Dodaj do ulubionych

Siedem nieszczęść ;-(

10.06.08, 21:44
1. Niepłodność
2. Nowotwór u Dziadka od strony Taty (wczoraj wyszedł ze szpitala)
3. Prawdopodobny nowotwór u Dziadka od strony Mamy (jutro idzie do
szpitala - zatem liczba dziadków przebywających w szpitalu się nie
zmienia ;-()
4. Zapalenie pęcherza
5. Spory stan zapalny palca po użądleniu lub wbiciu ciernia -
niestety cholerstwo siedzi głęboko i teraz moczę w mydlinach, w
sodzie i w rivanolu. Wylezie albo zropieje ;-/
6. Złamany palec Mamy
7. No dobra, siódme trochę naciągane, ale półtora miesiąca temu
zawiodłam się na przyjaciółce i to wciąż boli... A inna przyjaciółka
ma totalną katastrofę życiową. A dobra kolezanka, cudowna
dziewczyna, jest związana z alkoholikiem. A dwie nastepne się
rozwodzą...

Give me more!!!!!!!!!!!!!!! ;-(
Obserwuj wątek
    • groszkowa74 Re: Siedem nieszczęść ;-( 10.06.08, 21:49
      Uccelino droga, przytulam Ciebie mocno. Ja wiem wszystko zwala nam
      sie na glowe naraz. Ale slonce jest, istnieje i zaswieci dla Ciebie.
      Pomalutku. Mocz paluszek, sprobuj pozbyc sie dziadostwa poki nie
      zropialo, bo bolec bedzie. A jakby co, to wpadaj do Wrocka. Pyszna
      mamy czekolade z kawa do piciasmile
    • viktoria1980 Re: Siedem nieszczęść ;-( 10.06.08, 22:00
      no nie sad a już myślałam że z Twoim dziadkiem wszystko dobrze, a tu drugi idzie
      do szpitala sad no ale jaj jeden wyszedł to i z drugim będzie dobrze
      Pęcherz na pewno już przechodzi. A i przypomniałam sobie że żurawinę się powinno
      jeść albo pić.
      Palec - mówią do wesela się zagoi, dla nas zmienimy na potrzebę chwili do
      Groszka się zagoi.
      Palec mamy boli na pewno ale dobrze że to nie stopa albo noga, przynajmniej
      gipsu nie musi nosić.
      Z przyjaciółmi czasami jest tak że zawodzą... ale bardzo często się opamiętują
      na szczęście.
      A z niepłodnością to przecież cały czas walczymy i się nie damy, no nie?
      No właśnie no to z 7 nieszczęść można zrobić 7 życzeń i tylko kota czarnego
      trzeba znaleźć żeby je wszystkie pospełniał!
      • uccellino Re: Siedem nieszczęść ;-( 10.06.08, 22:13
        > a już myślałam że z Twoim dziadkiem wszystko dobrze,

        Wszystko dobrze, to tam już raczej nie będzie. Ale może być
        znośnie smile

        > a tu drugi idzie
        > do szpitala

        Drugi jest znacznie silniejszy. Idzie na planowy zabieg, we czwartek
        powienien wyjść.

        > Pęcherz na pewno już przechodzi.

        To fakt.


        > Palec - mówią do wesela się zagoi,

        Mój Tata (lekarz) mi go tu dziś maltretował i pytałam, czy na taki
        palec nie mogłabym dostać zwolnienia wink i powiedział, że jak sie
        będzie paskudził, to na pewno wink

        > Palec mamy boli na pewno ale dobrze że to nie stopa albo noga,
        przynajmniej
        > gipsu nie musi nosić.

        Nudzi się biedaczka. Tata zabronił jej chodzić do pracy, na fitness
        też nie pójdzie...


        > Z przyjaciółmi czasami jest tak że zawodzą... ale bardzo często
        się opamiętują
        > na szczęście.

