 Re: hej 07.02.08, 09:46
                                                Masz racje Malutka, i ja tak uwazam, ze ten nasz watek to nie jest
                                                zwakly watek, to przeciez watek o nadziei! Dlatego tu jestem juz od
                                                prawie dwu lat, bo od poczatku dawalo mi nadzieje.. Ale tez nie
                                                chcialabym, zeby stad dziewczyny starajace sie uciekaly, tj
                                                Mentafolia czy Lianis i inne.. Ja jak np Emkz zaszla w ciaze to
                                                naprawde uwielbialam ogladac fotki z jej ciazy, z usg, potem jej
                                                bobaskow i mimo, ze chcialam byc na jej miejscu, to uwielbialam i
                                                maaarzyyylaaam smile

                                                Emkz, chcialabym znowu zobaczyc Twoich maluchow, juz prawie
                                                roczniakowsmile Pokaz jakies fotki.
                                                • jendza1 Dziewczyny KOCHANE:)))! 07.02.08, 10:24
                                                  No mnie normalnie rozwalilyscie, he, he..smile)))! Darciu, Olenko et co - zara
                                                  bedzie po klapsiorze, no!
                                                  Jak to jednak z tymi progami wrazliwosci trzeba uwazacsmile)!
                                                  No, kurka, wzruszylam sie naprawde, chlip...

                                                  Ze mna, w kwestii wiadomej, jest taksmile!

                                                  Gdy widze malucha na ulicy - geba mi sie chacha sama!
                                                  Gdy czytam, ze ktoras z Was (z nas, znaczysmile!) ma dwie kreseczki, to troche tak,
                                                  jakbym sama miala...smile))!
                                                  Bo skoro innym z trudnosciami sie udaje, to moze i nam kiedys?
                                                  Nawet powoli zaczynam w to wierzyc...
                                                  Moze dlatego, ze tak powoli, to jeszcze nie my?
                                                  We mnie nie ma tej zazdrosci, o ktorej pisze Malutka - bo ja dawno
                                                  wytrzebilam... MOze to zle? Moze to nienaturalnie nie pozwalac sobie na takie
                                                  uczucia? Juz sama nie wiem...
                                                  Z drugiej jednak strony - zawsze tak mialam, ze musialam wspinac sie na palce po
                                                  to, po co innym nie chcialo sie nawet schylic. Mam na mysli przede wszystkim
                                                  kwestie miedzyludzkich relacji... A najzabawniejsze, ze jestem teraz obiektem
                                                  zazrdosci wielu... Gdy naprawde nie ma czego zazdroscicsmile..

                                                  Zaczelismy przygotowania do kolejnego in vitro. Biore antyki. Pije ziolka, nie
                                                  szukam pracy, tlumacze sobie, ze zycie jest piekne. Dlugo mielismy gosci
                                                  kochanych - bylo sporo roboty, ale jeszcze wiecej radosci. Po ich wyjezdzie nie
                                                  moge jakos sie poskladac, chlip, nie cierpie sie zegnac. No i od polowy grudnia
                                                  zagrypionam i cholerstwo nie chce przejsc. Juz nawet dwa razy nawiedzilam
                                                  interniste na te okolicznosc... (a takowego specjalisty nie widzialy od wielu
                                                  lat moje piekne oczysmile Moze w koncu przewalcze?

                                                  Antyki jeszcze pare dni, potem jeszcze jedno opakowanie i decapeptyl...
                                                  Agulko - zastrzyki w brzuch robie sobie sama - bardzo powoli... Najpierw dotykam
                                                  igla skory, lekko naciskajac, znaczy szukam w ten sposob miejsca nieukrwionego,
                                                  nieunerwionego itp. Gdy znajde - naciskam ciut mocniej, ale nadal nienerwowo,
                                                  tak, by przebic skore optymalnie, znaczy jak najdelikatniej. No i powoli potem
                                                  wprowadzam lekarstwo, jak najwolniej. Najchetniej przy jakims dobrym filmie
                                                  kryminalnym, bo te lubie i mnie nie nudza... Zdarzalo mi sie zrobic sobie tak
                                                  okolo 40 zastrzykow (srednio 2 dziennie) bez zadnego sinca!

                                                  A ja z kolei sie nie odzywalam, bo bylam rozwalona dosc, i nie chcialam dowalac
                                                  nikomu, zwlaszcza Malutkiej.
                                                  Ech, te dobre checi...smile))

                                                  Kochane, CALUJE I PRZYTULAM do serca WSZYSTKIE!!!
                                                  I tez poprosze o zdjecia MALUSZKOW, BRZUSZKOW, WYPRAWEK i czego tam tylkosmile))!

                                                  j
                                                  • jendza1 Ps. jeszcze o emocjach:) 07.02.08, 10:37
                                                    Sie wzruszylam i stad chaos, he, he..
                                                    Wybaczciesmile!
                                                    Znaczy - bylo tak, ze gdy sie musialam tak bardzo spinac, zeby przetrwac, to nie
                                                    bylo po prostu energii na negatywne emocje. Bo negatywne emocje wymagaja
                                                    wielkich nakladow energii. A ja nie mialam tej energii..
                                                    Innymi slowy, gdybym w nie poszla, nie przetrwalabym.
                                                    Znaczy: zadna moja 'zasluga', he, he... - ot potrzeba chwili...

                                                    Aha - ograniczam sobie teraz kawke, ktora uwielbiam. Doczytalam, ze kofeina ma
                                                    duzy wplyw na poronienia. A jest przeciez nie tylko w kawie... Zeby zatem
                                                    zminimalizowac zagrozenie - ograniczam. Juz teraz, zeby po oczekiwanym
                                                    transferze nie zmagac sie jeszcze nadliczbowo z reakcja nalogowca, ktory nagle
                                                    odstawil..., he, he...

                                                    NO i ustawilam diete tak, zeby zrzucic pare kilo. Wczesniej wrzucilam, bo
                                                    doczytalam, ze estrogenom lepiej w tluszczyku. Ale u mnie to nie dziala, za to
                                                    kregoslup protestuje, he, he... No to zrzucam. Tez nienerwowo...

                                                    Ech - DZIEWCZYNKI - zamawiamy na wiosne BOCIANYsmile)!
                                                    CIUUUUMKAM!
    • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.02.08, 10:07

      Wczoraj u nas w wiadomosciach pokazali kobiete 53 letnia, ktora
      urodzila blizniaki - we Wloszechsmile Jest w pelni menopauzy, ale od 9
      lat probowala zajsc w ciaze (bo dopiero w wieku 45 lat wyszla za maz)
      poddajac sie oczywiscie terapii hormonalnej, invitro itd i sie
      udalo!smile
      Najsmieszniejsze jest to, ze na poczatku ze wzgledu na wiek nie
      chcieli jej nawet przyznac dziecka do adopcji..

      Nie nalezy sie poddawac dziewczyny!!!smile
      • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.02.08, 17:21
        O matko, ale na mnie nakrzyczaływink Dobra, juz nie bedęwink
        Ale mnie w sumie nie chodziło o to, zeby nie zagladać tu do was, bo
        to i tak będę, tylko jakos mi tak głupio o tych swoich brzuchowych
        tematach pisaćuncertain Ale jak mówicie, ze ok, to okwink
        Żebyście sobie wy, szczuplasy, nie myślały, że taka ciaża to
        paradiso, to wam powiem, ze mi cieżko strasznie, sapię cokolwiek
        zrobię, plecy mnie już bolą i jakieś skurcze nocne łapią, ale nie
        łydek a ud! Ale poza tym to fajna sprawa, szczególnie dwa pierwsze
        trymestywink
        A, wczoraj mnie syn podsumował...Że już nie pamieta, jak byłam chuda
        i w sumie mogłabym już schudnąć, bo śmiesznie wyglądamuncertain A on to
        chciał brata, a nie grubą mamę...I wykarm tu takiego, na własnej
        piersi wyhoduj, to ci później powie...Ech...wink
        • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 07.02.08, 19:57
          hehe Olu to młody Ci fajnie powiedział.
          A jeszcze chwilke wróce do tematu... Moja zazdrośc to nie jakies złe emocje to
          trudno nazwac po prostu tez bym chciła smile ale nie mam czegos takiego złego w
          sobie ze myśle czemy Wy a nie ja itp. Ciesze sie razem z wami bardzo. I jak mnie
          juz troche znacie to wiecie. Nie bede sie juz tłumaczyc. kropka smile

          "jestem, jestem ale rzadko.. bo cały czas mam mdlosci i staram sie
          wiecej odpoczywać.
          u nas wszystko w porzadku.. jestesmy juz po usg genetycznym i teście
          podwójnym i wszystkie wyniki ok!!! ciesze sie bardzo ale przed nami
          najtrudniejsze badanie: echo serca bliźniaków!!! zaczynam wlasnie 17
          tc." To znalazłam wypowiedz USSY na Niepłodności smile
          • jendza1 Wiedzialam:), 08.02.08, 06:58
            Malutka..., ze jak napisze, to cos glupiego zaraz palne.., chlip.

