"Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2

    • darcia74 Urodzilam Noelka:-) 17.03.08, 15:18
      Oglaszam, ze 11.03.2008 o 14.42 urodzil sie Noel.
      Opowiesc z porodu chyba sobie podaruje (chyba ze ktoras chce),
      poniewaz nie wspominam tego wydarzenia zbyt milo, oczywiscie poza
      momentem magicznym czyli po pierwszym zobaczeniu Noelka i tych jego
      fantastycznych oczu.
      Zreszta musze uciekac go nakarmic - mam zapalenie kubkow mlekowych -
      leje sie ze mnie ciurkiem mleko, mam go za duzo i cierpie strasznie
      z bolu - zastanawiam sie nad zaprzestaniem karmienia, bo dlugo tego
      nie znisesad
      Noelek jest cudny, duzo je (ale nie daje rady ulzyc mamusi i
      oproznic bolacego cyca), hmm malo spi (a raczej jego mamusia), jak
      placze to go cala kamienica slyszy itd smile
      Ok uciekam i bede wam sukcesywnie opisywac co i jak sie wydarzylo...
      Pozniej wysle jakies fotki.

      Malutka. nie moge sie napatrzec na twoj wykres!!!!smile Przecudny!!!!!
      Jestem strasznie szczesliwa z twojego powodu!
      • lianis Gratulacje Darciu!!!!!!!!!!!! 17.03.08, 17:18
        Darciu tak czulam ze juz po smile Alez sie ciesze smile))
        GRATULACJEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE, az sie poplakalam, duzo zdrowka i szczescia dla Noelka, ucaluj go ode mnie w stopke, a dla Ciebie i M cierpliwosci i milosci nieograniczonej, nie poddawaj karmienia bo to cos niesamowitego a z czasem sie unormuje, tyle ze kilka tyg moze zajac, najlepszym odciagaczem jest elektryczna medela (chyba taka byla nazwa)
        • malutka1939 Re: Gratulacje Darciu!!!!!!!!!!!! 17.03.08, 18:11
          Darciu kochanie tak czułam!!!!!!!!! to wspaniała wiadomośc!!! Kochanie ty moim
          wykresikiem sie nie zajmuj tylko mleczko odciągaj i bedzie dobrze. W wolnej
          chwili napisz jak długo trwał twój poród smile
          • emkz Re: Gratulacje Darciu!!!!!!!!!!!! 17.03.08, 18:24
            Darciu! Gratulacje!!! Cudniewink Ucałowania dla rodzinki w komplecie;-
            ) Ten odciągacz to aktycznie super, ale chyba Madela? Jakoś tak w
            każdym bądź razie...wink
            Malutka!Piękny wykresik!!!
            • wiosenka1 Re: Gratulacje Darciu!!!!!!!!!!!! 17.03.08, 20:30
              Darciu gratulki, ściskam Cię mocnosmile Kochana spróbuj się przemęczyć,
              dla własnej wygody, bach do cyca i po sprawie, ten mlekotok powinien
              minąć, natura wie co zrobić, może zasięgnij porady lekarza czy
              położnej. Trzynmaj się i cieszcie się maluszkiem.
              • olawlodarczyk1 Re: Gratulacje Darciu!!!!!!!!!!!! 18.03.08, 08:08
                I ja dołączam do gratulacji!!! Niech Noelek rośnie zdrowo!
                A z karmieniem się nie poddawaj! To jest super sprawa, i wygoda, i niezapomniane
                wrazenia!
                • lavia78 Re: Gratulacje Darciu!!!!!!!!!!!! 18.03.08, 11:51
                  Ja też całuję i gratuluje!! (i zazdroszczęsmilehihih ja dopiero wrzesień ale
                  chętnie poczytam o porodzie.....smile dziewczynki też was mocno ściskamsmiledla Noelka
                  wielkie całuski <usta>
              • emkz Meggi, Darciu! 28.03.08, 22:17
                Śliczne chłopaki!!! Gratuluję raz jeszczewink

                U sky już niedługo...
                A któraś moze wie co u Ussy?
                • malutka1939 Re: Meggi, Darciu! 28.03.08, 22:43
                  nie mam najświeższych info wiem tylko ze Ussa bliźniaki bedzie miała i wszystko
                  było ok.Zapytam i napisze Wam.
            • agulka1001 Re: Gratulacje Darciu!!!!!!!!!!!! 18.03.08, 21:13
              cudowna wiadomosc, Darciu, bardzo gratuluję!!!!! i nadal nie mogę
              sie nadziwic,ze to tak szybko minęło!!!! duzo zdrówka dla Was!
              napisz,jak duzy był synek, i szybko dawaj fotki!!!!!!!!!!!!
      • darcia74 pare fotek 18.03.08, 12:14
        Tak z biegu pare fotek Noelkasmile

        img151.imageshack.us/img151/5501/img4601sf2.jpg
        img405.imageshack.us/img405/2263/img4618wo0.jpg
        img151.imageshack.us/img151/1315/img4627ck2.jpg
        img405.imageshack.us/img405/2425/img4660di9.jpg
        img151.imageshack.us/img151/243/img4671qi6.jpg
        • olawlodarczyk1 Re: pare fotek 18.03.08, 14:11
          O rany, PRZECUDNY!!!! Darciu, masz super przystojnego, ślicznego synka!
          Aaa! Ja też już chcę!wink
          • lianis Re: pare fotek 18.03.08, 18:51
            To chyba jeszcze nie dla mnie smile jakas placzliwa jestem, taki maciupki, taki piekny, Darciu cudny jest!!!
            Napisz cos wiecej, jak porod minal i jaki duzy sie urodzil.
            Buziaczki dla Was
            • malutka1939 Re: pare fotek 18.03.08, 20:14
              uroczy mężczyzna smile
        • agulka1001 Re: pare fotek 18.03.08, 21:16
          jesli prześliczny, cuudowny, przesłodki!Darciu, urodziłas
          przecudownego synka, bardzo Ci gratuluję, jestes naprawdę wielka i
          silna!!!! popłakałam sie....
          • lavia78 Re: pare fotek 19.03.08, 11:05
            Darciu! przecudny, śliczniutki, słodziutki aż się zapatrzyłam....
            • jendza1 GRAAAATULAAACJEEEEE:))) 19.03.08, 22:25
              Darciusmile)! Wspaniale, fenomenalne, przemadre oczysmile)!
              Jejusmile))!
              NIECH rosnie ZDROWOsmile)!
              Trzymaj sie mocno i sily jak najwiecejsmile)!
              I niech sie z karmieniem jak najszybciej ustabilizuje, o!!!
              PRZYTULAM bardzo!!!
              j
    • meggii791 Samuelek juz tez na swiecie-fotki 21.03.08, 16:14
      po 9godz meczarni i braku postepu porodu-maly oparl sie o kosc
      miednicza i nie umial zejsc na dol 14.03 o 15.16 nasz maly skarbus
      urodzil sie przez ciecie cesarskie
      darcia tobie slonce gratuluje od serduszka
      a tu pare naszych fotek
      fotoforum.gazeta.pl/u/meggii791.html
      • agulka1001 Re: Samuelek juz tez na swiecie-fotki 22.03.08, 11:59
        meggii,gratuluję!!!!!!!super!!!!!!!!!!!synek prześliczny, jaki
        duzy!!!!!!nie dziwię się,że meczyłas się hehehehe
        • jendza1 Re: Samuelek juz tez na swiecie-fotki 24.03.08, 07:29
          CUDOOOWNIE, ze JESTsmile)! Wydziubkowac prosze od ciotki jendzysmile))!
          Czuj sie dOOOOBRZE, MEggismile)!
          BADZCIE ZDROWIsmile)!
          j
          • lianis Re: Samuelek juz tez na swiecie-fotki 24.03.08, 13:12
            Meggi gratulacje!!!!!!!!!!!! jest sliczniutki ten twoj Samus, qrcze jacy przystojni chlopcy nam sie posypali... Moc usciskow dla Was i caluski w pietke dla Samuelka, oby zdrowo sie chowal i nie dal Was zapomniec ze go tak bardzo chcieliscie big_grin
    • darcia74 porod 21.03.08, 16:20
      Dla tych ktore prosily o opis...
      Otoz Noelek wazyl 3210g i mierzyl 50cm przy urodzeniu, czyli
      malutkismile
      ... i cale szczescie bo bym chyba zupelnie sie przekrecila podszas
      porodusad
      10-tego o 5-tej rano obudzily mnie skurcze co 10 min, lekko bolesne,
      zeby podejrzewac ze cos chyba sie rusza bo wczesniej nic takiego
      mnie nie spotkalo.
      Tak to sie ciagnelo do poludnia, wzielam ciepla kapiel w wannie, tam
      skurcze sie uspokoily, coraz rzadziej az do zanikniecia. O 19-tej
      zaczely sie znowu, ale najpierw co 1/2h, potem 20 min, 10min i
      ciagle nieregolarnie. Pomyslalam sobie ze to chyba jednak jeszcze
      nie porod bo zeby tak dlugo w czasie sie ciagnelo, wiec to chyba
      macica sobie cwiczy, ale kolejne cieple kapiele i bol coraz wiekszy.
      O 3-ciej w nocy bole juz bardzo dotkliwe, ale nadal skurcze co 10, 5
      min i nieregolarne. Boli bardzo, wiec jedziemy do szpitala, tam
      wszystko ok, dylatacji 0, szyjka nie jest gotowasad! Wysylaja
      spowrotem do domu!. Tam juz wyje co 5 min i olewam sasiadow co sobie
      mysla, kolejne cieple kapiele z moimi jekami... Nic nie jadlam od
      doby, wiec juz jestem slaba... o 11-tej juz w dzien 11.03, jedziemy
      znowu do szpitala i powiedzialam sobie ze nie dam sie wyslac znowu
      do domu bo wykorkuje z tego bolu. Tam po wizycie, 4 cm rozwarcia i
      na sale porodowa nareszcie. Wskoczylam do wanny porodowej i coraz
      potworniejsze bole, ze wrecz nie moglam sie w tej wannie utrzymac,
      po 5 min kazali z wanny wyjsc i juz 6 cm rozwarcia. Potem pamietam
      juz tylko jeden wielki bol, sztuke oddychania ze szkoly rodzenia nie
      potrafilam wdrozyc, M trzymal mi jakas torebke na buzi, zebym lepiej
      oddychala, wrzeszczalam w nieboglosy, potem juz skurcze parte i
      ciemno przed oczami, uslyszalam tylko ze M mowi, ze glowka ma czarne
      wloski smile, jeszcze pare skurczow i moich wrzaskow i poczulam jak
      sie "cos" ze mnie wydobylosmile... i to byl tylko najpiekniejszy
      moment, jak mi od razu go polozyli na piersiachsmile... i te oczy
      szeroko otwarte i wpatrzone w nassmile, to nastapilo o 15-tej.
      ...
      W ciazy myslalam juz o drugim dziecku... Ale teraz to bym nie
      chciala, musze najpierw zapomniec o tym koszmarnym bolu, wiedzialam
      ze to bedzie bolec, ale nie wiedzialam ze az tak! Moze to przez to
      ze u mnie to wszysko trwalo ok 1,5 doby i bylam totalnie wykonczona.
      Oczywiscie juz teraz po 1,5 tyg mowie ze warto bylo!smile Dla tego
      brzdaca zrobilabym wszystko!
      • olawlodarczyk1 Re: porod 22.03.08, 19:57
        Darciu, współczuję, się namęczyłaś Biedulkosad
        Ja miałam podobne odczuciawink Jeszcze w ciąży z Artkiem chciałam szybko drugie,
        mała różnica wieku-fajna rzeczwink Mój/nasz poród trwał ok. 16 godz, ból
        koszmarny, rodziłam od 19 do 11 następnego dnia, wykończona ja, mąż też po
        ciężkim dniu i nieprzespanej nocy...I wtedy powiedziałam: nigdy więcej! Artur
        będzie jedynakiem, trudno, ale ja się więcej na to nie piszę! I co? Efekty
        widaćwink Kobita głupia jestem, znów się w to pcham i to świadomie, bo teraz już
        wiem, jak to jestwink Także i ty pewnie za jakiś czas zmienisz zdaniewink

        I grauluję kolejnego forumowego chłopczyka!!!smile

        Ola, mama Arturka (20.02.2002) i Fasola (~kwiecień 2008)
        • wiosenka1 gratulki 23.03.08, 20:56
          Meggi i Tobie gratuluje maluszka.
          Piekne chłopaki, przystojniaki, że ho ho.
          Buziaki przesyłam.
          • lianis Re: porod 24.03.08, 13:19
            Darciu faktycznie ciezkie przezycia mialas, ale choc Cie to pewnie w chwili obecnej nie pocieszy to wiekszosc kobiet przez to przechodzi, znam naprawde niewiele ktore nie mialy ciezkiego porodu, taka nasza uroda i takie zadanie przed nami, i choc boli bardzo to jak sama wiesz jest to cud narodzin ktorego nikt nigdy nam nie zabierze i nikt nigdy nie bedzie w stanie nas zastapic. Wiele sie juz zarzekalo ze nigdy przenigdy wiecej, ale gdyby milosc nie potrafila nam przeslonic tego bolu to gatunek ludzki by wyginal... Na razie odpoczywaj, ciesz sie Noelkiem i nie mysl o rodzenstwie dla niego, Twoj organizm musi sie zregenerowac, hormonki dojsc do ladu a wtedy i zapomnienie zacznie przychodzic.
            Daj znac jak Ci idzie karmienie piersia smile
            • lavia78 Re: porod 25.03.08, 12:47
              oj darciu, no to rzeczywiście męczarnia, ale chyba taki nasz los...jak sobie
              pomyśle o porodzie to tez się przerażam ale cóż..chciałabym już to mieć za
              sobą..a z drugiej strony tez myśleliśmy żeby (jeśli by sie udało i ze zdrówkiem
              ok) to w niedługim czasie jakieś rodzeństwo dla bobaskasmile ale pewnie jak ty na
              początku dam spokój hihihsmile przeglądnęłam twoje fotki cudowne ty tez ślicznie
              wyglądałaśsmile i fajny brzusio ale bobas cuuudownysmile
              • wiosenka1 Re: porod 25.03.08, 16:32
                jestem zdania że naturalne porody bez dopalczy "idą" znacznie
                szybciej, a porody wywoływane dopalaczami dłużą się
                • olawlodarczyk1 Re: porod 26.03.08, 10:13
                  Ja bez dopalacza rodziłabym może z tydzień....
                • darcia74 Re: porod 26.03.08, 13:14
                  Wiosenko, ja rodzilam bez zadnych dopalaczy a zobacz ile to trwalo i
                  bol straszny.

                  Zgadzam sie z wami, ze taka nasza natura, ze zapominamy. Ja juz
                  powoli zapominam o tym bolusmile
                  Cycki juz mniej bola, ale mlekotok taki samsad Wytryskuje mleko jak
                  z sikawki doslownie. Chodze z pielucha pod stanikiem, bo wkladki
                  laktacyjne starczaja na 10min. Noelek po przylozeniu do cycka nawet
                  nie ssie, tylko otwiera buzke i samo wlatuje, wrecz sie dlawi i
                  zlosci go to. Staram sie wczesniej masowac piersi pod prysznicem lub
                  przykladajac cieply oklad to troche sama oproznie, odciagacz pokarmu
                  tez nie zdaje egzaminu, bo potem naplywa pokarmu wiecej i szybciej.
                  Poki co nie rezygnuje z karmienia, ale ta cala sytuacja jest dla
                  mnie bardzo uciazliwa i jak zaczna sie gorace dni i trzeba bedzie w
                  samych koszulkach latac i to sie nie unormuje to bede musiala cos
                  przedsiewziac.

                  Meggii, gratulki wielkie. Przykro mi ze musialas miec cesarke, bo
                  wiem jak bardzo chcialas naturalnie rodzic..
                  Samuelek jest sliczny, duzy, ale widzisz nie az tak jak
                  przepowiadalo USGsmile
                  • malutka1939 Re: porod 27.03.08, 19:17
                    Megii gratuluję i Tobie skarbie!!
                    To teraz kolej na Olę i sky. Emkz wiesz co u niej??
                    No i jakas pannica bt sie przydała smile moze Ussa bedzie miała córcie smile
                    Bardzo mocno Was zciskam i jeszcze raz gratuluje
                    Mała
    • lianis Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 31.03.08, 11:33
      Alez cisza tu zapadla... wszystkie gdzies zawiruszone w nawale obowiazkow, a ja mam mega dola... Dzis drugi dzien cyklu, pierwsza poporonieniowa @, i jak sobie pomysle ze moglabym byc juz w 12tyg ciazy, ze mialam juz owu po poronieniu i nic z niej nie wyszlo pomimo staran, ze znowu niewiadomo ile lat bede czekac na zobaczenie dwoch kreseczek, to nic mi sie nie chce, tylko siedzialabym i ryczala i wcale ale to wogole nie pociesza mnie to ze inne maja gorsze sytuacje, ze kiedys na pewno nam sie uda, ze skoro zachodze w ciaze to juz polowa sukcesu itd... jest mi po prostu baaaardzo zle...
      • jendza1 Przytulam.. 31.03.08, 12:41
        BARDZO, i jeszcze raz, i jeszcze...

        Najtrudniej 'zabic' czas - przetrwac oczekiwanie...
        Najwazniejsze, ze WIESZsmile) - ze WAM sie udasmile)!
        A moze zrob dla siebie cos dobrego? Cos, co CI sprawia przyjemnosc?
        Zjedz jakas mala pychotke, albo rzuc sie w wir jakichs dzialan bardzo
        przyjemnych? Porozpieszczaj sie...smile))! A - i warto to jak najczesciej robic w
        tym 'miedzyczasie'... nie tylko zreszta dla Twego dobrasmile))...
        I jeszcze sciskam - z calych sil!
        j
        • darcia74 Re: Przytulam.. 31.03.08, 13:39
          Lianisku, sciskam rowniez i nie pocieszam Cie wiec, bo to nic nie
          pomoze... wiem...
          W kazdym razie, ja tu od czasu do czasu (jak mi maly pozwoli)
          zagladam i kibicuje!smile
          Bede tu zagladac dopoki nie "zobacze" Was szczesliwe!smile
      • agulka1001 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 31.03.08, 16:43
        oj,lianis,tak mi Ciebie szkoda....jak czytam Cię,to od razu
        przelatuje mi zimny dreszcz po plecach....ile razy miałam takie
        mysli, ile razy mi się życ nie chciało i nie mogłam słuchac o
        ciążach, dzieciach i "że na pewno i mi się kiedyś uda"...a ja ciągle
        pytalam "kiedy?dlaczego ja?".....ja nie wiem,kiedy mi zleciało te
        2lata oczekiwania na kolejne starania....aż sama sie dziwię,że to
        przeżyłam i jestem-w miarę-normalna hehehe mocno Cię ściskam....
        • olawlodarczyk1 Re: Maciuś jest już z nami:) 02.04.08, 11:16
          Od 28 marcasmile))
          Szczegóły w wolnej chwiliwink
          • darcia74 GRATULACJE OLU !!! 02.04.08, 15:04
            Wow.. szybciutki ten twoj Maciussmile
            Gratulki i czekamy na szczegoly i fotki jak bedziesz miala chwile.
            • olawlodarczyk1 Re: GRATULACJE OLU !!! 02.04.08, 15:15
              No to jeszcze chwila, może coś napiszęwink
              Maciuś miał 55cm, ważył 3250, poród...hmm..na pewno łatwiejszy i szybszy niż
              pierwszy, zwłaszcza za przyczyną super położnej, która była z nami na sali
              porodów rodzinnych i świetnie reagowała na wszystko! Skurcze się zaczęły
              wieczorem, całą noc bezsenną przemęczyłam się w domu, o 8 na porodówce już było
              5 cm rozwarcia, a o 12.30 Maciek był z namismile
              Jest słodki, bezproblemowy, śpi, je i kupkawink Z karmieniem też bywają problemy,
              ale Darciu-nie damy się!
              Następnym razem wstawię jakieś fotki!!!

              A za wszystkie starające się zaciskam mooocno kciuki!!!
            • jendza1 Re: GRATULACJE OLU !!! 02.04.08, 17:10
              Przylaczam sie calym sercemsmile)!
              NIECH WAM ZDROWO ROSNIEsmile)!

              Hm, przydalaby sie Wam teraz jakas dama, coby chlopcy mieli sie kim opiekowacsmile)!
              Warto pomyslec...smile)))!

              USCISKIsmile)!
              j
              • malutka1939 Re: GRATULACJE OLU !!! 02.04.08, 18:09
                ooo kolejny dzidzuś na świecie!! kurcze sami chłopcy ostatnio sie rodzą smile wśród
                znajomych u nas tez chłopcy dominują. Olu gratuluję.
                Lianis skarbie damy rade.Musimy. Przytulam.
                • lavia78 Re: GRATULACJE OLU !!! 03.04.08, 10:45
                  gratulki i ściskam was obojesmile duży chłopczyksmileno ja chyba tez bede miała pana
                  bobaskasmile ale moja siostra dziewczynkęsmile więc się wyrówna..ważne żeby zdrowe
                  było..dbajcie o siebie, przytulam...smilei pozdrawiam dziewczynki które czekają na
                  pewno tez sie doczekająsmile
                  • lianis Re: GRATULACJE OLU !!! 03.04.08, 19:31
                    Olu wspaniala nowina!!! Gratulacje i buziaczki, oby sie dobrze i zdrowo chowal smile

                    Malutka czyzbysmy tylko we dwie zostaly na polu boju?
                    • jendza1 Re: GRATULACJE OLU !!! 03.04.08, 21:44
                      a jasmile)???
                      Wlasnie jestem w trakcie stymulacji - to juz czwarta...
                      ICSI.
                      Zrobilismy wszystko, co w naszej mocy.
                      Reszta to Opatrznosc.
                      Trzymajcie kciuki, prosze.
                      Punkcja pewnie w przyszlym tygodniu.

                      • lianis Re: GRATULACJE OLU !!! 03.04.08, 22:28
                        Oj przepraszam jendza smile ale i tak nieduzo nas zostalo... Kciukasy zacisniete.
                        A my dzis zarezerwowalismy sobie wakacje, a co tam... trzeba zyc
                        • olawlodarczyk1 Re: Obiecane fotki;) 04.04.08, 12:02
                          www.fotosik.pl

                          www.fotosik.pl

                          www.fotosik.pl

                          Widać???
                          I dzięki za gratulacjesmile))
                          • agulka1001 Re: Obiecane fotki;) 04.04.08, 17:19
                            Olu,ja też dołączam do gratulacji i chciałam powiedziec,ze mi się
                            fotki nie otwierają....
            • meggii791 Re: GRATULACJE OLU !!! 04.04.08, 13:55
              gratuluje od serduszka olunia
              nie umiem otworzyc tych foteczek jak mozesz to zamiesc jeszcze raz
              ten link
              jeszcze raz gratulacje i duzo zdrowka zyczymy
    • meggii791 fotki semiego z tata podczas kompieli:o) 04.04.08, 13:57
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,meggii791.html
      milego ogladania
      • agulka1001 meggii 04.04.08, 17:21
        super fotki!mam pytanie-gdzie mozna taką fajną wanienkę kupic? bo
        widzę,że ona na jakimś stelażu i zamykana od góry (mozna zrobic z
        niej przewijak?)
        • justyna824 Re: meggii 04.04.08, 18:04
          Meggii zdjecia super, a mały to sama słodyczsmile ciesz sie swoim
          szcześciem. U mnie znow oznaki nadchodzącej @ i mam doła.Pozdrawiam
          • meggii791 agulka 05.04.08, 13:30
            agus mieszkam w DE i kupilismy w dzieciecym sklepie
            koszt 129€ i jest kombi-czyli przewijak+wanienka w jednym
            jestem b.zadowolona z niej i polecam
            • agulka1001 meggii 05.04.08, 15:09
              znalazlam też u nas na Allegro za 239 zł (najdroższe)!super,też
              sobie kupię cos takiego!a wanienka nie jest mała?bo podają ok. 70 cm
              • olawlodarczyk1 Re: meggii 06.04.08, 09:18
                Nie umiem wstawiać tu zdjęćsad
                Też mamy taki kombi zestawsmile Supersmile A wanienka, niestety, jest małasad
                • olawlodarczyk1 Re: Jeszcze raz... 07.04.08, 07:37
                  A tak? Widać???
                  www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1e180db2b4e469ab.html
                  • lavia78 Re: Jeszcze raz... 07.04.08, 11:40
                    och, pewnie że widać...jaki śliczniutki,...... zapatrzyłam się ja tam mam
                    jeszcze czassmile wrzesień daleko... pozdrawiam
                    • darcia74 Re: Jeszcze raz... 07.04.08, 11:57
                      Sliczny! ... i Arturek jaki zadowolony i dumny z braciszkasmile
                      • olawlodarczyk1 Re: Jeszcze raz... 07.04.08, 13:29
                        Dzięki za miłe słowa!
                        Darciu, jak tam wasze karmienie??? U nas różnie, bo mały jeszcze niezdecydowany
                        i raz je co 4 godziny, raz co 2 i jak tu mój organizm ma się dostosowaćwink
                        Dziś ruszamy na pierwszy samodzielny spacer, czytaj: bez taty jako głównego
                        wsparciauncertain Uff..Ale stresuncertain
                • meggii791 oj dlugo mnie nie bylo 06.05.08, 20:13
                  nie mialam neta :o/
                  zmienilismy firme oferujaca internet po 2letnim kontrakcie ze stara
                  i te skurczybyki nie chcieli tak szybko zwolnic portalu
                  ale w koncu nam podlaczyli go
                  ufff
                  wklejam fotki
                  nowe ze chrztu itd.
                  fotoforum.gazeta.pl/u/meggii791.html
                  • malutka1939 Re: oj dlugo mnie nie bylo 06.05.08, 22:11
                    Sky gratuluje!!
                    Meggi malutki podobny do mamusi smile
                    • malutka1939 Re: oj dlugo mnie nie bylo 11.05.08, 10:28
                      co u Was? czemu milczycie?
                      Lianis co u Ciebie kochana?
    • darcia74 tesciowie pojechali hurrraaa:-) 09.04.08, 14:24
      ...i sie z tego cieszesmile A wlasciwie to krew mnie zalewa, dobrze ze
      pojechali bo moja cierpliwosc sie skonczyla i bym pewnie cos jej
      (tesciowej) powiedziala!
      Do tej pory uwazalam ze lepsza tesciowa mi sie nie mogla trafic, ale
      przyjscie na swiat wnuka odebral jej zdrowy rozsadek!
      Ja rozumiem, ze widuja go bardzo rzadko, bo 1200 km nas dzieli, ale
      tesciowa musi zrozumiec ze dziecko ma swoj rytm i musi spac, jesc i
      plakac a nie wtedy kiedy ona tego chce!
      W dodatku nie dosc, ze pierwsze tygodnie z takim malym dzieckiem to
      dla matki bardzo radosny ale i ciezki okres i nie raz poplakiwalam
      bo czulam sie bezradna w pewnych sytuacjach i teraz rozumiem kobiety
      z depresja poporodowa, to moja tesciowa zdazyla w ciagu tych 3-ch
      dni skutecznie rozwinac u mnie poczucie winy, ze ja to zla matka
      jestem, bo np dziecko placze, ze mu za zimno bo ma katarek, bo ma
      czkawke itd!
      Dalej... na kazde jekniecie malego robili wyscigi zeby juz na raczki
      wziac. Tak sie maly nauczyl, ze teraz jak jestem sama to nie zasnie
      sam w lozeczku i juz nawet poranna toalete robie po 12-tej a nie
      mowiac o jedzeniu bo wczesniej musze malego bujac dlugo na rekach
      chodzac po mieszkaniu (zlosci sie kiedy usiade).
      Jaka ja jestem wku...a!!! By opowiadac bo jest wiele jeszcze....
      Sorry dziewczyny, musialam to z siebie wyrzucic!

