udało się, chyba :)

25.09.07, 19:10
Witam was wszystkie serdecznie, jestem z Wami od lipca. Od sierpnia staramy
sie o maleństwo. Chyba sie udało, bo na teście wyszły dwie krechy. Teraz tylko
wizyta u lekarza i wszystko będzie wiadome. Życzę Wam powodzenia i pozdrawiam.
    • wiosenka1 Re: udało się, chyba :) 25.09.07, 21:52
      no nie moge sie powstrzymać,a nikt mnie nie trzyma

      co rozumiesz przez "jestem z Wami od lipca"?
      Twój nick widze poraz pierwszy
      duchem z nami byłaś? szkoda że tak krótko dziekujemy Ci bardzo
      • tina-20 Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 18:14
        no, raczej duchem, czytałam wasze "porady" i w ogóle.pozdrawiam
      • tina-20 Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 18:22
        a tak w ogóle to dziękuję Ci bardzo za "miłe" przyjęcie, mimo wszystko życzę i
        Tobie powodzenia. Udało Ci się mnie zniechęcić do pisania na tym forum. Dziękuję...
    • negali Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 09:36
      tina-20 - gratuluję kochana, to wielkie szczęście!
      wiosenka - wyluzuj, dziewczyna się cieszy, że zaszła w ciążę, a ty z jadem, po co?
      No po co?
    • katy-5 Re:zapraszam na inne forum......... 26.09.07, 10:07
      sory dziewczyny,ale na tym forum jest strasznie niemiło!saddlaczego???
      już kilka dziewczyn zostało przez koleżankę wiosenkę niemilo
      potraktowanych i pewnie dalej tak będzie??A u góry forum jest
      napisane:dla starajacych się po raz pierwszy i po przejściach!
      nigdzie nie pisze,że do jakiejś konkretnej grupy osób jest
      skierowane!ja tez myślalam że wszyscy moga tu zaglądać ,ale się
      myliłamsadduuużo dziewczyn przeszło na forum"w oczekiwaniu" i tam
      jest 100% milsza atmosfera i fajne dziewczyny,także tina-20
      zapraszam na tamto forum!!!smile),tam jest naprawde fajnie!
      no i oczywiście moje gratukację ,że Ci się udałosmile)
      • poppy76 Re:zapraszam na inne forum......... 26.09.07, 10:54
        Ja sie wtrace choc nie powinnam.

        Tina, po pierwsze gratulacjesmile Wizyta u lekarza to pewnie formalnosc, poczekaj
        do ok 6tyg ciazy, zobaczysz serduszko na usg.

        Po drugie, to rozumiem kolezanke Wiosenke. Wiecie, to jest tak, ze czasem
        zajmuje to znacznie dluzej niz 1-3 cykle, aby zajsc w ciaze. Czasem jest
        wszystko w porzadku, i tez musza uplynac lata zanim cos zaskoczy. Z czasami po
        prostu sa powazne problemy.
        I jesli ktos przyznaje sie, ze tylko czyta o czyichs problemach, radosciach i
        smutkach, i nic nie pisze, a potem po pierwszym cyklu staran ma || i to o nich
        pisze, to moze zabolec.
        Nie sadze, zeby Wiosenka byla wredna i zazdrosna o ciaze Tiny.
        Czasem puszczaja nerwy i tyle, o ile to wytlumaczenie.

        Tak wiec Tina ciesz sie ciazasmile, bo to naprawde jedyny w swoim rodzaju czassmile
      • negali Re:zapraszam na inne forum......... 26.09.07, 12:22
        katy-5 i masz rację.
        'W oczekiwaniu' jest lepsza atmosfera, cieplejsza...
        Poza tym, czy to, że ktoś nie pisze, oznacza, że jest 'gorszy', 'inny' itepe?
        I czy jest sens psuć dziewczynie ten dzień, kiedy ona się po prostu cieszy o
        dzieli z nami wiadomością najcudowniejszą na świecie?
        Po co jej wytykać, że nie pisała, albo że pisała mało?
        Jakie to ma znaczenie w świetle dwóch (różowych) kresek?
    • siabaska Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 12:55
      Tina-20. Gratulacje bardzo szybko się Wam udało zobaczyć II.