            Kochana, piszac o negatywnej energii i emocjach myslalam o sobie, o wlasnych
            uwarunkowaniach. A zwazywszy na poprany dosc moj emocjonalny zyciorys musze byc
            szczegolnie swiadoma, ze jesli przekrocze pewna linie... to poplyne... z sila
            wodospadu, w kierunku, ktorego tak naprawde bardzo sobie nie zycze. Stad
            nadostroznosc - ale powtarzam, w mojej i tylko mojej emocjonalnej 'dynamice'.
            Innymi slowy - tak to czuc, jak Ty - nie potrafilabym po prostu.
            A szkoda - bo to, o czym piszesz, jest - na moje wyczucie - normalne po prostusmile
            - czego nie moge powiedziec o wlasnym emocjonalnym napieciu. Stad zreszta
            miesiace ciszy, bo gdy pracuje nad wlasnymi demonami, bardzo nie chce, by ktos
            drogi dostal rykoszetem...

            Pysznego dnia wszystkim!
            J
            • meggii791 ojej strach sie bac 08.02.08, 09:51
              a tu co za zgroza powiala
              co ta za wyzuty sumienia
              kobietki w ciazy nie wolno sie stresowac:o)
              nie no tak na serio przeciez kazda sie strasznie cieszy waszym
              szczesciem(ja tu jestem od roku wiec nie zan az tak dlugo dziewczyn)
              i zycza wam wszytkiego dobrego a maly cien zazdrosci zawsze bedzie
              bo w koncu jabym sobie nie przypomniala to tez tak reagowalam jak
              przeczytalam ze ktos jest w cizy a ja znow nic
              mysle ze nikt nie ma tu nikomu za zle ze sobie obralysnmy jeden
              wateczek i tak klikamy i sie chwalimy ile nasze pocieszki przybraly
              albo jak sa ulozone
              mysle ze kazda sie cieszy wszysm szczesciem i wie ze do nich kiedys
              tez zapuka
              zycze wam tego z calego serduszka
    • meggii791 fotki ze wczoraj 08.02.08, 10:53
      wczoraj bylam na wizycie i jak to w tradycji meza przed wizyta
      zdiecia brzuszka trza zrobicdo porownania
      a propo semi juz ma 2900g-jak tak dlaej bedzie moj krasnal roslo to
      cesarka niestety bedzie
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1064129,2,5.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1064125,2,1.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1064128,2,4.html
      • darcia74 Meggi 08.02.08, 12:52
        Meggii, a moze ty szybciej urodzisz?smile
        Ja troche nie moge pojac mechanizmu samego porodu, tzn co daje
        impuls do porodu, skad organizm, dziecko wie, ze juz czas???
        Meggi, a mam tez takie pytanko.. Czy tam u was w niemcach
        standardowo robia lewatywke przed porodem?? Bo u nas nie, mowia ze
        to zbedne.., w dodatku sugeruja jeszcze cos wszamac jak sie zacznie
        cos dziac w domku zeby miec energie na potem.. A ja sie tak boje, ze
        jakas "niespodzianke" strzele przy moim M podczas parc!smile
        Sorki dziewczyny za taki "smaczny" temat..smile

        A brzuszek Meggi masz taki jak ja, wiec gdzie ty miescisz te 2.900
        kg???smile. Szok, a tu jeszcze do terminu z 5 tygsmile
        • meggii791 darcia 08.02.08, 13:52
          mechanizm porodu jest b.prosty hormonki i nic wiecej
          wiesz nam na ginekologi nasza stara polozna na wykladach powtartzaly
          ze cialo czklowieka to niesamowita rzecz ktorej nikt nie pojmni
          nigdy co nim rzedz ale co rzadzi kobietami to z pewnoscia hormony
          jezeli chodzi o lewatywke tez sie nie robi ale smialo mozesz
          poprosci badz kupic w aptece taki gotowy produkt do lewatywki
          ja sie bez tego nie wybieram na porodowke
          jako polozna wiem bardzo dobrze jak sie konczy badz zaczyna porod
          bez lewatywki i byloby mi strasznie wstyd przed mezem-chce biedak ze
          mna rodzic i nawet nie ma pojecia n co sie pisze
          a te 2900 to mnie tez sszokowaly jak cza
          a ja sie zastanawialam czy nie mam tam dwoch samuelkow bo wszedzie
          kopal a tu kawal krasnalka poprostu
          no nic potna mnie i juz
          • emkz zdjęcia 19.02.08, 12:43
            fotoforum.gazeta.pl/u/emkz.html
        • meggii791 Re: Meggi 08.02.08, 13:53
          a jezeli chodzi o to czy szybciej mnie rozpakuja to nie mam na co
          liczyc
          szyjka trzyma jk kasa pancerna i jest b.dluga i twarda
          wiec viell spass moge sobie powiedziec tylko
          • olawlodarczyk1 Re: Meggi 08.02.08, 19:16
            Meggi, szyjka może puscić raz dwa i może synuś wcześniej wyjdziewink

            A jeszcze co do zazdrości, to ja nie brałam tego jako odczucia
            negatywnego...Ja nie chciałam WAM przykrości sprawiaćsad
            • meggii791 Re: Meggi 09.02.08, 08:18
              ola no co wycie zwarjowaly
              normalne ze kobieta ktora bedzie sie starac iles tam o dzidzie
              bedzie zazdroscic tym ktore wlasnie otrzymaly to szczescie
              ale wejz pod uwage to ze kazda z nas czekala na tego kurumeka
              naprawde dlugo i swoje przeszla
              moze brzydko powiem ale ja nie czuje sie kims kto w koncu wygral bo
              jestem w ciazy-pogon za dzieckiem jest poprostu czyms czego nie da
              sie opisac i sam fakt ile czlowiek wycierpi przez ten czys jest nie
              do opisania
              to slowo zazdrosc to nie to samo co sasiad zazdrosci sasiadowi
              nowago auta i zyczy mu zeby ktos je pokracowal bo on nie ma
              dziewczyny zazdroszcza inaczej-to jest taka zazdrosc matczyna ktora
              nie ma nic wspolnego z zawiscia i checia ci tego odebrania
              na kazdego przyjdzie czas
              i nie masz sie czego tlumaczyc z wlasnego szczescia bo kazdej sie
              ono nalezalo
              ja po pieciu latach byla juz zdruzgotana-5lat to cholernie dlugo i
              ta zazdrosc byl ale inna taka od serca
              wiec sie nie przejmuj ola
              ja sie zawsze modle w duchu o nasze dziolszki zeby i im sie udalo bo
              kazda zasluguje na to szczescie i kazda je otrzyma i w to wierze bo
              sama wierzylam i sie udalo
              • darcia74 Re: Meggi 09.02.08, 09:45
                To samo napisalam wczesniej do Malutkiej, ze to przeciez naturalne i
                tak jak Meggi pisze, to nie ta sama zazdrosc.. Wiem dokladnie, bo
                sama odczuwalam. Tak wiec tutaj zadna nie musi sie tlumaczyc z
                wlasnych uczuc, bo sa przeciez ludzkie.
                Jendza walczy z tym uczuciem.., ale nie wiem czy mozna tak dokonca
                wygrac. Jak sie pragnie dziecka, to sie pragnie z calych sil i czym
                dluzej sie nie udaje tym to pragnienie wieksze, wiec trzebaby
                najpierw z tym pragnieniem wygrac zeby wygrac z uczuciem tej
                niby "zazdrosci".. Tak mi sie wydaje.... Ciezka sprawa... Jak tu
                wygrac z pragnieniem???? To chyba niemozliwe.
                • lianis Re: Meggi 09.02.08, 21:06
                  Ech to chyba ja sie zle wyrazilam, nie chodzilo mi absolutnie o to zeby ktorakolwiek opuscila wateczek, bo to wy go tworzycie a nie brak ciazy, niemniej jednak czasami jak sie ma gorszy dzien to ciezko wejsc tu i czytac, tak samo jak ciezko jest widziec ciezarne babeczki na ulicy czy mamy z wozkami. Niech zadna nie wazy sie stad odchodzic, bo inaczej jak my te jeszcze oczekujace zaciazymy bez was???
                  • olawlodarczyk1 Re: Meggi 11.02.08, 08:03
                    Ja się nigdzie nie wybierambig_grin
    • lianis Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 15.02.08, 09:47
      Jeszcze do wczoraj moj wykresik sprawil ze sie zaczelam nakrecac, takie ladne possibly triphasic bylo, a tu dzis kubel zimnej wody na glowe... buuuuuuuuuuuuuuu
      • darcia74 Lianis 15.02.08, 10:24
        Przepraszam Lianis, mam jeszcze wasze wykresy w ulubionych, wiec
        zagladnelam, wiem no privacy... smile, ale ... ta tempka ci spadla
        tylko o 0,1°C i miesiaczki jeczcze nie dostalas, wiec nadzieja jest:-
        )! Zreszta ten wykres taki ladny i krotkismile
        Trzymam kciuki!!!!smile
        • lianis Re: Lianis 15.02.08, 11:48
          Darciu moj wykresik zadna tajemnica nie jest smile Chodzi o to ze z doswiadczenia wiem ze jak tempka juz spada to ta tendencja sie utrzymuje i nic z tego nie ma, tym bardziej ze brzuch na okres juz mnie pobolewa, a ja pomimo najszczerszych obietnic nienakrecania sie to juz film mam na miare spielberga
          • darcia74 Re: Lianis 16.02.08, 09:16
            Lianis, no to faktycznie jak film spielberga, chce sie zobaczyc co
            sie zdarzy pozniej smile ... a pozniej sie dzieje, oj sie dzieje...
            tempka nie spadla a wrecz wzrosla...smile
            ciiiiiiichoooooszaaaasmile
            • lianis Re: Lianis 16.02.08, 09:55
              Ja dzis oscyluje gdzies pomiedzy panika a histeria...
              zrobilam test i wyszla mi druga bladziusienska kreska.... taka ledwo widoczna...
              • jendza1 LIANISIU... 16.02.08, 12:24
                BAAAARDZOOO MOOOOCNNNOOO TRZYYYYYMMMMAAAAMMM KCIUUUUUUKIII...
                Jeju.....smile)))

                Trzymaj nas na biezaco, blagam....!!!