        W tych wszystkich moich mądrych amerykańskich książkach piszą, że
        niepłodnośc jest tak skrajnym doświadczeniem, że po prostu trudno
        wymagac od ludzi, żeby umieli się zachować. Moja przyjaciółka była
        przy mnie zawsze, ale nie dała rady stawic czoła mojej depresji
        mrówkowej, odwróciła sie ode mnie. Z jednej strony "prawdziwych
        przyjaciół poznaje się w biedzie", ale z drugiej, jak miała,
        biedaczka, to umieć? Kiedyś jeszcze jej to wszystko powiem. Teraz
        mam większe problemy. Jestem na nią zła, rozczarowana, mam poczucie
        straty - ale nie tak łatwo mi przestać ją kochać...
        • po_trzydziestce1 Re: Siedem nieszczęść ;-( 11.06.08, 10:07
          Kochana, wspolczuje Ci, ale pewnie u kadego z nas mozna by taka
          liste sporzadzic. A chyba nie o to chodzi bysmy sobie dodawaly
          smutkow. Musimy zle mysli odganiac, kiedy jest nam b.zle mozna
          troche poplakac, a potem zaraz zebrac sie w sobie i zebrac sily na
          dalsza "walke". I pamietajcie dziewczyny, ze pozytywne myslenie
          przyciaga pozytywne zdarzenie!
          Choc ja tez do optymistek nie naleze, mam to po taciewink
    • uccellino Zobaczcie, jak to sie w życiu plecie... 11.06.08, 11:57
      Gdybym w czerwcu podchodziła do iui, to pewnie zabieg byłby jakoś
      teraz (zreztą temperatura wczoraj skoczyła, ale może to przez te
      dolegliwości?). A tu pecherz i antybiotyk, jakiś cholerny palec...
      Pewnie bym i tak nie zrobiła zabiegu... Dobrze, że nie startowałam!
    • uccellino Dostałam na jeden mały... 12.06.08, 13:26
      ...palec 6 dni doustnego antybiotyku!!!
      Mówiłam, że okolice owu, ale lekarz powiedział, że nie ma wyjścia,
      trzeba to wyleczyć...

      Jeszcze się przyglądam temeperaturom, ale wygląda na to, że owu
      była. Ciekawe, ciekawe...
    • uccellino Re: Siedem nieszczęść ;-( 16.06.08, 11:11
      > 4. Zapalenie pęcherza

      Wynik badania ogólnego moczu idealny.


      > 5. Spory stan zapalny palca po użądleniu lub wbiciu ciernia -
      > niestety cholerstwo siedzi głęboko i teraz moczę w mydlinach, w
      > sodzie i w rivanolu. Wylezie albo zropieje ;-/

      Się zagoiło po antybiotyku. A w sobotę coś tam z niego wydłubałam -
      nie wiem nawet czy tylko strupek, czy ciało obce ("Jakie obce??? To
      moja ukochana kuleczka!" - Tytus de Zoo)
        • uccellino Oj, dziewczyny, wiecie co, to naprawdę... 25.06.08, 12:49
          ...jest trochę tak, jak pisałam kiedyś: to wszystko razem jest taki
          pakiet, że pojedyncze rzeczy przestaja robić na mnie wrażenie...

          Gosiu, dzięki, jestem z lekarskiej rodziny, sama pracuję w firmie
          farmaceutycznej - z onkologami damy radę.

          Wczoraj pojechałam do dziadków. Oboje udają, że jest OK, Babcia
          chlipie po kątach, ale twierdzi, że czuje się rewelacyjnie...
          Postawiłam sobie za zadanie wysłuchać wszystkiego, co mają do
          powiedzenia, wszystkich obaw nt. bólu, śmierci... Reszta mojej
          rodziny będzie na nich krzyczeć, że nie wolno tak mówić itp., a ja
          chciałam dać im się wygadać. Ze mnie taka specjalistka od empatii -
          ale niestety mam właściwości gąbki: wszystko chłonę.

          No i z powrotem robi mi sie mętlik z iui. Idę jutro do Invimedu,
          chyba głównie, żeby się poradzić, czy robić teraz czy po
          wakacjach... No i żeby doradzili suplementy dla męża - może jak
          lekarz da, to będzie brał, bo mnie (i Waszych rad) nie chce słuchać.
          I wiecie, z jednej strony mam teraz już dwóch dziadków, którym
          chciałabym co najmniej zdążyć powiedzieć, że jestem w ciąży, a
          najlepiej dać prawnuczkę wink w ramiona, więc mam powód, żeby się
          spieszyć. A z drugiej już tak było pięknie, taka byłam spokojna,
          pozytywnie nastawiona, wypoczęta, a teraz to nie wiem...
          Zestresowałam się wczoraj. Czy ja mam na to machnąć ręką i dbać o
          siebie w pierwszej kolejności? Czy odłożyć swoje sprawy?
    • lilith76 Re: Siedem nieszczęść ;-( 25.06.08, 14:23
      Chciałabym cię jakoś przebić wink

      1. Nagła śmierć ciotki rok temu.
      2. Poronienie w styczniu.
      3. Nagła śmierć dobrej koleżanki w maju.
      4. Nagła śmierć mojej mamy w czerwcu.
      5. Trudny związek z facetem.
      6. Skłonności do nerwicy i depresji - nie wiem kiedy gówna wrócą - to przy tym wisienka na torcie wink

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka