po usg...

15.09.08, 14:47
jest źle sad(((

pęcherzyk nie pękł, flaczeje... teraz ma 19,6, doktor od usg
powiedziała, że nic z niego nie będzie, bo jak pękają to tak jak
baloniki a jak tak maleją-flaczeją to nic z nich nie ma sad((

do tego endometrium, porażka, było 5,3, jest 4,2 sad((

potem dzwoniłam do mojej gin, i tu szok, ona mi mówi, że jej zdaniem
to mam teraz owu...i powiedziała, że jak pęka to dobrze... i bądź tu
mądry...

tak czy siak endo na ciążę za małe...

siedzę, piszę do Was i ryczę sad((
    • agnese_zb Re: po usg... 15.09.08, 14:54
      Keegan, nie znam się na tym więc jedyne co mogę to przytulić Cię
      mocno.
      Nie załamuj się jeszcze, może Twoja gin dobrze mówi, że może jest
      owulacja.
      A poza tym, wiesz, że czasem lekarze mówią, że jest fatalnie a
      dziewczyny i tak zafasolkowywują.
      Trzymaj się dzielnie Kochana. Przytulam
      • biedronka1969 Re: po usg... 15.09.08, 15:23
        Keegen nic nie rozumiem z tego co napisalas? Bo skoro "flaczeje" to pękł czy nie
        pękł w koncu?
        Czemu masz takie male endo? Zawsze tak mialas? I dlaczego zmalało - pytalas?
        Jedno wiem na 100% ze rycze razem z Toba bo ja dzis tez mialam usg i wynik jest
        taki,ze mam zapadniety pecherzyk 13mm i brak plynu w zatoce wiec wyglada, ze owu
        nie bylo wcale sad(
        Ja juz nie daje rady psychicznie ale Tobie zycze wytrwalosci i byc moze jednak
        sie uda skoro twoja ginka twierdzi, ze pecherzyk peka smile
        Ktory u ciebie dzis dc?
        • moni.qa1 Biedronka 15.09.08, 15:27
          ja tak miałam w zeszłym cyklu, pęcherzyk miał ponad 25 mm, na
          kolejnym usg wyszło, że się kurczy, flaczeje i się po prostu, świnia
          jedna, wchłonął
          sorry za słowa, ale już czasem nie wyrabiam, teraz mam aktualnie
          fazę duużej złości do losu za to co mnie, i Was też, spotyka grrrr
          • keegan Re: Biedronka 15.09.08, 15:37
            "ja tak miałam w zeszłym cyklu, pęcherzyk miał ponad 25 mm, na
            kolejnym usg wyszło, że się kurczy, flaczeje i się po prostu, świnia
            jedna, wchłonął"

            i u mnie będzie/jest to samo...
            a najgorsze jest to, że gdybym dzień po pierwszym usg wzięła pregnyl
            to byłaby piękna owu i może obyłoby się bez łez... ale gin kazała
            czekać do poniedziałku, a teraz jest już za późno...
        • keegan Re: po usg... 15.09.08, 15:34
          flaczeje czyli nie pękł tylko po prostu się zmniejsza i się
          wchłonie...to chyba nawet ta sama sytuacja co u Ciebie tylko innymi
          słowami powiedziane, mój też się pewnie zapada sad
          dziś 13 dc, chyba tak samo jak u Ciebie...

          a z endo zawsze miałam problem ale skoro w 9 dc było 5,3 to jakim
          cudem teraz zaczęło maleć?? przecież brałam estrofem...widać za
          mało...

          jesteśmy chyba w tym samym dniu cyklu i dzieją nam się te same
          rzeczy, dokładnie wiem co czujesz...
          to sobie popłaczemy dziś razem, przytulam...
      • moni.qa1 Keegan 15.09.08, 15:23
        Kochana, przytulam mocno
        pierwsze co mi przyszło do głowy, tu cytuję: o fuck!!! i parę
        jeszcze innych nie do końca cenzuralnych słów..
        strasznie mi przykro sad

        ja jak wracałam z mojego usg, gdzie wyszło, że nie pękają to łzy mi
        leciały po policzkach, ludzie na mnie patrzyli, miałam to w d.. a
        wieczorem napiłam się czerwonego wina..

        z drugiej strony, Lilith napisała mi w moim wątku i tu pozwolę sobie
        zacytować ( mam nadzieję, że Lilith nie ma nic przeciwko): "Na NPR-
        nie raz piszą, że jeśli pęcherzyk się wchłonął, to zawsze może, ale
        nie musi, jeszcze urosnąć drugi."