                • darcia74 Re: LIANISIU... 16.02.08, 12:53
                  ale niegrzeczna dziewczynka - nie wytrzymala z testem!!!smile
                  Heheheheh, nie ma co tu dewagowac blada kreska to kreska!!!!
                  Jejuuuuu nie chce zapeszac jeszcze gratulacjami, powtorz test jutro
                  z rana, ja pierwsze co zrobie jak wstane jutro to zagladne tutaj i
                  na twoj wykres, wiec go od razu uzupelnij!smile
                  • meggii791 Re: LIANISIU... 16.02.08, 19:04
                    :o)
                    vczyzby kolejna szczesliwa mamusia nam sie szykowalam
                    jupiiii trzymam mooooocno kciuki i sle jeszcze takie fluidki z
                    bonusem
                    a mnie juz chyba dlugo nie zostala
                    cos mnie lapie kobity
                    obym do poczatku marca dotrzymala
                    • lianis no i jest... 17.02.08, 08:47
                      Kupilam wczoraj digital test zeby sie upewnic i melduje ze napisalo mi na nim pregnant. Jeszcze chyba tak do konca to do mnie nie dotarlo... Zaczynam sie bac smile
                      • meggii791 Re: no i jest... 17.02.08, 10:17
                        hahah darciu
                        po niemiecku lewytywka to darmentlernung
                        a w aptece mozesz kupic taka tubeczke z dlugim na 6cn noskiem ktory
                        dozujesz do pupy i to jest nowoczesna lewatywka
                        calkiem praktyvczna i szybka
                        darciu ja juz nie daje rady kochana mnie juz wszystko boli od
                        brzucha po jhajniki i do tego puchne juz naprawde jak stara oma
                        buuu
                        ja chce juz synusia przy sobie miec
    • darcia74 meggii 16.02.08, 19:47
      ja tez cos dziwnie ostatnio sie czuje, lapia mnie dziwne skurcze w
      dole brzucha jak tylko wstane lub jak sie ruszam po prostu. Maly
      wydaje mi sie ostatnio jakos niecierpliwy i czuje go dosc nisko.
      Ja tez juz odliczam do konca lutego czyli jeszcze 2 tyg i bedzie
      mial zielone swiatlo na wyjsciesmile
      Meggi, mam tez pytanko. Czy czopki glicerynowe bylyby OK zeby
      oczyscic jelitka przed porodem? Czy jak wezme czopka jak tylko
      rozpoczna sie skurcze lub odejda wody to zdazy ze mnie wszystko
      wyleciec zanim nie zacznie sie porod aktywny? Oczywiscie zakladajac
      ze natura sama sie tym nie zajmie obdarujac mnie wczesniej
      rozwolnieniem...
      Sorry kobitki za temacik smile
      • meggii791 Re: meggii 16.02.08, 20:59
        darciu slonce czopki moga byc ale podstwa ze pecherz plodowy jest
        caly
        jezeli juz odplyna wody zadnych lewatywek nic takiego-ZABRONIONE
        w aptece darcia sa swietne preparaty do lewatywki-wszedzei
        dostaniesz w kazdym panstwie
        ja juz zakupilam sobie taki bo w moim szpitalu nie robia tego a w
        koncu z mezem bede rodzic i byloby mi wstyd
        poza tym jakos mi lepiej i przyjemniej na sercu i spokojniej bedzie
        ze na stole cos innego sie pojawi pierwsze jak moj synus
        hahahah
        sorki
        jeszcze raz darcia czopki tak ale nie jak wody odplynely-serio
        • darcia74 Re: meggii 16.02.08, 22:58
          Kupilam te czopki, bo jakos boje sie sobie sama grzebac tam
          lewatywa, zreszta nie mam pojecia jak wyglada lewatywa, nigdy nie
          mialam i moje wyobrazenia o tym czyms sa strasznesmile
          Dzieki Meggi, ze mnie poinformowalas o tym pecherzu plodowym! Nie
          wiedzialam tego.
          Meggi a czy zdaza sie oproznic jelitka zanim sie zacznie ostatecznie
          porod??? Boje sie ze zaczne rodzic coinnego...smile
        • darcia74 Re: meggii 16.02.08, 23:00
          ahha Meggi, jeszcze jedno..
          Jak ta twoja lewatywka co sie w aptece kupuje nazywa sie po fachowo
          niemiecku?
          • darcia74 Re: meggii 17.02.08, 10:44
            Meggii, moze skusze sie i kupie te cholerstwo jak mowisz, ze to
            szybko idzie jak sie zastosujesmile Tylko dlaczego u nas w szpitalu na
            kursie przedporodowym nie proponuja tego? Zalecaja wrecz cos zjesc
            jak sie zacznie zeby miec energie do porodu! Potem nie robia
            lewatywki chyba ze juz sie nie wytrzymuje podczas parc. A ja mam z
            tego koszmary wieksze jak sam porod!!!
            Wiesz, ja tez wczoraj sie zorentowalam ze puchne. Do tej pory
            biegalam w adidasach, a wczoraj wybralismy sie do teatru i musialam
            kozaki zalozyc, ktore jeszcze przed miesiacem spokojnie zakladalam a
            teraz ni rusz, jakos wcisnelam, ale chodzic nie moglam i doczekac
            sie konca spektaklu tak mnie cisnelo.
            Juz zadnej kurtki nie dopinam a tu jeszcze z pare tygodni sie ta
            ciaza moze pociagnac.. To sa wlasnie minusy ciazy w zimie.
            • darcia74 Re: meggii 17.02.08, 10:58
              wracajac do mojej obsesjismile
              Co jak odejda najpierw wody??? Juz nic sie nie da zrobic zeby
              jelitka oproznic??? Mam rodzic pod presja ze urodze tez cos innego???
              Meggi sorry ze cie tak mecze ale to mi spedza sen z powiek!

              Dzis w nocy mialam sen, ze sobie lezalam na boczku i dzidius tak sie
              wyciagnal ze brzuch zrobil sie tak spiczasty i dlugi na dlugosc
              reki, tak jakby maly chcial sie przez brzch wydostac! To mnie bolalo
              strasznie i nie wiedzialam co mam robic. Obudzilam sie wtedy zlana
              potem...
              • meggii791 Re: meggii 17.02.08, 11:33
                darcia ja mm glupie sny od 2tyg.
                to tez normalne psycha dziala przed porodem na stres ale tym sie nie
                przejmuj
                poza tym jak odplyna juz wody i rzobi sie lewatywke mozesz w
                toalecie urodzic dzidziule wiec ostrzegam ze po odplynieciu wod nie
                robic juz lewytwki
                wiesz tak czy tak nasze cialo jest tak skonstruowane ze przed
                porodem pare godz bedzie sie samo oczyszczac i w 100% zdazysz
                wydalic prawie 90% a te 10% no jak zdazysz to leatywak ale powiem ci
                szczerze ze nie czesto zdazaja sie porody z niespodziankami wiec
                spokojnie zaloz sobie ze dasz rade i zdazysz wszystkozrobic
                poza tym pozniej ci napisze jak sie nazywa ta lewatywak i jaka firmy
                nie mam jej teraz pod reka a ide konczyc obiadek
                po poludniu sie odedzwe-slubny pewnie dzis robi wylot z domciu na
                rybki to posiedze na kompie po poludniu
    • darcia74 HURRAAAA Lianis!!!!! 17.02.08, 10:30
      No to wielkie gratulacje!!!!smile Widzisz, troche cierpliwosci.., poza
      tym jak wiesz u nas tez byl problem z plemnikami oraz z owulkami jak
      na loterii i zaciazylam, i wam tez sie udalo!!!smile
      Strasznie sie ciesze Lianis!
      Jak widac ten watek nie moze umrzec!!! Tu sie predzej czy pozniej
      zaciaza!!!
      • jendza1 Re: HURRAAAA Lianis!!!!! 17.02.08, 15:55
        GRAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAATUUUUUUUUUUUUUUULLLLLLLLLLLLLLAAAAAAAAAcje!
        A teraz o fluidki poprosimysmile))!!!
        • malutka1939 Re: HURRAAAA Lianis!!!!! 17.02.08, 16:01
          Lianis doczekałas sie szczęścia!! Słonko gratuluje Ci strasznie serioooooo!!!!!!
          Nie no teraz to juz nasza kolej jendza big_grinD
          • jendza1 Re: HURRAAAA Lianis!!!!! 17.02.08, 16:07
            Trzymam za nas, Malutkasmile)!
            Jeszcze Mentafolia - hm, mam nadzieje, ze nie zapomnialysmy o nikim... A moze
            ktos sie przyczail, jak ja onegdajsmile??
            Jakby nie bylosmile - niech sie UDAJEsmile))!
            A ciezaroweczki niech sie szybko i bezbolesnie rozwiazujasmile)!
        • malutka1939 re 17.02.08, 16:07
          długo mnie nie było a tu takie wieści smile) wiecie co złapało mnie zapalenie
          oskrzeli biore antybiotyk no i niestety pracyje bardzo mocno! nie mam nawet
          czasu dopiescic mojego mieszkanka! Tzn jakies obrazy firaneczka roletka dywanik
          itp smile
          Dziewczyny jeszcze jedno chciałam Wam napisac ze znowu zdechł mi pies.....
          Tydzien temu mój kochany 9 letni dog zdechł ale byłam przy nim. a 12 lutego
          kupilismy sobie szczeniaka, to było zaplanowane wczesniej , pamietacie jak
          płakałam jak samochód zabił mi suczke. Kupilismy suczke rasy sznaucer
          miniaturka. Zakochałam sie w niej smile Nie wyobrażam sobie ile radości i szczęścia
          wnosi dziecko w życie, skoro pies w moje wniósł tak dużo!!! Oszalałam na punkcie
          moej Figi!! Sory ze ja tu o psach a wy o dzieciaczkach ale to moje największe
          szczescie!!!!!!! Az rano z usmiechem wstaje i nawet nie marudze jak z nią
          wychodze na mróz i wiatr smile)
          • malutka1939 Re: re 17.02.08, 16:10
            dziewczyny wy juz tak blisko rozwiązania... prosze zagladajcie do nas jak juz
            bedziecie rozpakowane smile oczywiście w miare możliwości smile wiem wiem mało czasu
            bedzie ale miedzy karmieniami smile Acha Megi zdjęciA PIEKNE smile Darciu Olu czekamy
            na Wasze smile
            Ciekawe co u Emkz i sky??
            • olawlodarczyk1 Re: Hurrraaa!!! 18.02.08, 08:01
              Lianisku, GRATULACJE!!! Bardzo sie cieszę razem z tobą!
              No kobitki, Jędza, Malutka, my coraz blizej rozsypki, trzeba nam
              jakiegoś zastępstwa tu brzuszkowegowink Ja ślę fluidki póki jeszcze
              mogę, a wy łapcie i do robotywink

