Moja przygoda z półpaścem....

10.09.08, 17:00
Nie pisałam wam wcześniej, bo nie chciałam Was martwić bez potrzeby.
Teraz już sama jestem spokojna, więc jak kogoś interesuje wpływ
półpaśca na ciążę, możliwość zarażenia się itp., to zapraszam tu:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=84428395
    • uccellino Re: Moja przygoda z półpaścem.... 10.09.08, 17:04
      > Teraz już sama jestem spokojna,

      Choć mam jakiś fantomowy świąd i niby krostki - raczej syndrom
      studenta pierwszego roku medycyny wink) choć będę się temu
      przyglądać...
      • groszkowa74 Re: Moja przygoda z półpaścem.... 10.09.08, 20:07
        ojej Uccellino, co to za nietypowa choroba sie Ciebie uczepila.
        Zdrowiej, przeganiaj ja. Dobrze ze to polpasiec, a nie calysmile
    • keegan Re: Moja przygoda z półpaścem.... 11.09.08, 07:13
      To dobrze, że okazało się to w miarę nie groźne bo "forma wtórna".
      Ale jak zobaczyłam temat Twojego wątku to na początku zdębiałam bo
      tyle się nasłuchałam kiedyś o tym półpaścu.
      Tak czy inaczej chyab lepiej, że już nie masz z tym styczności bo
      szefowa w domu smile
Pełna wersja