      Olu, u mnie z karmieniem lepiej, ale jeszcze sie nie unormowalo.
      Maly je az ok 1 godz. (jak go sie odlaczy wczesniej od cyca wariuje)
      i w ciagu dnia domaga sie co ok 4 godz. (w tym czasie albo dokazuje
      albo grzecznie spi), w nocy co ok 5 godz. a czasami nawet 6 godz
      potrafi przespac. W tym czasie moje piersi juz sa jak kamienie i
      zaczynaja eksplodowac, bola niemilosiernie, ze sie budze z bolu i
      zalana mlekiem.
      W kazdym razie mimo ze nie je zalecane minimum 8-10 razy dziennie
      tylko z 6 razy to w ciagu 3- tygodni przybral az 1,200 g i 5cm.
      Wszystko dlatego ze je "podwojne" porcje ale przy tym robi
      niezliczona ilosc kupek dzienniesmile

      Malutka, widzialam twoj wykressmile Takie ladne cykle zrobily ci sie
      bez tabletek moze???smile
      • olawlodarczyk1 Re: tesciowie pojechali hurrraaa:-) 10.04.08, 07:45
        Darcia, o rany, współczuję teściowej i wizyty!!! Ustrzelić taką! Ja uważam, że
        pierwsze kilka tyg. matka i dziecko powinni mieć spokój, żeby się dograć, poznać
        itd. I żadna interwencja z zew. nie jest potrzebna! Zwłaszcza przy pierwszym
        dziecku!!!
        Co do "obsługi" malucha, to czkawka wcale nie musi być z zimna, a po jedzeniu, a
        kicha nie z zimna, a nosek sobie tak oczyszcza! Nie dawaj się wpędzać w wyrzuty
        sumienia! Jesteś najlepszą mamą na świecie dla swojego synka!!! Pamiętaj o tym!
        Ale ładnie ci nocki przesypia! Maciek często się budzi na cyca c 2 godz, dziś mu
        sie wyjątkowo udało pospac do 1.30 (od 9)smile W dzień też raczej co 2 godz. je,
        chyba, ze prześpi, to zdarza sie co 3wink Ale je 10-15 minut, co mnie cieszy, bo
        Artur uziemiał mnie i cyca na długouncertain
        Trzymaj się!
    • jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 10.04.08, 15:54
      Oj, z tymi tesciowymi, Darciu... Nasza na wszelki wypadek trzymamy z daleka,
      nawet od wszelkich informacji o naszych klopotach oraz dzialaniach...
      A dzialania... hm... Jutro transfer. Trzymajcie kciuki, proszesmile!
      j
      • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 10.04.08, 17:22
        Jendzo, trzymam mocno..!
        • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 10.04.08, 19:31
          jendzo trzymam mocno!!! ile zarodkow Ci podaja??
          Darciu ja bez lekow zupelnie nic, teraz to nawet witamin nie biore.
          • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 11.04.08, 08:00
            Malutka, brawo! Może po tych wszystkich kuracjach organizm miał dość i jak
            odstawiłaś wszystko to zaskoczyłsmile
            Jędza, kciuki zaciśnięte!!! Powodzenia!

            Artur narzeka na gardło...Boję się, że mi maluszka zarazisad
            • jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 11.04.08, 15:34
              Jeszcze trzymajcie, prosze, najdluzej, jak sie da...
              Mamy szanse na bliznieta - dwa embrioniki.. I zadnego mrozaczka...
              JEju, zeby chociaz jedno...
              Zrobilismy wszystko, co w naszej ludzkiej mocy bylo...
              A teraz staram sie cieszyc i wyobrazam sobie, ze sie udalo.
              Najwyzej pociesze sie tylko do drugiej bety... Ale to zawsze 12 dni radosci...



              A ja trzymam za wszystkiesmile)) Malutka i Lianis, oraz nasze szczesliwe MAMYsmile) i
              zdrowka Maluchowsmile!!
              j
              • fluffycloud Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.04.08, 15:36
                witajcie!!!!

                Gratuluje naszym mamom!!!!sorki,znow mam pewne zaleglosci ale Inka
                powiadomila o nowych na forum narodzinach!!!wiwat mamusie i
                maluchy!!!
                darciu tak to jest z tesciowymi-nie znam DOBREJ...a ty sie nie martw-
                krzywdy synkowi nie zrobisz,jestes jego mama!
                hmm...smile...za miesiac i 3 dni mam termin porodu...juz czuje sie jak
                wieloryb...mam nadzieje ze malenstwo nie kaze czekac na siebie
                dluzej niz sie tego spodziewamywink.
                jendza-powodzenia,czekamy na radosny komunikat!!kciuki zacisniete!
                sky
                • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.04.08, 23:46
                  jendza musi Wam sie udac!!!
                  sky co u Was?? jak sobie radzisz?
                  • lavia78 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 14.04.08, 10:30
                    trzymam mocno kciuki i powodzenia, jako czarownica przesyłam zaciązone fluidki
                    wink^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
                    a jak, na pewno sie UDAsmile ja powoli zaczynam sie robić wielorybkiem hihiih:0
                    pozdrawiam i całuje dziewczynki
                    • jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 14.04.08, 15:48
                      Lapie wszystkie fluidki i z serca niedziekuje za wszystkie dobre slowasmile)! Jeju,
                      jeszcze tydzien i sie dowiem...
                      CO chwila mierze temperature, wsluchuje sie w siebie i...
                      No wieciesmile)!
                      Mysle, ze trzeba sie cieszyc i wierzyc.
                      To jedynie moze pomoc.
                      Martwic sie bede, w najgorszym przypadku, za tydzien

                      Sciskam serdecznie WSZYSTKIEsmile)!
                      j
                      • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 15.04.08, 08:03
                        Jendza, brawo za optymizm! Masz super podejście! Faktycznie, pomartwić się
                        zawsze zdążysz, chociaż ja wierzę, ze tylko radość już będzie!smile
                        • jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 16.04.08, 06:47
                          Dzieki za dobre slowo, Olenkosmile)! Tymczasem... chudne, chociaz jem sporo wiecej,
                          niz zwykle. To moze byc kwestia prochow tez - szprycuja mnie na potege, czym sie
                          da, biedne maluchy...
                          A moze nie prochow...?

                          ZObaczymy w poniedzialeksmile

                          Olu, a jak malutki Arturek? Dla szesciolatka taki swiezy braciszek to kompletna
                          rewolucja przeciez... No i ta mama ciagle skupiona na brzdacu, a nie na nim...
                          MOzna sie rozchorowac z zalu... zanim sie czlowiek przyzwyczai z lekka...
                          Przeziebienie mu przeszlo?

                  • fluffycloud Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 16.04.08, 15:14
                    hej malutka!!!
                    no rosne.bryuch juz nisko,toalete odwiedzam czesto,maluch
                    kopie,Anula dni odlicza.az sie boje zapeszac ale chyba wreszcie
                    idzie ku dobremu.jestesmy szczesliwi.
                    jak Twoje starania?mam wielka nadzieje ze wkrotce zostaniesz mama!!!
                    a!!dzis w nocy moja kolezanka -sasiadka urodzila swoja Laure!!
                    jeju,co za przezycie!!to jeszcze mi 4 tygodnie zostaly!!
                    buziaki dla Ciebie malutka i reszty mam obecnych i starajacych sie!
                    sky
                    • jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 16.04.08, 15:35
                      Bardzo trzymam kciuki, Skysmile)!
                      NIECH SIE ROZWIAZUJEsmile)!!!
                      Czy macie pewnosc pobytu? Nie grozi zadna deportacja ani takie tam?
                      WYbacz pytanie, jesli pisalas.. moze cos mi umknelo?
                      Tak czy siak - powodzenia we wszystkimsmile)!
                      j
                      • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 17.04.08, 17:13
                        Jendza, Artur powoli oswaja się z sytuacją...Uczy roli starszego bratawink
                        kryzysy, odreagowuje chyba tak, że jest niemiły, zły, pyskuje itduncertain I o to są
                        awanturyuncertain Staram się poświęcać mu czas, jak mogę, ale on ostatnio woli chodzić
                        własnymi scieżkami, grać na kompie, isc do babci...
                        • fluffycloud Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 19.04.08, 13:46
                          witajcie,

                          jendzo pewnosci jeszcze nie mamy...czekamy na odpowiedz w tej
                          sprawie,nasza prawniczka robi co moze,widac drobne rezultaty ale to
                          tak krok po kroku albo dwa w przod,jeden w tyl...modlimy sie i
                          zyjemy nadzieja,wiecej zrobic sie nie da.jakby ktora porady w
                          zakresie prawa emigracyjnego potrzebowala to troche juz na ten temat
                          wiemwink!mam naprawde ogromna nadzieje ze nasza niepewnosc jutra
                          skonczy sie wkrotce i zaczniemy oddychac pelna piersia bez strachu!!!
                          poza tym jest dobrze,nawet bardzosmile.i wiem ze wreszcie trafilam na
                          wlasciwego faceta-alez to fajne uczucie!!!!jendzo-jak u Ciebie?to ze
                          chudniesz to jeszcze nic zlego,przyjdzie czas na dodatkowe
                          kilogramy....mam juz ich ze 12cie...i naprawde marze o
                          lekkim,szczesliwym porodzie-JUZ!bo ledwo zyje i meczy mnie wszystko-
                          poczawszy od wstania z lozka rano...trzymam za Ciebie kciuki!!!
                          hmmm...Olu ale ogolnie jest dobrze miedzy bracmi?Anula czeka na brata
                          (prawdopodobnie ma to byc chlopiec),planuje co beda razem robic itp.
                          a z drugiej strony pyta mnie i babcie kogo bedziemy kochac
                          najbardziej...no i jak tu ja zapewnic ze mamy kochaja swoje dzieci
                          jednakowo...?po takim zapewnieniu Ania pyta ponownie-"no dobrze ale
                          kto bedzie najkochanszym dzieckiem?"...i tu zaczynam sie bac ze moga
                          pojawic sie problemy i na pewno sie pojawia tylko w jakim
                          nasileniu...na szczescie z koncem maja przyjedzie moja mama-ukochana
                          babcia Ani wiec mala bedzie czula sie bezpieczniej mam nadzieje i
                          latwiej zbuduje wiez z bratem(siostra).chcialabym tez zawolac ja do
                          siebie zaraz po porodzie by poznala malenstwo jeszcze mokre,golutkie
                          i "swierzutkie"...ale kto wie jaka pore ono na swoje urodziny
                          wybierze!?oj...sporo tu znakow zapytania.obym miala wiecej sil niz
                          teraz i sprostala roli matki dwojki dzieci!
                          trzymajcie sie kochane i zycze powodzenia we wszystkim-na wszelkich
                          stopniach macierzynstwa od owocnych staran poczawszysmile.
                          • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 19.04.08, 19:01
                            Jak milo cie "widziec" Skysmile Widze ze juz koncowka, ja tez tak
                            wazylam na miesiac przed porodem. Do porodu dobilam do 14 kgsmile
                            Zagladaj do nas czesciej.

                            ... I wlasnie nasuwa mi sie takie pytanie - do tych co juz kiedys
                            byly w ciazy - jak dlugo schodzi brzuszek i jak dlugo utrzymuje sie
                            ten pasek ciemny na brzuchu?
                            Mnie juz tylko brakuje 2kg do mojej wagi z przed ciazy, ale mam
                            jeszcze brzusio, male, ale jestsad .. i to takie sflaczalesad.. no i
                            ten ciemny pasek.. Oczywiscie niech sobie to schodzi dlugo jak chce,
                            ale chce byc pewna ze to kiedys zejdziesmile

                            Dziewczyny, jak to jest miec dwoje dzieci??smile.., a moze to ja taka
                            jakas niezorganizowana jestem, ze z jednym mam klopot wygospodarowac
                            sobie troche czasu. Sprzatanie mieszkania odbywa sie na szybko,
                            czasami nie jem, wciskam malemu smoka i probuje cos zrobic bo jak
                            wypluje go z buzi to jest ryk ile fabryka dala!
                            Spi praktycznie tylko na spacerze, ale przeciez tak nie wysprzatam
                            mieszkania i nie przygotuje jedzenia.
                            Wiec jak to jest z dwoma urwisami????smile Jak sobie dajecie rade?smile
                            Ahha, wczoraj (musze sobie zapisac ten dzien) moj synciu obdarowal
                            mnie pierwszym swiadomym usmiechem - to wynagradza mi wszystkosmile
                            Ale to niesamowite, ciagle na cos czekamy.. Najpierw na milosc,
                            ciaze, potem porod, pierwszy usmiech, pierwszy krok, slowo itd... smile

                            Jendzo, nadal trzymam kciuki, moooocno! Kiedy testowanko?
                            Malutka, co slychac? Jestem pod wrazeniem twoich wykresikow, i to
                            bez lekowsmile
                            • jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 20.04.08, 07:31
                              Ajajajaj...

                              Pierwsza beta jutro.
                              Zamierzam sie radowac do srody (powtarzam bete, oczywiscie, a jest teoretycznie
                              mozliwe, ze pierwsza -, druga+)
                              Uff, bywa trudno... ale jakos sie trzymam, he,he... Moj M tezsmile...

                              Sky, bardzo pyszne wiadomoscismile)- dziekismile! TRZYMAM KCIUKI NIEUSTAJACO - niech
                              sie rozwiazuje.... i uklada wsyzstko optymalnie!!!

                              Olenko, jeju, teraz masz wybitnie trudno, mysle - Malutki wymaga nieustannej
                              koncentracji na sobie i obecnosci, a Arturek jest teraz szczegolnie wrazliwy i
                              trzeba by mu poswiecic szczegolnie duzo ciepla , troski, uwagi, rozmawiac z nim
                              o tym wszystkim jak z doroslym, a zarazem dopieszczac, jak dzidziusia.... I to
                              wszystko po wyczerpujacym porodzie, nieprzespanych nocach itd... NIech sie udasmile)!

                              Darciu, moze woda utleniona na ten paseksmile)??
                              Zartuje sobie - nie bylam w ciazy, jak wiecie pewno, i pojecia nie mam, co z nim
                              by tu uczynic...smile) Za to chcialam pogratulowac: pieknie wrocilas do wagismile)! I
                              jak szybkosmile)!

                              Trzymajmy sie wszystkie, Kochanesmile!
                              Pysznej niedzieli!!!
                              Ps
                              Malutka, tak trzymacsmile!
                              • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 20.04.08, 08:16
                                Darciu, krecha zniknie, brzuszek pewnie też, ale kiedy - nie pamiętam! Ja też
                                mam jeszcze i jedno i drugi i kilka kg do przoduuncertain Już niedługo trzeba zacząć
                                gimnastykęwink

                                Co do dwójki dzieci...Na pewno jest się bardziej zorganizowanym! Jak Artur był
                                malutki, to też na nic nie miałam czasu, ale on był z tych kolkowych, płaczących
                                i towarzyskichwink Przy drugim człowiek mniej się przejmuje, mniej skupia na
                                maluchuwink Przy jedynaku to nie spuszczasz go z oka, chcesz wszystko wyłapać itd.
                                Przy dwójce tak się nie dawink Najbardziej daje się we znaki zmęczenie, brak snu w
                                nocy, a w dzień nie ma kiedy odespaćuncertain Przy jednym było to bardziej realneuncertain I
                                jak człowiek taki zmęczony, to brak mu cierpliwości, i Artek z reguły zbierasad((
                                Mam wyrzuty sumieniauncertain

                                Wiecie co, w piątek wyskoczyłam do miasta na godzinkę z samym Artkiem. I
                                wróciłam tak stęskniona za Maćiejką, że szok!!!Jeszcze nie dociera do mnie tak
                                do końca, że mam dwójkę dzieciwink A jednak wyjdziesz z jednym, a tęsknota za
                                drugim wielka!

                                Jendza, czekam na wieści pobetowe!!!
                                • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 20.04.08, 21:15
                                  Jendza mocno kciuki trzymam!!!
                                  • jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 21.04.08, 14:31
                                    Dzieki WIELKIEsmile) za wsparciesmile)), KOCHANEsmile)!
                                    Jeju... to tak ogrooomnie wazne...smile))!
                                    Odebralam bete, he, he... Dokladnie... 5.
                                    Czyli ani tak, ani nie.
                                    Dzis 10dpt.
                                    Nastepna w srode.
                                    Jeszcze sie nie cieszymy, ale mamy WIELKA NADZIEJEsmile)!
                                    Jak dotad nigdy jeszcze sie nie zagniezdzily, a to juz czwarte ICSI i piaty
                                    transfer.
                                    Mrozaczkow brak.
                                    Bardzo prosze - trzymajcie dalej...
                                    Wszystkie przytulam i zycze tego, co kazdej najbardziej... w duszy grasmile)!
                                    j
                                    • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 21.04.08, 16:08
                                      jejuuu Jendza, oby do srody!:_) Trzymam kciuki nadal !
                                      • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 22.04.08, 08:23
                                        Ale adrenalinka! Jendza, kciuki zaciśnięte, czekam na środę!!!
                                        • jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 22.04.08, 12:23
                                          Ze mna tak zawsze, he, he...
                                          ZAWSZE bylo inaczej, niz u normalnych, chlip...smile)!
                                          A tak chcialam byc... jednakowa, NIE ROZNIC SIE...
                                          I masz babo placek...

                                          Nawet tu...

                                          Kochane jestescie... Ja sie staram przetrwac jakos... do jutra...

                                          • lavia78 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 22.04.08, 12:39
                                            trzymaj sięsmilesmilesmile niedawno dowiedziałam się że moja hmmm jak to powiedzieć
                                            powiedzmy klientka z wróżb zaszła -nieoczekiwanie...bez większych szczegółów
                                            było już bardzo żle więc trzymam kciuki!!! i bądź dobrej myśli!!!! całusysmile
                                            • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 22.04.08, 21:31
                                              jendza musi sie udac!! Moze akurat zarodek zagniexdzil sie w 8, 9dpt?? Badz
                                              skarbie dzielna ! Wazne ze cos sie dzieje cos drgnelo. Moja beta to bylo 0,02!
                                              • jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 23.04.08, 08:56
                                                Oj, Dziewczyny Kochane...
                                                Dzis mnie sciagnelo bladym switem, he,he...
                                                Mam za soba wampirki, czekam na wynik... Moze uda sie usnac na chwilesmile?
                                                Tez sobie powtarzam, ze mogly sie pozniej zagniezdzic, wyczytalam tez, ze beta
                                                spada po in vitro, gdy jeden zarodek obumiera, ale drugiemu wcale to nie
                                                przeszkadza i ciaza przebiega prawidlowo, itd, itp.

                                                Mam nadzieje, ze ten wynik wszystko wyjasni - i to po naszej myslismile!
                                                MIejcie dobry dzien!
                                                j
    • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 23.04.08, 15:54
      i jak jendza ???
      • jendza1 beta negatywna ntxt 23.04.08, 17:35
        • darcia74 :-(:-(:-( 23.04.08, 17:39

          • malutka1939 Re: :-(:-(:-( 23.04.08, 18:10
            kurde dlaczego!!!
            • agulka1001 Re: :-(:-(:-( 23.04.08, 18:51
              noż cholera jasna....jendza,przykro mi....
              • lavia78 Re: :-(:-(:-( 24.04.08, 14:31
                och,
                na pewno będzie lepiej...nie martw się
                całuskuje i znowu posyłam
                fluidki^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
                ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
                -ja mam już potwierdzone synuś na 100%
                jędzunio bądź dobrej myślismile
                • fluffycloud Re: :-(:-(:-( 26.04.08, 14:28
                  jendzo tak mi przykro,moze to nie ten czas...nastepnym razem bedzie
                  lepiej,musi.tyle zdarza sie tego typu cudow,bedziesz mama!!
                  gratulacje laviosmile,mi tez powiedzieli ze chlopiec "wyglada jak maly
                  chlopiec" tak to dokladnie brzmialo...ale ja wiem czy wierzyc...?to
                  byl 22tydz.kiedy robili usg...no zobaczymy-cala rodzina czeka na
                  chlopca,nawet kupuja mi niebieskie ubrankasmile!!!jeszcze niecale 3
                  tyg i wszystko sie okazesmile!!!nie moge sie doczekac!
                  darciu ja do normalnej wagi wracalam pol roku karmiac piersia i
                  majac w sumie 13kg wiecej przed porodem zetem Twoja waga jest juz
                  super!!flak na brzuchu niestety tak zaraz nie znika...albo ja mam
                  juz taka skore...bo i sflaczala byla i pocieta rozstepami...no zadna
                  rewelacja.ale znam dziewczyny po ktorych sladu ciazy nie widac!!!
                  trzymajcie sie wszystkie,jendzo Ciebie sciskam szczegolnie i
                  zobaczysz-przyjdzie Wasz czas-czego serdecznie zycze.
                  sky
      • emkz SKY URODZIŁA!!!Dziś o 4. 02.05.08, 22:00
        Synek (znowu na wątku hehewink)), 2 tygodnie za wcześnie, maleńki
        2820 g, nie chce jej zassać, ale trzymamy kciuki!!!

        Przy okazjii pozdrawiam wszystkie, te szczęśliwe i te nie bardzo
        (przykro mi bardzo: lianis, jendza...). Notoryczny brak czasu...
        • darcia74 Gratulacje SKY!!!:-) 03.05.08, 13:05
          Gratulki dla szczesliwej mamusi i witamy na forum kolejnego
          mezszczyznesmile!!!
          • jendza1 Re: Gratulacje SKY!!!:-) 03.05.08, 15:12
            Cudowniesmile))! NIech zalapie szybciutko, jak sie je i jakie to przyjemnesmile), a
            potem niech zdrowo rosniesmile)!

            A ja sie trzymam jakos i... knuje strategiesmile!
            Dobrego weekendusmile)!

            j
        • ussa77 Re: SKY URODZIŁA!!!Dziś o 4. 05.05.08, 16:51
          oj dziewczyny tak mi wstyd ze tak dawno tu nie zagladałam. nie miała
          jakiś czas dostepu do kompa.. potem remont mieszkania ale strasznie
          sie cieszeze tyle wspaniałatch wiadomości..... szok.. popłakałam
          sie ...wszystkim bardzo gratuluje.
          jeszcze nie przeczytałam wszystskiego bo brakłoby mi doby ale
          obiecuje ze nadrobie zaległości.

          a co u mnie... tak tak beda bliźniaki zaczełam 29 tc: a na dodatek
          parka , tak wiec niechaj przystojniacy forumowi juz sie szykują.
          • olawlodarczyk1 Re: SKY URODZIŁA!!!Dziś o 4. 06.05.08, 07:55
            Witam nowego mężczyznę na forum!!!
            Ussa, gratuluję parki!
            U mnie nic nowego, Maciek jako tako, od Artka nadal słyszę, że Maciek chyba jest
            ważniejszy, że go wiecej tulę, a Artka nie...Moje starania do d...sad((
            • jendza1 Re: SKY URODZIŁA!!!Dziś o 4. 06.05.08, 10:30
              Wcale nie do d. Olusmile!
              Grunt, ze Arturek mowi - nic, tylko kontynuowac... i dopieszczac maksymalnie
              starszego... MOzna go tez potraktowac czasem jako
              partnera-przyjaciela-sojusznika we wspolnej domowej trosce o Malucha, co nie
              przeszkodzi w rozpieszczaniu go jak dzidziusia od czasu do czasu...smile)
              Narodziny Maciusia to wielka radosc, ale tez wielkie zadanie dla WAS wszystkich.
              A najtrudniej ma Arturek... I do tego jest najmniej doswiadczony...
              Bedzie dobrze, zobaczysz - bo znasz problem i na pewno mu zaradzisz...smile)

              Scisk!
              j
              • lavia78 Re: SKY URODZIŁA!!!Dziś o 4. 06.05.08, 10:58
                Gratulki dla Sky i dla bliźniakówsmileja się dziś męczyłam w nocy z bólem głowy
                jestem do niczego...idę pod prysznic ..... i trzymam kciuki za oczekującewink
        • meggii791 Re: SKY URODZIŁA!!!Dziś o 4. 06.05.08, 20:10
          oj ciesze sie z calego serca
          caluski dla mamy i synusia
        • agulka1001 Re: SKY URODZIŁA!!!Dziś o 4. 11.05.08, 22:49
          ale super wiadomosc! wielkie gratulacje dla Sky, buziaki dla
          Malenstwa! jeszcze zassie, nie ma mocnych!
    • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 11.05.08, 20:30
      Ehhh nikomu sie nie chce nic pisacsad
      Moj M w pracy a ja wlasnie korzystam z okazji ze maly spi i tez
      pracuje - rejestr faktur od poczatku roku bo w przyszlym tygodniu
      trzeba tutejszy podatek vat odprowadzic.
      U nas pogoda burzowa i od tej pogody jestem spiaca i lamie mnie w
      kosciach - taka stara juz jestemsmile
      Dzis nasz synus skonczyl 2 miesiacesmile wklejam fotke:
      img357.imageshack.us/img357/4817/fotonoel185lx1.jpg
      A co u was???
      • agulka1001 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 11.05.08, 22:53
        darcia, coraz cudniejsze to Twoje Malenstwo!sama słodycz normalnie!
        ogólnie twarda ze mnie babka,ale te Malenstwa mnie tak
        rozczulają,szczegolnie w obecnym moim stanie hehehe płaczę na
        okrągło ze wzruszenia!

        ussa, gratuluję blizniaków!kurde,że u mnie tylko jedno, miałabym z
        głowy!i tak człowiek musi tachac ciężar, wymiotowac kilka mcy,a tak
        raz a porządnie!
        • ussa77 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.05.08, 15:27
          oj mówie ci strasznie było ale tak jak mówisz raz a porządnie- no i
          na dodatek parka. teraz tylko zostaje kupowanie wszytskiego
          podwójnie.
          • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 13.05.08, 22:25
            ussa dacie rade byle zdrowe byly!! a tak naprawde co to jest dwojka dzieci smile)
            powodzenia kochane!!
            • lavia78 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 16.05.08, 11:44
              fajnie tak parka ja też kiedyś myslałam że fajnie by było-ale oczywiście to
              podwójna robota.(gin mi powiedział że mam duże szanse na parkę jakbym była po
              kuracji ale sie obyło bez cud normalnie cud poczęciasmilesmilebo traciłam nadzieję (z
              mężem tak sobie gadamy czasem że jak sie na następne zdecydujemy to kto to
              wie..co będzie /smilesmile..będzie dobrze..pozdrawiam wszystkie dziewczynki bo jakoś
              tu sie cicho zrobiło
        • emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 20.05.08, 11:32
          Hej dziewczynki! Co u Was? Co u już nie takich 'nowych' mamuśwink?Jak
          pociechy? Ja wklejam linka do moich roczniaków - jak też czas leci!!!
          Malutka co u Was? Jendza?
          fotoforum.gazeta.pl/u/emkz.html
          Aha, uczą sie chodzić, zaczyna się jazdawink
          • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 20.05.08, 14:21
            emkz, cudne!smile i takie juz duze, niesamowite jak ten czas biegniesmile
            To musi byc niezle dwa uciekajace w rozne strony urwisy. Z jednym
            trzeba miec oczy dookola glowy a z dwoma? Czadsmile
            Moj maly podnosi juz ladnie glowke, ale od jakiegos tygodnia
            przestal lubic lezec na brzuszku, jak go tak klade to beczy a
            przeciez inaczej sie chyba sam siadac nie nauczy. Pozatym sie juz
            smieje i gaworzysmile
            My powoli przygotowujemy sie do chrzcin, tzn robimy kameralne
            przyjecie tylko z dziadkami i naszymi siostrami.
            A co u was dziewczyny???
            • meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 20.05.08, 15:41
              darcia my na bierzaco w sumie
              u nas tez czas leci jak szalony
              emkz maluchy poprostu cudne,podziwiam cie bo ja z jednym mam juz
              czasem urwanie gwizdak a ma dopiero 2m-ce
              nasze fotki na sygnaturce do znalezienia:o)
              a co u oli
              a juz o wiosence to nie mowie bo tej to wieki tu nie bylo
              • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 21.05.08, 08:07
                Jestem, żyję, dzięki za pamięćsmile
                Jestem ciągle na niedoczasieuncertain Nie wiem, czy wam pisałam o mieszkaniu. Zaczynamy
                się rozglądać, szukać materiałów, zamawiać niedługo trzeba...Do tego cd
                problemów z Artkiem, ostatnio były długie rozmowy, zobaczymy, czy coś dadzą...Na
                szczęście Maciek, jakby wyczuwał mamusi niedoczas, często grzeczny, leży sobie i
                guga do maskotekwink Oczywiście ma dni gorsze, ale to każdy ma, czasem brzuszek
                zaboli, ale ogólnie jest fajnym dzieckiemwink Dużo mniej absorbującym niż brat w
                jego wieku. Albo to my mamy już inne podejście i nie jest tak, że nie chcę
                dziecka odstąpić na krok, bo przegapię jak się uśmiecha do misiawink))
                • jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 21.05.08, 09:16
                  OGromnie pieknie rosna wszystkie DZIDZIUSIEsmile))!
                  Znaczy cala druzyna pilkarskasmile) - sami MEZCZYZNIsmile)!
                  Jeju, no..smile!