              Malutka, cieszę się, ze malutki piesek dał ci tyle radoścismile

              U nas był wariacki weekend, w środę urodziny Arta, wiec się ciągle
              ktoś przewijał z prezentamiwink Do tego duuużo spraw
              nowomieszkaniowych do obgadania...Normalnie człowiek zmęczony po
              weekendziewink
              • lianis Re: Hurrraaa!!! 18.02.08, 11:11
                Dziewczynki kochane dziekuje bardzo, jeszcze ciagle nie do konca wierze w to wszystko, poki co oswajam mysl i zastanawiam sie co i jak dalej. Boje sie oczywiscie czy aby ciaza rozwija sie prawidlowo czy wszystko ok, ale nie mam na to wiekszego wplywu wiec pozostaje mi tylko czekac, nikt mi tu bety nie zrobi, usg zbyt wczesnie tez nie wiec staram sie nie popadac w panike, myslalam nawet zeby do polski poleciec sprawdzic czy wszystko ok ale doszlam do wniosku ze co ma byc to bedzie, czas szybko leci, kazdy dzien jest plusem dla naszej kropeczki, a ja nie powinnam sie denerwowac, co i tak robie. Jakby tego bylo malo to codziennie robie test tak na wszelki wypadek, moze uznacie ze mam nie po kolei w glowie ale tyle co sie naogladalam pojedynczej kreseczki ze teraz wole sprawdzac czy sie aby nic nie zmienilo smile Moj M ma jakis 6 zmysl, bo jak poszlam pierwszy test robic to wpadl mi do lazienki sprawdzic choc absolutnie nic mu nie powiedzialam, nawet o jakichkolwiek podejrzeniach, wiec wie od tego samego momentu co ja, a wczoraj wychlapal wszystko swojej mamie. On jakos bardzo szybko przestawil sobie myslenie, mozg facetow dziala jednak zupelnie inaczej bo to co dla mnie jeszcze ciagle jest niezrozumialym cudem dla niego jest juz faktem dokonanym pomimo tylu staran z ktorych nic nie wychodzilo, tak jakby zapadla decyzja ze mamy miec dziecko i pstryk juz jestem w ciazy, on od razu stwierdzi ze bedzie teraz musial troche wiecej popracowac bo wyprawka jest droga no i moj macierzynski bedzie mniejszy niz sa moje wyplaty wiec dobrze zebysmy mieli troche odlozonych na koncie pieniedzy, ze dobrze ze nie zmienilismy jeszcze samochodu choc od miesiaca planujemy, bo w chwili obecnej wchodza w gre inne auta niz jeszcze miesiac temu, itd... niby bez wiekszych emocji, zupelnie praktycznie, ale wiem ze sie cieszy smile Zrobilam zdjecia moich testow wiec jak dowiem sie jak to postaram sie wam pokazac. Przesylam takie dosc niepewne jeszcze fluidki dla malutkiej i jendzy
                ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

                Malutka strasznie mi przykro z powodu twojego pieska sad tule cie mocno, strata przyjaciela zawsze bardzo boli.
                Darciu jesli chodzi o niespodzianki przyporodowe to czasami nie da sie ich uniknac, ja pomimo lewatywy nie uniknelam sad Jesli chodzi o sposob na to, to jednym z poleconych mi przez pielegniarke jest wypicie oleju rycynowego 1/4szkl moze byc zmieszany z czyms, np 1/4szkl na 3/4szkl np soku pomaranczowego, albo czyms popity, dziala wyprozniajaco na jelita i przyspiesza akcje porodowa. Oczywiscie zastosowac tylko w przypadku rozpoczecia akcji porodowej w terminie.
                • darcia74 Re: Hurrraaa!!! 18.02.08, 16:25
                  Jejku Lianis tos mnie dobilasad tzn z ta niespodzianka... a wiec
                  jednak to jest jak najbardziej realne.
                  Moj M jak slyszy o tej mojej obsesji to sie puka w glowe, ze ja to
                  jakas stuknieta jestem, ze jak sie przydarzy to sie przydarzy, ze
                  mnie kocha i kocha moje kupki itd.. smile
                  Wiecie, bylismy tydzien temu na porodowce w ramach kursu
                  przygotowawczego i pokazali nam rozne sprzety i m.in. takie
                  krzeselko z dziurka - do parc, i z tylu ma siedziec M , tak wiec juz
                  sobie wyobrazam mnie na tym krzeselku jak na kibelku itd.. etc....smile

                  Dziewczyny, dzisiaj jestem strasznie zestresowana bo zaliczylam
                  stluczke samochodem. Mam prawko od 15- tu lat i przez te lata,
                  zadnej stluczki czy wypadku a zrobilam tysiace km sama. A teraz to
                  juz 2-ga w tym miesiacu, ale pierwsza byla tylko ze slupem na
                  parkingu, ta dzisiejsza, nic takiego bo ze skuterem i nikomu nic sie
                  nie stalo, ale ja dostalam jakiegos szoku i ryczalam jak oszalala. Z
                  tylu akurat jechala karetka, zatrzymali sie i chcieli mnie do
                  szpitala zawiezc na kontrole mnie i dzidziusia i podac cos na
                  uspokojenie, ale nie chcialam, kazali wiec do domu i polozyc sie...
                  Stwierdzam ostatecznie, ze kobietom w zaawansowanej ciazy powinno
                  sie zabronic jezdzic!!!! Ja do tej pory bylam uwazana przez
                  znajomych i rodzine za super kierowce, a teraz widze, ze ciaza
                  strasznie przeszkadza w koncentracji, ze sobie z tego sprawy nie
                  zdawalam. Moj M zabronil mi wsiadac za kierownice do konca ciazysad

                  Malutka, szkoda pieseczka, dobrze ze masz te sunie, wiem jak sie
                  kocha pieska, sama mialam, to milosc szczera i bezinteresowna, kocha
                  sie go jak czlonka rodziny. Sciskam
                  • olawlodarczyk1 Re: Darcia!!! 19.02.08, 07:55
                    Darcia!!! Ty już masz zakaz jeżdżenia!!! Zwariowałaś? Od 7-go
                    miesiaca kobieta z brzuszkiem nie powinna siadać za kierownicą, bo
                    to niebezpieczne! Podobno maluszek coś tam uciska i bardzo łatwo o
                    omdlenie!!! A wtedy to dopiero może się zdarzyć nieszczeście...Nie
                    wspomnę już o wygodzie, a raczej jej brakuuncertain Ja jeżdżę od 11 lat.
                    Ale teraz sama odstawiłam samochód do garażu...Mnie dodatkowo
                    przerażał fakt, że po jeździe jako kierowca napinał mi sie bardzo
                    brzuch, potem kiepsko sie czułam, stwierdziłam, ze synuś ważniejszy
                    niz sprawy do załatwienia! I tak od początku 8-go miesiaca jestem
                    zdana na męża-kierowcewink Jedyny wyjątek zrobiłam jadąc sama do
                    lekarki, ale to samochodem 3 minutki.
                    Dobrze, że nikomu nic się nie stało, ale taki stres też ci teraz
                    całkiem nieporzebnyuncertain

                    Lianis, nie dziwię się, ze robisz tyle testówsmile Masz prawosmile
                    Zasłużyłaś na rekompensatę tych wszystkich pojedynczych kreseczek!

