Sny...

07.09.08, 12:04
Od kliku dni mam barrdzo sugestywne, emocjonujące sny, z konkretną
fabułą i nieźle je pamiętam.

Dziś w nocy gdzieś podróżowałam, stałam w wielkiej kolejce do
odprawy i jakaś kobieta bardzo dokładnie sprawdzala mój bagaż, a
potem ta sama kobieta okazała się pilotem samolotu. tylko że ten
samolot to była taka łupinka, oprócz niej i mnie leciała tylko jedna
osoba. I leciałyśmy dosłownie kilkadziesiąt metrów nad miastem,
jakimis torami kolejowymi. Można było dosłownie wpływać na kurs
samolociku, balansując ciałem. I jak się już tym męczyłyśmy, to
lądowałyśmy sobie na chwilkę, żeby odpocząć...

A parę dni temu byłam powołana do wojska i byłam na komisji
poborowej, tylko zapomniałam przynieść zaświadczenia, że jestem w
ciąży i miałam takie poczucie, że jestem tu kompletnie bez sesnu, bo
w tej ciązy przecież i tak mnie do wojska nie wezmą, ale wszystko
musiałam robić (jakieś ćwiczenia sprawnościowe), bo ich na gebę nie
obchodziło... wink))
    • szczesliwiec Re: Sny... 07.09.08, 12:15
      Fajne sny miewasz Uccellino a w każdym śnie można znaleźć
      ozwierciedlenie tego co było jak i tego co będzie.Ja niestety mam
      kłopoty ze snem i nie za bardzo jest on regenerujący i relaksujący a
      jak już mi się coś przyśni to rzdko jest to coś miłego.Nie nauczyłem
      się jeszcze kłaść spać i nie myśleć o różnych sprawach.Powinienem
      skoncentrować się na miłych myślach a w głowie jednak miliony innych
      się kotłuje.Ale liczę na to ,że kiedyś obudzę się rześki i wypoczęty
      jak nowonarodzony.
      • e-dziunia Re: Sny... 07.09.08, 13:19
        to mnie się ostatnio śnią takie erotyki i pornosy, że normalnie dopiero po 22:00
        można opowiadać ;PPPP
        • agi_78 Re: Sny... 08.09.08, 10:36
          Mi wczoraj sniło się, ze zapraszam mojego m. na randkę wink

          A najfajniejszy sen miałam z piątku na sobotę smile śniło mi się, że
          poszłam na kontrolę do gina i zaczęłam rodzić na fotelu. Urodziłam
          bardzo szybko śliczną dziewczynkę smile Zadzwoniłąm do m. żeby
          przyjeżdzał z rzeczami bo urodziłam. A on biedak męczył się z
          fotelikiem, nie potrafił go zamocować w samochodzie smile
Pełna wersja