                  I lato jest piekne!!!

                  Staramy sie zycsmile. Najnormalniej, jak sie da. Ja walczesmile!
                  Z wszelkimi przeciwnosciamismile))!
                  Lekarze sie maja zastanowic, co z nami zrobic, bo to juz zadawniona recydywasmile.
                  Z drugiej strony - ostatnia proba to pierwsza byla, kiedy sie w ogole
                  zagniezdzila... Sa zatem przeslanki, by kontynuowac... Zobaczymy po wakacjach.

                  Mocne usciski WSZYSTKIMsmile)!
                  I w ogole - trzymam kciuki!!!
                  j
                  • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 21.05.08, 12:28
                    Jendzo, dobrze, ze do tego tak podchodzisz, nie nalezy sie poddawac,
                    warto walczyc bo jest o co.
                    Mysle o was kolezankach forumowych czestosmile i czekam az w koncu sie
                    pojawia u kolejnej z was dwie kreskismile
                    • jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 21.05.08, 13:56
                      Ja poprosze - u Wszystkichsmile)!

                      Dzieki z sercasmile) - to forumowe wsparcie jest nieocenionesmile))!
                      Trzymaj sie mocno!
                      I niech Maly zdrowo rosniesmile)

                      j

                      ps
                      planujecie dla niego dwujezycznosc? Czy tylko bedzie italiano? Tak tylko pytam..smile)
                      • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 21.05.08, 14:52
                        oczywiscie dwujezycznoscsmile ja praktycznie do niego mowie tylko po
                        polsku, czasami mi sie cos wymknie po wlosku tak z przyzwyczajenia
                        (lub lapie sie na tym, ze polowe zdania po polsku a druga po wlosku:-
                        taka zakrecona jestemsmile
                        Problem tylko w tym, ze sami mieszkamy w prowincji gdzie sa dwa
                        jezyki urzedowe - wloski i niemiecki, wiec dobrze by bylo gdyby od
                        razu tez uczyl sie níemieckiego, ale o tym bedziemy myslec jak
                        bedzie musial pojsc do przedszkola.
                        • jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 21.05.08, 15:26
                          Genialniesmile)! To bedzie mial 3 jezyki co najmniejsmile)! Jakie bogactwosmile)!
                          ROzumiem, ze to jakas polnoc Wlochsmile? ZNam (i uwielbiamsmile) troche Sud Tirol...
                          NIe martw sie, na pewno sobie poradzismile)! Maluchy sa po prostu 'do przodu' i
                          juzsmile)! Zwlaszcza te 'obciazone' genetyczniesmile)...



                          • lavia78 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 26.05.08, 10:45
                            miło czytać i oglądaćsmilesmile dziewczynki wszystkiego dobrego dla mam i dla
                            przyszłych mam!!!!smile mój synus od wczoraj strasznie mocno kopie...i mój M
                            oszalała z radości dotykania i macania mnie po falującym brzuszkusmile
                            jędza trzymam kciuki....ja wierzę,,,będzie dobrzesmile
                            powodzenia dla wszystkichsmile
                            • meggii791 pare foteczek wrzucam 26.05.08, 22:20

                              moze nie mam takiego talentu ale zawsze cos tu pare fotek przez mnie
                              przerobionych
                              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1227584,2,14.html
                              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1227586,2,16.html
                              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1227601,2,17.html
                              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1227585,2,15.html
                              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1227565,2,26.html
                              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1227560,2,22.html
                              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1227559,2,21.html
                              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1227567,2,28.html
                              fotoforum.gazeta.pl/3,0,1227553,2,20.html
                              Nasze Foteczki
    • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 28.05.08, 08:05
      Witam!
      U nas jakieś złe dni nastałysad Wczoraj Maciek mi ochrypł, wpadłam w panikę,
      pobiegłam do lekarza, ale nic konstruktywnego się nie dowiedziałamsad Bo albo to
      infekcja, albo "zmęczeniowe" czyli od krzyczenia, płakania...Ja myślę, że od
      płaczu na spacerze, wyjęłam go z wózka, a wiało bardzo, może mu naleciało...sad
      Do tego nie mamy jeszcze czynnej windy, wózek parkuje w garażu, muszę po tym
      silnym wietrze maszerować z małym na ręce, a on ciekawski, głową wymachuje, nie
      zaknebluję go przecieżsad Dziś mu się nie pogarsza, więc może jednak nie
      chorobowe, bo by chyba szybciej poszło?
      Do tego mąż miał wczoraj stłuczkę, i to z jego winysad(( Facetowi pójdzie z
      naszego ubezpieczenia, ale na nasz znów kaska popłyniesad
      Także jestem psychicznie wrak, zdołowana, wystraszona o Macieja...Źle misad
      Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej...
      Ściskam Was mocno!
      • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 02.06.08, 12:23
        Co tu tak cicho??? Gdzie wszystkie się podziałyscie???
        • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 03.06.08, 09:02
          My wlasnie po chrzcinach jestesmy... z przygodami niezbyt
          przyjemnymi..
          Chrzest odbyl sie spokojnie, maly caly czas byl spokojny, nawet nie
          jeknal podczas lania wody na glowe, ogladal kolorowe witraze w
          oknach kosciola, wytrzeszczal oczy do swiatla swiec, po prostu
          aniolek a w restauracji wiekszosc czasu spal lub na raczkach u gosci.
          Poniewaz w naszym mieszkaniu nie ma zbyt duzo miejsca a rodzina
          z "poludnia" i "polnocy" przyjechala wiec zarezerwowalismy hotelik
          niedaleko.
          Na drugi dzien po chrzcie sie zaczelo... Najpierw moja mama -sine
          wymioty, biegunka, zemdlala w lazience i sie uderzyla o wc, nie
          mogla sie ruszyc, pogotowie, tam 8 godzin spedzilysmy i tylko ja, bo
          nie zna wloskiego, maly w domu ryczy, wiec w samochod co ok 3 godz
          zeby nakarmic....
          Ok. nie ma zlamania, tylko potluczone zebro i wirus jelitowy jakis.
          Ojciec moj po nas przyjezdza, wysiada pod szpitalem z samochodu i
          zwraca, slabo mu...
          Po paru godzinach dopada mojego szwagra, potem siostre mojego M i
          jej faceta na weselu u kolezanki na ktore pojechali po chrzcinach...
          Dodam ze sensacje zoladkowe nadal maja czyli juz 2 dni!
          Jak sie okazuje wszytkie te osoby + moja siotra w 6-tym miesiacu
          ciazy, ktora nic nie zlapalo wlasnie nocowaly w tym hoteliku i tylko
          moja siostra nie pila tam kawy z mlekiem.
          Jednym slowem chyba nie wirus a zatrucie!
          ...Ale dzis rano moj M tez!!! i teraz cholera nie wiemy co jest
          grane i sie boje o dziecko!
          Dzownilismy po wszystkich uczestnikach "biesiady" i u nich OK, wiec
          u mojego M to po prostu zbieg okolicznosci i chyba pizza wczorajsza
          na szybko w nocy popita lodowata woda, hmmm

          Hehehe, tyle u mniesmile
          A u was???
          • meggii791 darcia 03.06.08, 12:33
            darcia wirusika szybciutko wyplukac
            duuuuzo pic a jak zatrucie to tez
            poza tym kompletnie nic z nabialow i mleka
            nic
            to zaostrzy chorobe badz zatrucie
            najlepiej pic mocna gozka herbate
            • darcia74 Re: darcia 03.06.08, 13:21
              no wlasnie, pija tylko wode i na szczescie przechodzi im, ale moj M
              wlasnie dzwonil z pracy i mowi ze mu slabo a z pracy za chiny nie
              moze sie urwacsad
              Ja tylko boje sie zeby mnie nie zlapalo to cholerstwo a co za tym
              idzie mojego dziecia.
              • olawlodarczyk1 Re: darcia 03.06.08, 13:50
                Darcia, współczuję! Ale jeśli to wirus i nawet ty złapiesz, to mały powinien być
                chroniony przez twoje przeciwciała, jak karmisz!!!
                Mój dziś mega marudny, chyba przez upał, świra już dostaję, śpiący a zasnąć nie
                może, leży już w samej pieluszce! Zaraz musimy iść po starszego,a ten mały
                chyba właśnie zasypia! Wszystko na głowie postawioneuncertain
                Ale w sobotę odebraliśmy wreszcie klucze od naszego mieszkanka, w poniedziałek
                ruszają pracesmile))
                • darcia74 Re: darcia 03.06.08, 14:38
                  karmie piersia nadalsmile ale maly robi mi od jakiegos czasu fochy
                  przy cycu wieczorem... Wczoraj to nawet po oproznieniu obu piersi
                  tak wrzeszczal i herbatka plul, wiec przygotowalam mu Humane bo caly
                  czas do tych pustych piersi sie rwal ale czekajac az sie ostudzi
                  wkoncu padl ze zmeczeniasmile
                  Nie chce go dokarmiac, bo przybiera ciagle az ok 400g/tydz, wiec
                  ciagle idzie w ruch herbatka lub woda zeby go oszukac (jak sie da).
    • meggii791 foteczki foteczki 09.06.08, 14:40
      moj sami rosnie jak grzybki po deszczeu
      wiec wkleilam nasze swierze foteczki milego ogladania
      Ps.czekam na wasze foteczki kochane
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,meggii791.html
      • malutka1939 Re: foteczki foteczki 10.06.08, 21:08
        piękna dzidzia!
      • agulka1001 Re: foteczki foteczki 13.06.08, 22:43
        oj, dziewczyny, jakie fajne te Wasze Maluszki!nie wiadomo kiedy
        minęly te 3mce od ich narodzin, juz darcia po chrzcinach....a mi się
        zaczyna dluzyc, jeszcze 2,5 mca do narodzin....
        • wiosenka1 Re: foteczki foteczki 14.06.08, 23:04
          hej hej
          zaglądnęłam i serdecznie Was pozdrawiam
          miło mi bardzo Meggi że pamietasz o mniesmile
          poogladałam Wasze fotki z grubsza, sliczne Maluszki
          jestem pod wrażeniem chłopców emkz, ale duzi, jeja, kiedy urośli?
          • wiosenka1 Re: foteczki foteczki 15.06.08, 11:44
            picasaweb.google.com/pakazestaraka/Wiosenka1
            to ja i mój syn, 7 lat
            • lavia78 Re: foteczki foteczki 16.06.08, 12:55
              śliczne fotkismile i dzieci rosną...a mi sie teraz tak dłuży.....
              • malutka1939 Re: foteczki foteczki 16.06.08, 21:37
                o wiosen jak miło cie poznac wink
                • wiosenka1 Re: foteczki foteczki 16.06.08, 23:00
                  Malutka wstaw swoje fotki, chętnie polukam w Twe gęste rzęsysmile
                  • malutka1939 Re: foteczki foteczki 16.06.08, 23:05
                    hahah zapomnij smile podeśle ci same rzęsy na maila smile
                    • fluffycloud hello! 17.06.08, 13:44
                      czesc lalunie!!!sorki ze sie sama nie pochwalilam synkiem ale maly
                      nie pozwala mi miec jakis czas wolny dla siebie...dziekuje emkz za
                      to mile ogloszenie.
                      Andre ma juz 5kg i naturalne jest przeslodki a ja mam swira na jego
                      punkcie.wczoraj usmiechnal sie do mnie!!!najchetniej jednak usmiecha
                      sie do Aniusi.juz nie karmie niestety...podaje sztyczne mleko wiec
                      rozpoczela sie era kolek..jazda ze hej.dzis cos jest spokojny zatem
                      moge skorzystac z laptopa jego chrzestnej i pozdrowic Was baardzo
                      serdecznie!!!
                      trzymajcie sie wszystkie dzielnie,dziekuje za gratulacje i mile
                      slowa i zycze powodzenia mamom obecnym i przyszlym!!!buziaki
                      sky
                      • lavia78 Re: moja siostra urodziła w 33 tc 24.06.08, 13:11
                        hej dzis urodził sie synek siostry ma 2220 g tyle wiem......
                        strasznie sie denerwowałam, rano odeszły jej wody i pojechała do szpitala....
                        ja sie tak zestresowałam.kurcze brzuch mnie boli...
                        ale teraz jestem już spokojniejsza....grunt że jest pod fachowa opieką....
                        pozdrawiam.....
                        • emkz Lavia, 25.06.08, 17:03
                          Nic się nie martw, na pewno wszytsko będzie dobrze, mały ma super
                          wagę jak na 33 tc, moje nawet tego nie miały, a zobacz już akie
                          chłopaki. Niech się tylko mama nie denerwuje i karmi piersią
                          (odciąga,i podejrzewam, że będa podawac pokarm przez rurkę). Dawaj
                          znać, jak jakieś pytania pisz, albo jak jakieś problemy to zajrzyj
                          na forum Wcześniaki, tylko tam są naprawdę wczesne wcześniaczki,
                          więc i problemy duże..., żeby się lepiej nie zdenerwować.

                          Pozdrawiam wszytskie koleżanki forumki, lato się zaczęlo, wieć
                          wszystkie pewnie na spacerkachwink
                          • lavia78 Re: trzymajcie kciuki!!!! 26.06.08, 12:33
                            no sprawy trochę sie skomplikowały dla siostry, maluszek na razie ma sondę ale
                            oddycha samodzielnie...wczoraj siostra go dotykała jest szczęśliwa...trochę
                            zaskoczona(miała być dziewczynka) niestety były komplikacje przy tym porodzie i
                            nigdy nie będzie mogła mieć już dzieci..łożysko wrosło w macice...ale siostra
                            czuje sie coraz lepiej...czytałam o wczesniaczkach ale na razie to wszystko za
                            bardzo mnie stresuje...... w dodatku mam nietolerancje glukozy i w lipcu do
                            diabetologa hmmmm
                            ściskam wszystkie maluszki i mamusie i przyszłe mamusiewink
    • meggii791 dumna jestem..... 26.06.08, 20:06
      jestem dumna mamusia
      moje dziecie dzis pierwszy raz samo pilo i trzymalo kubeczek
      poza tym zrobil poterzyn skok w rozwoju
      wklejam linka do podziwiania mojego skarbeczka ukochanego...
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,meggii791.html
      • malutka1939 Re: dumna jestem..... 20.07.08, 14:42
        dziewczyny co z Wami?? czemu tu taka cisza?? dzieciaki absorbują wiem, ale żeby
        nic nie pisać smile
    • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 20.07.08, 21:11
      Malutka, a ja czekam na wiesci od Ciebie.. Gdzie ty sie podziewasz?
      Tak, dziecko absorbuje, ale znajduje tez czas na forum jesli chce,
      ale tu przeciez nikt juz nie pisze!
      Szkoda, ze ten watek umierasad

      No, u mie wszystko OK... Maly rosnie, ma prawie 4,5 miesiaca, wazy
      juz ponad 8kg, wlasnie sie przesiadlismy do spacerowki z wozka bo z
      niego wyrosl.. nadal je tylko cycka.. zasypia o 20.00 i budzi sie
      tylko raz w nocy na karmienie po czym zasypia samodzielnie..
      wlasciwie to go nigdy nie usypiam.. nie jest zbytnim placzkiem..
      guga i wydaje roznie dziwne dzwieki.. probuje siadac..
      Jednym slowem rosnie ten moj urwis.

      Ahaa..
      Moj M zaczyna gadac o drugim bobaskusmile i ja juz wyszlam z
      etapu "nigdy wiecej" i zaczyna mnie kusicsmile. Moze dlatego ze ten
      nasz synus to naprawde aniolek, a jak sie trafi dzidzia o wiekszym
      temperamencie? hmmm
      W kazdym razie ja jeszcze @ nie dostalam po porodzie.

      Czekam na wiesci od pozostalych!
      • lavia78 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 21.07.08, 16:47
        a u mnie najpierw rotawirus...a od soboty swędzenie ciała....porobiłam próby
        wątrobowe jak kazał mi przez telefon mój gin i co dzis wyniki....wszystko
        podwyzszone oporócz bilirubiny...także chyba dopadła mnie cholestaza....cholera
        jakaś...jutro wizyta więc gin wszystko mi wyjaśni...
        a dodam że mierzę cukry cukrzycy brak wyniki ok...glukometr pracuje 4razy na
        dzieńsmile za 2 tyg. kontrola ale ta cholestaza mnie dobiła!!!
        pozdrawiam trzymajcie kciuki za mnie i maluszka!!!
        • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 23.07.08, 18:58
          hej słonka
          Darciu upisałam sie wczoraj baaardzo dużo i patzre dzis a mojego posta niet!!!
          Darciu my zmieniliśmy klinike na Salve w Łodzi, bardzo jesteśmy zadowoleni.
          Byliśmy tez na urlopie w Chorwacji, odpoczęliśmy, wszystko sobie poukładaliśmy.
          W piątek podchodze do histeroskopii, a z końcem sierpnia podchodzę do kolejnej
          próby, tym razem zdecydowaliśmy się na Adopcję Zarodka. Zdecydowanie zminił się
          nasz pogląd jesli chodzi o starania. To już trwa tyle lat że jakoś nam się
          odechciewa, a to podejscie pewnie bedzie ostatnie aczkolwiek to nie jest pewne
          co nam do głowy przyjdzie. Kredyt i tak spłacamy a dziecka jak nie było tak nie
          ma. Zbieramy też dokumenty powolutku bowiem staramy sie o adopcje. A wy
          zaczynajcie powoli strania bo wiesz kochana różnie to bywa! Wasze staranka mogą
          się przeciągnąc. Gratuluję grzecznego synusia.]
          Pozdrawiam mała
          • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 24.07.08, 09:47
            Malutka, piękne decyzje! Trzymam kciuki za was ciągle! Jak będziesz kiedyś w
            Salve i będziesz chciała się spotkać, daj znać!!!
            U mnie jazda bez trzymanki, zero czasu na cokolwiekuncertain Remont powoli sie kończy,
            szukamy mebli, myślimy o przeprowadzce, a w niedzielę chrzciliśmy Maciusia!
            Maluch rośnie, je w kółko, chyba się nie najada i już czekam, kiedy skończy 4
            mies,, żeby mu dawac coś więcej. W nocy cycka co 2 godz! Uff..Co nas nie zabije...wink
            Darcia, podziwiam za chęci na drugie! Ja przez pierwsze 3 lata dostawałam gęsiej
            skórki na samą myśl, potem rok dojrzewałamwink No ale ja mam ziółko ruchliwe
            strasznie i absorbującewink
            Teraz moi synowie dograli się super, duży zabawia małego, mały się chichrze,
            cudnie jest z nimibig_grin
            • meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 29.07.08, 12:31
              witajcie dziewczyny
              z dacia i lavia mam kontakt na innych forach a z ola i malutka no
              niestety
              u nas tez niezle
              sammy nie nalezy do dzieci ktore sa wymagajace-no poza ostatnimi tyg
              bo mu zabki pierwsze szly,no teraz rosna i tez nie jest najlepiej
              ja koncze od 2tyg prawko i mam nadzieje za 3-4tyg do egzaminu podejsc
              moj maly ma juz 4m-ce i prawie 2tyg i od 5dni wcina marfefke z super
              rezultatem zblizamy sie powoli do polowy sloiczka dziennie
              od piatku chyba zaczniemy podawac marfefke i kaltfelki:o)
              kochane jezeli chodzi o 2dzidzie to jak bym mogla to za rok bym sie
              starala
              ale chce popracowac troszke-a propo pracy wracam od wrzesnia na 2h
              dziennie do pracy zeby nie wypasc z obiegu bo ponad 16-mcy nie
              prqacowalam a to w moim zawodzie nienajlepsze
              szefowa poszla mi na reke i moge przychodzic jak M wroci z pracy to
              ja moge zaczynac zeby sammy mial narazie opieke bo do szpitalnego
              przedszkola jest za maly
              to chyba tyle nowosci
              foteczki od samika jak zwykle na sygnaturce do zobaczenia i
              pozdrwiam was kochane i zycze wytrwalosci
              • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 30.07.08, 22:28
                meggi podobnie jak Darcia masz świetnego synusia smile chłopcy rosna i dają Wam
                masę radości!!! Pewnie ze staraj sie o rodzeństwo dla małego, oj jak ja bym
                chciała pracowac 2 h smilea ja musze do tego 8 dodac hehehe
                pozdrawiam Was gorąco! Jestem juz po histeroskopii wszystko ok, czekam na wyniki
                biopsji endo. Jutro mam wizyte i ustalam leki do stymulacji.
                Kciuki by sie przydały smile
                • darcia74 Malutka 03.08.08, 22:06
                  jak wynik biopsji??? Co ci sprawdzali podczas histeroskopii? Mialas
                  pod znieczuleniem ogolnym? Jak po wizycie?
                  Opowiadajsmile
                  Kiedy zaczynasz stymulacje?
                  Kciuki oczywiscie wielgachne i nie puszczam do testu !!!!smile
                  • olawlodarczyk1 Re: Malutka 04.08.08, 14:47
                    Moje kciuki też zaciśnięte, jak zawsze!!! Malutka, liczę, że kiedyś się w Łodzi
                    jednak spotkamy smile
                    • malutka1939 Re: Malutka 04.08.08, 18:22
                      Darciu wyniku biopsji jeszcze nie mam, mialam podanego głupiego jaśka i
                      znieczulenie miejscowe, spoko było. Histeroskopia nie wykazała żadnych zmian,
                      wszystko w porządku nie ma polipów i innych. Stymulacje zaczynam od 2 dc czyli
                      wg mnie za jakies 6,7 dni, teraz jetem na antykach i juz koncze pake.
                      Pewnie że każde kciuki nam potrzebne, ale uwierzcie jestem tymi staraniami juz
                      tak zmęczona że nawet nie wierze ze mogłoby sie udać. Olu spotkać w Łodzi bedzie
                      nam sie b. trudno, teraz nie mam wyznaczanych wizyt więc nie wiem jaka to bedzie
                      godzina, wiesz mam powiedziane ze ma byc to w 10 dc a kiedy to bedzie licho wie
                      smile no i wiesz czas nas zawsze goni no bo do pracy na drugi dzien trzeba, ale nie
                      wykluczone ze jak bede w ciąży ibede jezdzic na badania kontrolne to wtedy sie
                      spotkamy no bo przecież nie bede sie spieszyła wówczas do pracy hahaha
                      • olawlodarczyk1 Re: Malutka 06.08.08, 09:03
                        Malutka, trzymam cię za słowo!!!

                        Dziewczyny, w sobotę się przeprowadzamy!!! Trzymajcie kciuki! Już mam dość, tam
                        nie wiem, za co się wziąć ze sprzątaniem, tu-z pakowaniem, do tego Maciek, który
                        ostatnio wykańcza mnie po nocach, bo cycoli w kółko...Na szczęście Artur
                        chwilowo u babci, ale dziś chyba wróci... Smutno mi, bo w tym mieszkaniu
                        spędziłam 20 lat...Pociesza tylko wizja większej ilości miejscawink
                        Na początku będę beznetowa, także mogę na jakiś czas zniknąćwink
                        • agulka1001 hej kobitki! 09.08.08, 20:00
                          wątek zrobił się strasznie dłuuugi, trudno się go otwiera! może byc
                          coś nowego rozpoacząc? może byśmy się tym zachęciły?

                          podglądam Wasze dzieciaczki, są takie cudne i takie duuuże!
                          Malutka, zaglądm tutaj i ciągle czytam nowe wiadomosci! wierzę,że
                          masz dosyc,ale wydaje mi się,że najgorsze za Tobą, teraz może byc
                          tylko lepiej!