      Wiosenko, myślę, że jest wiele dziewczyn, które tylko podczytują,
      ale ,,duchem są z Wami’’.
      Ja czytam od chyba lutego. Nie każdy potrafi o sobie opowiadać,
      zwłaszcza jak ciągle się nie udaje.

      Katy-5 i Negali. Tu jest całkiem fajna atmosfera, naprawdę, i dużo
      się można dowiedzieć. Na ,,W oczekiwaniu’’ też zdarzają się baaardzo
      nieprzyjemne odpowiedzi.

      Pozdrawiam wszystkie starające się i już ,,wystarane’’, czytająco-
      piszące i ,,wyłącznieczytające''smile
      • negali Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 15:32
        Amen
        • zielonarzeka Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 16:44
          Rzućcie linkiem do forum "w oczekiwaniu" please...

          ja Was czytam już 3 miesiące, od poronienia, dajecie mi szansę, że i
          ja może kiedys będę się starać, ale nic nie piszę;

          Wiosenko, rozumiem Twoje zdenerwowanie, z drugiej strony tylko jeśli
          piszesz na forum zamkniętym, tak jak to od jakiegoś czasu robicie,
          bo wtedy masz jasność, kto czyta Twoje postysmile
          • negali Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 20:38
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=586
          • negali Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 20:40
            elita big_grin
            • wiosenka1 Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 21:30
              Tina przepraszam.
              • zielonarzeka Negali 27.09.07, 15:41
                dziekuję za linkęsmile
                • wiosenka1 Nglka 27.09.07, 16:15
                  u nas tez był ten problem, nie wiem co w tych facetach drzemie? ale
                  nie powiem niektórzy mężyźni pragna dziecka "od zawsze", to chyba
                  psyche

                  mój M po ślubie przez 2 lata tez dążył do rzeczy materialnych, w
                  końcu ja sie uparłam, bo ilez mozna czekać, i urodził się nam syn

                  z decyzja o drugim dziecku też zwlekał (4lata), chyba chciał żeby w
                  domu firanki juz wisiały (jeszcze mieszkalismy w starym lokum), tu
                  sie zbytnio nie upierałam, już wczesniej zaczęły się moje problemy z
                  hormonkami, więc chyba czuł powagę sytuacji, zaszłam w ciążę i
                  jeszcze firanki nie wisiały w domu, jak urodziłam maluszka, ale
                  niestety za wcześnie

                  a teraz no cóż razem się zmagamy, ech..
                  i ja cofnę sie wstecz, mam wrażenie że byłam za miętka, M jest
                  dobrym facetem, ale mam żal

                  pozdrówka
                  • nglka Re: Nglka 27.09.07, 16:26
                    No dokładnie. I tak źle - i tak nie dobrze.
                    Czekasz spokojnie i potem słyszysz, żeś głupia jak but - to od rodziców, to od
                    znajomych, to z czasem sama zaczynasz tak myśleć czytając co piszą inni. Bo
                    potem same problemy się rodzą, jedne problemy rodzą kolejne problemy. Potem jest
                    już za późno.
                    Spróbujesz faceta przekonać - to Cię ocenią, żeś świnia, bo myślisz o sobie.
                    Dlatego ja już nie wyrabiam, nie mam sposobu, nie mam nadziei, że jutro,
                    pojutrze, za rok. Bo on tak z roku na rok. Przekłada na "za rok na 100%".

