darcia74 Urodzilam Noelka:-) 17.03.08, 15:18 Oglaszam, ze 11.03.2008 o 14.42 urodzil sie Noel. Opowiesc z porodu chyba sobie podaruje (chyba ze ktoras chce), poniewaz nie wspominam tego wydarzenia zbyt milo, oczywiscie poza momentem magicznym czyli po pierwszym zobaczeniu Noelka i tych jego fantastycznych oczu. Zreszta musze uciekac go nakarmic - mam zapalenie kubkow mlekowych - leje sie ze mnie ciurkiem mleko, mam go za duzo i cierpie strasznie z bolu - zastanawiam sie nad zaprzestaniem karmienia, bo dlugo tego nie znise Noelek jest cudny, duzo je (ale nie daje rady ulzyc mamusi i oproznic bolacego cyca), hmm malo spi (a raczej jego mamusia), jak placze to go cala kamienica slyszy itd Ok uciekam i bede wam sukcesywnie opisywac co i jak sie wydarzylo... Pozniej wysle jakies fotki. Malutka. nie moge sie napatrzec na twoj wykres!!!! Przecudny!!!!! Jestem strasznie szczesliwa z twojego powodu! Odpowiedz Link
lianis Gratulacje Darciu!!!!!!!!!!!! 17.03.08, 17:18 Darciu tak czulam ze juz po Alez sie ciesze )) GRATULACJEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE, az sie poplakalam, duzo zdrowka i szczescia dla Noelka, ucaluj go ode mnie w stopke, a dla Ciebie i M cierpliwosci i milosci nieograniczonej, nie poddawaj karmienia bo to cos niesamowitego a z czasem sie unormuje, tyle ze kilka tyg moze zajac, najlepszym odciagaczem jest elektryczna medela (chyba taka byla nazwa) Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Gratulacje Darciu!!!!!!!!!!!! 17.03.08, 18:11 Darciu kochanie tak czułam!!!!!!!!! to wspaniała wiadomośc!!! Kochanie ty moim wykresikiem sie nie zajmuj tylko mleczko odciągaj i bedzie dobrze. W wolnej chwili napisz jak długo trwał twój poród Odpowiedz Link
emkz Re: Gratulacje Darciu!!!!!!!!!!!! 17.03.08, 18:24 Darciu! Gratulacje!!! Cudnie Ucałowania dla rodzinki w komplecie;- ) Ten odciągacz to aktycznie super, ale chyba Madela? Jakoś tak w każdym bądź razie... Malutka!Piękny wykresik!!! Odpowiedz Link
wiosenka1 Re: Gratulacje Darciu!!!!!!!!!!!! 17.03.08, 20:30 Darciu gratulki, ściskam Cię mocno Kochana spróbuj się przemęczyć, dla własnej wygody, bach do cyca i po sprawie, ten mlekotok powinien minąć, natura wie co zrobić, może zasięgnij porady lekarza czy położnej. Trzynmaj się i cieszcie się maluszkiem. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Gratulacje Darciu!!!!!!!!!!!! 18.03.08, 08:08 I ja dołączam do gratulacji!!! Niech Noelek rośnie zdrowo! A z karmieniem się nie poddawaj! To jest super sprawa, i wygoda, i niezapomniane wrazenia! Odpowiedz Link
lavia78 Re: Gratulacje Darciu!!!!!!!!!!!! 18.03.08, 11:51 Ja też całuję i gratuluje!! (i zazdroszczęhihih ja dopiero wrzesień ale chętnie poczytam o porodzie..... dziewczynki też was mocno ściskamdla Noelka wielkie całuski <usta> Odpowiedz Link
emkz Meggi, Darciu! 28.03.08, 22:17 Śliczne chłopaki!!! Gratuluję raz jeszcze U sky już niedługo... A któraś moze wie co u Ussy? Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Meggi, Darciu! 28.03.08, 22:43 nie mam najświeższych info wiem tylko ze Ussa bliźniaki bedzie miała i wszystko było ok.Zapytam i napisze Wam. Odpowiedz Link
agulka1001 Re: Gratulacje Darciu!!!!!!!!!!!! 18.03.08, 21:13 cudowna wiadomosc, Darciu, bardzo gratuluję!!!!! i nadal nie mogę sie nadziwic,ze to tak szybko minęło!!!! duzo zdrówka dla Was! napisz,jak duzy był synek, i szybko dawaj fotki!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
darcia74 pare fotek 18.03.08, 12:14 Tak z biegu pare fotek Noelka img151.imageshack.us/img151/5501/img4601sf2.jpg img405.imageshack.us/img405/2263/img4618wo0.jpg img151.imageshack.us/img151/1315/img4627ck2.jpg img405.imageshack.us/img405/2425/img4660di9.jpg img151.imageshack.us/img151/243/img4671qi6.jpg Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: pare fotek 18.03.08, 14:11 O rany, PRZECUDNY!!!! Darciu, masz super przystojnego, ślicznego synka! Aaa! Ja też już chcę! Odpowiedz Link
lianis Re: pare fotek 18.03.08, 18:51 To chyba jeszcze nie dla mnie jakas placzliwa jestem, taki maciupki, taki piekny, Darciu cudny jest!!! Napisz cos wiecej, jak porod minal i jaki duzy sie urodzil. Buziaczki dla Was Odpowiedz Link
agulka1001 Re: pare fotek 18.03.08, 21:16 jesli prześliczny, cuudowny, przesłodki!Darciu, urodziłas przecudownego synka, bardzo Ci gratuluję, jestes naprawdę wielka i silna!!!! popłakałam sie.... Odpowiedz Link
lavia78 Re: pare fotek 19.03.08, 11:05 Darciu! przecudny, śliczniutki, słodziutki aż się zapatrzyłam.... Odpowiedz Link
jendza1 GRAAAATULAAACJEEEEE:))) 19.03.08, 22:25 Darciu)! Wspaniale, fenomenalne, przemadre oczy)! Jeju))! NIECH rosnie ZDROWO)! Trzymaj sie mocno i sily jak najwiecej)! I niech sie z karmieniem jak najszybciej ustabilizuje, o!!! PRZYTULAM bardzo!!! j Odpowiedz Link
meggii791 Samuelek juz tez na swiecie-fotki 21.03.08, 16:14 po 9godz meczarni i braku postepu porodu-maly oparl sie o kosc miednicza i nie umial zejsc na dol 14.03 o 15.16 nasz maly skarbus urodzil sie przez ciecie cesarskie darcia tobie slonce gratuluje od serduszka a tu pare naszych fotek fotoforum.gazeta.pl/u/meggii791.html Odpowiedz Link
agulka1001 Re: Samuelek juz tez na swiecie-fotki 22.03.08, 11:59 meggii,gratuluję!!!!!!!super!!!!!!!!!!!synek prześliczny, jaki duzy!!!!!!nie dziwię się,że meczyłas się hehehehe Odpowiedz Link
jendza1 Re: Samuelek juz tez na swiecie-fotki 24.03.08, 07:29 CUDOOOWNIE, ze JEST)! Wydziubkowac prosze od ciotki jendzy))! Czuj sie dOOOOBRZE, MEggi)! BADZCIE ZDROWI)! j Odpowiedz Link
lianis Re: Samuelek juz tez na swiecie-fotki 24.03.08, 13:12 Meggi gratulacje!!!!!!!!!!!! jest sliczniutki ten twoj Samus, qrcze jacy przystojni chlopcy nam sie posypali... Moc usciskow dla Was i caluski w pietke dla Samuelka, oby zdrowo sie chowal i nie dal Was zapomniec ze go tak bardzo chcieliscie Odpowiedz Link
darcia74 porod 21.03.08, 16:20 Dla tych ktore prosily o opis... Otoz Noelek wazyl 3210g i mierzyl 50cm przy urodzeniu, czyli malutki ... i cale szczescie bo bym chyba zupelnie sie przekrecila podszas porodu 10-tego o 5-tej rano obudzily mnie skurcze co 10 min, lekko bolesne, zeby podejrzewac ze cos chyba sie rusza bo wczesniej nic takiego mnie nie spotkalo. Tak to sie ciagnelo do poludnia, wzielam ciepla kapiel w wannie, tam skurcze sie uspokoily, coraz rzadziej az do zanikniecia. O 19-tej zaczely sie znowu, ale najpierw co 1/2h, potem 20 min, 10min i ciagle nieregolarnie. Pomyslalam sobie ze to chyba jednak jeszcze nie porod bo zeby tak dlugo w czasie sie ciagnelo, wiec to chyba macica sobie cwiczy, ale kolejne cieple kapiele i bol coraz wiekszy. O 3-ciej w nocy bole juz bardzo dotkliwe, ale nadal skurcze co 10, 5 min i nieregolarne. Boli bardzo, wiec jedziemy do szpitala, tam wszystko ok, dylatacji 0, szyjka nie jest gotowa! Wysylaja spowrotem do domu!. Tam juz wyje co 5 min i olewam sasiadow co sobie mysla, kolejne cieple kapiele z moimi jekami... Nic nie jadlam od doby, wiec juz jestem slaba... o 11-tej juz w dzien 11.03, jedziemy znowu do szpitala i powiedzialam sobie ze nie dam sie wyslac znowu do domu bo wykorkuje z tego bolu. Tam po wizycie, 4 cm rozwarcia i na sale porodowa nareszcie. Wskoczylam do wanny porodowej i coraz potworniejsze bole, ze wrecz nie moglam sie w tej wannie utrzymac, po 5 min kazali z wanny wyjsc i juz 6 cm rozwarcia. Potem pamietam juz tylko jeden wielki bol, sztuke oddychania ze szkoly rodzenia nie potrafilam wdrozyc, M trzymal mi jakas torebke na buzi, zebym lepiej oddychala, wrzeszczalam w nieboglosy, potem juz skurcze parte i ciemno przed oczami, uslyszalam tylko ze M mowi, ze glowka ma czarne wloski , jeszcze pare skurczow i moich wrzaskow i poczulam jak sie "cos" ze mnie wydobylo... i to byl tylko najpiekniejszy moment, jak mi od razu go polozyli na piersiach... i te oczy szeroko otwarte i wpatrzone w nas, to nastapilo o 15-tej. ... W ciazy myslalam juz o drugim dziecku... Ale teraz to bym nie chciala, musze najpierw zapomniec o tym koszmarnym bolu, wiedzialam ze to bedzie bolec, ale nie wiedzialam ze az tak! Moze to przez to ze u mnie to wszysko trwalo ok 1,5 doby i bylam totalnie wykonczona. Oczywiscie juz teraz po 1,5 tyg mowie ze warto bylo! Dla tego brzdaca zrobilabym wszystko! Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: porod 22.03.08, 19:57 Darciu, współczuję, się namęczyłaś Biedulko Ja miałam podobne odczucia Jeszcze w ciąży z Artkiem chciałam szybko drugie, mała różnica wieku-fajna rzecz Mój/nasz poród trwał ok. 16 godz, ból koszmarny, rodziłam od 19 do 11 następnego dnia, wykończona ja, mąż też po ciężkim dniu i nieprzespanej nocy...I wtedy powiedziałam: nigdy więcej! Artur będzie jedynakiem, trudno, ale ja się więcej na to nie piszę! I co? Efekty widać Kobita głupia jestem, znów się w to pcham i to świadomie, bo teraz już wiem, jak to jest Także i ty pewnie za jakiś czas zmienisz zdanie I grauluję kolejnego forumowego chłopczyka!!! Ola, mama Arturka (20.02.2002) i Fasola (~kwiecień 2008) Odpowiedz Link
wiosenka1 gratulki 23.03.08, 20:56 Meggi i Tobie gratuluje maluszka. Piekne chłopaki, przystojniaki, że ho ho. Buziaki przesyłam. Odpowiedz Link
lianis Re: porod 24.03.08, 13:19 Darciu faktycznie ciezkie przezycia mialas, ale choc Cie to pewnie w chwili obecnej nie pocieszy to wiekszosc kobiet przez to przechodzi, znam naprawde niewiele ktore nie mialy ciezkiego porodu, taka nasza uroda i takie zadanie przed nami, i choc boli bardzo to jak sama wiesz jest to cud narodzin ktorego nikt nigdy nam nie zabierze i nikt nigdy nie bedzie w stanie nas zastapic. Wiele sie juz zarzekalo ze nigdy przenigdy wiecej, ale gdyby milosc nie potrafila nam przeslonic tego bolu to gatunek ludzki by wyginal... Na razie odpoczywaj, ciesz sie Noelkiem i nie mysl o rodzenstwie dla niego, Twoj organizm musi sie zregenerowac, hormonki dojsc do ladu a wtedy i zapomnienie zacznie przychodzic. Daj znac jak Ci idzie karmienie piersia Odpowiedz Link
lavia78 Re: porod 25.03.08, 12:47 oj darciu, no to rzeczywiście męczarnia, ale chyba taki nasz los...jak sobie pomyśle o porodzie to tez się przerażam ale cóż..chciałabym już to mieć za sobą..a z drugiej strony tez myśleliśmy żeby (jeśli by sie udało i ze zdrówkiem ok) to w niedługim czasie jakieś rodzeństwo dla bobaska ale pewnie jak ty na początku dam spokój hihih przeglądnęłam twoje fotki cudowne ty tez ślicznie wyglądałaś i fajny brzusio ale bobas cuuudowny Odpowiedz Link
wiosenka1 Re: porod 25.03.08, 16:32 jestem zdania że naturalne porody bez dopalczy "idą" znacznie szybciej, a porody wywoływane dopalaczami dłużą się Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: porod 26.03.08, 10:13 Ja bez dopalacza rodziłabym może z tydzień.... Odpowiedz Link
darcia74 Re: porod 26.03.08, 13:14 Wiosenko, ja rodzilam bez zadnych dopalaczy a zobacz ile to trwalo i bol straszny. Zgadzam sie z wami, ze taka nasza natura, ze zapominamy. Ja juz powoli zapominam o tym bolu Cycki juz mniej bola, ale mlekotok taki sam Wytryskuje mleko jak z sikawki doslownie. Chodze z pielucha pod stanikiem, bo wkladki laktacyjne starczaja na 10min. Noelek po przylozeniu do cycka nawet nie ssie, tylko otwiera buzke i samo wlatuje, wrecz sie dlawi i zlosci go to. Staram sie wczesniej masowac piersi pod prysznicem lub przykladajac cieply oklad to troche sama oproznie, odciagacz pokarmu tez nie zdaje egzaminu, bo potem naplywa pokarmu wiecej i szybciej. Poki co nie rezygnuje z karmienia, ale ta cala sytuacja jest dla mnie bardzo uciazliwa i jak zaczna sie gorace dni i trzeba bedzie w samych koszulkach latac i to sie nie unormuje to bede musiala cos przedsiewziac. Meggii, gratulki wielkie. Przykro mi ze musialas miec cesarke, bo wiem jak bardzo chcialas naturalnie rodzic.. Samuelek jest sliczny, duzy, ale widzisz nie az tak jak przepowiadalo USG Odpowiedz Link
malutka1939 Re: porod 27.03.08, 19:17 Megii gratuluję i Tobie skarbie!! To teraz kolej na Olę i sky. Emkz wiesz co u niej?? No i jakas pannica bt sie przydała moze Ussa bedzie miała córcie Bardzo mocno Was zciskam i jeszcze raz gratuluje Mała Odpowiedz Link
lianis Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 31.03.08, 11:33 Alez cisza tu zapadla... wszystkie gdzies zawiruszone w nawale obowiazkow, a ja mam mega dola... Dzis drugi dzien cyklu, pierwsza poporonieniowa @, i jak sobie pomysle ze moglabym byc juz w 12tyg ciazy, ze mialam juz owu po poronieniu i nic z niej nie wyszlo pomimo staran, ze znowu niewiadomo ile lat bede czekac na zobaczenie dwoch kreseczek, to nic mi sie nie chce, tylko siedzialabym i ryczala i wcale ale to wogole nie pociesza mnie to ze inne maja gorsze sytuacje, ze kiedys na pewno nam sie uda, ze skoro zachodze w ciaze to juz polowa sukcesu itd... jest mi po prostu baaaardzo zle... Odpowiedz Link
jendza1 Przytulam.. 31.03.08, 12:41 BARDZO, i jeszcze raz, i jeszcze... Najtrudniej 'zabic' czas - przetrwac oczekiwanie... Najwazniejsze, ze WIESZ) - ze WAM sie uda)! A moze zrob dla siebie cos dobrego? Cos, co CI sprawia przyjemnosc? Zjedz jakas mala pychotke, albo rzuc sie w wir jakichs dzialan bardzo przyjemnych? Porozpieszczaj sie...))! A - i warto to jak najczesciej robic w tym 'miedzyczasie'... nie tylko zreszta dla Twego dobra))... I jeszcze sciskam - z calych sil! j Odpowiedz Link
darcia74 Re: Przytulam.. 31.03.08, 13:39 Lianisku, sciskam rowniez i nie pocieszam Cie wiec, bo to nic nie pomoze... wiem... W kazdym razie, ja tu od czasu do czasu (jak mi maly pozwoli) zagladam i kibicuje! Bede tu zagladac dopoki nie "zobacze" Was szczesliwe! Odpowiedz Link
agulka1001 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 31.03.08, 16:43 oj,lianis,tak mi Ciebie szkoda....jak czytam Cię,to od razu przelatuje mi zimny dreszcz po plecach....ile razy miałam takie mysli, ile razy mi się życ nie chciało i nie mogłam słuchac o ciążach, dzieciach i "że na pewno i mi się kiedyś uda"...a ja ciągle pytalam "kiedy?dlaczego ja?".....ja nie wiem,kiedy mi zleciało te 2lata oczekiwania na kolejne starania....aż sama sie dziwię,że to przeżyłam i jestem-w miarę-normalna hehehe mocno Cię ściskam.... Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Maciuś jest już z nami:) 02.04.08, 11:16 Od 28 marca)) Szczegóły w wolnej chwili Odpowiedz Link
darcia74 GRATULACJE OLU !!! 02.04.08, 15:04 Wow.. szybciutki ten twoj Macius Gratulki i czekamy na szczegoly i fotki jak bedziesz miala chwile. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: GRATULACJE OLU !!! 02.04.08, 15:15 No to jeszcze chwila, może coś napiszę Maciuś miał 55cm, ważył 3250, poród...hmm..na pewno łatwiejszy i szybszy niż pierwszy, zwłaszcza za przyczyną super położnej, która była z nami na sali porodów rodzinnych i świetnie reagowała na wszystko! Skurcze się zaczęły wieczorem, całą noc bezsenną przemęczyłam się w domu, o 8 na porodówce już było 5 cm rozwarcia, a o 12.30 Maciek był z nami Jest słodki, bezproblemowy, śpi, je i kupka Z karmieniem też bywają problemy, ale Darciu-nie damy się! Następnym razem wstawię jakieś fotki!!! A za wszystkie starające się zaciskam mooocno kciuki!!! Odpowiedz Link
jendza1 Re: GRATULACJE OLU !!! 02.04.08, 17:10 Przylaczam sie calym sercem)! NIECH WAM ZDROWO ROSNIE)! Hm, przydalaby sie Wam teraz jakas dama, coby chlopcy mieli sie kim opiekowac)! Warto pomyslec...)))! USCISKI)! j Odpowiedz Link
malutka1939 Re: GRATULACJE OLU !!! 02.04.08, 18:09 ooo kolejny dzidzuś na świecie!! kurcze sami chłopcy ostatnio sie rodzą wśród znajomych u nas tez chłopcy dominują. Olu gratuluję. Lianis skarbie damy rade.Musimy. Przytulam. Odpowiedz Link
lavia78 Re: GRATULACJE OLU !!! 03.04.08, 10:45 gratulki i ściskam was oboje duży chłopczykno ja chyba tez bede miała pana bobaska ale moja siostra dziewczynkę więc się wyrówna..ważne żeby zdrowe było..dbajcie o siebie, przytulam...i pozdrawiam dziewczynki które czekają na pewno tez sie doczekają Odpowiedz Link
lianis Re: GRATULACJE OLU !!! 03.04.08, 19:31 Olu wspaniala nowina!!! Gratulacje i buziaczki, oby sie dobrze i zdrowo chowal Malutka czyzbysmy tylko we dwie zostaly na polu boju? Odpowiedz Link
jendza1 Re: GRATULACJE OLU !!! 03.04.08, 21:44 a ja)??? Wlasnie jestem w trakcie stymulacji - to juz czwarta... ICSI. Zrobilismy wszystko, co w naszej mocy. Reszta to Opatrznosc. Trzymajcie kciuki, prosze. Punkcja pewnie w przyszlym tygodniu. Odpowiedz Link
lianis Re: GRATULACJE OLU !!! 03.04.08, 22:28 Oj przepraszam jendza ale i tak nieduzo nas zostalo... Kciukasy zacisniete. A my dzis zarezerwowalismy sobie wakacje, a co tam... trzeba zyc Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Obiecane fotki;) 04.04.08, 12:02 www.fotosik.pl www.fotosik.pl www.fotosik.pl Widać??? I dzięki za gratulacje)) Odpowiedz Link
agulka1001 Re: Obiecane fotki;) 04.04.08, 17:19 Olu,ja też dołączam do gratulacji i chciałam powiedziec,ze mi się fotki nie otwierają.... Odpowiedz Link
meggii791 Re: GRATULACJE OLU !!! 04.04.08, 13:55 gratuluje od serduszka olunia nie umiem otworzyc tych foteczek jak mozesz to zamiesc jeszcze raz ten link jeszcze raz gratulacje i duzo zdrowka zyczymy Odpowiedz Link
meggii791 fotki semiego z tata podczas kompieli:o) 04.04.08, 13:57 fotoforum.gazeta.pl/5,2,meggii791.html milego ogladania Odpowiedz Link
agulka1001 meggii 04.04.08, 17:21 super fotki!mam pytanie-gdzie mozna taką fajną wanienkę kupic? bo widzę,że ona na jakimś stelażu i zamykana od góry (mozna zrobic z niej przewijak?) Odpowiedz Link
justyna824 Re: meggii 04.04.08, 18:04 Meggii zdjecia super, a mały to sama słodycz ciesz sie swoim szcześciem. U mnie znow oznaki nadchodzącej @ i mam doła.Pozdrawiam Odpowiedz Link
meggii791 agulka 05.04.08, 13:30 agus mieszkam w DE i kupilismy w dzieciecym sklepie koszt 129€ i jest kombi-czyli przewijak+wanienka w jednym jestem b.zadowolona z niej i polecam Odpowiedz Link
agulka1001 meggii 05.04.08, 15:09 znalazlam też u nas na Allegro za 239 zł (najdroższe)!super,też sobie kupię cos takiego!a wanienka nie jest mała?bo podają ok. 70 cm Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: meggii 06.04.08, 09:18 Nie umiem wstawiać tu zdjęć Też mamy taki kombi zestaw Super A wanienka, niestety, jest mała Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Jeszcze raz... 07.04.08, 07:37 A tak? Widać??? www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1e180db2b4e469ab.html Odpowiedz Link
lavia78 Re: Jeszcze raz... 07.04.08, 11:40 och, pewnie że widać...jaki śliczniutki,...... zapatrzyłam się ja tam mam jeszcze czas wrzesień daleko... pozdrawiam Odpowiedz Link
darcia74 Re: Jeszcze raz... 07.04.08, 11:57 Sliczny! ... i Arturek jaki zadowolony i dumny z braciszka Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Jeszcze raz... 07.04.08, 13:29 Dzięki za miłe słowa! Darciu, jak tam wasze karmienie??? U nas różnie, bo mały jeszcze niezdecydowany i raz je co 4 godziny, raz co 2 i jak tu mój organizm ma się dostosować Dziś ruszamy na pierwszy samodzielny spacer, czytaj: bez taty jako głównego wsparcia Uff..Ale stres Odpowiedz Link
meggii791 oj dlugo mnie nie bylo 06.05.08, 20:13 nie mialam neta :o/ zmienilismy firme oferujaca internet po 2letnim kontrakcie ze stara i te skurczybyki nie chcieli tak szybko zwolnic portalu ale w koncu nam podlaczyli go ufff wklejam fotki nowe ze chrztu itd. fotoforum.gazeta.pl/u/meggii791.html Odpowiedz Link
malutka1939 Re: oj dlugo mnie nie bylo 06.05.08, 22:11 Sky gratuluje!! Meggi malutki podobny do mamusi Odpowiedz Link
malutka1939 Re: oj dlugo mnie nie bylo 11.05.08, 10:28 co u Was? czemu milczycie? Lianis co u Ciebie kochana? Odpowiedz Link