        Nie załamuj się przedwcześnie, myślę o Tobie ciepło

        • keegan Re: Keegan 15.09.08, 15:38
          ja dzisiaj właśnie po usg szłam ulica i płakałam...

          wino już kupione na dzisiejszy wieczór...
          • moni.qa1 Re: Keegan 15.09.08, 15:47
            tulę mocno, popłakałam się razem z Tobą, jakie to wszystko
            niesprawiedliwe sad((
            a wina to ja też się dziś napiję
      • bushko Re: po usg... 15.09.08, 15:27
        Keegan spokojnie, nie udało się teraz, trudno. Zrób sobie zapas moreli
        suszonych, postaraj się o dobre czerwone winko... a w następnym cyklu może rób
        sobie wizualizacje, nagrzewaj i rozgrzewaj brzuch.... Głowa do góry, do mojego
        emerytalnego wieku to troszkę Ci brakuje...wink U mnie też pewnie będzie wielka
        doopa w tym cyklu.... nawet jeśli zdołam jajko wyhodowac... a jeśli gin mówi że
        może teraz masz owu to się bzykaj i tyle...
        Przytulam mocno....

        Bushko....
        • po_trzydziestce1 Re: po usg... 15.09.08, 15:41
          Aniu, ja też się nie znam więc się nie wypowiem. Ale naiwnie
          myślałam, że po pregnylu pęcherzyki pękają. Bo rozumiem, że pregnyl
          w końcu brałaś, czy tak? Ja dziś jestem zmierzła i obolała, ale
          akurat z innego powodu. Aniu, przytulam Cię mocno, to jedyne na co
          mnie w tej chwili stać. Jak mi się uda wpadnę (wpadnę... cóż za
          cudowny wyrazsmile) tu albo na PMG wieczorem. A póki co trzymaj się
          Słonko.
          • keegan Re: po usg... 15.09.08, 18:28
            Aneta, niestety pregnyl wylądował na półce w lodówce...
            Miałam go wziąć dziś po usg albo jutro a tu się okazało, że dziś to już jest po
            ptakach, za późno...
            Zmarnował się taaaaki piękny pęcherzyk (miał 24 x 19), to było w czwartek,
            gdybym od razu na drugi dzień dostała pregnyl to w weekend byłaby piękna owu a
            nie widok sflaczałego pęcherzyka na usg w poniedziałek sad
            i tu właśnie boli mnie najbardziej, bo wiem, że mogło coś z tego być sad((
        • keegan Re: po usg... 15.09.08, 15:41
          w kolejnym cyklu postaram sie lepiej przyłożyć do tego wszystkiego...
          i na pewno nie będę czekać z pregnylem niewiadomo ile tylko jak po
          clo znowu urośnie tak ładnie jak teraz to od razu biorę pregnyl...

          wyczytałam też na niepłodności, że jedna dziewczyna brała estrofem w
          dużo większej dawce niż ja i endo urosło do 11 mm, więc pogadam z
          gin żeby dawkę zwiększyć...

