Bez dzieci - czy żałujecie?

04.08.07, 00:14
Pytanie do tych, które nie mają dzieci bo nie "zdazyły" ich mieć... Czy łatwo
było się pogodzić z tym faktem? Jak zycie wyglada potem?.... Adopcja?

Wyobrażając sobie siebie - w ewentualnej przyszłości - bez rodziny... jest to
niezwykle przykre uczucie, poczucie pustki i smutku, niepełnego zycia.
Zupełnie mi się ta wersja nie podoba!
    • yagiennka Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 04.08.07, 00:58
      Ty się nie zastanawiaj tylko wpadaj!wink) Potem będziesz sie zastanawiac smile Nie
      słyszałam aby któras normalna kobieta żałowała że dzieci ma, za to żałowanie że
      się ich nie ma jest całkiem realne. Spotkałam sie z tym.
      • cassadirisparmio Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 06.08.07, 19:09
        Masz rację smile). Od myślenia dzieci nie przybędzie. (A gdyby
        wszystkie dzieci były ze świadomej decyzji rodziców... to szkoły by
        siały pustkami)
    • arwen8 Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 17.08.07, 19:04
      cassadirisparmio napisała:

      > jest to niezwykle przykre uczucie, poczucie pustki i smutku,
      > niepełnego zycia.

      Jeśli myślisz, że dziecko wypełni pustkę w Tobie, będzie Ciebie
      chronić przed smutkiem i stworzy dla Ciebie pełnię życia, to lepiej
      zapomnij o posiadaniu dziecka, bo tylko je skrzywdzisz.

      A na Twoje pytanie odpowiem tylko, że można m.in. świadomie
      zdecydować się na nieposiadanie potomstwa i przy tym być kobietą
      całkowicie spełnioną, kochającą, radosną i twórczą. Kobieta, która
      widzi sens swojego życia tylko i wyłącznie w prokreacji, może z
      łatwością zniszczyć życie swojemu dziecku.

      Trzeba wpierw stać się kobietą żyjącą pełnią życia, kochającą i
      szanującą siebie, a dopiero potem myśleć o założeniu rodziny.
      • yagiennka Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 20.08.07, 23:58
        I znowu ten bełkot o pustce.
        Tak, świadomie. Ona z tego co widzę sie świadomie na nic podobnego nie godzi.
        A na jakiej podstawie sądzisz że jej jedynym sensem życia jest prokreacja?? Bo
        ja tego nie wyczytałam. Moze dla niej jest to jeden z etapów życia kobiety?
        Bycia kobietą?
        A skąd wiesz że ona nie jest kobietą szanująca się, kochająca i żyjąca pełnią życia?
        • cassadirisparmio Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 22.08.07, 10:01
          Dięki Yagienka, ostro napisałas, bez ogródek,
          tez nie dziwi podejście niektórych do tematu smile
      • cassadirisparmio Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 22.08.07, 10:00
        A dlaczego niektórzy uważają, że chcąc mieć dziecko na zasadzie biologicznej
        "jeśli nie urodzę go teraz- to nie będę miała nigdy"
        to muszę być bardzo niespełnioną sfrustrowana kobietą dla której posiadanie
        dziecka to jedyny sposób na życie, i jedynie nim chcę swoje życie wypełnić?
        Gdybym sens życia widziała tylko w prokreacji to od 20 lat rozmnażałabym się
        przy każdej okazji... i co rok byłby nowy prorok.

        smile
    • kyyriad Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 05.09.07, 11:28
      Łatwiej jest sobie "załatwić" dziecko niż wspaniałe, twórcze, spełnione życie
      kobiety 40+ bez męża i dzieci, bo czym je mają wypełniać u nas w Polsce
      a.d.2007? Na jogę chodzić albo nordic walking uprawiać? Wolne żarty! Zazwyczaj
      takie kobiety uciekają w pracę zawodową, ale jakkolwiek zajmująca by ona nie
      była, to zazwyczaj tylko antidotum na niespełnione życie osobiste. Odsetek
      kobiet, które są nieodwołalnie bezdzietne i cieszą się z tego jest
      mikroskopijny, aczkolwiek znam i taką (1 na co najmniej 10 niezadowolonych). Po
      prostu starsza przeciętna kobieta, która nie zrobiła spektakularnej kariery
      opisywanej w mediach, jest postrzegana przez otoczenie jako smutna rura, która
      się nie załapała na męża i dzieci i bardzo trudno znieść taką presję, taką
      opinię o sobie wypisaną na twarzach ludzi obok ciebie - to opinia jednej z
      bezdzietnych znajomych mi kobiet. Dlatego szansa na to, że będzie się swojej
      bezdzietności żałować jest dużo wieksza niż szansa na to, że się nie będzie.
      Takie jest moje zdanie.
      • lilith76 Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 05.09.07, 13:57
        > Łatwiej jest sobie "załatwić" dziecko niż wspaniałe, twórcze, spełnione życie
        > kobiety 40+ bez męża i dzieci, bo czym je mają wypełniać u nas w Polsce
        > a.d.2007?