                          a u mnie leci 37 tydz.... przeżyłam falszywy alarm, kilka dni w
                          szpitalu,ale to jeszcze nie to! boję się coraz bardziej.... położna
                          ustawiona (opłacona), z czego się ciesze, bo wiem,że ktoś się mną
                          zajmie, i mam do kogo zadzwonic, popytac....
                          • darcia74 Re: hej kobitki! 10.08.08, 11:25
                            Agulko, no to juz czas na ciebie smile Lada dzien i bedziesz tulic
                            maluszkasmile
                            Moja siostra 5 dni temu urodzila w 37+6, taki maluski ten jej
                            syneczek, powinien byl chociaz jeszczcze z tydzien w brzuszku
                            posiedziec, ale jest zdrowy i slodkismile
                            Co do watku, hmm, nie wiem czy frekwencja sie poprawi, bo wiele stad
                            odeszlo, ale mozna sprobowac.
                            • malutka1939 Re: hej kobitki! 14.08.08, 20:42
                              ejj ten wątek zostaje bo wszystkie tu zaszły jeszcze ja smile jak zajde to
                              otwieramy nowy haha
                              a u nas leci powolutku, w sobote mam USG, zobaczymy jak endo rośnie, mam
                              nadzieje ze pieknie!!! Póki co pase go jak tylko moge smile) odezwę sie po sobocie
                              smile Ola miłej i sprawnej przeprowadzki, oj dużo pracy przed Wami!
                              Darciu gratuluje CIOCIU! smile
                              agulka trzymam kciuki za "lekkie" rozwiązanie, matko jak ten czas leci! Ciekawe
                              jak ussa, musze ja wyłowic na innym watku!
                              • darcia74 Re: hej kobitki! 16.08.08, 21:08
                                no to nie otwieramy nowego watkusmile czekamy na Malutkasmile
                                Agulko, tak zeby przspieszyc mozesz jak wejdziesz na watek u gory
                                ustawic "drzewko od najnowszego" (nie pamietam jak to sie tam
                                dokladnie nazywa) to wyswietla ci sie odpowiedzi te ostatnio
                                napisane.
                                Malutka, to juz w tym cyklu???smile To swietnie!smile
                                Jejku jestem z Toba myslami i calym moim sercem!
                                • malutka1939 Re: hej kobitki! 19.08.08, 21:10
                                  oczywiście gładko nie moze isc, kisi sie wsio, mam torbiel, dzis wziełam
                                  zastrzyk na pękniecie bo ona wielkosci pęcherzyka tzn lekarz podejrzewa ze
                                  pęknie, wszystko wiadomo bedzie na dniach. Trzymajcie kciuki.
                                  • malutka1939 Re: hej kobitki! 21.08.08, 18:32
                                    w poniedziałek transfer zamawiam kciuki!!całą mase!
                                    • malutka1939 Re: hej kobitki! 23.08.08, 21:54
                                      o widze ze nikt tutaj nie zagląda sad
                                      • jendza1 Re: hej kobitki! 24.08.08, 12:41
                                        Ja zajrzalamsmile)!
                                        I BAAAAARDZO MOCNO TRRZYYYYYYYYYYYYYMAM!
                                        Z calego serca i z calych silsmile)!
                                        j
                                        Jeszcze nie zaciazona - ale moze i ja... po Malutkiej?
                                        • lavia78 Re: hej kobitki! 25.08.08, 09:29
                                          to ja tez potrzymam kciuki za was!!!
                                          a wy za mnie bo termin już tuz tuzsmile
                                          pozdrawiam i całuję..a to fluidki dla was...
                                          ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
                                          • malutka1939 Re: hej kobitki! 25.08.08, 18:47
                                            jestem po transferze, dostałam 3 blastocysty. Kciuki nadal potrzebne.
                                            • emkz Re: hej kobitki! 25.08.08, 20:53
                                              Ech malutka, nawet nie musisz prosićsmile)))
                                              • malutka1939 Re: hej kobitki! 26.08.08, 14:09
                                                o emkz!! co u was? jak chłopcy? pracujesz? macie nianie czy złobek??
                                                • emkz Re: hej kobitki! 28.08.08, 09:31
                                                  No pracuję, pracuję. W przyszłym tygodniu otwieram własną Costęwink
                                                  Po powrocie do pracy dzieciaki najpierw były w żłobku, ale tylko
                                                  przez 2,5 dnia, ale teraz kiedy nie mam czasu na nic, przyjechała
                                                  moja mama. Jednak później planujemy nianię. Zobaczymy zresztą. Na
                                                  razie chorujemy na zakup mieszknia we Wrocku, kredyty nas skutecznie
                                                  odstraszają...
                                                  A poza tym ja tam nie opuszczę tego forum, dopóki wszystkie na
                                                  zaciążymywink Tak więc Malutka, zdawaj relację!!!wink
                                                  • malutka1939 Re: hej kobitki! 28.08.08, 16:07
                                                    A co to ta Costa bo ja nie wiem? u mnie na razie bez zmian. 3 dpt, czuje sie ok.
                                                    W poniedzialek do pracy buuu
                                                  • jendza1 jeszcze tylko 31.08.08, 08:11
                                                    pare dni - i bedziesz WIEDZIALAsmile)!
                                                    TRZYMAM STALE!!
                                                    j
                                                  • malutka1939 Re: jeszcze tylko 31.08.08, 17:28
                                                    no dzis 6dpt, kupiłam test, dzis brzuch małpowo mnie ćmi. Testu nie robie ale
                                                    kupiłam jak beta bedzie dodatnia to zrobie zeby wreszcie te 2 krechy ujrzec!!
                                            • jendza1 Re: hej kobitki! 26.08.08, 20:50
                                              Kciuki stale trzymamsmile)))!!!
                                              I DZIEKI LAVIIIsmile)!
                                              I w ogolesmile)!
                                              j
    • darcia74 Przepraszam za nieobecnosc 01.09.08, 15:20
      ale bylismy na malych wakacjach nad morzem.
      Malutka, trzymam kciuki! Tylko sie nie stresuj bardzo cie prosze, te
      twoje maluszki tam w brzuszku teraz Cie bardzo potrzebuja i twojego
      spokoju.
      Czekam na pozytywne wiescismile
    • darcia74 Malutka! Czy mam Ci gratulowac???:-) 02.09.08, 10:52
      Hej! Daj znac tu szybko! Nie moglam nie zagladnac na Twoje FF,
      zobaczylam tam test (+), czy mnie oczy nie myla???
      Kochana Malutka, WIELKIE GRATULACJE!
      Teraz potrzebny Ci spokoj i jeszcze raz spokojsmile
      Czekam na wiesci..
      • malutka1939 Re: Malutka! Czy mam Ci gratulowac???:-) 02.09.08, 19:25
        Darciu zrobiła jednak ten nieszczęsny test, jest blada kreska ale to wczesnie bo
        7 dpt, dzis zrobiłam bete, jutro wyniki napisze co i jak. Bardzo sie boje.
        • jendza1 Re: Malutka! Czy mam Ci gratulowac???:-) 02.09.08, 20:31
          Malutka, 3mam kciuki z CAAAAAAAAAAAALYCH SILsmile)!!!
          Niech CI sie uda przespac noc... SMACZNIE!!
          j
          • meggii791 Re: Malutka trzymam mooocno kciuki-A JA PRAWKO ZDA 02.09.08, 22:43
            ::tongue_outRAWKO ZDALAM DZISIAJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            malutka modle sie zeby w koncu na tym tesciku te dwie krechy mocne
            byly i beta rosla az do konca do ostatniego dnia tak bardzo tego dla
            ciebie pragne
            samuelek ma juz 6m-cy
            kawal chlopaka z niego kochanego
            jest fantastycznym dzieckiem
            nie mam z nim zadnych problemow-je w koncu ladnie,przybiera
            siwtnie,juz siedzi ,lada chwila zacznie raczkowac bo pozycja juz
            jest tylko ruszyc sie nie umie
            pozdrawiamy serdecznie was mamusie i te przyszle(malutka ty takze
            nia bedziez lada moment)
            • jendza1 Re: Malutka trzymam mooocno kciuki-A JA PRAWKO ZD 03.09.08, 07:35
              Malutka, i jaksmile)???

              Jeju, nie moge sie doczekac na te wyniki...smile)
              BEDZIE DOBRZEsmile)! MUSI W KONCUsmile)!!

              MEGI, GRAAAAATUUUUULACJEEEEsmile))!
              oraz SZEROKIEJ DROGIsmile)!
              W kazdym wymiarze...

              Sciskam wszystkie!
              j
              • emkz Malutka???!!! 03.09.08, 19:06
                Daj znać kobieto! Żądam otworzenia nowego wątkuwink
                • malutka1939 Re: Malutka???!!! 03.09.08, 21:43
                  dobry wieczór
                  beta 109 w 8dpt chyba z Emkz piątke przybije smile
                  kochane poczekajmy z tym watkiem plissssss
                  • emkz Re: Malutka???!!! 03.09.08, 23:01
                    Ale będzie się działowink))
                    Malutka nie zapeszać, nie, ale GRATULACJE!!!! OLBRZYMIE,
                    NAJLOBRZYMSZEwink na
                    świecie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • darcia74 Re: Malutka???!!! 03.09.08, 23:48
                      lo jejku Malutka!!!smile Nie zapeszam ale wielgachne gratulacje! Czyli
                      co, mozliwe ze trojeczka bedzie?smile
                      Bedziesz powtarzala bete?
                      • jendza1 Re: Malutka???!!! 04.09.08, 18:18
                        Wspaniale oraz CUDOOOOOWNIEEEsmile)))!!!!!!!!
                        GRATULAAAAAAAAACJEEEE!
                        j
    • darcia74 Malutka, daj znac! 05.09.08, 13:00
      Czekamy na wiesci kochana. Jak tam? Robilas kolejna bete? Jak sie
      czujesz?
      • olawlodarczyk1 Re: Malutka, daj znac! 06.09.08, 10:28
        Wow, dopiero zajrzałam, a tu takie wieści!!! Dołączam z kciukami!!!
        • agulka1001 na czesc Malutkiej! 06.09.08, 13:32
          i ja dołączam z gratulacjami.... Malutka, ale radosc zapanowała na
          wątku i na forum! wielkie uściski...

          ps. ja urodziłam córeczkę!
          • jendza1 Re: na czesc Malutkiej! 06.09.08, 16:53
            Malutka, jak rosnie beta? Jeju TRZYMAM KCIUKI I WSZYSTKO INNE TEZsmile)!

            Agulko, tak w ps o TAKIM WYDARZENIUsmile)....
            NIECH WAM ZDROWO ROSNIEsmile))!
            Tylu chlopakow w watku - bedzie miala w czym wybieracsmile)!

    • darcia74 Agulko gratulacje! 06.09.08, 20:31
      I ty tak po cichutko to mowisz!smile
      Jaka duza ta twoja ksiezniczkasmile
      Jak porod? Opowiadaj cos no!smile
    • darcia74 Malutka, my tu czekamy! 06.09.08, 20:31
      j.w.
      • malutka1939 Re: Malutka, my tu czekamy! 08.09.08, 17:42
        przepraszam za milczenie wyjechalismy na weeknd troche od tego wszystkiego
        odsapnąć, nia miałam netu. Bete powtarzałam z 10 dpt jest 260. Powiem Wam ze
        boje sie trojaczków, wystarczą mi bliźniaki.
        Agulka gratuluje córci.
        Teraz leże w łóżku bo dopadło mnie przeziębienie. Gardło mnie b. boli, mam tylko
        nadzieje ze to nie zaszkodzi moim maluszkom. Kuruje sie naturalnymi środkami
        typu miód cytryna, mleko.
        Poza tym lekko bolą mnie piersi tak po bokach przy dotykaniu no i miewam częste
        zawroty głowy, poza tym ZERO objaw ów. No oczywiście brzuch czasem pobolewa ale
        ponoć to normalne. USG 16 września. Już na bieżąco bede pisac obiecuje smile)
        • emkz Re: Malutka, my tu czekamy! 08.09.08, 18:47
          Malutka, no po prostu niesamowicie!!!wink)) Taka choroba na poczatku
          to chyba norma, ja tak miałam, a i Darcia też chyba...?
          Ależ ten wątek obfity w ciąże mnogie, hiphiphurra na cześć Malutkiej.
          Malutka, nowy wątek ardzo proszęwink
          No i gratulacje dla nowej MAMY-Agulki!!! Jak samopoczucie, nic nie
          piszesz Agulko?
          • olawlodarczyk1 Re: Malutka, my tu czekamy! 09.09.08, 10:29
            Malutka, tym razem nie wiem, co ci pisać...z radości!!! Bolesne piersi to jeden
            z pierwszych objawów! A że innychbrak, to się ciesz, ja po Artku myślałam, ze
            bezobjawowa ciaża to notrmawink Maciek dał mi popalić w dwójnasóbwink A co do
            trojaczków, nie wybrzydzaj, bierz, jak dają, wychowa się!
            • darcia74 Re: Malutka, my tu czekamy! 09.09.08, 11:38
              Malutka, jasne ze sie troche boisz trojaczkow, ale jak pisalas
              kiedys, mieszkacie z mama, nie? Pomoze wam na pewno... na poczatku
              bedzie ci ciezko, ale potem zobaczysz jaka to radosc, a jak osiagna
              wiek paru miesiecy to i beda sie razem bawic a nie tak jak moj
              jedynak wolac co chwile mamesmile.
              Wiesz, ja tak patrzac teraz na tego mojego polroczniaka, to bym
              chciala zeby mial brata/ci blizniakow, naprawde cudowny wiek.
              Co do objawow, to to co opisujesz to sa objawy wlasnie. Moim
              pierwszym objawem wlasnie bylo zle samopoczucie, tj przy grypie,
              jakbym miala goraczke, czulam sie rozbita, zaczelo sie ok 15dpo i
              nawet na badaniach krwi to wyszlo tjakby jakis stan zapalny. Wtedy
              wlasnie ginekolog mi wytlumaczyla ze to normalne (bo ja sie juz
              przestraszylam), ze odpornosc nagle spada itd.
              Cycki zaczely mnie bolec pozno bo ok 25dpo i rozpozely razem z
              mdlosciami smile
              • malutka1939 Re: Malutka, my tu czekamy! 09.09.08, 15:12
                cholera leże w łózku na dobre mnie rozłozyło, chciałam mdłości to mam tylko nie
                wiem czy to z choroby czy z ciąży, póki co z niecierpliwościa czekam na USG
                potem nowy wątek smile
                Dzięki dziewczyny za gratulacje i dzieki ze mi dalej kibicujecie!
                • darcia74 Re: Malutka, my tu czekamy! 11.09.08, 09:54
                  malutka, jak tam, jak sie czujesz?
                  • olawlodarczyk1 Re: Malutka, my tu czekamy! 11.09.08, 17:38
                    Malutka, ja jako twój kibic wierny, czekam na wieści!
                    • malutka1939 Re: Malutka, my tu czekamy! 12.09.08, 18:23
                      oj cały tydzien leżałam w łózku, dzis miałam iść do pracy ale kaszel w nocy
                      miałam okrutny, byłam znowu u lekarza tym razem krtań sad właśnie wybieram sie do
                      laryngologa, nic mnie juz nie boli, przezięienie minęło kaszel tez mniejszy ale
                      krtan lubi dawac znac o sobie w nocy, no to ide. Co więcej zero objawów
                      ciążowych. W pracy mega zaległości ale jakos musze dac sobie rade.Mam zamiar isc
                      jutro na 3 godzinki, jutro wszyscy maja wolne a ja sie zaklimatyzuje bez ludzi
                      ehhehe
                      we wtorek jak juz wam pisałam mam 1 USG.
                      Pozdrawiam Mała
                      • fluffycloud ale cuda:-)))))!!!! 12.09.08, 20:25
                        jejku jakie tu cuda przedziwne na tym naszym forum sie dziejasmile))!!!
                        Agulka gratuluje coreczki!!!niech rosnie Wam zdrowo na pocieche!!!
                        Malutka!!!!sciskam Cie goraco mamusko Ty jedna!!!nareszcie-
                        hurrrraaaa!!!!nie poswiecaj tej pracy za duzo czasu i uwagi!teraz
                        maluchy mamusi potrzebuja najbardziejsmile,ale sie ciesze dziewczyny!!!
                        i faktycznie-dziewczynka na forum!wow,beda sie chlopaki biliwink.
                        a ja za becikowe laptopa kupilam,internet i bede teraz do Was
                        czesciej zagladac...jak dzieci pozwola...Anula jutro konczy 7
                        lat,Andre ma dzis 19tygodni...szuka zebow,namietnie pcha wszystko do
                        buzi ,denerwuje sie przy tym i wrzeszczy...no slodko.
                        pozdrawiam Was wszystkie,3majcie sie dzielnie!!!!
                        Sky
                        • malutka1939 Re: ale cuda:-)))))!!!! 12.09.08, 21:19
                          sky a ty gdzie sie podziewasz?? w RP czy w GB???

                          byłam u laryngologa zapalenie krtani jak się patrzy sad antybiotyk mam przepisany
                          ale w razie gorączki. Poza tym inhalacje. Mam nadzieje ze przejdzie.
                          • olawlodarczyk1 Re: ale cuda:-)))))!!!! 13.09.08, 15:29
                            Malutka, zdrówka ci życzę! Teraz taka paskudna, wirusowa porauncertain Mój Maciek też
                            się zawirusowałcrying(( Ma mega katarsad Noc przekopana, bo mu spływał ten katar, aż
                            się krztusił, dusił, nie wiedział biedaczek, co się dzieje i ryczał nieziemskocrying
                            Także chodzę już jak zoooombieee, bo ostatnio co noc to jakieś przeboje i jestem
                            nieprzytomna! A w dzień nie ma jak i kiedy odespać chociaż trochęsad Ale co tam,
                            byleby Maciejkowi przeszło!
                        • darcia74 Re: ale cuda:-)))))!!!! 13.09.08, 18:31
                          Malutka, kurcze oby bez antybiotyku sie obeszlo. Nie moge sie
                          doczekac Twojego USGsmile

                          Sky, witaj, moze sie nam pochwalisz swoim Andre, jakas fotka?smile

                          Moj synus tak juz od prawie 3 miesiecy gryzie wszystko wlacznie z
                          moimi sutkami, broda czy nosem jak sie znajdzie w jego zasiegu,
                          zlosci sie tez przy tym, ale nadal nulla, nie ma ani jednego zabka
                          na horyzonciesmile.Przedwczoraj skonczyl pol roczku (ale ten czas
                          leci).
                          • malutka1939 Re: ale cuda:-)))))!!!! 14.09.08, 12:23
                            Darciu musi sie obejśc bez antybiotyków!! jestem silna baba zwalcze to smile hehehe
                            USG coraz bliżej smile
                            • fluffycloud Re: ale cuda:-)))))!!!! 15.09.08, 17:33
                              malutka ja nadal w GB i posiedze jeszcze...a wiesz tak na wszelki
                              wypadek chce Cie uspokoic-2 razy w ciazy bralam antybiotyk-w 10tym
                              tyg na zapalenie ukladu moczowego a potem pod koniec ciazy na
                              zapalenie ucha...maly zdrowiutkismile ale walcz jak da rade.
                              Darciusmile))witaj!gratuluje -pol roczku to juz wiek!moj Andre to
                              samo...zebow ani sladu ale za to awantura ze hej bo boli...no i
                              koniecznie chce juz siadac a ja sie boje o jego kregoslup...ale
                              chyba jak ma sile by sie podnosic lekko to znaczy ze juz czas...?bo
                              mi w wozku lezec juz nie chce tylko siedziec!
                              a zdjecia...ja pojecia nie mam jak je dodac...sad((jesli sie naucze
                              to wkleje..jak nie to zapraszam na nasza klase!
                              to trzymajcie sie laski,malutka ale jestem ciekawa Twojego USG!!!!
                              Sky
                              • emkz Malutka, jak po USG??? 16.09.08, 18:43
                                A Sky, jak właściwie Twoje nazwisko brzmi? Wiem, ze Magda, ale co
                                dalej?Po samej Magdzie to Cie do końca życia będę szukaćwink
                                • darcia74 Re: Malutka, jak po USG??? 16.09.08, 20:37
                                  Malutka! Napisz cos, jak USG, nie trzymaj nas w napieciu..
                                  • malutka1939 Re: Malutka, jak po USG??? 16.09.08, 20:44
                                    hej kochane przepraszam dopiero wróciłam, wizyta była po 14, a ja do Łodzi mam
                                    250 km smile
                                    wszystko ok, jest jedno maleństwo z pulsującym seduszkiem!!! Jestem happy!!!
                                    • darcia74 Gratulacje mamuska!:-) 16.09.08, 21:35
                                      hehehe, no i jakie wrazenia? Cudne uczucie widziec takie male
                                      kochane serduszko, nie? Twoj M byl z toba?
                                      To na kiedy masz termin? Wychodzi na maj chyba, super termin, bedzie
                                      wiosnasmile
                                      Czekam na relacje z objawowsmile
                                      • malutka1939 Re: Gratulacje mamuska!:-) 16.09.08, 21:55
                                        darciu terminu jeszcze nie mam, nie wiem czy dr zapomniał... dostałam książeczkę
                                        ciąży, widok hmmm mało widziałam ale dr wie co robi smile ja była taka w szoklu
                                        powiem Wam ze jakoś niewiele pamiętam hahaha ja ze ślubu smile
                                        jestem szczęśliwa tylko zastanawiam sie czemu ta beta taka wysoka była czyżby
                                        czekała mnie niespodzianka jeszcze ehehehhehe
                                        objawy kochana bez zmian, ale bede informowac na bieżąco smile)
                                      • emkz Re: Gratulacje mamuska!:-) 16.09.08, 21:55
                                        Gratulacje Malutka! Cudne wieści!!!smile Jak wrażenia?
                                        • fluffycloud Re: Gratulacje mamuska!:-) 16.09.08, 22:59
                                          Malutka gratulacje!!!!!sciskam mocnosmile)))!!!ale fajnie!!!!jak
                                          termin na maja to tak jak ja!bardzo dobra pora na
                                          rodzenie,cieplo,milo,na spacerki chodzi sie bez przeszkodsmile.
                                          to wskakujemy na n-k tak?teraz bedziemy na biezaco zdjecia
                                          swoje,brzuszkow i malenstw widzialywink.mnie znajdziecie jako
                                          Magdalena Stradomska(Wojtynska).do zobaczeniasmile)))
                                          sky
                                          • olawlodarczyk1 Re: Gratulacje mamuska!:-) 17.09.08, 09:36
                                            AAAAAA!!!! Ale cudowne wieści! Malutka, ściskam cię mooocno choć ostrożnie!wink
                                            Moja radość jest wielkasmile))) Co za szczęśliwy wątek smile
    • darcia74 fluffycloud 16.09.08, 20:42
      Sky, podaj jakies namiary jak dorwiemy cie na naszej klasie.
      • lavia78 Re: :0 a to zawsze natrafie na nowe wieści 03.10.08, 20:52
        dziewczynki 24 dni nowego życia ze mną cyrylek mój synek wazy już ponad 4 kg za
        tydzień go znowu zważę a to będzie już miesięcznica;;; póki co korzystam jak
        mogę z pogody, spacerujemy, synek pięknie cyca...dziś niespokojny ja miałam 2
        dni ból głowy mam nadzieje że w końcu zaśnie...bo drzemkuje tylko...
        ach pewnie chce poznać świat wiec liczę że teraz jednak zaśnie...
        on tak szybko rośnie było 56 jest 58 teraz pewnie znowu urósł a czas mija.....
        (heheh za miesiąc z hakiem to ja się zestarzeje i wejdę w klan trzydziestolatekwink
        • malutka1939 Re: :0 a to zawsze natrafie na nowe wieści 07.10.08, 22:20
          jestem po kolejnym USG, wszystko u nas Ok, dzidzia rośnie, ja też smile
          Bączek ma 23 mm smile
          Czuję sie dobrze, mdłości ustąpiły, sennośc tylko dalej mnie męczy no i ogromny
          apetyt a włąsciwie wilczy głód!!
          A co u was czemu milczycie? Darcia? Megi?
    • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 08.10.08, 10:51
      Malutka, ty szczesciaro, mdlosci cie omijaja, ale ci fajniesmile
      Ja tez, przez cala ciaze ciagle bylam glodnasmile
      Malutka, moze jakis tickerek sobie zalozysz, zebysmy mogly mala
      fasolke podgladac jak rosnie?smile

      Co u nas? Ostatnio zalamka totalna... Zawsze sie chwalilam jakiego
      to mam anioleczka a tu od trzech tygodni maly budzi sie co godzine w
      nocy, czasami smoczek pomaga a czasami tylko cycus, tak wiec chodze
      jak cien. Jakby to bylo malo, od 2-ch dni nie pozwala mi sie ruszyc
      od siebie na krok! Do tej pory plakal naprawde bardzo sporadycznie,
      tylko maudzil, a teraz jak sie od niego oddale zalewa sie lzami i
      zanosi od placzu. Caly czas chce na raczki... Jeszcze tydzien temu
      cieszylam sie bo zaczal z czworakow sam siadac i powoli raczkowac, a
      teraz jak go tylko poloze gdziekolwiek to jest wrzask! Wczoraj
      ganialam z odkurzaczem w jednej rece a w drugiej mialam 9-cio
      kilowego Noela - do tego doszlo!
      Waze juz tylko 50 kg - przy moim 168cm wzroscie to naprawde bardzo
      malo! mam ostatnio zawroty glowy... Bo kiedy mam sobie jesc zrobic?
      a i noszenie takiego ciezaru to meczace.
      Czy to zabki czy co, nie wiem, mam nadzieje ze to wszystko
      przejsciowe bo oszaleje.
      Teraz spi wiec szybko sobie kanapke zrobilam i do kompa usiadlamsmile

      No to sobie pomarudzilam, hehehe, smile
      Ola, a Ty jak sobie radzisz? Gdzie sie podziweasz?
      • fluffycloud Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 08.10.08, 18:23
        zabki jak nic Darciu,mam podobnie tylko poki co wersje light w
        porownaniu z tym co piszesz...coz,Andre jest ciut mlodszy od Noelka
        wiec wszystko przed nami...otoz tez zdarza mu sie budzic w nocy z
        dzikim krzykiem,zadne tam kwekanie,marudzenie-to jest alarm!od razu
        paracetamol i zel na zeby idzie w obrobke,no i butla ale butla go
        czasem bardziej jeszcze rozdraznia...bo dziasla bola.czasami jak go
        karmie lyzeczka to tez go trafia i wije sie w foteliku i krzyczy i
        lapki pcha do buzi...a potem znow kilka dni spokoju i znowu
        akcja...a zebow ani sladu...dodam ze od kiedy Andre jest na stalych
        pokarmach niemal calkiem zrezygnowal z mleka!!!dostaje wiec
        owoce,warzywka i soki do picia w tym marchewkowy wodzi
        prym.zazdroszcze Ci tej wagi...och chcialabym tak schudnac...
        malutka rosnijcie i spijcie ile wlezie,ktory to juz tydzien?
        lavia spory ten Twoj synus!!!niech rosnie,a co!
        pozdrawiam Was
        sky
        • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 08.10.08, 19:24
          Darciu to jest tez troche tak ze on cię "wypróbował" ze jak zapłacze to mam juz
          przy nim smile tak mu dobrze no bo niby gdzie jest lepiej jak nie u mamki na
          rękach... może to przejsciowe, ale skoro jest najedzony i nic go nie boli to
          powinien sobie spac sam czy troche sie pobawic a mam musi miec czas zjesc, no
          ale moze faktycznie dokuczaja mu ząbki, szkoda ze nie umie mówic co smile
          ja sie nie mądrze ale tak sie nasłuchalam od swojej szwagierki to wam pisze, ona
          młodego tez karmiła co godzine a potem super go przestawiła, młody rok skonczył
          budzi sie w nocy 2 razy, tez ząbkowanie mają, no cóż takie uroki..
          tickerek zrobie póki co bałam się... musze cos fajnego poszukac. To 9 tc.
          • olawlodarczyk1 Re: Darciu, witaj w klubie... 09.10.08, 16:29
            ...wykończonych mamuś! U nas to samo, kilka nocy pobudki co godzina, a to jeść,
            a to smoczek zginął...Do tego miałam weekend gościowy. W poniedziałek myślałam,
            że już wtorku nie dożyję, ale co nas nie zabije...wink Maciek też nie chce mnie z
            oka spuścić, ale ja nie noszę, tylko jestem tam gdzie on, albo on gdzie ja wink Ma
            swój leżaczek, wszędzie go biorę, przesiaduje na szafkach w kuchni i jest okwink
            Nie daję się sterroryzować do końca, tym bardziej, że ja mam jeszcze starszaka!
            U nas w nocy to był wg mnie głód, więc zaczęłam małemu dawać porządną kaszkę na
            kolację, zjada sporo, poprawia przed snem cycem. I np wczoraj pospał do 1! To
            sukces, bo tak to już ok. 22-23 budził się na jedzenieuncertain
            Malutka, cieszę się, że się lepiej czujesz! Oby tak do szczęśliwego końca smile
            • malutka1939 Re: Darciu, witaj w klubie... 12.10.08, 19:16
              oj jaka piękna pogoda można sobie super pospacerować smile Wy z maluchami pewno
              b.duzo spacerujecie.