                    Moje dziecko rozpycha się coraz bardziej...uncertain Wczoraj myślałam, że
                    już zejdę z bólu. Pęcherz to był mały pikuś, nie wiem, po czym
                    nawalał, ale to coś musiało być tyż nad moją pupą, a prąd mnie
                    przeszywał aż do mózguuncertain Ani chodzić, ani siedzieć, leżeć
                    trudno....Ech, jeszcze z miesiac wytrzymaćuncertain
    • lianis tickerek 19.02.08, 10:25
      nie umiem go zalaczyc sad(( Darciu pomoz...
      • lianis Re: tickerek 19.02.08, 11:15
        widze ze prawie mi sie udalo ale nie do konca smile
        • lianis Re: tickerek 19.02.08, 11:43
          to znowu ja kombinuje mozecie nie czytac smile nie wiem czy mam mozliwosc sprawdzenia co mi wyszlo bez wysylania maila
          • emkz Re: tickerek 19.02.08, 12:28
            Lianis! Piękny tickereksmile Jeszcze Ci nie gratulowałam, więc: G R A
            T U L A C J E!!!!!!!wink)))) Cudowna nowina! Też (między innymi, haha)
            używałam Clearbluewink Kiedy zapisujesz się do położnej?
            U nas ok, zaraz postaram się wkleić jakieś zdjęcia (jak to się
            robiło???); szukam pracy w ksiegowości na pół etatu (nawet już
            miałam zaczynać w jednej za tydzień, ale coś mi w niej nie grało..).
            U sky: Baron u niej mieszka, ale w każdej chwili mogą go deportować,
            więc nie za wesoło, mały rośnie (aha! też chłopakwink)), z ciążą
            wszystko ok.
            I do wszystkich narzekających cięzaróweczek: pamiętajcie, że każdy
            dzień, każdy tydzień u Was w brzuszku, to dla Waszych szkrabów
            bezcenne chwile; dzięki temu nie będzie żadnych problemów i będą
            zdrowo się chowały. Co ja bym dała, żeby moje posiedziały w brzuszku
            jeszcze 4 tygodnie... No, więc wziąć się proszę w garść i jak
            przyjdzie pora to się rozładujeciewink A te skurcze, o których
            piszecie to te przepowiadające, Jakiegośtamhixonabraxtona czy cos
            takiego. Nie ma powodów do panikismile, ale samochodem już lepiej nie
            jeździćsmile
            Pozdrowienia!!!
            • emkz zdjęcia, poprzednie gdzieś się zawieruszyły 19.02.08, 12:57
              Mam nadzieję, że się otworzą...
              fotoforum.gazeta.pl/u/emkz.html
              • darcia74 Re: zdjęcia, poprzednie gdzieś się zawieruszyły 19.02.08, 16:42
                Emkz, ale cudenka!!!smile i jakie juz duze!smile i Patryczek juz nie
                jest patyczeksmile i sa sliczni!
              • lianis Re: zdjęcia, poprzednie gdzieś się zawieruszyły 19.02.08, 19:50
                o rany jacy oni juz duzi smile)) a jakie ladne chlopaki z nich rosna smile
                oj bedzie sie dzialo...
            • darcia74 Re: tickerek 19.02.08, 15:36
              Lianis, tickerek sie otwiera, choc sciezka w podpisie nie wiem
              dlaczego widoczna, mozesz cos tam pokombinowac jeszcze
              np sprobujemy tak:
              <a href="www.tickers.baby-gaga.com/p/dev299pr___.png""
              target="_blank">Mam juz...</a>
              zobaczymy czy dziala?
              • darcia74 Re: tickerek 19.02.08, 15:37
                eee, nie dzialasad
                Zostaw tak i tak widac tickereksmile
              • agulka1001 Re: 21.02.08, 06:12
                Lianis,gratuluj,bardzo się cieszę,ze sie udało!
                darcia, wieczyc mi sie nie chce,ze zostaly Ci 2tyg,kiedy to
                zlecialo????
              • agulka1001 emkz 21.02.08, 06:13
                ale piękne te Twoje dzieciaczki,a jakie duze!!!!
                • lianis swiruje... 21.02.08, 10:07
                  Chyba za siebie nie moge, przestalam robic codziennie testy, ale latam co moment do toalety sprawdzic czy nie plamie albo nie krwawie, kupilam sobie wielka pregnancy bible i oczywiscie zaczelam czytanie od tego co zlego moze mi sie w ciazy przydarzyc... plamienia, krwawienia, nadcisnienie, cukrzyca itd... Bosz czy wy tez tak mialyscie?
                  A jak czytam ze nasza kropeczka wlasnie przestaje w 4 tyg byc zbitkiem komorek i zaczyna sie formuowac to co to oznacza? w czwartym tyg od zaplodnienia czy od ostatniej mies???? A moj M to wogole sobie ze mnie jaja robi, zupelnie niczym sie nie przejmuje, ja mu mowie ze kropeczce wlasnie sie serduszko tworzy a on do mnie ze to bzdura bo ona juz ma serduszko zeby kochac swojego tatusia... rece opadaja, nie ma z nim za grosz powaznej rozmowy.
                  Ja wiem ze sie czepiam ale to silniejsze ode mnie big_grin

                  A tak wogole to zastanawiam sie czy w zwiazku ze statystykami na naszym wateczku nie uciekac stad gdzie pieprz rosnie... Emkz-chlopaki, Darcia-chlopak, Meggi-chlopak, Sky-chlopak, Olu jak to u ciebie wyglada bo gdzies mi umknelo? WIecie musicie zrozumiec ze ja to o dziewuszce marze smile))
                  • darcia74 Re: swiruje... 21.02.08, 10:51
                    Ola - tez chlopak smile!!!
                    .... ale nie uciekaj od nas Lianis proszesmile
                    Nie wiemy jeszcze co u Ussy.

                    Agulko, jestem w 36+3 czyli mam 3,5 tyg do terminu, ale jak wiadomo
                    ciaza zakonczona w terminie to ok 2tyg przed do 2 tyg po tej dacie,
                    czyli pomiedzy 38 a 42 tyg. Jednym slowem za 1,5 tyg synus moze
                    spokojnie sie zaczac wykluwac.
                    Juz mi brzuch opadl (moj M zwrocil uwage ze jakby brzusio sie
                    zmniejszyl, juz sie wysypiam, zgaga zaniknela, ale okropne parcie na
                    pecherz, min 10-15 razy w ciagu nocy do kibelka latam i maly juz
                    mnie tak nie kopie wysoko po zebrach), wiec znaczy to ze dzidzius
                    ustawia do wyjscia i musze byc przygotowana, torba do szpitala
                    spakowana.
                    Tylko w domu sajgon, nie mam sily i ochoty na robienie czegokolwiek
                    i musze jeszcze zamowic wanienke...

                    Lianis, nie mysl o zlych rzeczach, nie czytaj za duzo o patologiach,
                    jasne, ze warto wiedziec co sie moze stac itd ale tylko zeby byc
                    przygotowana, ale nie przesadzaj z tym czytaniem. Dlaczego mialoby
                    ci sie cos przytrafic?
                    Ja juz prawie 34 letnia kobieta i mnie nic nie bylo przez cala
                    ciaze, oprocz tych 3-ch pierwszych miesiecy okropnych mdlosci nic mi
                    nie bylo, mialam potem wielki przyplyw energii. Jak brzuchol sie
                    powiekszyl, jasne, ze ciezko, zgaga, nieprzespane noce, ale przez
                    cala ciaze zadnych plamnien, cukrzycy, boli, rozwarc..
                    Oprocz witaminek i Maloxu na zgage nie wzielam zadnej tabletki przez
                    cala ciaze!smile
                  • emkz Re: swiruje... 21.02.08, 10:58
                    Nie waż sie uciekać. Co prawda Ola też ma chłopaka, ale nadzieja w
                    Ussa77-ona ma bliźniakiwink Może będzie parka... A tak właściwie, co
                    u niej, ktoś wie może?
                    • lianis Re: swiruje... 21.02.08, 11:45
                      zartowalam z tym uciekaniem smile skoro mnie zafluidkowalyscie w koncu to nie moge sie teraz na was wypiac.
                      Darciu czy ty przypadkiem nie pisalas ze kupujesz kolyske dla maluszka?
    • darcia74 Agulko 21.02.08, 10:59