                    Życzę Ci, żeby się marzenie spełniło.
                    • wiosenka1 Re: Nglka 27.09.07, 16:56
                      Rybka wiem co przeżywasz, mój chłop do dziś bojaźliwy, tyle że ja
                      juz poruszam temat adopcji.
                      Twoi rodzice maja dużo racji, sa juz dojrzali, myslą rozsądnie, nie
                      kieruja sie emocjami, moja mama inaczej mi pewne żeczy tłumaczy,
                      poprostu że kobieta musi mieć spryt, bo mężczyxni to takie duże
                      dzieci, trzeba ich głaskać i mówic czułości, tak tak kochanie, a
                      robic swoje.
                      Kiedys juz napisałam, chciałabym 9 latek temu mieć ten rozumek co
                      mam teraz, i te dojrzałość.
                      działaj Nglka, nie wiem jak działaj, jak nie kijem to pałą.
                      Sorki jesli sie zagalopowałam.
                      ha ha przyznam się że miałam kiedys chytry plan, trzecie dziecko
                      miało byc "przypadkiem" ha ha, świadomie drugiego nie moge mieć, i
                      tak to plany wyglądaja, czasem wszystko sie układa inaczej.
                      pozdrawiam, jak cos to pisz na priv
    • mentafolia Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 21:55
      A ja rozumiem Wiosenkę ( i chyba nie tylko ja ) i wiem o co jej chodziło,kiedy
      pisała odpowiedź na post Tiny.
      To forum jest przeznaczone dla STARAJĄCYCH się,kobiet po przejściach,z
      problemami i tych,które po prostu chcą zaciążyć.
      Dzielimy się wiedzą,wspieramy,dodajemy otuchy.Kiedy trzeba stawiamy do pionu.
      Ogólnie większości z nas jest ciężko.
      Tina,nieznana nikomu do tej pory,podsłuchująca nas, pewnego dnia wyskakuje na
      forum jak diabeł z pudełka z wiadomością "..mam dwie kreski..,hura.."
      I czego oczekuje od nas? Gratulacji?
      Przecież to trochę śmieszne jest nawet.Nie znamy się wcale.Codziennie milony
      kobiet zaciąża.I co z tego?
      Nikt tutaj zazdrosny nie jest,na pewno nie Wiosenka.Z pewnością ucieszyłaby się
      niesamowicie z ciąży kogoś,kogo zna,kogoś kto choć kilka razy napisał
      cokolwiek.A na pewno z ciązy kobitki starającej sie dłuższy czas i takiej,która
      z nami rozmawia,a nie tylko podsłuchuje.
      I rzecz najważniejsza : która z Was,drogie staraczki krytykujące Wiosenkę
      pomogła innym chociaz w części tyle,co Wiosenka? Która?
      Odpowiem sobie sama: żadna.

      Wiosenko,nie przepraszaj.Tina powinna to zrobić.
      • aneczka_78 Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 22:10
        Mentafolia mi zostaje podpisać się pod Twoimi słowami.
        Lepiej bym tego nie zrobiła.
        • aneczka_78 Katy-5 26.09.07, 22:13
          A ja chętnie zobaczę te posty w których jak piszesz cytuje:
          "już kilka dziewczyn zostało przez koleżankę wiosenkę niemilo
          potraktowanych i pewnie dalej tak będzie"
      • ensata Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 22:20
        > To forum jest przeznaczone dla STARAJĄCYCH się,kobiet po przejściach,z
        > problemami i tych,które po prostu chcą zaciążyć.

        Tina chciała i zaciążyła. Po prostu nie udzielała sie wcześniej.
        > Dzielimy się wiedzą,wspieramy,dodajemy otuchy.Kiedy trzeba stawiamy do pionu.
        > Ogólnie większości z nas jest ciężko.

        Dlatego, te którym się udało za pierwszym razem załapują sie na ostracyzm;->?

        > Tina,nieznana nikomu do tej pory,podsłuchująca nas, pewnego dnia wyskakuje na
        > forum jak diabeł z pudełka z wiadomością "..mam dwie kreski..,hura.."
        > I czego oczekuje od nas? Gratulacji?

        PODSŁUCHUJĄCA, o czym, Ty do diabla mówisz???Forum jest ogólnodostępne i na
        takim własnie forum Tina napisała. Nie wkradła się, nie podpatrzyła hasła, nie
        poprosiła hakera o pomoc.

        > Przecież to trochę śmieszne jest nawet.Nie znamy się wcale.Codziennie milony
        > kobiet zaciąża.I co z tego?

        Ano, to żę jest powód do radości, do radości, którą chcesz się podzielić z
        całym światem, tym wirtualnym również.

        > I rzecz najważniejsza : która z Was,drogie staraczki krytykujące Wiosenkę
        > pomogła innym chociaz w części tyle,co Wiosenka? Która?
        > Odpowiem sobie sama: żadna.

        Handel wymienny, ja Ci pomogę, a Ty się ucieszysz;->Chyba nie takie były
        założenia tego forum, tak myślę, że nie takie. Pomagasz, bo chcesz, bezinteresownie
        > Wiosenko,nie przepraszaj.Tina powinna to zrobić.

        Super, że przeprosiła, za to cenię Wiosenkę, za umiejętność przyznawania się do
        błędów, to wielka sztuka.

        Mam olbrzymi niesmak po przeczytaniu, no, ale cóż, trudno....Mój problem...