              Darciu powiedz co mogła bys mi polecic na południu Włoch na wyjazd np. w
              styczniu, bede juz wtedy w 5 m-cu , chcielismy sie wybrac na wycieczke no raczej
              na odpoczynek powiedz jeszcze jak temp. powietrza jest tam w styczniu. dzięki z
              góry.
              • darcia74 Malutka 13.10.08, 00:22
                hmmm, a czym tam sie wybieracie? Samochodem czy samolotem? Na
                kwatere czy do hotelu?
                Zima na poludniu jest bardzo lagodna, snieg pada tam tylko w gornych
                partiach Apenin, ale tam chyba sie nie wybieracie. Poza Apeninami
                temperatury rzadko spadaja ponizej 0°C nawet ponizej 10°C niezbyt
                czesto (zalezy gdzie). Generalnie moze byc skrajnie, np pamietam
                jak bylismy u tesciow na Kalabrii na Boze Narodzenie ktoregos roku.
                W nocy temperatura ok 10°C a w dzien ok 18°C a mieszkaja juz tak
                troszke w gorach ale nie wysoko, za to rok pozniej mieli tam tak
                duzo sniegu ze wszystko na tydzien zablokowane (nie maja tam plugow
                snieznychsmile, bo snieg ostatnio mieli przed 5 laty. Jednym slowem
                trzeba byc na kazda pogode przyszykowanym, ale w sumie nie brac
                jakichs butow sniegowcow, czy kombinezonusmile bo wieksze
                prawdopodobienstwo ze sniegu i mrozu nie bedzie.
                Jesli jedziecie na kwatere czy cos w tym guscie, musicie byc
                przygotowani ze tam przewaznie nie posiadaja ogrzewania, tylko
                kominki, piecyki itp, wiec wziac na pewno gruba pidzame, skarpety
                welniane, gruby sweter... (w hotelach tez nie przesadzaja z
                ogrzewaniem, oni sa przyzwyczajeni do niskiej temperatury w
                pomieszczeniach zima, bo po co ogrzewanie jak zima tam bardzo krotka
                albo wogole).
                Gdzie? Hmmm, strasznie fajne sa Wyspy Eolie i tam by byl super
                wypoczynek, ale zima czesto jest morze wzburzone, wiec moze sie
                zdarzyc ze sie tam zablokujecie bo promy nie beda plywac.
                Pozostaje Sycylia, np okolice Etny - nie bylam, ale to moze byc
                dobry pomysl.
                Kalabria, np Tropea - bardzo ladne miejsce nad morzem (bylam tylko
                latem).
                Jak mi cos przyjdzie jeszcze do glowy to napisze...
                • malutka1939 Re: Malutka 14.10.08, 20:04
                  dzieki darciu, jeszcze przemyslimy sprawę smile moze Hiszpania heheh sama nie wiem
                  w ogóle jak bede sie czuła. Oczywiście wolała bym samolotem a to czy hotel czy
                  kwatery to pewnia tańsza opcja wchodzi w gre hyba ze kupimy cos przez biuro podróży.
                  a jak twój maluch ? poprawiło mu sioe deko??
    • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 15.10.08, 11:08
      Malutka. Moze faktycznie lepiej przez biuro podrozy- pewniejszesmile
      W Hiszpani nie bylamsmile Tak Malutka, to juz beda wasze ostatnie
      wakacje we dwoje, wiec korzystajcie i wypoczywajcie ile sie dasmile

      U nas o niebo lepiej w dziensmile To chyba byl jakis przejsciowy etap,
      bo teraz "biega" na czterech lapkach za mna jak piesek, wiec sam nie
      zostaje i nie marudzi tylko ciagle piszczy z radoscismile.
      Za to w nocy coraz gorzejsad Dzis pobil rekord w pobudkach -
      naprawde nie wiem ile razy wstawalam do niego! Przez 6 miesiecy
      cieszylam sie ze mi sie budzi tylko raz na cycka, wiec teraz sobie
      odbija i teraz dopiero chodze niewyspana. W dzien nie mam mozliwosci
      odespac bo robi sobie tylko 2 drzemki po pol godziny, w ktorych jem,
      myje sie, sprzatam, gotuje... itd. ... ale w gruncie rzeczy jest
      fajnie!smile
      ...A moze wkleje wam jakiegos fotka?smile
      Ok, oto moj urwisek:
      img516.imageshack.us/img516/142/img5307nm3.jpg
      • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 15.10.08, 19:53
        Darciu jaki on śliczny!!!! Przeuroczy bobas!
        • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 21.10.08, 08:07
          Darciu, słodki, śliczny chłopczyk!
          Ja też wstaję po 20 razy w nocy, jestem permanentnie niewyspana, w dzień nie mam
          czasu na odsypianie, chociaż co jakiś czas zmęczenie bierze górę i na godzinę
          wszystko inne idzie w odstawkęwink Pocieszam się, że w końcu Maciek zacznie kiedyś
          przesypiać noce, a że więcej dzieci nie planuję, będę się wysypiać do końca życia!wink
          • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 22.10.08, 12:04
            No i mamy przyczyne - przebija sie pierszy ZABEK!
            Masakra jakas, zero spania, nic nie pomaga, dodakowa butla w nocy
            czy czopek 125 mg nic nie daje!
            Dzwonilam do pediatry, mam podac czopek 250mg i jakies globulki
            ziolowe w ciagu dnia.
            W dzien jest spokoj, wesoly, rozrabia tylko gryzie wszystko i
            wszystkich dookola, w nocy niestety jeden wielki placz.
            A ja nieprzytomna...
            • fluffycloud Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 23.10.08, 09:45
              o jacie!!!darciu ale zabek juz jest!super!!!
              no biedne te nasze dzieci,biedne...wspolczuje i solidaryzuje sie w
              niewyspaniu;-/...u nas kolejny problem...Andre w zasadzie przestal
              pic mleko(nutramigen),nie moge mu podac innego bo ma uczulenie na
              krowie,lecimy wiec na warzywkach,owockach i ryzowych kaszkach...4
              razy dziennie...nie wiem czy to tak na pewno ok jest ze bobas prawie
              bez mleka sie chowa!!!przeprowadzilismy sie 2 tyg temu i nie moge
              zapisac sie do przychodni-odsylaja mnie stale i kaza co wtoriek
              przychodzic i sie pytac czy jest miejsce...tak to sie pol roku
              mozemy bawic...a ja raczej na pewno musze do pediatry z tym jego
              karmieniem!!!ech..trza innego lekarza szukac albo co...
              trzymajcie sie,pa
              sky
              • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 25.10.08, 17:39
                sky to idz z nim w stare miejsce do pediatry, będziesz spokojna.
                U mnie ok, strasznie tyje sad nie jem słodyczy za to konkrety... przytyłam 3 kg a
                to dopiero koniec 11 tygodnia. Nie wiem co to dalej będzie...
                Darciu współczuje ząbkowania, niektóre dzieci znosza to lżej ale wiadomo każde
                dziecie cierpi...
                pozdrawiam Mała
                • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 28.10.08, 00:10
                  Malutka, spokojnie, ja tez przybieralam na wadze bardzo szybko w
                  ciazy i pamietam jak w 8-mym tyg bylismy na wakacjach i juz bylo
                  dosc wyraznie brzuszek widac. W koncu na koncu ciazy w opini innych
                  wygladalam jakbym pilke polknela, tzn mialam duzy brzuch ale cialo
                  jako takie nie przytylo, w rezultacie przytylam 14 kg z czego duzy
                  przyrost wlasnie mialam na poczatku.
                  Zreszta najwazniejsze jest zdrowie i twoje i maluszka a czy
                  przytyjesz 10 czy 20 kg to nie ma znaczenia. Szybko zrzucisz po
                  porodzie i jak bedziesz karmic piersia.
                  Ja wlasnie dostalam praktycznie nakaz zaprzestania karmienia bo juz
                  osiagnelam 8 kg niedowagi! Przez ostatnie 2 miesiace kazde ssanie
                  mojego malego ssaczka powodowalo mi bol zoladka doslownie.

                  Sky, nie znam sie na mleczkach, bo do tej pory karmilam piersia. Od
                  paru dni zaczelam je kupowac, ale moj urwis je wszystko co mu do
                  buzi wcisne, wiec nie wybieram specjalnie.
                  Masz racje, ze Andre powinien mleczko miec w swoim jadlospisie, wiec
                  faktycznie moze zglos sie do starego pediatry.

                  U nas te pare ostatnich tygodni to jakby jakies trzezienie ziemi tu
                  przeszlo. Noelik oprocz pierwszego zabka ktory wlsnie przebil
                  dziaselko, po miesiacu raczkowania, teraz wstaje ciagle i to przy
                  wszystkim co stabilne lub nie, wiec teraz to ja za nim biegam i go
                  pilnuje bo potrafi poleciec do tylu. Poza tym nie da mi nic zrobic
                  bo sie ciagle po mnie wspina.
                  Ok... ide spac, bo nie wiem jaka mnie noc czekasmile
                  • fluffycloud Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 28.10.08, 22:41
                    hej hej!!!
                    malutka musisz przytyc i tu nie ma gadania kochana!ja tylam
                    odwrotnie-w poczatkach ciazy chudlam a pod koniec...o raju...roslam!
                    zatem nie martw sie nic,widac Twoje malenstwo ma takie wlasnie
                    potrzeby i tylko sie cieszycsmile.
                    Darciu szybko Twoj synek wstaje!ile ma?8miesiecy tak?bystry
                    maluch.moj Anrulek od jakiegos czasu przewraca sie z brzuszka na
                    plecy i odwrotnie i ogolnie takie akrobacje wykonuje ze strach go
                    spuscic z oka...a z tym mlekiem...nie moge pojsc do pediatry bo jest
                    on(a) w Polsce a tu nie latwo zobaczyc specjaliste...wybralam sie
                    jednak do szpitala,zbadano malego i stwierdzono ze jest glodnym
                    dzieckiem i nalezy go karmic tak jak tego chce...wiec
                    ok,karmimy.jest tak jak u Noelka-Andre pochlania jedzenie!a ten
                    nutramigen to mleko dla dzieci uczulonych na mleko krowie.cale
                    szczescie ze Twoj maly Darciu nie ma problemow z mlekiem!ale ty
                    uwazaj na siebie...8kg niedowagi to juz nie zarty.
                    3majcie sie cieplo!
                    a ja tylko zdradze(pochwale siewink )ze wlasnie dzis sie dowiedzialam
                    ze moja siostra jest w 9 tyg ciazysmile!!!!
                    • lavia78 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 29.10.08, 15:08
                      no kochane znowu milo mi sobie poczytaćsmile cyryl juz po 1 szczepionkach=rota i
                      6w1... zważony i szok 5300g i juz 63 cm -a miał 56...wczoraj skończył 7
                      tygodni-ale ten czas leci..
                      całuski dla was i brzuszk~ówsmile
                      • fluffycloud Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 30.10.08, 15:20
                        Lavia czym Ty go karmisz??!!toz to konik maly!!!moj Andre ma prawie
                        9kg ale tez niemal pol roku...a tu niecale 2 miesiace i taka waga!
                        wow...Pudzianowski rosniewink
                        mnie juz szlag trafia z tym zabkowaniem!!!!maly gryzie wszystko co
                        tylko jest w zasiegu jego lapek,ba-jak mu cos podaje to nawet raczki
                        nie wyciaga tylko buzke najpierw otwiera!!!no i marudzi,no i
                        placze,zle sypia...zglupieje...cale szczescie apetyt ma dobry.
                        sky
                        • emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 30.10.08, 22:11
                          o ludzie, a mnie zazdrość zżera, że Wasze tak jedząwink Moje nie chcą, chyba, że
                          sie strasznie zagapią... Na głowie stajemy tu wszyscy... Rezultat: po 11 kg w
                          wieku 18 miesięcy...
                          • fluffycloud Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 31.10.08, 08:57
                            emkz to chyba typowe dla blizniat,no nie dla wszystkich...w kazdym
                            razie to samo piekielko bylo z moimi siostrami...czego ta nasza mama
                            nie wymyslala zeby je do jedzenia zachecic!!!a jak dostaly herbatke
                            to zwyczajnie omijaly posilek bo taakie juz byly pelne...po
                            poradniach prawidlowego wchlaniania bladzilismy,byly podejrzenia o
                            celiaklie i ogolnie kazda kosc na dziewczynach bylo widac...waga jak
                            u Twoich chlopcow.a kiedy zaczely dojrzewac...!!!oj urosly!nadal sa
                            drobne ale maja teraz wilczy apetyt i tluszczu wiecej niz ja po
                            dwojce dzieci!(no i ja staram sie maniakalnie to zrzucic...bez echa:-
                            ( ).takze nadgonia Ci chlopcy w swoim czasie i pamietaj ze oni mieli
                            przedwczesny i nie najlatwiejszy zyciowy start.buziaki i milo Cie
                            uslyszec,zobaczyc...poczytac!
                            • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 31.10.08, 15:02
                              Emkz, z jednej strony to dobrze to fakt, a z drugiej jedzenie u nas
                              to jedna wielka walka rowniez, bo jak malego sadzam do krzeselka to
                              jest wycie, bo on chce natychmiast miec lyzeczke w buzi, probuje
                              raczki wkladac do miseczki lub podnosi sie w krzeselku z lyzeczka
                              zacisnieta w buzce i wogole pobojowisko robi dookolasmile
                              Co do wstawania Sky, Noelik dopiero za 11 dni konczy 8 miesiecy
                              czyli pierwszy raz stanal na nozki majac 7,5 miesiaca. Zreszta
                              dokladnie miesiac wczesniej czyli 6,5 miesiaca zaczal raczkowac i
                              siadac sam. Tak, to baaaardzo wczesnie, ale za to juz w tym wieku
                              dzieci jakies sylaby lacza ze soba a on nawet jednej nie
                              wypowiedzial do tej pory, tylko piszczy i "pruka" buzka.. (dodam ze
                              slyszy dobrze).
                              Pytalam pediatry i wlasnie mi wytlumaczyla, ze to dlatego ze
                              wszystkie swoje sily wykorzystuje teraz na rozwoj ruchowy..
                              No coz, chyba pozno sie doczekam czegos w rodzaju "mama"sad
                              Jak widac kazde dziecko ma swoje tempo.
                              • fluffycloud Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 31.10.08, 20:20
                                o bardzo wczesnie darciu-faktycznie!!!sprytny ten Twoj chlopaczek:-
                                ).moj pelza,probuje sam siadac,drepcze ciut w chodaczku(nie pozwalam
                                mu zbyt duzo czasu jednak w nim spedzac jeszcze) i generalnie
                                niebezpiecznie ruchliwy jest.sylaby..hmm..to raczej "uuuu","aaaa" i
                                ulubione "aghuu ghuu" no i bryczenie,pryczenie typu "brrrr".pol
                                roczku skonczy w niedziele.i tez lubi bawic sie jedzeniem!poniewaz
                                jednak zbyt bardzo lubi jesc totez pozwala zazwyczaj by lyzeczka
                                wyladowala w buzi-i to jedna za druga-szybko!a jak sie opozniam to
                                wtedy lapka trafia do miseczki...
                                • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 03.11.08, 19:41
                                  cześć mamuski! u mnie ok, w środe wizyta, nie mogę się doczekać!! u mnie 13 tc,
                                  zaczyna dokuczać mi zgaga ech dopiero 3 dni ale mogła by dać sobie spokój nie big_grin
                                  • fluffycloud Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 03.11.08, 21:40
                                    malutka jaki to sliczny wierszyk-modlitwe masz "u siebie"!!
                                    to zdaj relacje ze srodowej wizyty,a maluszka zobaczysz?bedzie usg?
                                    3maj sie
                                    sky
                                  • darcia74 Malutka jak wizyta? 09.11.08, 19:06
                                    Nie napisalas nic jak USG!
                                    Pisz tu szybciutko!smile
                                    • malutka1939 Re: Malutka jak wizyta? 10.11.08, 21:24
                                      o matko przepraszam zapomniałm wam napisać... taka zlatana jestem..
                                      USG w porządku maluch tak się wiercił ze usg trwało 40 min, ni jak nie dało się
                                      go zmierzyć!! no ale po wielu trudach udało się smile nochal jest, NT w porządku,
                                      płci nie znamy jeszcze, nie wiem czy to będzie mozliwe przy tej wiercipięcie smile
                                      Pani dr powiedział ze całe sczęście ze to my będziemy wychowywać tego
                                      indywidualiste nie ona hhehehe
                                      a w ogóle bosko było, takie malutkie rączki i nóżki i w ogóle taki cudny maluch
                                      już nie moge sie doczekac maja smile
                                      mój M aż zbladł na uSG smile w szoku chłopak był smile
                                      • darcia74 Re: Malutka jak wizyta? 10.11.08, 21:52
                                        no to cudnie Malutka!smile temperamenta dzidzia wam rosniesmile
                                        kiedy kolejne USG? Moze wtedy plec juz bedzie widac...
                                        To kiedy dokladnie wypada termin? Ktorego maja?
                                        • malutka1939 Re: Malutka jak wizyta? 10.11.08, 23:19
                                          termin porodu 15 maj, kolejne USG juz w nowym roku, w sumie powinno wypaść jakos
                                          tak miedzy świętami a Sylwestrem ale dam sobie chyba spokój wtedy chyba ze dr
                                          bedzie przyjmował to chętnie smile
                                          • fluffycloud Re: Malutka jak wizyta? 11.11.08, 11:54
                                            no swietnie malutka!!!moj Andrulek mial sie urodzic 15tego maja!!ale
                                            wybral 2giego.
                                            oj wrazenia faktycznie macie przemilesmile.pamietam ze moj facet tez
                                            jak zaczarowany w monitor usg patrzylsmile.
                                            to rosnijcie zdrowo!
    • malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 18.11.08, 18:16
      hallo a co tu taka cisza??
      • darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 18.11.08, 19:58
        No wlasnie..
        Malutka, opowiedz cos, jak tam sie czujesz, jak brzuszek, skladacie
        powoli wyprawke... itp?
        Zdawaj relacje od czasu do czasusmile
        Jakies zdjecie brzuszka bardzo proszesmile

        U nas nieco spokojniej, tzn przemieszcza sie swobodnie po domu wiec
        praktycznie robi co chce i nie marudzi.
        Chodzi sobie pchajac chodzika-pchacza lub po prostu idzie pchajac
        przodem krzesla (mamy plytki). Oprocz tego raczkuje z predkoscia
        rakiety i ucieka podczas przebierania czasami z kupa na pupie i
        siada fajdajac mi podloge - niestety na przewijaku juz sie nie da bo
        probuje z niego zejsc lub wspina sie po scianie. Szok jednym slowem
        jaki to z niego urwis sie zrobilsmile
        Aaa, no i wkoncu zaczal wypowiadac jakies sylaby:
        da da da da
        daj daj daj
        ta ta ta ta

        Czekam na jakies wiesci od wszystkich!smile
        • fluffycloud Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 19.11.08, 12:17
          hahaha!!!to ci lobuziak rosnie!!!fakt,ja tez coraz rzadziej z
          przewijaka korzystam bo maly wije sie i wygina jak piskorz-to na
          brzuchu to na plecach to siadac probuje...a od dwoch dni nie moze
          mnie z oczu sposcic bo jak zniknie to wyje okropnie!!!w ogole taki
          marudny jakis sie zrobil...ja juz wszystko na zabki zwalam a ich
          ciagle nie widac.
          tez mowi ba-ba i kilka razy da-da powiedzial-co mi nasunelo na mysl
          bardzo konsumpcyjne podejscie dziecka do zycia lecz moj ukochany
          wyprowadzil mnie z bledu z radoscia mowiac ze po polsku to my mowimy
          DAJ a nie da zatem da da Andrusia to nic innego jak DADDY!!!no i nie
          umialam sie tutaj sprzeczacwink a niech sie chlopaki oba ciesza.
          pozdrowionka dla Was!
          sky
          • agulka1001 postulat!!!!!!!!!!! 26.11.08, 11:54
            miał byc nowy post,jak malutkiej się powiedzie,dziewczyny!!!!!!
            otwórzmy nowy!!!bo też juz tak cięzko chodzi,że się nie chce
            wchodzic!!!!!!!!! moze znowu się rozkręcimy w pisaniu????????????
          • agulka1001 Malutka 26.11.08, 11:55
            rzadko tu wchodzę,bo ogólnie czasu niewiele!jak Mała śpi,to wtedy
            proządki, gotowanie itp! ale tym lepiej,bo jak wchodzę tutaj,to juz
            jestes po wizycie i znamy dobre wieści,a dla mnie czekanie jest
            straszne!!!! bardzo się ciesze,że rośnie zdrowo Twoja wiercipięta,że
            ma piękne nózki,rączki,aż sie wzruszyłam,jak przeczytałam!!!!!
            bardzo Ci gratuluję!!!!!
            • lavia78 Re: Malutka 27.11.08, 13:09
              dziewczyny może nowy watek.....bo mi czasu nie starcza z moim niespiochemsmile
              niedługo 3 miesiące skończy czas leci....lepsze byłoby założenie nowego
              wątkusmilepozdrawiam i całuje
              • malutka1939 Re: Malutka 28.11.08, 18:01
                witajcie kochane. U mnie cóż smutek i choroba w rodzinie trochę przyćmiły radość
                z mojej ciąży, sama tez tak spokojniej do tego zaczęłam podchodzić, z resztą nie
                mam nawet chwili na refleksję na ten temat bo ciągle myśli kotłują w głowie ale
                inne....
                Wszystko u mnie ok, o wyprawce jeszcze nawet nie myślę, chodzę do pracy czasu
                nie mam wolnego wcale, może jak pójde na zwolnienie to znajde czas na wyprawkę.
                3.XII mam wizyte kontrolną, bez USG więc płci nie poznamy jeszcze, ale to i tak
                nie ważne. Obiecuje ze załoze nowu wątek ale nie dziś. Pozdrawiam wktótce sie
                odezwę.
                • darcia74 Re: Malutka 29.11.08, 23:12
                  Malutka przykro misad i rozumiem, bo zdaje sie mam podobna
                  sytuacje.. Dokladnie chodzi o moja mame, w kazdym razie niedlugo
                  bedziemy wiedziec dokladnie jak bardzo powazna jest sytuacja.
                  Tak wiec smutno mi bardzo choc musze byc usmiechnieta i wesola przy
                  moim brzdacu, nie chce by widzial moj smutek.

                  Zycze zdrowka wszystkim!..
                  • malutka1939 Re: Malutka 30.11.08, 12:25
                    u nas Darciu niestety sytuacja jest już bardzo poważna, to jest już wyrok, nic
                    nie da się zrobić, chodzi o partnera mojej mamy, bardzo mi smutno że znowu ona
                    przez to przechodzi i znowu zostanie sama, a jak pamiętasz męża już straciła....
                    Szkoda w ogóle mówić jak ten świat jest niesprawiedliwy, jakie życie jest
                    porąbane...
                    Wiesz ty i tak masz tyle szczęścia jeśli tak można to nazwać ze nie musisz
                    patrzec na cierpienie, na to jak znika człowiek a ty nie możesz mu pomóc... to
                    jest straszne, nie da się opisać.
                    Ja po prostu wymiekam, choc przyznam szczerze że nie bylam w ogóle w szpitalu na
                    odwiedzinch bo to mnie przerasta.
                    • darcia74 Re: Malutka 30.11.08, 17:03
                      Masz racje Malutka, mam szczescie, ze nie musialam patrzec na
                      cierpienie i mam WIELKA NADZIEJE ze nie bede musiala.
                      My bedziemy wiedziec za tydzien, moja mame czeka biopsia... boje sie
                      przez to o tate, bo jest 8 miesiecy po zawale i widze jak to
                      strasznie przezywa - oni bez siebie zyc nie moga..
                      ...a ja jestem 1000 km od nichsad

                      Zycie jest strasznie niesprawiedliwe. Przykro mi strasznie Malutka i
                      to jeszcze w momencie kiedy powinnas upajac sie ciaza, bo to
                      unikalne przezycie, a tu takie nieszczesciesad
                      • lianis Re: Malutka 02.12.08, 13:06
                        Witajcie,
                        przepraszam ze sie nie odzywalam, za trudne to bylo dla mnie, wolalam sie odseparowac, mam nadzieje ze mi wybaczycie. U mnie chyba powtorka z lutego, kiepskie samopoczucie, mdlosci ale @ przyszla 5 dni temu, dzis jednak zrobilam test i sa dwie grube kreski, nie wiem co myslec, rece mi sie trzesa i nie nastawiam sie na nic.
                        Malutka nie mialam okazji ci jeszcze pogratulowac, super ze wszystko jest ok.
                        • malutka1939 Re: Malutka 02.12.08, 17:35
                          lianis kochana czytałam twój watek, skarbie mam nadzieje ze to nie powtórka z
                          lutego! kochana trzymaj sie! A powiedz czy gdybys poszła do lekarza i
                          powiedziała ze juz 2 razy poroniłas to co bety i tak nie zrobią???
                          • lianis Re: Malutka 02.12.08, 20:41
                            Czesc Malutka, dzieki wielkie, bylam u lekarza, bety nie robia w tym kraju i koniec, wiem ze robia prywatnie w klinikach nieplodnosci ale do londynu nie uda mi sie wyrwac bo raz ze za daleko a dwa ze mam ostatnio tyle wolnego z pracy wziete ze wiecej mi nie dadza, kiedys bylam na tym early pregn unit i tez mi powiedieli ze nie zrobia, wiec wogole sobie podarowalam. U lekarza zrobili mi sikanca i wyszedl negatywny(?), dostalam skierowanie na sikanca do szpitala na jutro rano bo tam maja bardziej czule testy... sama juz nie wiem co myslec, dziwny ten test ktory zrobilam, date waznosci ma jeszcze przez rok, i nigdy wczesniej nie zdazylo mi sie zeby wyszly dwie kreski a w ciazy nie bylam, przeciez mam tych testow narobionych setki, moze jakis wadliwy, ale z drugiej strony to ta druga pojawila sie zaraz po pierwszej nie byl odlozony na polke i potem obejrzany... to byl test z pudelka gdzie dwa byly w komplecie i jeden juz mialam wykorzystany, wyszedl negat wiec raczej nie kwestia wadliwosci serii, zobacze jutro rano, sama zrobie drugiego sikanca...
                            • jendza1 Re: Malutka 03.12.08, 07:25
                              Witajciesmile!
                              Lianis - trzymam kciuki najmocniej, jak potrafie!!!
                              I wszystko inne tez!!
                              Jeju...
                              Jakie to zycie jest...
                              ALe bedzie dobrze, zobaczyciesmile))!!!
                              BO MUSI!
                              Usciski WSZYSTKIMsmile)!
                              jendza
                              • lianis Re: Malutka 03.12.08, 09:18
                                Zrobilam dzis inny test, innej firmy, sa dwie bardzo wyrazne kreski, druga pojawila sie w ciagu min od zrobienia testu, kontrolna jest ciut ciemniejsza niz ciazowa, ale nie wiem czy ma to znaczenie dla tych testow czy to kwestia ilosci barwnika po prostu, czulosc obu testow 25mIU. wiec nie wiem jakiej czulosci maja oni testy w przychodni skoro nic wczorej nie wykazaly, moze qrde wieczorny mocz juz byl zbyt malo stezony... Jakby na to nie patrzec te testy wskazuja ze w ciazy bylam lub jestem jeszcze, tym bardziej ze lekarka mowila wczoraj ze poltora dniowe krwawienie slabo na poronienie wyglada choc nie mozna go wykluczyc biorac pod uwage moja historie, a ja musze sie z nia zgodzic, przy poronieniu to duzo krwi i straszne bole sa... nic juz nie wiem, mam mdlosci, ale z drugiej strony piersi sa zupelnie nie czule, miekkie, zero jakichkolwiek objawow, a byly bolesne zanim dostalam krwawienia, tempka spadla, choc tez nie do konca, z reguly w pierwszej fazie cyklu mam pomiedzy 36.5 - 36.65 a w lutealnej od 36.8 - 37.1 tak teraz mam 36.77, tyle tylko jeszcze zauwazylam ze mierzac tempke dopochwowo mam tam rozpulchnione bo trudno mi termometr wlozyc. Nie wiem moze przez caly ten cyrk, szybki wyjazd do polski i powrot po 3 dniach rozregulowalo mi sie wszystko i owulka byla pozniej niz mi sie zdawalo. Pojawila sie we mnie nadzieja ale strasznie boje sie w nia wierzyc... bo z drugiej strony po poronieniu testy tez wychodza pozytywne przez jakis czas, nie pamietam dokladnie przez ile, chyba 2 tyg, ale nie wiem czy nie ma z tym zwiazku dlugosc trwania ciazy. Boje sie miec nadzieje ale juz ja mam.
                                • emkz Lianis, 03.12.08, 21:34
                                  a zrób sobie ten test, co tak ostatnio tu strasznie reklamują, ten co to cyfrowo
                                  Ci daje odpowiedź i określa, który to tydzień ciąży... Trzymam kciuki!!!