      Agulka, a ty nie piszesz co u Ciebie!
      Jak tam twoj babelek??
      Ktory to juz tydzien?
      • meggii791 Re: Agulko 21.02.08, 11:42
        ale sie tu wesolo zrobilo
        ciesze sie strasznie ze nasze grono sie powieksza
        daecia a ja mam juz dosc
        koc+ncowka ciazy mnie dobija
        w pon. bylismy sie rozliczac ze steuerui myslalam ze urodze-809€
        doplaty mymy-pierdzielony finanzamt.
        i to teraz jak pupelino na swiat sie pcha
        u mnie 36+4 i dzis kolejna wizytka u gin.
        ciekawe czym twn mnie zaskoczy
        synus narazie wysoko zgaga mi zyc nie daje i spac kompletnie nie
        umiem tam mnie nocami brzusio pobolewa
        poza tym od tyg.mocno puchne-stopy od wew.czesci i dlonie
        wczoraj bylismy dla pupelino przewijak wraz z wanienka kupic-razem
        wbudowane,zdiecie wkleje jak bedzie zlozone,no i wiadro na
        pampersiki i pelno dupsikow kupilam
        poza tym dzis mi przyszel kocyk do maxi cosi-super slodki zrobilam
        zdiecie to wklejam i poza tym pierwsze buciki dla pupelina-kurcze
        nawet grzchocza
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1082814,2,1.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1082815,2,2.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1082816,2,3.html
        fotoforum.gazeta.pl/3,0,1082817,2,4.html
        juz bym tak bardzo chciala zeby maly byl na swiecie
        • darcia74 Lianis 21.02.08, 12:46
          Tak, kupilam kolyske na kolkach, taka prosta drewniana - na Ebay'u -
          na licytacji, nowa bo wysylaja ich na peczki. Wylicytowalam do 50-
          ciu paru EUR + koszty wysylki, ze wszystkim, materacem, baldachimem,
          kolderka, podusia, posciela itd..
          Takie cosik:
          cgi.ebay.de/Babywiege-Schaukelwiege-Moritz-9teilig-Set-B59_W0QQitemZ310024460983QQihZ021QQcategoryZ99506QQssPageNameZWDVWQQr
          dZ1QQcmdZViewItem
    • meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 26.02.08, 07:45
      gdzie wysciesie podzialy kobitki
      • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 26.02.08, 08:39
        no wlasnie???
        • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 26.02.08, 11:26
          Ja ostatnio mam zero czasu na pisanie, przyznaję się do zaniedbania forumuncertain
          Świętujemy już 1,5 tyg. urodziny Artka, co chwila ktoś się zapraszawink Hucznie
          świętuje w tym roku i dłuuugowink A my normę gości chyba wyczerpujemy za 2 latawink
          Jeszcze w niedzielę impreza dla przedszkolaków w sali zabaw i mam
          nadzieję-koniecwink
          Do tego cały czas wojujemy z mieszkankiem, to znaczy szukamy ekipy remontowej,
          umawiamy się na wyceny, porównujemy koszty..Może uda sie jeszcze powybierać i
          zamówić kafle czy tapety zanim maluszek się urodzi...
          Poza tym zmienialiśmy komp i dobrych kilka dni mąż i szwagier działali:
          przerzucanie, konfigurowanie itd...Ale już jest i powinno wszystko działaćsmile
          Także to tyle u mnie w skróciesmile


          Lianis, nie panikuj tak!!! Nikomu to na dobre nie wyjdzie! Ja na szczęście na
          początku ciąży miałam mnóstwo zajęć i nie miałam czasu myślećwink Podobnie jak
          terazwink Czasem się zastanawiam, czy nie zapomnę urodzić z tego wszystkiego i
          znajdę na to chwilkę, hi hi hismile))
          • meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 26.02.08, 12:05
            ola kurcze i nic sie nie pochwalilas
            GRATULUJE
            szczegoly prosimy
            mnie juz wszystko dobija
            nie umiem sie skoncentrowac puchne jak balonik i wcale nie spie
            chcialabym zeby maly byl juz z nami
            ta koncowka ciazy jest okropna
            oby synu zdrowiusi byl
            mam teraz mala faze strachu czy bedzie zdo+roy-chyba nawet panicznie
            sie tego boje
            a tk poza tynm to juuz klocuszek z niego
            w czwartek bylismy na usg mial 3340 i wygladalo wszystko ok
            syjka trzyma jak kasa pancerna a maly ani mysli sie do kanali
            wstawic-plywa sobie ponad (37tc)
            jak na poczatku mialam stracha ze urodze za wczesnie to teraz mam
            stracha ze sie przeterminujemy:o(
            • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 26.02.08, 12:22
              Meggi, po poscie seeny ja tez sie panicznie boje o zdrowie synka.
              Kurcze, nie powinnambyla tam zagladacsad
              A pamietasz moze Meggi z jakiego powodu ona miala zaplanowane te CC?
              • meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 26.02.08, 13:03
                darcia mialam z nia dosc dobry kontakt
                jedyne na co sie uskarzala to to ze jej okropie nogi puchna ale to
                juz od jakiegos miesiaca
                byla zawsze najoptymistyczniej nastawiona do zycia
                a tu takie cos
                ja piernicze
                mam dola jak cholera
                wiesz miala dzien pozniej ode mnie termin
                nasze maluchy kropka w kropke tak samo sie rozwijaly
                mam dola
                nawet nie mam do niej nr zeby sie skontaktowac
                powiem ci ze to pierwszy przypadek na marcowkach
                zastanawialam sie czy jak forum zamkneli to dotalas wejsciowke bo
                nie widzialam zebys pisala
                to cc miala z powodu tych opuchniec
                najlepsze ze nic mi do glowy nie przychodzi co u nie jbylo nie tak
                mam nadzieje ze maly nic powaznego nie ma
                modle sie za to
                kurcze co za wiadomosc
    • lianis Tempka mi spada......... 26.02.08, 15:43
      Nie wiem czemu ja ja ciegle jeszcze sprawdzam, ale nie mam zadnych objawow ciazowych i ciagle sie boje, to jest 5 tydz i kilka dni i dzisiejsza tempka jest nizsza niz jakakolwiek od zrobienia testu, wiem ze jeszcze nie spadla na linie ale spada...... i ja sie tak strasznie boje.......
      • jendza1 Kochana:) 26.02.08, 16:20
        Caluje, przytulam, rozgrzewam i slonko slesmile)!
        Bedzie dobrze, bo MUSIsmile))!
        Bardzo dzielnie sie trzymaj...!
        j.
        ps
        i pomodle sie tez...
        • darcia74 Re: Kochana:) 26.02.08, 17:29
          Oj Lianis, Lianissmile
          Wrzuc natychmiast ten termometr gleboko do szuflady i nie wyciagaj
          przez nastepne 9 mies! OK???
          Lianis, skad ty wytrzasnelas taka teorie, ze w ciazy musi byc ciagle
          taka sama wysoka temperatura? Ma nie spadac ponizej lini
          pokrywajacej i to tyle, a skakac sobie moze!
          Ja tez tak mialam Lianis, uwierz. Na wykresie nie zaznaczylam tej
          nizszej tempki bo sie przestraszylam, potem schowalam teromometr i
          przestalam mierzyc. Jak widzisz nic sie nie stalo z moja ciaza a
          teraz juz jastem jedna noga na porodowcesmile
          Daj sobie spokoj juz z mierzeniem i delektuj sie swoim stanem i
          szczesciem smile
          • lianis Re: Kochana:) 26.02.08, 17:37
            Kochane jestescie, ale wez kaz glowie przestac myslec...
            Jutro jesli nie bedzie tempka rano nizsza to bedzie to moje ostatnie mierzenie, obiecuje, ale do jutra to pewnie zawalu dostane
    • lianis Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 27.02.08, 13:02
      Dzisiejsza tempka troche mnie uspokoila, wiec tak jak sobie obiecalam termometr powedrowal do szuflady z dala od lozka, dalej bede sie pewnie martwic ale moze ciut mniej. Co jakis czas zaczyna mnie kluc jajnik, tylko prawy, pokluje przez chwile i przestaje czy wy tez tak mialyscie? Oczywiscie staram sie nie myslec o ciazy pozamacicznej, bo wydaje mi sie ze wtedy tez jest plamienie no i bol dosc silny, ale same wiecie jak to jest... a tylko tu u was moge sie wygadac...
      • meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 27.02.08, 13:59
        lianis
        tez mi tempka skakala i pamietam ze wiosenka mi tez mowila zeby
        walnac tym terometrem
        a jezeli chodzi o te klucia tro mialam je bardzo dlugo i byly
        naprawde bolesne
        czasem zwijalam sie jak prze miesiacce i wylam ze strachu
        bedzie dobrze zobaczysz
        w sumie cala ciaze mialam bolesci i jakies klucia
        teraz boli bo maluch ma 3340 i nie chce sie zdecydowac na odwiedziny
        swiata
        bedzie dobrze
        trzymamy wszystkie kciuki
        • lianis plamie 27.02.08, 14:23
          Dziewczyny nie wiem co robic, na razie siedze i rycze, w przychodni powiedzieli ze na tym etapie oni nic nie moga zrobic sad
          Zaczelo sie od brazowego sluzu na papierze toaletowym, teraz sluz jest tak jakby przezroczysty rozowy z pasemkami krwi i zywo czerwonymi skrzepami, wzielam nospe, mam tez w domu duphaston ale nie wiem czy powinnam go brac, poradzcie co robic bo zwariuje.
          • emkz Re: plamie 27.02.08, 18:22
            Lianis, kochana, może jeszcze nie wszystko starcone...? Pamiętasz,
            ja też miałam plamienia, dokładnie takie. Przez prawie tydzień,
            pamietam, że za każdym razem jak szłam do toalety to umierałam z
            niepokoju.
            Brałam nospę, duphaston też (wtedy zaczęłam), mój gin twierdził, że
            nie zaszkodzi. Wiem, ze istnieją też zdania, ze ponoć nie pomaga
            (szczególnie w zachodnich krajach), ale jakbym nie brała tego
            duphastonu i by się nie udało, nie darowałabym sobie do końca życia.
            A tak wiem, że zrobiłam wszystko i mam cudne dzieciaczki, czego i
            Tobie życzę. Leż i spróuj się nie denerwować!!!
          • darcia74 Re: plamie 27.02.08, 18:22
            Lianis, kochana, dopiero teraz zasiadlam do kompa... Nie wiem.. Nie
            wiem co ci poradzicsad
            A moze ci juz przeszlo???
            Mysle Lianis, ze dopoki nie ma krwi prawdziwej nie masz sie co
            martwic, ale pewnie lepiej by bylo to skontrolowac u gina, jednak
            tam u was w GB z tego co wiem to nie za bardzo mozliwe.

