do leczących się w Novum Warszawa

01.02.08, 15:18
Mam pytanie do dziewczyn leczący sie dłuższy czas w Novum w
Warszawie. Jestem ich pacjentką od mniej więcej 4 lat, przeszłam
wszelkie możliwe badania i leczenia u nich, jak na razie
bezskuteczne.
Jednak to co zauważyłam, ze bardzo zmienilo sie ich podejście do
pacjentek. Zatrudniaja coraz to nowsze recepcjonistki które maja
muchy w nosie i do tego sie mądrzą i komentuja przez telefon,
lekarze nie wyjaśniaja na spokojnie - zdarzyło mi się nawet
rzuceniem we mnie wynikami badań. Albo nie wyjaśniają w ogóle tylko
wypisują recepty w ogromnych ilościach. Nie można sie dostać do
lekarza prowadzącego tylko do tego który akurat jest.
Maszynowe i anonimowe podejście nie pomaga mi absolutnie a wręcz
pogarsza sytuacje bo tylko sie denerwuje jak mam z nimi rozmawiać.
Jako stała pacjentka oczekiwałabym lepszego traktowania i wiedzy na
co idą ogromne ilości pieniedzy włożone w te klinike.
NAprawdę poważnie się zastanawiam nad konsultacją gdzieś indziej,
gryż monopolista Novum przestało już być.
Czy któaś z Was myśli podobnie czy jednak to tylko moje subiektywne
myślenie?
    • gosif Re: do leczących się w Novum Warszawa 01.02.08, 16:36
      Niestety tak jest.Ne można zapisac sie do lekarza prowadzacego, bo
      nigdy nie ma miejsc.Czasami dzwonie trzy tygodnie wczesniej i tez
      nic.Do akcji wysylam czasami meza.bo mam juz dosc.zacełam brac
      antyki i nie moge sie dostac do lekarza.jakas paranoja.dr Zamora ma
      urlop i nie został nikim zastapiony.jestem u kresu sił, denerwuje
      sie tym in vitro, ale to nikogo nie obchodzi.nie oczekuje glaskania
      po glowie ani pocieszania, ale ludzkiego traktowania.przeciez
      zostawiamy tam kupe kasy.
      • samanta25 Re: do leczących się w Novum Warszawa 01.02.08, 16:50
        Ja co prawda zaczynam przygodę z nOvum ale też odniosłam wrażenie że
        administracja nie jest ich najlepszą stroną sad
        Wykonałam kilkanaście telefonów żeby umówić się do 2 lekarzy w tym
        samym dniu i w normalnych godzinach (mam do pokonania prawie 350km w
        jedną stronę) i nic nie wskórałam sad Panie w recepcji nie interesuje
        to że na wizytę o godz. 8-mej muszę wyjechać z domu o 3-ciej w nocy
        a mimo to zapisały mnie na nią. Pal licho już to nocne wstawanie,
        ale wizyta w tym samym dniu u drugiego lekarza 10 godzin później to
        już przesada sad Tak więc nocne wstawanie i nocne wracanie do domu to
        dla nich nic takiego....
        Odnoszę wrażenie, że taki problem niestety nie występuje tylko w
        nOvum ale niestety w większości klinik sad
        W mojej poprzedniej klinice zdarzały mi się już wizyty o 2-giej w
        nocy!!!! gdzie lekarz ledwo kontaktował ze światem po kilkunastu
        godzinach pracy ............. Paranoja.....
        Problem pewnie tkwi głównie w tym, że jest nas coraz więcej a
        niestety lekarzy specjalistów nie przybywa sad

        ********
        79 cykl starań
        3 programy ICSI/2 transfery sad ... świat się pomylił......
        • cordis7 Re: do leczących się w Novum Warszawa 01.02.08, 16:57
          A co do umawiania sie na wizyty: problem niemilosierny, ale jednej sprawy do
          dzisiaj nie rozumiem.
          Np dzwonilam chcialam sie umowic na dany dzien do danego lekarza-mowiono mi
          oczywiscie ze nie ma miejsc. Podstawialam meza zeby zadzwonil za 10 minut, albo
          ja samam ponownie dzwonilam i jakos zawsze miejsce sie znalazlo. Nie rozumiem
          tej polityki komletnie. Czy to zalezy od osoby odbierajacej telefon?? Rozumiem
          ze moglioby to sie zdazyc raz, daw(zbieg okolicznosci) ale jak juz zorientowalam
          sie ze kilka razy tak sie udalo to pozniej zawsze tak telefonowalismy.
      • Gość: ataner17 Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: *.chello.pl 02.10.08, 14:05
        Witam, jestem od roku pacjetka novum,i potwierdzam ze kaza robic
        rozne badania a tak naprawde to nie wiem co jest nie tak. Staramy
        sie o dziesko z mezem od trzech lat i teraz mam zrobis nastepne
        badanie (histeroskopie)czy to nastepny wydatek kasy?pozdrawiam
        • aurita Re: do leczących się w Novum Warszawa 02.10.08, 20:39
          a na jakiej podstawie maja postawic diagnoze? z linii papilarnych czy z fusow???
        • Gość: lusi Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: *.147.216.119.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.03.10, 14:13
          Też byłam ich pacjentką trzy lata temu i zgadzam się ,ze administracja jest do
          niczego ale jakoś sobie poradziła. obeszłam większość klinik prywatnych i
          wszędzie jest podobnie. radzę znalezć sobie dobrego ginekologa na fundusz i
          zlecone drogie badania robić w szpitalach. novum honoruje te badania a jest
          znacznie taniej. ja jednocześnie byłam pacjentką polikliniki na Karowej w
          Warszawie było dużo taniej trochę dłużej ale się udało. mam cudną córeczkę!
      • Gość: Krzysztof M Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.09, 21:20
        W naszym przypadku było inaczej. Od dobrych ośmiu czy dziewięciu lat leczyłem
        się ja czyli tatuś (azoasteno coś tam aspermia – mała ilość, mała ruchliwość i
        mała przeżywalność plemników). Przeszedłem przez ręce bardzo wielu andrologów,
        zwiedziłem większość klinik na Mazowszu i co i nic. Zjadłem chyba wszystkie
        możliwe tabletki poprawiające jakość nasienia, w każdej kolejnej klinice
        słyszałem, że mam jeszcze czas a tupotu stupek jak nie było tak nie było (dodam,
        że z żoną było OK.)
        Po ponad ośmiu latach żona namówiła mnie na wizytę w Novum. Poczytałem fora i
        widzę opinię- drogo, olewają pacjentów, fatalna obsługa, nie warto….
        Żona kazała pojechać, to pojechaliśmy i tu miłe zaskoczenie wszyscy mili,
        uczynni, życzliwi ( a nastawiony byłem na awanturę patrz opinie internautów).
        Androlog zbadał – stwierdził żylaki wysłał na badania a potem na operację. Nie
        czekałem miałem 35 lat i co raz mniej czasu. Operacja się powiodła – wyniki
        nasienia spadły prawie do zera wink. Zaproponowano nam invitro – zgodziliśmy się
        bez wahania. Długa procedura, poranne zastrzyki w brzuch, ale to wszystko już
        znacie. Lekarze pobrali 7 jajeczek z czego 5 się podzieliło. Transfer 2 zarodków
        wykonał doktor Lewandowski. Powiem szczerze byłem tak zdenerwowany, że mało nie
        dostałem zawału. Po zabiegu podszedł do mnie doktor L podał rękę i powiedział,
        że ma dobre przeczucia i na pewno się uda. Cholera - uwierzyłem mu. Przez cały
        transfer podtrzymywał nas na duchu i pocieszał. I wydarzył się nasz mały cud –
        Zuzia.
        Na kolejnych wizytach doktor był najwspanialszym lekarzem jakiego do tej pory
        poznałem, cieszył się razem z nami i nawet nie za wszystkie wizyty brał
        pieniądze. Po urodzeniu Zuzi odwiedziliśmy go we trójkę w klinice, zaprowadził
        nas z Zuzią do wszystkich współpracowników, także w laboratorium – wszyscy się
        cieszyli i gratulowali. Była kawa i pamiątkowe zdjęcie - wisi na tablicy obok
        setek innych dzieci poczętych w tej klinice.
        Minęło osiem miesięcy od urodzenia Zuzi i kolejny mały cud – moja żona była w II
        ciąży. W tej chwili są z nami dwie dziewczynki Zuzia i Ola. I tak sobie myślę,
        że jakbym wierzył we wszystkie wpisy na forach pewnie nic by z tych naszych
        małych cudów nie wyszło.
        A tak poważnie: moim zdaniem w Novum pracują wspaniali lekarze, którzy są bardzo
        oddani swojej pracy i misji. Rozumiem ludzi, którzy po kilku nieudanych
        transferach są rozżaleni i źli. Niestety tak jest, że w sprawach in vitro nikt
        nie jest w stanie dać 100% pewności powodzenia. Szanuję Novum za to, że mówią
        prawdę zgodnie ze swoja wiedzą i jeżeli nie widzą szans na powodzenie nie
        podchodzą do zabiegu.
        Podsumowując bardzo polecam te klinikę, mają doskonałe laboratorium (wiem bo
        byłem, oglądałem i dostałem zdjęcie swojego dziecka jako maleńkiego
        kilkunastogodzinnego kółeczka)

        Wszystkim życzę cierpliwości i nadziej, myślę, że trzeba troszkę wyluzować,
        wyciszyć się a na pewno się uda.

        Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i oczywiście pracowników Novum
    • cordis7 Re: do leczących się w Novum Warszawa 01.02.08, 16:52
      Ja niestety tez mam takie wrazenie(i wiele innych, mozecie sobie poczytac w
      watku samanty78 dotyczacym wizyty 14 lutego)Nie chce mi sie jeszce raz tego
      powtarzac.. Ale podejscie maja okropne, a szczegolnie dr L. Pesymizm na calego.
      Dlatego ucieklam stamtad i nie zamierzam tam powrocic. Totalna porazka
    • ameliawaw Re: do leczących się w Novum Warszawa 02.02.08, 10:08
      zgadzam sie, novum o ostatnio porazka, nie ma miejsc i lekarzy. nie
      przejmuja sie nami.
      jestem z wwy,ale zastanawiam sie czy nie wziac urlopu i moze
      sprobowac w Bialymstoku IUI lub Icsi. Co o tym sadzicie ?
      W novum nie mieli dla mnie czasu na IUI i bylam zaskoczona a potem
      wkurzona a potem zapropononowali taka godzine ze bylo za pozno i IUI
      sie nie udala.
    • mutantowa Re: do leczących się w Novum Warszawa 02.02.08, 14:00
      kurcze ja nigdy nie miałam kłopotów z umówieniem się do mojego lekarza
      prowadzącego .... faktycznie dodzwonić się nie mogłam, bo zajęte np było albo
      długo się czekało na połączenie ... na wizytę tez dłużej niż 10 minut nie
      czekałam (zdarzyło się tak ze 2 razy )

      może wynika to z dużej ilości pacjentek ? nie wiem, nowego personelu ...

      nie umiem tego wyjaśnić ..