          a co tam Busho z Twoim usg, pewnie napisałaś na watku dziennym, ide
          zobaczyć...
          • justmaga Re: po usg... 15.09.08, 15:45
            Keegan. Przytulam Cie mocno.
            Ale podoba mi sie twoj plan dzilania. Masz w sobie duzo sily i to
            musi zaoowocowac (choc groszek to warzywo)
        • biedronka1969 Re: po usg... 15.09.08, 15:47
          Dolaczylabym do ciebie z tym winem ale antybiotyk biore sad(( do tego
          wszystkiego. Ale dostalam duomox wiec ponoc nieszkodliwy dla ewentualnej
          ciazy.K...a jakiej ciazy jak ja nawet owu nie mialam!!!
          I dokladnie mam dzis 13dc i tez wracalam ze lzami w oczach.Bo juz wiedzialam, ze
          skoro zapadniety i brak plynu w zatoce to po prostu dupa wielka i tyle.
          Nawet nie bede myslec i sie ludzic, ze cos jeszcze urosnie w tym cyklu bo to u
          mnie nierealne. Za krotkie cykle a poza tym juz by bylo cos widac, ze rosnie.
          Oj keegen widze, ze rzeczywiscie dokladnie mamy podobna sytuacje.
          Moja powiedziala, ze jeszcze musi mnie pomonitorowac zanim mnie zacznie
          stymulowac.Tylko, ze ja juz siadam psychicznie. To ile jeszcze mam czekac? Chyba
          jej powiem, ze nie chce mi sie juz czekac. Ile mozna?
          • moni.qa1 Biedronka 15.09.08, 15:57
            moja gin też jest niezła, dostaję clo- od jutra trzeci cykl brania
            w pierwszym cyklu pęcherzyk pękł
            w drugim się wchłonął
            gin powiedziała, że na pęknięcie nic nie dostanę, bo to że raz się
            wchłonął nic nie znaczy
            a ja nie chcę brać clo tak sobie i potem rosyjska ruletka: pęknie
            czy nie pęknie
            tym bardziej, że mam po clo skutki uboczne
            • keegan Re: Biedronka 15.09.08, 18:37
              Tak sobie myślę, że nie raz same wiemy lepiej co byłoby dla nas lepsze niż
              lekarze...
              Monia Ty jeszcze spróbuj pogadać na temat tego pregnylu, ja naprawdę wierzę, że
              tu leży klucz do sukcesu a na pewno są większe szanse niż na samym clo, było tak
              u Ciebie i teraz u mnie.
              Może powiedz gin wprost, że chcesz iść na całość, żeby mieć większe szanse i
              pewność, że pęknie...


              Biedronko, ja się napiję dziś za Ciebie...
    • groszkowa74 Re: po usg... 15.09.08, 18:29
      Keegan,
      a moze warto skonsultowac leki, leczenie z innym ginem?? Masz
      zaufanie do swojego?
      Uda sie, jak nie teraz to napewno w tym zyciusmile
      • keegan Re: po usg... 15.09.08, 18:42
        Groszkowa myślę, że leki są ok, zestaw, który ja biorę jest dość popularny (na
        niepłodności jest nawet taki wątek - pisałam tam).
        Clo zadziałało rewelacyjnie, tylko estrofemu było za mało i za późno decyzja o
        pregnylu.
        Myślę, że wystarczy to po prostu lepiej zgrać...

        Najgorsze teraz jest to, że ja już w połowie cyklu mam odebraną nadzieję, tak
        jak Biedronka, czyli zamiast chodzić z dołem przez 5 dni trwania @ to my
        będziemy tak chodzić aż do @ sad
        • maja.the.bee Re: po usg... 15.09.08, 18:54
          dopiero teraz zajrzalam na misje a tu same smutne wiadomoscxi...
          ja sie dzisiaj poryczalam w pracy w sumie bez powodu
          keegan, to doswiadczenie ktore uczy - w tym cyklu sie nie udalo, ale za to wiesz
          juz jak dzialac w nastepnym!
          w koncu sie uda, ja w to wierze
          sciskam was moco
    • gosiaczek557 Re: po usg... 15.09.08, 18:45
      no ja pierwszy raz słyszę, że pękają jak baloniki. Ja byłam tydzień
      temu i miałam właśnie taki sflaczały i mój gin powiedział, że jest
      OK i owulacja była właśnie... faktycznie bądź tu mądry i idź do
      lekarza...
      • keegan Re: po usg... 15.09.08, 18:52
        To już mam dwa głosy za flakami, jeden przeciw smile
        Już mi lepiej.
        • moni.qa1 Re: po usg... 15.09.08, 18:58
          Keegan, Twoje zdrowie! pije czerwonym winem,
          pisalam Ci na poczatku, nie zalamuj sie przedwczesnie, moze cos sie
          jeszcze wykluje?
          milego wieczoru
          • keegan Re: po usg... 15.09.08, 19:00
            i Twoje smile
            ja zaraz otwieram tylko szkraba położę spać