            Daj znac Lianis co sie dzieje teraz???
            • lianis Re: plamie 27.02.08, 22:28
              Darciu powiedz mi w ktorym tygodniu ciazy ja jestem, bo juz wariuje. OM 19/1/08, sex byl 1 lutego (sluz plodny), potem 8dni przerwy, skok tempki 4/2/08, wiec wg mnie do zaplodnienia doszlo pomiedzy 1 a 4 lutego. W ktorym tyg i dniu ja w koncu jestem?
              Bylam na usg, jest pecherzyk w macicy, co mnie uspokoilo ze nie jest to ciaza pozamaciczna, ale doktor powiedzial ze ciaza jest za mala, wiec moze byc martwa, jedyny wymiar jaki mam podany na zdjeciu to Avg.=11.1mm, nie wiem jakiemu wiekowi ciazy to w takim razie odpowiada sad Martwie sie bardzo.
              • darcia74 Re: plamie 27.02.08, 23:59
                Lianis, wg moich bliczen to masz 5 tydz skonczoný czyli leci ci 6-
                sty tydz.
                Do zaplodnienia moglo dojsc tak jak piszesz, teoretycznie mogla
                owulka byc nawet 5, 6/02 ale nie sadze by plemniczki tak dlugo
                przetrwaly. Moze byc za to taka opcja ze do zagniezdzenia doszlo
                pozniej, hmmm, przeciez na FF nawet o tym pisza.
                Co do samego wieku ciazy z USG to ciezko powiedziec, moze byc roznie.
                My z Meggi wlasnie mialysmy roznice dluze w wielkosci zarodkow, tzn
                ona miala duzo mniejszy a bylysmy w tym samym tyg ciazy i tez sie
                martwila i zdaje sie plamila.
                Meggi, odezwij sie i przypomnij jak to u ciebie bylo!
                Jak widzisz dogonil i przeskoczyl o wiele mojego.
                Takze ja bym Lianis nie tracila nadziei.
                Plamisz nadal???
                Moze masz mozliwosc robienia bety?
                • darcia74 Re: plamie 28.02.08, 00:06
                  a poza tym Lianis nie wiem co moze oznaczac te Avg..
                  Moze "average"? ale czego? tego pecherzyka ciazowego?
                  To sie nawet nie spotkalam z zadna tabela wskazujaca wielkosc ciazy
                  w zaleznosci od wielkosci pecherzyka niestety. Zarodka owszem..
                  Takze nie wiem..
                  Kiedy masz kolejna kontrole?
                • meggii791 Re: plamie 28.02.08, 08:02
                  o kurcze
                  lianis sciskam mocno
                  moge cie napprawde pocieszyc z moich doswiadczen
                  dokladnie jak u ciebie mialam niezle bole jajnikow podbrzusza kolo 5-
                  6tyg
                  jeszcze sie dobrze nie skonczyl 6tc i juzzaczelam olamic
                  oczywiscie panika i placz bo dokladnie dwal lat wczesniej stracilam
                  jedna cize pod koniec 13tc i bylym pewna ze koniec
                  ojkazalo sie ze mam za malo progesteronkow dostalam szpryce i
                  tabletki poza tym polezalam pare dni w szpitalu i bylo dobrzeü
                  i tak jak darcia pisze moj synus na poczatku duzo odbiegal od jej a
                  mamy te same terminy poza tym mialam jeszcze jedno male plamienie
                  kolo 11tc i do 24tc gdzies caly czas bole brzucha i niejasnosci
                  ja trzymam mocno za ciebie kciuki slonce
                  bierz nospe duph.tez smialo mozesz brac poza tym zakup sobie magnez
                  (dzienna dawka nie moze przekraczac 400mg)ikup sobie prenatal(jest
                  lepszy od materny poniewaz nie wywoluje tak nudnosci na poczatku
                  ciazy jak prenatal)i oszczedzaj sie kochan prosze
                  ja przelezalam do 16tc i wylezalam
                  b.mocno trzemam kciuki za was i bede prosic tego na gorze zeby
                  wszystko poszlo dobrze
                  glowa do gory lianis
                  • lianis Re: plamie 28.02.08, 11:06
                    Dzis cisza jak na razie, sluz bialy, mleczny, nerwy mnie zzeraja, nastepne usg 18 marca, wiec jeszcze tyle czasu ze az mi sie nie chce myslec o tym. Kurcze wg moich wyliczen to dzis jest 5tydz i 5 dzien ciazy liczac od ostatniej miesiaczki. Znalazlam taka stronke:
                    babymed.com/tools/ultrasound/first_trimester/#Results
                    i tam jak wpisze 5 tydz 5 dzien to wychodzi mi ze pecherzyk powinien miec 10mm, czyli jak moj ma 11 to znaczy ze jest dobrze. Moja GP tez wyliczala ze to koniec 5 tyg, ale na tych kalkulatorach roznych wylicza mi roznie, czasami ze 6 tydz a czasami ze 5, nic juz nie wiem i czuje sie oglupiala. Na tej stronce:
                    www.welcomebabyhome.com/pregnancy_calender/week5.jsp?p_week=5&due_dateshockctober-27-2008&ldp_date=1-21-2008¤t_week_date=February(25-2)
                    jak wpisalam dzien mojej ostatniej miesiaczki to mi wyrzucilo ze jestem w 5 tyg od 25 lutego do 2 marca.
                    Zadzwonilam do mamy zeby sie zapytala swojego polskiego gina to moze on cos wyjasni.
                    Bosz dziewczyny tak bardzo sie boje...
                    • olawlodarczyk1 Re: plamie 28.02.08, 13:20
                      Lianis, trzymam mooocno kciuki!!! Bierz duph. spokojnie, nie zaszkodzi na pewno!
                      Jeśli plamienia ustąpiły, to moim zdaniem będzie dobrze! Ja przy stracie ciąży
                      miałam nie plamienia, a od razu potop, także u ciebie będzie ok, zobaczysz! A
                      nerwy tylko szkodzą, postaraj sie choć trochę wyluzować!!!
    • lianis marzenia prysly 29.02.08, 06:56
      dzis w nocy, i to tyle...
      • meggii791 Re: marzenia prysly 29.02.08, 09:48
        tak mi przykro lianis
        tule cie mocno kochana i rycze jak krowa
        przykro mi naprawde
        przykro.....
        • darcia74 Re: marzenia prysly 29.02.08, 10:02
          ohhh Lianissadsadsad
          przykro mi straszniesad
          • wiosenka1 Re: marzenia prysly 29.02.08, 21:07
            Lianis przytulam Cię. Nie poddawaj się, musimy wierzyć w cud.
            Buziaki.
            • agulka1001 Re: marzenia prysly 01.03.08, 14:02
              lianis,strasznie mi przykro...a moze powinnas isc do lekarza,na usg?
              ja mialam krwawienie na poczatku 7tyg,a Małe rośnie...
            • agulka1001 u mnie 01.03.08, 14:05
              leci 14 tydz,bylam na usg w sr 27.02,Male robiło fikołki! wczor
              byłam u swojego lekarza,zmierzył Małe i ma 71,8 mm (wypada 13t 6d,a
              z OM wychodzi 13t3d)!było bardzo spokojne!przeziernosc 1,1,nosek
              jest!i tyle się dowiedzialam na tym usg,innych narządów nie
              sprawdzał! leże nadal w domu,kolejne 2tyg dostalam...mąz był ze mną,
              był w takim szoku,słuchał serduszka...
              • malutka1939 Re: u mnie 01.03.08, 23:20
                lianis b. mi przykro agulko ściskam!
              • olawlodarczyk1 Re: u mnie 02.03.08, 08:54
                Lianis, nie wiem, co napisać...crying(((