    • thursday.next Re: do leczących się w Novum Warszawa 02.02.08, 15:23
      ja jestem w novum od pół roku, ale nie czuje się jakoś super
      obsługiwana - na wizyte czeka sie tygodniami, lekarze nie potrafią
      udzielić kompetentnych wyjaśnień i coś co mnie doprowadza do szału -
      zlecają mnóstwo badań i nawet w nie nie zaglądają - mi się zdarzyło
      zrobienie 2 badań po 2 razy,- każde odpłatne, bo nie zauważył dr że
      już było zrobione !!
      a jak czytam o dr CZ, albo pesymizmie dr L to się we mnie przewala -
      ale co mam zrobić, mieszkam w Wawie i nie wiem czy gdzieś będziemy
      lepiej traktowane...
      • lusiasia Re: do leczących się w Novum Warszawa 02.02.08, 18:38
        co do badan i organizacji to niestety mam wrazenie ze w polsce nie ma kliniki
        gdzie by to lepiej dzialalo, wogole te papierki z wykazem badan sa naprawde
        sprzed wieku

        ja bylam w gamecie na 2 wizytach i invimidzie na jednej wizycie, i uwazam ze w
        novum (narazie 1 wizyta) i tak jest najlepiej, a daleko im do systemu, ktory
        mialam u siebie w klinice (nie w polsce)
        • hanna26 Re: do leczących się w Novum Warszawa 02.02.08, 20:16
          Ja mam z Novum jak najgorsze doświadczenie.
          Leczyłam się tam kilka lat temu. Lekarz kompletnie mnie nie słuchał, zlecił plik badań, potem standardowo clo, pregnyl i duphaston - czyli dokładnie to samo, co otrzymywały wtedy chyba wszystkie, a przynajmniej większość moich leczących sie tam na niepłodność koleżanek. Otrzymałam to, mimo że nigdy nie miałam kłopotów z owulacją, pęcherzyki rosły i pękały książkowo itd. Jedyny mój kłopot to był kompletny brak śluzu płodnego - ale na to już pan doktor, mimo moich próśb, nie zwrócił uwagi.
          Kiedy usłyszałam, że "teraz spróbujemy inseminacji", zrozumiałam, że mnie nie wyleczą i szybko stamtąd uciekłam. Zaczęłam szukać lekarzy spoza klinik niepłodności. Znalazłam panią doktor, która błyskawicznie postawiła diagnozę. Teraz jestem mamą dwóch córeczek, a w maju urodzi nam sia trzecia pociecha. Gdybym została wtedy w Novum, prawdopodobnie nie zostałabym mamą do dziś.
          To było ze sześć lat temu i wtedy nie było problemu z dostaniem się do lekarza prowadzącego, z dodzwonieniem sie, panie rejestratorki były bardzo miłe i kompetentne. Siedziba była wtedy koło wyścigów, na Służewcu.
          • lusiasia prosze o wiecej info 03.02.08, 09:49
            chcialabym wiecej opini na temat np stymulacji do in vitro, przebiegu calego
            procesu i rezultacie

            czy sa osoby ktorym nie udala sie in vitro w novum i gdzie sie wtedy udalo?
            • 2ivvet Re: prosze o wiecej info 03.02.08, 10:00
              Cześc jestem tą szcześliwą osobą,której się udało in vitro za
              pierwszym razem i to o dziwo dla niedowiarków w Novum.Nie wiem
              dlaczego wszyscy tak nażekaja na tą klinike.Po pierwsze mam taką
              rade wchodząc tam trzeba sobie wszystko olać ja tak robiłam niczym
              się nie przejmowałam było to wszystko dla mnie tak normalne jak
              chodzenie do internisty musićie sobie odpuscic te nerwy bo to nie
              pomaga a wręcz przeciwnie.Jest to klinika która ma naprawde dobre
              wyniki w zapładnianiu więc skoro mi się udało to Wam również tego
              życze Pozdrawiam
              • lusiasia Re: prosze o wiecej info 03.02.08, 10:23
                ja dopiero zaczynam i tez olewam te papierki, juz ochrzanilam lekarza ze jak
                daja te karty (novum) to mogli by je lepiej wykorzystywac wink
                moze z czasem sie poprawia w organizacji

                • samanta25 Re: prosze o wiecej info 03.02.08, 12:58
                  Lusiasia ja stwierdziłam tylko tyle, że nie ma co brać do serca
                  opinii różnych pacjentek, bo one zawsze będę inne. Zawsze ta której
                  się udało będzie chwalić tą klinikę a te, którym się nie udało będą
                  krytykować
                  Poza tym każdy przypadek jest inny więc inna jest stymulacja
                  Powiem tylko tyle, że śledząc wątek nOvumowy na bocianie widzę ilu
                  dziewczynom udało się właśnie w nOvum a wcześniej miały porażki w
                  innych klinikach i to właśnie mnie skłoniło do wyboru nOvum a nie
                  innej kliniki.
                  Dodam, że jestem po 3 nieudanych programach w śląskiej klinice,
                  która jedyna w Polsce ma metodę IMSI i też niestety się nie udało.
                  Niestety posiadanie super sprzętu nie gwarantuje sukcesu, ważne jest
                  doświadczenie i przede wszystkim biologowie, od których wiele zależy

                  ********
                  79 cykl starań
                  3 programy ICSI/2 transfery sad ... świat się pomylił......
              • klusqa Re: prosze o wiecej info 02.03.08, 18:00
                O nie, 2ivvet, nie zgadzam się, że wizyta w klinice leczenia
                niepłodności to to samo, co wizyta u internisty. Internista nie
                nakłaniałby mnie do faszerowania się hormonami, żeby wystymulować
                komórki jajowe, przy wygasającej rezerwie jajnikowej! Gdyby nie moja
                wewnętrzna troska o własne zdrowie, brałabym dalej piguły
                antykoncepcyjne i pozwalała robić z siebie królika doświadczalnego.
                Oczywiście, płacąc za to ciężkie pieniądze z własnej kieszeni.
          • moni-ka7 Re: do leczących się w Novum Warszawa 23.02.08, 21:17
            odeszlam z novum zaszlam w ciaze.to chyba zrzadzenie losu.pozdrawiam
          • Gość: iza Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 20:50
            Leczę się w Novum już 3 lat, jestem po 2 ICSI i po 3 inseminacjach,
            jestem zdziwiona waszymi odczuciami. Może dr L nie jest super
            rozmownym facetem, ale jest super dobrym fachowcem, to samo mogę
            powiedzie o dr Cz., bardzo ich szanuję i ich pracę. Dziewczyny z
            rejestracji zawsze bardzo miłe i kompetentne, to samo w laboratorium
            i zabiegowym, a może to w Was dziewczyny jest dużo niezadowolenia i
            to samo roztaczacie wokół siebie. Znam klinikę w Białymstoku i
            Krakowie, Novum przy nich to CUDO!!!
            • Gość: alex Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: *.171.95.110.static.crowley.pl 21.09.09, 12:49
              a ja jestem pacjentka dr Cz. Fakt, na pierwszej wizycie, przez
              pierwsze 10 minut bylo strasznie, ale zaraz sie wyluzowal i nastpena
              godzina byla przemila, żartował, normalnie rozmawial, wyjaśniał mi
              wszystko o co tylko zapytałam. Ja jestem bardzo kontaktowa, sama
              zaczynam przechodzić na konwencję dość swobodną. Widać to działa smile
              Mam jak najlepsze wrażenia z Novum i nie rozumiem tych wszystkich
              postów nt.złej organizacji.
              • agulek80 Re: do leczących się w Novum Warszawa 02.10.09, 17:07
                Zgadzam się z Tobą smile ja jestem pacjentką Dr Z i jestem zadowolona.
                To, że się nie udało, nie oznacza, że klinika lub lekarz jest beee
                czasami po prostu trzeba przerwać walkę z wiatrakami i np adoptować
                dziecko. Co do personelu, zupełnie nie rozumiem niechęci...wobec
                mnie zawsze recepcjonistki są miłe, nie mam problemu z
                zarejestrowaniem się na wizytę, czasami nawet w bardzo krótkim
                terminie. Pozdrawiam smile
          • Gość: netka Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: 82.160.143.* 27.05.08, 16:55
            Czy moglabys napisac jakie bylo Twoje leczenie wlasnie odnosnie
            braku sluzu plodnego? U mnie to samo - owulacja jest, pecherzyki
            pekaja, ale sluzu plodnego niestety nie ma.
          • Gość: agabyd Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.09, 18:32
            hej hanna26
            może byś dala namiary na swoją p. doktor jeśli jest atka
            skuteczna , ja się leczę od 7 lat i nic tzn. bylam dwa razy w ciązy
            ale niestety poronilam .może udala bym się do twojej pani doktor
        • iwa2000 Re: do leczących się w Novum Warszawa 11.02.08, 16:07
          Witam!
          Myślę że wiele dziewczyn ma rację co do organizacji,szczególnie problem z
          ciągłym dostępem do lekarza prowadzącego.Ale trzeba wziąść pod uwagę liczbę
          pacjentek,które chcą się dostać do jednego lekarza.Bo nie oszukujmy się ,żeby
          dostać się np.do lek.Cz,lub.O ,nie trzeba długo czekać.Ale już do lek.T,lub St. tak.
          Ja jestem po 2 nieudanych ICSI w Poznaniu,a w Novum ciąża!Poznań się chowa
          daleko,daleko.
          Pozdrawiam!
          • iwa2000 Re: do leczących się w Novum Warszawa 11.02.08, 17:08

            Jeszcze co mogę powiedzieć to mam wrażenie,że jednak Novum jest nastawione na
            zabiegi In vitro.Te procedury przebiegają bardzo sprawnie,ale jeśli chodzi o
            diagnostykę to nie za bardzo.Chociaż pewnie znajdą się osoby które zaprzeczą.
    • azzurrina Re: do leczących się w Novum Warszawa 03.02.08, 13:18
      Mnie się udało w Novum. Po dwóch stymulacjach na Starynkiewicza (kompletnie bez
      sensu bo maja fatalne laboratorium i praktycznie nie potrafią dobrze hodować
      zarodków jak się okazało) poszłam do Novum.
      Pierwszy transfer - ciąża obumarła w 6 t. Criotransfer - sukces, lada dzień będę
      rodzić. Zostało nam jeszcze 6 mrozaczków.

      Ja też mam bardzo krytyczny stosunek do organizacji pracy w Novum ale myślę, że
      jeśli ktoś jest zdecydowany na in vitro to to jest najlepsze miejsce. W końcu
      chodzi o wynik a oni maja chyba jedne z najlepszych w kraju. Na pewno nie
      chciałabym się tam leczyć w znaczeniu - np poprawiania śluzu czy owulacji. Oni
      jednak są nastawieni na zabiegi typu in vitro i inseminacja - taka jest ich
      misja i w tym są dobrzy. A że w Polsce problem jest ogromny i chętni walą
      drzwiami i oknami to i organizacja pracy jest kiepska... sad Ja stamtąd
      wielokrotnie wychodziłam ze łzami w oczach bo czułam się potraktowana kompletnie
      przedmiotowo - jak na taśmie fabrycznej. Rzeczywiście, "przeszłam" przez chyba
      6-7 foteli różnych lekarzy - bardzo trudno umówić się zawsze do tego samego.
      Można powiedzieć, że coś takiego jak "lekarz prowadzący" to fikcja. My w
      najgorszych chwilach spotkaliśmy dr Zamorę i byliśmy nim zachwyceni, zawsze
      starałam sie do niego umówić, ale nie zawsze sie udawało. Dr L. też zrobił na
      mnie fatalne wrażenie. No ale pocieszaliśmy się, ze liczą się efekty leczenia a
      nie miłe pogaduchy z lekarzem. A efekty ta akurat klinika ma bardzo dobre -
      wystarczy spojrzeć na ich statystyki czy na forum "Bociana".
      • piagetto Re: do leczących się w Novum Warszawa 03.02.08, 13:36
        dziewczyny, to zgroza o czym czytam!
        wiadomo, że samo leczenie to ogromny stres, do tego mnóstwo czasu (zwalnianie
        się z pracy itd) i kupa kasy - zasługujemy na lepsze traktowanie. same wyniki to
        nie wszystko, jesteśmy ludźmi, pacjentami i zasługujemy na dobre, albo choć
        "normalne" traktowanie. Nie wiem, jak można dobrze leczyć, ciągle spotykając się
        z innym lekarzem - który nas nie zna, nie wie jak reagujemy na leki itd.
        Ja leczyłam się w Inwimedzie i też mam wiele zastrzeżeń i nie raz żaliłam się na
        obsługę i "taśmową produkcję" pacjentów. Więc chyba problem jest duży. Zróbmy
        coś, zbojkotujmy te kliniki - po co przyjmują pacjentów, skoro nie mogą ich
        obsłużyć?! to jest nastawianie się wyłącznie na kasę, a nie na leczenie i efekt!
        tak nie może być
        • piagetto Re: do leczących się w Novum Warszawa 03.02.08, 13:38
          a może zrobić tak jak kiedyś chciano ze stacjami benzynowymi?: wyznaczamy jakiś
          jeden dzień i tego dnia w ogóle się nie umawiamy do danej kliniki, nikt nie
          dzwoni i nikt nie przychodzi, może to ich choć trochę zaciekawi
          • thursday.next Re: do leczących się w Novum Warszawa 03.02.08, 15:06
            z przyjemnością poszłabym do kliniki, która zapewniłaby mi lepszą
            opiekę i dała podobne szanse na sukces - ale nie za bardzo jest się
            gdzie przenieść..
            a bojkot?? to raczej dziwny pomysł... powinniśmy domagać się po
            prostu lepszego traktowania, tyle tylko że to niewiele da - klinik
            jest za mało, pacjentek przybywa - oni pewnie się nawet starają, ale
            nie są w stanie tego ogarnąć..
            • tendencje123 Re: do leczących się w Novum Warszawa 03.02.08, 20:20
              Lecze sie w Novum. Nie mam problemu z wizytami, godzinami, chodze do
              jednej lekarki. Pracuje blisko Novum dlatego mi pasuje, natomiast,
              jest to klinika dobra tylko do in vitro. Do leczenia zwyklego,
              stymulacji owu, kompletna klapa i wyciaganie pieniedzy. Nie
              diagnozuja tylko probuja na oslep. Jak mczna robic inseminacje bez
              HSG, przeciez to wyludzanie pieniedzy. Staram sie sama myslec tylko
              chodze tam na monitoring, ale rzeczywiscie do in vitro chyba sa
              okey. Mnie nikt nie probuje zdiagnozowac, wyniki nasienia potrafia
              byc zanizane, tak sie mowi w srodowisku lekarskim, poto aby
              inseminacje proponowac. Szpitale na zabiegi w stylu HSG, usuniecie
              miesniakow dziwnym trafem nie chca przyjmowac skierowan z Novum.
              • aurita Re: do leczących się w Novum Warszawa 04.02.08, 12:00
                Naprawde w Nowum przy obnizonych parametrach nasienie proponuja inseminacje?