darcia74 tesciowie pojechali hurrraaa:-) 09.04.08, 14:24 ...i sie z tego ciesze A wlasciwie to krew mnie zalewa, dobrze ze pojechali bo moja cierpliwosc sie skonczyla i bym pewnie cos jej (tesciowej) powiedziala! Do tej pory uwazalam ze lepsza tesciowa mi sie nie mogla trafic, ale przyjscie na swiat wnuka odebral jej zdrowy rozsadek! Ja rozumiem, ze widuja go bardzo rzadko, bo 1200 km nas dzieli, ale tesciowa musi zrozumiec ze dziecko ma swoj rytm i musi spac, jesc i plakac a nie wtedy kiedy ona tego chce! W dodatku nie dosc, ze pierwsze tygodnie z takim malym dzieckiem to dla matki bardzo radosny ale i ciezki okres i nie raz poplakiwalam bo czulam sie bezradna w pewnych sytuacjach i teraz rozumiem kobiety z depresja poporodowa, to moja tesciowa zdazyla w ciagu tych 3-ch dni skutecznie rozwinac u mnie poczucie winy, ze ja to zla matka jestem, bo np dziecko placze, ze mu za zimno bo ma katarek, bo ma czkawke itd! Dalej... na kazde jekniecie malego robili wyscigi zeby juz na raczki wziac. Tak sie maly nauczyl, ze teraz jak jestem sama to nie zasnie sam w lozeczku i juz nawet poranna toalete robie po 12-tej a nie mowiac o jedzeniu bo wczesniej musze malego bujac dlugo na rekach chodzac po mieszkaniu (zlosci sie kiedy usiade). Jaka ja jestem wku...a!!! By opowiadac bo jest wiele jeszcze.... Sorry dziewczyny, musialam to z siebie wyrzucic! Olu, u mnie z karmieniem lepiej, ale jeszcze sie nie unormowalo. Maly je az ok 1 godz. (jak go sie odlaczy wczesniej od cyca wariuje) i w ciagu dnia domaga sie co ok 4 godz. (w tym czasie albo dokazuje albo grzecznie spi), w nocy co ok 5 godz. a czasami nawet 6 godz potrafi przespac. W tym czasie moje piersi juz sa jak kamienie i zaczynaja eksplodowac, bola niemilosiernie, ze sie budze z bolu i zalana mlekiem. W kazdym razie mimo ze nie je zalecane minimum 8-10 razy dziennie tylko z 6 razy to w ciagu 3- tygodni przybral az 1,200 g i 5cm. Wszystko dlatego ze je "podwojne" porcje ale przy tym robi niezliczona ilosc kupek dziennie Malutka, widzialam twoj wykres Takie ladne cykle zrobily ci sie bez tabletek moze??? Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: tesciowie pojechali hurrraaa:-) 10.04.08, 07:45 Darcia, o rany, współczuję teściowej i wizyty!!! Ustrzelić taką! Ja uważam, że pierwsze kilka tyg. matka i dziecko powinni mieć spokój, żeby się dograć, poznać itd. I żadna interwencja z zew. nie jest potrzebna! Zwłaszcza przy pierwszym dziecku!!! Co do "obsługi" malucha, to czkawka wcale nie musi być z zimna, a po jedzeniu, a kicha nie z zimna, a nosek sobie tak oczyszcza! Nie dawaj się wpędzać w wyrzuty sumienia! Jesteś najlepszą mamą na świecie dla swojego synka!!! Pamiętaj o tym! Ale ładnie ci nocki przesypia! Maciek często się budzi na cyca c 2 godz, dziś mu sie wyjątkowo udało pospac do 1.30 (od 9) W dzień też raczej co 2 godz. je, chyba, ze prześpi, to zdarza sie co 3 Ale je 10-15 minut, co mnie cieszy, bo Artur uziemiał mnie i cyca na długo Trzymaj się! Odpowiedz Link
jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 10.04.08, 15:54 Oj, z tymi tesciowymi, Darciu... Nasza na wszelki wypadek trzymamy z daleka, nawet od wszelkich informacji o naszych klopotach oraz dzialaniach... A dzialania... hm... Jutro transfer. Trzymajcie kciuki, prosze! j Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 10.04.08, 17:22 Jendzo, trzymam mocno..! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 10.04.08, 19:31 jendzo trzymam mocno!!! ile zarodkow Ci podaja?? Darciu ja bez lekow zupelnie nic, teraz to nawet witamin nie biore. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 11.04.08, 08:00 Malutka, brawo! Może po tych wszystkich kuracjach organizm miał dość i jak odstawiłaś wszystko to zaskoczył Jędza, kciuki zaciśnięte!!! Powodzenia! Artur narzeka na gardło...Boję się, że mi maluszka zarazi Odpowiedz Link
jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 11.04.08, 15:34 Jeszcze trzymajcie, prosze, najdluzej, jak sie da... Mamy szanse na bliznieta - dwa embrioniki.. I zadnego mrozaczka... JEju, zeby chociaz jedno... Zrobilismy wszystko, co w naszej ludzkiej mocy bylo... A teraz staram sie cieszyc i wyobrazam sobie, ze sie udalo. Najwyzej pociesze sie tylko do drugiej bety... Ale to zawsze 12 dni radosci... A ja trzymam za wszystkie)) Malutka i Lianis, oraz nasze szczesliwe MAMY) i zdrowka Maluchow!! j Odpowiedz Link
fluffycloud Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.04.08, 15:36 witajcie!!!! Gratuluje naszym mamom!!!!sorki,znow mam pewne zaleglosci ale Inka powiadomila o nowych na forum narodzinach!!!wiwat mamusie i maluchy!!! darciu tak to jest z tesciowymi-nie znam DOBREJ...a ty sie nie martw- krzywdy synkowi nie zrobisz,jestes jego mama! hmm......za miesiac i 3 dni mam termin porodu...juz czuje sie jak wieloryb...mam nadzieje ze malenstwo nie kaze czekac na siebie dluzej niz sie tego spodziewamy. jendza-powodzenia,czekamy na radosny komunikat!!kciuki zacisniete! sky Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.04.08, 23:46 jendza musi Wam sie udac!!! sky co u Was?? jak sobie radzisz? Odpowiedz Link
lavia78 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 14.04.08, 10:30 trzymam mocno kciuki i powodzenia, jako czarownica przesyłam zaciązone fluidki ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ a jak, na pewno sie UDA ja powoli zaczynam sie robić wielorybkiem hihiih:0 pozdrawiam i całuje dziewczynki Odpowiedz Link
jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 14.04.08, 15:48 Lapie wszystkie fluidki i z serca niedziekuje za wszystkie dobre slowa)! Jeju, jeszcze tydzien i sie dowiem... CO chwila mierze temperature, wsluchuje sie w siebie i... No wiecie)! Mysle, ze trzeba sie cieszyc i wierzyc. To jedynie moze pomoc. Martwic sie bede, w najgorszym przypadku, za tydzien Sciskam serdecznie WSZYSTKIE)! j Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 15.04.08, 08:03 Jendza, brawo za optymizm! Masz super podejście! Faktycznie, pomartwić się zawsze zdążysz, chociaż ja wierzę, ze tylko radość już będzie! Odpowiedz Link
jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 16.04.08, 06:47 Dzieki za dobre slowo, Olenko)! Tymczasem... chudne, chociaz jem sporo wiecej, niz zwykle. To moze byc kwestia prochow tez - szprycuja mnie na potege, czym sie da, biedne maluchy... A moze nie prochow...? ZObaczymy w poniedzialek Olu, a jak malutki Arturek? Dla szesciolatka taki swiezy braciszek to kompletna rewolucja przeciez... No i ta mama ciagle skupiona na brzdacu, a nie na nim... MOzna sie rozchorowac z zalu... zanim sie czlowiek przyzwyczai z lekka... Przeziebienie mu przeszlo? Odpowiedz Link
fluffycloud Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 16.04.08, 15:14 hej malutka!!! no rosne.bryuch juz nisko,toalete odwiedzam czesto,maluch kopie,Anula dni odlicza.az sie boje zapeszac ale chyba wreszcie idzie ku dobremu.jestesmy szczesliwi. jak Twoje starania?mam wielka nadzieje ze wkrotce zostaniesz mama!!! a!!dzis w nocy moja kolezanka -sasiadka urodzila swoja Laure!! jeju,co za przezycie!!to jeszcze mi 4 tygodnie zostaly!! buziaki dla Ciebie malutka i reszty mam obecnych i starajacych sie! sky Odpowiedz Link
jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 16.04.08, 15:35 Bardzo trzymam kciuki, Sky)! NIECH SIE ROZWIAZUJE)!!! Czy macie pewnosc pobytu? Nie grozi zadna deportacja ani takie tam? WYbacz pytanie, jesli pisalas.. moze cos mi umknelo? Tak czy siak - powodzenia we wszystkim)! j Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 17.04.08, 17:13 Jendza, Artur powoli oswaja się z sytuacją...Uczy roli starszego brata Są kryzysy, odreagowuje chyba tak, że jest niemiły, zły, pyskuje itd I o to są awantury Staram się poświęcać mu czas, jak mogę, ale on ostatnio woli chodzić własnymi scieżkami, grać na kompie, isc do babci... Odpowiedz Link
fluffycloud Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 19.04.08, 13:46 witajcie, jendzo pewnosci jeszcze nie mamy...czekamy na odpowiedz w tej sprawie,nasza prawniczka robi co moze,widac drobne rezultaty ale to tak krok po kroku albo dwa w przod,jeden w tyl...modlimy sie i zyjemy nadzieja,wiecej zrobic sie nie da.jakby ktora porady w zakresie prawa emigracyjnego potrzebowala to troche juz na ten temat wiem!mam naprawde ogromna nadzieje ze nasza niepewnosc jutra skonczy sie wkrotce i zaczniemy oddychac pelna piersia bez strachu!!! poza tym jest dobrze,nawet bardzo.i wiem ze wreszcie trafilam na wlasciwego faceta-alez to fajne uczucie!!!!jendzo-jak u Ciebie?to ze chudniesz to jeszcze nic zlego,przyjdzie czas na dodatkowe kilogramy....mam juz ich ze 12cie...i naprawde marze o lekkim,szczesliwym porodzie-JUZ!bo ledwo zyje i meczy mnie wszystko- poczawszy od wstania z lozka rano...trzymam za Ciebie kciuki!!! hmmm...Olu ale ogolnie jest dobrze miedzy bracmi?Anula czeka na brata (prawdopodobnie ma to byc chlopiec),planuje co beda razem robic itp. a z drugiej strony pyta mnie i babcie kogo bedziemy kochac najbardziej...no i jak tu ja zapewnic ze mamy kochaja swoje dzieci jednakowo...?po takim zapewnieniu Ania pyta ponownie-"no dobrze ale kto bedzie najkochanszym dzieckiem?"...i tu zaczynam sie bac ze moga pojawic sie problemy i na pewno sie pojawia tylko w jakim nasileniu...na szczescie z koncem maja przyjedzie moja mama-ukochana babcia Ani wiec mala bedzie czula sie bezpieczniej mam nadzieje i latwiej zbuduje wiez z bratem(siostra).chcialabym tez zawolac ja do siebie zaraz po porodzie by poznala malenstwo jeszcze mokre,golutkie i "swierzutkie"...ale kto wie jaka pore ono na swoje urodziny wybierze!?oj...sporo tu znakow zapytania.obym miala wiecej sil niz teraz i sprostala roli matki dwojki dzieci! trzymajcie sie kochane i zycze powodzenia we wszystkim-na wszelkich stopniach macierzynstwa od owocnych staran poczawszy. Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 19.04.08, 19:01 Jak milo cie "widziec" Sky Widze ze juz koncowka, ja tez tak wazylam na miesiac przed porodem. Do porodu dobilam do 14 kg Zagladaj do nas czesciej. ... I wlasnie nasuwa mi sie takie pytanie - do tych co juz kiedys byly w ciazy - jak dlugo schodzi brzuszek i jak dlugo utrzymuje sie ten pasek ciemny na brzuchu? Mnie juz tylko brakuje 2kg do mojej wagi z przed ciazy, ale mam jeszcze brzusio, male, ale jest .. i to takie sflaczale.. no i ten ciemny pasek.. Oczywiscie niech sobie to schodzi dlugo jak chce, ale chce byc pewna ze to kiedys zejdzie Dziewczyny, jak to jest miec dwoje dzieci??.., a moze to ja taka jakas niezorganizowana jestem, ze z jednym mam klopot wygospodarowac sobie troche czasu. Sprzatanie mieszkania odbywa sie na szybko, czasami nie jem, wciskam malemu smoka i probuje cos zrobic bo jak wypluje go z buzi to jest ryk ile fabryka dala! Spi praktycznie tylko na spacerze, ale przeciez tak nie wysprzatam mieszkania i nie przygotuje jedzenia. Wiec jak to jest z dwoma urwisami???? Jak sobie dajecie rade? Ahha, wczoraj (musze sobie zapisac ten dzien) moj synciu obdarowal mnie pierwszym swiadomym usmiechem - to wynagradza mi wszystko Ale to niesamowite, ciagle na cos czekamy.. Najpierw na milosc, ciaze, potem porod, pierwszy usmiech, pierwszy krok, slowo itd... Jendzo, nadal trzymam kciuki, moooocno! Kiedy testowanko? Malutka, co slychac? Jestem pod wrazeniem twoich wykresikow, i to bez lekow Odpowiedz Link
jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 20.04.08, 07:31 Ajajajaj... Pierwsza beta jutro. Zamierzam sie radowac do srody (powtarzam bete, oczywiscie, a jest teoretycznie mozliwe, ze pierwsza -, druga+) Uff, bywa trudno... ale jakos sie trzymam, he,he... Moj M tez... Sky, bardzo pyszne wiadomosci)- dzieki! TRZYMAM KCIUKI NIEUSTAJACO - niech sie rozwiazuje.... i uklada wsyzstko optymalnie!!! Olenko, jeju, teraz masz wybitnie trudno, mysle - Malutki wymaga nieustannej koncentracji na sobie i obecnosci, a Arturek jest teraz szczegolnie wrazliwy i trzeba by mu poswiecic szczegolnie duzo ciepla , troski, uwagi, rozmawiac z nim o tym wszystkim jak z doroslym, a zarazem dopieszczac, jak dzidziusia.... I to wszystko po wyczerpujacym porodzie, nieprzespanych nocach itd... NIech sie uda)! Darciu, moze woda utleniona na ten pasek)?? Zartuje sobie - nie bylam w ciazy, jak wiecie pewno, i pojecia nie mam, co z nim by tu uczynic...) Za to chcialam pogratulowac: pieknie wrocilas do wagi)! I jak szybko)! Trzymajmy sie wszystkie, Kochane! Pysznej niedzieli!!! Ps Malutka, tak trzymac! Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 20.04.08, 08:16 Darciu, krecha zniknie, brzuszek pewnie też, ale kiedy - nie pamiętam! Ja też mam jeszcze i jedno i drugi i kilka kg do przodu Już niedługo trzeba zacząć gimnastykę Co do dwójki dzieci...Na pewno jest się bardziej zorganizowanym! Jak Artur był malutki, to też na nic nie miałam czasu, ale on był z tych kolkowych, płaczących i towarzyskich Przy drugim człowiek mniej się przejmuje, mniej skupia na maluchu Przy jedynaku to nie spuszczasz go z oka, chcesz wszystko wyłapać itd. Przy dwójce tak się nie da Najbardziej daje się we znaki zmęczenie, brak snu w nocy, a w dzień nie ma kiedy odespać Przy jednym było to bardziej realne I jak człowiek taki zmęczony, to brak mu cierpliwości, i Artek z reguły zbiera(( Mam wyrzuty sumienia Wiecie co, w piątek wyskoczyłam do miasta na godzinkę z samym Artkiem. I wróciłam tak stęskniona za Maćiejką, że szok!!!Jeszcze nie dociera do mnie tak do końca, że mam dwójkę dzieci A jednak wyjdziesz z jednym, a tęsknota za drugim wielka! Jendza, czekam na wieści pobetowe!!! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 20.04.08, 21:15 Jendza mocno kciuki trzymam!!! Odpowiedz Link
jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 21.04.08, 14:31 Dzieki WIELKIE) za wsparcie)), KOCHANE)! Jeju... to tak ogrooomnie wazne...))! Odebralam bete, he, he... Dokladnie... 5. Czyli ani tak, ani nie. Dzis 10dpt. Nastepna w srode. Jeszcze sie nie cieszymy, ale mamy WIELKA NADZIEJE)! Jak dotad nigdy jeszcze sie nie zagniezdzily, a to juz czwarte ICSI i piaty transfer. Mrozaczkow brak. Bardzo prosze - trzymajcie dalej... Wszystkie przytulam i zycze tego, co kazdej najbardziej... w duszy gra)! j Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 21.04.08, 16:08 jejuuu Jendza, oby do srody!:_) Trzymam kciuki nadal ! Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 22.04.08, 08:23 Ale adrenalinka! Jendza, kciuki zaciśnięte, czekam na środę!!! Odpowiedz Link
jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 22.04.08, 12:23 Ze mna tak zawsze, he, he... ZAWSZE bylo inaczej, niz u normalnych, chlip...)! A tak chcialam byc... jednakowa, NIE ROZNIC SIE... I masz babo placek... Nawet tu... Kochane jestescie... Ja sie staram przetrwac jakos... do jutra... Odpowiedz Link
lavia78 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 22.04.08, 12:39 trzymaj się niedawno dowiedziałam się że moja hmmm jak to powiedzieć powiedzmy klientka z wróżb zaszła -nieoczekiwanie...bez większych szczegółów było już bardzo żle więc trzymam kciuki!!! i bądź dobrej myśli!!!! całusy Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 22.04.08, 21:31 jendza musi sie udac!! Moze akurat zarodek zagniexdzil sie w 8, 9dpt?? Badz skarbie dzielna ! Wazne ze cos sie dzieje cos drgnelo. Moja beta to bylo 0,02! Odpowiedz Link
jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 23.04.08, 08:56 Oj, Dziewczyny Kochane... Dzis mnie sciagnelo bladym switem, he,he... Mam za soba wampirki, czekam na wynik... Moze uda sie usnac na chwile? Tez sobie powtarzam, ze mogly sie pozniej zagniezdzic, wyczytalam tez, ze beta spada po in vitro, gdy jeden zarodek obumiera, ale drugiemu wcale to nie przeszkadza i ciaza przebiega prawidlowo, itd, itp. Mam nadzieje, ze ten wynik wszystko wyjasni - i to po naszej mysli! MIejcie dobry dzien! j Odpowiedz Link
lavia78 Re: :-(:-(:-( 24.04.08, 14:31 och, na pewno będzie lepiej...nie martw się całuskuje i znowu posyłam fluidki^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ -ja mam już potwierdzone synuś na 100% jędzunio bądź dobrej myśli Odpowiedz Link
fluffycloud Re: :-(:-(:-( 26.04.08, 14:28 jendzo tak mi przykro,moze to nie ten czas...nastepnym razem bedzie lepiej,musi.tyle zdarza sie tego typu cudow,bedziesz mama!! gratulacje lavio,mi tez powiedzieli ze chlopiec "wyglada jak maly chlopiec" tak to dokladnie brzmialo...ale ja wiem czy wierzyc...?to byl 22tydz.kiedy robili usg...no zobaczymy-cala rodzina czeka na chlopca,nawet kupuja mi niebieskie ubranka!!!jeszcze niecale 3 tyg i wszystko sie okaze!!!nie moge sie doczekac! darciu ja do normalnej wagi wracalam pol roku karmiac piersia i majac w sumie 13kg wiecej przed porodem zetem Twoja waga jest juz super!!flak na brzuchu niestety tak zaraz nie znika...albo ja mam juz taka skore...bo i sflaczala byla i pocieta rozstepami...no zadna rewelacja.ale znam dziewczyny po ktorych sladu ciazy nie widac!!! trzymajcie sie wszystkie,jendzo Ciebie sciskam szczegolnie i zobaczysz-przyjdzie Wasz czas-czego serdecznie zycze. sky Odpowiedz Link
emkz SKY URODZIŁA!!!Dziś o 4. 02.05.08, 22:00 Synek (znowu na wątku hehe)), 2 tygodnie za wcześnie, maleńki 2820 g, nie chce jej zassać, ale trzymamy kciuki!!! Przy okazjii pozdrawiam wszystkie, te szczęśliwe i te nie bardzo (przykro mi bardzo: lianis, jendza...). Notoryczny brak czasu... Odpowiedz Link
darcia74 Gratulacje SKY!!!:-) 03.05.08, 13:05 Gratulki dla szczesliwej mamusi i witamy na forum kolejnego mezszczyzne!!! Odpowiedz Link
jendza1 Re: Gratulacje SKY!!!:-) 03.05.08, 15:12 Cudownie))! NIech zalapie szybciutko, jak sie je i jakie to przyjemne), a potem niech zdrowo rosnie)! A ja sie trzymam jakos i... knuje strategie! Dobrego weekendu)! j Odpowiedz Link
ussa77 Re: SKY URODZIŁA!!!Dziś o 4. 05.05.08, 16:51 oj dziewczyny tak mi wstyd ze tak dawno tu nie zagladałam. nie miała jakiś czas dostepu do kompa.. potem remont mieszkania ale strasznie sie cieszeze tyle wspaniałatch wiadomości..... szok.. popłakałam sie ...wszystkim bardzo gratuluje. jeszcze nie przeczytałam wszystskiego bo brakłoby mi doby ale obiecuje ze nadrobie zaległości. a co u mnie... tak tak beda bliźniaki zaczełam 29 tc: a na dodatek parka , tak wiec niechaj przystojniacy forumowi juz sie szykują. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: SKY URODZIŁA!!!Dziś o 4. 06.05.08, 07:55 Witam nowego mężczyznę na forum!!! Ussa, gratuluję parki! U mnie nic nowego, Maciek jako tako, od Artka nadal słyszę, że Maciek chyba jest ważniejszy, że go wiecej tulę, a Artka nie...Moje starania do d...(( Odpowiedz Link
jendza1 Re: SKY URODZIŁA!!!Dziś o 4. 06.05.08, 10:30 Wcale nie do d. Olu! Grunt, ze Arturek mowi - nic, tylko kontynuowac... i dopieszczac maksymalnie starszego... MOzna go tez potraktowac czasem jako partnera-przyjaciela-sojusznika we wspolnej domowej trosce o Malucha, co nie przeszkodzi w rozpieszczaniu go jak dzidziusia od czasu do czasu...) Narodziny Maciusia to wielka radosc, ale tez wielkie zadanie dla WAS wszystkich. A najtrudniej ma Arturek... I do tego jest najmniej doswiadczony... Bedzie dobrze, zobaczysz - bo znasz problem i na pewno mu zaradzisz...) Scisk! j Odpowiedz Link
lavia78 Re: SKY URODZIŁA!!!Dziś o 4. 06.05.08, 10:58 Gratulki dla Sky i dla bliźniakówja się dziś męczyłam w nocy z bólem głowy jestem do niczego...idę pod prysznic ..... i trzymam kciuki za oczekujące Odpowiedz Link
meggii791 Re: SKY URODZIŁA!!!Dziś o 4. 06.05.08, 20:10 oj ciesze sie z calego serca caluski dla mamy i synusia Odpowiedz Link
agulka1001 Re: SKY URODZIŁA!!!Dziś o 4. 11.05.08, 22:49 ale super wiadomosc! wielkie gratulacje dla Sky, buziaki dla Malenstwa! jeszcze zassie, nie ma mocnych! Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 11.05.08, 20:30 Ehhh nikomu sie nie chce nic pisac Moj M w pracy a ja wlasnie korzystam z okazji ze maly spi i tez pracuje - rejestr faktur od poczatku roku bo w przyszlym tygodniu trzeba tutejszy podatek vat odprowadzic. U nas pogoda burzowa i od tej pogody jestem spiaca i lamie mnie w kosciach - taka stara juz jestem Dzis nasz synus skonczyl 2 miesiace wklejam fotke: img357.imageshack.us/img357/4817/fotonoel185lx1.jpg A co u was??? Odpowiedz Link
agulka1001 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 11.05.08, 22:53 darcia, coraz cudniejsze to Twoje Malenstwo!sama słodycz normalnie! ogólnie twarda ze mnie babka,ale te Malenstwa mnie tak rozczulają,szczegolnie w obecnym moim stanie hehehe płaczę na okrągło ze wzruszenia! ussa, gratuluję blizniaków!kurde,że u mnie tylko jedno, miałabym z głowy!i tak człowiek musi tachac ciężar, wymiotowac kilka mcy,a tak raz a porządnie! Odpowiedz Link
ussa77 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 12.05.08, 15:27 oj mówie ci strasznie było ale tak jak mówisz raz a porządnie- no i na dodatek parka. teraz tylko zostaje kupowanie wszytskiego podwójnie. Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 13.05.08, 22:25 ussa dacie rade byle zdrowe byly!! a tak naprawde co to jest dwojka dzieci ) powodzenia kochane!! Odpowiedz Link