            miłego smile
    • keegan Re: po usg... 15.09.08, 19:01
      zapomniałam napisać, jutro też mam przyjść na usg, tylko po co?
      • moni.qa1 Re: po usg... 15.09.08, 19:20
        A moze pani doktor chce sie upewnic i nie wszystko jeszcze stracone?
        Idz idz, i dopytaj sie co i jak,
        bede o Tobie myslec, pozdrawiam
    • po_trzydziestce1 Re: po usg... 15.09.08, 19:36
      Aniu, może Twój "flaczek" to była właśnie trwająca owu. Skoro
      dziewczyny tak piszą, to może coś w tym jest. Może na jutrzejszym
      usg ginka dopatrzy się płynu w zatoce Douglasa, a to by oznaczało,
      że dziś miałaś owu.
      Gdyby owu nie było to byłby naprawdę pech biorąc pod uwagę, że masz
      pregnyl w domu. Ale będziesz mądrzejsza o doświadczenia w nastepnym
      cyklu i będziesz wiedziała, że pregnyl musisz mieć podany
      zdecydowanie wcześniej. Nie załamuj się, ja wiem, że każda z nas
      chciałaby aby to było już, mamy dosyć czekania i odfajkowywania
      kolejnych cykli, ale generalnie jesteś na dobrej drodze. Zaczęłaś
      już kurację, która może Ci pomóc, dobrze znosisz hormonki więc
      ogólnie działasz. Nie czekasz bezczynnie na cud. Robisz wszystko co
      w Twojej mocy by pomóc sobie i naturze. Głowa do góry. Mówię Ci to
      ja, dziś totalny zdechlaksmile
      • biedronka1969 Re: po usg... 15.09.08, 19:57
        Keegen dzieki, ze wypijesz za mnie smile
        Ja juz ledwo na oczy patrze bo co chwila "wyje". Jesli u ciebie jutro na usg
        bedzie plyn w zatoce i "cos" jeszcze sie pojawi oznaczajace owu to bede sie
        cieszyla i jednoczesnie miala nadzieje,ze moze u mnie tez jakas szansa? Tyle, ze
        ja juz sie nie dowiem. Mnie ginka juz nie dala szans w tym cyklu sad
        Gosiaczek napisz dokladniej (bo mnie nie bylo) jaka byla u ciebie sytuacja? Co
        ci powiedzial lekarz?
        • biedronka1969 Re: po usg... 15.09.08, 20:46
          Aha i wiesz co keegen masz racje, ze to jest starszne takie odbranie nadzieji w
          polowie cyklu!!!
          Wlasciwie czuje sie dzisiaj jak bezplodna, bezużyteczna stara baba której
          poprzewalalo sie w głowie na stare lata i zachcialo jej sie dziecka.
          Masakra.
    • keegan Re: po usg... 16.09.08, 07:02
      Kurcze a ja już wczoraj wieczorem podjęłam decyzję, że nie idę na to
      usg, bo nie chcę oglądać znowu tego flaka...
      I teraz nie wiem, bo mnie trochę namówiłyście smile
      • po_trzydziestce1 Re: po usg... 16.09.08, 08:04
        Aniu, powiem krótko: idźsmile
        • biedronka.online Re: po usg... 16.09.08, 13:00
          Ojojoj To się Wam porobiło sad(( Nie znam się na sflaczałych
          pęcherzykach, ale pregnyl lub ovitrelle jest podawany gdy pęcherzyk
          jest już spory, zadaniem zastrzyku jest danie mu "kopa" aby
          przeszedł ostatni etap dpjrzewania co skutkuje pęknięciem. Tylko
          potocznie się mówi, że zastrzyki są na pęknięcie ale to jest tylko
          efekt końcowy. I oczywiśce nawet jeśli się weźmie zastrzyk to nie
          oznacza wcale, że pęcherzyk pęknie! Pozdrawiam
          • keegan Re: po usg... 16.09.08, 13:17
            " zadaniem zastrzyku jest danie mu "kopa" aby przeszedł ostatni etap
            dpjrzewania co skutkuje pęknięciem."

            No i właśnie tego "kopa" u mnie zabrakło...
            Dziewczyny na "niepłodności" piszą, że dostawały pregnyl już przy 18
            mm, u mnie było już dużo więcej, można było spokojnie podać mi
            pregnyl już nawet w czwartek po usg...
            Myślę, że u mnie po pregnylu pękłoby spokojnie, skoro pęka i bez
            pregnylu tylko nie tak jak trzeba...

            No cóż, wróciłam z usg: pęcherzyk flaczeje dalej, dziś już tylko 17
            mm a endo to chyba w ogóle zamierza zniknąć, dziś ma 3,9...