        • mentafolia Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 22:33
          Ensata,Ty masz swoje zdanie,ja swoje.
          To trochę tak,jakby pójść na forum dla inwalidów i radośnie oznajmić "mam dwie
          ręce,dwie nogi i mogę chodzić,cieszcie się ze mną.."
          Oczywiście,że pomoc jest bezinteresowna,nie ma o czym dyskutować.Tylko,że ciąża
          znajomej czy koleżanki bardzo mnie cieszy,natomiast ciąża obcej kobiety zupełnie
          mnie nie obchodzi.
          • aneczka_78 Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 22:36
            Jeżeli kobieta podzytywała to forum to wiedziała z jakimi problemami zmagają się
            dziewczyny. Niech się dziewczyna cieszy, oczywiście gratuluję. Ale nie widzę
            sensu czemu oznajmiła to na tym forum??
            Nie pisała jako starająca a nagle wyskoczyła z II kreskami.
            Czy nie powinna iść na forum dla oczekujących w końcu jest jedną z nich.
          • nglka Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 22:37
            > To trochę tak,jakby pójść na forum dla inwalidów i radośnie oznajmić "mam dwie
            > ręce,dwie nogi i mogę chodzić,cieszcie się ze mną.."

            Nie podważam niczyjego zdania ale to mnie trochę ugryzło. Nie zgodzę się. To nie
            jest forum "po przejściach" a ni "niepłodność" czy "bezpłodność". Dlatego
            uważam, że nie wyszło Ci trochę z tym forum o niepełnosprawnych smile
            A od siebie dodam, że rozumiem zarówno Wiosenkę, jak i Tinę. Jedna się zanadto
            wpieniła a druga wyskoczyła jak Filip z konopi. Niepotrzebne nerwy.
            • aneczka_78 Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 22:39
              Forum dla starających się o dziecko po raz pierwszy i po przejściach.
              Informacje o badaniach i lekarzach, cenach, wykresy,testy owulacyjne , profile
              hormonalne i wszystko co ze staraniami się wiąże.
              • nglka Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 22:41
                Czyli zarówno jedno - jak i drugie
                Dla starających się:
                PO RAZ PIERWSZY
                PO PRZEJŚCIACH

                Zderzenie dwóch światów - stąd cały bałagan wątkowy. każdy broni swoich racji -
                i proszę bardzo. Tylko po co się wzajemnie podkurzać? Jedna się poczuła urażona
                i druga się poczuła urażona.
                • aneczka_78 Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 22:45
                  > Czyli zarówno jedno - jak i drugie
                  > Dla starających się:
                  > PO RAZ PIERWSZY
                  > PO PRZEJŚCIACH

                  No właśnie, to do której grupy należy Tina??
                  • nglka Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 22:47
                    Do pierwszej z hakiem zapewne - a czy ktoś tu wylicza po jakich przejściach na
                    forum można się chwalić II kreskami - a po jakich nie?
                    • aneczka_78 Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 22:50
                      W trakcie starań nie interesowało ją pisanie na forum.
                      A tak jak napisałam poniżej teraz powinna pisac na forum dla oczekujących bo
                      przecież nie jest starającą
                      • sotie Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 22:53
                        jestem w stanie uwierzyć, że dzika radość Tiny przesłoniła jej na
                        moment zdolność myślenia i zaburzyła wyczucie taktu.
                        mówi sie trudno i żyje się dalej.
                      • ensata Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 23:01
                        aneczka_78 napisała:

                        > W trakcie starań nie interesowało ją pisanie na forum.
                        > A tak jak napisałam poniżej teraz powinna pisac na forum dla oczekujących bo
                        > przecież nie jest starającą

                        A wytłumaczysz mi w takim razie sens....." a jak się już postaramy"? do jakiej
                        grupy jest skierowane, bo przecież, nie do " po przejściach" ani do "starajacych
                        sie po raz pierwszy"

                        A jak ktoś jest po przejściach, a nie jest starajacy sie po raz pierwszy?Brak
                        logiki w opisie forum więc trudno wymagać jej od osób piszących
                        • aneczka_78 Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 23:05
                          aneczka_78 napisała:

                          > W trakcie starań nie interesowało ją pisanie na forum.
                          > A tak jak napisałam poniżej teraz powinna pisac na forum dla oczekujących bo
                          > przecież nie jest starającą