                przeciez to bez sensu....
                • lusiasia do samanta25 04.02.08, 17:25
                  Ja sie tak spytalam bo mam wrazenie ze duzo osob krytukuje kliniki (wszystko
                  jedno jakie) ale nie korzystali w nich z in vitro, a mnie interesuje tylko to,
                  dlatego pytalam czy komus nie udalo sie in vitro/stymulacja w Novum, a udalo sie
                  gdzie indziej i gdzie?
                  z drugiej strony kazdy przypadke jest inny wiec nie jest to zbyt wiarygodne, ale
                  narazie nikogo takiego nie widze

                  moglabym jeszcze jechac do Krakowa (do janeczko) lub do Bialegostoku ale mam tam
                  strasznie daleko i tez nie jestem pewna czy warto objechalabym wtedy cala polske smile
                  • pine-ska77 Re: do samanta25 04.02.08, 17:43
                    mnie sie udalo w Bs. W novum stracilam kupe czasu, peniedzy i zdrowia. Nigdy
                    nikomu nie polece tej kliniki
                    • miceel Re: do samanta25 04.02.08, 17:51
                      A mnie w Białymstoku kazali zacząc myślec o dawczyni komórki, a
                      w NOVUM pobrali 22 oocyty z czego 18 nadawało się do
                      zapłodnienia.
                      • pine-ska77 miceel 04.02.08, 17:57
                        a moze oni dlatego proponowali wiedzac ze jakosc komorek jest kiepska??
                        • miceel Re: do pine-ska77 05.02.08, 09:07
                          Oni nnic nie mogli wiedziec bo nawet nie doszło do stymulacji
                          bo ja uciekłam. Pan doktor.D takie rozwiązanie zaproponował po
                          pierwszeej wizycie, a z tego co się orientuje to o jakości komórki
                          można cos powiedziec po jej pobraniu. Do moich nie było zastrzeżeń.
                • Gość: Ewa Kem Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.08, 17:01
                  No mi też to zaproponowano ale może faktycznie inesemianacja jest
                  bez sensu? Prosze o pomoc!!
        • romualda12 Re: do leczących się w Novum Warszawa 18.09.08, 11:09
          Zgadzam się z Piagetto. Moje doświadczenia z Novum są fatalne i
          wcale nie dlatego, że nie udało mi się zajść w ciążę. Uważam, że nie
          można tak myśleć, że cel jest jeden i można być żle traktowanym,
          byle go osiągnąć. Kwalifikacja lekarzy w Novum, pewnie wysoka, wcale
          nie usprawiedliwia ich arogancji. Rekordzistą jest doktr
          Lewandowski, który ma niebywały tupet i np. domaga się, by czekać na
          niego pół godziny przed wizytą pod gabinetem. Inni moim zdaniem są
          ok, np. doktor Wolski czy Nosarzewski jest super. Ogólnie musze
          powiedzieć, że wpływ dr Lewandowskiego na kształtownie całego tego
          procesu przy IVF i na funkcjonowanie tej kliniki jest na tyle duży,
          ze wiecej bym tam nie poszła. Przykro mi to stwierdzić, bo inni
          lekarze są w porządku, ale nie oni organizują sobie pracę i umawiają
          wizyty co 10 minut. W innych nie byłam, nie mam porównania.
      • Gość: Gocha Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.11, 12:29
        Proszę ,błagam. Od 4 lat nie możemy zajść w ciążę. Lekarz ginekolog rozłożył ręce ,chociaż cały czas przekonywał mnie ,że zajdę w ciążę. Powiedział teraz ,że będę musiała poddać się zabiegowi in vitro . Moje kochane błagam was napiszcie jaki jest koszt in vitro w novum. Mam duże wątpliwości czy będzie nas na to stać ale może jednak nie jest to taki tragiczny koszt w porównaniu z tym jakie może dać nam szczęście ten zabieg. Byłabym wdzięczna gdyby ktoś odpisał tu albo na mój e-mail. gosza186@wp.pl
        Moim problemem jest endometrioza . Mam 1 jajowód niedrożny a drugi drożny lecz nie spełnia swoich funkcji. Jestem po 2 nieudanych laparoskopiach.
    • azzurrina Re: do leczących się w Novum Warszawa 04.02.08, 19:08
      No zgroza, zgroza takie traktowanie za taką kasę - ja sie zgadzam.
      Ale po doświadczeniach z Kriobankiem (kompletne naciągactwo i "straszenie" typu
      "Pani ma już 33 lata i widzę liczne ciemne zmiany na jajnikach" - co okazało się
      kompletnym kłamstwem a miałam potem kilkadziesiąt usg) i ze Starynkiewicza
      (które po prostu ma fatalne laboratorium, przez nich bez potrzeby przeszłam 2
      kosztowne i obciążające stymulacje a oni nawet bioptatu po biopsji jądra nie
      potrafią zamrozić co dopiero mówić o zapłodnionych komórkach sad )...

      ...wiec po całej paradzie naciągaczy i partaczy Novum wydaje mi się oazą
      profesjonalizmu. To jest straszne ale co można zrobić... A na to, że pacjentów
      nie prowadzi jeden lekarz trzeba sie po prostu nastawić. Na początku oczekiwałam
      czegoś innego - stąd zawód. Przy drugim transferze już wiedziałam jak to
      wygląda, wiedziałam tez że będę miła zlecone na bank kilka "nadmiarowych" badań
      (z kręgu idealnej czystości pochwy - nigdzie indziej nie wymagane a wymuszające
      kolejne 1-2 wizyty i badania)). Dlatego wręcz wcześniej powiedzieliśmy sobie z
      Mężem - "musimy się nastawić na kilka stów dodatkowych badań i na to, że
      przyjmie mnie po drodze nie jeden a kilku lekarzy". Dzięki takiemu podejściu nie
      mieliśmy już stresu.
      Wiedzieliśmy że są dobrzy w tym co robią, że laboratorium jest na światowym
      poziomie a i można czasem trafić na fajnych lekarzy - i dlatego na to się
      godziliśmy.

      Takie są warunki w Polsce. Nie ma też "państwowej" bazy danych o jakości i
      ilości transferów w klinikach - musimy wierzyć im na słowo, że maja takie a nie
      inne wyniki. Novum jest chociaż wiarygodne, gołym okiem widać ich wyniki -
      choćby na forach. Inne kliniki - bardzo różnie. Np na Starynkiewicza nie
      poznałam prze 2 lata jednej osoby, której udałoby sie wyhodować mrozaczki. Ale
      Pani dr zapewnia, że wyniki są na poziomie 30% (pewno w domyśle jest, że ogólne
      światowe wyniki a nie tego laboratorium...). I co - i nic, nie ma możliwości
      weryfikacji.

      Możemy za to wszystko tylko i wyłącznie podziękować naszym rządzącym i
      Kościołowi bo to przez nich nie ma szansy na normalną ustawę o in vitro
      regulującą takie sprawy i chroniącą pacjentów. Gdyby była refundacja byłoby może
      też więcej klinik, większa konkurencja...
      • thursday.next Re: do leczących się w Novum Warszawa 05.02.08, 11:13
        dokładnie tak azzurina, mnie też wkurza novum, ale mam świadomość
        jacy są, dlaczego tacy są i że muszę się z tym pogodzić - nie sądzę,
        żeby gdziekolwiek indziej było lepiej...
      • kaczucha1983 Re: do leczących się w Novum Warszawa 05.02.08, 12:29
        Witam dziewczynki!!azzurrina w 100% się z Tobą zgadzam, w Novum
        jestem już od roku, po przejsciach w Katowicach , Łodzi i Zabrzu
        więc naprawdę mam dosyć tamtych tłumoków i choć czasem te problemy z
        wizytą są i panie w rejestracji zapomniały że one są dla nas a nie
        my dla nich to wiem że już nie chcę nigdzie indziej jeździć!! miałam
        3 iui, i dopiero po nich HSG wydaje mi się to troszkę nienormalne bo
        chyba kolejność powinna być odwrotna no ale cóż! crying teraz jestem
        przed kolejną iui no i zobaczymy co czas przyniesie. A na temat
        stanowiska kościoła nie chcę się nawet wypowiadać bo jak sobie
        pomyślę ,że nas się wytyka od wyrachowanych morderczyń bo kilka
        zarodków przy in-vitro obumrze na co nie mamy wpływu to szlak mnie
        trafia! niech lepiej ci księżulkowie opowiedzą za ile aborcji
        zapłacili swoim "koleżankom". Pozdrawiam i zyczę powodzenia
        • paula29 Re: do leczących się w Novum Warszawa 05.02.08, 13:33
          widze, że nie tylko ja mam takie odczucia. Mimo wszystko wiem, że
          bede dalej się leczyć w Novum, ale martwi mnie ich brak
          wyrozumiałości i wrażliwości. A najgorsze, że tak naprawdę jestem
          uzależniona od nich, i musze przyjąć ich warunki bez względu na
          koszty i ich zachwanie. Mozna zabrać papiery isc gdzies indziej, ale
          bedzie to samo tylko ze od nowa.
          Również uważam, iz podejscie Novum i lekarzy jest zatrważajace. Nie
          liczą się z pacjentkami tylko kasą jaką wyciągną. Zaczynając od
          odpowiedz dlaczego mam roicte badania : BO TAK !, kończąc na próśbie
          uregulowania płatności za in vitro gotóką - bo nie chcą płacić
          prowizji za tranzakcje kartą. Śmiech na sali.
          Podczas ostatiej wizyty u dr.CZ - któy wygląda jak rzeźnik - 4 x
          odebrał telefon z zewnątrz i 3x przychodziły różne peilegniarki.
          Inny za to lekarz dął mi do zrozumienia, ze do kolejnego podejścia
          do invitro mam schudnąć, bo jestem za gruba i zaniżam
          statystyki !!!!! A większość producentów leków wybierają do testów
          szczupłe osoby. Co mnie to obchodzi, najpierw faszerują mnie lekami
          od których tyje, a potem wymagają anorektycznej budowy !
          Chamstwo i skandal, ale nie ma na nich bata, na razie....
          • Gość: anda Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.09, 12:09
            Po 4 nieudanych próbach w szczecinie - ciąża bliźniacza (roczne
            dzieciaczki) w novum.
          • Gość: ja Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: *.dynamic.chello.pl 08.06.11, 20:40
            moze warto zabrac te papiery? ja po 4 nieudanych transferach w novum, zabralam papiery i poszlam do invimedu w lutym - jestem juz w 3 miesiacu ciazysmile
    • dolce4 Dziewczyny! 05.02.08, 14:11
      Z ciekawością czytam Wasz wątek chociaż mnie nie dotyczy. A co
      myślicie o tym żeby link z wątkiem wysłać mailem do osoby zajmującej
      się PUBLIC RELATION w klinice lub na ogólny mail?Rozumiem Wasze
      sfrustowanie i wg mnie należy coś z tym zrobić?Bo takie bierne
      zgadzanie się przyczynia się tylko do ich dalszego "złego" czasami
      traktowania?A klinika bez pacjentów nie istnieje więc może to da im
      do myślenia i skorygowania pewnych zachowań?? Pozdrawiam Was i
      trzymam kciuki bardzo mocno aby każdej się udało!!!!!!!!
      • samanta25 Re: Dziewczyny! 05.02.08, 14:25
        Dolce ma rację, przecież mają chyba osobę w nOvum która zajmuje się
        PUBLIC RELATIONS. W mojej poprzedniej klinice była taka osoba i
        zawsze można było wysłać maila z zażaleniem czy nawet skargą

        ********
        79 cykl starań
        3 programy ICSI/2 transfery sad ... świat się pomylił......
        • toyaa Re: Dziewczyny! 05.02.08, 15:06
          witam,
          jestem jedną z Was,dzielę ten smutny los, to przykre traktowanie.
          Co do wysłania linka do PR Novum, myślę, że nie ma sensu.
          Wydaje mi się, że oni regularnie czytają nasze forum, doskonale zdają sobie sprawę z tego jak nas traktują i co my czujemy.
          Jak widać nic to nie zmienia. Liczy się tylko kasa.
          To przykre.