            Następna wizyta w piątek...
            • biedronka1969 Re: po usg... 16.09.08, 14:03
              Keegen ale co mowi lekarka?
              Czy juz nie ma szans w tym cyklu na owulacje?
              Czy nadal bierzesz jakies leki?
              Co za beznadziejna sytuacja sad
              Dziwie sie ze ta lekarka przegapila podanie pregnylu.
              • keegan Re: po usg... 16.09.08, 14:18
                To wczorajsze i dzisiejsze usg miałam robione nie przez moją gin,
                ponieważ moja jest w inne dni. Ta znowu co mi robiła usg nie jest
                ginekologiem tylko specjalistą od usg, więc nie dużo mogła mi
                powiedziec oprócz swojej teorii, że jej zdaniem jak tak flaczeje to
                nic z tego nie będzie... dziś też to powiedziała...
                A nawet jakby co to przy tym endo nie ma ŻADNYCH szans na ciąże.

                Co do przegapienia pregnylu to jestem pewna, że moja gin myślała, że
                pecherzyk pęknie sam. Byłam u niej w czwartek, wymiary były spore,
                następne usg zaleciła właśnie na poniedziałek i pewnie założyła, że
                przy takich wymiarach pecherzyk poradzi sobie sam i do poniedziałku
                już śladu nie będzie.
                Ja niestety znając swój organizm podejrzewałam, że nie będzie tak
                pięknie i się nie myliłam.
    • zosienta Re: pytanie do Keegan 16.09.08, 14:18
      Wkurzająca sytuacja, ale może ten pęcherzyk faktycznie po pęknięciu
      sflaczał, oby, oby. Wiesz na usg to jednak chyba tak na 100% nie
      widać czy pęknięty, czy się jajo wydostało. Trzymamy kciuki, a
      tempkę mierzysz?, bo jeśli teraz będzie utrzymywała się wysoka, to
      może jednak...

      Nawet jeśli nie, następnym razem ten pęcherzyk zestrzelisz.

      Powiedz proszę, gdzie Ty ten pregnyl kupiłaś?
      Pinie!!!! Błagam, bo to może być kwestia życia .... mam nadzieję,
      tylko życia. Może jutro receptę dostanę, bo poprzednio właśnie w
      takiej sytuacji (jak być może teraz) ją dostałam.

      ----
      Mój wykres
      Nie mam alergii na cudze szczęście!
      • moni.qa1 Keegan 16.09.08, 14:24
        kurcze, przykro mi sad
        będziesz w następnym cyklu brała jeszcze clo?
        • keegan Re: Keegan 16.09.08, 14:30
          A jakże!! Nie odpuszczam, i upomnę się o większą dawkę estrofemu,
          choć po większych dawkach jest podobno kiepsko ale choćbym miała
          zdechnąć to wyhoduję to endo smile
          Monia trzymam też cały czas kciuki za Ciebie bo Ty za chwilę
          startujesz z clo smile
          • moni.qa1 Keegan 17.09.08, 10:13
            już biorę, drugi dzień, bleeeee, strasznie mnie mdli, we łbie kręci
            i boli, byle do soboty
      • keegan Re: pytanie do Keegan 16.09.08, 14:27
        " Powiedz proszę, gdzie Ty ten pregnyl kupiłaś?"

        Kupiłam w aptece obok mojej pracy, sprowadzili dla mnie 2 ostatnie
        ampułki z hurtowni, ja miałam receptę na jedną, więc druga może
        jeszcze tam jest, zapytać?
        A jakby co to moge jeszcze spytać koleżankę bo miała podawany w
        zeszłym tygodniu i nic o problemach z pregnylem nie mówiła, aż się
        dziwiłam...
        • keegan Re: pytanie do Keegan 16.09.08, 14:30
          Zosia a po co Ci pregnyl, przecież cień widziałaś ??
          • zosienta Re: pytanie do Keegan 16.09.08, 14:51
            Właśnie, tak jak w lipcu. Nie cieszę się jeszcze. Jutro z wynikiem
            bety idę do lekarki, dr.Jerzak z Limu - specjalizuje się w
            poronieniach nawracających, (mam pecha się kwalifikować) która mi
            właśnie pregnyl przepisała na ratowanie tamtej zagrożonej ciąży -
            wciąż mam tę receptę, ale chyba ważna jest miesiąc. A wtedy nie
            kupiłam sad

            Bardzo proszę, może sprawdź numer tel do tej apteki - to bym sobie
            jutro zadzwoniła i tam pojechała, a potem wróciła do Limu na
            zastrzyk.