        Jestem kobietą bardzo aktywną towarzysko, twórczo, intelektualnie (jakby to kretyńsko nie zabrzmiało). Średnio 2-3 razy w tygodniu wychodzę z domu na spotkania z przyjaciółmi, warsztaty, dyskusje, wieczory autorskie. Bo lubię, bo nie jestem "femina domestica" gotująca, sprzątająca i oglądająca non stop seriale. To żadna ucieczka, czy zapełnianie pustki.
        Dziecko mi zakres wolności brutalnie zawęzi, ale liczę się z tym. Mimo to chcę być matką i nie wnikam, czy to społeczne, czy biologiczne. Powtarzam - kobiecie w związku/małżeństwie (w sumie mnie) nikt takich zarzutów nie stawia, że zapełnia pustkę dzieckiem, ucieka przed czymś.


        Ale jest w tym jakaś prawda - wykształconej, z dobrą pracą kobiecie "wybaczy się" brak męża i dziecka (jakby to były formy zastępcze), fryzjerce, kasjerce z supermarketu, krawcowej - nie.
      • echtom Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 05.09.07, 22:45
        Nie przesadzaj - akurat sposobów na wypełnienie sobie życia jest
        mnóstwo także w Polsce. Ale treść jest lepsza od wypełniaczy i tyle.
        Swoją drogą nie pojmuję połączenia bezdzietności z kiepską, nisko
        płatną pracą. To przecież wymarzona sytuacja, żeby pracować bez
        ograniczeń i trzepać kasę. Gdybym to, co zarabiam (a nie jestem
        medialną gwiazdą), wydawała tylko na siebie, zamiast dzielić się z
        trojgiem dzieci, byłoby mnie stać na różne atrakcyjne formy
        spędzania czasu wolnego.
      • arwen8 Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 06.09.07, 22:43
        kyyriad napisał:

        > Dlatego szansa na to, że będzie się swojej bezdzietności żałować
        > jest dużo wieksza niż szansa na to, że się nie będzie.

        To zależy tylko i wyłącznie od poczucia własnej wartości i pewności
        siebie.
    • croyance Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 06.09.07, 20:59
      Mam 30 lat, dziecka nie mam, i z wiekiem coraz bardziej utwierdzam
      sie w swojej decyzji, ze miec go nie chce.
      • magda.aniol Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 06.09.07, 21:27
        Ja nie żałuję, że nie mam, mimo iż czas w zasadzie upłynął...Ja i
        mój mąz jesteśmy miłośnikami ciszy i spokoju, jesteśmy wygodni, mamy
        swoje hobby i przyzwyczajenia, z których nie jesteśmy w stanie
        zrezygnować. Nie jesteśmy skwaszonymi dziwakami, mamy przyjaciół i
        żyjemy pełnią życia.
        • ewa2000ewa Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 07.09.07, 09:26
          Właśnie - jesteście wygodni
          • keradiusz Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 07.09.07, 10:06
            a co jest złego w byciu wygodnym?? oni nie krzywdzą nikogo, a to
            mniejszy egoim niz posiadanie dziecka bo otoczenie patrzy, bo
            wypada...... Niech żyją i niech inni im pozwolą żyć
            PS. jestem szczesliwym posiadaczem 2 letniego malenstwa!!!!! smile)
          • magda.aniol Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 09.09.07, 14:40
            ewa2000ewa napisała:

            > Właśnie - jesteście wygodni

            I co w tym złego? Nikogo tym nie krzywdzimy.
        • eres23 Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 07.09.07, 11:21
          Jednak gdyby wszyscy myśleli jak magda.aniol i jej mąż to za ok. 150 lat rodzaj
          ludzki przestałby istnieć. Na szczęście nie wszyscy tak myślą... Dla mnie
          ludzie, którzy bez poważnych przeciwwskazań np. zdrowotnych,świadomie rezygnują
          z potomstwa, wybierając wygodne życie wypełnione swoimi zainteresowaniami, hobby
          itp. to smutni i zalęknieni egoiści próbujący w śmieszny sposób przeciwstawić
          się porządkowi Natury.
          • elein żle pojęty egoizm 07.09.07, 11:56
            Ręce opadają jak czytam takie komentarze. A nie lepiej uznać, że każdy ma wybrać
            świadomie to co DLA NIEGO LEPSZE?? A nie krzywdzić dzieci powoływaniem ich na
            świat mimo, że się ich NIE CHCE?
            Czy zakonnice i księża(niektórzy) to też EGOIśCI? bo nie wykonali obowiązku
            wobec świata i natury i nie spłodzili potomstwa wbrew sobie?

            Ludzie, zrozumcie rzecz prostą jak konstrukcja cepa- Jeśli ktoś nie chce mieć
            dziecka i jest z partnerem który też dziecka nie chce- to jest jego wybór i jego
            wolna wola którą otoczenie ma obowiązek uszanować.
            A jeśli ktoś pragnie dziecka i może je mieć i wychować w przyzwoitych warunkach-
            to niech ma to dziecko, kocha i się spełnia w macierzyństwie/ojcostwie którego
            pragnie.

            Karygodne jest gdy osoba która dzieci nie chce wiąże się z taką która dzieci od
            początku chce. I zwodzi ją, że może "trochę później" , a póki co, to tylko używa
            seksu bez konsekwencji. A po latach stwierdza, ze jednak dziecka nadal nie chce
            i rób sobie co chcesz, bo twoje pragnienie dziecka ma gdzieś. To jest draństwo i
            egoizm.
          • majaa Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 07.09.07, 15:36
            Domyślam się, Eres, że Ty chcesz lub może masz już dziecko sad.
            Cieszę się niezmiernie, że to nie ja nim jestem. Pewnie
            zaplanowałabyś/zaplanowałbyś mi z góry całe życie - bez prawa wyboru
            czegokolwiek.
            Terror i całkowity brak tolerancji.
            • echtom Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 08.09.07, 12:53
              Możesz się mylić. Ja myślę tak samo jak Eres, mam troje dzieci i od
              16 roku życia (wybór szkoły średniej) daję im dużą swobodę wyboru i
              nie zamierzam planować im życia. Mieć przekonania a narzucać je siłą
              innym to dwie zupełnie różne sprawy.
              • bonnieparker1 Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 08.09.07, 22:59

                >ludzie, którzy bez poważnych przeciwwskazań np. zdrowotnych,świadomie .rezygnują
                .z potomstwa, wybierając wygodne życie wypełnione swoimi .zainteresowaniami, hobby
                .itp. to smutni i zalęknieni egoiści próbujący w śmieszny sposób .przeciwstawić
                .się porządkowi Natury

                Katolickie oszołomskie poglądy.

                • bonnieparker1 Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 08.09.07, 23:17
                  Dla mnie
                  .ludzie, którzy bez poważnych przeciwwskazań np. >zdrowotnych,świadomie rezygnują
                  >z potomstwa, wybierając wygodne życie wypełnione swoimi >zainteresowaniami, hobby
                  >itp. to smutni i zalęknieni egoiści próbujący w śmieszny sposób >przeciwstawić
                  >się porządkowi Natury.
                  >żle pojęty egoizm

                  Egoizmem jest również chęć posiadania dziecka.Wskazuje na to już samo słowo
                  "posiadać". Różne są powody tego pragnienia.Bardzo rzadko, albo wcale za tym
                  pragnieniem nie stoi teza: chcę dać życie,wychować nowego, wolnego człowieka dla
                  świata. Celem jest : dla siebie - i to jest egoizm.Czyli wg Ciebie nie "źle",
                  ale "dobrze" pojęty egoizm.

                  A jeśli ktoś po prostu nie przepada za dziećmi, to jak to zakwalifikujesz?