lavia78 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 16.05.08, 11:44 fajnie tak parka ja też kiedyś myslałam że fajnie by było-ale oczywiście to podwójna robota.(gin mi powiedział że mam duże szanse na parkę jakbym była po kuracji ale sie obyło bez cud normalnie cud poczęciabo traciłam nadzieję (z mężem tak sobie gadamy czasem że jak sie na następne zdecydujemy to kto to wie..co będzie /..będzie dobrze..pozdrawiam wszystkie dziewczynki bo jakoś tu sie cicho zrobiło Odpowiedz Link
emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 20.05.08, 11:32 Hej dziewczynki! Co u Was? Co u już nie takich 'nowych' mamuś?Jak pociechy? Ja wklejam linka do moich roczniaków - jak też czas leci!!! Malutka co u Was? Jendza? fotoforum.gazeta.pl/u/emkz.html Aha, uczą sie chodzić, zaczyna się jazda Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 20.05.08, 14:21 emkz, cudne! i takie juz duze, niesamowite jak ten czas biegnie To musi byc niezle dwa uciekajace w rozne strony urwisy. Z jednym trzeba miec oczy dookola glowy a z dwoma? Czad Moj maly podnosi juz ladnie glowke, ale od jakiegos tygodnia przestal lubic lezec na brzuszku, jak go tak klade to beczy a przeciez inaczej sie chyba sam siadac nie nauczy. Pozatym sie juz smieje i gaworzy My powoli przygotowujemy sie do chrzcin, tzn robimy kameralne przyjecie tylko z dziadkami i naszymi siostrami. A co u was dziewczyny??? Odpowiedz Link
meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 20.05.08, 15:41 darcia my na bierzaco w sumie u nas tez czas leci jak szalony emkz maluchy poprostu cudne,podziwiam cie bo ja z jednym mam juz czasem urwanie gwizdak a ma dopiero 2m-ce nasze fotki na sygnaturce do znalezienia:o) a co u oli a juz o wiosence to nie mowie bo tej to wieki tu nie bylo Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 21.05.08, 08:07 Jestem, żyję, dzięki za pamięć Jestem ciągle na niedoczasie Nie wiem, czy wam pisałam o mieszkaniu. Zaczynamy się rozglądać, szukać materiałów, zamawiać niedługo trzeba...Do tego cd problemów z Artkiem, ostatnio były długie rozmowy, zobaczymy, czy coś dadzą...Na szczęście Maciek, jakby wyczuwał mamusi niedoczas, często grzeczny, leży sobie i guga do maskotek Oczywiście ma dni gorsze, ale to każdy ma, czasem brzuszek zaboli, ale ogólnie jest fajnym dzieckiem Dużo mniej absorbującym niż brat w jego wieku. Albo to my mamy już inne podejście i nie jest tak, że nie chcę dziecka odstąpić na krok, bo przegapię jak się uśmiecha do misia)) Odpowiedz Link
jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 21.05.08, 09:16 OGromnie pieknie rosna wszystkie DZIDZIUSIE))! Znaczy cala druzyna pilkarska) - sami MEZCZYZNI)! Jeju, no..! I lato jest piekne!!! Staramy sie zyc. Najnormalniej, jak sie da. Ja walcze! Z wszelkimi przeciwnosciami))! Lekarze sie maja zastanowic, co z nami zrobic, bo to juz zadawniona recydywa. Z drugiej strony - ostatnia proba to pierwsza byla, kiedy sie w ogole zagniezdzila... Sa zatem przeslanki, by kontynuowac... Zobaczymy po wakacjach. Mocne usciski WSZYSTKIM)! I w ogole - trzymam kciuki!!! j Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 21.05.08, 12:28 Jendzo, dobrze, ze do tego tak podchodzisz, nie nalezy sie poddawac, warto walczyc bo jest o co. Mysle o was kolezankach forumowych czesto i czekam az w koncu sie pojawia u kolejnej z was dwie kreski Odpowiedz Link
jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 21.05.08, 13:56 Ja poprosze - u Wszystkich)! Dzieki z serca) - to forumowe wsparcie jest nieocenione))! Trzymaj sie mocno! I niech Maly zdrowo rosnie) j ps planujecie dla niego dwujezycznosc? Czy tylko bedzie italiano? Tak tylko pytam..) Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 21.05.08, 14:52 oczywiscie dwujezycznosc ja praktycznie do niego mowie tylko po polsku, czasami mi sie cos wymknie po wlosku tak z przyzwyczajenia (lub lapie sie na tym, ze polowe zdania po polsku a druga po wlosku:- taka zakrecona jestem Problem tylko w tym, ze sami mieszkamy w prowincji gdzie sa dwa jezyki urzedowe - wloski i niemiecki, wiec dobrze by bylo gdyby od razu tez uczyl sie níemieckiego, ale o tym bedziemy myslec jak bedzie musial pojsc do przedszkola. Odpowiedz Link
jendza1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 21.05.08, 15:26 Genialnie)! To bedzie mial 3 jezyki co najmniej)! Jakie bogactwo)! ROzumiem, ze to jakas polnoc Wloch? ZNam (i uwielbiam) troche Sud Tirol... NIe martw sie, na pewno sobie poradzi)! Maluchy sa po prostu 'do przodu' i juz)! Zwlaszcza te 'obciazone' genetycznie)... Odpowiedz Link
lavia78 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 26.05.08, 10:45 miło czytać i oglądać dziewczynki wszystkiego dobrego dla mam i dla przyszłych mam!!!! mój synus od wczoraj strasznie mocno kopie...i mój M oszalała z radości dotykania i macania mnie po falującym brzuszku jędza trzymam kciuki....ja wierzę,,,będzie dobrze powodzenia dla wszystkich Odpowiedz Link
meggii791 pare foteczek wrzucam 26.05.08, 22:20 moze nie mam takiego talentu ale zawsze cos tu pare fotek przez mnie przerobionych fotoforum.gazeta.pl/3,0,1227584,2,14.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,1227586,2,16.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,1227601,2,17.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,1227585,2,15.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,1227565,2,26.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,1227560,2,22.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,1227559,2,21.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,1227567,2,28.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,1227553,2,20.html Nasze Foteczki Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 28.05.08, 08:05 Witam! U nas jakieś złe dni nastały Wczoraj Maciek mi ochrypł, wpadłam w panikę, pobiegłam do lekarza, ale nic konstruktywnego się nie dowiedziałam Bo albo to infekcja, albo "zmęczeniowe" czyli od krzyczenia, płakania...Ja myślę, że od płaczu na spacerze, wyjęłam go z wózka, a wiało bardzo, może mu naleciało... Do tego nie mamy jeszcze czynnej windy, wózek parkuje w garażu, muszę po tym silnym wietrze maszerować z małym na ręce, a on ciekawski, głową wymachuje, nie zaknebluję go przecież Dziś mu się nie pogarsza, więc może jednak nie chorobowe, bo by chyba szybciej poszło? Do tego mąż miał wczoraj stłuczkę, i to z jego winy(( Facetowi pójdzie z naszego ubezpieczenia, ale na nasz znów kaska popłynie Także jestem psychicznie wrak, zdołowana, wystraszona o Macieja...Źle mi Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej... Ściskam Was mocno! Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 02.06.08, 12:23 Co tu tak cicho??? Gdzie wszystkie się podziałyscie??? Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 03.06.08, 09:02 My wlasnie po chrzcinach jestesmy... z przygodami niezbyt przyjemnymi.. Chrzest odbyl sie spokojnie, maly caly czas byl spokojny, nawet nie jeknal podczas lania wody na glowe, ogladal kolorowe witraze w oknach kosciola, wytrzeszczal oczy do swiatla swiec, po prostu aniolek a w restauracji wiekszosc czasu spal lub na raczkach u gosci. Poniewaz w naszym mieszkaniu nie ma zbyt duzo miejsca a rodzina z "poludnia" i "polnocy" przyjechala wiec zarezerwowalismy hotelik niedaleko. Na drugi dzien po chrzcie sie zaczelo... Najpierw moja mama -sine wymioty, biegunka, zemdlala w lazience i sie uderzyla o wc, nie mogla sie ruszyc, pogotowie, tam 8 godzin spedzilysmy i tylko ja, bo nie zna wloskiego, maly w domu ryczy, wiec w samochod co ok 3 godz zeby nakarmic.... Ok. nie ma zlamania, tylko potluczone zebro i wirus jelitowy jakis. Ojciec moj po nas przyjezdza, wysiada pod szpitalem z samochodu i zwraca, slabo mu... Po paru godzinach dopada mojego szwagra, potem siostre mojego M i jej faceta na weselu u kolezanki na ktore pojechali po chrzcinach... Dodam ze sensacje zoladkowe nadal maja czyli juz 2 dni! Jak sie okazuje wszytkie te osoby + moja siotra w 6-tym miesiacu ciazy, ktora nic nie zlapalo wlasnie nocowaly w tym hoteliku i tylko moja siostra nie pila tam kawy z mlekiem. Jednym slowem chyba nie wirus a zatrucie! ...Ale dzis rano moj M tez!!! i teraz cholera nie wiemy co jest grane i sie boje o dziecko! Dzownilismy po wszystkich uczestnikach "biesiady" i u nich OK, wiec u mojego M to po prostu zbieg okolicznosci i chyba pizza wczorajsza na szybko w nocy popita lodowata woda, hmmm Hehehe, tyle u mnie A u was??? Odpowiedz Link
meggii791 darcia 03.06.08, 12:33 darcia wirusika szybciutko wyplukac duuuuzo pic a jak zatrucie to tez poza tym kompletnie nic z nabialow i mleka nic to zaostrzy chorobe badz zatrucie najlepiej pic mocna gozka herbate Odpowiedz Link
darcia74 Re: darcia 03.06.08, 13:21 no wlasnie, pija tylko wode i na szczescie przechodzi im, ale moj M wlasnie dzwonil z pracy i mowi ze mu slabo a z pracy za chiny nie moze sie urwac Ja tylko boje sie zeby mnie nie zlapalo to cholerstwo a co za tym idzie mojego dziecia. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: darcia 03.06.08, 13:50 Darcia, współczuję! Ale jeśli to wirus i nawet ty złapiesz, to mały powinien być chroniony przez twoje przeciwciała, jak karmisz!!! Mój dziś mega marudny, chyba przez upał, świra już dostaję, śpiący a zasnąć nie może, leży już w samej pieluszce! Zaraz musimy iść po starszego,a ten mały chyba właśnie zasypia! Wszystko na głowie postawione Ale w sobotę odebraliśmy wreszcie klucze od naszego mieszkanka, w poniedziałek ruszają prace)) Odpowiedz Link
darcia74 Re: darcia 03.06.08, 14:38 karmie piersia nadal ale maly robi mi od jakiegos czasu fochy przy cycu wieczorem... Wczoraj to nawet po oproznieniu obu piersi tak wrzeszczal i herbatka plul, wiec przygotowalam mu Humane bo caly czas do tych pustych piersi sie rwal ale czekajac az sie ostudzi wkoncu padl ze zmeczenia Nie chce go dokarmiac, bo przybiera ciagle az ok 400g/tydz, wiec ciagle idzie w ruch herbatka lub woda zeby go oszukac (jak sie da). Odpowiedz Link
meggii791 foteczki foteczki 09.06.08, 14:40 moj sami rosnie jak grzybki po deszczeu wiec wkleilam nasze swierze foteczki milego ogladania Ps.czekam na wasze foteczki kochane fotoforum.gazeta.pl/5,2,meggii791.html Odpowiedz Link
agulka1001 Re: foteczki foteczki 13.06.08, 22:43 oj, dziewczyny, jakie fajne te Wasze Maluszki!nie wiadomo kiedy minęly te 3mce od ich narodzin, juz darcia po chrzcinach....a mi się zaczyna dluzyc, jeszcze 2,5 mca do narodzin.... Odpowiedz Link
wiosenka1 Re: foteczki foteczki 14.06.08, 23:04 hej hej zaglądnęłam i serdecznie Was pozdrawiam miło mi bardzo Meggi że pamietasz o mnie poogladałam Wasze fotki z grubsza, sliczne Maluszki jestem pod wrażeniem chłopców emkz, ale duzi, jeja, kiedy urośli? Odpowiedz Link
wiosenka1 Re: foteczki foteczki 15.06.08, 11:44 picasaweb.google.com/pakazestaraka/Wiosenka1 to ja i mój syn, 7 lat Odpowiedz Link
lavia78 Re: foteczki foteczki 16.06.08, 12:55 śliczne fotki i dzieci rosną...a mi sie teraz tak dłuży..... Odpowiedz Link
wiosenka1 Re: foteczki foteczki 16.06.08, 23:00 Malutka wstaw swoje fotki, chętnie polukam w Twe gęste rzęsy Odpowiedz Link
malutka1939 Re: foteczki foteczki 16.06.08, 23:05 hahah zapomnij podeśle ci same rzęsy na maila Odpowiedz Link
fluffycloud hello! 17.06.08, 13:44 czesc lalunie!!!sorki ze sie sama nie pochwalilam synkiem ale maly nie pozwala mi miec jakis czas wolny dla siebie...dziekuje emkz za to mile ogloszenie. Andre ma juz 5kg i naturalne jest przeslodki a ja mam swira na jego punkcie.wczoraj usmiechnal sie do mnie!!!najchetniej jednak usmiecha sie do Aniusi.juz nie karmie niestety...podaje sztyczne mleko wiec rozpoczela sie era kolek..jazda ze hej.dzis cos jest spokojny zatem moge skorzystac z laptopa jego chrzestnej i pozdrowic Was baardzo serdecznie!!! trzymajcie sie wszystkie dzielnie,dziekuje za gratulacje i mile slowa i zycze powodzenia mamom obecnym i przyszlym!!!buziaki sky Odpowiedz Link
lavia78 Re: moja siostra urodziła w 33 tc 24.06.08, 13:11 hej dzis urodził sie synek siostry ma 2220 g tyle wiem...... strasznie sie denerwowałam, rano odeszły jej wody i pojechała do szpitala.... ja sie tak zestresowałam.kurcze brzuch mnie boli... ale teraz jestem już spokojniejsza....grunt że jest pod fachowa opieką.... pozdrawiam..... Odpowiedz Link
emkz Lavia, 25.06.08, 17:03 Nic się nie martw, na pewno wszytsko będzie dobrze, mały ma super wagę jak na 33 tc, moje nawet tego nie miały, a zobacz już akie chłopaki. Niech się tylko mama nie denerwuje i karmi piersią (odciąga,i podejrzewam, że będa podawac pokarm przez rurkę). Dawaj znać, jak jakieś pytania pisz, albo jak jakieś problemy to zajrzyj na forum Wcześniaki, tylko tam są naprawdę wczesne wcześniaczki, więc i problemy duże..., żeby się lepiej nie zdenerwować. Pozdrawiam wszytskie koleżanki forumki, lato się zaczęlo, wieć wszystkie pewnie na spacerkach Odpowiedz Link
lavia78 Re: trzymajcie kciuki!!!! 26.06.08, 12:33 no sprawy trochę sie skomplikowały dla siostry, maluszek na razie ma sondę ale oddycha samodzielnie...wczoraj siostra go dotykała jest szczęśliwa...trochę zaskoczona(miała być dziewczynka) niestety były komplikacje przy tym porodzie i nigdy nie będzie mogła mieć już dzieci..łożysko wrosło w macice...ale siostra czuje sie coraz lepiej...czytałam o wczesniaczkach ale na razie to wszystko za bardzo mnie stresuje...... w dodatku mam nietolerancje glukozy i w lipcu do diabetologa hmmmm ściskam wszystkie maluszki i mamusie i przyszłe mamusie Odpowiedz Link
meggii791 dumna jestem..... 26.06.08, 20:06 jestem dumna mamusia moje dziecie dzis pierwszy raz samo pilo i trzymalo kubeczek poza tym zrobil poterzyn skok w rozwoju wklejam linka do podziwiania mojego skarbeczka ukochanego... fotoforum.gazeta.pl/5,2,meggii791.html Odpowiedz Link
malutka1939 Re: dumna jestem..... 20.07.08, 14:42 dziewczyny co z Wami?? czemu tu taka cisza?? dzieciaki absorbują wiem, ale żeby nic nie pisać Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 20.07.08, 21:11 Malutka, a ja czekam na wiesci od Ciebie.. Gdzie ty sie podziewasz? Tak, dziecko absorbuje, ale znajduje tez czas na forum jesli chce, ale tu przeciez nikt juz nie pisze! Szkoda, ze ten watek umiera No, u mie wszystko OK... Maly rosnie, ma prawie 4,5 miesiaca, wazy juz ponad 8kg, wlasnie sie przesiadlismy do spacerowki z wozka bo z niego wyrosl.. nadal je tylko cycka.. zasypia o 20.00 i budzi sie tylko raz w nocy na karmienie po czym zasypia samodzielnie.. wlasciwie to go nigdy nie usypiam.. nie jest zbytnim placzkiem.. guga i wydaje roznie dziwne dzwieki.. probuje siadac.. Jednym slowem rosnie ten moj urwis. Ahaa.. Moj M zaczyna gadac o drugim bobasku i ja juz wyszlam z etapu "nigdy wiecej" i zaczyna mnie kusic. Moze dlatego ze ten nasz synus to naprawde aniolek, a jak sie trafi dzidzia o wiekszym temperamencie? hmmm W kazdym razie ja jeszcze @ nie dostalam po porodzie. Czekam na wiesci od pozostalych! Odpowiedz Link
lavia78 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 21.07.08, 16:47 a u mnie najpierw rotawirus...a od soboty swędzenie ciała....porobiłam próby wątrobowe jak kazał mi przez telefon mój gin i co dzis wyniki....wszystko podwyzszone oporócz bilirubiny...także chyba dopadła mnie cholestaza....cholera jakaś...jutro wizyta więc gin wszystko mi wyjaśni... a dodam że mierzę cukry cukrzycy brak wyniki ok...glukometr pracuje 4razy na dzień za 2 tyg. kontrola ale ta cholestaza mnie dobiła!!! pozdrawiam trzymajcie kciuki za mnie i maluszka!!! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 23.07.08, 18:58 hej słonka Darciu upisałam sie wczoraj baaardzo dużo i patzre dzis a mojego posta niet!!! Darciu my zmieniliśmy klinike na Salve w Łodzi, bardzo jesteśmy zadowoleni. Byliśmy tez na urlopie w Chorwacji, odpoczęliśmy, wszystko sobie poukładaliśmy. W piątek podchodze do histeroskopii, a z końcem sierpnia podchodzę do kolejnej próby, tym razem zdecydowaliśmy się na Adopcję Zarodka. Zdecydowanie zminił się nasz pogląd jesli chodzi o starania. To już trwa tyle lat że jakoś nam się odechciewa, a to podejscie pewnie bedzie ostatnie aczkolwiek to nie jest pewne co nam do głowy przyjdzie. Kredyt i tak spłacamy a dziecka jak nie było tak nie ma. Zbieramy też dokumenty powolutku bowiem staramy sie o adopcje. A wy zaczynajcie powoli strania bo wiesz kochana różnie to bywa! Wasze staranka mogą się przeciągnąc. Gratuluję grzecznego synusia.] Pozdrawiam mała Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 24.07.08, 09:47 Malutka, piękne decyzje! Trzymam kciuki za was ciągle! Jak będziesz kiedyś w Salve i będziesz chciała się spotkać, daj znać!!! U mnie jazda bez trzymanki, zero czasu na cokolwiek Remont powoli sie kończy, szukamy mebli, myślimy o przeprowadzce, a w niedzielę chrzciliśmy Maciusia! Maluch rośnie, je w kółko, chyba się nie najada i już czekam, kiedy skończy 4 mies,, żeby mu dawac coś więcej. W nocy cycka co 2 godz! Uff..Co nas nie zabije... Darcia, podziwiam za chęci na drugie! Ja przez pierwsze 3 lata dostawałam gęsiej skórki na samą myśl, potem rok dojrzewałam No ale ja mam ziółko ruchliwe strasznie i absorbujące Teraz moi synowie dograli się super, duży zabawia małego, mały się chichrze, cudnie jest z nimi Odpowiedz Link
meggii791 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 29.07.08, 12:31 witajcie dziewczyny z dacia i lavia mam kontakt na innych forach a z ola i malutka no niestety u nas tez niezle sammy nie nalezy do dzieci ktore sa wymagajace-no poza ostatnimi tyg bo mu zabki pierwsze szly,no teraz rosna i tez nie jest najlepiej ja koncze od 2tyg prawko i mam nadzieje za 3-4tyg do egzaminu podejsc moj maly ma juz 4m-ce i prawie 2tyg i od 5dni wcina marfefke z super rezultatem zblizamy sie powoli do polowy sloiczka dziennie od piatku chyba zaczniemy podawac marfefke i kaltfelki:o) kochane jezeli chodzi o 2dzidzie to jak bym mogla to za rok bym sie starala ale chce popracowac troszke-a propo pracy wracam od wrzesnia na 2h dziennie do pracy zeby nie wypasc z obiegu bo ponad 16-mcy nie prqacowalam a to w moim zawodzie nienajlepsze szefowa poszla mi na reke i moge przychodzic jak M wroci z pracy to ja moge zaczynac zeby sammy mial narazie opieke bo do szpitalnego przedszkola jest za maly to chyba tyle nowosci foteczki od samika jak zwykle na sygnaturce do zobaczenia i pozdrwiam was kochane i zycze wytrwalosci Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 30.07.08, 22:28 meggi podobnie jak Darcia masz świetnego synusia chłopcy rosna i dają Wam masę radości!!! Pewnie ze staraj sie o rodzeństwo dla małego, oj jak ja bym chciała pracowac 2 h a ja musze do tego 8 dodac hehehe pozdrawiam Was gorąco! Jestem juz po histeroskopii wszystko ok, czekam na wyniki biopsji endo. Jutro mam wizyte i ustalam leki do stymulacji. Kciuki by sie przydały Odpowiedz Link
darcia74 Malutka 03.08.08, 22:06 jak wynik biopsji??? Co ci sprawdzali podczas histeroskopii? Mialas pod znieczuleniem ogolnym? Jak po wizycie? Opowiadaj Kiedy zaczynasz stymulacje? Kciuki oczywiscie wielgachne i nie puszczam do testu !!!! Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Malutka 04.08.08, 14:47 Moje kciuki też zaciśnięte, jak zawsze!!! Malutka, liczę, że kiedyś się w Łodzi jednak spotkamy Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Malutka 04.08.08, 18:22 Darciu wyniku biopsji jeszcze nie mam, mialam podanego głupiego jaśka i znieczulenie miejscowe, spoko było. Histeroskopia nie wykazała żadnych zmian, wszystko w porządku nie ma polipów i innych. Stymulacje zaczynam od 2 dc czyli wg mnie za jakies 6,7 dni, teraz jetem na antykach i juz koncze pake. Pewnie że każde kciuki nam potrzebne, ale uwierzcie jestem tymi staraniami juz tak zmęczona że nawet nie wierze ze mogłoby sie udać. Olu spotkać w Łodzi bedzie nam sie b. trudno, teraz nie mam wyznaczanych wizyt więc nie wiem jaka to bedzie godzina, wiesz mam powiedziane ze ma byc to w 10 dc a kiedy to bedzie licho wie no i wiesz czas nas zawsze goni no bo do pracy na drugi dzien trzeba, ale nie wykluczone ze jak bede w ciąży ibede jezdzic na badania kontrolne to wtedy sie spotkamy no bo przecież nie bede sie spieszyła wówczas do pracy hahaha Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Malutka 06.08.08, 09:03 Malutka, trzymam cię za słowo!!! Dziewczyny, w sobotę się przeprowadzamy!!! Trzymajcie kciuki! Już mam dość, tam nie wiem, za co się wziąć ze sprzątaniem, tu-z pakowaniem, do tego Maciek, który ostatnio wykańcza mnie po nocach, bo cycoli w kółko...Na szczęście Artur chwilowo u babci, ale dziś chyba wróci... Smutno mi, bo w tym mieszkaniu spędziłam 20 lat...Pociesza tylko wizja większej ilości miejsca Na początku będę beznetowa, także mogę na jakiś czas zniknąć Odpowiedz Link