                Agulka, super wiadomości! Oby tak dalej!
                • meggii791 Re: u mnie-nasze fotki w 38tc 05.03.08, 12:09
                  kochane koncze powoli 38tc
                  skurczyki dobijaja a rozwarcia nie ma nic
                  prosze rozchmurzcie sie i caluje was mocno
                  tu nowe mojefotki z brzusiem-wczoraj robionne
                  fotoforum.gazeta.pl/5,2,meggii791.html
                  • lianis oj widze ze cisza zupelna zapadla... 05.03.08, 13:55
                    Ja wracam powoli do normy, nie wiem jeszcze co i jak dalej, zastanawiam sie nad prywatnym ubezpieczeniem medycznym, ale nie wiem czy znajde takie ktore obejmie to co ja bym chciala, no i wracam do mierzenia tempek, znowu mysle nad testami owulacyjnymi, tym mikroskopem slinowym plus zwykle paseczkowe i tylko przeraza mnie mysl ze znowu bede niewiadomo ile czekala na zaciazenie... a przy tym z tego co slyszalam to chyba powinnam dostac immunoglobuline czy cos takiego bo mamy konflikt serologiczny a nie dostalam ani tym razem ani przy poprzednim poronieniu, wiec moze to jest wina tego co sie stalo, najgorsze jest to ze nie mam dostatecznej wiedzy a jak za duzo pytam to moj lekarz rodzinny traktuje mnie jak upierdliwa wariatke, a do ginka wysle mnie dopiero po 3 poronieniu... szkoda slow sad
                    Meggi masz sliczny, ogromny brzucholek no i juz sie zblizasz do szczesliwego zakonczenia, oby jak najmniej bolesnego.
                    Darciu, Olu co u was?
                    Malutka tez nic nie pisze...
                    • darcia74 Re: oj widze ze cisza zupelna zapadla... 05.03.08, 18:45
                      Faktycznie Lianis, powinnas zaczac glebiej dociekac teraz skoro to
                      twoje drugie poronienie.
                      W Anglii z tego co widze to ciezka sprawa, ten kraj jest chyba tylko
                      dla nie majacych problemow.
                      Gdybym ja tam mieszkala pewnie nigdy bym sie dziecka nie doczekala!
                      Tutaj tez nie mamy za ciekawie pod tym wzgledem, ale jak sie zaplaci
                      i dobrze poszuka to sie ma.

                      Meggi, brzuszek chyba juz chyba ci sie troszke obnizyl, czy mi sie
                      wydaje?
                      Mnie mowia, ze wygladam jakbym balon polknelasmile
                      Przedwczoraj tez mnie zlapaly skurcze regularne co 10 min przez
                      godzine i myslalam ze to juz... ale nie.. powoli zrobily sie rzadsze
                      az zaniklysmile. Tydzien temu na wizycie tez zadnego rozwarcia.. hmmm
                      Nic.. nadal czekamy.

                      A Malutka??? Gdzie jestes? Co u Ciebie???
                      • olawlodarczyk1 Re: oj widze ze cisza zupelna zapadla... 06.03.08, 10:15
                        Meggi, ale super sesja brzuszkowa!

                        Ja jestem po wizycie, szyjka się powoli szykuje, to znaczy robi się miękkasmile
                        Chciałabym jeszcze ze 2 tyg. wytrzymać, teraz mam 36-ty, a potem niech sie
                        dzieje wola Niebawink

                        Ostatnio mam ciągle jakieś ostre starcia ze światem..Wczoraj mnie listonosz olał
                        na maxa, dając mi w drzwiach awiza, zamiast przesyłek z tekstem, ze nie ma
                        czasu! Idę robić rozrubę i wojnę na pocztę!!! Do tego panie w przedszkolu Artura
                        robią spychologię, nie chcą dać deklaracji do szkoły, bo niby to nie ich
                        obowiązek,a w w szkole zdziwieni takim podejściem...Czekam na info od dr szkoły,
                        jak się okaże, że racja po mojej stronie, to też będzie wojna!!!
                        Co za ludzie, co za kraj...
                        • lavia78 Re: oj widze ze cisza zupelna zapadla... 07.03.08, 13:16
                          kochane ale sie rozgadałyśmy:0
                          wróciłam z urlopu hihi opalona zadowolona, trochę sie zaziebiłam w Polsce(a
                          egipt cóż słoneczne trochę wietrzny) ale cóż ogólnie czuje sie coraz lepiej to
                          już 13 tdsmilebyłam 3 dni emu na USg 4d superowo mam cd z nagraniem, chyba będzie
                          chłopczyk machał nam przeciągał sie ruszał nóżkami mało sie nie popłakaliśmy z
                          mężem...a teraz chyba wiosna idzie...wiec nie martwcie sie oczekujące w tym roku
                          będzie dużo ciąż...to rok dobry na zapłodnienia....smilew końcu czarownica ze mnie
                          to wiemsmilezatem pozdrawiam ściskam całuje wirtulanie dotykam wasze
                          brzuszki!!!grunt to byc optymistą i czekać i zapomnieć...ja się zapomniałam...i
                          niespodzianka, więc nie ma tego złego-a powiem wam niezła wtedy była u mnie
                          imprezkasmilesmile
                          całuje mocno i przypominam gg do południa zazwyczaj coś klikam 5196922smile
                          pozdro wioletka
                          • malutka1939 Re: oj widze ze cisza zupelna zapadla... 07.03.08, 21:04
                            a u mnie nic nowego , cały wolny czs poświęcam pieskowi smile
                            ciekawe co u jendzy miała chyba stymulacje zaczynac
                            • jendza1 Re: oj widze ze cisza zupelna zapadla... 09.03.08, 16:14
                              Hej Kochane, Lianis, do serca przytulam i bardzo, bardzo... ech, jeju... jakie
                              to wszystko trudne...

                              Agulko, trzymaj mocno i zadnym bolom nie dawaj...

                              Dziewczynki, rozwiazujcie sie szybciutko i bez bolu najlepiejsmile!!

                              Ja wlasnie wrocilam z gor- sporo czasu poza netemsmile - Malutkasmile, masz racje,
                              nastepny cykl, juz za pare dni, ze stymulacja.. Zrobilam wszystko, co sie dalo.
                              I jeszcze tylko rozmowa z lekarzem o... wysokosci dozy...

                              Maluszku, a jak Ty?
    • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 09.03.08, 17:43
      hej, ja juz jak na szpilkach siedze, widze, ze te ostatnie dni sa
      naprawde bardzo trudne i ze wzgledow psychicznych i fizycznych.
      Wiem, ze potem bedzie gorzej bo zero spania, placz, kupe obowiazkow,
      ale przeciez oto nam chodzi, nie?
      M sie juz niecierpliwi, ciagle gada do dzidka zeby juz z tego
      brzucha wyskakiwal... Ja tez juz chce - wszystko mnie boli...

      Jendza, trzymam wiec kciuki mocno zacisniete za powodzenie, bede o
      tobie myslec!smile
      Malutka, a ty? Jakies plany czy narazie odpoczynek?
      Ola a ty jak tam? Ty pewnie rozpakujesz sie szybciej, bo to twoje
      drugie..-)
      • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 09.03.08, 22:16
        Darcia, właśnie o tobie myślałam, czy ty jeszcze "podwójna"wink
        Doskonale cię rozumiem! U mnie niby jeszcze miesiąc do porodu, no, 4 tygwink a też
        mam już serdecznie dość! Wszystko mnie boli, już nie mogę za bardzo normalnie
        funkcjonować...Każdy spacer "odchorowuję" wieczorem skurczami, póki co
        przepowiadającymiwink Dziś mężuś pomył wszystkie okna, ja poprałam firanki,
        poprasowałam i wiszą już czyściutkie i pachnące, tak już prawie świątecznie się
        poczułambig_grin Ale po tej robocie to już naprawdę myślałam, że urodzę, tak mnie
        kłuło w dole brzuchauncertain A jeszcze mam jutro wizytę u psychologa z Arturem i
        potem papiery do szkoły, jeszcze nie czas na rodzeniewink
        • lavia78 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 11.03.08, 12:11
          lianis ...przepraszam nie przytuliłam cię..tak czytam te posty wybaczcie!!miałam
          takie same "czynności" jak ty czytałam o zagrożeniach itp.ale mąż mnie ochrzanił
          wywalił książki gazety i kazał sie uśmiechać mimo mdłości i słabości...teraz
          czuje sie coraz lepiej...ale obawy gdzieś tam są to chyba normalne...nie
          poddawaj sie ja wiem że ci sie udasmileale odczekaj jakiś czas.uspokój sie musisz
          złapać równowagę-to ci czarownica mówi...uważaj w podroży...musisz po prostu
          odpocząćsmilea potem będzie coraz lepiej...
          chcę dziś pojechać do jakiegoś sklepu z ciuchami..spodnie mnie wszystkie cisną...
          wszystkie mamusie i czekające mocno ściskamsmile-teraz będę dokładnie czytać posty
          feffe niedobra wiola...to rozkojarzenie już mi mijasmile
          całuski cukiereczki ciasteczkasmile
          wioletka
          • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.03.08, 21:06
            Darciu ty musisz teraz codziennie do nas pisac bo jak cie nie ma to myslimy ze
            rodzisz smile Meggi a co u Ciebie?
            A ja odpoczywam ale mam super wynik!! FSH spadło do 12!! Od razu widac zobaczcie
            moj wykres smile)
            • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 13.03.08, 07:50
              Malutka, brawo!!! Odpoczynek i wyluzowanie robią swoje!
              • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 14.03.08, 18:42
                dziewczyn cos nie ma chyba porody si eposypały :0 no trzymamy kciuki za te
                lewatywki itp wink)
                • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 17.03.08, 07:49
                  Ja melduję, że jestemwink Ale Darcia już może z synusiem!
                  W nocy dorwały mnie jakieś skurczybyki, ale się rozeszły i znów ciszauncertain Także
                  dalej siedzimy jak na szpilkachuncertain
Pełna wersja