A to co?

23.09.08, 11:48
Probowalyscie tego??? Ciekawe czy to faktycznie reguluje hormony???
    • justmaga link 23.09.08, 11:49
      skleroza mnie dopadla..Oto link;
      www.femifertil.otwarte24.pl/
      • jenifer1 Re: link 23.09.08, 11:56
        Dziwi mnie ta wit. a i liść maliny w składzie...
        • betka24 Re: link 23.09.08, 12:10
          ja też zawsze myślałam, że liście maliny to na wywołanie skurczów się poleca
          (przed porodem np) a tu napisali, że łagodzi skurcze???
          no nie wiem, ale ja się nie znam...
          • jenifer1 Re: link 23.09.08, 12:14
            Ja też nie.. Ale wszędzie raczej piszą, że wywołują skurcze, a nie
            łagodzą...Trochę to dziwne
    • keegan Re: A to co? 23.09.08, 19:15
      A ja już nawet bym to kupiła, tylko jest tam napisane, że nie można tego
      stosować w trakcie terapii lekami typu clomid lub pregnyl, czyli u mnie odpada
      ale jak skończę z tymi cudami to sobie zafunduję ten specyfik.
      Przekonuję mnie te teksty o owulacji, to mój słaby punkt i jak tylko wypatrzę
      coś co wpływa na owu to od razu chcę to mieć smile
      • wie_wioreczka Re: A to co? 23.09.08, 19:21
        Keegan czytałam w styczniowym wydaniu Newsweeka, że bardzo ważne do
        prawiłowej owulacji jest białko. Lekarze wypowiadali się, że warto
        wzbogacić swój jadłospis o zwykłe lody (nie te, na wodzie). Odrzucić
        z diety wszystkie niskokaloryczne produkty mleczne (mleko, serki,
        jogurty) i wybierać tylko te nieodtłuszczone.
        Początkowo nie wierzyłam w te teorie, ale w wakacje postanowiłam
        wypróbować - od dnia @ do dnia owulacji, po jednej, dwóch łyżeczkach
        lodów. Jak dla mnie to było mega poświęcenie, bo lodów nie lubie.
        Nie wiem czy to pomogło, ale pewnie nie zaszkodziło skoro po
        miesiącach niepowodzeń - udało się.
        • keegan Re: A to co? 23.09.08, 19:27
          Kurcze to u mnie powinno się jakoś udać bo uwielbiam nabiał i jestem od niego
          wręcz uzależniona smile
          Gorzej, że ja właśnie wybieram wszystko niskotłuszczowe...a lody uwielbiam tylko
          unikam właśnie ze względu na tłuszcze ale od nowego cyklu codziennie lody będę
          jeść smile dzięki za radę smile
          • wie_wioreczka Link z Newsweeka "Dieta zamiast in vitro" 23.09.08, 19:33
            numer 02/08
            Dieta zamiast in vitro
            Jedz chleb gruboziarnisty i fasolę. Delektuj się lodami. Wtedy może
            doczekasz się upragnionego potomstwa - więcej na stronie:
            www.newsweek.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=21819
            • keegan Re: Link z Newsweeka "Dieta zamiast in vitro" 23.09.08, 19:37
              super! dzięki za linka smile
              pieczywo gruboziarniste to u mnie codzienność smile
              • keegan Re: Link z Newsweeka "Dieta zamiast in vitro" 23.09.08, 20:32
                "Im więcej w kobiecej diecie niskotłuszczowych produktów mlecznych, tym bardziej
                prawdopodobne, że będzie miała kłopoty z zajściem w ciążę."
                to z tego artykułu... a ja od 4 lat jestem na diecie, którą sama sobie określam,
                polega na eliminacji wszystkiego co tłuste, a niskotłuszczowe produkty mleczne
                to moja podstawa sad od dwóch lat nie mogę zajść... czy to możliwe, że sama
                uczyniłam się bezpłodną ???
                • wie_wioreczka Re: Link z Newsweeka "Dieta zamiast in vitro" 23.09.08, 20:53
                  Może w tym coś jest. Przecież masz już synka, a teraz takie problemy
                  z owulacją. A czy przed poprzednią ciążą też byłaś na takiej samej
                  diecie?
                  • keegan Re: Link z Newsweeka "Dieta zamiast in vitro" 23.09.08, 21:12
                    przed pierwszą ciążą było ze mną jeszcze gorzej, jak zachodziłam to byłam w
                    pierwszej fazie anoreksji, przy wzroście 165 ważyłam 45 kg, jadłam tylko owoce i
                    serki...
                    inna sprawa, że ja problemu hormonalne odziedziczyłam w prostej linii po babci i
                    mamie... jak miałam 21 lat to moje hormony były na poziomie menopauzy, pierwsza
                    ciąża jest wynikiem leczenia...
                    teraz to już sama nie wiem co ma wpływ na moją niepłodność...
                    ale po tym artykule mam wrażenie, że tak czy inaczej szkodzę sama sobie.
                • ankups Re: Link z Newsweeka "Dieta zamiast in vitro" 23.09.08, 21:47
                  Chym, niby coś w tym jest, ale i Ty i ja temu przeczymy - w pierwszą
                  ciaze zaszłam z masakryczna waga, w trzecią też - 50 kg/171cm z
                  tendencją spadkową - w tej ciaży to samo - zaszłam, kiedy spadłam do
                  niespełna 50 - tym razem w wyniku choroby - no, bądx tu mądry -
                  wniosek jeden - organizm nie matematyka uncertain
                  a szkoda...
    • groszkowa74 Re: A to co? 23.09.08, 23:13
      Odwazylam sie bez ustalenia z dr na Castagnusa, ciekawe jak bedzie,
      biore pierwszy miesiac.
      Preparat wymieniony przez Justmage nie przekonuje mnie, ta malina
      itp. No nie wiem.
      Ale o mleku czytalam juz dawno, sama pije 0,5% od zawsze. Dzis sie
      wystraszylam, ze moze mleko obniza moja plodnosc. Brzmi dziwnie,
      ale...zaczne kupowac 2%. Nie zaszkodzi. A jak zajde to powiem, ze od
      mleka?
      • keegan Ciekawostka: 24.09.08, 14:26
        w opisie produktu jest:
        "wyciąg z jagody niepokalanka (vitex agnus castus)"
        z tego: agnus castus powstaje castagnus smile i ma akurat podobne działanie smile choć
        mi nie pomógł.
    • keegan Re: A to co? 24.09.08, 14:29
      jeszcze chciałam zapytać gdzie Wy tam się o tych malinach doczytałyście? bo ja
      już nawet z wyszukiwarką słów przejrzałam tę stronę i nic się nie wyszukało smile
    • olsza7 Re: A to co? 14.01.09, 13:20
      Wlasnie to zamowilam i dam sobie 3 m-ce jak pisza na stronce, zanim pojde na
      inseminacje. Zobaczymy co to da.
      • agnese_zb Re: A to co? 15.01.09, 09:34
        Z tym mlekiem i nabiałem to prawda. I masło też nie zaszkodzi.
        P.Profesor na endokrynologii powtarzała nam że kobiety planujące
        potomstwo nie powinny sobie tych rzeczy ograniczać.
        • olsza7 Re: A to co? 19.01.09, 23:57
          Wart też ograniczyć wszelkie cukry refinowane. Ja oprócz suplementu zmieniłam
          tryb życia czyli żadnych słodyczy, aloholu, kawy. Minimum 8 godz snu dziennie,
          lekka joga, oraz medytacja.
Pełna wersja