agulka1001 hej kobitki! 09.08.08, 20:00 wątek zrobił się strasznie dłuuugi, trudno się go otwiera! może byc coś nowego rozpoacząc? może byśmy się tym zachęciły? podglądam Wasze dzieciaczki, są takie cudne i takie duuuże! Malutka, zaglądm tutaj i ciągle czytam nowe wiadomosci! wierzę,że masz dosyc,ale wydaje mi się,że najgorsze za Tobą, teraz może byc tylko lepiej! a u mnie leci 37 tydz.... przeżyłam falszywy alarm, kilka dni w szpitalu,ale to jeszcze nie to! boję się coraz bardziej.... położna ustawiona (opłacona), z czego się ciesze, bo wiem,że ktoś się mną zajmie, i mam do kogo zadzwonic, popytac.... Odpowiedz Link
darcia74 Re: hej kobitki! 10.08.08, 11:25 Agulko, no to juz czas na ciebie Lada dzien i bedziesz tulic maluszka Moja siostra 5 dni temu urodzila w 37+6, taki maluski ten jej syneczek, powinien byl chociaz jeszczcze z tydzien w brzuszku posiedziec, ale jest zdrowy i slodki Co do watku, hmm, nie wiem czy frekwencja sie poprawi, bo wiele stad odeszlo, ale mozna sprobowac. Odpowiedz Link
malutka1939 Re: hej kobitki! 14.08.08, 20:42 ejj ten wątek zostaje bo wszystkie tu zaszły jeszcze ja jak zajde to otwieramy nowy haha a u nas leci powolutku, w sobote mam USG, zobaczymy jak endo rośnie, mam nadzieje ze pieknie!!! Póki co pase go jak tylko moge ) odezwę sie po sobocie Ola miłej i sprawnej przeprowadzki, oj dużo pracy przed Wami! Darciu gratuluje CIOCIU! agulka trzymam kciuki za "lekkie" rozwiązanie, matko jak ten czas leci! Ciekawe jak ussa, musze ja wyłowic na innym watku! Odpowiedz Link
darcia74 Re: hej kobitki! 16.08.08, 21:08 no to nie otwieramy nowego watku czekamy na Malutka Agulko, tak zeby przspieszyc mozesz jak wejdziesz na watek u gory ustawic "drzewko od najnowszego" (nie pamietam jak to sie tam dokladnie nazywa) to wyswietla ci sie odpowiedzi te ostatnio napisane. Malutka, to juz w tym cyklu??? To swietnie! Jejku jestem z Toba myslami i calym moim sercem! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: hej kobitki! 19.08.08, 21:10 oczywiście gładko nie moze isc, kisi sie wsio, mam torbiel, dzis wziełam zastrzyk na pękniecie bo ona wielkosci pęcherzyka tzn lekarz podejrzewa ze pęknie, wszystko wiadomo bedzie na dniach. Trzymajcie kciuki. Odpowiedz Link
malutka1939 Re: hej kobitki! 21.08.08, 18:32 w poniedziałek transfer zamawiam kciuki!!całą mase! Odpowiedz Link
jendza1 Re: hej kobitki! 24.08.08, 12:41 Ja zajrzalam)! I BAAAAARDZO MOCNO TRRZYYYYYYYYYYYYYMAM! Z calego serca i z calych sil)! j Jeszcze nie zaciazona - ale moze i ja... po Malutkiej? Odpowiedz Link
lavia78 Re: hej kobitki! 25.08.08, 09:29 to ja tez potrzymam kciuki za was!!! a wy za mnie bo termin już tuz tuz pozdrawiam i całuję..a to fluidki dla was... ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ Odpowiedz Link
malutka1939 Re: hej kobitki! 25.08.08, 18:47 jestem po transferze, dostałam 3 blastocysty. Kciuki nadal potrzebne. Odpowiedz Link
malutka1939 Re: hej kobitki! 26.08.08, 14:09 o emkz!! co u was? jak chłopcy? pracujesz? macie nianie czy złobek?? Odpowiedz Link
emkz Re: hej kobitki! 28.08.08, 09:31 No pracuję, pracuję. W przyszłym tygodniu otwieram własną Costę Po powrocie do pracy dzieciaki najpierw były w żłobku, ale tylko przez 2,5 dnia, ale teraz kiedy nie mam czasu na nic, przyjechała moja mama. Jednak później planujemy nianię. Zobaczymy zresztą. Na razie chorujemy na zakup mieszknia we Wrocku, kredyty nas skutecznie odstraszają... A poza tym ja tam nie opuszczę tego forum, dopóki wszystkie na zaciążymy Tak więc Malutka, zdawaj relację!!! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: hej kobitki! 28.08.08, 16:07 A co to ta Costa bo ja nie wiem? u mnie na razie bez zmian. 3 dpt, czuje sie ok. W poniedzialek do pracy buuu Odpowiedz Link
jendza1 jeszcze tylko 31.08.08, 08:11 pare dni - i bedziesz WIEDZIALA)! TRZYMAM STALE!! j Odpowiedz Link
malutka1939 Re: jeszcze tylko 31.08.08, 17:28 no dzis 6dpt, kupiłam test, dzis brzuch małpowo mnie ćmi. Testu nie robie ale kupiłam jak beta bedzie dodatnia to zrobie zeby wreszcie te 2 krechy ujrzec!! Odpowiedz Link
jendza1 Re: hej kobitki! 26.08.08, 20:50 Kciuki stale trzymam)))!!! I DZIEKI LAVIII)! I w ogole)! j Odpowiedz Link
darcia74 Przepraszam za nieobecnosc 01.09.08, 15:20 ale bylismy na malych wakacjach nad morzem. Malutka, trzymam kciuki! Tylko sie nie stresuj bardzo cie prosze, te twoje maluszki tam w brzuszku teraz Cie bardzo potrzebuja i twojego spokoju. Czekam na pozytywne wiesci Odpowiedz Link
darcia74 Malutka! Czy mam Ci gratulowac???:-) 02.09.08, 10:52 Hej! Daj znac tu szybko! Nie moglam nie zagladnac na Twoje FF, zobaczylam tam test (+), czy mnie oczy nie myla??? Kochana Malutka, WIELKIE GRATULACJE! Teraz potrzebny Ci spokoj i jeszcze raz spokoj Czekam na wiesci.. Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Malutka! Czy mam Ci gratulowac???:-) 02.09.08, 19:25 Darciu zrobiła jednak ten nieszczęsny test, jest blada kreska ale to wczesnie bo 7 dpt, dzis zrobiłam bete, jutro wyniki napisze co i jak. Bardzo sie boje. Odpowiedz Link
jendza1 Re: Malutka! Czy mam Ci gratulowac???:-) 02.09.08, 20:31 Malutka, 3mam kciuki z CAAAAAAAAAAAALYCH SIL)!!! Niech CI sie uda przespac noc... SMACZNIE!! j Odpowiedz Link
meggii791 Re: Malutka trzymam mooocno kciuki-A JA PRAWKO ZDA 02.09.08, 22:43 ::RAWKO ZDALAM DZISIAJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! malutka modle sie zeby w koncu na tym tesciku te dwie krechy mocne byly i beta rosla az do konca do ostatniego dnia tak bardzo tego dla ciebie pragne samuelek ma juz 6m-cy kawal chlopaka z niego kochanego jest fantastycznym dzieckiem nie mam z nim zadnych problemow-je w koncu ladnie,przybiera siwtnie,juz siedzi ,lada chwila zacznie raczkowac bo pozycja juz jest tylko ruszyc sie nie umie pozdrawiamy serdecznie was mamusie i te przyszle(malutka ty takze nia bedziez lada moment) Odpowiedz Link
jendza1 Re: Malutka trzymam mooocno kciuki-A JA PRAWKO ZD 03.09.08, 07:35 Malutka, i jak)??? Jeju, nie moge sie doczekac na te wyniki...) BEDZIE DOBRZE)! MUSI W KONCU)!! MEGI, GRAAAAATUUUUULACJEEEE))! oraz SZEROKIEJ DROGI)! W kazdym wymiarze... Sciskam wszystkie! j Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Malutka???!!! 03.09.08, 21:43 dobry wieczór beta 109 w 8dpt chyba z Emkz piątke przybije kochane poczekajmy z tym watkiem plissssss Odpowiedz Link
emkz Re: Malutka???!!! 03.09.08, 23:01 Ale będzie się działo)) Malutka nie zapeszać, nie, ale GRATULACJE!!!! OLBRZYMIE, NAJLOBRZYMSZE na świecie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
darcia74 Re: Malutka???!!! 03.09.08, 23:48 lo jejku Malutka!!! Nie zapeszam ale wielgachne gratulacje! Czyli co, mozliwe ze trojeczka bedzie? Bedziesz powtarzala bete? Odpowiedz Link
jendza1 Re: Malutka???!!! 04.09.08, 18:18 Wspaniale oraz CUDOOOOOWNIEEE)))!!!!!!!! GRATULAAAAAAAAACJEEEE! j Odpowiedz Link
darcia74 Malutka, daj znac! 05.09.08, 13:00 Czekamy na wiesci kochana. Jak tam? Robilas kolejna bete? Jak sie czujesz? Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Malutka, daj znac! 06.09.08, 10:28 Wow, dopiero zajrzałam, a tu takie wieści!!! Dołączam z kciukami!!! Odpowiedz Link
agulka1001 na czesc Malutkiej! 06.09.08, 13:32 i ja dołączam z gratulacjami.... Malutka, ale radosc zapanowała na wątku i na forum! wielkie uściski... ps. ja urodziłam córeczkę! Odpowiedz Link
jendza1 Re: na czesc Malutkiej! 06.09.08, 16:53 Malutka, jak rosnie beta? Jeju TRZYMAM KCIUKI I WSZYSTKO INNE TEZ)! Agulko, tak w ps o TAKIM WYDARZENIU).... NIECH WAM ZDROWO ROSNIE))! Tylu chlopakow w watku - bedzie miala w czym wybierac)! Odpowiedz Link
darcia74 Agulko gratulacje! 06.09.08, 20:31 I ty tak po cichutko to mowisz! Jaka duza ta twoja ksiezniczka Jak porod? Opowiadaj cos no! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Malutka, my tu czekamy! 08.09.08, 17:42 przepraszam za milczenie wyjechalismy na weeknd troche od tego wszystkiego odsapnąć, nia miałam netu. Bete powtarzałam z 10 dpt jest 260. Powiem Wam ze boje sie trojaczków, wystarczą mi bliźniaki. Agulka gratuluje córci. Teraz leże w łóżku bo dopadło mnie przeziębienie. Gardło mnie b. boli, mam tylko nadzieje ze to nie zaszkodzi moim maluszkom. Kuruje sie naturalnymi środkami typu miód cytryna, mleko. Poza tym lekko bolą mnie piersi tak po bokach przy dotykaniu no i miewam częste zawroty głowy, poza tym ZERO objaw ów. No oczywiście brzuch czasem pobolewa ale ponoć to normalne. USG 16 września. Już na bieżąco bede pisac obiecuje ) Odpowiedz Link
emkz Re: Malutka, my tu czekamy! 08.09.08, 18:47 Malutka, no po prostu niesamowicie!!!)) Taka choroba na poczatku to chyba norma, ja tak miałam, a i Darcia też chyba...? Ależ ten wątek obfity w ciąże mnogie, hiphiphurra na cześć Malutkiej. Malutka, nowy wątek ardzo proszę No i gratulacje dla nowej MAMY-Agulki!!! Jak samopoczucie, nic nie piszesz Agulko? Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Malutka, my tu czekamy! 09.09.08, 10:29 Malutka, tym razem nie wiem, co ci pisać...z radości!!! Bolesne piersi to jeden z pierwszych objawów! A że innychbrak, to się ciesz, ja po Artku myślałam, ze bezobjawowa ciaża to notrma Maciek dał mi popalić w dwójnasób A co do trojaczków, nie wybrzydzaj, bierz, jak dają, wychowa się! Odpowiedz Link
darcia74 Re: Malutka, my tu czekamy! 09.09.08, 11:38 Malutka, jasne ze sie troche boisz trojaczkow, ale jak pisalas kiedys, mieszkacie z mama, nie? Pomoze wam na pewno... na poczatku bedzie ci ciezko, ale potem zobaczysz jaka to radosc, a jak osiagna wiek paru miesiecy to i beda sie razem bawic a nie tak jak moj jedynak wolac co chwile mame. Wiesz, ja tak patrzac teraz na tego mojego polroczniaka, to bym chciala zeby mial brata/ci blizniakow, naprawde cudowny wiek. Co do objawow, to to co opisujesz to sa objawy wlasnie. Moim pierwszym objawem wlasnie bylo zle samopoczucie, tj przy grypie, jakbym miala goraczke, czulam sie rozbita, zaczelo sie ok 15dpo i nawet na badaniach krwi to wyszlo tjakby jakis stan zapalny. Wtedy wlasnie ginekolog mi wytlumaczyla ze to normalne (bo ja sie juz przestraszylam), ze odpornosc nagle spada itd. Cycki zaczely mnie bolec pozno bo ok 25dpo i rozpozely razem z mdlosciami Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Malutka, my tu czekamy! 09.09.08, 15:12 cholera leże w łózku na dobre mnie rozłozyło, chciałam mdłości to mam tylko nie wiem czy to z choroby czy z ciąży, póki co z niecierpliwościa czekam na USG potem nowy wątek Dzięki dziewczyny za gratulacje i dzieki ze mi dalej kibicujecie! Odpowiedz Link
darcia74 Re: Malutka, my tu czekamy! 11.09.08, 09:54 malutka, jak tam, jak sie czujesz? Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Malutka, my tu czekamy! 11.09.08, 17:38 Malutka, ja jako twój kibic wierny, czekam na wieści! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Malutka, my tu czekamy! 12.09.08, 18:23 oj cały tydzien leżałam w łózku, dzis miałam iść do pracy ale kaszel w nocy miałam okrutny, byłam znowu u lekarza tym razem krtań właśnie wybieram sie do laryngologa, nic mnie juz nie boli, przezięienie minęło kaszel tez mniejszy ale krtan lubi dawac znac o sobie w nocy, no to ide. Co więcej zero objawów ciążowych. W pracy mega zaległości ale jakos musze dac sobie rade.Mam zamiar isc jutro na 3 godzinki, jutro wszyscy maja wolne a ja sie zaklimatyzuje bez ludzi ehhehe we wtorek jak juz wam pisałam mam 1 USG. Pozdrawiam Mała Odpowiedz Link
fluffycloud ale cuda:-)))))!!!! 12.09.08, 20:25 jejku jakie tu cuda przedziwne na tym naszym forum sie dzieja))!!! Agulka gratuluje coreczki!!!niech rosnie Wam zdrowo na pocieche!!! Malutka!!!!sciskam Cie goraco mamusko Ty jedna!!!nareszcie- hurrrraaaa!!!!nie poswiecaj tej pracy za duzo czasu i uwagi!teraz maluchy mamusi potrzebuja najbardziej,ale sie ciesze dziewczyny!!! i faktycznie-dziewczynka na forum!wow,beda sie chlopaki bili. a ja za becikowe laptopa kupilam,internet i bede teraz do Was czesciej zagladac...jak dzieci pozwola...Anula jutro konczy 7 lat,Andre ma dzis 19tygodni...szuka zebow,namietnie pcha wszystko do buzi ,denerwuje sie przy tym i wrzeszczy...no slodko. pozdrawiam Was wszystkie,3majcie sie dzielnie!!!! Sky Odpowiedz Link
malutka1939 Re: ale cuda:-)))))!!!! 12.09.08, 21:19 sky a ty gdzie sie podziewasz?? w RP czy w GB??? byłam u laryngologa zapalenie krtani jak się patrzy antybiotyk mam przepisany ale w razie gorączki. Poza tym inhalacje. Mam nadzieje ze przejdzie. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: ale cuda:-)))))!!!! 13.09.08, 15:29 Malutka, zdrówka ci życzę! Teraz taka paskudna, wirusowa pora Mój Maciek też się zawirusował(( Ma mega katar Noc przekopana, bo mu spływał ten katar, aż się krztusił, dusił, nie wiedział biedaczek, co się dzieje i ryczał nieziemsko Także chodzę już jak zoooombieee, bo ostatnio co noc to jakieś przeboje i jestem nieprzytomna! A w dzień nie ma jak i kiedy odespać chociaż trochę Ale co tam, byleby Maciejkowi przeszło! Odpowiedz Link
darcia74 Re: ale cuda:-)))))!!!! 13.09.08, 18:31 Malutka, kurcze oby bez antybiotyku sie obeszlo. Nie moge sie doczekac Twojego USG Sky, witaj, moze sie nam pochwalisz swoim Andre, jakas fotka? Moj synus tak juz od prawie 3 miesiecy gryzie wszystko wlacznie z moimi sutkami, broda czy nosem jak sie znajdzie w jego zasiegu, zlosci sie tez przy tym, ale nadal nulla, nie ma ani jednego zabka na horyzoncie.Przedwczoraj skonczyl pol roczku (ale ten czas leci). Odpowiedz Link
malutka1939 Re: ale cuda:-)))))!!!! 14.09.08, 12:23 Darciu musi sie obejśc bez antybiotyków!! jestem silna baba zwalcze to hehehe USG coraz bliżej Odpowiedz Link
fluffycloud Re: ale cuda:-)))))!!!! 15.09.08, 17:33 malutka ja nadal w GB i posiedze jeszcze...a wiesz tak na wszelki wypadek chce Cie uspokoic-2 razy w ciazy bralam antybiotyk-w 10tym tyg na zapalenie ukladu moczowego a potem pod koniec ciazy na zapalenie ucha...maly zdrowiutki ale walcz jak da rade. Darciu))witaj!gratuluje -pol roczku to juz wiek!moj Andre to samo...zebow ani sladu ale za to awantura ze hej bo boli...no i koniecznie chce juz siadac a ja sie boje o jego kregoslup...ale chyba jak ma sile by sie podnosic lekko to znaczy ze juz czas...?bo mi w wozku lezec juz nie chce tylko siedziec! a zdjecia...ja pojecia nie mam jak je dodac...((jesli sie naucze to wkleje..jak nie to zapraszam na nasza klase! to trzymajcie sie laski,malutka ale jestem ciekawa Twojego USG!!!! Sky Odpowiedz Link
emkz Malutka, jak po USG??? 16.09.08, 18:43 A Sky, jak właściwie Twoje nazwisko brzmi? Wiem, ze Magda, ale co dalej?Po samej Magdzie to Cie do końca życia będę szukać Odpowiedz Link
darcia74 Re: Malutka, jak po USG??? 16.09.08, 20:37 Malutka! Napisz cos, jak USG, nie trzymaj nas w napieciu.. Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Malutka, jak po USG??? 16.09.08, 20:44 hej kochane przepraszam dopiero wróciłam, wizyta była po 14, a ja do Łodzi mam 250 km wszystko ok, jest jedno maleństwo z pulsującym seduszkiem!!! Jestem happy!!! Odpowiedz Link
darcia74 Gratulacje mamuska!:-) 16.09.08, 21:35 hehehe, no i jakie wrazenia? Cudne uczucie widziec takie male kochane serduszko, nie? Twoj M byl z toba? To na kiedy masz termin? Wychodzi na maj chyba, super termin, bedzie wiosna Czekam na relacje z objawow Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Gratulacje mamuska!:-) 16.09.08, 21:55 darciu terminu jeszcze nie mam, nie wiem czy dr zapomniał... dostałam książeczkę ciąży, widok hmmm mało widziałam ale dr wie co robi ja była taka w szoklu powiem Wam ze jakoś niewiele pamiętam hahaha ja ze ślubu jestem szczęśliwa tylko zastanawiam sie czemu ta beta taka wysoka była czyżby czekała mnie niespodzianka jeszcze ehehehhehe objawy kochana bez zmian, ale bede informowac na bieżąco ) Odpowiedz Link
emkz Re: Gratulacje mamuska!:-) 16.09.08, 21:55 Gratulacje Malutka! Cudne wieści!!! Jak wrażenia? Odpowiedz Link
fluffycloud Re: Gratulacje mamuska!:-) 16.09.08, 22:59 Malutka gratulacje!!!!!sciskam mocno)))!!!ale fajnie!!!!jak termin na maja to tak jak ja!bardzo dobra pora na rodzenie,cieplo,milo,na spacerki chodzi sie bez przeszkod. to wskakujemy na n-k tak?teraz bedziemy na biezaco zdjecia swoje,brzuszkow i malenstw widzialy.mnie znajdziecie jako Magdalena Stradomska(Wojtynska).do zobaczenia))) sky Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Gratulacje mamuska!:-) 17.09.08, 09:36 AAAAAA!!!! Ale cudowne wieści! Malutka, ściskam cię mooocno choć ostrożnie! Moja radość jest wielka))) Co za szczęśliwy wątek Odpowiedz Link
darcia74 fluffycloud 16.09.08, 20:42 Sky, podaj jakies namiary jak dorwiemy cie na naszej klasie. Odpowiedz Link
lavia78 Re: :0 a to zawsze natrafie na nowe wieści 03.10.08, 20:52 dziewczynki 24 dni nowego życia ze mną cyrylek mój synek wazy już ponad 4 kg za tydzień go znowu zważę a to będzie już miesięcznica;;; póki co korzystam jak mogę z pogody, spacerujemy, synek pięknie cyca...dziś niespokojny ja miałam 2 dni ból głowy mam nadzieje że w końcu zaśnie...bo drzemkuje tylko... ach pewnie chce poznać świat wiec liczę że teraz jednak zaśnie... on tak szybko rośnie było 56 jest 58 teraz pewnie znowu urósł a czas mija..... (heheh za miesiąc z hakiem to ja się zestarzeje i wejdę w klan trzydziestolatek Odpowiedz Link
malutka1939 Re: :0 a to zawsze natrafie na nowe wieści 07.10.08, 22:20 jestem po kolejnym USG, wszystko u nas Ok, dzidzia rośnie, ja też Bączek ma 23 mm Czuję sie dobrze, mdłości ustąpiły, sennośc tylko dalej mnie męczy no i ogromny apetyt a włąsciwie wilczy głód!! A co u was czemu milczycie? Darcia? Megi? Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 08.10.08, 10:51 Malutka, ty szczesciaro, mdlosci cie omijaja, ale ci fajnie Ja tez, przez cala ciaze ciagle bylam glodna Malutka, moze jakis tickerek sobie zalozysz, zebysmy mogly mala fasolke podgladac jak rosnie? Co u nas? Ostatnio zalamka totalna... Zawsze sie chwalilam jakiego to mam anioleczka a tu od trzech tygodni maly budzi sie co godzine w nocy, czasami smoczek pomaga a czasami tylko cycus, tak wiec chodze jak cien. Jakby to bylo malo, od 2-ch dni nie pozwala mi sie ruszyc od siebie na krok! Do tej pory plakal naprawde bardzo sporadycznie, tylko maudzil, a teraz jak sie od niego oddale zalewa sie lzami i zanosi od placzu. Caly czas chce na raczki... Jeszcze tydzien temu cieszylam sie bo zaczal z czworakow sam siadac i powoli raczkowac, a teraz jak go tylko poloze gdziekolwiek to jest wrzask! Wczoraj ganialam z odkurzaczem w jednej rece a w drugiej mialam 9-cio kilowego Noela - do tego doszlo! Waze juz tylko 50 kg - przy moim 168cm wzroscie to naprawde bardzo malo! mam ostatnio zawroty glowy... Bo kiedy mam sobie jesc zrobic? a i noszenie takiego ciezaru to meczace. Czy to zabki czy co, nie wiem, mam nadzieje ze to wszystko przejsciowe bo oszaleje. Teraz spi wiec szybko sobie kanapke zrobilam i do kompa usiadlam No to sobie pomarudzilam, hehehe, Ola, a Ty jak sobie radzisz? Gdzie sie podziweasz? Odpowiedz Link
