groszkowa74
13.09.08, 23:49
Witajcie

Nie moglam opisac badania, bo net padl - dran jeden

Ale do
rzeczy...moze ktorejs z Was sie przyda.
Badanie zaczyna sie od wywiadu, zwyklego badania ginekologicznego,
podczas ktorego dopierana jest wielkosc cewnika do szyjki macicy,
przez ktory pozniej wlewany jest kontrast. Ponadto dr dezynfekuje
pochwe, a w posladek dostaje sie zastrzyk rozluzniajacy, a dla
nieodpornych na bol ketonal domiesniowo, tez w posladek. Oczywiscie
wzialam oba

Zastrzyk umiejetnie zrobiony nie boli, sam ketonal nie
jest przyjemny, stad male dretwienie posladka, a potem wrazliwe
miejsce po zastrzyku kilka dni.
Potem przechodzi sie do pracowni rtg i na zwyklym lozku z nogami
ugietymi, rozszerzonymi prawie pod broda

, lekarz zaklada wczesniej
dobrany cewnik - odczucie jest mniej wiecej takie jak wprowadzanie
wziernika, dla mnie bylo to prawie identyczne. Po czym wlewa
kontrast - uczucie jakby wtlaczanego powietrza, lekkie rozpieranie?
Takie sobie oto odczucia, nie bolace, acz nie do konca przyjemne.
Kontrastu musi byc tyle zeby wypelnil macice i jajowodami dostal sie
do otrzewnej - to oznacza ze jajowody sa drozne. I ja tego cudu
doswiadczylam

Wszystko nagrywane jest na CD w formie filmiku.
Podczas badania mozna obserwowac swoje wnetrze na LCD, ale ja bylam
tak przerazona ze dopiero jak wstalam, ubralam sie to omowilismy z
dr co tam z moimi jajowodami - mnie wydawaly sie bardzo cienkie

Po
badaniu mozna troszke plamic, warto wziac sobie wkladke. Do rana
wszystko wrocilo do normy.
Takze kobietki jajowody mam ok, wnetrze macicy tez, po wyjsciu ze
szpitala unosilam sie prawie, moglam gory przenosic, choc byla godz.
21.
Badanie jest przejaskrawione, jako bolesne. Nie jest takie, jest
tylko nieprzyjemne, ot wszystko.
Zrobcie je szybko, te ktore musza, kamien z serca spada. Jak macie
pytanie piszcie