                          A wytłumaczysz mi w takim razie sens....." a jak się już postaramy"? do jakiej
                          grupy jest skierowane, bo przecież, nie do " po przejściach" ani do "starajacych
                          sie po raz pierwszy"

                          "A jak już się postaramy"- to idziemy na forum "DLA OCZEKUJACYCH"
                          • ensata Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 23:07
                            aneczka_78 napisała:


                            > > W trakcie starań nie interesowało ją pisanie na forum.
                            > > A tak jak napisałam poniżej teraz powinna pisac na forum dla oczekujących
                            > bo
                            > > przecież nie jest starającą
                            >
                            > A wytłumaczysz mi w takim razie sens....." a jak się już postaramy"? do jakiej
                            > grupy jest skierowane, bo przecież, nie do " po przejściach" ani do "starajacyc
                            > h
                            > sie po raz pierwszy"
                            >
                            > "A jak już się postaramy"- to idziemy na forum "DLA OCZEKUJACYCH"

                            Nie ma takiego zapisu. Proponuję zatem fotki i całą reszte przeniesc "dla
                            oczekujacych" po jakie licho badania w ciazy sa na forum " dla starających sie"?
                            >
            • mentafolia Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 23:18
              Nglka,celowo przejaskrawiłam,żeby bardziej uwidocznić problem.
              Nie jest to forum nieplodność,ale głównie o tym tutaj się pisze.
              • nglka Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 23:28
                Bo tak się przyjęło - co (przynajmniej dla mnie) nie jest jednoznaczne z faktem,
                że forum jestdla wszystkich a nie głównie dla tych po przejściach.
                Ja osobiście zaczynam to trochę odbierać jako próbę zagarnięcia dla siebie tej
                części wiata, okej - ale zwróć uwagę jak to inni odbierają.
                Np jak jest u mnie - pewnie wiesz, bo dyskutowałyśmy sobie chociaż przy temacie
                z testami owu. A jeśli nie pamiętasz - to przypomnę. miałam się starać od
                września - nie wyszło. Czyli wiszę w próżni. I teraz:
                - nie staram się
                - nie odkładam
                - nie jestem po przejściach

                A jednak siedzę i staram się pomóc innym i dzielę się tym, co wiem. I powiem, że
                czułabym się teraz dziko, gdybym zaszła w ciążę.
                Mając na względzie uczucia tych, co starają się latami - nie powinnam się
                chwalić - ale z drugiej strony chciałabym się podzielić moim szczęściem.
                Dlaczego powinnam szanować uczucia innych kosztem swoich uczuć?
                Bo widzisz, ja też przejaskrawię - nie wchodzę na forum NIEPŁODNOŚĆ (stricte) i
                nie piszę posta "dziewczyny, mam II krechy". Wchodzę na forum dla starających
                się, bo nie ma dla mnie miejsca. No chyba, że ktoś stworzy forum specjalnie dla
                mnie smile
                Spróbuj też i to zrozumieć.
                To, że w 1 miejscu przeważa społeczność taka i taka - nie znaczy od razu, że
                staje się to automatycznie forum TYLKO dla osób z problemami.

                Domyślam się, że powyższym postem nastawiam się na baty - trudno. Jak napisałaś
                - Ty masz swoje odczucia, ja mam swoje.

                pozdrawiam smile
                • nglka Poprawka 26.09.07, 23:29
                  "co (przynajmniej dla mnie) nie jest jednoznaczne z faktem,
                  że forum jestdla wszystkich"

                  miało być:

                  "co (przynajmniej dla mnie) nie jest jednoznaczne z faktem,
                  że forum NIE jest dla wszystkich"
                • mentafolia Re: udało się, chyba :) 27.09.07, 00:00
                  Nglka,jasne,że Cię pamiętam.W końcu jesteś moją astralną siostrąsmile
                  Przyznasz jednak,że nie jest to forum dla ciężarnych,prawda?
                  Mnie jest naprawdę obojętne co kto tutaj pisze,jak już zresztą napisałam
                  powyżej.Dlatego się nie odzywałam,nie gratulowałam ,mimo że wpis czytałam.
                  Stanęłam tylko w obronie Wiosenki,którą znam i cenię,starając się przedstawić
                  jej racje.
                  Nie zauważyłam jakichś hurtowych gratulacji dla Tiny.Ciekawe dlaczego?...