          pozdrawiam,
          toyaa
          • lusiasia Re: Dziewczyny! 05.02.08, 15:52
            ja bylam narazie tylko raz, ale bylam w szoku jak dobrze mnie potraktowali,
            takze jestem troche w strachu co bedzie dalej i czy bedzie tak dobrze jak sie
            zaczelo

            z drugiej strony, gdzie mam isc, jechac?
            w gamecie czeka sie na usg oddzielnie, na lekarza oddzielnie, sa jakies numerki,
            papierki, zero rachunkow i jeden lekarz proponuje jedno a drugi co innego

            w invimidzie, prze 40 min lekarz zaproponowal mi oocyt (jako jedyna szansa) i in
            vitro na cyklu naturalnym ( bo akurat mam pecherzyk), bez badan i bez meza ( bo
            maz za granica)

            moge jechac do Bialegostoku, nawet chcialam, ale przez 2 tygodnie moja mama nie
            mogla sie do nich dodzwonic, to juz ona sama zrezygnowala

            Krakow? troche czytalam, cos tam stosuja dla takich jak my ( co sie nie
            stymuluja), ale mam strasznie daleko, nie mam gdzie tam mieszkac, i nie wierze
            do konca w te cud metody

            wiec jak trafilam do Novum, to mialam wrazenie (i nadal mam) ze nic lepszego nie
            znajde, akurat rozni lekarze i brak odpowiednich godzin wizyt to jest dla mnie
            norma, ja u siebie gdybym chciala zrobic np usg czy hormony prywatnie musze sie
            starac o skierowanie, nie jest tak ze sobie ide, place i robie, takze novum i
            polskie lecenie na kasa ( moze po czesci) mi odpowiada, bo ja juz wole zrobic
            wiecej badan i niz za malo (co juz przerabialam prze 2 lata)

            jedyne ta lista badan na karteczkach to jest dla mnie sredniowiecze
            • Gość: mika Re: Dziewczyny! IP: *.jjs-isp.pl 07.02.08, 16:45
              Najgorsza klinika jaka znam. Czy tam pracuja lekarze czy szamani?? Chodzilam tam
              pol roku. Nigdy w zyciu, nawet raz nikt nie zbadal mnie we wzierniku!!!!Nie
              mowiac o badaniu dwurecznym.Koszmar!!Podstawowy blad! Co w przypadku gdybym
              miala raka szyjki macicy??? Co oni by wtedy powiedzieli?????
              Jedynie na czym im zalezy to na"robieniu kasy".
              Ale nie zamierzam tego"ot tak" pozostawic.
              Mialam ogromna nadzerke, ale nikt z szanownych "wielkich" lekarzy nie mial
              zamiaru mnie zbadac we wzierniku. Dopiero jak zmienilam klinike o tym sie
              dowiedzialam. Nadzerka byla juz stara! A czy ktoras z Was wie jakie konsekwencje
              powoduje nadzerka?? Czy oni o tym wiedza??(podejrzewam ze tak, ale dla nich
              liczy sie jedno. KASA KASA KASA
              A sytuacji takich mozna by opisac co niemiara, ale szkoda klawiatury.
              Kazdy kto moze niech ucieka z tej kliniki
              • rasmusek Re: Dziewczyny! 07.02.08, 17:17
                do kogo chodziłaś?? jakoś podczas każdej wizyty byłam badana
                zarówno ginekologicznie (wziernik itp) jak i miałam robione usg.
                Dziwi mnie to co piszesz!
                • Gość: mika Re: Dziewczyny! IP: *.jjs-isp.pl 07.02.08, 21:21
                  Ani taszycka ani staroslawska, ani zamora ani lewandowski nie badali mnie we
                  wziernikach i kazdego kogo pytalam nikogo nie badaja wiec dziwne jakos ze ciebie
                  badali
                  • aurita spadlas z fotela na glowe? 08.02.08, 11:00
                    Dziewczyno, przestan lazic po klinikach nieplodnosci a wez sie za psychologow.
                    Nowum zawsze jest i bylo krytykowane za nadmiar badan, szczegolnie do IVF a
                    Ciebie nie zbadano? Nie podeszlabys do programu (a skoro widzialas sie z
                    lewandowskim to podeszlas) gdybys nie byla gruntownie przebadana: jednym z
                    warunkow jest wazna cytologia, drugim czystosc pochwy, trzecim...

                    Ale zgadzam sie ze ciezko umowic sie z tym samym lekarzem kilka razy pod rzad i
                    jest to duzy dyskomfort dla leczacej sie osoby.
                    Maja najwyrzniej zaduzo pacjentek (ale to pewnie dlatego ze sa beznadziejni)
                    • Gość: mika Re: spadlas z fotela na glowe? IP: *.jjs-isp.pl 08.02.08, 12:45
                      widac ty jestes chora psychicznie i kwalifikujesz sie do leczenia. Jesli
                      prostacko mi twierdzisz ze posiew, stopien czystosci jest wymagany to sugerujesz
                      ze w trakcie tego jestem badana?? Pielegniarka cie badala?? BO to one zawsze
                      pobieraja posiewy.A MOZE SALOWA?? hahah.
                      Jesli to ci wystarczylo to gratuluje!
                      Normalnie zaraz padne ze smiechu. Jak to niewiele polskiemu spoleczenstu
                      potrzeba. wystarczy ze pelegniarka jej zajrzala to znaczylo dla niej ze byla
                      zbadanasmile)))
                      Puknij sie w glowe!
                  • Gość: Ja Re: Dziewczyny! IP: 212.209.42.* 14.02.08, 08:19
                    No to bardzo dziwne..... Ja nie miałam ani jednej wizyty, żebym nie
                    była zbadana. Zawsze badanie ginekologiczne + USG. Wydaje mi się, że
                    nigdy nie byłaś w NOVUM i świadomie oczerniasz tą klinikę nie
                    wiedząc jakie tam na prawdę panują zwyczaje. Albo najzwyczajniej w
                    świecie kłamiesz. Jak można nie być zbadanym przed jakąkolwiek
                    procedurą???????? Na jakiej podstawie dali Ci hormony lub inne leki?
                    to po prostu bzdura. Bez komentarza.
                    • Gość: mAJA Re: Dziewczyny! IP: *.toya.net.pl 14.02.08, 18:19
                      Trochę dużo nas tu jest niezadowolonych , a rzucanie hasłami w stylu
                      oczerniasz klinikę czy kłamiesz jest nie na miejscu. Bo nie byłaś
                      przynajmniej w czasie moich dwóch wizyt. Usg owszem zrobione,
                      badanie ginekologiczne NIE. Mnie tam ono akurat nie było potrzebne,
                      stwierdzam tylko fakt, że to nie jest standard. Zmieniłam klinikę,
                      pani Dr chciała nas namówić na in vitro z powodu bardzo nieznacznie
                      obniżonych parametrów nasienia, twierdząc, że szanse naturalne są
                      bliskie zera. Zmieniłam klinikę, nie zdążyłam nawet zrobić
                      większości badań (HSG było w planach)kiedy zaszłam naturalnie w
                      ciążę.
                    • klusqa Re: Dziewczyny! 02.03.08, 18:06
                      Nigdy nie miałam robionego w Novum USG. U mojego ginekologa mam je
                      robione przy każdym badaniu.
                      • Gość: noa22 Re: Dziewczyny! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 17:02
                        Dziwne, bo ja na każdej wizycie mam uSG smile
                    • romualda12 Re: Dziewczyny! 18.09.08, 11:20
                      Ja nie zostałam zbadana przez pół roku, na każdej wizycie lekarze
                      tylko omawiali ze mną wyniki badań. W końcu jak mnie zbadali na
                      wizycie startowej przed IVF, to stwierdzili ze mam endometrioze i to
                      im pracy nie ułatwi. Mysle, ze jak ma się 5 lekarzy prowadzących, to
                      wszyscy myslą, ze ci inni zbadali i tak to się kreci.
                    • Gość: koko Re: Dziewczyny! IP: *.play-internet.pl 05.06.11, 12:04
                      Niestety faktycznie badanie z wziernikiem jest rzadkością (odmiennie od usg, które jest na każdej wizycie). W moim przypadku przez 8 miesięcy wizyt w novum miałam zrobione takie badanie raz, ale tylko dlatego, że chodząc wcześniej do państwowego ginekologa, byłam w trakcie diagnozowania dysplazji szyjki macicy (III grupa cytologii, kolposkopia, nieco później wycinki). Poinformowałam o tym lekarza w novum i dlatego chciał zobaczyć szyjkę. Niemniej uważam, że takie rzeczy trzeba badać na własną rękę u gine kologa, który ma w zakresie działania więcej, niż diagnostyka związana z niepłodnością. Trudno wymagać aby w novum leczyli nadżerkę.
                • Gość: mika Re: Dziewczyny! IP: *.jjs-isp.pl 07.02.08, 21:31
                  aha. badanie ginekologiczne nie skalda sie jedynie z badania wziernikiem. To
                  jest rowniez badanie dwureczne!!!
                  a Twoje stwierdzenie "wziernik itp"-to"itp" to co to oznacza???Mialas jakies
                  dodatki?
                  a usg to jedynie badanie dodatkowe.
                  i nie dziw sie nie dziw bo takie sa realia.nie liczy sie czlowiek tylko KASA
              • Gość: asia444888 Re: Dziewczyny! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.09, 10:44
                Zadziwiająca jest Twoja opinia, bo mnie nigdy coś takiego tam nie spotkało.
                Uważam że są tam profesjonaliści którzy chcą pomóc bezpłodnym parom i wiedza co
                robią. Weź Ty się przejedź do Białegostoku do AM to zobaczysz jak tam leczą.
                Fotel ginekologiczny to chyba Hitlera pamięta.
    • Gość: aga Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.08, 16:54
      Nigdy nie spotkałam się z tym co piszesz o Novum, a leczę się tam od
      dawna. Cudowny lekarz prowadzący, zawsze dla mnie dostępny, pod
      względem wizyt, telefonicznego kontaktu, konsultacji nawet gdy nie
      jestem zapisana na wizytę. Profesjonalne podejście, wszystko mam
      wytłumaczone i jestem zachwycona. Wyniki badań od ręki. A oprócz
      tego zwykła ludzka życzliwość i zrozumienie. Dziękuję Bogu że do tej
      właśnie kliniki trafiłam
      • Gość: mika Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: *.jjs-isp.pl 07.02.08, 17:14
        bylas badana we wziernikach??? z pewnoscia ze nie!
        wiec nie musisz tak pochlebnych opinni wystwaic na specjalne"zyczenie"- no
        chyba ze bedziesz miala z tego jakas prowizje.
        Oszczedzcie sobie tego.
        Realia sa inne co widac w postach powyzej. Kasa i nieludzkie traktowanie-takie
        sa realia
        • Gość: aga Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.08, 22:32
          Przede wszystkim nie naskakuj na kogoś kto ma odmienne zdanie.
          Miałam prawo jako pacjentka wyrazić tu swoją opinię tak samo jak Ty
          miałaś prawo wyrazić swoją. Nie agituję do korzytania z kliniki
          kogoś kto jest niezadowolony. Wybór placówek jest duży.
      • Gość: dziunia Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: 31.41.80.* 21.07.11, 11:08
        dlaczego nie podajesz nazwiska tego lekarza
    • rasmusek Re: do leczących się w Novum Warszawa 07.02.08, 17:14
      cóż widzę, że zdania są podzielone ale wiecie najbardziej
      zastanawiają mnie dwie rzeczy:

      1. czy wygląd lekarza faktycznie ma wpływ na to czy dana klinika
      jest skuteczna czy też nie...cóż jak dla mnie nie ma znaczenia czy
      lekarz wygląda jak Brad Pitt czy też jak "rzeźnik" (swoją drogą
      ciekawe porównanie),
      2. jeśli coś się Wam w danej klinice nie podoba czemu nie powiecie
      tego wprost lekarzowi, paniom na recepcji, właścicielowi kliniki
      tylko zawsze piszecie o tym na forum gdzie jesteście anonimowe??

      nie rozumiem takiej postawy - typowej dla mentalności naszego narodu
      (smutne ale prawdziwe) najlepiej jest marudzić ale nic nie zmieniać
      bo każdy a na pewno większość boi się powiedzieć komuś prosto w oczy
      jakie ma zastrzeżenia. Jeśli mi coś nie pasuje w postawie lekarza to
      mówię mu to prosto w oczy i nie patrzę na to, że może mu się to nie
      spodobać 0 trudno lekarz jest dla mnie a nie ja dla niego, owszem
      czerpię z jego wiedzy ale nie za darmo więc jakiś szacunek mi się
      należy.

