dakonom
24.09.08, 20:44
Nazywam się Dagmara, mam 26 lat, mieszkam w Toruniu.
Od 28.01.2006 roku jestem mamą Joachimka.
W XI.2007 straciłam ciążę w 9 tygodniu, poronienie samoistne.
Pierwsza ciąża po 5 cyklach starania, od początku była zagrożona ale się udało.
Od marca staramy się o dziecko ale nic nie wychodzi.
Do tego dochodzą u mnie ciągłe infekcje dróg moczowych i rodnych
(5 w ciągu pół roku) co poprostu mnie dobija.
Badania właściwie nic nie wykazują, teraz czekam na chlamydie, mój małżonek
też przechodził ze mną kuracje antybiotykowe a problemy z babskimi sprawami
mam od dziecka (infekcje).
Piszę do was bo może zrozumiecie.
Ostatnio strasznie boję się, że jednak jest coś nie tak i nam się nie uda.
Jestem strasznie drażliwa, a sama myśl o dziecku powoduje że łzy napływają mi
do oczu.
Wiem, że jestem jeszcze młoda i mam czas ale prześladuje mnie takie jakby
"przeczucie" że jednak się nie uda.
Ostatnio nawet ciężko jest mi cieszyć z wiadomości o ciąży koleżanek bo po
prostu jest mi przykro, z zazdrości. Że innym to tak łatwo.
Dziewczyny trzymam za was wszystkie kciuki i ściskam mocno i serdecznie. Mam
nadzieję że nie obrazicie się jak czasem tu zajrzę i coś naskrobie.
Buziaki
Daga