fluffycloud Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 08.10.08, 18:23 zabki jak nic Darciu,mam podobnie tylko poki co wersje light w porownaniu z tym co piszesz...coz,Andre jest ciut mlodszy od Noelka wiec wszystko przed nami...otoz tez zdarza mu sie budzic w nocy z dzikim krzykiem,zadne tam kwekanie,marudzenie-to jest alarm!od razu paracetamol i zel na zeby idzie w obrobke,no i butla ale butla go czasem bardziej jeszcze rozdraznia...bo dziasla bola.czasami jak go karmie lyzeczka to tez go trafia i wije sie w foteliku i krzyczy i lapki pcha do buzi...a potem znow kilka dni spokoju i znowu akcja...a zebow ani sladu...dodam ze od kiedy Andre jest na stalych pokarmach niemal calkiem zrezygnowal z mleka!!!dostaje wiec owoce,warzywka i soki do picia w tym marchewkowy wodzi prym.zazdroszcze Ci tej wagi...och chcialabym tak schudnac... malutka rosnijcie i spijcie ile wlezie,ktory to juz tydzien? lavia spory ten Twoj synus!!!niech rosnie,a co! pozdrawiam Was sky Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 08.10.08, 19:24 Darciu to jest tez troche tak ze on cię "wypróbował" ze jak zapłacze to mam juz przy nim tak mu dobrze no bo niby gdzie jest lepiej jak nie u mamki na rękach... może to przejsciowe, ale skoro jest najedzony i nic go nie boli to powinien sobie spac sam czy troche sie pobawic a mam musi miec czas zjesc, no ale moze faktycznie dokuczaja mu ząbki, szkoda ze nie umie mówic co ja sie nie mądrze ale tak sie nasłuchalam od swojej szwagierki to wam pisze, ona młodego tez karmiła co godzine a potem super go przestawiła, młody rok skonczył budzi sie w nocy 2 razy, tez ząbkowanie mają, no cóż takie uroki.. tickerek zrobie póki co bałam się... musze cos fajnego poszukac. To 9 tc. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Darciu, witaj w klubie... 09.10.08, 16:29 ...wykończonych mamuś! U nas to samo, kilka nocy pobudki co godzina, a to jeść, a to smoczek zginął...Do tego miałam weekend gościowy. W poniedziałek myślałam, że już wtorku nie dożyję, ale co nas nie zabije... Maciek też nie chce mnie z oka spuścić, ale ja nie noszę, tylko jestem tam gdzie on, albo on gdzie ja Ma swój leżaczek, wszędzie go biorę, przesiaduje na szafkach w kuchni i jest ok Nie daję się sterroryzować do końca, tym bardziej, że ja mam jeszcze starszaka! U nas w nocy to był wg mnie głód, więc zaczęłam małemu dawać porządną kaszkę na kolację, zjada sporo, poprawia przed snem cycem. I np wczoraj pospał do 1! To sukces, bo tak to już ok. 22-23 budził się na jedzenie Malutka, cieszę się, że się lepiej czujesz! Oby tak do szczęśliwego końca Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Darciu, witaj w klubie... 12.10.08, 19:16 oj jaka piękna pogoda można sobie super pospacerować Wy z maluchami pewno b.duzo spacerujecie. Darciu powiedz co mogła bys mi polecic na południu Włoch na wyjazd np. w styczniu, bede juz wtedy w 5 m-cu , chcielismy sie wybrac na wycieczke no raczej na odpoczynek powiedz jeszcze jak temp. powietrza jest tam w styczniu. dzięki z góry. Odpowiedz Link
darcia74 Malutka 13.10.08, 00:22 hmmm, a czym tam sie wybieracie? Samochodem czy samolotem? Na kwatere czy do hotelu? Zima na poludniu jest bardzo lagodna, snieg pada tam tylko w gornych partiach Apenin, ale tam chyba sie nie wybieracie. Poza Apeninami temperatury rzadko spadaja ponizej 0°C nawet ponizej 10°C niezbyt czesto (zalezy gdzie). Generalnie moze byc skrajnie, np pamietam jak bylismy u tesciow na Kalabrii na Boze Narodzenie ktoregos roku. W nocy temperatura ok 10°C a w dzien ok 18°C a mieszkaja juz tak troszke w gorach ale nie wysoko, za to rok pozniej mieli tam tak duzo sniegu ze wszystko na tydzien zablokowane (nie maja tam plugow snieznych, bo snieg ostatnio mieli przed 5 laty. Jednym slowem trzeba byc na kazda pogode przyszykowanym, ale w sumie nie brac jakichs butow sniegowcow, czy kombinezonu bo wieksze prawdopodobienstwo ze sniegu i mrozu nie bedzie. Jesli jedziecie na kwatere czy cos w tym guscie, musicie byc przygotowani ze tam przewaznie nie posiadaja ogrzewania, tylko kominki, piecyki itp, wiec wziac na pewno gruba pidzame, skarpety welniane, gruby sweter... (w hotelach tez nie przesadzaja z ogrzewaniem, oni sa przyzwyczajeni do niskiej temperatury w pomieszczeniach zima, bo po co ogrzewanie jak zima tam bardzo krotka albo wogole). Gdzie? Hmmm, strasznie fajne sa Wyspy Eolie i tam by byl super wypoczynek, ale zima czesto jest morze wzburzone, wiec moze sie zdarzyc ze sie tam zablokujecie bo promy nie beda plywac. Pozostaje Sycylia, np okolice Etny - nie bylam, ale to moze byc dobry pomysl. Kalabria, np Tropea - bardzo ladne miejsce nad morzem (bylam tylko latem). Jak mi cos przyjdzie jeszcze do glowy to napisze... Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Malutka 14.10.08, 20:04 dzieki darciu, jeszcze przemyslimy sprawę moze Hiszpania heheh sama nie wiem w ogóle jak bede sie czuła. Oczywiście wolała bym samolotem a to czy hotel czy kwatery to pewnia tańsza opcja wchodzi w gre hyba ze kupimy cos przez biuro podróży. a jak twój maluch ? poprawiło mu sioe deko?? Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 15.10.08, 11:08 Malutka. Moze faktycznie lepiej przez biuro podrozy- pewniejsze W Hiszpani nie bylam Tak Malutka, to juz beda wasze ostatnie wakacje we dwoje, wiec korzystajcie i wypoczywajcie ile sie da U nas o niebo lepiej w dzien To chyba byl jakis przejsciowy etap, bo teraz "biega" na czterech lapkach za mna jak piesek, wiec sam nie zostaje i nie marudzi tylko ciagle piszczy z radosci. Za to w nocy coraz gorzej Dzis pobil rekord w pobudkach - naprawde nie wiem ile razy wstawalam do niego! Przez 6 miesiecy cieszylam sie ze mi sie budzi tylko raz na cycka, wiec teraz sobie odbija i teraz dopiero chodze niewyspana. W dzien nie mam mozliwosci odespac bo robi sobie tylko 2 drzemki po pol godziny, w ktorych jem, myje sie, sprzatam, gotuje... itd. ... ale w gruncie rzeczy jest fajnie! ...A moze wkleje wam jakiegos fotka? Ok, oto moj urwisek: img516.imageshack.us/img516/142/img5307nm3.jpg Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 15.10.08, 19:53 Darciu jaki on śliczny!!!! Przeuroczy bobas! Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 21.10.08, 08:07 Darciu, słodki, śliczny chłopczyk! Ja też wstaję po 20 razy w nocy, jestem permanentnie niewyspana, w dzień nie mam czasu na odsypianie, chociaż co jakiś czas zmęczenie bierze górę i na godzinę wszystko inne idzie w odstawkę Pocieszam się, że w końcu Maciek zacznie kiedyś przesypiać noce, a że więcej dzieci nie planuję, będę się wysypiać do końca życia! Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 22.10.08, 12:04 No i mamy przyczyne - przebija sie pierszy ZABEK! Masakra jakas, zero spania, nic nie pomaga, dodakowa butla w nocy czy czopek 125 mg nic nie daje! Dzwonilam do pediatry, mam podac czopek 250mg i jakies globulki ziolowe w ciagu dnia. W dzien jest spokoj, wesoly, rozrabia tylko gryzie wszystko i wszystkich dookola, w nocy niestety jeden wielki placz. A ja nieprzytomna... Odpowiedz Link
fluffycloud Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 23.10.08, 09:45 o jacie!!!darciu ale zabek juz jest!super!!! no biedne te nasze dzieci,biedne...wspolczuje i solidaryzuje sie w niewyspaniu;-/...u nas kolejny problem...Andre w zasadzie przestal pic mleko(nutramigen),nie moge mu podac innego bo ma uczulenie na krowie,lecimy wiec na warzywkach,owockach i ryzowych kaszkach...4 razy dziennie...nie wiem czy to tak na pewno ok jest ze bobas prawie bez mleka sie chowa!!!przeprowadzilismy sie 2 tyg temu i nie moge zapisac sie do przychodni-odsylaja mnie stale i kaza co wtoriek przychodzic i sie pytac czy jest miejsce...tak to sie pol roku mozemy bawic...a ja raczej na pewno musze do pediatry z tym jego karmieniem!!!ech..trza innego lekarza szukac albo co... trzymajcie sie,pa sky Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 25.10.08, 17:39 sky to idz z nim w stare miejsce do pediatry, będziesz spokojna. U mnie ok, strasznie tyje nie jem słodyczy za to konkrety... przytyłam 3 kg a to dopiero koniec 11 tygodnia. Nie wiem co to dalej będzie... Darciu współczuje ząbkowania, niektóre dzieci znosza to lżej ale wiadomo każde dziecie cierpi... pozdrawiam Mała Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 28.10.08, 00:10 Malutka, spokojnie, ja tez przybieralam na wadze bardzo szybko w ciazy i pamietam jak w 8-mym tyg bylismy na wakacjach i juz bylo dosc wyraznie brzuszek widac. W koncu na koncu ciazy w opini innych wygladalam jakbym pilke polknela, tzn mialam duzy brzuch ale cialo jako takie nie przytylo, w rezultacie przytylam 14 kg z czego duzy przyrost wlasnie mialam na poczatku. Zreszta najwazniejsze jest zdrowie i twoje i maluszka a czy przytyjesz 10 czy 20 kg to nie ma znaczenia. Szybko zrzucisz po porodzie i jak bedziesz karmic piersia. Ja wlasnie dostalam praktycznie nakaz zaprzestania karmienia bo juz osiagnelam 8 kg niedowagi! Przez ostatnie 2 miesiace kazde ssanie mojego malego ssaczka powodowalo mi bol zoladka doslownie. Sky, nie znam sie na mleczkach, bo do tej pory karmilam piersia. Od paru dni zaczelam je kupowac, ale moj urwis je wszystko co mu do buzi wcisne, wiec nie wybieram specjalnie. Masz racje, ze Andre powinien mleczko miec w swoim jadlospisie, wiec faktycznie moze zglos sie do starego pediatry. U nas te pare ostatnich tygodni to jakby jakies trzezienie ziemi tu przeszlo. Noelik oprocz pierwszego zabka ktory wlsnie przebil dziaselko, po miesiacu raczkowania, teraz wstaje ciagle i to przy wszystkim co stabilne lub nie, wiec teraz to ja za nim biegam i go pilnuje bo potrafi poleciec do tylu. Poza tym nie da mi nic zrobic bo sie ciagle po mnie wspina. Ok... ide spac, bo nie wiem jaka mnie noc czeka Odpowiedz Link
fluffycloud Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 28.10.08, 22:41 hej hej!!! malutka musisz przytyc i tu nie ma gadania kochana!ja tylam odwrotnie-w poczatkach ciazy chudlam a pod koniec...o raju...roslam! zatem nie martw sie nic,widac Twoje malenstwo ma takie wlasnie potrzeby i tylko sie cieszyc. Darciu szybko Twoj synek wstaje!ile ma?8miesiecy tak?bystry maluch.moj Anrulek od jakiegos czasu przewraca sie z brzuszka na plecy i odwrotnie i ogolnie takie akrobacje wykonuje ze strach go spuscic z oka...a z tym mlekiem...nie moge pojsc do pediatry bo jest on(a) w Polsce a tu nie latwo zobaczyc specjaliste...wybralam sie jednak do szpitala,zbadano malego i stwierdzono ze jest glodnym dzieckiem i nalezy go karmic tak jak tego chce...wiec ok,karmimy.jest tak jak u Noelka-Andre pochlania jedzenie!a ten nutramigen to mleko dla dzieci uczulonych na mleko krowie.cale szczescie ze Twoj maly Darciu nie ma problemow z mlekiem!ale ty uwazaj na siebie...8kg niedowagi to juz nie zarty. 3majcie sie cieplo! a ja tylko zdradze(pochwale sie )ze wlasnie dzis sie dowiedzialam ze moja siostra jest w 9 tyg ciazy!!!! Odpowiedz Link
lavia78 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 29.10.08, 15:08 no kochane znowu milo mi sobie poczytać cyryl juz po 1 szczepionkach=rota i 6w1... zważony i szok 5300g i juz 63 cm -a miał 56...wczoraj skończył 7 tygodni-ale ten czas leci.. całuski dla was i brzuszk~ów Odpowiedz Link
fluffycloud Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 30.10.08, 15:20 Lavia czym Ty go karmisz??!!toz to konik maly!!!moj Andre ma prawie 9kg ale tez niemal pol roku...a tu niecale 2 miesiace i taka waga! wow...Pudzianowski rosnie mnie juz szlag trafia z tym zabkowaniem!!!!maly gryzie wszystko co tylko jest w zasiegu jego lapek,ba-jak mu cos podaje to nawet raczki nie wyciaga tylko buzke najpierw otwiera!!!no i marudzi,no i placze,zle sypia...zglupieje...cale szczescie apetyt ma dobry. sky Odpowiedz Link
emkz Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 30.10.08, 22:11 o ludzie, a mnie zazdrość zżera, że Wasze tak jedzą Moje nie chcą, chyba, że sie strasznie zagapią... Na głowie stajemy tu wszyscy... Rezultat: po 11 kg w wieku 18 miesięcy... Odpowiedz Link
fluffycloud Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 31.10.08, 08:57 emkz to chyba typowe dla blizniat,no nie dla wszystkich...w kazdym razie to samo piekielko bylo z moimi siostrami...czego ta nasza mama nie wymyslala zeby je do jedzenia zachecic!!!a jak dostaly herbatke to zwyczajnie omijaly posilek bo taakie juz byly pelne...po poradniach prawidlowego wchlaniania bladzilismy,byly podejrzenia o celiaklie i ogolnie kazda kosc na dziewczynach bylo widac...waga jak u Twoich chlopcow.a kiedy zaczely dojrzewac...!!!oj urosly!nadal sa drobne ale maja teraz wilczy apetyt i tluszczu wiecej niz ja po dwojce dzieci!(no i ja staram sie maniakalnie to zrzucic...bez echa:- ( ).takze nadgonia Ci chlopcy w swoim czasie i pamietaj ze oni mieli przedwczesny i nie najlatwiejszy zyciowy start.buziaki i milo Cie uslyszec,zobaczyc...poczytac! Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 31.10.08, 15:02 Emkz, z jednej strony to dobrze to fakt, a z drugiej jedzenie u nas to jedna wielka walka rowniez, bo jak malego sadzam do krzeselka to jest wycie, bo on chce natychmiast miec lyzeczke w buzi, probuje raczki wkladac do miseczki lub podnosi sie w krzeselku z lyzeczka zacisnieta w buzce i wogole pobojowisko robi dookola Co do wstawania Sky, Noelik dopiero za 11 dni konczy 8 miesiecy czyli pierwszy raz stanal na nozki majac 7,5 miesiaca. Zreszta dokladnie miesiac wczesniej czyli 6,5 miesiaca zaczal raczkowac i siadac sam. Tak, to baaaardzo wczesnie, ale za to juz w tym wieku dzieci jakies sylaby lacza ze soba a on nawet jednej nie wypowiedzial do tej pory, tylko piszczy i "pruka" buzka.. (dodam ze slyszy dobrze). Pytalam pediatry i wlasnie mi wytlumaczyla, ze to dlatego ze wszystkie swoje sily wykorzystuje teraz na rozwoj ruchowy.. No coz, chyba pozno sie doczekam czegos w rodzaju "mama" Jak widac kazde dziecko ma swoje tempo. Odpowiedz Link
fluffycloud Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 31.10.08, 20:20 o bardzo wczesnie darciu-faktycznie!!!sprytny ten Twoj chlopaczek:- ).moj pelza,probuje sam siadac,drepcze ciut w chodaczku(nie pozwalam mu zbyt duzo czasu jednak w nim spedzac jeszcze) i generalnie niebezpiecznie ruchliwy jest.sylaby..hmm..to raczej "uuuu","aaaa" i ulubione "aghuu ghuu" no i bryczenie,pryczenie typu "brrrr".pol roczku skonczy w niedziele.i tez lubi bawic sie jedzeniem!poniewaz jednak zbyt bardzo lubi jesc totez pozwala zazwyczaj by lyzeczka wyladowala w buzi-i to jedna za druga-szybko!a jak sie opozniam to wtedy lapka trafia do miseczki... Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 03.11.08, 19:41 cześć mamuski! u mnie ok, w środe wizyta, nie mogę się doczekać!! u mnie 13 tc, zaczyna dokuczać mi zgaga ech dopiero 3 dni ale mogła by dać sobie spokój nie Odpowiedz Link
fluffycloud Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 03.11.08, 21:40 malutka jaki to sliczny wierszyk-modlitwe masz "u siebie"!! to zdaj relacje ze srodowej wizyty,a maluszka zobaczysz?bedzie usg? 3maj sie sky Odpowiedz Link
darcia74 Malutka jak wizyta? 09.11.08, 19:06 Nie napisalas nic jak USG! Pisz tu szybciutko! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Malutka jak wizyta? 10.11.08, 21:24 o matko przepraszam zapomniałm wam napisać... taka zlatana jestem.. USG w porządku maluch tak się wiercił ze usg trwało 40 min, ni jak nie dało się go zmierzyć!! no ale po wielu trudach udało się nochal jest, NT w porządku, płci nie znamy jeszcze, nie wiem czy to będzie mozliwe przy tej wiercipięcie Pani dr powiedział ze całe sczęście ze to my będziemy wychowywać tego indywidualiste nie ona hhehehe a w ogóle bosko było, takie malutkie rączki i nóżki i w ogóle taki cudny maluch już nie moge sie doczekac maja mój M aż zbladł na uSG w szoku chłopak był Odpowiedz Link
darcia74 Re: Malutka jak wizyta? 10.11.08, 21:52 no to cudnie Malutka! temperamenta dzidzia wam rosnie kiedy kolejne USG? Moze wtedy plec juz bedzie widac... To kiedy dokladnie wypada termin? Ktorego maja? Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Malutka jak wizyta? 10.11.08, 23:19 termin porodu 15 maj, kolejne USG juz w nowym roku, w sumie powinno wypaść jakos tak miedzy świętami a Sylwestrem ale dam sobie chyba spokój wtedy chyba ze dr bedzie przyjmował to chętnie Odpowiedz Link
fluffycloud Re: Malutka jak wizyta? 11.11.08, 11:54 no swietnie malutka!!!moj Andrulek mial sie urodzic 15tego maja!!ale wybral 2giego. oj wrazenia faktycznie macie przemile.pamietam ze moj facet tez jak zaczarowany w monitor usg patrzyl. to rosnijcie zdrowo! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 18.11.08, 18:16 hallo a co tu taka cisza?? Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 18.11.08, 19:58 No wlasnie.. Malutka, opowiedz cos, jak tam sie czujesz, jak brzuszek, skladacie powoli wyprawke... itp? Zdawaj relacje od czasu do czasu Jakies zdjecie brzuszka bardzo prosze U nas nieco spokojniej, tzn przemieszcza sie swobodnie po domu wiec praktycznie robi co chce i nie marudzi. Chodzi sobie pchajac chodzika-pchacza lub po prostu idzie pchajac przodem krzesla (mamy plytki). Oprocz tego raczkuje z predkoscia rakiety i ucieka podczas przebierania czasami z kupa na pupie i siada fajdajac mi podloge - niestety na przewijaku juz sie nie da bo probuje z niego zejsc lub wspina sie po scianie. Szok jednym slowem jaki to z niego urwis sie zrobil Aaa, no i wkoncu zaczal wypowiadac jakies sylaby: da da da da daj daj daj ta ta ta ta Czekam na jakies wiesci od wszystkich! Odpowiedz Link
fluffycloud Re: "Kiedy sie czegos pragnie..." cz.2 19.11.08, 12:17 hahaha!!!to ci lobuziak rosnie!!!fakt,ja tez coraz rzadziej z przewijaka korzystam bo maly wije sie i wygina jak piskorz-to na brzuchu to na plecach to siadac probuje...a od dwoch dni nie moze mnie z oczu sposcic bo jak zniknie to wyje okropnie!!!w ogole taki marudny jakis sie zrobil...ja juz wszystko na zabki zwalam a ich ciagle nie widac. tez mowi ba-ba i kilka razy da-da powiedzial-co mi nasunelo na mysl bardzo konsumpcyjne podejscie dziecka do zycia lecz moj ukochany wyprowadzil mnie z bledu z radoscia mowiac ze po polsku to my mowimy DAJ a nie da zatem da da Andrusia to nic innego jak DADDY!!!no i nie umialam sie tutaj sprzeczac a niech sie chlopaki oba ciesza. pozdrowionka dla Was! sky Odpowiedz Link
agulka1001 postulat!!!!!!!!!!! 26.11.08, 11:54 miał byc nowy post,jak malutkiej się powiedzie,dziewczyny!!!!!! otwórzmy nowy!!!bo też juz tak cięzko chodzi,że się nie chce wchodzic!!!!!!!!! moze znowu się rozkręcimy w pisaniu???????????? Odpowiedz Link
agulka1001 Malutka 26.11.08, 11:55 rzadko tu wchodzę,bo ogólnie czasu niewiele!jak Mała śpi,to wtedy proządki, gotowanie itp! ale tym lepiej,bo jak wchodzę tutaj,to juz jestes po wizycie i znamy dobre wieści,a dla mnie czekanie jest straszne!!!! bardzo się ciesze,że rośnie zdrowo Twoja wiercipięta,że ma piękne nózki,rączki,aż sie wzruszyłam,jak przeczytałam!!!!! bardzo Ci gratuluję!!!!! Odpowiedz Link
lavia78 Re: Malutka 27.11.08, 13:09 dziewczyny może nowy watek.....bo mi czasu nie starcza z moim niespiochem niedługo 3 miesiące skończy czas leci....lepsze byłoby założenie nowego wątkupozdrawiam i całuje Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Malutka 28.11.08, 18:01 witajcie kochane. U mnie cóż smutek i choroba w rodzinie trochę przyćmiły radość z mojej ciąży, sama tez tak spokojniej do tego zaczęłam podchodzić, z resztą nie mam nawet chwili na refleksję na ten temat bo ciągle myśli kotłują w głowie ale inne.... Wszystko u mnie ok, o wyprawce jeszcze nawet nie myślę, chodzę do pracy czasu nie mam wolnego wcale, może jak pójde na zwolnienie to znajde czas na wyprawkę. 3.XII mam wizyte kontrolną, bez USG więc płci nie poznamy jeszcze, ale to i tak nie ważne. Obiecuje ze załoze nowu wątek ale nie dziś. Pozdrawiam wktótce sie odezwę. Odpowiedz Link
darcia74 Re: Malutka 29.11.08, 23:12 Malutka przykro mi i rozumiem, bo zdaje sie mam podobna sytuacje.. Dokladnie chodzi o moja mame, w kazdym razie niedlugo bedziemy wiedziec dokladnie jak bardzo powazna jest sytuacja. Tak wiec smutno mi bardzo choc musze byc usmiechnieta i wesola przy moim brzdacu, nie chce by widzial moj smutek. Zycze zdrowka wszystkim!.. Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Malutka 30.11.08, 12:25 u nas Darciu niestety sytuacja jest już bardzo poważna, to jest już wyrok, nic nie da się zrobić, chodzi o partnera mojej mamy, bardzo mi smutno że znowu ona przez to przechodzi i znowu zostanie sama, a jak pamiętasz męża już straciła.... Szkoda w ogóle mówić jak ten świat jest niesprawiedliwy, jakie życie jest porąbane... Wiesz ty i tak masz tyle szczęścia jeśli tak można to nazwać ze nie musisz patrzec na cierpienie, na to jak znika człowiek a ty nie możesz mu pomóc... to jest straszne, nie da się opisać. Ja po prostu wymiekam, choc przyznam szczerze że nie bylam w ogóle w szpitalu na odwiedzinch bo to mnie przerasta. Odpowiedz Link
darcia74 Re: Malutka 30.11.08, 17:03 Masz racje Malutka, mam szczescie, ze nie musialam patrzec na cierpienie i mam WIELKA NADZIEJE ze nie bede musiala. My bedziemy wiedziec za tydzien, moja mame czeka biopsia... boje sie przez to o tate, bo jest 8 miesiecy po zawale i widze jak to strasznie przezywa - oni bez siebie zyc nie moga.. ...a ja jestem 1000 km od nich Zycie jest strasznie niesprawiedliwe. Przykro mi strasznie Malutka i to jeszcze w momencie kiedy powinnas upajac sie ciaza, bo to unikalne przezycie, a tu takie nieszczescie Odpowiedz Link