                                  Darcia, jak Mama?
                                  • jendza1 Re: Lianis, 04.12.08, 06:52
                                    Niech sie uda przetrwac jak najlepiej,jak najspokojniej - im bardziej
                                    nienerwowowo, tym lepiej dla wszystkich bezposrednio zainteresowanychsmile.
                                    Badz dla siebie dobra, o!
                                  • lianis Re: Lianis, 04.12.08, 09:01
                                    Emkz zrobilam wczoraj kolo poludnia, czyli nie z pierwszego sikania smile wyszedl pozytywnie 2-3tydz od zaplodnienia, co daje 4-5tydz ciazy, zamierzam w pon go powtorzyc zeby sprawdzic czy urosnie czy spadnie.
                                    • olawlodarczyk1 Re: Lianis, 04.12.08, 09:44
                                      Lianis, trzymam kciuki!!!
                                      Malutka, cieszę się, że maluszek rośnie zdrowo, współczuję smutkówsad W twoim
                                      stanie nie są wskazaneuncertain
                                      Darciu, życzę zdrówka dla mamy i trzymam kciuki, żeby nie było źle!!!


                                      Ja mam jakoś mało czasu na cokolwiek, mały łobuzuje bardzo, pełza na całego, sam
                                      siada, gada jak najęty, mało śpi w dzień, włazi, gdzie się dawink Zaczęliśmy się
                                      chustować, fajne tosmile Poza tym staram się spędzać popołudniami jak najwięcej
                                      czasu ze starszakiem. A do tego święta idą, prezentów trzeba szukaćwink porządki
                                      robićwink
                                      • malutka1939 Re: Lianis, 04.12.08, 11:00
                                        hej laseczki, u mnie bez zmian, po wczorajszej wizycie lekarskiej wzięłam 2 tyg
                                        zwolnienia, musze psychicznie chociaż o pracy odsapnąc. Mam przepisane żelazo bo
                                        hemoglobina mi poleciała w dół, poza tym u mnie fizycznie ok, psychicznie do bani sad
                                        Lianis trzymaj sie słonko!
                                        • darcia74 Re: Lianis, 04.12.08, 17:26
                                          Lianis, witaj kochana!smile Jestem dobrej myslismile Tymczasem czekamy
                                          do poniedzialkusmile
                                          Malutka, hemoglobina niska w ciazy to norma, najwazniejsze ze sie
                                          dobrze czujesz.

                                          Co do mojej mamy, bedziemy wiedziec cos w polowie przyszlego
                                          tygodnia. Modle sie by nie bylo zlych wiesci, bo swieta bedziemy
                                          mieli bardzo smutne.
                                          • lianis Re: Lianis, 06.12.08, 10:33
                                            Wczoraj wieczorem pojawil mi sie rozowy sluz, nie bylo tego duzo ale oczywiscie serce mi sie zatrzymalo, nie wiem czy nie bylo to spowodowane porannym bieganiem po sklepach ktore mnie troche umeczylo, niemniej jednak zdecydowalam sie wziac na wlasna reke wczoraj 2 nospy i 1 duphaston i mysle teraz brac duphaston 10mg 2 razy dziennie po jednej tabletce przez jakis tydzien, co o tym sadzicie? nie powinien zaszkodzic chyba? boje sie ze to i tak nie pomoze, choc dzis rano bylo czysto.
                                            • darcia74 Re: Lianis, 06.12.08, 11:42
                                              Naprawde wielka szkoda Lianis, ze nie masz mozliwosci zrobienia
                                              sobie bety bo przez ta niepewnosc widze straszny stres przezywasz a
                                              to na pewno nie pomaga...
                                              Duphaston jest OK, ale Lianis z tego co pamietam, jak juz go
                                              zaczniesz brac to powinnas kontynuowac dlugo, zdaje sie do 3-ciego
                                              miesiaca, poniewaz podobno jego odstawienie a co za tym idzie
                                              gwaltowny spadek progesteronu moze byc ryzykowny na poczatku ciazy.
                                              Jesli masz dostep do duphastonu, to radze ci go nie przerywac.
                                              • fluffycloud Re: Lianis, 06.12.08, 15:03
                                                Lianis bardzo trzymam kciuki zeby bylo DOBRZE!a wiesz na samiutkim
                                                poczatku ciazy,kiedy jeszcze nie zdawalam sobie sprawy ze w ciazy
                                                jestem mialam delikatne plamienie,takie bardziej brunatno czerwone i
                                                wytlumaczylam to sobie jako nadchodzaca @...ale ona dlugo potem nie
                                                nadeszlasmile.moja siostra-obecnie w 15 tgc krwawilo dosc mocno i po
                                                kilkakroc i powiedziano jej (w Szkocji!)ze to zmiany hormonalne,ze
                                                to jakies komorki sie zbieraja i znajduja ujscie(?).nie wiem czy to
                                                sie kupy trzyma ale ciaza rozwija sie dalej prawidlowo.oby i w
                                                twoim,fakt-doswiadczonym,przypadku bylo ok i z happy endem!
                                                u mnie roznie...ubiegly weekend byl cudny.bylismy na party z mojej
                                                pracy,swietna imprezka!!!nastepnego dnia kino z
                                                dziecmi,milo,rodzinniesmile.malutki daje mi calkiem sporo swobody(obym
                                                nie zapeszyla!)dopelza wszedzie wiec nie trudno mu sie czyms
                                                zainteresowac i po to siegnac-ja musze uwazac zeby to nie byl sznur
                                                od zelazka np...ogolnie jest dobrze.
                                                pozdrowionka i 3majcie sie cieplo
                                                sky
                                                • malutka1939 Re: Lianis, 06.12.08, 19:24
                                                  lianis jesli beirzesz duphaston to koniecznie musisz kontynuowac nie wolno ci
                                                  odstawic bo z odstawienia możesz wlasnie poronbic!! tydzien na nic sie zda,
                                                  trzeba jak darcia mówi dłuzej brac min do 13 tygodnia ciąży!
                                                  Nospa nie zaszkodzi. A swoja droga chyba powinnas się oszczędzać ....
                                                  • lianis Re: Lianis, 08.12.08, 12:33
                                                    Dzis kolejny dzien plamienia, dalej biore nospe i duphaston, plamienie jest male, czasami krwiste a czasami tylko brazowe, staram sie oszczedzac jak moge, jutro rano ide na skan i choc serduszka jeszcze nie bedzie widac to mam nadzieje ze mi powiedza ze ciaza jak na ten wiek jest ok.
                                                  • darcia74 Lianis, jak tam USG? 09.12.08, 15:31
                                                    j.w.
                                                  • malutka1939 Re: Lianis, jak tam USG? 09.12.08, 15:55
                                                    Lianis i jak?/
                                                    Niestety dla mnie to straszny dzień, dziś zmarł partner mojej mamy, po raz
                                                    kolejny mogę stwerdzić ze zycie jest do bani i niesprawiedliwe totalnie!!!
                                                    -
                                                    Maleństwo Malutkich smiletiny.pl/sxh6

                                                    "Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę. Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę.
                                                    Jestem przy Tobie od pierwszego grama. Tyś moje dziecko a ja Twoja mama."
                                                  • olawlodarczyk1 Re: Lianis, jak tam USG? 09.12.08, 21:38
                                                    Malutka, tulę cię mocnosad((( Takie smutne to, co piszesz...crying I to przed samymi
                                                    świętamisad
                                                    Mam nadzieję, że wnusiątko, które rośnie pod Twoim sercem, da choć torszkę
                                                    radości twojej mamie...Bo żadne słowa nie pocieszą crying Trzymajcie się!
                                                    Darciu, za Twoją mamę kciuki zaciskam!I współczuję, że w takich trudnych
                                                    chwilach jesteś tak daleko od niejsad
                                                    Lianis, jak po usg???

                                                    Smutno tu ostatnio się zrobiłosad
                                                  • lianis Re: Lianis, jak tam USG? 10.12.08, 09:51
                                                    Malutka bardzo mi przykro sad przytulam mocno.
                                                    U mnie powtorka z lutego, na usg wyszlo ze cos jest w macicy wielkosci 2mm i oni nie sa w stanie stwierdzic czy wszystko ok, dwie godziny pozniej juz wiedzialam ze jest po wszystkim ten bol i ilosc krwi nie pozostawiaja zludzen.
                                                    Nie wiem co robic dalej dziewczyny, nie wiem czy mam sile walczyc dalej...
                                                  • darcia74 Re: Lianis, jak tam USG? 10.12.08, 10:21
                                                    Bardzo przykro mi Malutkasad Co za tragediasad... Brak slow jakie to
                                                    zycie moze byc niesprawiedliwe..
                                                    ... i jeszcze teraz Lianissad Nie potrafie wyobrazic sobie jak sie
                                                    czujesz kochana. Moze to przypadek a moze jest jakis problem i
                                                    powinniscie jakies badania wykonac oboje z mezem. Moze Agulka ci
                                                    pomoze jakimis informacjami, ona przeciez tez przez to przechodzila
                                                    i tez nie raz.

                                                    Fakt, smutno sie tu zrobilo, i ja tez teraz siedze jak na szpilkach:-
                                                    (
                                                  • malutka1939 Re: Lianis, jak tam USG? 10.12.08, 10:40
                                                    lianis bardzo ci współczuję, ale też dziwię sie kochana ze jeszcze nie
                                                    zrobiliście żadnych badań.. Jesli nie jest to możliwe w UK prosze zrób badania w
                                                    Pl zanim zdecydujesz sie na kolejne podejście. Nie moze przeciez tak sie
                                                    dziać,nie wierze ze to przypadek, musi byc jakaś nieprawidłowść, kochana
                                                    przecież ty wykończysz się psychicznie!
                                                    Prosze zróbcie badania.
                                                  • lianis Re: Lianis, jak tam USG? 10.12.08, 12:26
                                                    Wczoraj zrobili mi bete byla powyzej 3000, w piatek powtorka, niestety progesteron tylko 13 sad
                                                    Dostalam skierowanie do przyszpitalnej przychodni poronien nawracajacych nie wiem jeszcze kiedy bedzie wizyta bo dostane to poczta, ale moze cos zrobia...
                                                  • fluffycloud Re: Lianis, jak tam USG? 10.12.08, 13:47
                                                    Malutka strasznie mi przykro,zal mi Twojej mamy bardzo.to jest
                                                    niesprawiedliwe,kiedy wreszcie przyjdzie szczescie i zechce
                                                    zostac...?trzymaj sie dzielnie,mimo smutku dzisiaj macie wielki
                                                    malenki powod do radosci i oczekiwania.
                                                    Lianis Ciebie rowniez przytulam,smutne to bardzo...a wiem ze tu w UK
                                                    oni sie srednio czymkolwiek przejmuja i trzeba byc baardzo wytrwalym
                                                    i stanowczym by cokolwiek osiagnac,by przykluc uwage i pokazac ze
                                                    moze jednak jest problem!!!tutaj tyle anomalii jest w normie...obys
                                                    miala szczescie i trafila na rozsadnych ludzi ktorzy pokieruja i
                                                    pomoga.
                                                    darciu,jak u Ciebie?teraz pora na dobre wiesci.
                                                    pozdrawiam
                                                    sky
                                                  • emkz Co za smutny dzień... 10.12.08, 22:43
                                                    Lianis, Malutka, bardzo mi przykro, kochane.
                                                  • lianis Re: Co za smutny dzień... 11.12.08, 10:07
                                                    Dziewczyny nic juz nie kumam, skonczylam krwawic, wogole to jakos wszystko dziwnie wygladalo, we wtorek wrocilam z tego usg wizyta w toalecie i chlupniecie, lzy rozpacz umylam sie zalozylam nocna podpaske i czekalam w wielkich bolach na karetke, przyjechali, zabrali mnie bo cisnienie niskie i na sprawdzenie, w szpitalu kazali mi oddac mocz do pojemniczka a w toalecie okazalo sie ze podpaska czysta i dopiero przy oddawaniu moczu znowu ze mnie pochlustalo, potem znowu czysto az do badania ginekologicznego, gdzie krwi juz bylo mniej i pani dr stwierdzila ze szyjka zamknieta, od tamtego czasu zero krwi, w nocy z wtorku na srode czysto, wczoraj tylko troche brazowej krwi na papierze toaletowym, a dzis juz jest tylko jasno bezowy sluz, bol rowniez nie wrocil, nic z tego nie rozumiem, w poprzednich poronieniach krwawilam przez ok tydz. Boje sie ze nie oczyscila mi sie macica i bede musiala miec lyzeczkowanie... Jutro rano na powtorke bety...
                                                  • meggii791 ja chcialam bardzo.... 11.12.08, 14:39
                                                    .....zlozyc wam kochane zyczonka swiateczne
                                                    bardzo dawno nie bylo mnie na tym forum i troche faktow przygapilam
                                                    widze ze faktycznie smutny tydzien sad
                                                    ja w srode jade juz do pl na swieta
                                                    ogronmnie sie ciesze bo to w sumie pierwsze swieta mojego syneczka
                                                    lanis strasznie mi przykro ,tak okropnie
                                                    malutka trzymaj sie kochana-wszystko sie pouklada zobaczysz
                                                    ja juz tez jestem na wyroku-zaawansowana endo i wrocilo PCO
                                                    jak nadal bede miala takie bole to trzeba bedzie wyciac macice
                                                    boze jak sie ciesze ze mi sie udalo urodzic samuelka
                                                    a tak pragnelam miec duza rodzine
                                                    wystarczy ze mam juz wogole jaka kolwiek i do tego szczesliwa
                                                    jeszcze raz kochane moje zycze duzo zdrowka i przede wszystkim
                                                    starajacym zycze powodzenia w staraniach niech w kocu przyjdzie ten
                                                    dzien i beda mogly znalesc sie na sali porodowej a tym ktorym sie
                                                    udalo zeby dotrwaly do tego 9m-ca i poczuly jak to jest byc mamusia
                                                    a mamusia duzo wytrwalosci w wychowywaniusmile-moj maly zabkoje
                                                    wlasnie i przechodzimy to naprawde koszmarnie
                                                    wesolych swiat foremki wam zycze
                                                  • malutka1939 Re: ja chcialam bardzo.... 12.12.08, 14:49
                                                    Lianis ale wczesniej troche krwawiłas, moze sie oczysci, z reszta zobaczymy jak
                                                    beta czy spada czy nie. Dobrze ze yeraz juz sie toba zajma i porobia troche badan.
                                                  • malutka1939 Re: ja chcialam bardzo.... 16.12.08, 11:13
                                                    Lianis co u ciebie?
                                                  • malutka1939 darciu 17.12.08, 13:54
                                                    jak wyniki mamy?
                                                  • darcia74 Re: darciu 17.12.08, 19:35
                                                    malutka, nie znamy jeszcze wynikow, moze bylyby za tydzien, ale moja
                                                    mama nie chce wiedziec przed swietami zeby w razie czego nie robic
                                                    smutnych tych swiat.
                                                    p.s.
                                                    ... ale i tak beda smutne, bo wszyscy strasznie sie denerwujemy..
                                                    (choc ja jestem dobrych przeczuc i oby mnie nie mylily)
                                                  • malutka1939 Re: darciu 18.12.08, 18:44
                                                    Darciu kochana to oby twoje przeczucie się spełniły!! tego kochana Wam zyczę!
                                                  • darcia74 malutka 18.12.08, 21:20
                                                    a ty jak sie czujesz? (poza smutkiem, bo to oczywiste), tzn jak
                                                    ciaza przebiega? jak dzidzius? ktory to tydz? czujesz juz ruchy
                                                    brzdaca?
                                                  • malutka1939 Re: malutka 19.12.08, 17:19
                                                    Darciu to juz końcówka 19 tygodnia, ruchów nie czuje choc raz chyba jeden 15 XII
                                                    cos czułam ale od tamtej pory nic i nie wiem czy sobie nie wymyśliłam big_grin
                                                    Wróciłam do pracy po 2 tygodniowym zwolnieniu, trochę naładowałam baterie moze
                                                    popracuje sobie jeszcze smile
                                                    Poza tym łykam żelazo, nie mam juz takich omdleń więc pewno mi to pomogło a może
                                                    mniej teraz już emocji i płaczu po śmierci J... Ciezko powiedziec, generalnie
                                                    nie czuję sie źle i moim zdaniem jak do tej pory doskonale znosze ciążę smile
                                                  • darcia74 Re: malutka 20.12.08, 11:23
                                                    oj to juz polowa ciazy!smile Kiedy masz USG polowkowe? To dopiero
                                                    bedzie widok, sama zobaczysz!smile
                                                    Wiesz, te pierwsze ruchy maluszka ja czulam jak takie delikatne
                                                    pukanie, laskotanie, szczegolnie po jedzeniu a jeszcze lepiej po
                                                    slodkim.
                                                    Moja siostra wogole malo czula ruchy, i to przez cala ciaze
                                                    (strasznie sie tym denerwowala) i urodzila zdrowiutkiego malego
                                                    szkrabasmile Wszystko zalezy gdzie sie umiejscowilo lozysko. Zreszta
                                                    ty masz jeszcze czas...

                                                    A jak brzuszek? "Duza" juz jestes? Ile kilo?
                                                  • lavia78 Re:kochane zdrowych i pełnych miłości świąt:) 24.12.08, 12:50
                                                    żeby wasze marzenia się spełniłysmile zdrówka i pogody duchasmile
                                                    życzymy wam we trójeczkęsmile
                                                  • fluffycloud Re:kochane zdrowych i pełnych miłości świąt:) 24.12.08, 14:28
                                                    dolaczam z najlepszymi zyczeniami dla Was i waszych bliskich!
                                                  • emkz Re:kochane zdrowych i pełnych miłości świąt:) 24.12.08, 16:04
                                                    I ja również: szczęsliwych, zdrowych, spokojnych...
                                                  • lianis Re:kochane zdrowych i pełnych miłości świąt:) 27.12.08, 10:32
                                                    Witam Kochane ja jestem jak zwykle spozniona, ale nie mialam czasu usiasc na spokojnie do komputera wczesniej, mam nadzieje ze swieta minely Wam spokojnie i radosnie na tyle na ile to mozliwe. U mnie w pewnym momencie spadek bety sie zatrzymal na poziomie 400 i bylo troche nerwow na szczescie w koncu ruszyl i dostalam ostatecznie okres?? wiec dopiero teraz czuje sie mniej ciazowo, spadla tempka, przestalo mnie mdlic, i piersi zaczely mniej bolec i jakby sie kurczyc. Za nami juz krew wzieta na badania genetyczne a w polowie stycznia (6tyg od poronienia) reszta badan, wyniki beda mniej wiecej w tym samym czasie i 5 lutego wizyta u specjalisty, zobaczymy co nam powiedza choc nie kazali sie na nic nastawiac bo w 80% poronien nie mozna odnalezc przyczyny tylko trzeba probowac... To tyle tego co u mnie.
                                                    Jesli by mi sie nie udalo na spokojnie usiasc do komputera to zycze Wam od razu duzo szczescia, radosci i spelnienia marzen w nadchodzacym roku, oby byl on lepszy od poprzedniego smile
                                                  • malutka1939 Re:kochane zdrowych i pełnych miłości świąt:) 31.12.08, 11:13
                                                    Witajcie kochane!
                                                    Jestem i ja. Lianis super ze wreszcie zieli sie za ciebie!
                                                    Darciu napisz proszę jak mama? Czy sa już wyniki?
                                                    U nas Święta jakos minęły, na szczęście juz koniec i zacznie sie normalne życie,
                                                    jeszcze tylko dzis ten "cyrk" i nooooormalne dni. Ja nie lubie zbytnio takich
                                                    imprez typu świeta, sylwester etc. Tzn kiedys moze i lubiłam ale teraz jakoś jak
                                                    patrzę na moją mamę to chciała bym aby takie kartki z kalendarza zniknęły, ale
                                                    moze znowu polubie Święta jak bedzie z nami córcia smile
                                                    Bo to bedzie dziewczynka, byłam wczoraj na USG mała wazy 400 g, ma się dobrze,
                                                    jest zdrowa jak rybka i fika koziołki, ja niestety ruchów jeszcze nie czuje ale
                                                    juz niebawem powinnam! No i mam juz duuuuzy brzuch! Trzymajcie sie cieplutko!
                                                    Zyczę Wam aby nadchodzący rok nie był GORSZY od minionego!
                                                    Mała
                                                  • agulka1001 Re: malutka 04.01.09, 19:33
                                                    Po pierwsze, Malutka, przykro mi z powodu partnera mamy... z jednej
                                                    strony macie w rodzinie wielką radośc,a z drugiej...

                                                    Ale mocno Ci kibicuję, wchodzę co jakiś czas,żeby sprawdzić,jak się
                                                    macie! I wierzyć mi się nie chce,że to już 19tydz!!! Ale zleciało!!!
                                                    Przeciez to juz połowa!!! Co do odczuwania ruchów,to lada dzień,
                                                    zobaczysz!Ja tez tak miałam,że coś tam poczułam,ale myslę nie,to
                                                    niemożliwe,a parę dni potem dostałam solidnego kopniaka pod żebro!a
                                                    teraz ta Mała piłkarka ma juz 6880 g i 65 cm,jest tylko na maminym
                                                    cycu, co mnie bardzo cieszy, zaczęła 5 mc! możecie zobaczyc jej
                                                    fotkę w sygnaturce!
                                                  • agulka1001 lianis 04.01.09, 19:36
                                                    Bardzo mi przykro...przechodzilam to 2 razy, a i w ciązy z Paulą
                                                    dostałam takiego krwawienia,że myslałam,że juz po niej...to jakiś
                                                    cud, że jednak postanowiła z nami zostać.... kobitko, rób badania,
                                                    może coś wyjdzie i będzie mogła spokojnie myślec o przyszłosci,
                                                    podleczyć się...a jak nic nie wyjdzie,to tez dobrze,bo znaczy,że
                                                    taki los...ja czasem sobie myslę,że tak miało byc,że musiałam
                                                    stracić te 2 ciąze,żeby Paulinka mogła z nami być...tęsknie za moimi
                                                    Maleństwami,ale Paulinkę kocham nad życie i nie wyobrażam sobie
                                                    życia bez niej...
                                                  • agulka1001 Re: lianis 04.01.09, 19:45
                                                    czytam o Twoich planach odnosnie badań! też zrobilismy
                                                    genetyczne,chociaz mysmy na samo badanie czekali 4mce, potem na
                                                    wynik 3, i przez to samo starania się opóźniły o tyle mcy! u nas nic
                                                    nie wyszlo,a to badanie to bardziej tak na uspokojenie nerwów,
                                                    dojście do siebie...z innych badań zrobiłam cytologię (ciągle była
                                                    niepokojące III gr, jakieś zmiany, ale potem było juz lepiej), wymaz
                                                    z szyjki (najpierw ureaplasma, potem chlamydia), ogólne badanie
                                                    krwi, moczu, ale to sobie sama zrobisz (w senie sama , na własną
                                                    rekę, ale nie sama w domu hehe)! mężowi przebadali plemniki,też była
                                                    bakteria, i chyba to wszystko!
                                                    tez ciągle słyszałam,że to przypadek... i wiem,jak cholernie cięzko
                                                    z tym życ...do końca życia będziemy mamami tych Maluszków...ja
                                                    czasem tak strasznie tęsknie, tak bardzo chciałabym chociaż raz móc
                                                    je przytulic....wiem,jest Paula, ale uwierz mi-i tak się pamięta i
                                                    cierpi z tęsknoty...
                                                  • agulka1001 darciam emkz i reszta starej ekipy rządzącej! 04.01.09, 19:40
                                                    hej dziewczynki!
                                                    Bardzo rzadko tutaj bywam, bo jak same wiecie-jest Ktoś, kto mi
                                                    kradnie każdą wolną chwilę,ale w koncu walczyłam o to tyle lat!
                                                    Napiszcie, jak Wasze Maleństwa!Staram się nadrabiać zaległosci, ale
                                                    idzie mi cięzko ! tylko czytam,że darciu Twoja mama miała miec
                                                    jakieś badania?

                                                    Gorąco Was pozdrawiam!i w Nowym Roku wszystkim Wam życzę zdrowia,
                                                    spełnienia marzeń, aby najgorrszy dzień był lepszy od najlepszego w
                                                    starym Roku!
                                                  • darcia74 Re: darciam emkz i reszta starej ekipy rządzącej! 05.01.09, 00:54
                                                    hej, bylismy w PL na swietach, dlatego nie pisalam. Milo i rodzinnie
                                                    bylo a rezultatow badan mamy jeszcze nie ma.

                                                    Agulka!smile Toz ta twoja Paula przecudna jest!smile i jaka bujna
                                                    czupryne ma, szok!smile (Moj syncio to tylko pare wloskow na krzyz
                                                    masad)

                                                    Malutka, ale fajnie, bedzie dziewczynka kolejna na forum, bo jak
                                                    narazie tu dominuja chlopysmile
                                                    Moze kiedys jak znajdziesz czas pochwalisz sie brzucholkiem? (bo
                                                    powiem szczerze, ze ja tak troche tesknie za brzuszkiemsmile

                                                    Miesiaczka mi juz wrocila 7-mego grudnia, jezeli moje obserwacje
                                                    sluzu mnie nie myla to owulka byla i gdzies za pare dni powinna
                                                    znowu przyjsc @. Narazie tylko obserwuje jak mi cykle po porodzie
                                                    sie ukladaja, bo jak wiecie u mnie to zawsze wolna amerykanka byla.
                                                    Za jakis rok zobaczymy, moze o braciszka lub siostrzyczke bedziemy
                                                    walczyc...
                                                    (Przedwczoraj jednak odechciewalo mi sie.. Zle sie bardzo czulam,
                                                    mialam goroczke, dreszcze, bolaly mnie miesnie itp, sama w domu
                                                    bylam do poznego wieczora, a ten maly urwis nie dawal mi chwile
                                                    polezec, myslalam ze wykituje.. i pomyslalam wtedy, ze jak dam sabie
                                                    rade w takiej sytuacji z dwoma!? - ale dam, musze dacsmile
                                                    Tak... moj maly grzeczny niemowlaczek przemienil sie w strasznego
                                                    urwisa i nie wysiedzi na tyleczku minuty. Raczkowanie juz mu
                                                    oczywiscie nie wystarcza, chodzi wiec na nozkach bez problemowo, na
                                                    szczescie jeszcze przy meblach lub trzymajac sie naszych nog, lub
                                                    przemieszcza sie przesuwajac przed soba krzesla, czy cokolwiek co
                                                    mozna przesunac. Mowi ciagle mama_mama_mama, ale jakos nie chce mi
                                                    sie wierzyc ze wie co mowismile. Jak zmieniam mu pieluche to ucieka z
                                                    gola pupa (czasami z kupa przylepiona na niejsmile
                                                    Ma dwa dolne zabki i gorne w drodze - mamy pogryzione nogismile
                                                    .... Jeszcze by bylo duzo do opowiadania, ale koniec tego
                                                    chwalenia!smile

                                                    Zycze Wam dziewczyny, wszystkiego najlepszego w nowym roku!!!
                                                  • fluffycloud Re: darciam emkz i reszta starej ekipy rządzącej! 05.01.09, 12:22
                                                    witaj Agulko po dlugiej przerwie,ucaluj ta swoja kruszynke Paulinke:-
                                                    ).malutka -fajnie ze corciasmile))!!!za 10 dni moja siostra ma
                                                    polowkowe usg wiec mam nadzieje ze tez sie dowiemy czy to bedzie
                                                    Amina czy Dariuszwink.
                                                    Darciu-jesli nasi synkowie sie kiedys spotkaja to Boze bron nas...u
                                                    mnie jest to samo tyle ze Andre jeszcze nie chodzi-
                                                    raczkuje,pelza,probuje wstawac,skonczyl 3dni temu 8 miesiecy i ma
                                                    jednego zabka-wyplakany i wykrzyczany ten zabek ze juz Wam nawet nie
                                                    bede opisywac...w kazdym razie przewijanie graniczy teraz z cudem bo
                                                    maly za skarby nie polezy chwile na plecach spokojnie a skoro czuje
                                                    sie uwolniony z pieluchy,natychmiast robi przewrot i ucieka!!!
                                                    karmienie-podobnie...musze sie nabiegac wkolo fotelika za
                                                    wszedobylka buzka...uwielbia przewody elektryczne!!!mamm je
                                                    pochowane,odizolowane a ten maly monster dobrze pamieta gdzie byla
                                                    taka fajna zabawa i wraca tam bezustanku w nadzieii...i najgorsza
                                                    rzecz...nie znosi jezdzic w wozku!!!!posiedzi chwilke a potem w
                                                    ryk!!!a jak ja mam spacerowac z Anula,zakupami,dzieckiem na reku i
                                                    brzuchem pchac wozek...?dzieci z reguly lubia spacery...a on ma 2
                                                    wozki zeby mu sie nie nudzilo i olewa obydwa...wziety na rece konczy
                                                    spazmy natychmiast!i co tu z takim lobuzem robic?
                                                    3majcie sie,pozdrawiam
                                                    sky
                                                  • fluffycloud ???!!!??? 12.01.09, 23:07
                                                    hej,a co tu taka cisza?wszystko u Was ok?darcia jak mama?malutka jak
                                                    corcia?emkz-co u twoich chlopakow?
                                                    pozdrawiam wszystkie...odezwijcie sie czasem...
                                                    sky
                                                  • darcia74 Re: ???!!!??? 18.01.09, 10:59
                                                    no wlasnie, cos pustawo tu.
                                                    U nas zadnych wiesci narazie...
                                                    Poza tym maly moj coraz bardziej mobilny, jeszcze nie moze zlapac
                                                    rownowagi bez trzymanki, ale przy scianach wystarczy tylko jedna
                                                    raczka sie oprzec i zasuwasmile
                                                    Martwi mnie jedno, widze ze stawia nozki jak kaczuszka, tak do
                                                    zewnatrz.. Pytanko do was dziewczyny, tych doswiadczonych, ktore juz
                                                    maja dzieciaczki wieksze/mniejsze, czy to tak zawsze na poczatku
                                                    chodzenia?
                                                    Przebijaja sie nam kolejne zabki- dwie gorne jedynki- i strasznie to
                                                    przezywamy. Maly zabawek nie wklada do paszczy tylko np kladzie sie
                                                    na kafelkach i masuje sobie o nie dziaselka, to samo robi z
                                                    telewizorem lub lodowka!
                                                    Aaaa, jak go pytam "jaki jestes duzy?" to podnosi raczki do gory i
                                                    mowi "taaaaa!" smile
                                                    Ok, tyle u nas.
                                                    Co u was?
                                                    Malutka, jak dzidziulek?
                                                  • malutka1939 Re: ???!!!??? 18.01.09, 11:28
                                                    Dzidziulek rośnie, przytyłam już 7 kg sad jestem kurdupel więc mam juz mega
                                                    piłkę. Wiem fotki, nie umiem ich wstawic wrrrr ale będę próbowała obiecuje!!
                                                    Zaczynam 24 tydzień, jestem już na zwolnieniu więc całymi dniami wsuchuje się w
                                                    ruchy malucha. Mój M ma kontuzje kolana troche mnie to zmartwiło no ale biegamy
                                                    po lekarzach moze bez zaboegu sie obejdzie OBY! no ale piłkarze hobbyści tak
                                                    mają hehe smile
                                                    Zaczynam już zakupki bo nie chce zostawić wszystkiego na ostatnią chilę a i
                                                    finansowo będzie lzej jesli rozłożymy to w czasie. Kupiliśmy łóżeczko, wózek
                                                    pożyczamy od siostry ema, jakies tam malutkie ubranka tez nam pożycza, troche
                                                    kupiłam oczywiście al tez niewiele bo wole potem te większe kupic niż te malizny smile
                                                    Mam nadzieje ze dam sobie radę z małą bo zaczyna mnie o przerażac jak każdy mi
                                                    mówi ze nawet czasu zjeść nie będe miała to schudne szybko o mamo!!
                                                    No i oczywiście panicznie boję sie porodu! Nie daja u nas ZZO, mimo ze jest to w
                                                    opcji tego szpitala gdzie chcę urodzić, ale i tak nie dają. 28.I. zaczynamy
                                                    szkołę rodzenia ciekae o tam sie nauczyy wink
                                                  • darcia74 Re: ???!!!??? 18.01.09, 17:35
                                                    No coz Malutka, to wszystko zalezy jaki temperamencik bedzie miala
                                                    dziewuszka, w jakim stopniu ty jestes zorganizowana osoba i czy masz
                                                    oprocz meza w razie czego kogos do pomocy.
                                                    Ja, mimo dosc spokojnego niemowlaczka, jestem strasznie chaotyczna,
                                                    niezorganizowana co z brakiem pomocy w razie czego ze strony
                                                    dziadkow spowodowalo, ze faktycznie nie mialam czasami czasu zjesc.
                                                    W dodatku moj syncio to od poczatku byl zarlokiem i wyciagal ze mnie
                                                    ostatnie soki (czyt. mleko), wiec schudlam szybciutko i to duzo za
                                                    duzo.
                                                    Za to np. moja siostra (ma synka 5,5 miesiaca, nadal karmi tylko
                                                    piersia), tez praktycznie sama z dzieckiem w domu, nie wrocila do
                                                    swojej wagi, wrecz stanela na 5kg+ i zaczyna teraz jeszcze tyc
                                                    przerazona.
                                                    Jak widac kazda kobieta jest inna.
                                                    Podobnie z porodem, jedna ma tak bolesny ze wrecz traci zmysly a dla
                                                    innej to pestka.. Ale to prawda, ze sie szybko zapomina. Ja mialam
                                                    przeokropnie bolesny porod a juz marzy mi sie kolejny (tzn. ten
                                                    magiczny moment jak dzidzius z brzusia wychodzi)smile
                                                    Ahha, u nas tez nie daja ZZO, tylko jak juz sie umiera i to tez
                                                    ciezkosmile Wg mnie wazne by byl maz przy porodzie, to bardzo pomaga.
                                                  • fluffycloud Re: ???!!!??? 19.01.09, 12:17
                                                    malutka nie boj sie porodu!!!nie warto sie bac a juz na pewno nie na
                                                    zapas!!!tyle bolu bedzie ile mozesz zniesc a kazdy kolejny skurcz
                                                    przyblizy cie do coreczki.
                                                    tu daja znieczulenie jakie tylko chcesz,moje porody bylo NORMALNE
                                                    ale zawolalam o zewnatrzoponowe,powiedzieli ze za szybko rodze i nie
                                                    zdaza zrobic,to o relanium poprosilam...nie zdazyli podac...malego
                                                    urodzilam na 2 paracetamolach..a Aniusie na nospie!co wazne-popros
                                                    by chronili w miare mozliwosci krocze przed nacieciem!!wielka ulga
                                                    jesli nie natna,jestes kila godzin po porodzie w pelni mobilna!dasz
                                                    rade z malenka,nauczycie sie siebie,spokojnie i bez paniki,dzieci
                                                    duzo zniosa!!!organizacja bardzo wskazana-tu sie pochwale ze udalo
                                                    mi sie pieknie opanowac ranne wstawanie,przebieranie malego,budzenie
                                                    Ani,karmienie,mycie itd...spacer do szkoly,potem zakupy,obiad,spacer
                                                    po Anie o 15tej itp. itd...z jednym dzieckiem bedziesz wspaniale
                                                    ogarnieta i wyrobiona!!!zobaczysz.
                                                    nadal Ci darciu zazdroszcze ze tak pieknie schudlas...ja juz doszlam
                                                    do swojej NORMALNEJ wagi ale teraz w proznosci swojej chcialabym
                                                    jeszcze ze 3kg zjechac.za 2 tyg. wracam do pracy,boje sie
                                                    strasznie,o dzieci zwlaszcza.
                                                    3majcie sie i piszcie czesciej niz czasem.
                                                    sky
                                                  • malutka1939 Re: ???!!!??? 25.01.09, 15:36
                                                    no ja mieszkam z mamą jak pamiętacie więc na jej pomoc całkowicie moge liczyc,
                                                    przynajmniej ugotuje obiad i popilnuje dziecka kiedy ja bede jadła, to na pewno smile
                                                    jesli chodzi o poród to w Pl zazwyczaj nacinają sky i tyle, zdarzają sie pewnie
                                                    wyjątki ale jednak nacinanie krocza u na powszechne.
                                                    Darciu ja raczej chaotyczna jestem do tego trochę panikara.... No ale moze jakos
                                                    zapanuje nad tym wszystkim smile
                                                    dziewczyny jak duzo wy przytyłyście w ciąży??
                                                    sky a z kim będzi młody jak wrócisz do pracy?
                                                  • darcia74 Re: ???!!!??? 25.01.09, 18:39
                                                    Malutka, ja przytylam 14 kg, z czego od razu po porodzie schudlam
                                                    8kg a w ciagu miesiaca reszte 6kg, potem przez kolejne 3 miesiace
                                                    zeszlam 8 kg ponizej wagi sprzed ciazy.
                                                    Co do nacinania... U nas staraja sie polozne chronic krocze a na
                                                    kursie przedporodowym opisywali jak masowac "perineum" (hmm, nie
                                                    wiem jak po polsku, moze tak samo), zeby uelastycznic ten miesien
                                                    ktory potem sie nacina. Mimo to, musieli mnie naciac, parlam tak
                                                    dlugo ze juz nie dawalam rady, moj maluszek nie mogl sie ze mnie
                                                    wydostac, ale dowiedzialam sie o tym dopiero po porodzie, bo mialam
                                                    juz tak czarno przed oczami z bolu, ze nie czulam ze mnie nacieli.
                                                    Ja, osobiscie nie czulam zadnego bolu krocza pozniej, jedynie co, to
                                                    teraz lekki dyskomfort podczas stosunkow (moja pani gin mowi ze mnie
                                                    zle zszyli).
                                                    Moja kolezanka ktora nota bene praktycznie zaraz po mnie rodzila i
                                                    bylysmy w tym samym pokoju szpitalnym, nie zostala nacieta, pekla
                                                    sama i oczywiscie tez musiala zostac zszyta, dlugo chodzic nie
                                                    mogla, nie mowiac juz o oproznieniu sie.
                                                    Moja siostra rodzila w Anglii, tam, mimo ze poprosila o naciecie,
                                                    nie zrobili tego tylko pekla sama, ale ladnie ja zszyli i potem
                                                    szybko jej sie zroslo ze nie czula zadnego dyskomfortu.
                                                    Jednym slowem reguly nie masmile

                                                    Malutka, ja tez jestem panikara, hehehe. Dasz rade, potem sama sie
                                                    zdziwisz skad tyle sily i determinacji masz mimo nieprzespanych
                                                    nocek (ale te nieprzespane nocki to tez nie regulasmile
                                                  • fluffycloud Re: ???!!!??? 25.01.09, 22:31
                                                    no wlasnie...z tym nacinaniem to same problemy...w polsce naturalnie
                                                    mnie nacieli...wierze ze wiedza kiedy faktycznie nalezy to zrobic a
                                                    kiedy takiej potrzeby nie ma...w kazdym razie bylo to najgorsze z
                                                    porodu-nie samo naciecie bo to odbywa sie z reguly w skurczu wiec
                                                    nie czuc ale potem to gojenie sie krocza-koszmar w moim
                                                    przypadku,dlugo i bolesnie.w Anglii mnie nie cieli bo tu bardzo o to
                                                    dbaja by krocze chronic i faktycznie roznica ogromna jak pisalam
                                                    poprzednio.w szkole rodzenia uczyli nas jak cwiczyc miesnie kegla
                                                    zeby naciecia uniknac,podczas porodu polozne rowniez masuja tak jak
                                                    piszesz darciu i to tez pomaga ochronic przed nacieciem.warto
                                                    ochronic mimo polskiej rutyny.a przytylam z Ania 13kg,z malym tez
                                                    cos kolo tego.nie ma wiekszych problemow ze zrzuceniem wagi i jestem
                                                    pewna ze wrocisz do normy.
                                                    a ja bede pracowala 2 dni po godzin...jest to jakis kompromis
                                                    niby...opieka nad dziecmi podzieli sie moj facet z moja
                                                    siostra,jeden dzien on(bo ma wolne)jeden dzien siostra.mam wielka
                                                    nadzieje ze sobie poradza!!!i nie ma dnia bym nie byla przerazona
                                                    sama mysla co nas wkrotce czeka.w sumie juz rozgladam sie za jakas
                                                    inna praca-blizej i tez na pol etatu ale moze w dogodniejszych
                                                    godzinach...bo jak siostra urodzi to nie zostawie jej jeszcze dwojki
                                                    moich dzieci pod opieka przeciez...ale dosc ma dzien swojej
                                                    biedy...bedziemy potem myslec.
                                                    a moj malenki nauczyl sie KOSI KOSI LAPKI w ubieglym tygodniu i
                                                    klaszcze ile sie dasmile))) a ja rosne z dumy!
                                                    pozdrowionka
                                                    sky
                                                  • darcia74 Re: ???!!!??? 26.01.09, 10:59
                                                    Moj nawet nie probuje kosi kosi robic - patrzy na mnie jak na glupia
                                                    jak tak robie sad
                                                    Za to: (nie wiem czy sie juz chwalilam smile podnosi raczki do gory na
                                                    pytanie "jaki jestes duzy?", jak podchodzi do bidetu kreci glowa na
                                                    "nie" bo wie ze nie wolno otwierac wody, za to nie slucha rozrabiak
                                                    jak mu mowie ze nie wolno wlaczac/wylaczac telewizora, pokazuje
                                                    palcem nosek i oczko u misia, mamusi i tatusia, pokazuje "ciao", ale
                                                    zazwyczaj wtedy kiedy sam chce smile. Wszystkie w.w. umiejetnosci zna
                                                    w wersji polskiej i wloskiej.
                                                    ...Ale i tak widze ze jest troche w tyle z tymi umiejetnosciami w
                                                    porownaniu do innych dzieci w jego wieku, tylko motorycznie jest do
                                                    przodu.
                                                  • fluffycloud Re: ???!!!??? 27.01.09, 13:44
                                                    cos Ty Darciu!!!jest dobrze!!!zdolniacha ten Twoj synus!!moj taki
                                                    duzy z radoscia robi jak mu sama lapki podnosze do gory...bo zeby
                                                    tak sam to oleweczkawink.NIE nie istnieje w slowniku mojego synka:-
                                                    /,moge sobie grozic OJ OJ ile wlezie a on patrzy na mnie,waha sie po
                                                    czym swoje robi...a KOSI KOSI umie po polsku tylko,nie ucze go po
                                                    angielsku,tato mu spiewa CLAP HANDIES czasem ale maly na KOSI
                                                    zdecydowanie zywiej reaguje.poza tym nadal uparcie tatata i dadada
                                                    opowiada wiec tata szczesliwy.mamama tez sie zdarzy w chwili
                                                    zapomnieniawink.no i wstaje...wspina sie niemilosiernie po czym sie
                                                    da i ...upada najczesciej...orka na ugorze teraz z nim.oczy trzeba
                                                    miec wkolo glowy.w poniedzialek skonczy 9 miesiecysmile.
                                                    nic bym sie Darciu nie martwila,Noelek pieknie sie rozwija z tego co
                                                    piszesz,rozumny,bystry i sprawny chlopczyksmile.a poza tym kazde
                                                    dzieko rozwija sie inaczej a rowniez w granicach normy.znam Daniela
                                                    i Beatrice(POLAK I BRAZYLIJKA),rozni ich chyba kolo 18 dni.Daniel
                                                    polroczny gadal sporo,Beatrice byla cicha ale zasuwala w chodaku i
                                                    raczkowala bez problemu.Daniel zaczal chodzic po roczku,Beatrice
                                                    majac 10 miesiecy szalala na nogach...i jako roczniak jadla
                                                    dokladnie to samo to jej rodzice,zadnej dzieciecej sloiczkowej diety
                                                    czy nawet mixowania dan tam nie bylo!teraz oboje maja po okolo 15
                                                    miesiecy i oboje sa jak najbardziej normalnymi dziecmi mimo pewnych
                                                    roznic w rozwoju ktore z czasem i tak sie wyrownaja.
                                                    pozdrowionka
                                                    sky
                                                  • darcia74 Re: ???!!!??? 27.01.09, 17:31
                                                    tak, tak, masz racje sky smile Nie martwie sie wogole... smile
                                                    Wiem, ze dzieci rozwijaja sie wlasnym tempem a okolo 2 roku zycia
                                                    mniej wiecej sie wyrownuje.
                                                    Moj niby bardzo szybko zaczal raczkowac, siadac i wstawac ale widze
                                                    ze sie zatrzymal od 3 miesiecy na etapie chodzenia przy scianie lub
                                                    trzymajac sie moich spodni a teraz nadrabia za to rozwoj mentalny.
                                                    Martwi mnie jednak troszke ze koslawi sopki i chodzi jak kaczuszka.
                                                    Jedni mowia idz do ortopedy, inni ze tak moze byc na poczatku
                                                    chodzenia, jedni ze chodzic na bosaka po mieszkaniu (i tak chodzimy
                                                    ciagle) a inni ze zakladac kapcio-buciki na plaskich
                                                    powierzchniach... Zdania wiec podzielone.
                                                    Nic, czekamy az sam zacznie chodzic i obserwujemy potem czy sie cos
                                                    zmieni.
                                                  • fluffycloud Re: ???!!!??? 27.01.09, 18:45
                                                    darciu z tego co wiem wszystkie maluchy maja palakowate nozki a
                                                    poniwaz dodatkowo maja miedzy nozkami pieluche wszystko to zusamen
                                                    do kupy istotnie przypomina kaczkowaty chodsmile i moja Ania chodzila
                                                    dokladnie tak samo!!!nawet moja babcia upominala jakie to Ania ma
                                                    krzywe nozki...a to nic takiego bo dzis dziewczyna zgrabna i bez
                                                    szwankusmile.jesli wit.D nie brakuje to sie nozka nic nie stanie!!!z
                                                    tym boso czy nie to wiesz faktycznie problem...z jednej strony boso
                                                    to zdrowo...a z drugiej malutka stopka wlasnie sie formuje wiec
                                                    DOBRE buciki wskazane.tu nalezy zapytac dobrego pediatre.ja mysle
                                                    zeby jednak raczej pomoc stopce i buciki zakladac.jak juz sprawniej
                                                    bedzie chodzil to owszem,pozwolic na boso w ramach cwiczen i
                                                    relaksuwink.
                                                  • darcia74 Re: ???!!!??? 29.01.09, 10:16
                                                    troche mnie pocieszylas Sky.. tylko nie wiem czy wlasnie tak miala
                                                    twoja Ania, ze wykrzywiala stopki na zewnatrz, tzn paluszki na
                                                    zewnatrz a piety do srodka, do tego ostatnio widze ze zaczyna
                                                    jeszcze chodzic jakby na bocznej krawedzi stopy.. i nadal podwija
                                                    paluszki sad
                                                    Ehhh, tu chyba faktycznie przydaloby sie zakladac buciki, tylko ze
                                                    on jeszcze bez trzymanki nie chodzi.
                                                    U nas w poradni dzieciecej mowia, ze na bosaka a nasza pediatra, ze
                                                    w lekkich bucikach.. i kogo tu sluchac?
                                                    Na forum eksperckim "opieka i pielegnacja..." pan fizjoterapeuta
                                                    twierdzi ze tylko na bosaka, a na forum "zdrowe stopy" pani mgr od
                                                    czegos tam, ze nalezy w bucikach! Ufffaaaa
                                                    Ostatnio weszlam na forum eksperckie wloskie i tam pan pediatra na
                                                    to samo pytanie odpowiedzial, ze obojetnie w czym dziecko bedzie
                                                    chodzilo i tak nauczy sie predzej czy pozniej chodzic prawidlowo!

                                                    pozdrowionka dla wszystkich
                                                  • fluffycloud Re: ???!!!??? 29.01.09, 15:38
                                                    wiesz co...Anula urodzila sie we wrzesniu i zaczela chodzic wlasnie
                                                    na roczek...upalow w pl nie ma wowczas wiec na boso jej nie
                                                    puszczalam...nie pamietam zeby ze stopkami byl problem,moze nawet
                                                    tego nie widzialam bo zazwyczaj miala buciki!!!i tak jak piszesz-
                                                    zdania i teorie totalnie sprzeczne.Noel jest jeszcze malutki,stopka
                                                    mu sie ksztaltuje dopiero,moze to ze chodzi na krawedzi stopy nie
                                                    jest zadnym wypaczeniem jeszcze...lekarze i rodzice placza gdy jest
                                                    plaskostopie a to zas chodzenie ze stopkami do srodka!naprawde nie
                                                    wiem co jest tu najwlasciwsze...ale mojemu Nanulkowi bede zakladac
                                                    buciki,mam wbite w swiadomosc wsparcie piety...zeby tu dewiacji nie
                                                    dochodzilo.a ile Noelek wazy?moj 10kg.ale podlapal katar i kaszel i
                                                    jak mu nie minie szybko to schudnie bo u Nanulka kaszel to prawie
                                                    zawsze i wymioty...uncertain.
                                                    3maj sie dzielnie!a malemu az zazdroszcze ze tak sobie na bosaka
                                                    biegasmile!
                                                  • darcia74 Re: ???!!!??? 29.01.09, 21:39
                                                    Na bosaka, tzn, w skarpetkach z ABS-em, ale od jakiegos czasu
                                                    zakladam mu takie skarpetki z podszytym ze skorki spodem, bo juz
                                                    jest wiecej na nogach jak na czworakach a u nas wlasnie na
                                                    wiekszosci mieszkaniu sa zimne plytki.
                                                    Moze faktycznie zaczne mu jakies buciki po domu zakladac.
                                                    Dostalam od siostry z Anglii takie kapciuchy:
                                                    www.shimmyshoes.com
                                                    sa jeszcze troche za duze, ale wlasnie one sa takie jakby na bosaka
                                                    sie chodzilo, wiec chyba ich nie zalozymy wogole...