            ----
            Mój wykres
            Nie mam alergii na cudze szczęście!
    • keegan Re: po usg... 16.09.08, 14:24
      Co do leków, to teraz już nic nie biorę, dopiero od nowego cyklu
      znowu clo i estrofem.
      Miałam w tym cyklu brać duphaston od 16 dc ale teraz to nie wiem czy
      jest po co???
      No chyba, że miałabym po tym szybciej @ dostać...

      Beznadziejnie nam ten wrzesień wyszedł Biedronko...może październik
      będzie łaskawszy...
      • dabrowianka21 Re: po usg... 16.09.08, 15:01
        hej hej!

        Tak mi przykro Kegan. Ale sciskam cie mocno.
        Wiesz z tymi pęcheżykami to nigdy nic nie wiadomo.
        Zawsze może cie niespodziewanie drugi urosnąć smile

        Nie poddawaj sie smile

        Ja bede miec USG dopiero za miesiac najwczesniej.
        Jak ta prolaktyne zbije. Bo teraz o owualcji to nie mam co mażyc.
        • biedronka1969 Re: po usg... 16.09.08, 18:45
          Oj tak Keegen tak liczylysmy na ten wrzesien, odliczalysmy dni a tu taka masakra
          sie zrobila sad( U Ciebie to jeszcze sa jakies widoki bo bierzesz te leki i wiesz
          juz co zrobic zeby bylo lepiej a u mnie to bedzie kolejny miesiac na niczym sad
          Wiem,ze ginka chce poobserwowac cykle i zoabczyc jak to u mnie dziala ale moja
          psychika dlugo tego nie wytrzyma.Bo ja po prostu wiem i przeczuwam, ze bez clo
          nic sie samo nie zadzieje! I wiem, ze marnuje tylko czas. No ale co ja mam za
          wyjscie?
          Tobie zycze wiecej szczescia i oczywiscie prosze pomimo wszystko zebysmy razem
          sie wspieraly bo mnie to wsparcie jest teraz potrzebne.
          • keegan Re: po usg... 16.09.08, 19:02
            Biedronko na mnie możesz liczyć, ja jak widzisz otrząsnęłam się z tej porażki
            dość szybko, to cud jak na mnie!! Myślami jestem już w październiku i widzę Cię
            tam ze mną smile

            Co do gin, to w sumie dobrze, że zanim zacznie Cię czymś faszerować to najpierw
            poobserwuje. Ja też przechodziłam "obserwacje", zaliczyłam kilka monitoringów
            pod rząd, nigdy nie było owu, do tego setki badań hormonów w różnych dc, zawsze
            poniżej normy i dopiero na koniec padła decyzja o clo, jak już było wiadomo, że
            nic się u mnie samo nie zrobi.
            Daj tej swojej gin szanse żeby się Tobie i Twoim cyklom poprzyglądała, może coś
            wymyśli skutecznego.
            • agnese_zb Re: po usg... 16.09.08, 21:06
              Keegan dobrze że się nie poddajesz. Plus całej sytuacji, to wiesz co
              nie tak i jak powinnaś działać w październiku.
              Ja odczekam trzy miesiące, na tyle mam duphastonu i zanim pójdę do
              gina porobię badania.
              Na razie spokojnie, bo ja chyba za bardzo myślę, za bardzo chcę,
              zwłaszcza po stracie, jedyne o czym marzyłam to znów być w ciąży.
              • dabrowianka21 Re: po usg... 17.09.08, 11:42
                hej hej!

                Kegan, ja w takiej samej sytuacji jestem. Dostałam tylko Bromoergon.
                Po 2 miesicach monitroing i zobaczymy czy to wystaczyło żeby
                pecheżyki rosły i pękały.

                Mam wielka nadzieję że wystarczy. Ale z drugie strony boje sie tak
                samo jak ty że strace te 3 miesiace.

                Trudna decyzja, ale lekarze chyba dobrze robia. Chca żeby jak sie
                uda to było to naturalnie.

                Ja jestem przerażona wyjazdem do Nowegii. Gdzie nie dostane nic
                wspomagającego. Tam nie ma nawet prywatnych lekarzy. Wole w Polsce
                zajśc w ciaże.
Pełna wersja