Dr Zamłyński Bytom

IP: *.multimo.gtsenergis.pl 15.11.07, 15:14
Czy któraś z was leczy się u tego gin?Proszę o opinie.
    • damian-2 Re: Dr Zamłyński Bytom 20.12.07, 15:36
      Dziewczyno daj sobie spokój, to kawał sk.......a. Na pierwszej wizycie po 10
      minutach badania od razu skierował moją żone na laparoskopie twierdzac ze nie
      jest w ciazy i malo prawdopodobne ze wogule bedzie. A tu sie okazało ze jest w
      ciazy i niestety tez byla w trakcie zabiegu. I teraz bardzo sie martwimy czy RTG
      i narkoza zle nie wplynie na nasze dziecki. Takze jest nic nie warty, jak
      Zamłyński tak i Horak. Zrobili sobie prywatny szpital z publicznego, kase ciagna
      ile sie tylko da, a sa głąbami !!!
      • Gość: adka Re: Dr Zamłyński Bytom IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.08, 17:06
        Ja też mam złe zdanie,tylko kasę wyciąga,również na pierwszej
        wizycie skierował mnie na laparoskopię, po której nie wiedział za co
        się "chycić",straciłam mnóstwo czasu i kasy. Podzielam zdanie
        Damiana.
        • karinabl-0 Re: Dr Zamłyński Bytom 08.02.08, 12:51
          Byłam pacjętką Horaka szkoda mówić stwierdził że dzieci nie będę
          miała nigdy i proponował mi in witro z obcym dawcą a dziś cieszę się
          z mężem 3 letnim synusiem
      • dronka3 Re: Dr Zamłyński Bytom 09.10.08, 10:13
        co do Zamłyńskiego - spotkałam się z nim ostatnio w szpitalu i nie wywarł na
        mnie dobrego wrażenia, a właściwie doprowadził mnie do rozpaczy mówiąc: musi
        pani zrobić kolejne badania prenatalne, bo może się okazać, że niepotrzebnie
        podtrzymujemy ciążę.
        wyobraź sobie 13tc i ja w tym wszystkim...
        jeśli chodzi o Horaka - jestem w ciąży dzięki niemu. i nic złego nie dam sobie
        na niego powiedzieć. to już koniec 26tc.
    • Gość: ktowie Re: Dr Zamłyński Bytom IP: *.oc.oc.cox.net 08.10.08, 19:38
      Ja tez mam bardzo bardzo zle wspomnienia z tym lekarzem. Wyciagnal
      odemnie sporo kasy tylko po to zeby mi usunac nadzerke, ktorej jak
      sie potem okazalo oczywiscie nie usunal. Bylam pod znieczuleniem
      calkowitym (podkreslam to byla tylko nadzerka) obudzialam sie,
      lekarz powiedzial mi ze juz po wszystkim i wyslal jeszcze pod
      wplywem narkozy do domu!!! Po jakims czasie poszlam do innego
      lekarza, a ten mi powiedzial ze mam bardzo brzydka i duza nadzerke i
      ze trzeba bedzie ja usunac. Powiedzialam nowemu lekarzowi ze jakis
      pol roku wczesniej mialam ja usuwana, ale on mi kilka razy zaznaczyl
      ze raczej nic nie bylo robione. Dzwina sprawa prawda??? Chyba juz
      moja ktorka historia mowi sama za sobie jakim lekarzem jest Dr
      Zamlynski!!!!
      • Gość: Ania Re: Dr Zamłyński Bytom IP: *.zabrze.net.pl 16.10.08, 22:07
        Tak kochani, mam podobne zdanie co Wy.Ja dr Zamłyńskiego trafiłam
        dosłownie rok temu, pierwsza wizyta i zaraz laparoskopia - miałam
        torbiel do usunięcia.Po laparo okazało sie,ze jajowody niedrożne i
        pozostaje mi in viro.Generalnie olał mnie po operacji i skierował do
        innego lekarza kóry zajmuje sie in vitro.W skrócie, to rok wylanych
        łez, wyrzuconej kasy.Okazalo sie,ze mam znowu torbiel i czeka mnie
        laparo.Trafiłam do wspaniałego lekarza,ktory zrobil mi laparo,po
        której sie okazało,ze oba jajowody są "DROŻNE"!!!a torbiel to
        torbiel zeszłoroczna.A na wypisie ze szpitala z zeszłego roku,
        oczywiscie zero wzmianki ,ze mialam cos usuwane.Paranoja.To
        kawał ............,jeżeli nie chcecie być skrzywdzone pscyhicznie i
        fiz to odradzam dc Zamłyńskiego.
      • Gość: ek8106 Re: Dr Zamłyński Bytom IP: *.chello.pl 21.12.08, 22:23
        Ja miałam przyjemność poznać tego lekarza (jeśli można tak o nim
        mówić) w szpitalu w Bytomiu, gdzie leżałam dwa razy.Dziewczyny
        trzymajcie się z daleka od tego rzeźnika!!!
        • Gość: Ania Re: Dr Zamłyński Bytom IP: *.zabrze.net.pl 26.12.08, 12:33
          Ja nacierpiałam sie duzo,ale od niego własnie usłyszałam,ze mam
          niedrozne jajowody i czeka mnie tylko dziecko z in vitro, dzieki
          innemu lekarzowi i podejściem do tematu z secem miałam sprawdzone je
          po roku czasu a w miesiąc po laparoskopi udalo mi sie zajśc
          naturalnie w ciaże.Ale ile łez wylałam to nie wspomne,myslałam,ze
          oszaleje z bólu psychicznego.2 nieudane próby in vitro aaaa przykro
          mi do tej pory.Jezeli możecie to unikajcie tego lekarza....
Pełna wersja