                                                    Sky, to twoj Andre' wazy niezle jak na swoje 9 miesiecy smile
                                                    Moj wazy wlasnie 1.100g smile
                                                    A jaki jest dlugi twoj maly?
                                                  • malutka1939 Re: ???!!!??? 30.01.09, 01:27
                                                    no to popisałyscie o tych waszych chłopcach smile
                                                    zaczęliśmy wczoraj szkołę rodzenia fajnie jest, a ja dziś nie mogę spać kurcze
                                                    już wszystko wyczytałam chyba.....
                                                  • darcia74 Re: ???!!!??? 30.01.09, 11:30
                                                    Malutka, skoro spac nie mozesz to znaczy ze sie zblizamy.. hehehe.
                                                    Teraz juz tak mozesz miec do konca ciazy.
                                                    Ja pamietam, ze ostatnie 2 miesiace ciazy spalam na kanapie w
                                                    goscinnym. W naszym lozku albo bylo mi za miekko, albo za goraco,
                                                    albo wkurzalo mnie jak M glosno oddycha, albo jak sie przewraca z
                                                    boku na bok, zawsze cos... i totalna bezsennoscsmile
                                                    Nawet w naszej szkole rodzenia podjelismy ten temat, jednym slowem
                                                    wszystko w normiesmile
                                                  • fluffycloud Re: ???!!!??? 30.01.09, 15:02
                                                    ja tez nie moglam spac!!!lozko bylo za twarde,nie moglam spac na
                                                    brzuchu a to moja ulubiona pozycja,maly kopal,pecherz byl stale
                                                    pelny i ogolnie masakra z tym spaniemwink.
                                                    nie wiem darciu ile Nanulek mierzy...tu dzieci sie tylko wazy a zeby
                                                    go tak chwycic,okielzan i zmierzyc...ciezka sprawa.po ubrankach tez
                                                    nie powiem bo tu oznaczaja je miesiacami ,nie cm jak w Polsce...taki
                                                    jak rosly szczeniaczek jestwink.na n-k(magdalena stradomska
                                                    (wojtynska)) mam zdjecia dzieci.
                                                    3majcie sie
                                                    sky
                                                  • malutka1939 Re: ???!!!??? 31.01.09, 00:40
                                                    hihi zobaczymy jaka będzie dzisiejsza noc, Darciu obyśmy się jeszcze nie zbliżli
                                                    bo jeszcze troche czasu jest, dopiero końcówka 25 tc smile chce jeszcze pospac
                                                    troche hihi
                                                  • darcia74 Re: ???!!!??? 31.01.09, 12:03
                                                    jako "zblizanie do konca" mialam na mysli nie ze zaraz urodzisz, ale
                                                    ze to ostatnie miesiace ciazy - 25 tydzien, czyli jeszcze tylko
                                                    okolo 15 tygodni smile .. i lepiej zeby malenka sie nie spieszyla, tam
                                                    w brzuszku jest cieplo, cicho i przytulnie smile
                                                    A co do bezsennosci, to wlasnie tak natura "przygotowuje cie" do
                                                    okresu poporodowego, hihihi
                                                  • fluffycloud Re: ???!!!??? 31.01.09, 23:02
                                                    taaak....a potem to juz dlugo sobie nie pospiszwink.chociaz kto
                                                    wie,moze coreczka spokojna bedzie...ja stracilam zupelnie
                                                    dobry,twardy sen jak sie Ania urodzila-wystarczylo ze
                                                    kweknela,poruszyla sie i ja juz czuwalam.teraz jest tak samo,nawet M
                                                    sie skarzy ze jak maly sie poruszy to ja juz nie spie podczas gdy on
                                                    o Bozym swiecie nie wie i zyje w przekonaniu ze baby pieknie sypia;-
                                                    )!!!dzis wstali razem...o 5 rano...M do pracy,malutki
                                                    zwyczajnie...gotow na kolejny dzien...
                                                    spijcie zatem dobrze dziewczyny,dobrej spokojnej nocki zyczesmile.
                                                    sky
                                                  • darcia74 Re: ???!!!??? 01.02.09, 10:55
                                                    sky, u mnie identyczniesmile Ja tez zrywam sie z lozka nawet jak maly
                                                    przez sen marudzi a moj M spi jak zabitysmile

                                                    Sky, masz zablokowany dostep do galerii na NK. Czy mam sie stac
                                                    twoja "znajoma"?smile... bo nie wiem czy akceptujesz osoby z tzw.
                                                    "zewnatrz".
                                                    Ja nie mam zdjec na NK (tzn, jakies 3 stare), wysle wiec na Twojego
                                                    maila gazetowego link do naszego internetowego albumu.
                                                    Malutka, do Ciebie tez wysylam.
                                                    Zagladnijcie na maila gazetowego.
                                                    Aha, cos tam sie stalo, ze strasznie duzo spamu sie zbiera ostatnio,
                                                    wiec dajcie znac czy odebralyscie mojego maila.
                                                  • malutka1939 Re: ???!!!??? 03.02.09, 11:55
                                                    Darciu ja otrzymałam maila, obiecuje ze i ja wyśle ci jakies świeże fotki smile
                                                  • fluffycloud Re: ???!!!??? 03.02.09, 14:51
                                                    otrzymalam Darciu Twojego slicznego Noelkasmile,odpisalam Ci ta sama
                                                    drogawink,za opoznienie sorki ale wrocilam do pracy na moja dawna
                                                    nocna zmiane(tyle ze tylko na 2 noce w tyg.)i wbrew strachowi
                                                    jakiego mialam zaluje ze to tylko 2 nocki bo jest zajefajniesmile))!!!
                                                    nie spie fakt,ale warto!!!mam na powrot swoj maly kawalek swiata
                                                    gdzie owszem cos chca ode mnie ale "mamo" nie wolajawink.
                                                    Darciu kochana ja Ciebie "znam"juz pewnie ponad 3 lata wiec
                                                    jaknajbardziej wskakuj na n-k,"wezme Cie" z przyjemnosciawink.a
                                                    profil mam istotnie polprywatny bo niektorych cudze zycie zbyt
                                                    bardzo obchodzi mimo celowosci.
                                                    3majcie sie,pozdrawiam
                                                    sky
                                                  • fluffycloud Re: ???!!!??? 03.02.09, 15:02
                                                    apropos bucikow darciu...nanus zaczal chodzic przy
                                                    meblach...wiesz...nalepiej mu sie chodzi w skarpetkach z absem!!!oj
                                                    chyba masz tu zupelna racje,buciki musza poczekac!
                                                    trenuje go na nocniczku...duzy problem z cierpliwoscia.ostatnio
                                                    posiedzial bezowocnie poczym podpelz do M i nasikal mu na kolana...
                                                    za wczesnie jeszcze?
                                                  • darcia74 Re: ???!!!??? 03.02.09, 18:03
                                                    Oj chyba za wczesnie na nocniksmile Tzn. widze, ze to zalezy od
                                                    dziecka, jego temperamentu i mobilnosci. Skoro Noel nie usiedzi
                                                    normalnie na tyleczku sekundy to jakim cudem mialby wysiedziec na
                                                    nocniku?. Tez wyprobowalismy i tak jak sie spodziewalam, od razu z
                                                    niego zwial. Potem za kolejnym razem prezyl nozki jak tylko chcialam
                                                    go posadzic. Jednym slowem nocnik bedzie musial poczekac i to dlugo.
                                                    Podobno najwczesniej rozpoczyna sie okolo 1,5 miesiaca, bo wczesniej
                                                    dzieci nie potrafia kontrolowac potrzeb f.

                                                    Malutka, trzymam za slowo z tymi zdjeciami!smile
                                                  • fluffycloud Re: ???!!!??? 03.02.09, 19:20
                                                    Moj to samo robi!!!zwieza z nocnika w mig!
                                                    hmm...chcialam mu nawyk wyrobic...zeby kojarzyc moze zaczal...ale
                                                    istotnie-jeszcze za wczesnie chyba.
                                                  • emkz Re: ???!!!??? 03.02.09, 22:10
                                                    Malutka, ja też chcę zdjęcia!!!
                                                    Sky, darcia, moje już 20 miesiecy, a z nocnika z wielkim krzykiem
                                                    uciekają. Ponoć najłatwiej (i najszybciej) jest 2-latka latemwink
                                                    Sky, kotku, podaj mi swój numer komórki, bo ja swoją zgubiłam, a z
                                                    nią wszystkie nuery... Mój nr jest taki sam.
                                                    Pozdrawiam wszystkiewink
                                                    Lianis, jak badania?
                                                  • fluffycloud Re: ???!!!??? 04.02.09, 13:50
                                                    emkz!!!a dzis myslalam o Tobie ze cos dlugo milczysz...zaraz Ci
                                                    napisze eska.3maj sie cieplo wsrod tych sniegowwink
                                                  • majkaba Re: ???!!!??? 04.02.09, 16:53
                                                    Witajcie Dziewczyny!
                                                    Nie chcę się Wam wciskać na Wasz długoletni prywatny wątek, ale
                                                    przyznam się, że w ciągu ostatnich dni przeczytałam cały ten wątek.
                                                    Jestem pod wrażeniem Waszej przyjaźni, tego jak się wspierałyście i
                                                    wspieracie i dziękuję Wam za to, bo ciepło się aż na sercu robi. Ja
                                                    też się staram o dziecko, już od roku (drugie, bo mam dwuletniego
                                                    synka). Nie będę się Wam narzucać moją obecnością, bo jestem dla Was
                                                    całkiem obca, ale jeśli nie macie nic przeciwko temu to prześlijcie
                                                    mi troszkę tych Waszych szczęśliwych fluidków ciążowo-mamowych wink
                                                    Pozdrawiam Was serdecznie i z góry dziękuję
                                                    Majka
                                                  • fluffycloud Re: ???!!!??? 04.02.09, 17:00
                                                    ojej!!!!naprawde caly watek przeczytalas???!!!i dwulatek ci na to
                                                    pozwolil?moj 9cio miesieczny namietnie sie po mnie wspina gdy tylko
                                                    wlaczam laptopasmile.
                                                    wiesz dla mnie to mile ze tak cieplo odebralas te nasze rozmowy na
                                                    przestrzeni lat.podczytuj i dolaczaj sie ze swoimi nowinami!no i
                                                    mnostwo pozytywnych ciazowych fluidkow dla Ciebie-z tego watku one
                                                    naprawde dzialajasmile!!!!~~~~~~~~~*******"""""""!!!!!!&&&&&&%%%%%%%
                                                    £££££+++++---------^^^^^^^^^^^sa rozmaite-i na chlopca i na
                                                    dziewczynke,do wyboruwink!
                                                    pozdrowionka
                                                    sky
                                                  • majkaba Re: ???!!!??? 04.02.09, 17:04
                                                    Mój dwulatek mi pozwala, bo on jest w domu, a ja w pracy. Hi hi hi.
                                                    Przez ten kryzys mało roboty w pracy, więc sobie przyjemnie spędzam
                                                    czas smile
                                                  • m.marcia2222 witam 09.02.09, 14:14
                                                    jestem tu nowa. przeczytalam troche waszego watku (oczywiscie nie
                                                    calysmile) i widze ze cuda sie zdarzaja.
                                                    ja staram sie z mezem od ponad 1,5 roku o dzidziusia i nic. niby
                                                    wszystkie badania dobrze a ja nadal jestem przygnebiona kiedy co
                                                    miesiac przychodzo @. dziwne to wszystko.
                                                    pozdrawiam.
    • darcia74 Witaj majkaba:-) 04.02.09, 17:53
      Zaczynam "od nowej linijki" bo tych "znakow zapytania" bylo juz za
      wielesmile

      Tak wiec witaj majkaba na naszym dlugoletnim watku. Jest on otwarty
      dla wszystkich ktorzy chca do nas dolaczyc. Jak widzisz wiekszosc
      znas w ciagu tych lat w koncu zaciazyla i nadal tu piszemy choc to
      forum dla starajacych sie, ale to tez wlasnie nie tylko dla nas ale
      dla tych ktore nadal czekaja na upragnione malenstwo, by dodac
      otuchy - tak jak Tobie smile
      Wysylam miliony ciazowych fluidkow!!!!
      &&&&"""***********'''''''''''&&&&&&&&&&&&&************"""""""""'''''
      p.s.
      Naprawde przeczytalas caly nasz watek????!!! Wow
      Tym bardziej zapraszam do gronasmile
       
      • majkaba Re: Witaj majkaba:-) 04.02.09, 21:12
        Bardzo Wam dziękuję za fluidki. I za zaproszenie do Waszego wątku również smile Z
        przyjemnością do Was dołączam. Mam nadzieję, że pozostałe dziewczyny też nie
        mają nic przeciwko temu. Jeśli komuś by to przeszkadzało, to zrozumiem. W końcu
        jesteście tu razem bardzo długo...
        • lavia78 Re: Witaj majkaba:-) 05.02.09, 12:05
          smile dawno tu nie byłam, ktoś mi pokrótce streści?? u mnie czas leci prawie 5
          miesięcy stuknie synkowismile
          • sommer08 Ja tez sie witam! 05.02.09, 13:42
            Troche mi wstyd, ze sie dopiero teraz odwazam napisac, ale moze tez dodam otuchy
            nowej czytelniczce watku.
            Darciu, Malutka, Sky, Emkz i wszystkie! jestem "z Wami" juz od poprzedniego
            watku... Na forum trafilam w 2006r. chyba (!?), po stracie drugiej ciazy (z
            pierwszej mam synka juz prawie 6-letniego) i dlugich staraniach. Wtedy tez
            przeczytalam ten Wasz pierwszy watek i sledzilam losy i zazdroscilam troszke,
            majac nadzieje ze i mi sie uda miec drugie dzieciatko. Duzo sie tez nauczylam i
            dowiedzialam o badaniach i problemach (tez na forum NPR, polecam!) a to
            pozwolilo mi porzucic mojego dotychczasowego lekarza i podjac inne kroki.
            Moja coreczka skonczyla przedwczoraj 6 miesiecy!!!
            A ja ciagle tu zagladam i sie ciesze zwlaszcza szczesciem Malutkiej!
            Wybaczcie milczenie i pozdrawiam tez zza granicy (Darcia, Ty tu przypadkiem nie
            mieszkalas?) - z Monachium.
            • darcia74 Re: Ja tez sie witam! 05.02.09, 15:47
              No ladnie Sommer... tak dlugo jestes juz z nami i sie nie
              odezwalassmile. Choc moglas pochwalic sie corcia 6 miesiecy temusmile
              Ok, nic sie nie stalo, tylko po prostu szkoda...
              W kazdym razie milo Cie poznacsmile
              Oh Sommer, faktycznie czytasz z uwaga nasz watek, ze pamietasz ze
              mieszkalam w Monachium, niezle smile
              Tesknie za tym miastem, zreszta podobnie jak za moim rodzinnym
              Wroclawiem. Zanim Noel sie nie urodzil bywalam w Monachium dosc
              czesto, teraz jest troche trudniej, ale bede przyjezdzac.
              A ty jak dlugo jestes tam?

              Emkz, napisz cos wiecej co u was slychac, jak tam maluchy, bo dlugo
              sie nie odzywalas.
            • majkaba Re: Ja tez sie witam! 05.02.09, 16:15
              Witam! Witam serdecznie Sommer! Bardzo się cieszę, że nie jestem
              sama smile Ciekawe dziewczyny ile jeszcze miałyście nieujawnionych
              towarzyszek smile
              • fluffycloud Re: Ja tez sie witam! 05.02.09, 16:44
                no prosze jakie tu niespodzianki!!!jestesmy "podczytywane" i to
                przez latawink))!!!ja Was podziwiam normalnie bo wstyd ale czasem nie
                mialam czasu by przeczytac zaleglosci...ale milo ze komus podoba sie
                ta nasza przyjazn on linesmile.i gratuluje corci-pewnie ze trza sie
                bylo pochwalic!!!
                emkz no wlasnie co u Was?sorry jeszcze nie napisalam do
                Ciebie...dzis mam baaardzo biegany dzien a jeszcze jade z Ania do
                fryzjera-trza ja bedzie poskromic tam troche.ale wieczorkiem
                postaram sie napisac!!!
                w koncu ponownie ten watek ozyl bo ja juz sie balam ze zaniknie
                zabity obojetnoscia i odrzuceniem...wink.
                zatem serdeczne pozdrowienia dla Was
                sky
            • malutka1939 Re: Ja tez sie witam! 09.02.09, 16:18
              sommer08 napisała:

              > Troche mi wstyd, ze sie dopiero teraz odwazam napisac, ale moze tez dodam otuch
              > y
              > nowej czytelniczce watku.
              > Darciu, Malutka, Sky, Emkz i wszystkie! jestem "z Wami" juz od poprzedniego
              > watku... Na forum trafilam w 2006r. chyba (!?), po stracie drugiej ciazy (z
              > pierwszej mam synka juz prawie 6-letniego) i dlugich staraniach. Wtedy tez
              > przeczytalam ten Wasz pierwszy watek i sledzilam losy i zazdroscilam troszke,
              > majac nadzieje ze i mi sie uda miec drugie dzieciatko. Duzo sie tez nauczylam i
              > dowiedzialam o badaniach i problemach (tez na forum NPR, polecam!) a to
              > pozwolilo mi porzucic mojego dotychczasowego lekarza i podjac inne kroki.
              > Moja coreczka skonczyla przedwczoraj 6 miesiecy!!!
              > A ja ciagle tu zagladam i sie ciesze zwlaszcza szczesciem Malutkiej!
              > Wybaczcie milczenie i pozdrawiam tez zza granicy (Darcia, Ty tu przypadkiem nie
              > mieszkalas?) - z Monachium.

              heheh tajniak? smile Witam i ja nowe kolezanki ale super!!

              zakładamy nowy wątek bo widze ze się ruszyło a ten już muliiiiiiii smile
              • malutka1939 Re: Ja tez sie witam! 09.02.09, 16:28
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=91099650
    • jendza1 ja tez witam bardzo serdecznie i... losy dopisuje 05.02.09, 19:37
      Kiedy Malutka przygotowywała się do ostatniego transferu, my usłyszeliśmy
      wyrok... po piątym in vitro, w którego efekcie nie było...
      żadnego embrionu. Lekarz stwierdził, że teraz to już tylko adopcja jajeczka...
      Podjęliśmy decyzję, że nie chcemy. Myśleliśmy o adopcji całego dziecka, już
      urodzonego,ale szybko i ostatecznie doszliśmy do wniosku, że nie, że można się w
      życiu też przecież realizować inaczej, inaczej jakoś przydać...
      Mam prawie 40 lat.
      Nie chciałam Wam pisać. Nie w momencie, gdy Malutka była tak pełna nadziei. ALe
      czytałam Was stale... I ogromnie mnie ucieszyło szczęście Malutkiejsmile))!
      Sama przestałam nawet notować początki cykli... I rzuciłam się w pracę, zaczęłam
      dokształcanie, ech...
      U nas, że przypomnę, pierwotną przyczyną decyzji o in vitro były bardzo złe
      wyniki męża, obecność tylko KILKU (sic) plemników.
      A na końcu dowiedzieliśmy się, że winę ponosi marna jakość komórek jajowychsad. (?)
      W pewnym momencie, a było to w grudniu, zorientowałam się, że coś dawno nie było
      @. Zaczeliśmy odtwarzać, liczyć... Wyszło na to, że przerwa coś dluga... Kupiłam
      dwa testy w aptece w sobotę, jeszcze w tę sobotę zjedliśmy kolację z winkiem...

      W niedzielę rano zobaczyłam dwie kreski.

      Nie mogłam uwierzyć.

      W poniedziałek powtórzyłam sikańca. Druga kreska była, zdecydowanie BYŁA - i
      nawet MOCNIEJSZA!!!

      Natychmiast zadzwoniłam do naszego lekarza. We wtorek była beta - prawie 1000!!!
      A ja tak nie dawno tyle nadziei przykładałam do tej 5 granicznej... Pamiętacie...

      Jak już okiełznaliśmy wszystko, oraz odzyskaliśmy net - przeczytałam o Lianis. I
      znów - wolałam poczekać, nie dokładać z ewentualną następną tragedia....

      Dziś jestem po badaniu przezierności. WSZYSTKO GRA!!!
      Nic jeszcze nie przytyłam, jeszcze nikt nie wie...

      Mój przypadek to nawet nie 'krzepiąca historia". To prawdziwy cud.
      Po pięciu procedurach in vitro, nieudanych, itd - w wieku lat 40.. zajść tak po
      prostu, bez liczenia dni, staranek, testów owulacyjnych, hormonów i czego tam
      tylko...

      WIecie, jak dawniej słuchałam różnych takich historii, co to miały przynieść
      otuchę, to zawsze gdzieś w głębi serca myślałam, że jasne, pewnie, to się pewno
      zdarza... tylko innym...

      Nie twierdze, ze wszystkim sie uda na pewno. ALe jesli ja spodziewam sie
      dziecka, mając taką przeszłość, to znaczy, że KAŻDA z nas je mieć może. A
      lekarze nie wiedzą nic. NO, prawie nicsmile...

      Lianis, nie dawaj sie!!! Trzeba ŻYĆsmile))
      A co przyniesie dzień następny, kto to może wiedzieć?

      Witam nowe/nienowe wątkowe Koleżankismile)!

      ŚCISKAM bardzo mocno wszystkie OBECNE i przytomne...smile)
      JEJU, jak sie ciesze, że wreszcie mogę WAM powiedziećsmile)))!!

      Rozsyłam milion fluidkówsmile) Nasze Maleństwo jest ogromnie ruchliwe i ma poczucie
      humorusmile) Zamachało nam łapką, gdy podczas usg spytałam głośno, czy wie, że
      starzy je podglądają...smile)

      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      i tak aż do nieskończoności...

      Przytulam WSZYSTKIEsmile)!
      j+?
      • sommer08 Re: ja tez witam bardzo serdecznie i... losy dopi 05.02.09, 21:01
        Dziekuje, dziewczyny, za mile przyjecie!

        Jendza! Gratulacje straszliwe!!! Na tym watku to sie naprawde cuda zdarzaja.
        Trzymam kciuki za brzuszki oraz za te, ktore czekaja.
        Nam sie co prawda calkiem naturalnie nie udalo, ale pierwsza "insemka" to i tak
        niezle, nie? smile I to nie stymulowana.

        Darciu, mieszkamy w M. od 2002r., pochodzimy z Krakowa (oj, tez tesknie!) ale
        moj maz jest w Niemczech od prawie 20 lat. I zamierzamy wrocic do Krakowa za 1.5
        roku (chce zeby syn sie w PL edukowal; tu pojdzie tylko do I klasy).
        Pozdrawiam!
        • darcia74 Re: ja tez witam bardzo serdecznie i... losy dopi 05.02.09, 22:48
          Loooo matko Jendza!!!!! Toz to szok!!! Toz to naprawde cud!!!!smile
          Gdybym teraz starala sie o dziecko, to po tej wiadomosci pewnie
          zaszlabym w ciaze... hehehe
          Nie no, ochlonac nie moge, Jendzo, ty to musisz swiatu oglosic!
          Ktory to tydzien? gdzies 15-sty, tak? Jestes w ciazy, dzidzius ma
          sie dobrze, uwierz w to i krzycz!smile

          Sommer, slyszalam, ze duzo Polakow wraca z emigracji, bo w PL
          zaczynaja byc lepsze perspektywy.
          Zreszta ja juz od dawna mojemu M mowie, ze syncia na studia do
          Polski wysle, bo tu we Wloszech studiowanie to jakas farsa. No ale
          tym bede martwic sie za wiele, wiele latek.
          • fluffycloud Re: ja tez witam bardzo serdecznie i... losy dopi 06.02.09, 00:07
            o ja cie krece!!!!Jendza gratulujesmile)))!!!szczesliwa dziewczyno!!!
            naprawde te wszystkie fluidki tutaj sa niesamowite,szczere i cuda
            czynia!!!popatrzcie jak my jedna po drugiej(no siebie to tak nie
            licze bo moja plodnosc jest bez zarzutu...faceta starczylo zmienic i
            prosze-i dzidzia i zycie lepszesmile) )zachodzimy i rodzimy!!!i nawet
            podwojnie sie zdarza,no nie!!?smile
            jaki to ozywczy powiew dla watku!same wesole nowiny.ciesze sie
            bardzo!
            a ja zadowolona poki co jestem z angielskiej podstawowki.Ania
            wymiata po angielsku doskonale,zna epoke wiktorianska,z liczeniem
            sobie radzi,umie czytac a ma dopiero 7 lat.poki co jest dobrzesmile.
            3majcie sie wesolo
            Sky
      • majkaba Gratulacje Jendza!!! 06.02.09, 09:20
        Jendza, gratuluję serdecznie!!! To niesamowite, że cuda naprawdę się
        zdarzają! Chwytam Twoje fluidki i trochę przekażę mojej siostrze,
        która teoretycznie nie ma najmniejszych szans na dzieci, bo jej mąż
        nie może mieć! Może i im się uda!
        • emkz Re: Gratulacje Jendza!!! 06.02.09, 23:07
          Jendza, kochana! Szok, szok szokwinkŻe nam NIC nie powiedziałaś,
          Ty,Ty, nieładniewink
          Gratulacje okropne.
          Sky! SMS dostałam dzięki, bardzo. Jak zwykle nie mam czasu odpisać,
          ale... pracy w cholere, w domu jeszcze wiecej, nie wiem jak długo ja
          tak jeszcze pociągnę,
          ale..................................................................
          .......................................WRACAMY do PLwink))
          Nieodwracalnie i definitywnie. Koniec maja wielkie przenosiny. W
          marcu kupujemy mieszkanie i już koniec z angielskimi śniegamiwink
          HAha.
          Maluchy to juz duże chłopaki, cudne są, tylko zazdrosne są i nie
          chcą jeść;-( Patyl to straszna przylepa, nazywam go małpiatką
          namamną, bo najchętniej to by tak siedział na mnie, obejmują mnie w
          pasie nogami... Jak bumcykcyk, powinien być dziewczynką, ale coś się
          tam pomerdało...wink

          Wasze chłopy, i dziewczyny też cudne, ja nie wiem, że na tym wątku,
          to tylko takie piękne i mądre dzieci są. Pewnie po mamusiachwink))

          Nie wie któraś co u Ussy?

          AAA! No i witam ujawnione koleżanki. Bardzo nam miłowink

          Darcia, jak mama?
          Malutka, jak Twoja, lepiej troszkę?

          Buziole.
          • fluffycloud Re: Gratulacje Jendza!!! 07.02.09, 11:04
            emkz...zalamalas mnie teraz...wlasnie wczoraj moi bardzo dobrzy
            znajomi ktorych cnam przez caly moj pobyt w UK wrocili do
            Polski...dostalam smsa-w tej chwili jada przez Holandie...zatem
            jedni wrocili...a teraz Wy?!?dlaczego????bedzie mu tu pusto
            bardzo...ech...zycie.
            odezwe sie potem jak sie oswoje z nowina...
            papa
            pozdrwiam...
      • agulka1001 jendza!!!! 09.02.09, 21:55
        Scenariusz jak z filmu!!!ale radość prawdziwa i cud nad cudami!!!
        gratuluję z całego serca!!!!! i życzę wszystkiego naj, naj!!!!!
        • jendza1 Re: jendza!!!! 10.02.09, 05:55
          oj tak, Agulkosmile)!
          Lekarze sa tez kompletnie zdumienismile)) - to sluzba medyczna teraz dzwoni do mnie
          (nie odwrotniesmile) - i pilnuje badan wszelkich itd., he, he...
          I to zarowno lekarze, jak i sredni personel medyczny... Sa ogromnie kochani..

          Wyglada na to, ze Malenstwo jest zrowe, ogromnie zywotne oraz radosnesmile.
          Oczywiscie mam momenty, gdy nie pamietam, potem nie wierze, potem sobie
          przypominam obrazek z USG, potem sie dziko ciesze i tak w kolko...smile).. Nie
          odczuwam zadnych wlasciwie ciazowych dolegliwosci. No i jeszcze nie przytylam...
          TYlko jem sporo wiecej - bo sie cialo domaga i jesli nie jest tyle, ile powinno
          byc tego jedzenia - zaraz mnie 'nyje'...

          Rany, Twoja Paulinka juz ma pol roczkusmile)??? Ale to leci...smile)..

          Martwie sie o Lianis

    • darcia74 Emkz 07.02.09, 11:07
      Emkz, a moze jakies fotki chlopakow przeslesz? Strasznie jestem
      ciekawa jak urosly.. W zamian ja ci wysle nasze - na mail gazetowy:-
      )
      A co z praca w PL, bedziesz pracowac po przyjezdzie?
      A teraz pracujesz?
      Ktos (oprocz M) pomaga ci przy maluchach?
      • lavia78 Re:jendza :) 07.02.09, 15:19
        łóóóóóóóóóóóó gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        a wszystkim dziewczynom fluidki posyłam
        szczęścia^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^smile
        cuda się tu zdarzają smile ale..wiem po sobie dajesz sobie spokój iii impreza a
        potem 2 kreski-powodzeniasmile
      • emkz Re: Emkz 08.02.09, 23:29
        Za fotki się wezmę, obiecujęwink

        A z pracą. Tak pracuję teraz, ale cały czas jest moja mama, albo
        teściowa, na zmianę... Od marca będziemy mieć nianię. Jak bym mogła,
        to wróciłabym dziś, ale szykuje mi się bonus z pracy, który wypłacają
        w maju... Wiecie, jak jest.
        Sky, daj spokój!wink Przecież ja zawsze chciałam wrócić do PL, nigdy
        nie chciałam tu zostać na stałe. A teraz już nadszedł wreszcie ten
        czas - czas na stabilnośćwink
        Buziole dla Wszystkich

      • jendza1 Re: Emkz 09.02.09, 06:52
        ja tez czekam na zdjeciasmile) I w ogolesmile)!
        Dzieki wielkie, Dziewczynysmile)!
        Jeju...
        Oswajam sie.. Powoli...
        A Malenstwo ma juz pewno z 10 cm i jest bardzo ruchliwe. Przeziernosc w
        porzadku, ale trudno je bylo zlapac, coby wymierzyc... Bawi sie tak zabawnie...
        I mielismy tez wrazenie, ze nam pomachalosmile) - ale to pewno myslenie zyczeniowe
        stesknionych 'starych', he, he...
        Trzymajcie sie WSZYSTKIE i miejcie wspanialy tydzien!
        j
Pełna wersja