z kim

03.09.07, 16:16
tez moge miec podobny problem, bardzo chce miec dziecko i gdyby z
obecnym partnerem sie nie udalo albo gdybysmy sie rozstali nie
wyobrazam sobie ponownego szukania, emocjanoalnie nia mialabym juz
sil, wiec chyba wtedy sie zdecyduje na bank spermy , nie ma na
czekac, jestem po 30tce. I nie bede brac uwage psudopsychologicznego
gledzenia, ze nie mam nic do zaoferowania jak nawet sie potrafie
znalezc sobie partnera,ze mysle tylko o sobie, ludziom nie wolno
odebrac prawa do prokreacji!
spotkalam takiego, korego powinnam byla wpuscic w dziecko ale to
bylo dla mnie nie honor i inna to zrobila, teraz bym nie miala
takich skruplow, zawsze bylam swietnie zabezpieczona etc. Dzieci
miec warto, na dyskotece to bym sie nie zdecydowala ze wzgledu na
zagrozenie hiv, dlatego raczej bank spermy
    • moli75 Re: z kim 03.09.07, 19:42
      Nie licz na bank spermy. Nasienie tam gromadzone jest tylko dla par,
      w których mężczyzna nie może mieć dzieci. Niezamężne kobiety nie
      mogą korzystać z banku nasienia.
    • cassadirisparmio Re: z kim 24.01.08, 09:34
      zbyt uczciwe kobiety, ktore nie chcą "wpuszczać w dziecko" ani "łapać na ciążę"
      ani "krzywdzić dziecka planowanym samotnym macierzyństwem" , najczęściej kończą
      bez dzieci... jeśli ma się skrupuły w tym zakresie i bardziej myśli o drugiej
      stronie niż o sobie, o tym żeby tego faceta czy tego przyszłego dziecka nie
      skrzywdzić... to niestety... a po 30tce rozpoczynać szukanie partnera do
      życia?... marne szanse
    • domino.tiger Re: z kim 10.05.08, 19:23
      A ja mam inny dylemat...
      Mam meza, z ktorym ok 2 late temu chcialam miec dzieci. Potem wyszlo
      tak, ze przez moja prace odlozylismy te decyzje. W zeszlym roku
      poznalam innego mezczyzne i sie zakochalam. Nadal trwam w swoim
      malzenstwie, a kochanek w swoim. Natomiast pojawil sie u mnie
      problem psycho-fizyczny...(i morlany tongue_out) jak mysle o dziecku teraz
      to nie wyobrazam sobie nikogo innego za ojca niz kochanka... ktos tu
      pisal o wyborze 'dobrych' lub 'lepszych' genowdla dziecka... to
      chyba cos z tego.
      Nie wiem jak to rozwiazac... posiadanie dziecka z kochankiem i
      udawanie ze to meza wydaje mi sie obrzydliwe... Na obecna chwile nie
      ma szans aby kochanek odszedl od zony do mnie...
      Czy ktos mial podobny 'problem'?
    • ejakulat7 Re: z kim 09.02.09, 10:59
      Są pary, które starają się o dziecko ale nie mogą go mieć z powodów
      chorób, schorzeń czy niepłodności lub z powodu związku typu les. Tych
      których stać stosują sztuczne zapłodnienie typu in-vitro,
      inseminacja. Wiadomo że skuteczność tego typu zapłodnienia
      maksymalnie jest do 25% i często trzeba powtarzać zabieg, który
      kosztuję około kilku tysięcy złoty. Wtedy pojawia się opcja dawcy
      nasienia w sposób naturalny. Faktycznie jest to najszybsza i
      najprostsza opcja, a nawet dość tania. Ale trzeba uważać. Naturalny
      dawca musi mieć kilka podstawowych zasad i ich przestrzegać.
      Najważniejsze jest zdrowie. Naturalny dawca jest namacalny i można go
      zobaczyć. Przed, dawca i biorczyni rozmawiają ze sobą. Dla biorczyni
      jest to istotne gdyż poznaję cechy charakteru, które dziecko może
      odziedziczyć. Sam 'zabieg' trwa od 5 do 20 minut, co jest nawet
      krótszy od in-vitro.

      Chętnie pomoge parom własnym silnym i sprawdzonym nasieniem.
      Gwarantuję przed spotkaniem co najmniej 72 godziny wstrzemięźliwości
      dla lepszego efektu (skutku) oraz pełną anonimowość.
      kontakt poprzez e-mail ejakulat(małpa)vp.pl

      Mieszkam w jednym z miast województwa śląskiego. Jestem szczęśliwym
      mężem i ojcem dwójki dzieci. Włosy mam ciemne, a kolor moich oczu to
      brąz (piwne). Wzrost 172cm bez tendencji do tycia. Krew która płynie
      w moich żyłach jest z grupy 0 rh+ (dodatnie). Wykształcenie średnie z
      maturą. Posiadam zdolności manualne i umiejętność szybkiego uczenia
      się. Jestem zdrowym, zadbanym mężczyzną.
Pełna wersja