                  A jeśli wolno spytać,to dlaczego się nie starasz? Mam nadzieje,że nic Ci się w
                  życiu nie poplątało.
                  • nglka Re: udało się, chyba :) 27.09.07, 00:10
                    smile
                    Jasne, że nie jest to forum dla ciężarnych ale w takim razie występuje tu pewna
                    niesprawiedliwość - te, które już się postarały - nadal tu siedzą, dyskutują,
                    wymieniają się poglądami - i jakoś nikomu to nie przeszkadza. Czy nie byłoby
                    sprawiedliwiej, gdyby sprecyzować opis forum? Gdyby konsekwentnie pisać
                    wszystkim, którzy zaciążyli - by nie pisali tu o odczuciach w ciąży i innych
                    sprawach z tym związanych?
                    Bo ja mam wrażenie, że przymyka się oko na te, które się lubi i które starały
                    się długo - a nie toleruje się "nowych", które sobie wyskakują "z ukrycia".
                    Staram się przedstawić jak to wygląda.
                    Ja Tinie gratuluję (Tina, gratuluję smile) a nie gratulowałam wcześniej, bo od
                    razu rozpętała się wojna. Być może dlatego niektórzy też się wstrzymali?

                    Nie staram się, bo mój facet zachowuje się jak pijany zając - raz w prawo a raz
                    w lewo. Raz "chyba" chce a raz "chyba" nie chce. A ja sie męczę bo już sama nie
                    wiem na czym stoję. Ale to temat rzeka, bo rozmowa jest co rusz, z różnym
                    efektem a najczęściej - z efektem czasowym. A to uparciuch większy ode mnie i
                    jeszcze bardziej zmienny.
                    W tym cyklu "chyba" chciał, bo wcelował w okres płodny (świadomie). No ale..
                    Waśnie dobijam 15ty dzień fl, za mną spadek tempki, bulgotanie w podbrzuszu,
                    negatywny test i czekam na przybycie miesiączki już jutro... Z dołem jak stąd do
                    Zakopca... z resztą to nie pierwsza taka sytuacja, więc powoli też zastanawiam
                    się, czy oby na pewno wszystko w porządku z naszą płodnością ale na razie
                    stawiam na zbytnie nakręcanie się i zbyt mało możliwych sytuacji. W sumie było
                    może z 5-6 cykli ze współżyciem na 3-4 dni przed owu i 1 (aktualne) ze
                    współżyciem na 1 dzień przed owu (przebycie owu w danym dniu - potwierdzone
                    monitoringiem).
                    • mentafolia Re: udało się, chyba :) 27.09.07, 14:07
                      Nglka,na temat dla kogo jest,a dla kogo nie jest forum,nie chce mi
                      się juz rozmawiać.Naporawdę mało mnie to obchodzi i temat zrobił się
                      nudny.

                      Hmm,5-6 cykli z seksem 3-4 dni przed owu to mało i raczej o niczym
                      szczególnym nie świadczy.
                      Jednak doła rozumiem i współczuję.Sama się z tym problemem
                      borykam smile
                      Swojemu M daj spokój,widocznie to taki typ,który długo dojrzewa do
                      decyzji.
                      • nglka Re: udało się, chyba :) 27.09.07, 14:15
                        To raczej typ, który świadomie nigdy nie podejmie takiej decyzji.
                        Moja matka zaczęła przekwitać w wieku 35 lat - nie mam ochoty borykać się z
                        niepłodnością w takim wieku a niestety nie mogę naiwnie założyć, że to na pewno
                        mnie nie spotka, że to nie jest dziedziczone - bo, niestety, ale jest.
                        Zmusić go nie zmuszę, nie wrobię, bo nie na tym to polega - ale będę dążyć do
                        stałych rozmów o tym.
                        Tak, wiem, że te 5-6 cykli o pikuś - wiem ile dziewczyny walczą o dziecko i do
                        tego restrykcyjnie starając się co 2 dni, ale widzisz - 5-6cykli w których do
                        zapłodnienia mogło dojść, jednak moja psychika nastawiona jest na dziecko od 2
                        lat, dlatego każdy kolejny cykl przechodzę coraz ciężej i nie jest to ode mnie
                        zależne.
                        Czuję się zmęczona.
                        Witam w pierwszym dniu @.
                        • nglka Re: udało się, chyba :) 27.09.07, 14:27
                          "To raczej typ, który świadomie nigdy nie podejmie takiej decyzji."
                          Nie tak miałam napisać. mam na myśli, że on się wiecznie będzie czegoś bał,
                          wiecznie będzie widział inne priorytety. chciał umowę na stałe - ma. Chciał
                          najpierw podwyżkę - dostał. Chciał najpierw ruszyć sprzedaż mieszkań -
                          ruszyliśmy. Teraz chce nowy samochód i nowy dom. ZAWSZE znajdzie się coś, co
                          będzie do zrobienia, załatwienia.Ja nie widzę przeszkód w łączeniu dziecka i
                          załatwianiu spraw. On niby też nie - tak mówi - ale jednak gdzieś te przeszkody
                          widzi.. coś. Się boi, i tyle. Staram się mu pomóc przełamać strach, nie
                          pospieszam, nie stawiam ultimatum, nie szantażuję. Wg mojej moralności zachowuję
                          się ok.
                          Ale nie potrafię o tym nie myśleć, nie zmuszę się do tego. I w tym problem.
                          • mentafolia Re: udało się, chyba :) 27.09.07, 14:40
                            Nglka,mój też nigdy nie podjął decyzji o dziecku swiadomie.
                            Ciąża była niespodzianką dla nas obojga.Po pierwszych nerwowych
                            reakcjach - euforia.
                            Niestety ciążę poroniłam.Teraz staramy się świadomie,niestety bez
                            efektu.
                            Nie wiem czego bał sie M,na pewno nie chodziło o kasę.Raczej o
                            utratę wolności.
                            teraz juz wie,co jest dla niego najważniejsze w życiu.
                            Może Twój ma podobnie?smile
                            • nglka Re: udało się, chyba :) 27.09.07, 14:48
                              Niestety, podejrzewam to samo. Skoro pozornie chodziło o kasę - a po rozwiązaniu
                              problemu z kasą - dalej jest problem; skoro twierdzi, że nie widzi przeszkód ALE
                              - to domyślam, się, że boi się utraty wolności. I właśnie dlatego obawiam się,
                              że to się samo z siebie - nigdy nie zmieni.
          • ensata Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 22:55
            mentafolia napisała:

            > Ensata,Ty masz swoje zdanie,ja swoje.
            > To trochę tak,jakby pójść na forum dla inwalidów i radośnie oznajmić "mam dwie
            > ręce,dwie nogi i mogę chodzić,cieszcie się ze mną.."
            > Oczywiście,że pomoc jest bezinteresowna,nie ma o czym dyskutować.Tylko,że ciąża
            > znajomej czy koleżanki bardzo mnie cieszy,natomiast ciąża obcej kobiety zupełni
            > e
            > mnie nie obchodzi.

            I ma prawo Cię nie obchodzić, ba, masz prawo mieć ja głęboko w poważaniu, ale
            skoro Cię nie obchodzi, to daj dziewczynie się cieszyć ze swoich dwóch kresek.
            Zreszta albo ja tez jestem ślepa, ale nigdzie nie zauwazyłam, by było to forum
            tylko dla osób z przejściami. Ileś tam postów niżej, co rusz ktoś sie chwali 2
            kreskami, wszystkie te laski sie udzielały? Ja nie wiem,... a ja codzienie
            czytam, co dopiero dziewczyna, która czyta od niedawna?Zobaczyła, żę się chwalą,
            pochwaliła się i ona. Ja przynajmniej to tak odbieram
            • wiosenka1 Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 23:01
              trzymam strone Sotie, a że Wiosenka z seksikiem nie trafiła, to i
              wyzyła sie na forumce, ale Mjulka kazała tak robic

              za 30 dni nastepna
            • mentafolia Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 23:27
              I właśnie o to Ensata chodzi - że każdy ma prawo.
              Jak wyjdziesz na ulicę i zaczniesz wrzeszczeć "ludzie! jestem w ciąży!..." to
              może znajdzie sie ktoś,kto Ci pogratuluje.Większość jednak oleje albo zakresli
              palcem kółko na czole.I to właśnie zrobiła Wiosenka.To,co prawdopodobnie zrobiła
              większość dziewczyn na tym forum.
              Ale Wiosenka to osoba z temperamentem,mówiąca co myśli,która z trudem poskramia
              swój język smile)) I chwała jej za to.
              Jakoś nie zauważyłam żeby uczestniczki forum nagminnie gratulowały Tinie.
              Prawdopodobnie żadna by tego nie zrobiła,gdyby nie wczorajszy wpis Wiosenki.Bo
              są taktowne po prostu.
      • tessie124 Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 22:21
        Podpisuję się całym sercem i nie tylko pod Twoim postem Mentafolia... doskonale
        to ujęłaś.