lianis Re: Malutka 02.12.08, 13:06 Witajcie, przepraszam ze sie nie odzywalam, za trudne to bylo dla mnie, wolalam sie odseparowac, mam nadzieje ze mi wybaczycie. U mnie chyba powtorka z lutego, kiepskie samopoczucie, mdlosci ale @ przyszla 5 dni temu, dzis jednak zrobilam test i sa dwie grube kreski, nie wiem co myslec, rece mi sie trzesa i nie nastawiam sie na nic. Malutka nie mialam okazji ci jeszcze pogratulowac, super ze wszystko jest ok. Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Malutka 02.12.08, 17:35 lianis kochana czytałam twój watek, skarbie mam nadzieje ze to nie powtórka z lutego! kochana trzymaj sie! A powiedz czy gdybys poszła do lekarza i powiedziała ze juz 2 razy poroniłas to co bety i tak nie zrobią??? Odpowiedz Link
lianis Re: Malutka 02.12.08, 20:41 Czesc Malutka, dzieki wielkie, bylam u lekarza, bety nie robia w tym kraju i koniec, wiem ze robia prywatnie w klinikach nieplodnosci ale do londynu nie uda mi sie wyrwac bo raz ze za daleko a dwa ze mam ostatnio tyle wolnego z pracy wziete ze wiecej mi nie dadza, kiedys bylam na tym early pregn unit i tez mi powiedieli ze nie zrobia, wiec wogole sobie podarowalam. U lekarza zrobili mi sikanca i wyszedl negatywny(?), dostalam skierowanie na sikanca do szpitala na jutro rano bo tam maja bardziej czule testy... sama juz nie wiem co myslec, dziwny ten test ktory zrobilam, date waznosci ma jeszcze przez rok, i nigdy wczesniej nie zdazylo mi sie zeby wyszly dwie kreski a w ciazy nie bylam, przeciez mam tych testow narobionych setki, moze jakis wadliwy, ale z drugiej strony to ta druga pojawila sie zaraz po pierwszej nie byl odlozony na polke i potem obejrzany... to byl test z pudelka gdzie dwa byly w komplecie i jeden juz mialam wykorzystany, wyszedl negat wiec raczej nie kwestia wadliwosci serii, zobacze jutro rano, sama zrobie drugiego sikanca... Odpowiedz Link
jendza1 Re: Malutka 03.12.08, 07:25 Witajcie! Lianis - trzymam kciuki najmocniej, jak potrafie!!! I wszystko inne tez!! Jeju... Jakie to zycie jest... ALe bedzie dobrze, zobaczycie))!!! BO MUSI! Usciski WSZYSTKIM)! jendza Odpowiedz Link
lianis Re: Malutka 03.12.08, 09:18 Zrobilam dzis inny test, innej firmy, sa dwie bardzo wyrazne kreski, druga pojawila sie w ciagu min od zrobienia testu, kontrolna jest ciut ciemniejsza niz ciazowa, ale nie wiem czy ma to znaczenie dla tych testow czy to kwestia ilosci barwnika po prostu, czulosc obu testow 25mIU. wiec nie wiem jakiej czulosci maja oni testy w przychodni skoro nic wczorej nie wykazaly, moze qrde wieczorny mocz juz byl zbyt malo stezony... Jakby na to nie patrzec te testy wskazuja ze w ciazy bylam lub jestem jeszcze, tym bardziej ze lekarka mowila wczoraj ze poltora dniowe krwawienie slabo na poronienie wyglada choc nie mozna go wykluczyc biorac pod uwage moja historie, a ja musze sie z nia zgodzic, przy poronieniu to duzo krwi i straszne bole sa... nic juz nie wiem, mam mdlosci, ale z drugiej strony piersi sa zupelnie nie czule, miekkie, zero jakichkolwiek objawow, a byly bolesne zanim dostalam krwawienia, tempka spadla, choc tez nie do konca, z reguly w pierwszej fazie cyklu mam pomiedzy 36.5 - 36.65 a w lutealnej od 36.8 - 37.1 tak teraz mam 36.77, tyle tylko jeszcze zauwazylam ze mierzac tempke dopochwowo mam tam rozpulchnione bo trudno mi termometr wlozyc. Nie wiem moze przez caly ten cyrk, szybki wyjazd do polski i powrot po 3 dniach rozregulowalo mi sie wszystko i owulka byla pozniej niz mi sie zdawalo. Pojawila sie we mnie nadzieja ale strasznie boje sie w nia wierzyc... bo z drugiej strony po poronieniu testy tez wychodza pozytywne przez jakis czas, nie pamietam dokladnie przez ile, chyba 2 tyg, ale nie wiem czy nie ma z tym zwiazku dlugosc trwania ciazy. Boje sie miec nadzieje ale juz ja mam. Odpowiedz Link
emkz Lianis, 03.12.08, 21:34 a zrób sobie ten test, co tak ostatnio tu strasznie reklamują, ten co to cyfrowo Ci daje odpowiedź i określa, który to tydzień ciąży... Trzymam kciuki!!! Darcia, jak Mama? Odpowiedz Link
jendza1 Re: Lianis, 04.12.08, 06:52 Niech sie uda przetrwac jak najlepiej,jak najspokojniej - im bardziej nienerwowowo, tym lepiej dla wszystkich bezposrednio zainteresowanych. Badz dla siebie dobra, o! Odpowiedz Link
lianis Re: Lianis, 04.12.08, 09:01 Emkz zrobilam wczoraj kolo poludnia, czyli nie z pierwszego sikania wyszedl pozytywnie 2-3tydz od zaplodnienia, co daje 4-5tydz ciazy, zamierzam w pon go powtorzyc zeby sprawdzic czy urosnie czy spadnie. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Lianis, 04.12.08, 09:44 Lianis, trzymam kciuki!!! Malutka, cieszę się, że maluszek rośnie zdrowo, współczuję smutków W twoim stanie nie są wskazane Darciu, życzę zdrówka dla mamy i trzymam kciuki, żeby nie było źle!!! Ja mam jakoś mało czasu na cokolwiek, mały łobuzuje bardzo, pełza na całego, sam siada, gada jak najęty, mało śpi w dzień, włazi, gdzie się da Zaczęliśmy się chustować, fajne to Poza tym staram się spędzać popołudniami jak najwięcej czasu ze starszakiem. A do tego święta idą, prezentów trzeba szukać porządki robić Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Lianis, 04.12.08, 11:00 hej laseczki, u mnie bez zmian, po wczorajszej wizycie lekarskiej wzięłam 2 tyg zwolnienia, musze psychicznie chociaż o pracy odsapnąc. Mam przepisane żelazo bo hemoglobina mi poleciała w dół, poza tym u mnie fizycznie ok, psychicznie do bani Lianis trzymaj sie słonko! Odpowiedz Link
darcia74 Re: Lianis, 04.12.08, 17:26 Lianis, witaj kochana! Jestem dobrej mysli Tymczasem czekamy do poniedzialku Malutka, hemoglobina niska w ciazy to norma, najwazniejsze ze sie dobrze czujesz. Co do mojej mamy, bedziemy wiedziec cos w polowie przyszlego tygodnia. Modle sie by nie bylo zlych wiesci, bo swieta bedziemy mieli bardzo smutne. Odpowiedz Link
lianis Re: Lianis, 06.12.08, 10:33 Wczoraj wieczorem pojawil mi sie rozowy sluz, nie bylo tego duzo ale oczywiscie serce mi sie zatrzymalo, nie wiem czy nie bylo to spowodowane porannym bieganiem po sklepach ktore mnie troche umeczylo, niemniej jednak zdecydowalam sie wziac na wlasna reke wczoraj 2 nospy i 1 duphaston i mysle teraz brac duphaston 10mg 2 razy dziennie po jednej tabletce przez jakis tydzien, co o tym sadzicie? nie powinien zaszkodzic chyba? boje sie ze to i tak nie pomoze, choc dzis rano bylo czysto. Odpowiedz Link
darcia74 Re: Lianis, 06.12.08, 11:42 Naprawde wielka szkoda Lianis, ze nie masz mozliwosci zrobienia sobie bety bo przez ta niepewnosc widze straszny stres przezywasz a to na pewno nie pomaga... Duphaston jest OK, ale Lianis z tego co pamietam, jak juz go zaczniesz brac to powinnas kontynuowac dlugo, zdaje sie do 3-ciego miesiaca, poniewaz podobno jego odstawienie a co za tym idzie gwaltowny spadek progesteronu moze byc ryzykowny na poczatku ciazy. Jesli masz dostep do duphastonu, to radze ci go nie przerywac. Odpowiedz Link
fluffycloud Re: Lianis, 06.12.08, 15:03 Lianis bardzo trzymam kciuki zeby bylo DOBRZE!a wiesz na samiutkim poczatku ciazy,kiedy jeszcze nie zdawalam sobie sprawy ze w ciazy jestem mialam delikatne plamienie,takie bardziej brunatno czerwone i wytlumaczylam to sobie jako nadchodzaca @...ale ona dlugo potem nie nadeszla.moja siostra-obecnie w 15 tgc krwawilo dosc mocno i po kilkakroc i powiedziano jej (w Szkocji!)ze to zmiany hormonalne,ze to jakies komorki sie zbieraja i znajduja ujscie(?).nie wiem czy to sie kupy trzyma ale ciaza rozwija sie dalej prawidlowo.oby i w twoim,fakt-doswiadczonym,przypadku bylo ok i z happy endem! u mnie roznie...ubiegly weekend byl cudny.bylismy na party z mojej pracy,swietna imprezka!!!nastepnego dnia kino z dziecmi,milo,rodzinnie.malutki daje mi calkiem sporo swobody(obym nie zapeszyla!)dopelza wszedzie wiec nie trudno mu sie czyms zainteresowac i po to siegnac-ja musze uwazac zeby to nie byl sznur od zelazka np...ogolnie jest dobrze. pozdrowionka i 3majcie sie cieplo sky Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Lianis, 06.12.08, 19:24 lianis jesli beirzesz duphaston to koniecznie musisz kontynuowac nie wolno ci odstawic bo z odstawienia możesz wlasnie poronbic!! tydzien na nic sie zda, trzeba jak darcia mówi dłuzej brac min do 13 tygodnia ciąży! Nospa nie zaszkodzi. A swoja droga chyba powinnas się oszczędzać .... Odpowiedz Link
lianis Re: Lianis, 08.12.08, 12:33 Dzis kolejny dzien plamienia, dalej biore nospe i duphaston, plamienie jest male, czasami krwiste a czasami tylko brazowe, staram sie oszczedzac jak moge, jutro rano ide na skan i choc serduszka jeszcze nie bedzie widac to mam nadzieje ze mi powiedza ze ciaza jak na ten wiek jest ok. Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Lianis, jak tam USG? 09.12.08, 15:55 Lianis i jak?/ Niestety dla mnie to straszny dzień, dziś zmarł partner mojej mamy, po raz kolejny mogę stwerdzić ze zycie jest do bani i niesprawiedliwe totalnie!!! - Maleństwo Malutkich tiny.pl/sxh6 "Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę. Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę. Jestem przy Tobie od pierwszego grama. Tyś moje dziecko a ja Twoja mama." Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Lianis, jak tam USG? 09.12.08, 21:38 Malutka, tulę cię mocno((( Takie smutne to, co piszesz... I to przed samymi świętami Mam nadzieję, że wnusiątko, które rośnie pod Twoim sercem, da choć torszkę radości twojej mamie...Bo żadne słowa nie pocieszą Trzymajcie się! Darciu, za Twoją mamę kciuki zaciskam!I współczuję, że w takich trudnych chwilach jesteś tak daleko od niej Lianis, jak po usg??? Smutno tu ostatnio się zrobiło Odpowiedz Link
lianis Re: Lianis, jak tam USG? 10.12.08, 09:51 Malutka bardzo mi przykro przytulam mocno. U mnie powtorka z lutego, na usg wyszlo ze cos jest w macicy wielkosci 2mm i oni nie sa w stanie stwierdzic czy wszystko ok, dwie godziny pozniej juz wiedzialam ze jest po wszystkim ten bol i ilosc krwi nie pozostawiaja zludzen. Nie wiem co robic dalej dziewczyny, nie wiem czy mam sile walczyc dalej... Odpowiedz Link
darcia74 Re: Lianis, jak tam USG? 10.12.08, 10:21 Bardzo przykro mi Malutka Co za tragedia... Brak slow jakie to zycie moze byc niesprawiedliwe.. ... i jeszcze teraz Lianis Nie potrafie wyobrazic sobie jak sie czujesz kochana. Moze to przypadek a moze jest jakis problem i powinniscie jakies badania wykonac oboje z mezem. Moze Agulka ci pomoze jakimis informacjami, ona przeciez tez przez to przechodzila i tez nie raz. Fakt, smutno sie tu zrobilo, i ja tez teraz siedze jak na szpilkach:- ( Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Lianis, jak tam USG? 10.12.08, 10:40 lianis bardzo ci współczuję, ale też dziwię sie kochana ze jeszcze nie zrobiliście żadnych badań.. Jesli nie jest to możliwe w UK prosze zrób badania w Pl zanim zdecydujesz sie na kolejne podejście. Nie moze przeciez tak sie dziać,nie wierze ze to przypadek, musi byc jakaś nieprawidłowść, kochana przecież ty wykończysz się psychicznie! Prosze zróbcie badania. Odpowiedz Link
lianis Re: Lianis, jak tam USG? 10.12.08, 12:26 Wczoraj zrobili mi bete byla powyzej 3000, w piatek powtorka, niestety progesteron tylko 13 Dostalam skierowanie do przyszpitalnej przychodni poronien nawracajacych nie wiem jeszcze kiedy bedzie wizyta bo dostane to poczta, ale moze cos zrobia... Odpowiedz Link
fluffycloud Re: Lianis, jak tam USG? 10.12.08, 13:47 Malutka strasznie mi przykro,zal mi Twojej mamy bardzo.to jest niesprawiedliwe,kiedy wreszcie przyjdzie szczescie i zechce zostac...?trzymaj sie dzielnie,mimo smutku dzisiaj macie wielki malenki powod do radosci i oczekiwania. Lianis Ciebie rowniez przytulam,smutne to bardzo...a wiem ze tu w UK oni sie srednio czymkolwiek przejmuja i trzeba byc baardzo wytrwalym i stanowczym by cokolwiek osiagnac,by przykluc uwage i pokazac ze moze jednak jest problem!!!tutaj tyle anomalii jest w normie...obys miala szczescie i trafila na rozsadnych ludzi ktorzy pokieruja i pomoga. darciu,jak u Ciebie?teraz pora na dobre wiesci. pozdrawiam sky Odpowiedz Link
emkz Co za smutny dzień... 10.12.08, 22:43 Lianis, Malutka, bardzo mi przykro, kochane. Odpowiedz Link
lianis Re: Co za smutny dzień... 11.12.08, 10:07 Dziewczyny nic juz nie kumam, skonczylam krwawic, wogole to jakos wszystko dziwnie wygladalo, we wtorek wrocilam z tego usg wizyta w toalecie i chlupniecie, lzy rozpacz umylam sie zalozylam nocna podpaske i czekalam w wielkich bolach na karetke, przyjechali, zabrali mnie bo cisnienie niskie i na sprawdzenie, w szpitalu kazali mi oddac mocz do pojemniczka a w toalecie okazalo sie ze podpaska czysta i dopiero przy oddawaniu moczu znowu ze mnie pochlustalo, potem znowu czysto az do badania ginekologicznego, gdzie krwi juz bylo mniej i pani dr stwierdzila ze szyjka zamknieta, od tamtego czasu zero krwi, w nocy z wtorku na srode czysto, wczoraj tylko troche brazowej krwi na papierze toaletowym, a dzis juz jest tylko jasno bezowy sluz, bol rowniez nie wrocil, nic z tego nie rozumiem, w poprzednich poronieniach krwawilam przez ok tydz. Boje sie ze nie oczyscila mi sie macica i bede musiala miec lyzeczkowanie... Jutro rano na powtorke bety... Odpowiedz Link
meggii791 ja chcialam bardzo.... 11.12.08, 14:39 .....zlozyc wam kochane zyczonka swiateczne bardzo dawno nie bylo mnie na tym forum i troche faktow przygapilam widze ze faktycznie smutny tydzien ja w srode jade juz do pl na swieta ogronmnie sie ciesze bo to w sumie pierwsze swieta mojego syneczka lanis strasznie mi przykro ,tak okropnie malutka trzymaj sie kochana-wszystko sie pouklada zobaczysz ja juz tez jestem na wyroku-zaawansowana endo i wrocilo PCO jak nadal bede miala takie bole to trzeba bedzie wyciac macice boze jak sie ciesze ze mi sie udalo urodzic samuelka a tak pragnelam miec duza rodzine wystarczy ze mam juz wogole jaka kolwiek i do tego szczesliwa jeszcze raz kochane moje zycze duzo zdrowka i przede wszystkim starajacym zycze powodzenia w staraniach niech w kocu przyjdzie ten dzien i beda mogly znalesc sie na sali porodowej a tym ktorym sie udalo zeby dotrwaly do tego 9m-ca i poczuly jak to jest byc mamusia a mamusia duzo wytrwalosci w wychowywaniu-moj maly zabkoje wlasnie i przechodzimy to naprawde koszmarnie wesolych swiat foremki wam zycze Odpowiedz Link
malutka1939 Re: ja chcialam bardzo.... 12.12.08, 14:49 Lianis ale wczesniej troche krwawiłas, moze sie oczysci, z reszta zobaczymy jak beta czy spada czy nie. Dobrze ze yeraz juz sie toba zajma i porobia troche badan. Odpowiedz Link
darcia74 Re: darciu 17.12.08, 19:35 malutka, nie znamy jeszcze wynikow, moze bylyby za tydzien, ale moja mama nie chce wiedziec przed swietami zeby w razie czego nie robic smutnych tych swiat. p.s. ... ale i tak beda smutne, bo wszyscy strasznie sie denerwujemy.. (choc ja jestem dobrych przeczuc i oby mnie nie mylily) Odpowiedz Link
malutka1939 Re: darciu 18.12.08, 18:44 Darciu kochana to oby twoje przeczucie się spełniły!! tego kochana Wam zyczę! Odpowiedz Link
darcia74 malutka 18.12.08, 21:20 a ty jak sie czujesz? (poza smutkiem, bo to oczywiste), tzn jak ciaza przebiega? jak dzidzius? ktory to tydz? czujesz juz ruchy brzdaca? Odpowiedz Link
malutka1939 Re: malutka 19.12.08, 17:19 Darciu to juz końcówka 19 tygodnia, ruchów nie czuje choc raz chyba jeden 15 XII cos czułam ale od tamtej pory nic i nie wiem czy sobie nie wymyśliłam Wróciłam do pracy po 2 tygodniowym zwolnieniu, trochę naładowałam baterie moze popracuje sobie jeszcze Poza tym łykam żelazo, nie mam juz takich omdleń więc pewno mi to pomogło a może mniej teraz już emocji i płaczu po śmierci J... Ciezko powiedziec, generalnie nie czuję sie źle i moim zdaniem jak do tej pory doskonale znosze ciążę Odpowiedz Link
darcia74 Re: malutka 20.12.08, 11:23 oj to juz polowa ciazy! Kiedy masz USG polowkowe? To dopiero bedzie widok, sama zobaczysz! Wiesz, te pierwsze ruchy maluszka ja czulam jak takie delikatne pukanie, laskotanie, szczegolnie po jedzeniu a jeszcze lepiej po slodkim. Moja siostra wogole malo czula ruchy, i to przez cala ciaze (strasznie sie tym denerwowala) i urodzila zdrowiutkiego malego szkraba Wszystko zalezy gdzie sie umiejscowilo lozysko. Zreszta ty masz jeszcze czas... A jak brzuszek? "Duza" juz jestes? Ile kilo? Odpowiedz Link
lavia78 Re:kochane zdrowych i pełnych miłości świąt:) 24.12.08, 12:50 żeby wasze marzenia się spełniły zdrówka i pogody ducha życzymy wam we trójeczkę Odpowiedz Link
fluffycloud Re:kochane zdrowych i pełnych miłości świąt:) 24.12.08, 14:28 dolaczam z najlepszymi zyczeniami dla Was i waszych bliskich! Odpowiedz Link
emkz Re:kochane zdrowych i pełnych miłości świąt:) 24.12.08, 16:04 I ja również: szczęsliwych, zdrowych, spokojnych... Odpowiedz Link
lianis Re:kochane zdrowych i pełnych miłości świąt:) 27.12.08, 10:32 Witam Kochane ja jestem jak zwykle spozniona, ale nie mialam czasu usiasc na spokojnie do komputera wczesniej, mam nadzieje ze swieta minely Wam spokojnie i radosnie na tyle na ile to mozliwe. U mnie w pewnym momencie spadek bety sie zatrzymal na poziomie 400 i bylo troche nerwow na szczescie w koncu ruszyl i dostalam ostatecznie okres?? wiec dopiero teraz czuje sie mniej ciazowo, spadla tempka, przestalo mnie mdlic, i piersi zaczely mniej bolec i jakby sie kurczyc. Za nami juz krew wzieta na badania genetyczne a w polowie stycznia (6tyg od poronienia) reszta badan, wyniki beda mniej wiecej w tym samym czasie i 5 lutego wizyta u specjalisty, zobaczymy co nam powiedza choc nie kazali sie na nic nastawiac bo w 80% poronien nie mozna odnalezc przyczyny tylko trzeba probowac... To tyle tego co u mnie. Jesli by mi sie nie udalo na spokojnie usiasc do komputera to zycze Wam od razu duzo szczescia, radosci i spelnienia marzen w nadchodzacym roku, oby byl on lepszy od poprzedniego Odpowiedz Link
malutka1939 Re:kochane zdrowych i pełnych miłości świąt:) 31.12.08, 11:13 Witajcie kochane! Jestem i ja. Lianis super ze wreszcie zieli sie za ciebie! Darciu napisz proszę jak mama? Czy sa już wyniki? U nas Święta jakos minęły, na szczęście juz koniec i zacznie sie normalne życie, jeszcze tylko dzis ten "cyrk" i nooooormalne dni. Ja nie lubie zbytnio takich imprez typu świeta, sylwester etc. Tzn kiedys moze i lubiłam ale teraz jakoś jak patrzę na moją mamę to chciała bym aby takie kartki z kalendarza zniknęły, ale moze znowu polubie Święta jak bedzie z nami córcia Bo to bedzie dziewczynka, byłam wczoraj na USG mała wazy 400 g, ma się dobrze, jest zdrowa jak rybka i fika koziołki, ja niestety ruchów jeszcze nie czuje ale juz niebawem powinnam! No i mam juz duuuuzy brzuch! Trzymajcie sie cieplutko! Zyczę Wam aby nadchodzący rok nie był GORSZY od minionego! Mała Odpowiedz Link
agulka1001 Re: malutka 04.01.09, 19:33 Po pierwsze, Malutka, przykro mi z powodu partnera mamy... z jednej strony macie w rodzinie wielką radośc,a z drugiej... Ale mocno Ci kibicuję, wchodzę co jakiś czas,żeby sprawdzić,jak się macie! I wierzyć mi się nie chce,że to już 19tydz!!! Ale zleciało!!! Przeciez to juz połowa!!! Co do odczuwania ruchów,to lada dzień, zobaczysz!Ja tez tak miałam,że coś tam poczułam,ale myslę nie,to niemożliwe,a parę dni potem dostałam solidnego kopniaka pod żebro!a teraz ta Mała piłkarka ma juz 6880 g i 65 cm,jest tylko na maminym cycu, co mnie bardzo cieszy, zaczęła 5 mc! możecie zobaczyc jej fotkę w sygnaturce! Odpowiedz Link
agulka1001 lianis 04.01.09, 19:36 Bardzo mi przykro...przechodzilam to 2 razy, a i w ciązy z Paulą dostałam takiego krwawienia,że myslałam,że juz po niej...to jakiś cud, że jednak postanowiła z nami zostać.... kobitko, rób badania, może coś wyjdzie i będzie mogła spokojnie myślec o przyszłosci, podleczyć się...a jak nic nie wyjdzie,to tez dobrze,bo znaczy,że taki los...ja czasem sobie myslę,że tak miało byc,że musiałam stracić te 2 ciąze,żeby Paulinka mogła z nami być...tęsknie za moimi Maleństwami,ale Paulinkę kocham nad życie i nie wyobrażam sobie życia bez niej... Odpowiedz Link
