pan kotek byl chory i lezal w lozeczku...

08.09.08, 22:02
mam zapalenie nerwu twarzowego sad
pol szczeki mnie boli, nawet zebow dzisiaj nie moglam umyc...jedno szczescie
ze jakos nie spuchlam
dostalam konska dawke lekow p-zapalnych/p-bolowych i 3 dni zwolnienia
prawie caly dzien dzisiaj przespalam, bo mnie koszmarnie na tych prochach
mozy..zerwalam sie tylko na pare godzin i wypucowalam kuchnie bo mialam jakies
wyrzuty sumienia ze tak nic nie robie smile
no i tak mi minal 10 dc, cudownie po prostu, nie ma co...
mimo wszystko nie trace nadzieji!
pozdrawiam
m
    • viktoria1980 Re: pan kotek byl chory i lezal w lozeczku... 08.09.08, 22:31
      oj Biedulko sad brzmi to boleśnie, może jutro już będzie lepiej, melduj się smile
    • keegan Re: pan kotek byl chory i lezal w lozeczku... 09.09.08, 08:27
      bardzo współczuję i powrotu do zdrowia życzę smile

      "mimo wszystko nie trace nadzieji!"
      rozumiem, że starań nie odkładasz?
    • 1.madera Re: pan kotek byl chory i lezal w lozeczku... 09.09.08, 09:10
      maja.the.bee napisała:

      > mam zapalenie nerwu twarzowego sad
      > pol szczeki mnie boli, nawet zebow dzisiaj nie moglam umyc...jedno
      szczescie
      > ze jakos nie spuchlam
      > dostalam konska dawke lekow p-zapalnych/p-bolowych i 3 dni
      zwolnienia
      > prawie caly dzien dzisiaj przespalam, bo mnie koszmarnie na tych
      prochach
      > mozy..zerwalam sie tylko na pare godzin i wypucowalam kuchnie bo
      mialam jakies
      > wyrzuty sumienia ze tak nic nie robie smile
      > no i tak mi minal 10 dc, cudownie po prostu, nie ma co...
      > mimo wszystko nie trace nadzieji!
      > pozdrawiam
      > m

      Kochana lecz to szybko żebyś paraliżu twarzy nie dostała.
      Ja miałam tak i to jaest trudne do wyleczenia chodzi mi o
      przywrócenie nerwów do stanu z przed choroby. Oko się nie zamyka ,
      pije się przez rurkę ale nie będę więcej opisywać żeby Cie nie
      straszyć.
      Lecz ...........
      Powodzenia ;}
      • maja.the.bee Re: pan kotek byl chory i lezal w lozeczku... 09.09.08, 11:34
        o rany!!!
        nie az tak zle to nie jest...wzystko mi sie domyka, tylko boli
        dzisiaj juz jest duzo lepiej, podejrzewam ze jutro bedzie juz ok...chyba jeszcze
        tylko dzisiaj wezme leki, a jutro juz nie bedzie potrzeby

        staran nie odkladam, nie ma mowy...to znaczy chwilowo nie mam ochoty na zadne
        mizianie, ale owulacja bedzie dopiero gdzies kolo czwartku/piatku, mam nadzieje
        ze mi ochota wroci smile
        • asica.p Re: pan kotek byl chory i lezal w lozeczku... 09.09.08, 21:02
          oj kuruj sie,mialam tez kiedys i bardzo to bylo bolesne...ale w mizianiu nie
          powinno przeszkodzicsmile)))
Pełna wersja