        Tess.
        • tessie124 Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 22:29
          Rzeczywiście to forum otwarte... Są tu jednak kobiety i dziewczyny po
          przejściach i takich dramatach o których innym sie nawet nie śniło. Nikomu
          nieznana dziewczyna obwieszcza całemu światu, że ma 2 kreski - proszę bardzo -
          Gratuluję. Tylko, że podczytując przez parę miesięcy zwierzeń innych osób,
          cierpienia i tragedii, obwieszcza, że w 1 czy drugim cyklu się udało to
          delikatnie mówiąc nietakt. Tym bardziej, że to był Jej pierwszy post... A jako,
          że forum otwarte to nie każda musi skakać z radości z tego powodu...
          Rzeczywiście - gorycz pozostaje.

          Tess.
        • mercy2 Re: udało się, chyba :) 26.09.07, 22:32
          Mentafolia - brawo !!! Pięknie napisałaś.
          Ciekawe, która ma tyle widzy o NPR co Wiosenka... Dzieczyny
          pomyślcie zanim na kogoś się rzucicie.
          • malutka1939 Re: udało się, chyba :) 27.09.07, 13:10
            Dziewczyny mozecie uznać mnie za trola czy co tam chcecie...
            Moim zdaniem przesadzacie...
            Wiosenka owszem ma wiedzę i bardzo ja cenie i szanuję jak większośc z Was z
            resztą (nie słodzę) ale dziewczyny bez przesady.... Jestem jak juz wspomniałam
            na tym forum ponad 2 lata i zaczynałam jako nieświadoma dziewczyna. Wiele sie
            tutaj nauczyłam ale był taki czas kiedy tylko czytałam nie miałam odwagi
            napisać. Potem zaczęłam. Gdyby przydażyła mi się taka akcja jak Tinie przekleła
            bym to forum. na szczęście trafiłam na super dziewczyny, na darcie, na sky na
            Emkz, na usse, to pierwsze osoby z którymi sie zaprzyjaźniłam tutaj i tak
            naprawde pisanie wtedy zaczęło sie na dobre. dajcie szanse dziewczynie. Nigdzie
            nie jest napisane STOP dla starjących sie krótko etc.
            Jest w ciąży to super. Oby więcej takich dziewczyn. Nie ma co robic kwasu. To tyle.
    • anitaja Re: udało się, chyba :) 27.09.07, 14:48
      a ja Ci gratuluje smile , szkoda tylko, ze zostalas opluta jadem.
    • handzia72 Re: udało się, chyba :) 27.09.07, 18:08
      Po pierwsze Gratulacje tina!
      Po drugie witam wszystkie starające się. Też jestem z Wami od sierpnia -
      milcząco. Znalazłam to forum gdy podjęliśmy z m decyzję. Czuję się trochę jak
      nowa osoba w klasie. Z pozytywnym nastawieniem do Was, czytając wasze wypowiedzi
      zrozumialam jaka jestem zielona i nie wiele wiem, ale dzięki wam wiem. Wzruszyly
      mnie wspólne testowania, trzymanie kciuków, przesyłania fluidków...
      Dlatego jestem zaskoczona waszą reakcją ...

      Tymi wypowiedziami zrobiłyście z siebie kastę kobiet z problemami! Zamknięte we
      własnym gronie robicie z siebie ofiary pokrzywdzone (wybrane) przez los. Osoby
      po 3 nieudanych cyklach to przy was jakieś nieopierzone kurczaki...

      ale to właśnie te zaciążone dają nam NADZIEJę że wreszcie zobaczymy II kreski

      Ja wierzę że spełnimy swoje marzenia - po prostu niektórym zajmnie to trochę
      więcej czasu...
      Pozdrawiam serdecznie Wszystkie starające się: piszące i czytające
Inne wątki na temat:
Pełna wersja