jest mi strasznie zle...

02.09.08, 10:14
kolejna ciaza u mnie w pracy....przed chwila byly cukierki i
ogladanie zdjec z usg...probuje sie usmiechac i czuje jak mi drza
kaciki ust
na ogola sie trzymam, ale w takich momentach nie daje rady...czuje
sie wybrakowana...drugi gatunek

po tym jak powidzialam w marcu o swojej ciazy mojej szefowej, ona
poradzila mi natychmiast zapisac sie na listy oczekujacych na zlobek
(belgijska przypadlosc, na dobry czeka sie rok)...po poronieniu nie
mialam sily zadzwonic i im o tym powiedziec...teraz we wrzesniu maja
do mnie dzwonic i potwierdzic czy bede miala miejsce, a ja musze im
powiedizec ze juz nie trzeba
jest mi niedobrze
do dupy to wszystko
    • keegan Re: jest mi strasznie zle... 02.09.08, 10:49
      Mogę Cię tylko przytulić...
      Ale z tego co pamiętam to nastawiałaś się na wrześniowego Groszka,
      więc może niedługo swoje usg bedziesz oglądać smile
      • maja.the.bee Re: jest mi strasznie zle... 02.09.08, 11:47
        dzieki keegan, kochana jestes....
        chwilowo nie wierze ze to sie kiedykolwiek uda...pewnie ze sie
        nastawiam na wrzesien, tak jak sie nastawialam na sierpien (bo
        urlop), lipiec (bo lato)....wiem, ze dramatyzuje, ale w tym momencie
        nie potrafie inaczej...ciagle staram sie byc silna i racjonalna, ale
        czasami po prostu opadaja mi rece
        nie mam sily na kolejny miesiac nadzieji i rozczarowan
        mam ochote wlezc do lozka i nie wychodzic
        ewentualnie troche sobie poklnac, ale sie boje ze mnie gazeta
        zablokuje
        • agus7 Re: jest mi strasznie zle... 02.09.08, 11:57
          maju, mam ochote probowac podniesc Cie na duchu slowami
          piosenki "jeszcze bedzie przepieknie, jeszcze bedzie normalnie"...

          kazda z nas przezywa wzloty i upadki. trzymam za Ciebie zeby Twoj
          dolek trwal jak najkrocej. i za wrzesien!
    • lucjeczka_2 Re: jest mi strasznie zle... 02.09.08, 12:29
      Kochana Maju, ja tez trace nadzieje i w ogole doszlo do tego ze
      nawet nie potrafie sobie siebie wyobrazic w ciazy, to jakas
      abstrakcja dla mnie...
      Ale podczytuje to forum i widze ze powoli kobitki sie wykruszaja i
      zachodza w upragniona ciaze wiec moze i dla nas w koncu zaswieci
      slonko.
      Ja jestem urodzona pesymistka ale mimo to to forum mnie podnosi na
      duchu i dostaje kopa zeby sie starac i walczyc..
      Pozdrawiam Cie serdecznie
    • nadave Re: jest mi strasznie zle... 02.09.08, 12:30
      Niech Ci nie jest zle. U mnie w rodzinie sa cztery dziewczyny w
      ciazy i porody maja prawie na jeden termin. Nie wspomne o
      kolezankach, ktore niedawno urodzily. I naprawde jest ich mnostwo.
      Tym bardziej, ze my staramy sie juz ponad poltra roku. W sumie
      niedlugo beda 2 lata. Mnie jest rowniez ciezko. Czuje sie bezsilna,
      ale staram sie zwalczac te wszystkie emocje, ktore prowadza do
      zalamania. To nic nie da. Nie pomoze, a moze zaszkodzic. Trzymaj sie
      i badz dzielna!!!!
      • asiunia3010 Re: jest mi strasznie zle... 02.09.08, 13:49
        cześć maja o tym samym pisałam pare dni temu, widać więc że ten
        problem dotyczy bardzo wiele z nas, ja sama nie znam na to recepty
        poprostu robię głupią minę, gratuluje i się zmywam po cichutku bo
        nie potrafie zachwycac się czyjąś ciążą. Widać taki nasz los, grunt
        to się nie poddać miłego dnia
    • lilith76 Re: jest mi strasznie zle... 02.09.08, 13:51
      Będzie dobrze smile
      Czasemj trzeba trochę się posmucić by wywalić emocje.
    • maja.the.bee Re: jest mi strasznie zle... 02.09.08, 14:32
      dzieki wam wszystkim, wiem ze to rozumiecie
      no czasami mi sie zdarza taki dzien, ze jutro bedzie lepiej

      zreszta kolezanka ktora oznajmila dzisiaj ciaze to przemila
      dziewczyna...1,5 roku sie starala (a o pierwsze 2 lata) i lekarze
      dawali jej bardzo male szanse...wlasciwie jej sie nalezalo...co mi
      nie przeszkadza jej zazdroscic smile
      • sofi75 maja 03.09.08, 11:49

        temat belgijskiego zlobka znam na pamiec - przechodzilam dwukrotnie
        tzn. obydwa moje aniolki byly juz do belgijskiego zlobka zapisane, a
        potem trezba bylo jechac, odwolac, odzyskac wpisowe. Za pierwszym
        dalam rade sama pojechac, za drugim wyslalam juz meza.

        Teraz sie zastanawiam, czy potraktuja mnie powaznie, jak przyjde
        zapisac trzecie (jak juz bedzie oczywiscie).

        Ale wiesz - ja mysle ze skoro zapisuja dzieciaczki przed ukonczeniem
        12 tc, to sa przyzwyczajeni do takich newsow i zachowaja sie bardzo
        OK. U mnie przynajmniej zachowali sie bardzo cieplo.

        I nos do gory - nie zrob tego bledu co ja!
        Wpadlam w dola na jakies 3-4 miesiace i ciezko mi bylo z niego sie
        wygrzebac - no moze nie wpadlam - raczej wepchneli mnie do
        niego "zyczliwi" znajomi, ktorych nie mialam sumienia wyprosic za
        prog, a oni usilowali na sile mnie pocieszac (nie bede cytowac
        konkretnych pocieszen, bo w glowie by Ci sie nie zmiescily - powiem
        jedynie ze zamiast o tych tekstach zapomniec, usilnie pielegnowalam
        je w glowie i to byl moj blad, bo nawet sie nie spostrzeglam kiedy
        wmowilam sobie, ze juz nigdy sie nie uda).
        _________________________________
        "do góry uszy, to i pupa ruszy"
    • chealsyka27 Re: jest mi strasznie zle... 03.09.08, 13:48
      Ja mam dokladnie to samo, nie potrafie cieszyc sie ciaza kolezanke,
      ktore wiem zaszly za 1 razem,albo bez zadnych staran... inaczej
      jesli wiem ze to bardzo wyczekana ciaza, wspomagana
      farmakologicznie...
      ehh tak juz mamy,mysle ze bedzie bolec dopoki sie nam nie uda.
      Zycze tego kazdej z Was z calego serca!!!
Pełna wersja