                  >wybierając wygodne życie wypełnione swoimi,zainteresowaniami, hobby
                  >itp. to smutni i zalęknieni egoiści

                  Bzdura.Nie ma nic piękniejszego, jak poświęcanie się jakiejś pasji(hobby),a
                  tobie nic do tego.
                  Poza tym tak wiele jest samotnych dzieci w przytułkach, powołanych "porządkiem
                  Natury". Ja pieprzę taki porządek.
                  • echtom Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 09.09.07, 07:36
                    > Bzdura.Nie ma nic piękniejszego, jak poświęcanie się jakiejś pasji
                    (hobby)<
                    Nie ma nic piękniejszego jak poświęcanie się służbie dla innych
                    ludzi - niekoniecznie własnych dzieci.
                    • thelma3333 Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 09.09.07, 13:56
                      czemu zatem tego nie zrobiłaś? trójka własnych dzieci kiedy tysiące albo i
                      więcej jest tak strasznie potrzebujących?
                      ano dlatego, że tak naprawdę to chciałaś mieć "własne" dziecko, nie dlatego, że
                      czułaś tak dużą potrzebę opiekowania się/wychowywania wolnego człowieka dla
                      tego świata
                      nie każdy czuje tak jak Ty, trzeba to uszanować
                      choć rozumiem, że w naszym kraju jest to wyjątkowo trudne niestety
                      • echtom Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 09.09.07, 23:48
                        Szanuję i podziwiam ludzi, którzy rezygnują z własnego
                        rodzicielstwa, by wypełnić inną misję. Nie rozumiem tych, którzy
                        rezygnują z rodzicielstwa, by prowadzić życie wiecznych nastolatków.
                        Nie mówię oczywiście o tych, którzy nie mają dzieci z przyczyn
                        losowych, tylko z tzw. wyboru.
                        A ja wybrałam "służbę" swojej rodzinie i chyba nie ma w tym nic
                        złego? Kiedy wychowam dzieci (a założyłam, że wychowuję je "dla
                        świata", a nie na swoją własność), wrócę pewnie do wolontariatu,
                        którym zajmowałam się w młodości. No chyba że podrzucą mi wnukismile.
          • magda.aniol do eres23 09.09.07, 14:43
            Dla mnie i mojego męża najważniejsze jest że żyjemy jak chcemy a
            rozmnażanie się nie jest obowiązkiem prawnym. Psioczenie takich jak
            ty mamy głęboko w nosie.

            p.s. Nie jesteśmy smutni. Nic nam nie stało na przeszkodzie,
            jakbyśmy chcieli to mielibyśmy dzieci.
            • virridi1 Re: do eres23 10.09.07, 09:58
              No i dobrze,i tak jest przerost zaludnienia w świecie,jak będzie nas
              mniej będzie zdrowiej , czyściej i wygodniej . Musi byc jakaś
              równowaga,tych co płodzą na potęgę i tych co świadomie
              rezygnują,choć nie wiedzą czego sie pozbawiają /czy miałoby być to
              dobre czy złe/
              • echtom Re: do eres23 10.09.07, 13:33
                Ale to nie jest równowaga, jeżeli płodzą ci, co nie powinni, a ci,
                co mają warunki, świadomie rezygnują. To jest degeneracja gatunku.
                • nancyboy Re: do eres23 10.09.07, 14:08
                  A kto nie powinien i kto ma warunki? I degeneracja gatunku w jakim sensie?
                  • echtom Re: do eres23 10.09.07, 15:09
                    Tak ogólnie, nie powinni nietrzeźwi klienci opieki społecznej.
                    Warunki ma każdy, kto potrafi dziecko nakarmić i wykształcić.
                    Degeneracja w tym sensie, że zwykle się dziedziczy status społeczny
                    i nowych klientów opieki społecznej przybędzie więcej niż nowych
                    ludzi mających "warunki", a chyba chodzi o to, żeby w społeczeństwie
                    było więcej ludzi wykształconych i w miarę dobrze sytuowanych.
                    • nancyboy Re: do eres23 10.09.07, 15:22
                      > a chyba chodzi o to, żeby w społeczeństwie
                      > było więcej ludzi wykształconych i w miarę dobrze sytuowanych.
                      Mi chodzi o to, żeby było jak najwięcej szczęśliwych, spełnionych i żyjących
                      tak, jak jest dla nich najlepiej. Wykształcenie samo w sobie nie jest dla mnie
                      wartością, lecz rozsądek.
                      • echtom Re: do eres23 11.09.07, 12:33
                        Masz rację. Jeżeli para meneli z 8 dzieci jest szczęśliwa i
                        spełniona, nikomu nic do tego. Nie mamy tego komentować, tylko
                        pracować i finansować ich szczęście.
                        • echtom Re: do eres23 11.09.07, 12:35
                          Jeszcze jedno - "wykształcenie" to skrót myślowy. Nie trzeba mieć
                          dyplomu - wystarczy dobry zawód.
                        • nancyboy Re: do eres23 11.09.07, 14:33
                          Ja osobiście nie mam nic przeciwko pomaganiu finansowym tym, którzy nie godzą
                          się na ogólnie przyjęte warunki społeczne.
            • muffin3 magda.aniol 12.09.07, 16:53
              A jak kiedyś zmieni mu sie "widzimisię" i wymieni Ciebie na inny
              model?
          • blackforever Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 09.09.07, 17:08
            eres23 napisała:

            > Jednak gdyby wszyscy myśleli jak magda.aniol i jej mąż to za ok.
            150 lat rodzaj
            > ludzki przestałby istnieć.


            Gdyby wszyscy myśleli tak jak Eres to na świecie zapanowałoby
            przeludnienie smile. W dobie postępu medycyny, która wygrywa z
            naturalną selekcją, widać, że matka natura programuje niektórych
            tak, aby się nie rozmnażali. I nie ma nic w tym złego, jakaś
            równowaga musi być. A co do hobby i przyjemności - co w tym złego?
            Eres, piszesz tak jakby człowiek miał się w życiu tylko umartwiać i
            poświęcać. Nie widzę nic złego w hobby i przyjemnościach jeśli nie
            szkodzi to innym. A w przypadku magdy.aniol zapewne nie szkodzi.
          • keltoi Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 09.09.07, 18:14
            Nihihi...
            Nie znoszę małych dzieci. Zawsze mówiłam, że nie będę ich mieć, co otoczenie rodzinne i nie tylko kwitowało "Podrośniesz, to Ci się zmieni". Po przekroczeniu 21 roku życia zaczęły się pytania o stały związek i jakieś potomstwo, bo zegar tyka.
            Moje życie polega na studiowaniu, czytaniu, znajdowaniu nowych źródeł. Mam wręcz niezdrową ambicję zostać pracownikiem naukowym na mojej uczelni. Przez niewygodne życiowe okoliczności mam 24 lata i jestem na 3 roku studiów i podoba mi się to jak cholera.
            Mam od groma czasu dla siebie, swoich znajomych, swoich pasji i nigdy mi w głoie myśl nie postała, żeby to wszystko zarzucić dla kogoś, kto mi będzie czas zabierał. A pieprzenie o smutnych i zalęknionych egoistach można zostawić na oazowe pogadanki.

            I co się okazuje?

            Natura jest jednak mądra jak cholera - w zeszłym roku okazało się, że mam PCO w takiej fazie i formie, że dzieci mieć nie będę, bo to se ne da.
            wink
            • ann.k Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 09.09.07, 22:38
              A co to było?

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10669&w=4389996&v=2&s=0
              • lilith76 Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 11.09.07, 13:16
                Jak to ładnie można sobie wszystko zracjonalizować ;D
              • keltoi Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 12.09.07, 14:49
                ann.k napisała:

                > A co to było?
                >
                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10669&w=4389996&v=2&s=0

                A zuwazyłaś, słonko, datę?
                To się nazywa "psychoza"
                wink
                Potem był do kompletu wypadek wywalający mnie na półtora roku z życia, nawrót, mozolne powracane do życia, wejście w etap bycia dorosłym człowiekiem i ułożenie sobie wreszcie światopoglądu.
                Easy.
                Od tej pory nie włączam Opery, a w szczególności forum, kiedy mam fazę depresyjną.
                wink
          • cantatea Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 18.09.07, 16:02
            > Dla mnie
            > ludzie, którzy bez poważnych przeciwwskazań np. zdrowotnych,
            > świadomie rezygnują z potomstwa, wybierając wygodne życie
            > wypełnione swoimi zainteresowaniami, hobb y
            > itp. to smutni i zalęknieni egoiści próbujący w śmieszny sposób
            > przeciwstawić się porządkowi Natury.

            Taaa, świetny tekst!
            Wpisując się w poziom wypowiedzi mogłabym stwierdzić, że dla mnie
            ludzie, którzy bezrefleksyjnie decydują się na potomstwo to smutni i
            zalęknieni konformiści, płynący z prądem, bez pomysłu na ciekawe i
            oryginalne życie, w śmieszny sposób argumentujący własną
            bezradność "porządkiem Natury".
    • nancyboy Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 09.09.07, 20:24
      Chciałem zabrać głos, jako facet, który nie będzie miał dzieci. Z tego powodu,
      że żyję z innym facetem. Mam 32 lata. Odczuwam instynkt ojcowski natury raczej
      biologicznej ("jak umrę, to całkiem, nie zostawiając żyjącej części mnie") ale
      na szczęście, nie jest to zbyt dokuczliwa potrzeba.
      Poza tym, znajduję też pozytywne strony bezdzietności. Mianowicie, generalnie
      uważam, że świat jest smutny, niesprawiedliwy i pełen cierpienia z chwilami
      szczęścia tylko dla wybranych. Każda społeczność ludzka oparta jest na
      hierarchii - idziesz w górę popychając innych w dół. Cieszę się, że nie będę
      musiał uświadamiać tego jeszcze optymistycznie nastawionemu do świata dziecku.
      Co do kwestii "starych panien" i ich odbioru w społeczeństwie - myślę, że inna
      sprawa życ samemu, a inna w parze ale bez dzieci. Bo w pewnym sensie, nawet
      rodzice kiedyś zostaną sami w pustym gnieździe.
      Czy małżeństwo bez dzieci to egoizm? Każdy z nas realizuje jakąś strategię,
      którą ma zakodowaną w mózgu. To nie zależy od nas. Jedni będą szczęśliwi z
      licznym potomstwem inni bez dzieci. Ewolucja gna do przodu nie pytając nas o
      zdanie - to w odpowiedzi na tekst "eres23", która martwi się, że rodzaj ludzki
      może zniknąć przez egoistów.
      • blackforever co to znaczy EGOIZM? 10.09.07, 17:51
        nancyboy napisał:


        > Czy małżeństwo bez dzieci to egoizm? Każdy z nas realizuje jakąś
        strategię,
        > którą ma zakodowaną w mózgu. To nie zależy od nas. Jedni będą
        szczęśliwi z
        > licznym potomstwem inni bez dzieci.


        Nie rozumiem jednego, słowa EGOIZM w kwestii posiadania, bądź nie
        posiadania dzieci. Jeśli patrzeć by na to od strony egoizmu obydwie
        drogi życiowe są z egoistycznych pobudek. Dzieci są owocem naszych
        pragnień, po co chcemy je mieć: nie aby zaludniać ziemię i nie po to
        aby dawać Polsce nowych obywateli, ale po to aby kochać ze szczerą
        wzajemnością. Aby mieć przyjaciela, aby mieć oparcie, aby mieć
        więcej bliskich wokół siebie. I czy to nie byłby egoizm? Nie lubie
        dorabiania ideologii ani do posiadania dzieci ani do ich braku.
        Każdy ma swoją receptę na życie i nie oszukujmy się - jaka ta
        recepta nie byłaby, każdy chce je przezyć na swój sposób szczęśliwie
        i dostatnio. Każdy ma swoją rolę w życiu. Nie ma sensu obrzucać się
        błotem, niech każdy żyje jak chce, w końcu chodzi o to aby jak
        najwięcej osób w tym kraju było szczęśliwych smile
        • echtom Re: co to znaczy EGOIZM? 11.09.07, 12:41
          Jakoś tak niezręcznie się składa, że człowiek jest istotą społeczną
          i promowane w ostatnim półwieczu dążenie wyłącznie do osobistego
          szczęścia zaowocowało zaskakującym wzrostem frustracji, depresji i
          samobójstw. A miało być tak pięknie...
      • yagiennka Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 10.09.07, 22:07
        Poza tym, znajduję też pozytywne strony bezdzietności. Mianowicie, generalnie
        uważam, że świat jest smutny, niesprawiedliwy i pełen cierpienia z chwilami
        szczęścia tylko dla wybranych. Każda społeczność ludzka oparta jest na
        hierarchii - idziesz w górę popychając innych w dół. Cieszę się, że nie będę
        musiał uświadamiać tego jeszcze optymistycznie nastawionemu do świata dziecku."

        To jest NAJBARDZIEJ BZDURNY powód jaki sobie można wymyśleć na "niemienie"
        dzieci smile Mialam kolezankę, która miała taki sam. Była to wredna, egoistyczna
        baba i faktycznie tak widziała świat. Dobrze że nie ma dzieci bo to dziecko
        byłoby przy niej skrzywione i nieszczęśliwe.
        Może faktycznie pesymiści i ludzie odbierający rzeczywistość na zcarno nie
        powinni mieć dzieci bo mogą je tym "zarazić".
        • nancyboy Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 11.09.07, 10:09
          No, ale napisałem wyraźnie, że to nie jest powód na bezdzietność, tylko
          pozytywna jej strona.
          Uważasz, że świat jest piękny? Bo masz szczęście, że urodziłaś się zdrowa i z
          możliwością zapełniania żołądka. Szkoda, że tylko część ludzi na świecie ma tyle
          szczęścia co Ty. Z resztą, nie chcę Cię przekonywać, że świat jest okrutny, bo
          ta świadomość wcale nie jest przyjemna i nie pomaga na poprawienie nastroju. Nie
          mam prawa pozbawiać Cię Twojego optymizmu.
          Pozdrawiam,
          Grzesiek.
          • lilith76 Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 11.09.07, 11:23
            Przychylam się do yagiennki.
            Jeśli ktoś postrzega świat jako pole walki i wspinaczkę po plecach innych, to trzeba mu tylko współczuć i cieszyć się, że nie krzywi takim spojrzeniem innej istoty.

            Szkoda, że tylko część ludzi na świecie ma tyl
            > e
            > szczęścia co Ty.

            A ty patrzysz na nich z protekcjonalizmem, bo skąd wiesz, że są nieszczęśliwi? Bo nie mają tego co ty? Jak widać, to też ci szczęścia nie dało, bo boisz się zła tkwiącego w świecie i tłumaczysz to sobie jakimiś ogólnikami.
            Jeśli nie umiesz po prostu naładować dziecko miłością, siłą wewnętrzną i puścić je w świat aby żyło tak jak ONO chce, tylko wolisz wyhodować "żołnierza", to znaczy, że z tobą coś jest nie tak. Niewiele wiesz o wychowaniu. Sam jesteś pełen słabości i strachu, których się wstydzisz.
            I ustalmy, że dyskutujemy o naszym otoczeniu, nie biednych dzieciach w Afryce uncertain
            • nancyboy Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 11.09.07, 14:31
              > Jeśli ktoś postrzega świat jako pole walki i wspinaczkę po plecach innych, to t
              > rzeba mu tylko współczuć
              Wytłumacz dlaczego.

              > I ustalmy, że dyskutujemy o naszym otoczeniu, nie biednych dzieciach w Afryce
              Nie no spoko, co nas obchodzi cierpienie skoro jest tak daleko od nas? Ważne, że
              tutaj świat jest super i niech dzieci najlepiej się nie dowiedzą, że co 3
              sekundy ktoś umiera z głodu. Niewiedza to błogosławieństwo.
              • lilith76 Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 11.09.07, 14:53
                > Wytłumacz dlaczego.

                Bo w moim otoczeniu nikt tak życia nie postrzega i jakoś wszyscy są spełnieni życiowo.
                Ale fajnie dowartościować swoje życie porównując je do rzekomych porażek/problemów innych.

                > Nie no spoko, co nas obchodzi cierpienie skoro jest tak daleko od nas? Ważne, ż
                > e
                > tutaj świat jest super i niech dzieci najlepiej się nie dowiedzą, że co 3
                > sekundy ktoś umiera z głodu. Niewiedza to błogosławieństwo.

                Zrezygnować z posiadania dziecka, bo małe dzieci w Afryce głodują i umierają, gdzieś jest wojna, itp, to jednak szczyt egzaltacji.
                • nancyboy Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 11.09.07, 15:05
                  > Bo w moim otoczeniu nikt tak życia nie postrzega i jakoś wszyscy są spełnieni
                  > życiowo.
                  Przypuszczam, że to drugie wynika z pierwszego.

                  > Ale fajnie dowartościować swoje życie porównując je do rzekomych porażek/proble
                  > mów innych.
                  Jakie porażki, problemy? Jakie dowartościowanie?

                  > Zrezygnować z posiadania dziecka, bo małe dzieci w Afryce głodują i umierają, g
                  > dzieś jest wojna, itp, to jednak szczyt egzaltacji.
                  Mówię po raz trzeci w tym wątku - to NIE jest powód nieposiadania dziecka lecz
                  tylko jedna z niewielu zalet bezdzietności.
                  • echtom Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 11.09.07, 15:26
                    Zrezygnować z posiadania dzieci, by poświęcić się pomocy głodującym
                    dzieciom w Afryce to postawa piękna i heroiczna. W innym przypadku
                    nasza dzietność nie ma dla dzieci z Afryki znaczenia. Wychodzi na
                    to, że bezdzietność ma dobre strony, bo można się wycofać i uniknąć
                    niewygodnych konfrontacji. Ale dzieciom w Afryce taka refleksja nie
                    pomoże.
                    • nancyboy Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 11.09.07, 15:30
                      > Wychodzi na
                      > to, że bezdzietność ma dobre strony, bo można się wycofać i uniknąć
                      > niewygodnych konfrontacji.
                      Bardziej smutnych niż niewygodnych.

                      > Ale dzieciom w Afryce taka refleksja nie pomoże.
                      Ale temat "czy refleksja może pomóc głodującym w Afryce" nie ma nic wspólnego z
                      tym forum.
            • yagiennka A na ten przykład Buddyzm 11.09.07, 17:37

              uważa że szczęście to nirwana a do nirwany mozna dojść tylko przez
              wyrzeczenie się pragnień. Czyli trzeba nie mieć nic smile) Jak
              najmniej. Dla niektórych to byłaby czarna rozpacz, bo oni aby być
              szczęśłiwi muszą Mieć! mieć jak najwięcej.
              A mi się wydaje że najszczęsliwsi są ludzie maloświadomi wink Zapewne
              najszczęśliwsi są jacyś buszmeni żyjący z daleka od cywilizacji
              problemów białego człowieka. Pragnienia i świadomość rodzą
              cierpienia.
              No ale odeszłam od tematu.
          • yagiennka Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 11.09.07, 17:32

            Ale nic podobnego. Optymizm to jest cecha charakteru a nie odpowiedź
            na warunki w jakich się żyje. Pesymista zawsze znajdzie sobie powód
            do narzekania, choćby opływał w luksusy i dostatki i miał w życiu z
            górki. A optymista zawsze znajdzie powód do radości, nawet ten że
            slońce świeci smile)
            • thelma3333 Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 11.09.07, 19:21
              "Pesymista: optymista z praktyką życiową" smile
              • yagiennka Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 11.09.07, 22:23
                A to optymiści nie żyją czy jak?wink
                Spotkałam się jeszcze z pesymistą, który nazywa siebie realistą smile Pesymiści to
                sie nawet tego swojego pesymizmu wstydzą i wymyślają różne określenia, aby nie
                nazwać rzeczy po imieniu.
    • moon-stone Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 01.07.13, 17:10
      Ja nie mam i absolutnie nie żałuję. Nigdy nie chciałam mieć, zawsze panicznie bałam się konsekwencji zdrowotnych przy ciąży, rozrywania wnętrzności przy porodzie itp. Nie uważam mojego życia za nudne czy niespełnione. Mam wspaniałą pracę, w której robię to, co lubię, przyjaciół, faceta, kontakt z ludźmi. Uwielbiam podróże, poznawanie nowych ludzi i kultur. Nie muszę się nikogo prosić żeby popilnował mi dziecko gdy chcę wyjechać na wakacje. Prowadzę aktywny tryb życia, uprawiam sporty, dbam o siebie, codziennie rano budzę się z uśmiechem i nadzieją na nowy, wspaniały dzień. Wiem, że gdy o czymś zamarzę, będę mogła to zrealizować, bez ograniczeń. W nocy nie budzą mnie ryki, gdy wracam wieczorem do domu mogę ze spokojem zrelaksować się na tarasie z lampką wina i książką. A teraz idę pobiegać smile
      • moon-stone Re: Bez dzieci - czy żałujecie? 01.07.13, 17:11
        No i wiele osób mówi mi, że wyglądam dużo, dużo młodziej niż swój wiek!
Pełna wersja