      Jestem pacjentką nOvum - udało mi się za pierwszym razem, zresztą
      nie mi jednej, jest nas wiele, może nie każdej z nas udało się to za
      pierwszym razem ale większość z dziewczyn, które ze mną rozpoczynały
      stymulację jest już mamami lub są w ciąży, kilka z nich nadal walczy
      ale każda z nich jeśli miała jakiekolwiek zastrzeżenia mówiła o nich
      lekarzowi wprost.
      co do pesymizmu dr Lewandowskiego - osobiście wolę usłyszeć jakie są
      możliwości i najgorsze z możliwych scenariuszy niż usłyszeć że
      wszystko na pewno będzie dobrze a potem ma się okazać, że nic z
      tego. Idąc do lekarza oczekuję, iż usłyszę jakie mam realne szanse a
      nie opowieści dziwnej treści, które nie są niczym podparte! Ja
      również usłyszałam czarny scenariusz i ostrzeżenie, że może się
      okazać, iż będę przestymulowana - dzięki temu wiedziałam na czym
      stoję i czego się mogę spodziewać. Za każdym razem byłam informowana
      co się dzieje i jakie są dalsze możliwości, bez owijania w bawełnę i
      to sobie cenię.

      nie rozumiem też postawy gdy płacąc za wizytę wychodzi się z niej z
      płaczem i bez wyjaśnionego tematu - chyba wina leży nie tylko po
      stronie lekarza ale i pacjenta.

      ja osobiście nie mogę powiedzieć, że w nOvum byłam źle traktowana,
      udawało mi się zapisać do lekarza, owszem nie zawsze był to lekarz
      prowadzący ale umówmy się, że pacjentek jest wiele a lekarze i ich
      czas nie są z gumy więc nie zawsze istniała możliwość umówienia się
      dokładnie na pasującą mi godzinę (wielu z nas pasują godziny po
      pracy a przecież jest nas więcej niż lekarzy także chyba logiczne
      jest, że niektóre z nas muszą się zapisać na wizytę w ciągu dnia itp)
      każdy też ma prawo mieć lepszy czy gorszy dzień zarówno my jak i
      lekarze czy panie z recepcji.
      Nie ma co narzekać, że zlecono nam badania - chyba każda z nas skoro
      chce mieć dziecko chciałaby aby ciąża przebiegła bez większych
      komplikacji i aby dziecko urodziło się zdrowe a nie od dziś wiadomo,
      że wiele chorób źle wpływa na rozwój płodu - stąd stopień czystości
      pochwy i posiewy. Dziwię się, że tak się tym bulwersujecie.

      Jestem zadowolona z kliniki i podejścia lekarzy do mojej osoby, nie
      byłam i chyba nadal nie jestem tam anonimowa a jestem zwykłym
      człowiekiem a nie gwiazdą z pierwszych stron gazet - życzę Wam
      takiego samego zadowolenia z podejścia personelu nOvum smile oraz
      powodzenia na drodze po upragnionego maluszka

      szczęśliwa mama małego szkraba smile właśnie dzięki nOvum
    • edziu0482 Re: do leczących się w Novum Warszawa 07.02.08, 17:55
      Starałam się dość uważnie przeczytać co napisałyście co nie jest
      łatwe przy trójce dzieci. Dzięki nOvum zostałam mamą trojaczków,
      właśnie skończyły 3 miesiące i są największym szczęściem jakie mogło
      nas spotkać po latach badań i "pseudo klinik". Jezdziłam do nOvum
      350km w jedną stronę kilkanaście razy! i co? zawsze wszystko było na
      czas, nigdy nie miałam problemu z umówieniem się na wizytę czy ze
      skoordynowaniem wizyt u różnych specjalistów w jednym dniu. Wyniki
      mają najlepsze w Polsce - o tym nie ma co dyskutować wystarczy
      pośledzić wątki o niepłodności. Nikt nie podważy ich skuteczności i
      jeśli komuś zalezy na CIĄŻ to za przeproszeniem ma "w dupie"
      grzeczność Pań czy uśmiech lekarza. Tu chodzi o nasze dzieci o to
      żeby w końcu je mieć! Osobiście przysięgam że nigdy przenigdy nie
      czułam się anonimowa w klinice (głównie dzięki Bocianowi, którego
      świetnie znają właściciele nOvum) a na myśl o dr Lewandowskim i dr
      Kozioł łezka kręci mi się w oku. Są dla mnie niemalże jak wujek z
      ciocią moich dzieci, im zawdzięczam ich istnienie! Pamiętam jak
      strasznie wyściskaliśmy się z dr L. po mojej pozytywnej becie, jak
      się ucieszył po pierwszym usg, w jakim szoku byliśmy gdy okazało się
      że z dwóch podanych zarodków jeden zrobił psikusa i podzielił się na
      dwasmile Jak tylko zrobi się cieplej Ola, Stasiu i Pawełek pojadą z
      kwiatkami do naszych kochanych lekarzy i uwieżcie mi że to nie tylko
      zasługa tego że nam się UDAŁO!! Pamiętam jak płakałam po punkcji że
      mamy tylko 5 zarodków, ale już wtedy wiedziałam że nawet jesli się
      nie uda zawsze bede wdzięczna nOvum za traktowanie, za telefony dr
      L. za zainteresowanie za bezgraniczne poświecenie się swojej pracy.
      Pomyślcie ile dzieci powstało dzięki pomocy nOvum!!! Nie wypowiem
      się na temat leczenia niespłodności w klinice, ja przyjechałam tam z
      konkretną diagnozą i z nastawieniem na in vitro, zawsze dokładnie
      wszystko wiedziałam, siedzieliśmy u lekarza po 1,5 godziny i nigdy
      nie miałam żadnych zastrzerzeń i choć przeryczałam 3 noce po 1
      wizycie u dr L. teraz wiem że tak jest lepiej.
      Rozumeim że wiele z nas jest sflustrowanych różnymi aspektami pracy
      kliniki ale zastanówcie sie nad jednym - w końcu chodzi o to żeby
      usłyszeć płacz dziecka! naszego najwazniejszego marzenia, skarbu...

      No to uciekam do swoich oków bo dzięki nOvum mam płacz razy 3 smile))
      i....do końca życia będę im wdzięczna...no
    • Gość: pineska Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 19:04
      to może i ja dołożę swoje 3 grosze.
      Osobiście nie znam kliniki, poradni, szpitala czy lecznicy, gdzie
      czułabym tak duży komfort jaki zapewnia mi Novum. Pewnie jak
      wszedzie zdarzają sie czasem mniejsze lub wieksze niedociągnięcia,
      byc może czasem jakas pani z recepcji nie jest miła (choć mi
      przyznam sie to jeszcze nie zdarzyło), czasem trafiamy do innego
      lekarza (to i owszem, ale ja akurat nie czuję jakiegos szczególnego
      przywiązania do jednego lekarza i dla mnie większą zaletą jest to,
      że mogę sie umówić kiedy mi to odpowiada choć byc może do innego
      lekarza, niż miałabym sie dostosowywac do godzin pracy mojego
      lekarza). Przed trafieniem do Novum zaliczyłam lekarzy, którzy mimo,
      ze całe ściany gabinetów obwieszone mieli najrozmaitszymi dyplomami,
      nie mieli pojecia jak mogą nam pomóc.
      Na szczęście trafilismy do Novum. Nasz pierwszy kontakt, tylko
      telefoniczna konsultacja, nie bylismy wówczas nawet jeszcze
      pacjętami kliniki i odrazu rzeczowo odpowiedź, wreszcie wiedzieliśmy
      na czym stoimy.
      Pierwszą wizytę zaliczyliśmy w 2005r. Wykonaliśmy wszystkie zalecane
      w karcie badania - nie narzekam, że były niepotrzebne - moim zdaniem
      dawały tylko większy pogląd na sprawę, myslę, że to tak naprawde
      minimum, które nalezało zrobić, pewnie gdyby nie świadomość lekarzy,
      że pacjenci musza za wszystkie badania w tym naszym ukochanym kraju
      płacić z wlasnej, często niezamożnej kieszeni, chętnie zleciliby
      jeszcze kilka równie ważnych badań, wiec sądzę, że jest to jakiś
      kompromis. Słyszałam, że w innych klinikach tych badań jest mniej,
      ale czy to lepiej radziłabym sie powaznie zastanowić.
      Przeszłam ICSI, niestety moja radość z II kresek nie trwała długo,
      przeszłam nieudane crio. Zdarzyło sie, że cos mi sie nie podobało,
      np to, że klinika nie zapewniła mi mozliwości zrobienia USG w
      niedzielę i zjeździlam pół miasta w poszukiwaniu kogoś, kto mi to
      zrobi. Zdarzyło mi sie też wrócic po wizycie ze spuszzczoną głową i
      brakiem wiary, że sie nie uda. Ale mogę śmiało polecić tą klinikę
      kazdej osobie, która by mnie poprosiła o opinię. Mimo kilku
      zastrzeżeń nawet przez chwilę nie straciłam zaufania, że w Novum
      pracują najlepsi specjaliści, wyjątkowo dobrzy i doświadczeni
      lekarze, którzy mają dobry sprzęt, dobrze wyposażone labolatoria i
      znają sie na tym co robią jak mało kto. I to mi wystarczy, nie
      potrzebuję, żeby mnie lekarze czy recepcjonistki niańczyły, choć
      przyznam, że często i tak sie czułam, gdy np po punkcji co chwilkę
      zaglądała pielęgniarka pytać czy dobrze sie czuję, czy mi pomóc w
      czymś itp.
      Dziś jestem po II ICSI - znów zobaczyłam II krechy, przede mną
      pierwsze USG, mam nadzieję, że za kilka dni zobaczę jeden z
      najcudowniejszych obrazków - moje dziecko. Za taki widok bedę
      wdzięczna Novum do końca życia. Ale wdzięczność to jedno, ocena
      kliniki to drugie i naprawde starając sie nie patrzeć przez pryzmat
      tego, że mi sie udało, z czystym sumieniem poleciłabym tę klinike
      każdemu.

      • Gość: zombi Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: *.c9.msk.pl 07.02.08, 21:46
        Dziwią mnie bardzo opinie, które tu przeczytałam. Jestem pacjętką Novum od dość dawna. Przeszłam w Novum 2xISCI i mimo ze nie było udanie to moja opinia o Novum jest bardzo dobra. Zawsze wszystkie wizyty miałam u mojej dr. prowadzacej. jestem jej wdzięczna za jej entuzjazm i cheć pomocy i życzliwość która moim zdaniem wykraczała ponad standard obsługi medycznej. Na moją prośbę pracownik Novum przyszedł do pracy w niedziele ( miał wolny dzień)żeby sprawdzić czy moje zarodki się dzielą ponieważ mam do Novum prawie 300km i była to dla mnie ważna wiadomość. Obsługa w recepcji była zawsze bardzo zyczliwa, nawet bardziej niz się spodziewałam. odnośnie przyjmowania leków, najpierw instruowała mnie pielęgniarka potem jeszcze trzy razy pytała się mnie pani z recepcji czy wszystko zrozumialam. Dr L moim odczuciu nie jest pesymistą, nigdy takie określenie nie przyszło mi przez mysl. Jest miłym, spokojnym i skromnym człowiekiem. moze i nie roztkliwiał się nademną nadmiernie ale przeciez nie o to chodziło tylko o ciążę. Natomiast kiedy zadzowniłam po punkcji do dr L. że coś złego się ze mną dzieje złego nie zostawił mnie samej sobie. wręcz odwrotnie. tego samego dnia zadzwonił do mnie gdzie mam jechać, do jakiej kliniki i do którego lekarza. Wydaje mi się że tak niepostępują bezwzgledni lekarze, opisani w waszych postach. Jestem wdzieczna Novum za to ze dali mi szanse, za to ze traktowali mnie bardzo dobrze, ze zrobili wszystko co się dało żebym mogła urodzić dziecko. nie udało się bo nie wszystko zawsze układa sie tak jakbyśmy sobie tego życzyli. nie sądzę jednak żeby w moim przypadku dało zrobić się coś więcej. Ale moze kiedyś sie uda. Tak więc ja z całego serca polecam tą klinikę każdemu kto pragnie mieć dziecko.
    • Gość: ania1406 Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 19:26
      Bardzo mnie dziwi co napisałaś. Leczyłam się tam 1,5 roku a owoc leczenia noszę już przez 8 miesięcy pod serduchem. NIGDY nie zdarzylo mi się coś podobnego, zawsze zostałam dobrze i sumiennie potraktowana nawet telefonicznie, jak było mi potrzeba receptę czy zwolnienie z recepcji żeby wysłać pocztą ( mieszkam 300km) od warszawy nie było problemu!
    • goldi13 Re: do leczących się w Novum Warszawa 07.02.08, 21:35
      Ja mam jak najlepsze zdanie na temat kliniki Novum.Uważam, że jest
      to bardzo dobra i bardzo profesjonalna klinika.Ja trafiłam do
      kliniki Novum po dwuletnim bezskutecznym leczeniu w Invimedzie
      (gdzie posiadając tylko kilka dosłownie badań sprzed roku i bez
      żadnych aktualnych wyników badań hormonalnych, posiewów itp zostałam
      dopuszczona dwukrotnie do procedury IVF) i bardzo się cieszę, że
      zmieniłam klinikę. Bedę im do końca życia wdzięczna, ponieważ dzięki
      Novum mogę cieszyć się ciążą i to podwójnąsmile Uważam że jest to
      bardzo dobra i bardzo profesjonalna klinika. Jeżeli chodzi o
      umówienie się na wizytę to nigdy nie miałam z tym problemu.W klinice
      czułam że jestem pod okiem lekarzy, którzy wiedzą co robią.
      Zdecydowanie polecam Novum!!!!
      • Gość: ewa27 Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: *.centertel.pl 09.02.08, 11:33
        Kobiety co wy za głupoty wypisujecie o Novum. Dla mnie i dla wielu
        moich znajomych jest to "niebo na ziemi". Tam się dzieją cuda...
        Nigdy nie miałam problemów z zapisaniem się do mojej kochanej dr
        Starosławskiej. To cudowna i ciepła kobieta... i każdej pacjentce ją
        polecam. A dr Lewandowski... człowiek o ogromnej wiedzy... i nie
        dziwcie się że czasem nie ma humoru... on jest sam a nas tysiące.
        Podziwiam go. A to że czasami przedstawia czarne scenariusze... to
        chyba dobrze, można się przygotować psychicznie na ewentualne
        niepowodzenie.. chyba gorzej jest jak by mówił tak... tak uda się na
        100,...a rzeczywistość może okazać się inna.
        Mi ta kochana klinika pomogła... jestem w ciąży z bliźniakami. Co
        więcej wielu moich znajomych skierowałam właśnie tam... i są mega
        szczęśliwi...
        A może to wy jesteście niemiłe, pyskate itp. i pewnie dlatego tak
        odczuwacie personel Novum. Nikt wam nie obiecywał że leczenie
        niepłdności to bajeczka gdzie opowiadający będzie was głaskał po
        główce. Zejdźcie na ziemię to jest trudna walka .... przez którą
        można wylać tysiące łez... ale wytrwali zawsze osiągną sukces.
        • Gość: ja Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: *.dynamic.chello.pl 08.06.11, 20:46
          to dziwne, bo ja mialam nie raz problemy z zapisaniem sie do dr staroslawskiej, przez 2 lata leczenia odwiedzilam tam chyba kazdego lekarza. po 4 nieudanych tranferach uslyszalam idiotyczna diagnoze , ktora skompromitowala z moich oczach dr. staroslawska i to byl glowny powod dla ktorego zmienilam klinike.
    • rasmusek Re: do leczących się w Novum Warszawa 07.02.08, 22:01
      pisząc badanie ginekologiczne miałam na myśli zarówno ocenę stanu
      śluzówki jak i szyjki macicy przy użyciu wziernika jak i badanie
      ginekologiczne tj. jak piszesz dwuręczne - palce w drogach rodnych
      oraz na brzuchu bo chyba o takim badaniu piszesz.
      dr Lewandowski nie bada ginekologicznie - do niego trafiasz tylko do
      prowadzenia stymulacji a do tego istotna jest ocena jajników oraz
      stanu śluzówki.

      nie wiem czemu w Tobie jest tyle goryczy, cóż...
      • Gość: mika rasmusek IP: *.jjs-isp.pl 08.02.08, 12:47
        to kto ciebie badal ginekologicznie?? ciekawa jestem bardzo. sama doskonale
        wiesz ze siebie oklamujesz.
        Oni nigdy nikogo nie badali i nie badaja we wziernikach
    • zoch-a77 Re: do leczących się w Novum Warszawa 07.02.08, 22:35
      podchodziłam w novum do ICSI w zeszłym roku (po roku leczenia u specjalisty od
      niepłodności i roku w klinice niepłodności w k-cach), teraz noszę pod sercem 32
      tyg dzieciątko i oczywiście czuję wielką wdzięczność do całego zespołu.
      nie myślę jednak o nich w kategoriach jakichś szczególnie żarliwych czy
      sentymentalnych emocji, ale przecież nie o to tu chodzi. cenię ich za
      profesjonalizm i nienagannie działające laboratorium embriologiczne. nie zależy
      mi, żeby lekarz był moją nianią, której mogę sie wypłakać i która czyta w moich
      myślach, czy też specem od marketingu dbającego jedynie o dobry PR kliniki bądź
      bezinteresownie bo za darmo przyjmującym 24h na dobę niepoprawnym optymistą z
      wielkim uśmiechem na twarzy.
      zależy mi, żeby na podstawie trafnej diagnozy rozpisał prawidłowo stymulację, a
      potem, aby laboratorium z sukcesem zapłodniło moje komórki a niewykorzystane
      embriony zamroziło,tak aby możne je było jeszcze wykorzystać. i o to mi
      chodziło, kiedy 6 razy w m-cu wstawałam o 3 rano i telepałam się 5 godzin do
      w-wy na wizyte na 8 rano i potem gdy czekałam do 17 na następną wizytę.
      nigdy nie oczekiwałam specjalnego traktowania i może dlatego nie spotkałam się z
      nieżyczliwością czy olewnictwem, nigdy nie podchodziłam do nich roszczeniowo
      mając na uwadze ich ceny, bo sama prowadzę działalność gosp. i wiem, że nie
      wszystko z ceny za daną usługę to czysty zysk firmy. byłam zdecydowana na in
      vitro i zależało mi tylko na tym, żeby współpraca z kliniką doprowadziła mnie do
      wymarzonego celu - ciąży.
      nie chcę teraz zajmować się porównywaniem novum z inną tego typu placówką na
      Śląsku, bo to jakby postawić lexusa obok malucha, w zeszłym roku w czerwcu
      przeanalizowałam to gruntownie i wybrałam novum bo przewyższają doświadczeniem i
      zapleczem wszystkie inne w Polsce.
      ale najbardziej denerwują mnie takie naładowane emocjami wypowiedzi, których
      autorzy dramatyzują i oceniają skuteczność i efektywność kliniki na podstawie
      nastrojów recepcjonistki, cen za usługi, ograniczonej długości doby pracowniczej
      i tego, że nie są jedyni lecz jednymi z wielu - anonimowi, bo akurat w "ich"
      klinice leczą sie setki par! to jest po prostu bezgranicznie śmieszne! szkoda
      słów na komentowanie.
      z całą odpowiedzialnością polecam novum jako placówkę medyczną stosującą
      techniki wspomaganego rozrodu, na pewno nie dla osób, które szukają ciepła,
      wysoce spersonalizowanego podejścia, przytulania, czarowników w białych
      fartuchach i innych wróżek.
    • mian03 Re: do leczących się w Novum Warszawa 08.02.08, 09:27
      Klinika katastrofa. Spędziałm tam pod 2 lata. Zero prywatnego indywidualnego
      podejścia, pośpiech pośpiech i jeszcze raz pośpiech. Lekarze uważają się tam za
      bogów. Wisi się czasem po pół godziny albo dłużej żeby pogadać chwile z lekarzem
      prowadzącym. Czasem łączą z innym lekarzem który podejmuje jakieś decyzje nigdy
      Cię nie widząc i nie znając. Uciekłam z tamtąd do Białegostoku i nie żałuje. I
      mam nadzieję, że nigdy do Novum nie będę musiała wrócić. Tam zrobiła się wielka
      fabryka do produkcji dzieci, liczy się tylko kasa. O wieje olbrzymim chłodem od
      wszystkich. Uciekaj z tamtąd. Oni uważaja że nie mają konkurencji. Guzik prawda.
      Ja po 2 miesiącach w Białymstoku bez wydawania takiej masy pieniędzy jak Novum
      jestem w ciąży. Więc jak widac mają konkurencje.
      • Gość: asiczek25 Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: 195.116.43.* 08.02.08, 12:44
        przeczytałam powyższe wypowiedzi i przysłowiowe scyzoryki mi się w
        kieszeni otwierają po ich przeczytaniu. Jak mozna byż tak "zepsutą"
        kobietą ....??? (mika) jeżeli miałaś jakiekolwiek uwagi czemu nie
        sygnalizowałaś tego w klinice??

        Moja droga po dzidziusia trwała ponad 6 lat przeszłam przez dwie
        pseudo kliniki zanim trafiłam do nOvum! Dwie kliniki wczesniejsze
        były w Krakowie , w jednej zrobiono mi inseminacje ( nie sprawdzając
        czy nie mam zadnego stanu zapalnego...) o skutkach na drugi dzień
        chyba nie musze pisać ale mało brakowało a mogłabym się pożegnać że
        kiedykolwiek będe mogła mieć dziecko... Co do drugiej pseudo kliniki
        było już troche lepiej niż za pierwszym razem , tam zrobiono mi
        pierwsze ivf nie widziałam moich komórek nie wiedziałam co sie stało
        z resztą , podano aż 4 komórki ! Nie wspomne o "miejscu" gdzie
        leżałam po zabiegu ( był to gab. do usg i leżałam na kozetce...) W
        końcu trafiłam do novum , jetsem ich pacjentką ponad rok, fakt że
        prowadził mnie jeden lekarz ale trafiałam do innego ale nigdy nie
        miałam odczucia że któryś z nich nie wie co mi dolega ... każdy
        lekarz był dobrze poinformowany i wiedział o co mi chodzi...
        dr.Lewandowski jest WSPANIAŁYM człowiekiem bardzo ciepłym i miłym
        fakt nie udawał ze wsztsko będzie Ok ( ale tak zbywano mnie w
        tamtych klinikach i to rozczarowanie było gorsze) a tu nie
        nastawiano nas że się uda , "straszono" przestymulowaniem , godziłam
        się bo liczyło się dla mnie tylko ...DZIECKO! Za pierwszym razem po
        punkcji nie doszło do trnasferu bo byłam przystumulowana , póxniej
        podeszłam ale się nie udało ( ciąża biochemiczna..) ale za to za
        drugim transferem ( robionym przez dr.Lewandowkiego) UDAŁO SIĘ !!!!
        dr.L przyszedł na tą wizyte i nas wyściskał ...... W tej chwili pod
        moim serduszkiem biją jeszcze dwa inne serduszka .... a w czerwcu
        dzieciaczki będą z Nami!!!
        Uwielbiam tam jeździć , czuje się tam bezpieczna i nigdy nie
        spotkałam się z jakimś obrażaniem czy złym traktowaniem , wręcz
        przeciwnie wszyscy tam są bardzo mili i ciepli....
        A dr.L naprawde potrafi czynić cuda i ja jestem tego żywym
        przykładem....!!!!
        Z całego serca polecam tą klinike ludzią którzy pragnąć mieć
        potomstwo!
        • cordis7 Re: do leczących się w Novum Warszawa 08.02.08, 12:58
          Ja rowniez w Novum nigdy nie bylam badana we wziernikach. Mimo ze sygnalizowalam
          ze mialam kiedys nadzerke i prosilam o zbadanie, ale stwierdzono ze na usg
          wszytsko widac. Smieszne

          Wiec nie broncie tak ostro, bo widac od razu ze grupa agitujecie.
          Oczywiscie macie prawo,ale troche zastanowienia a nie zaslepienia..
        • moje-sloneczkoo witajcie 08.02.08, 13:21
          Postanowilam i ja napisac swoja opinie bo tak jak ktoras z Was tutaj napisala
          "noz sie w kieszeni otwiera" jak czyta sie to wszytsko.
          Piszecie hurtowo pozytywne opinie umawiajac sie do czynienia tego,a moze to
          pracownicy klinikiwink


          Sama bylam pacjentka Novum ponad 2 lata temu. Pojechalam na pierwsza wizyte,
          zalecono wszystkie podstawowe badania. Wykonalam oczywiscie zgodnie z zaleceniem.
          W dziecinstwie mialam problem z tarczyca, co sugerowalam mojemu lekarzowi
          prowadzacemu. Mialam wtedy utajona niedoczynnosc.
          Po odebraniu tych podstwowych badan zleconych przez nich, m.in TSH okazalo sie
          ze wszytsko jest w jak najlepszym porzadku.Sugerowalam lekarzowi zeby oznaczyc
          wolne hormony oraz przeciwciala, ale stwierdzil ze nie ma potrzeby bo TSH jest w
          porzadku. Mimo ze ja wczesnie mialam juz taka sytuacje ze TSH bylo prawidlowe a
          pozostale hormony bardzo nieprawidlowe.
          Dodam ze wywiad moj wskazywal iz jest problem z tarczyca.
          Ale jak tak twierdzil specjalista-zdalam sie na jego opinie, w koncu przyszlam
          do lekarza...
          Wykonano mi jedna inseminacje, druga-bez efektu.
          O "przejsciach" w tej klinice.m.in z tym ze kazdorazowo bylam zapisywana do
          innego lekarza-nie wspomne. Czulam sie tam tak-jakby ci wszyscy lekarze rozumy
          pozjadali.
          Az po drugiej nieudanej inseminacji starcilam przytomnosc na zakupach.Zabrano
          mnie do szpitala, wykonano wszytskie podtawowe badania i co sie okazalo?? Ze
          tarczyca jest w fatalnym stanie. Jest gigantyczna niedoczynnosc. TSH 90!!To byl
          cud ze wyszlam z tego wszytskiego.
          Wszyscy za glowe sie lapali sluchajac tego ze chodzialm do lekarza-ginekologa od
          nieplodnosci(ktory powinien teoretycznie znac sie na tarczycy)ze NIBY do
          najlepszej kliniki i doszlo az do takie stanu.
          Kazdy lekarz ktory skonczyl studia wie ze w moim przypadku(po przeprowadzeniu
          wywiadu)wie ze nalezy zlecic dodatkowe badani a nie sugrowac sie jedynie TSH!!!
          Ginekolodzy w tutejzym szpitalu(warszawskim) zdecydowanie odradzali mi ta
          klinike, usmiechajac sie jedynie pod nosem.