agulka1001 Re: lianis 04.01.09, 19:45 czytam o Twoich planach odnosnie badań! też zrobilismy genetyczne,chociaz mysmy na samo badanie czekali 4mce, potem na wynik 3, i przez to samo starania się opóźniły o tyle mcy! u nas nic nie wyszlo,a to badanie to bardziej tak na uspokojenie nerwów, dojście do siebie...z innych badań zrobiłam cytologię (ciągle była niepokojące III gr, jakieś zmiany, ale potem było juz lepiej), wymaz z szyjki (najpierw ureaplasma, potem chlamydia), ogólne badanie krwi, moczu, ale to sobie sama zrobisz (w senie sama , na własną rekę, ale nie sama w domu hehe)! mężowi przebadali plemniki,też była bakteria, i chyba to wszystko! tez ciągle słyszałam,że to przypadek... i wiem,jak cholernie cięzko z tym życ...do końca życia będziemy mamami tych Maluszków...ja czasem tak strasznie tęsknie, tak bardzo chciałabym chociaż raz móc je przytulic....wiem,jest Paula, ale uwierz mi-i tak się pamięta i cierpi z tęsknoty... Odpowiedz Link
agulka1001 darciam emkz i reszta starej ekipy rządzącej! 04.01.09, 19:40 hej dziewczynki! Bardzo rzadko tutaj bywam, bo jak same wiecie-jest Ktoś, kto mi kradnie każdą wolną chwilę,ale w koncu walczyłam o to tyle lat! Napiszcie, jak Wasze Maleństwa!Staram się nadrabiać zaległosci, ale idzie mi cięzko ! tylko czytam,że darciu Twoja mama miała miec jakieś badania? Gorąco Was pozdrawiam!i w Nowym Roku wszystkim Wam życzę zdrowia, spełnienia marzeń, aby najgorrszy dzień był lepszy od najlepszego w starym Roku! Odpowiedz Link
darcia74 Re: darciam emkz i reszta starej ekipy rządzącej! 05.01.09, 00:54 hej, bylismy w PL na swietach, dlatego nie pisalam. Milo i rodzinnie bylo a rezultatow badan mamy jeszcze nie ma. Agulka! Toz ta twoja Paula przecudna jest! i jaka bujna czupryne ma, szok! (Moj syncio to tylko pare wloskow na krzyz ma) Malutka, ale fajnie, bedzie dziewczynka kolejna na forum, bo jak narazie tu dominuja chlopy Moze kiedys jak znajdziesz czas pochwalisz sie brzucholkiem? (bo powiem szczerze, ze ja tak troche tesknie za brzuszkiem Miesiaczka mi juz wrocila 7-mego grudnia, jezeli moje obserwacje sluzu mnie nie myla to owulka byla i gdzies za pare dni powinna znowu przyjsc @. Narazie tylko obserwuje jak mi cykle po porodzie sie ukladaja, bo jak wiecie u mnie to zawsze wolna amerykanka byla. Za jakis rok zobaczymy, moze o braciszka lub siostrzyczke bedziemy walczyc... (Przedwczoraj jednak odechciewalo mi sie.. Zle sie bardzo czulam, mialam goroczke, dreszcze, bolaly mnie miesnie itp, sama w domu bylam do poznego wieczora, a ten maly urwis nie dawal mi chwile polezec, myslalam ze wykituje.. i pomyslalam wtedy, ze jak dam sabie rade w takiej sytuacji z dwoma!? - ale dam, musze dac Tak... moj maly grzeczny niemowlaczek przemienil sie w strasznego urwisa i nie wysiedzi na tyleczku minuty. Raczkowanie juz mu oczywiscie nie wystarcza, chodzi wiec na nozkach bez problemowo, na szczescie jeszcze przy meblach lub trzymajac sie naszych nog, lub przemieszcza sie przesuwajac przed soba krzesla, czy cokolwiek co mozna przesunac. Mowi ciagle mama_mama_mama, ale jakos nie chce mi sie wierzyc ze wie co mowi. Jak zmieniam mu pieluche to ucieka z gola pupa (czasami z kupa przylepiona na niej Ma dwa dolne zabki i gorne w drodze - mamy pogryzione nogi .... Jeszcze by bylo duzo do opowiadania, ale koniec tego chwalenia! Zycze Wam dziewczyny, wszystkiego najlepszego w nowym roku!!! Odpowiedz Link
fluffycloud Re: darciam emkz i reszta starej ekipy rządzącej! 05.01.09, 12:22 witaj Agulko po dlugiej przerwie,ucaluj ta swoja kruszynke Paulinke:- ).malutka -fajnie ze corcia))!!!za 10 dni moja siostra ma polowkowe usg wiec mam nadzieje ze tez sie dowiemy czy to bedzie Amina czy Dariusz. Darciu-jesli nasi synkowie sie kiedys spotkaja to Boze bron nas...u mnie jest to samo tyle ze Andre jeszcze nie chodzi- raczkuje,pelza,probuje wstawac,skonczyl 3dni temu 8 miesiecy i ma jednego zabka-wyplakany i wykrzyczany ten zabek ze juz Wam nawet nie bede opisywac...w kazdym razie przewijanie graniczy teraz z cudem bo maly za skarby nie polezy chwile na plecach spokojnie a skoro czuje sie uwolniony z pieluchy,natychmiast robi przewrot i ucieka!!! karmienie-podobnie...musze sie nabiegac wkolo fotelika za wszedobylka buzka...uwielbia przewody elektryczne!!!mamm je pochowane,odizolowane a ten maly monster dobrze pamieta gdzie byla taka fajna zabawa i wraca tam bezustanku w nadzieii...i najgorsza rzecz...nie znosi jezdzic w wozku!!!!posiedzi chwilke a potem w ryk!!!a jak ja mam spacerowac z Anula,zakupami,dzieckiem na reku i brzuchem pchac wozek...?dzieci z reguly lubia spacery...a on ma 2 wozki zeby mu sie nie nudzilo i olewa obydwa...wziety na rece konczy spazmy natychmiast!i co tu z takim lobuzem robic? 3majcie sie,pozdrawiam sky Odpowiedz Link
fluffycloud ???!!!??? 12.01.09, 23:07 hej,a co tu taka cisza?wszystko u Was ok?darcia jak mama?malutka jak corcia?emkz-co u twoich chlopakow? pozdrawiam wszystkie...odezwijcie sie czasem... sky Odpowiedz Link
darcia74 Re: ???!!!??? 18.01.09, 10:59 no wlasnie, cos pustawo tu. U nas zadnych wiesci narazie... Poza tym maly moj coraz bardziej mobilny, jeszcze nie moze zlapac rownowagi bez trzymanki, ale przy scianach wystarczy tylko jedna raczka sie oprzec i zasuwa Martwi mnie jedno, widze ze stawia nozki jak kaczuszka, tak do zewnatrz.. Pytanko do was dziewczyny, tych doswiadczonych, ktore juz maja dzieciaczki wieksze/mniejsze, czy to tak zawsze na poczatku chodzenia? Przebijaja sie nam kolejne zabki- dwie gorne jedynki- i strasznie to przezywamy. Maly zabawek nie wklada do paszczy tylko np kladzie sie na kafelkach i masuje sobie o nie dziaselka, to samo robi z telewizorem lub lodowka! Aaaa, jak go pytam "jaki jestes duzy?" to podnosi raczki do gory i mowi "taaaaa!" Ok, tyle u nas. Co u was? Malutka, jak dzidziulek? Odpowiedz Link
malutka1939 Re: ???!!!??? 18.01.09, 11:28 Dzidziulek rośnie, przytyłam już 7 kg jestem kurdupel więc mam juz mega piłkę. Wiem fotki, nie umiem ich wstawic wrrrr ale będę próbowała obiecuje!! Zaczynam 24 tydzień, jestem już na zwolnieniu więc całymi dniami wsuchuje się w ruchy malucha. Mój M ma kontuzje kolana troche mnie to zmartwiło no ale biegamy po lekarzach moze bez zaboegu sie obejdzie OBY! no ale piłkarze hobbyści tak mają hehe Zaczynam już zakupki bo nie chce zostawić wszystkiego na ostatnią chilę a i finansowo będzie lzej jesli rozłożymy to w czasie. Kupiliśmy łóżeczko, wózek pożyczamy od siostry ema, jakies tam malutkie ubranka tez nam pożycza, troche kupiłam oczywiście al tez niewiele bo wole potem te większe kupic niż te malizny Mam nadzieje ze dam sobie radę z małą bo zaczyna mnie o przerażac jak każdy mi mówi ze nawet czasu zjeść nie będe miała to schudne szybko o mamo!! No i oczywiście panicznie boję sie porodu! Nie daja u nas ZZO, mimo ze jest to w opcji tego szpitala gdzie chcę urodzić, ale i tak nie dają. 28.I. zaczynamy szkołę rodzenia ciekae o tam sie nauczyy Odpowiedz Link
darcia74 Re: ???!!!??? 18.01.09, 17:35 No coz Malutka, to wszystko zalezy jaki temperamencik bedzie miala dziewuszka, w jakim stopniu ty jestes zorganizowana osoba i czy masz oprocz meza w razie czego kogos do pomocy. Ja, mimo dosc spokojnego niemowlaczka, jestem strasznie chaotyczna, niezorganizowana co z brakiem pomocy w razie czego ze strony dziadkow spowodowalo, ze faktycznie nie mialam czasami czasu zjesc. W dodatku moj syncio to od poczatku byl zarlokiem i wyciagal ze mnie ostatnie soki (czyt. mleko), wiec schudlam szybciutko i to duzo za duzo. Za to np. moja siostra (ma synka 5,5 miesiaca, nadal karmi tylko piersia), tez praktycznie sama z dzieckiem w domu, nie wrocila do swojej wagi, wrecz stanela na 5kg+ i zaczyna teraz jeszcze tyc przerazona. Jak widac kazda kobieta jest inna. Podobnie z porodem, jedna ma tak bolesny ze wrecz traci zmysly a dla innej to pestka.. Ale to prawda, ze sie szybko zapomina. Ja mialam przeokropnie bolesny porod a juz marzy mi sie kolejny (tzn. ten magiczny moment jak dzidzius z brzusia wychodzi) Ahha, u nas tez nie daja ZZO, tylko jak juz sie umiera i to tez ciezko Wg mnie wazne by byl maz przy porodzie, to bardzo pomaga. Odpowiedz Link
fluffycloud Re: ???!!!??? 19.01.09, 12:17 malutka nie boj sie porodu!!!nie warto sie bac a juz na pewno nie na zapas!!!tyle bolu bedzie ile mozesz zniesc a kazdy kolejny skurcz przyblizy cie do coreczki. tu daja znieczulenie jakie tylko chcesz,moje porody bylo NORMALNE ale zawolalam o zewnatrzoponowe,powiedzieli ze za szybko rodze i nie zdaza zrobic,to o relanium poprosilam...nie zdazyli podac...malego urodzilam na 2 paracetamolach..a Aniusie na nospie!co wazne-popros by chronili w miare mozliwosci krocze przed nacieciem!!wielka ulga jesli nie natna,jestes kila godzin po porodzie w pelni mobilna!dasz rade z malenka,nauczycie sie siebie,spokojnie i bez paniki,dzieci duzo zniosa!!!organizacja bardzo wskazana-tu sie pochwale ze udalo mi sie pieknie opanowac ranne wstawanie,przebieranie malego,budzenie Ani,karmienie,mycie itd...spacer do szkoly,potem zakupy,obiad,spacer po Anie o 15tej itp. itd...z jednym dzieckiem bedziesz wspaniale ogarnieta i wyrobiona!!!zobaczysz. nadal Ci darciu zazdroszcze ze tak pieknie schudlas...ja juz doszlam do swojej NORMALNEJ wagi ale teraz w proznosci swojej chcialabym jeszcze ze 3kg zjechac.za 2 tyg. wracam do pracy,boje sie strasznie,o dzieci zwlaszcza. 3majcie sie i piszcie czesciej niz czasem. sky Odpowiedz Link
malutka1939 Re: ???!!!??? 25.01.09, 15:36 no ja mieszkam z mamą jak pamiętacie więc na jej pomoc całkowicie moge liczyc, przynajmniej ugotuje obiad i popilnuje dziecka kiedy ja bede jadła, to na pewno jesli chodzi o poród to w Pl zazwyczaj nacinają sky i tyle, zdarzają sie pewnie wyjątki ale jednak nacinanie krocza u na powszechne. Darciu ja raczej chaotyczna jestem do tego trochę panikara.... No ale moze jakos zapanuje nad tym wszystkim dziewczyny jak duzo wy przytyłyście w ciąży?? sky a z kim będzi młody jak wrócisz do pracy? Odpowiedz Link
darcia74 Re: ???!!!??? 25.01.09, 18:39 Malutka, ja przytylam 14 kg, z czego od razu po porodzie schudlam 8kg a w ciagu miesiaca reszte 6kg, potem przez kolejne 3 miesiace zeszlam 8 kg ponizej wagi sprzed ciazy. Co do nacinania... U nas staraja sie polozne chronic krocze a na kursie przedporodowym opisywali jak masowac "perineum" (hmm, nie wiem jak po polsku, moze tak samo), zeby uelastycznic ten miesien ktory potem sie nacina. Mimo to, musieli mnie naciac, parlam tak dlugo ze juz nie dawalam rady, moj maluszek nie mogl sie ze mnie wydostac, ale dowiedzialam sie o tym dopiero po porodzie, bo mialam juz tak czarno przed oczami z bolu, ze nie czulam ze mnie nacieli. Ja, osobiscie nie czulam zadnego bolu krocza pozniej, jedynie co, to teraz lekki dyskomfort podczas stosunkow (moja pani gin mowi ze mnie zle zszyli). Moja kolezanka ktora nota bene praktycznie zaraz po mnie rodzila i bylysmy w tym samym pokoju szpitalnym, nie zostala nacieta, pekla sama i oczywiscie tez musiala zostac zszyta, dlugo chodzic nie mogla, nie mowiac juz o oproznieniu sie. Moja siostra rodzila w Anglii, tam, mimo ze poprosila o naciecie, nie zrobili tego tylko pekla sama, ale ladnie ja zszyli i potem szybko jej sie zroslo ze nie czula zadnego dyskomfortu. Jednym slowem reguly nie ma Malutka, ja tez jestem panikara, hehehe. Dasz rade, potem sama sie zdziwisz skad tyle sily i determinacji masz mimo nieprzespanych nocek (ale te nieprzespane nocki to tez nie regula Odpowiedz Link
fluffycloud Re: ???!!!??? 25.01.09, 22:31 no wlasnie...z tym nacinaniem to same problemy...w polsce naturalnie mnie nacieli...wierze ze wiedza kiedy faktycznie nalezy to zrobic a kiedy takiej potrzeby nie ma...w kazdym razie bylo to najgorsze z porodu-nie samo naciecie bo to odbywa sie z reguly w skurczu wiec nie czuc ale potem to gojenie sie krocza-koszmar w moim przypadku,dlugo i bolesnie.w Anglii mnie nie cieli bo tu bardzo o to dbaja by krocze chronic i faktycznie roznica ogromna jak pisalam poprzednio.w szkole rodzenia uczyli nas jak cwiczyc miesnie kegla zeby naciecia uniknac,podczas porodu polozne rowniez masuja tak jak piszesz darciu i to tez pomaga ochronic przed nacieciem.warto ochronic mimo polskiej rutyny.a przytylam z Ania 13kg,z malym tez cos kolo tego.nie ma wiekszych problemow ze zrzuceniem wagi i jestem pewna ze wrocisz do normy. a ja bede pracowala 2 dni po godzin...jest to jakis kompromis niby...opieka nad dziecmi podzieli sie moj facet z moja siostra,jeden dzien on(bo ma wolne)jeden dzien siostra.mam wielka nadzieje ze sobie poradza!!!i nie ma dnia bym nie byla przerazona sama mysla co nas wkrotce czeka.w sumie juz rozgladam sie za jakas inna praca-blizej i tez na pol etatu ale moze w dogodniejszych godzinach...bo jak siostra urodzi to nie zostawie jej jeszcze dwojki moich dzieci pod opieka przeciez...ale dosc ma dzien swojej biedy...bedziemy potem myslec. a moj malenki nauczyl sie KOSI KOSI LAPKI w ubieglym tygodniu i klaszcze ile sie da))) a ja rosne z dumy! pozdrowionka sky Odpowiedz Link
darcia74 Re: ???!!!??? 26.01.09, 10:59 Moj nawet nie probuje kosi kosi robic - patrzy na mnie jak na glupia jak tak robie Za to: (nie wiem czy sie juz chwalilam podnosi raczki do gory na pytanie "jaki jestes duzy?", jak podchodzi do bidetu kreci glowa na "nie" bo wie ze nie wolno otwierac wody, za to nie slucha rozrabiak jak mu mowie ze nie wolno wlaczac/wylaczac telewizora, pokazuje palcem nosek i oczko u misia, mamusi i tatusia, pokazuje "ciao", ale zazwyczaj wtedy kiedy sam chce . Wszystkie w.w. umiejetnosci zna w wersji polskiej i wloskiej. ...Ale i tak widze ze jest troche w tyle z tymi umiejetnosciami w porownaniu do innych dzieci w jego wieku, tylko motorycznie jest do przodu. Odpowiedz Link
fluffycloud Re: ???!!!??? 27.01.09, 13:44 cos Ty Darciu!!!jest dobrze!!!zdolniacha ten Twoj synus!!moj taki duzy z radoscia robi jak mu sama lapki podnosze do gory...bo zeby tak sam to oleweczka.NIE nie istnieje w slowniku mojego synka:- /,moge sobie grozic OJ OJ ile wlezie a on patrzy na mnie,waha sie po czym swoje robi...a KOSI KOSI umie po polsku tylko,nie ucze go po angielsku,tato mu spiewa CLAP HANDIES czasem ale maly na KOSI zdecydowanie zywiej reaguje.poza tym nadal uparcie tatata i dadada opowiada wiec tata szczesliwy.mamama tez sie zdarzy w chwili zapomnienia.no i wstaje...wspina sie niemilosiernie po czym sie da i ...upada najczesciej...orka na ugorze teraz z nim.oczy trzeba miec wkolo glowy.w poniedzialek skonczy 9 miesiecy. nic bym sie Darciu nie martwila,Noelek pieknie sie rozwija z tego co piszesz,rozumny,bystry i sprawny chlopczyk.a poza tym kazde dzieko rozwija sie inaczej a rowniez w granicach normy.znam Daniela i Beatrice(POLAK I BRAZYLIJKA),rozni ich chyba kolo 18 dni.Daniel polroczny gadal sporo,Beatrice byla cicha ale zasuwala w chodaku i raczkowala bez problemu.Daniel zaczal chodzic po roczku,Beatrice majac 10 miesiecy szalala na nogach...i jako roczniak jadla dokladnie to samo to jej rodzice,zadnej dzieciecej sloiczkowej diety czy nawet mixowania dan tam nie bylo!teraz oboje maja po okolo 15 miesiecy i oboje sa jak najbardziej normalnymi dziecmi mimo pewnych roznic w rozwoju ktore z czasem i tak sie wyrownaja. pozdrowionka sky Odpowiedz Link
darcia74 Re: ???!!!??? 27.01.09, 17:31 tak, tak, masz racje sky Nie martwie sie wogole... Wiem, ze dzieci rozwijaja sie wlasnym tempem a okolo 2 roku zycia mniej wiecej sie wyrownuje. Moj niby bardzo szybko zaczal raczkowac, siadac i wstawac ale widze ze sie zatrzymal od 3 miesiecy na etapie chodzenia przy scianie lub trzymajac sie moich spodni a teraz nadrabia za to rozwoj mentalny. Martwi mnie jednak troszke ze koslawi sopki i chodzi jak kaczuszka. Jedni mowia idz do ortopedy, inni ze tak moze byc na poczatku chodzenia, jedni ze chodzic na bosaka po mieszkaniu (i tak chodzimy ciagle) a inni ze zakladac kapcio-buciki na plaskich powierzchniach... Zdania wiec podzielone. Nic, czekamy az sam zacznie chodzic i obserwujemy potem czy sie cos zmieni. Odpowiedz Link
fluffycloud Re: ???!!!??? 27.01.09, 18:45 darciu z tego co wiem wszystkie maluchy maja palakowate nozki a poniwaz dodatkowo maja miedzy nozkami pieluche wszystko to zusamen do kupy istotnie przypomina kaczkowaty chod i moja Ania chodzila dokladnie tak samo!!!nawet moja babcia upominala jakie to Ania ma krzywe nozki...a to nic takiego bo dzis dziewczyna zgrabna i bez szwanku.jesli wit.D nie brakuje to sie nozka nic nie stanie!!!z tym boso czy nie to wiesz faktycznie problem...z jednej strony boso to zdrowo...a z drugiej malutka stopka wlasnie sie formuje wiec DOBRE buciki wskazane.tu nalezy zapytac dobrego pediatre.ja mysle zeby jednak raczej pomoc stopce i buciki zakladac.jak juz sprawniej bedzie chodzil to owszem,pozwolic na boso w ramach cwiczen i relaksu. Odpowiedz Link
darcia74 Re: ???!!!??? 29.01.09, 10:16 troche mnie pocieszylas Sky.. tylko nie wiem czy wlasnie tak miala twoja Ania, ze wykrzywiala stopki na zewnatrz, tzn paluszki na zewnatrz a piety do srodka, do tego ostatnio widze ze zaczyna jeszcze chodzic jakby na bocznej krawedzi stopy.. i nadal podwija paluszki Ehhh, tu chyba faktycznie przydaloby sie zakladac buciki, tylko ze on jeszcze bez trzymanki nie chodzi. U nas w poradni dzieciecej mowia, ze na bosaka a nasza pediatra, ze w lekkich bucikach.. i kogo tu sluchac? Na forum eksperckim "opieka i pielegnacja..." pan fizjoterapeuta twierdzi ze tylko na bosaka, a na forum "zdrowe stopy" pani mgr od czegos tam, ze nalezy w bucikach! Ufffaaaa Ostatnio weszlam na forum eksperckie wloskie i tam pan pediatra na to samo pytanie odpowiedzial, ze obojetnie w czym dziecko bedzie chodzilo i tak nauczy sie predzej czy pozniej chodzic prawidlowo! pozdrowionka dla wszystkich Odpowiedz Link
fluffycloud Re: ???!!!??? 29.01.09, 15:38 wiesz co...Anula urodzila sie we wrzesniu i zaczela chodzic wlasnie na roczek...upalow w pl nie ma wowczas wiec na boso jej nie puszczalam...nie pamietam zeby ze stopkami byl problem,moze nawet tego nie widzialam bo zazwyczaj miala buciki!!!i tak jak piszesz- zdania i teorie totalnie sprzeczne.Noel jest jeszcze malutki,stopka mu sie ksztaltuje dopiero,moze to ze chodzi na krawedzi stopy nie jest zadnym wypaczeniem jeszcze...lekarze i rodzice placza gdy jest plaskostopie a to zas chodzenie ze stopkami do srodka!naprawde nie wiem co jest tu najwlasciwsze...ale mojemu Nanulkowi bede zakladac buciki,mam wbite w swiadomosc wsparcie piety...zeby tu dewiacji nie dochodzilo.a ile Noelek wazy?moj 10kg.ale podlapal katar i kaszel i jak mu nie minie szybko to schudnie bo u Nanulka kaszel to prawie zawsze i wymioty.... 3maj sie dzielnie!a malemu az zazdroszcze ze tak sobie na bosaka biega! Odpowiedz Link
darcia74 Re: ???!!!??? 29.01.09, 21:39 Na bosaka, tzn, w skarpetkach z ABS-em, ale od jakiegos czasu zakladam mu takie skarpetki z podszytym ze skorki spodem, bo juz jest wiecej na nogach jak na czworakach a u nas wlasnie na wiekszosci mieszkaniu sa zimne plytki. Moze faktycznie zaczne mu jakies buciki po domu zakladac. Dostalam od siostry z Anglii takie kapciuchy: www.shimmyshoes.com sa jeszcze troche za duze, ale wlasnie one sa takie jakby na bosaka sie chodzilo, wiec chyba ich nie zalozymy wogole... Sky, to twoj Andre' wazy niezle jak na swoje 9 miesiecy Moj wazy wlasnie 1.100g A jaki jest dlugi twoj maly? Odpowiedz Link
malutka1939 Re: ???!!!??? 30.01.09, 01:27 no to popisałyscie o tych waszych chłopcach zaczęliśmy wczoraj szkołę rodzenia fajnie jest, a ja dziś nie mogę spać kurcze już wszystko wyczytałam chyba..... Odpowiedz Link
darcia74 Re: ???!!!??? 30.01.09, 11:30 Malutka, skoro spac nie mozesz to znaczy ze sie zblizamy.. hehehe. Teraz juz tak mozesz miec do konca ciazy. Ja pamietam, ze ostatnie 2 miesiace ciazy spalam na kanapie w goscinnym. W naszym lozku albo bylo mi za miekko, albo za goraco, albo wkurzalo mnie jak M glosno oddycha, albo jak sie przewraca z boku na bok, zawsze cos... i totalna bezsennosc Nawet w naszej szkole rodzenia podjelismy ten temat, jednym slowem wszystko w normie Odpowiedz Link
fluffycloud Re: ???!!!??? 30.01.09, 15:02 ja tez nie moglam spac!!!lozko bylo za twarde,nie moglam spac na brzuchu a to moja ulubiona pozycja,maly kopal,pecherz byl stale pelny i ogolnie masakra z tym spaniem. nie wiem darciu ile Nanulek mierzy...tu dzieci sie tylko wazy a zeby go tak chwycic,okielzan i zmierzyc...ciezka sprawa.po ubrankach tez nie powiem bo tu oznaczaja je miesiacami ,nie cm jak w Polsce...taki jak rosly szczeniaczek jest.na n-k(magdalena stradomska (wojtynska)) mam zdjecia dzieci. 3majcie sie sky Odpowiedz Link
malutka1939 Re: ???!!!??? 31.01.09, 00:40 hihi zobaczymy jaka będzie dzisiejsza noc, Darciu obyśmy się jeszcze nie zbliżli bo jeszcze troche czasu jest, dopiero końcówka 25 tc chce jeszcze pospac troche hihi Odpowiedz Link
darcia74 Re: ???!!!??? 31.01.09, 12:03 jako "zblizanie do konca" mialam na mysli nie ze zaraz urodzisz, ale ze to ostatnie miesiace ciazy - 25 tydzien, czyli jeszcze tylko okolo 15 tygodni .. i lepiej zeby malenka sie nie spieszyla, tam w brzuszku jest cieplo, cicho i przytulnie A co do bezsennosci, to wlasnie tak natura "przygotowuje cie" do okresu poporodowego, hihihi Odpowiedz Link
fluffycloud Re: ???!!!??? 31.01.09, 23:02 taaak....a potem to juz dlugo sobie nie pospisz.chociaz kto wie,moze coreczka spokojna bedzie...ja stracilam zupelnie dobry,twardy sen jak sie Ania urodzila-wystarczylo ze kweknela,poruszyla sie i ja juz czuwalam.teraz jest tak samo,nawet M sie skarzy ze jak maly sie poruszy to ja juz nie spie podczas gdy on o Bozym swiecie nie wie i zyje w przekonaniu ze baby pieknie sypia;- )!!!dzis wstali razem...o 5 rano...M do pracy,malutki zwyczajnie...gotow na kolejny dzien... spijcie zatem dobrze dziewczyny,dobrej spokojnej nocki zycze. sky Odpowiedz Link
darcia74 Re: ???!!!??? 01.02.09, 10:55 sky, u mnie identycznie Ja tez zrywam sie z lozka nawet jak maly przez sen marudzi a moj M spi jak zabity Sky, masz zablokowany dostep do galerii na NK. Czy mam sie stac twoja "znajoma"?... bo nie wiem czy akceptujesz osoby z tzw. "zewnatrz". Ja nie mam zdjec na NK (tzn, jakies 3 stare), wysle wiec na Twojego maila gazetowego link do naszego internetowego albumu. Malutka, do Ciebie tez wysylam. Zagladnijcie na maila gazetowego. Aha, cos tam sie stalo, ze strasznie duzo spamu sie zbiera ostatnio, wiec dajcie znac czy odebralyscie mojego maila. Odpowiedz Link
malutka1939 Re: ???!!!??? 03.02.09, 11:55 Darciu ja otrzymałam maila, obiecuje ze i ja wyśle ci jakies świeże fotki Odpowiedz Link
fluffycloud Re: ???!!!??? 03.02.09, 14:51 otrzymalam Darciu Twojego slicznego Noelka,odpisalam Ci ta sama droga,za opoznienie sorki ale wrocilam do pracy na moja dawna nocna zmiane(tyle ze tylko na 2 noce w tyg.)i wbrew strachowi jakiego mialam zaluje ze to tylko 2 nocki bo jest zajefajnie))!!! nie spie fakt,ale warto!!!mam na powrot swoj maly kawalek swiata gdzie owszem cos chca ode mnie ale "mamo" nie wolaja. Darciu kochana ja Ciebie "znam"juz pewnie ponad 3 lata wiec jaknajbardziej wskakuj na n-k,"wezme Cie" z przyjemnoscia.a profil mam istotnie polprywatny bo niektorych cudze zycie zbyt bardzo obchodzi mimo celowosci. 3majcie sie,pozdrawiam sky Odpowiedz Link
fluffycloud Re: ???!!!??? 03.02.09, 15:02 apropos bucikow darciu...nanus zaczal chodzic przy meblach...wiesz...nalepiej mu sie chodzi w skarpetkach z absem!!!oj chyba masz tu zupelna racje,buciki musza poczekac! trenuje go na nocniczku...duzy problem z cierpliwoscia.ostatnio posiedzial bezowocnie poczym podpelz do M i nasikal mu na kolana... za wczesnie jeszcze? Odpowiedz Link
darcia74 Re: ???!!!??? 03.02.09, 18:03 Oj chyba za wczesnie na nocnik Tzn. widze, ze to zalezy od dziecka, jego temperamentu i mobilnosci. Skoro Noel nie usiedzi normalnie na tyleczku sekundy to jakim cudem mialby wysiedziec na nocniku?. Tez wyprobowalismy i tak jak sie spodziewalam, od razu z niego zwial. Potem za kolejnym razem prezyl nozki jak tylko chcialam go posadzic. Jednym slowem nocnik bedzie musial poczekac i to dlugo. Podobno najwczesniej rozpoczyna sie okolo 1,5 miesiaca, bo wczesniej dzieci nie potrafia kontrolowac potrzeb f. Malutka, trzymam za slowo z tymi zdjeciami! Odpowiedz Link
fluffycloud Re: ???!!!??? 03.02.09, 19:20 Moj to samo robi!!!zwieza z nocnika w mig! hmm...chcialam mu nawyk wyrobic...zeby kojarzyc moze zaczal...ale istotnie-jeszcze za wczesnie chyba. Odpowiedz Link
emkz Re: ???!!!??? 03.02.09, 22:10 Malutka, ja też chcę zdjęcia!!! Sky, darcia, moje już 20 miesiecy, a z nocnika z wielkim krzykiem uciekają. Ponoć najłatwiej (i najszybciej) jest 2-latka latem Sky, kotku, podaj mi swój numer komórki, bo ja swoją zgubiłam, a z nią wszystkie nuery... Mój nr jest taki sam. Pozdrawiam wszystkie Lianis, jak badania? Odpowiedz Link
fluffycloud Re: ???!!!??? 04.02.09, 13:50 emkz!!!a dzis myslalam o Tobie ze cos dlugo milczysz...zaraz Ci napisze eska.3maj sie cieplo wsrod tych sniegow Odpowiedz Link
majkaba Re: ???!!!??? 04.02.09, 16:53 Witajcie Dziewczyny! Nie chcę się Wam wciskać na Wasz długoletni prywatny wątek, ale przyznam się, że w ciągu ostatnich dni przeczytałam cały ten wątek. Jestem pod wrażeniem Waszej przyjaźni, tego jak się wspierałyście i wspieracie i dziękuję Wam za to, bo ciepło się aż na sercu robi. Ja też się staram o dziecko, już od roku (drugie, bo mam dwuletniego synka). Nie będę się Wam narzucać moją obecnością, bo jestem dla Was całkiem obca, ale jeśli nie macie nic przeciwko temu to prześlijcie mi troszkę tych Waszych szczęśliwych fluidków ciążowo-mamowych Pozdrawiam Was serdecznie i z góry dziękuję Majka Odpowiedz Link
fluffycloud Re: ???!!!??? 04.02.09, 17:00 ojej!!!!naprawde caly watek przeczytalas???!!!i dwulatek ci na to pozwolil?moj 9cio miesieczny namietnie sie po mnie wspina gdy tylko wlaczam laptopa. wiesz dla mnie to mile ze tak cieplo odebralas te nasze rozmowy na przestrzeni lat.podczytuj i dolaczaj sie ze swoimi nowinami!no i mnostwo pozytywnych ciazowych fluidkow dla Ciebie-z tego watku one naprawde dzialaja!!!!~~~~~~~~~*******"""""""!!!!!!&&&&&&%%%%%%% £££££+++++---------^^^^^^^^^^^sa rozmaite-i na chlopca i na dziewczynke,do wyboru! pozdrowionka sky Odpowiedz Link
majkaba Re: ???!!!??? 04.02.09, 17:04 Mój dwulatek mi pozwala, bo on jest w domu, a ja w pracy. Hi hi hi. Przez ten kryzys mało roboty w pracy, więc sobie przyjemnie spędzam czas Odpowiedz Link
m.marcia2222 witam 09.02.09, 14:14 jestem tu nowa. przeczytalam troche waszego watku (oczywiscie nie caly) i widze ze cuda sie zdarzaja. ja staram sie z mezem od ponad 1,5 roku o dzidziusia i nic. niby wszystkie badania dobrze a ja nadal jestem przygnebiona kiedy co miesiac przychodzo @. dziwne to wszystko. pozdrawiam. Odpowiedz Link
darcia74 Witaj majkaba:-) 04.02.09, 17:53 Zaczynam "od nowej linijki" bo tych "znakow zapytania" bylo juz za wiele Tak wiec witaj majkaba na naszym dlugoletnim watku. Jest on otwarty dla wszystkich ktorzy chca do nas dolaczyc. Jak widzisz wiekszosc znas w ciagu tych lat w koncu zaciazyla i nadal tu piszemy choc to forum dla starajacych sie, ale to tez wlasnie nie tylko dla nas ale dla tych ktore nadal czekaja na upragnione malenstwo, by dodac otuchy - tak jak Tobie Wysylam miliony ciazowych fluidkow!!!! &&&&"""***********'''''''''''&&&&&&&&&&&&&************"""""""""''''' p.s. Naprawde przeczytalas caly nasz watek????!!! Wow Tym bardziej zapraszam do grona Odpowiedz Link
majkaba Re: Witaj majkaba:-) 04.02.09, 21:12 Bardzo Wam dziękuję za fluidki. I za zaproszenie do Waszego wątku również Z przyjemnością do Was dołączam. Mam nadzieję, że pozostałe dziewczyny też nie mają nic przeciwko temu. Jeśli komuś by to przeszkadzało, to zrozumiem. W końcu jesteście tu razem bardzo długo... Odpowiedz Link
lavia78 Re: Witaj majkaba:-) 05.02.09, 12:05 dawno tu nie byłam, ktoś mi pokrótce streści?? u mnie czas leci prawie 5 miesięcy stuknie synkowi Odpowiedz Link
sommer08 Ja tez sie witam! 05.02.09, 13:42 Troche mi wstyd, ze sie dopiero teraz odwazam napisac, ale moze tez dodam otuchy nowej czytelniczce watku. Darciu, Malutka, Sky, Emkz i wszystkie! jestem "z Wami" juz od poprzedniego watku... Na forum trafilam w 2006r. chyba (!?), po stracie drugiej ciazy (z pierwszej mam synka juz prawie 6-letniego) i dlugich staraniach. Wtedy tez przeczytalam ten Wasz pierwszy watek i sledzilam losy i zazdroscilam troszke, majac nadzieje ze i mi sie uda miec drugie dzieciatko. Duzo sie tez nauczylam i dowiedzialam o badaniach i problemach (tez na forum NPR, polecam!) a to pozwolilo mi porzucic mojego dotychczasowego lekarza i podjac inne kroki. Moja coreczka skonczyla przedwczoraj 6 miesiecy!!! A ja ciagle tu zagladam i sie ciesze zwlaszcza szczesciem Malutkiej! Wybaczcie milczenie i pozdrawiam tez zza granicy (Darcia, Ty tu przypadkiem nie mieszkalas?) - z Monachium. Odpowiedz Link
darcia74 Re: Ja tez sie witam! 05.02.09, 15:47 No ladnie Sommer... tak dlugo jestes juz z nami i sie nie odezwalas. Choc moglas pochwalic sie corcia 6 miesiecy temu Ok, nic sie nie stalo, tylko po prostu szkoda... W kazdym razie milo Cie poznac Oh Sommer, faktycznie czytasz z uwaga nasz watek, ze pamietasz ze mieszkalam w Monachium, niezle Tesknie za tym miastem, zreszta podobnie jak za moim rodzinnym Wroclawiem. Zanim Noel sie nie urodzil bywalam w Monachium dosc czesto, teraz jest troche trudniej, ale bede przyjezdzac. A ty jak dlugo jestes tam? Emkz, napisz cos wiecej co u was slychac, jak tam maluchy, bo dlugo sie nie odzywalas. Odpowiedz Link
majkaba Re: Ja tez sie witam! 05.02.09, 16:15 Witam! Witam serdecznie Sommer! Bardzo się cieszę, że nie jestem sama Ciekawe dziewczyny ile jeszcze miałyście nieujawnionych towarzyszek Odpowiedz Link
fluffycloud Re: Ja tez sie witam! 05.02.09, 16:44 no prosze jakie tu niespodzianki!!!jestesmy "podczytywane" i to przez lata))!!!ja Was podziwiam normalnie bo wstyd ale czasem nie mialam czasu by przeczytac zaleglosci...ale milo ze komus podoba sie ta nasza przyjazn on line.i gratuluje corci-pewnie ze trza sie bylo pochwalic!!! emkz no wlasnie co u Was?sorry jeszcze nie napisalam do Ciebie...dzis mam baaardzo biegany dzien a jeszcze jade z Ania do fryzjera-trza ja bedzie poskromic tam troche.ale wieczorkiem postaram sie napisac!!! w koncu ponownie ten watek ozyl bo ja juz sie balam ze zaniknie zabity obojetnoscia i odrzuceniem.... zatem serdeczne pozdrowienia dla Was sky Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Ja tez sie witam! 09.02.09, 16:18 sommer08 napisała: > Troche mi wstyd, ze sie dopiero teraz odwazam napisac, ale moze tez dodam otuch > y > nowej czytelniczce watku. > Darciu, Malutka, Sky, Emkz i wszystkie! jestem "z Wami" juz od poprzedniego > watku... Na forum trafilam w 2006r. chyba (!?), po stracie drugiej ciazy (z > pierwszej mam synka juz prawie 6-letniego) i dlugich staraniach. Wtedy tez > przeczytalam ten Wasz pierwszy watek i sledzilam losy i zazdroscilam troszke, > majac nadzieje ze i mi sie uda miec drugie dzieciatko. Duzo sie tez nauczylam i > dowiedzialam o badaniach i problemach (tez na forum NPR, polecam!) a to > pozwolilo mi porzucic mojego dotychczasowego lekarza i podjac inne kroki. > Moja coreczka skonczyla przedwczoraj 6 miesiecy!!! > A ja ciagle tu zagladam i sie ciesze zwlaszcza szczesciem Malutkiej! > Wybaczcie milczenie i pozdrawiam tez zza granicy (Darcia, Ty tu przypadkiem nie > mieszkalas?) - z Monachium. heheh tajniak? Witam i ja nowe kolezanki ale super!! zakładamy nowy wątek bo widze ze się ruszyło a ten już muliiiiiiii Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Ja tez sie witam! 09.02.09, 16:28 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=91099650 Odpowiedz Link
jendza1 ja tez witam bardzo serdecznie i... losy dopisuje 05.02.09, 19:37 Kiedy Malutka przygotowywała się do ostatniego transferu, my usłyszeliśmy wyrok... po piątym in vitro, w którego efekcie nie było... żadnego embrionu. Lekarz stwierdził, że teraz to już tylko adopcja jajeczka... Podjęliśmy decyzję, że nie chcemy. Myśleliśmy o adopcji całego dziecka, już urodzonego,ale szybko i ostatecznie doszliśmy do wniosku, że nie, że można się w życiu też przecież realizować inaczej, inaczej jakoś przydać... Mam prawie 40 lat. Nie chciałam Wam pisać. Nie w momencie, gdy Malutka była tak pełna nadziei. ALe czytałam Was stale... I ogromnie mnie ucieszyło szczęście Malutkiej))! Sama przestałam nawet notować początki cykli... I rzuciłam się w pracę, zaczęłam dokształcanie, ech... U nas, że przypomnę, pierwotną przyczyną decyzji o in vitro były bardzo złe wyniki męża, obecność tylko KILKU (sic) plemników. A na końcu dowiedzieliśmy się, że winę ponosi marna jakość komórek jajowych. (?) W pewnym momencie, a było to w grudniu, zorientowałam się, że coś dawno nie było @. Zaczeliśmy odtwarzać, liczyć... Wyszło na to, że przerwa coś dluga... Kupiłam dwa testy w aptece w sobotę, jeszcze w tę sobotę zjedliśmy kolację z winkiem... W niedzielę rano zobaczyłam dwie kreski. Nie mogłam uwierzyć. W poniedziałek powtórzyłam sikańca. Druga kreska była, zdecydowanie BYŁA - i nawet MOCNIEJSZA!!! Natychmiast zadzwoniłam do naszego lekarza. We wtorek była beta - prawie 1000!!! A ja tak nie dawno tyle nadziei przykładałam do tej 5 granicznej... Pamiętacie... Jak już okiełznaliśmy wszystko, oraz odzyskaliśmy net - przeczytałam o Lianis. I znów - wolałam poczekać, nie dokładać z ewentualną następną tragedia.... Dziś jestem po badaniu przezierności. WSZYSTKO GRA!!! Nic jeszcze nie przytyłam, jeszcze nikt nie wie... Mój przypadek to nawet nie 'krzepiąca historia". To prawdziwy cud. Po pięciu procedurach in vitro, nieudanych, itd - w wieku lat 40.. zajść tak po prostu, bez liczenia dni, staranek, testów owulacyjnych, hormonów i czego tam tylko... WIecie, jak dawniej słuchałam różnych takich historii, co to miały przynieść otuchę, to zawsze gdzieś w głębi serca myślałam, że jasne, pewnie, to się pewno zdarza... tylko innym... Nie twierdze, ze wszystkim sie uda na pewno. ALe jesli ja spodziewam sie dziecka, mając taką przeszłość, to znaczy, że KAŻDA z nas je mieć może. A lekarze nie wiedzą nic. NO, prawie nic... Lianis, nie dawaj sie!!! Trzeba ŻYĆ)) A co przyniesie dzień następny, kto to może wiedzieć? Witam nowe/nienowe wątkowe Koleżanki)! ŚCISKAM bardzo mocno wszystkie OBECNE i przytomne...) JEJU, jak sie ciesze, że wreszcie mogę WAM powiedzieć)))!! Rozsyłam milion fluidków) Nasze Maleństwo jest ogromnie ruchliwe i ma poczucie humoru) Zamachało nam łapką, gdy podczas usg spytałam głośno, czy wie, że starzy je podglądają...) ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ i tak aż do nieskończoności... Przytulam WSZYSTKIE)! j+? Odpowiedz Link
sommer08 Re: ja tez witam bardzo serdecznie i... losy dopi 05.02.09, 21:01 Dziekuje, dziewczyny, za mile przyjecie! Jendza! Gratulacje straszliwe!!! Na tym watku to sie naprawde cuda zdarzaja. Trzymam kciuki za brzuszki oraz za te, ktore czekaja. Nam sie co prawda calkiem naturalnie nie udalo, ale pierwsza "insemka" to i tak niezle, nie? I to nie stymulowana. Darciu, mieszkamy w M. od 2002r., pochodzimy z Krakowa (oj, tez tesknie!) ale moj maz jest w Niemczech od prawie 20 lat. I zamierzamy wrocic do Krakowa za 1.5 roku (chce zeby syn sie w PL edukowal; tu pojdzie tylko do I klasy). Pozdrawiam! Odpowiedz Link
darcia74 Re: ja tez witam bardzo serdecznie i... losy dopi 05.02.09, 22:48 Loooo matko Jendza!!!!! Toz to szok!!! Toz to naprawde cud!!!! Gdybym teraz starala sie o dziecko, to po tej wiadomosci pewnie zaszlabym w ciaze... hehehe Nie no, ochlonac nie moge, Jendzo, ty to musisz swiatu oglosic! Ktory to tydzien? gdzies 15-sty, tak? Jestes w ciazy, dzidzius ma sie dobrze, uwierz w to i krzycz! Sommer, slyszalam, ze duzo Polakow wraca z emigracji, bo w PL zaczynaja byc lepsze perspektywy. Zreszta ja juz od dawna mojemu M mowie, ze syncia na studia do Polski wysle, bo tu we Wloszech studiowanie to jakas farsa. No ale tym bede martwic sie za wiele, wiele latek. Odpowiedz Link
fluffycloud Re: ja tez witam bardzo serdecznie i... losy dopi 06.02.09, 00:07 o ja cie krece!!!!Jendza gratuluje)))!!!szczesliwa dziewczyno!!! naprawde te wszystkie fluidki tutaj sa niesamowite,szczere i cuda czynia!!!popatrzcie jak my jedna po drugiej(no siebie to tak nie licze bo moja plodnosc jest bez zarzutu...faceta starczylo zmienic i prosze-i dzidzia i zycie lepsze) )zachodzimy i rodzimy!!!i nawet podwojnie sie zdarza,no nie!!? jaki to ozywczy powiew dla watku!same wesole nowiny.ciesze sie bardzo! a ja zadowolona poki co jestem z angielskiej podstawowki.Ania wymiata po angielsku doskonale,zna epoke wiktorianska,z liczeniem sobie radzi,umie czytac a ma dopiero 7 lat.poki co jest dobrze. 3majcie sie wesolo Sky Odpowiedz Link
majkaba Gratulacje Jendza!!! 06.02.09, 09:20 Jendza, gratuluję serdecznie!!! To niesamowite, że cuda naprawdę się zdarzają! Chwytam Twoje fluidki i trochę przekażę mojej siostrze, która teoretycznie nie ma najmniejszych szans na dzieci, bo jej mąż nie może mieć! Może i im się uda! Odpowiedz Link
emkz Re: Gratulacje Jendza!!! 06.02.09, 23:07 Jendza, kochana! Szok, szok szokŻe nam NIC nie powiedziałaś, Ty,Ty, nieładnie Gratulacje okropne. Sky! SMS dostałam dzięki, bardzo. Jak zwykle nie mam czasu odpisać, ale... pracy w cholere, w domu jeszcze wiecej, nie wiem jak długo ja tak jeszcze pociągnę, ale.................................................................. .......................................WRACAMY do PL)) Nieodwracalnie i definitywnie. Koniec maja wielkie przenosiny. W marcu kupujemy mieszkanie i już koniec z angielskimi śniegami HAha. Maluchy to juz duże chłopaki, cudne są, tylko zazdrosne są i nie chcą jeść;-( Patyl to straszna przylepa, nazywam go małpiatką namamną, bo najchętniej to by tak siedział na mnie, obejmują mnie w pasie nogami... Jak bumcykcyk, powinien być dziewczynką, ale coś się tam pomerdało... Wasze chłopy, i dziewczyny też cudne, ja nie wiem, że na tym wątku, to tylko takie piękne i mądre dzieci są. Pewnie po mamusiach)) Nie wie któraś co u Ussy? AAA! No i witam ujawnione koleżanki. Bardzo nam miło Darcia, jak mama? Malutka, jak Twoja, lepiej troszkę? Buziole. Odpowiedz Link
fluffycloud Re: Gratulacje Jendza!!! 07.02.09, 11:04 emkz...zalamalas mnie teraz...wlasnie wczoraj moi bardzo dobrzy znajomi ktorych cnam przez caly moj pobyt w UK wrocili do Polski...dostalam smsa-w tej chwili jada przez Holandie...zatem jedni wrocili...a teraz Wy?!?dlaczego????bedzie mu tu pusto bardzo...ech...zycie. odezwe sie potem jak sie oswoje z nowina... papa pozdrwiam... Odpowiedz Link
agulka1001 jendza!!!! 09.02.09, 21:55 Scenariusz jak z filmu!!!ale radość prawdziwa i cud nad cudami!!! gratuluję z całego serca!!!!! i życzę wszystkiego naj, naj!!!!! Odpowiedz Link
jendza1 Re: jendza!!!! 10.02.09, 05:55 oj tak, Agulko)! Lekarze sa tez kompletnie zdumieni)) - to sluzba medyczna teraz dzwoni do mnie (nie odwrotnie) - i pilnuje badan wszelkich itd., he, he... I to zarowno lekarze, jak i sredni personel medyczny... Sa ogromnie kochani.. Wyglada na to, ze Malenstwo jest zrowe, ogromnie zywotne oraz radosne. Oczywiscie mam momenty, gdy nie pamietam, potem nie wierze, potem sobie przypominam obrazek z USG, potem sie dziko ciesze i tak w kolko...).. Nie odczuwam zadnych wlasciwie ciazowych dolegliwosci. No i jeszcze nie przytylam... TYlko jem sporo wiecej - bo sie cialo domaga i jesli nie jest tyle, ile powinno byc tego jedzenia - zaraz mnie 'nyje'... Rany, Twoja Paulinka juz ma pol roczku)??? Ale to leci...).. Martwie sie o Lianis Odpowiedz Link
darcia74 Emkz 07.02.09, 11:07 Emkz, a moze jakies fotki chlopakow przeslesz? Strasznie jestem ciekawa jak urosly.. W zamian ja ci wysle nasze - na mail gazetowy:- ) A co z praca w PL, bedziesz pracowac po przyjezdzie? A teraz pracujesz? Ktos (oprocz M) pomaga ci przy maluchach? Odpowiedz Link
lavia78 Re:jendza :) 07.02.09, 15:19 łóóóóóóóóóóóó gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! a wszystkim dziewczynom fluidki posyłam szczęścia^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ cuda się tu zdarzają ale..wiem po sobie dajesz sobie spokój iii impreza a potem 2 kreski-powodzenia Odpowiedz Link
emkz Re: Emkz 08.02.09, 23:29 Za fotki się wezmę, obiecuję A z pracą. Tak pracuję teraz, ale cały czas jest moja mama, albo teściowa, na zmianę... Od marca będziemy mieć nianię. Jak bym mogła, to wróciłabym dziś, ale szykuje mi się bonus z pracy, który wypłacają w maju... Wiecie, jak jest. Sky, daj spokój! Przecież ja zawsze chciałam wrócić do PL, nigdy nie chciałam tu zostać na stałe. A teraz już nadszedł wreszcie ten czas - czas na stabilność Buziole dla Wszystkich Odpowiedz Link
jendza1 Re: Emkz 09.02.09, 06:52 ja tez czekam na zdjecia) I w ogole)! Dzieki wielkie, Dziewczyny)! Jeju... Oswajam sie.. Powoli... A Malenstwo ma juz pewno z 10 cm i jest bardzo ruchliwe. Przeziernosc w porzadku, ale trudno je bylo zlapac, coby wymierzyc... Bawi sie tak zabawnie... I mielismy tez wrazenie, ze nam pomachalo) - ale to pewno myslenie zyczeniowe stesknionych 'starych', he, he... Trzymajcie sie WSZYSTKIE i miejcie wspanialy tydzien! j Odpowiedz Link