          Co sie pozniej okazalo, moja przyczyna niemoznosci zajscia w ciaze byla chora
          tarczyca. ale w Novum nie oplacalo im sie mnie badac lepiej bylo wyciagac
          pieniadze i robic inseminacje i wszelkie NIEPOTRZEBNE badania w nieskonczonosc.
          Najorszemu wrgowi nie polecialbym tej kliniki. A wiekszosc negartywnych postwo
          na tym forum o czyms swiadcza. Pozytywnych jest naprawde niewiele.

          Oczywiscie sprawa zakonczyla sie tak ze teraz jestem mama 2 miesiecznego
          kochaego szkraba, po lecznieu u endokrynologa, i konsultacji w Bialymstoku u
          prof Wolczynskiego.
          aha-i mnie niktnigdy we wziernikach nie badal, chyba ze polozna widziala jedynie
          przy pobieranu posiewow, ale polozna nie jest od badania!


          Uciekajcie stamtad poki wczesniej. nie traccie nadaremnie pieniedzy. Nie dosyc
          ze koszty maja wygorowane w porowaniu z innymi rowniez baardzo dobrymi klinikami
          to jeszce niepotrzebnie wyciagaja pieniadze.
          • Gość: kasia.w Re: witajcie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.09, 14:29
            Życie mnie ciągle zadziwia, jak sprzeczne informacje są podawane na forach
            internetowych. Współczuje osobom, które zaczynają przygodę z leczeniem
            niepłodności, mogą się lekko zakręcić tak sprzecznymi informacjami. Przeszłam
            przez 3 kliniki między innymi Białystok i dr. W. Jedno co mogą powiedzieć o
            Białymstoku to porażka.Zero zainteresowania pacjentem. Nie mogę czytać o tych
            bzdurach które wypisują dziewczyny mówiąc jak tam jest wspaniale, bo to jest
            nieprawda.
            Natomiast Novum to klinika, w której panuje porządek i ład i czuwa nad tym
            wszystkim dr. L. Trudno mu zarzucić pesymizm on jest po prostu profesjonalistą a
            nie gościem do ciuciania. Mam nadzieję że powstanie w Polsce więcej takich
            klinik. Jak patrze na Novum to sobie myślę w Polsce też może być normalnie.
            Trzeba się z tego cieszyc. Pozdrawiam wszystkie kobitki.
    • beata-zawadzka Re: do leczących się w Novum Warszawa 08.02.08, 13:59
      Zazwyczaj nigdy nie udzialam sie na forach, jestem ich bierna czytelniczka, ale
      tutaj postanowilam dodac swoje trzy grosze.

      Zgadzam sie z wiekszoscia negatywnych opinii o tej pseudo-klinice-bo tak ja
      jedynie mozna nazwac.
      Zero ludzkiego podejscia do pacjenta, produkcja hurtowa, a jak ktoras pacjentka
      jest trudna pacjentka to lepiej ja zlekcewazyc tak zeby opuscila klinike bo po
      co ma zanizac statystyki?
      Tam wykonuje sie ivf pacjentkom latwym-ktore bez problemu zachodza w ciaze,ktore
      czesto bylyby w ciaze bez pomocy in vitro.Takie osoby sa najwazniejsze.
      Mnie zdyskwalifikowali z leczenia ze wzgledu na zbyt wysokie ich zdaniem FSH-w
      wieku 35 lat FSH 12( w innej klinice ich wysmiali).
      Po pierwszym programie-podczas ktorego wyhodowalam 12 komorek jestem w ciazy
      blizniaczej.
      Dziekuje doc Sz z Bialegostoku
      A takich drani jak tutaj nalezy tepic.
    • beata-zawadzka Re: do leczących się w Novum Warszawa 08.02.08, 14:07
      Dodam jeszcze ze w tej pseudo-klinice nie chcieli mi zupelnie zalecic stymulacji
      bo bedzie mnie to "drogo kosztowalo a i tak sie nie uda"
      Czy takie powinny byc slowa lekarza??? Czy on jest wszechmogacay, Bog ze tak
      wszytsko z gory wie?
      Nikt nie oczekuje zapewnienia ze sie uda, ale nikt rowniez nie oczekuje z gory
      zalozonego niepowodzenia.
      Chyba slowa lekarza z powolania w tym przypadku powinny brzmiec troszke inaczej.
      Mozna powiedziec ze sprobujemy, badzmy dobrej mysli. A nie z gory zakladac ze
      sie "nie uda". Czego ja jestem zywym przykladem jak to sie nie udaje. 8
      zamrozonych zarodkow.i ciaza za pierwszym razem.
      Dziewczyny nie wierzcie im wcale, nie dajcie soba manipulowac.
    • rasmusek Re: do leczących się w Novum Warszawa 08.02.08, 14:09
      jednak nasza polska mentalność poraża.,... brak słów
      najlepiej jest tylko i wyłącznie krytykować a jak ktoś powie coś
      pozytywnego to od razu się o nim pisze, że pewnie jest pracownikiem
      kliniki albo mu się za to płaci - ręce opadają

      do mika - badała mnie tak zarówno dr Starosławska, dr Halama jak i
      dr Woźniak.

      myśląc tak jak część z Was dochodzi się do wniosku, że skoro
      pozytywne opinie o tej klinice piszą pracownicy to znaczy, że
      wszelakie negatywy pisze konkurencja!

      o nOvum jest dużo pozytywów, jeśli nie na gazecie to na innych
      forach związanych z niepłodnością. Niestety większość tej krytyki
      odnośnie nOvum i lekarzy nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością -
      przykre, że Wasza krytyka nie jest konstruktywna tylko
      destrukcyjna. Opowieści dziwnej treści każdy ma odwagę zamieszczać
      póki czuje się w sieci anonimowym! Szkoda, że nie umiecie tej
      krytyki wyrazić bezpośrednio osobie której ona dotyczy. Brak Wam
      odwagi cywilnej.

      Nie będę się wdawać w słowne utarczki i obrzucanie błotem bo mi się
      nie chce, jest to poniżej jakiejkolwiek krytyki. Wg mnie każdy ma
      prawo wyrazić swoją opinię - od tego jest forum, ale nie powinien
      nikogo obrażać a niestety wiele postów właśnie tak wygląda.

      super jeśli komuś udało się w innej klinice - w końcu każda z nas ma
      prawo wyboru kliniki, jeśli mi się coś w danej klinice nie podoba
      zawsze mogę ją zmienić i już. Dziwi mnie, że skoro tyle Wam się w
      nOvum nie podoba leczycie się tam po kilka lat i co nagle
      doznałyście olśnienia? ...

      nie odnoszę się do indywidualnych przypadków gdyż nie jestem
      lekarzem i nie mnie jest oceniać prawidłowość postępowania lekarzy
      prowadzących ale wg mnie w nOvum zatrudnieni są świetni specjaliści,
      którzy wiedzą co robią i jak pomóc w osiągnięciu upragnionego celu.
      To j est moje zdanie i tych kilka negatywnych opini tego nie zmieni.
      Mi pomogli, byłam traktowana jak pacjent a nie jak produkt w
      fabryce. I tylko dzięki dr Lewandowskiemu i dr Kozioł jestem mamą i
      to jest dla mnie najważniejsze! I nikt nie oglądał się tylko i
      wyłącznie na kasę a że za usługi w prywatnych klinikach trzeba
      płacić jakoś mnie nie dziwi!
      • beata-zawadzka Re: do leczących się w Novum Warszawa 08.02.08, 14:20
        rasmusek napisała:

        > jednak nasza polska mentalność poraża.,... brak słów
        > najlepiej jest tylko i wyłącznie krytykować a jak ktoś powie coś
        > pozytywnego to od razu się o nim pisze, że pewnie jest pracownikiem
        > kliniki albo mu się za to płaci - ręce opadają
        >
        > do mika - badała mnie tak zarówno dr Starosławska, dr Halama jak i
        > dr Woźniak.
        >
        > myśląc tak jak część z Was dochodzi się do wniosku, że skoro
        > pozytywne opinie o tej klinice piszą pracownicy to znaczy, że
        > wszelakie negatywy pisze konkurencja!
        >
        > o nOvum jest dużo pozytywów, jeśli nie na gazecie to na innych
        > forach związanych z niepłodnością. Niestety większość tej krytyki
        > odnośnie nOvum i lekarzy nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością -
        > przykre, że Wasza krytyka nie jest konstruktywna tylko
        > destrukcyjna. Opowieści dziwnej treści każdy ma odwagę zamieszczać
        > póki czuje się w sieci anonimowym! Szkoda, że nie umiecie tej
        > krytyki wyrazić bezpośrednio osobie której ona dotyczy. Brak Wam
        > odwagi cywilnej.
        >
        > Nie będę się wdawać w słowne utarczki i obrzucanie błotem bo mi się
        > nie chce, jest to poniżej jakiejkolwiek krytyki. Wg mnie każdy ma
        > prawo wyrazić swoją opinię - od tego jest forum, ale nie powinien
        > nikogo obrażać a niestety wiele postów właśnie tak wygląda.
        >
        > super jeśli komuś udało się w innej klinice - w końcu każda z nas ma
        > prawo wyboru kliniki, jeśli mi się coś w danej klinice nie podoba
        > zawsze mogę ją zmienić i już. Dziwi mnie, że skoro tyle Wam się w
        > nOvum nie podoba leczycie się tam po kilka lat i co nagle
        > doznałyście olśnienia? ...
        >
        > nie odnoszę się do indywidualnych przypadków gdyż nie jestem
        > lekarzem i nie mnie jest oceniać prawidłowość postępowania lekarzy
        > prowadzących ale wg mnie w nOvum zatrudnieni są świetni specjaliści,
        > którzy wiedzą co robią i jak pomóc w osiągnięciu upragnionego celu.
        > To j est moje zdanie i tych kilka negatywnych opini tego nie zmieni.
        > Mi pomogli, byłam traktowana jak pacjent a nie jak produkt w
        > fabryce. I tylko dzięki dr Lewandowskiemu i dr Kozioł jestem mamą i
        > to jest dla mnie najważniejsze! I nikt nie oglądał się tylko i
        > wyłącznie na kasę a że za usługi w prywatnych klinikach trzeba
        > płacić jakoś mnie nie dziwi!



        Oczywiscie kazdy ma prawo wyrazac swoja opinie.
        Jedni maja dobra opinie o danym lekarzu-klinice-inni zla. I dziwi mnie dlaczego
        Ty jestes tak pewna tego, ze te pacjentki byly dobrze traktowane.
        Myslisz ze dla wlasnej przyjemnosci ktos wypowiada zle opinie mimo ze byl
        prawidlowo traktowany?
        Piszesz tak jakbys byla pewna ich nieomylnosci.Jestes sklonna reczyc za nich??
        Jesli tak to bardzo sie temu dziwie.
        Pozdrawiam

      • romualda12 Re: do leczących się w Novum Warszawa 18.09.08, 11:36
        Ja zdecydowałam się na otwartą krytykę i ostrą rozmowę z
        Lenadowskim. Efekt jest taki, że nic się nie zmieni i tylko ja tam
        już wiecej nie pojde. Dopoki nie mają konkurencji, to nic się nie
        zmieni. Zdarzyło mi się byc w szpitalu za granicą i takie zachowanie
        lekarza, jakie zdarza się w Novum byłoby nie do pomyslenia. Moi
        znajomi cudzoziemcy zdecydowali sie podac ich do sądu. Mam nadzieję,
        ze wiecej osób bedzie miało odwage zareagować smielej.
    • moje-sloneczkoo Re: do leczących się w Novum Warszawa 08.02.08, 14:39
      rasmusek napisała:





      Szkoda, że nie umiecie tej
      > krytyki wyrazić bezpośrednio osobie której ona dotyczy. Brak Wam
      > odwagi cywilnej.




      Zbyt pochopne i nie do konca prawdziwe wnioski wyciagasz.

      Po moich przejsciach i blednej diagnozie w Novum zglosialm sie do nich, chcac
      wyjasnien.
      Uslyszalam ze moja choroba musila wystapic nagle.
      Bez komentarza.
      • lusiasia czy ktos z was mial problemy z stymulacja? 08.02.08, 19:19
        czy sie udalo i gdzie? tzn czy ktos z was wszystko jedno gdzie mial mniej niz 3
        pecherzyki przy stymulacji do in vitro
    • ameliawaw Re: do leczących się w Novum Warszawa 08.02.08, 22:58
      Dziewczyny,

      ponizej odpowiedz od Pani Katarzyny Koziol z Kliniki Novum,


      Dziękujemy za zwrócenie nam uwagi na pewne aspekty pracy naszej
      kliniki,
      które są obiektem krytyki czy powodują rozżalenie. W odpowiedzi na
      Pani
      prośbę przesyłamy wyjaśnienie, z prośbą o wstawienie go na wątku,
      którego
      fragmenty przesłała Pani do nas.



      Istotnie największym problemem, z którym się borykamy, jest
      dostępność
      lekarzy i możliwość umówienia się na wizyty do "swojego" lekarza w
      dogodnej
      porze.

      Ze względu na bardzo dużą liczbę pacjentów, którzy szukają u nas
      pomocy,
      rzeczywiście niejednokrotnie nie ma wolnych miejsc. Staramy się wtedy
      zaproponować wizyty u innych lekarzy. Dla jednych pacjentów jest to
      duża
      niedogodność, dla innych zaleta.

      Te z Pań, którym nie odpowiadała forma kontaktu z lekarzem po
      pierwszej
      wizycie mogą bez żadnych problemów ani tłumaczenia zapisać się do
      innego na
      kolejną wizytę. Nie zawsze możliwe jest jednak zapisanie się do
      jednego
      doktora.

      Drugi z problemów - utrudniony kontakt telefoniczny z doktorem -
      jest w
      chwili obecnej bardzo trudny do rozwiązania, pomimo tego, że każdy
      lekarz ma
      co najmniej 1 godzinę w ciągu dnia, podczas której odpowiada tylko na
      telefony, a godziny te nie pokrywają się tak, aby przez cały dzień
      był
      możliwy kontakt z lekarzem. W praktyce okazuje się, że kontakt może
      być
      niezwykle trudny. W trakcie jednej godziny do jednego lekarza
      próbuje się
      dodzwonić kilkadziesiąt, do ponad stu osób - dziennie odbieramy
      ponad 900
      telefonów. Nie ma fizycznej możliwości, aby lekarz mógł wszystkich
      telefonicznie obsłużyć. Nie pomagają apele do pacjentów, aby podczas
      kontaktu telefonicznego załatwiać tylko najpilniejsze sprawy.

      Jesteśmy w trakcie rozwiązań systemowych, które, mamy nadzieję,
      ułatwią
      Państwu kontakt z kliniką. W trakcie oczekiwania na radykalne zmiany
      prosimy
      o wyrozumiałość i ewentualny kontakt mailowy. Panie obsługujące
      pocztę
      mailową będą starały się w miarę ich możliwości pośredniczyć w
      kontakcie z
      lekarzem. I na koniec dla wszystkich, którzy nie boją się
      pesymistów -
      każdego dnia Kierownik kliniki dr Lewandowski ma dyżur telefoniczny.
      W
      sprawie istotnych problemów (jak np. brak badania ginekologicznego na
      wizycie) można się z nim skontaktować i przekazać swoje uwagi. Można
      to
      zrobić również za pomocą maila. Ten sposób przekazywania swoich uwag
      będzie
      dużo szybszy i skuteczniejszy niż kopiowanie wątków internetowych bez
      dodatkowych wyjaśnień. O telefoniczny kontakt z doktorem Lewandowskim
      prosimy Panią paulę29. 4 lata leczenia to bardzo długo! Doktor
      Lewandowski
      chciałby zapoznać się z historią choroby tej Pani.

      Z nadzieją, że już niedługo pozytywne zmiany w organizacji kliniki
      spowodują
      znaczne ułatwienia dla wszystkich pań i możliwość poczęcia kolejnych
      ponad 5
      tysięcy ciąż z in vitro oraz z życzeniem, aby drobne przeszkody nie
      przesłaniały najważniejszego celu, osiągnięcia którego wszystkim
      życzymy,

      Katarzyna Kozioł, w imieniu całego personelu "nOvum"

















      • bb-m2 Re: do leczących się w Novum Warszawa 09.02.08, 10:21
        Do kliniki novum trafiłam w sierpniu 2006, a w lutym 2007 zobaczyłam
        dwie kreski na tescie po 5 latach staran. Dziś moje dwie kreski maja
        skończone 3 miesiące i własnie gugają w najlepsze pod karuzelą i to
        jest dla mnie najważniejsze, dzięki dr Starosławskiej i dr
        Lewandowskiemu zostałam mamą.
    • rasmusek Re: do leczących się w Novum Warszawa 09.02.08, 10:59
      każdy ma prawo do błędu nawet lekarz ( a zdarza się to nawet
      najlepszym- ten się nie myli kto nic nie robi), ale jestem
      przekonana, iż lekarze w nOvum są świetnymi fachowcami - znam wiele
      pacjentek, które są bardzo zadowolone z kliniki

      nie każdej z Was brakuje odwagi jednak większość kryje się pod
      nickami i jest anonimowa

      dzięki nOvum jestem mamą i to jest dla mnie najważniejsze, wg mnie
      są najlepsi i wyniki mówią same za siebie

      powodzenia w drodze po upragnione szczęście smile

      i trochę więcej zrozumienia nas są setki, aby nie powiedzieć tysiące
      a lekarzy jest kilku - tak jak napisała dr Kasia Kozioł
      • beata-zawadzka Re: do leczących się w Novum Warszawa 09.02.08, 12:27
        rasmusek napisała:


        >
        > nie każdej z Was brakuje odwagi jednak większość kryje się pod
        > nickami i jest anonimowa



        Nie do konca rozumiem????
        Czy Ty podpisalas sie imieniem i nazwiskiem??
        "rasmusek" to niewiele mowi. Wiec nie zarzucaj tutaj kobietom anonimowosci.
    • Gość: ola Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: *.rtr.bait.pl 09.02.08, 18:17
      Po przeczytaniu całego wątku muszę niestety przyznać rację tym,
      którzy skarżą się na Novum! Leczyłam się tam 2 lata, zostawiłam
      dobry samochód i nikt nie potrafił stwierdzić przyczyny i jej
      naprawić. Podejście dr Lewandowskiego oschłe i przedmiotowe
      spowodowało, że na pewno już nie skorzystam u usług tej kliniki.
      Poza tym panie w recepcji a zwłaszcza PAN na centrali stwarzaja
      wrażenie wiecznie niezadowolonych a przecież mają te pracę i pensje
      dzięki nam i w końcu mogli by to docenić. O umawianiu się na wizyty
      nie wspomnę, trzy tygodnie wcześniej to mało.I jeszcze jedno Novum
      to z nazwy klinika leczenia niepłodności, więc powinna zajmować się
      leczeniem pacjentek które starają sie o ciążę, a nie przyjmować te
      którym już pomogli i w zaawansowanej ciąży dalej umawiać je na
      wizyty i blokować terminy. No chyba że to chodząca reklama ich
      skuteczności...Mam prośbę do rasmuska, żeby nie pisała o odwadze
      cywilnej, bo to troche nie fair atakować osoby które nie są
      zadowolone z ich traktowania i pracy w Novum poprzez agitację na
      Bocianie. To jest rasmusku Twoja odwaga-zwracanie się Novumowych
      mamusi zeby broniły kliniki bo ktoś ją szkaluje na Gazecie???? I
      widać że odniosło to efekt, bo nagle posypała się lawina dobrych
      opinii! Do szewskiej pasji już doprowadza mnie wypowiedź edziu!
      Pamiętam kiedy przechodziła swoją stymulację, punkcję i transfer, bo
      tylko ona miała szczególne względy u dr Lewandowskiego-dzwonił do
      niej, wypytywał o samopoczucie, robił punkcję i transfer! Też bym
      tak chciała i szkoda że dr tylko wybranym pacjentkom poświęca tyle
      uwagi.Na naszej pierwszej wizycie podczas stymulacji kosztującej
      1000 zł i trwającej całe 5 minut chciałam zadać jedno jedyne
      pytanie, a dr Lewandowski zamknął swój kajecik i powiedział dziękuję-
      to wszystko! Skoro jest takim fachowcem, że u edzi od razu
      zaowocowało to trojaczkami, to może niech pomoże tym, które próbują
      po raz trzeci i się nie udaje! Ale niestety takie pary nie są miło
      widziane bo zaniżają statystykii najlepiej jak poszukają pomocy
      gdzie indziej!
      Na koniec chciałam podziękować tylko jednej osobie z Novum, która
      zawsze miała dla nas czas, przyjęła po godzinach z zaczerwienionymi
      oczami żeby zrobić usg, która rzeczywiście życzyła i chciała żeby
      nam się udało! To dr ZAMORA - dziękujemy bardzo Panie Doktorze. Nie
      udało się niestety tak jak tego razem chcieliśmy, ale mamy nadzieję,
      że zostaniemy rodzicami adopcyjnymi i bedziemy się cieszyć naszym
      szczęściem!
      • Gość: thursday.next Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: *.aster.pl 09.02.08, 19:58
        olu dobrze, że napisałaś o rasmusek, to żenada na maksa... ale wiele
        wyjaśnia skad nagle tyle dobrych opinii.. feeeeeeeeeeeee
        • Gość: ewa Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: *.jjs-isp.pl 09.02.08, 20:40
          Wpelni popieram olu i thursday. W koncu moze prawda do niej dotrze(rasmusek).
          Agitacja na wszystkich forach aby pisac dobre opinie?PO co?Gdyby ktos mial taka
          ochote to bez namawiania udzielby dobrej opinii.
          bleeeeeeee
        • 17karo Re: do leczących się w Novum Warszawa 09.02.08, 20:46
          Witajcie, poltora roku temu zapisalam sie do novum w celu wykonania zabiegu
          ICSI. Po 2 nieudanych transferach, dr zwrocila mi uwage na ew. przyczyne
          niepowodzen - problemy immunologiczne. Po zrobieniu badan potwierdzilo sie to
          niestety, teraz jestem w trakcie terapii. Ja mam sporo zastrzezen do klinki, ale
          uwazam, ze sa najlepsi w metodzie ICSI, mam zaufanie do lekarzy i nie rozwazam
          zmiany miejsca leczenia. Nie o tym chcialam jednak pisac.
          Dziewczyny, wszystkie nas laczy smutny los nieplodnosci, przestanmy sie klocic i
          atakowac. Kazdy ma prawo do swej opinni, ale prosze piszcie o novum, a nie
          atakujcie siebie nawzajem. Wszystkim nam przeciez zalezy na tym samym, wiele
          przeszlysmy, potrafimy, mysle, sie zrozumiec. Nie dokladajmy sobie zbednych emocji.
          Zycze Wam wszystkim spelnienia Marzenia.
          POzdrawiam serdecznie
      • Gość: gość Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 20:47
        > I jeszcze jedno Novum to z nazwy klinika leczenia niepłodności,
        > więc powinna zajmować się leczeniem pacjentek które starają sie o
        > ciążę, a nie przyjmować te którym już pomogli i w zaawansowanej
        > ciąży dalej umawiać je na wizyty i blokować terminy.

        Zgadzam się z tym, skoro jest tak dużo pacjentek to dlaczego nadal
        są przyjmowane te w zaawansowanej ciąży

      • Gość: Cudzodziemka Re: do leczących się w Novum Warszawa IP: 130.138.227.* 13.12.13, 09:08
        Ta klinika ma od 2 do 3 razy większa taryfa dla cudzodziemców. Mimo, ze cenniku pisze ze inna cena. Mówią tak ze zapłacić albo połowie leczenie nie kontynuje. Dr. Lewandowski tak kazał dla pracowników. Wiedzą dokładnie, że ludzie przyjedziające z daleka nie mają czasu awanturować i chodzić urzędach.
Pełna wersja