chyba potrzebuję pomocy...

25.09.08, 18:22
Coś jest nie tak, strasznie bolą mnie jajniki, cały dół brzucha, z dwóch
stron, boli mnie od wczoraj i powoli staje się nieznośne sad
Wczoraj to tak tylko dawało o sobie znać, dziś to już poważny ból. Znam ten
ból. Tak bolała mnie kiedyś torbiel, tera miałam pęcherzyki w dwóch jajnikach
więc może zrobiło się coś złego na obydwu, nie wiem ale jestem przerażona!
Przecież nie pojadę z bólem jajników do szpitala a za parę godzin mam być w
samolocie... już zaczęłam podejrzewać, że może to przez ten duphaston, który
biorę, może powinnam go przestać brać?
    • moni.qa1 Re: chyba potrzebuję pomocy... 25.09.08, 18:29
      o matko, keegan, nie mam zielonego pojęcia,
      a nie możesz zadzwonić do swojej gin?
      ja może bym jeszcze wzięła nospę, trzymaj się
    • keegan Re: chyba potrzebuję pomocy... 25.09.08, 18:31
      wzięłam nospę o 16:00, nic nie pomogło sad(
      mam komórkę do mojej gin ale głupio mi zadzwonić bo pewnie przez telefon nic mi
      nie powie...
      • moni.qa1 Re: chyba potrzebuję pomocy... 25.09.08, 18:35
        ja bym zadzwoniła, tym bardziej, że wakacje czekają,
        może Ci powie co i jak i czy lepiej np. jechać na usg, pewnie byś
        jeszcze zdążyła..
        • betka24 Re: chyba potrzebuję pomocy... 25.09.08, 18:50
          dzwoń kochana!! coś na pewno Ci powie!!...
          • dabrowianka21 Re: chyba potrzebuję pomocy... 25.09.08, 18:58
            hej hej!

            zadzwon, moze cos poradzi.
            Gin sie tak dobrze znaja ze moze przez tel ci cos doradza.
            • bushko Re: chyba potrzebuję pomocy... 25.09.08, 19:13
              Kobieto, gin przez tel nie postawi diagnozy... tu potrzeba usg... Jeśli to
              torbiele, to duphaston może pomóc im się wchłonąć. Koniecznie przed wyjazdem
              musisz udac się do lekarza!!! Przecież nie wiesz co jest grane! Nie chcę Cię
              straszyć, ale to może byc wyrostek (wiem boli Cię po obu stronach, więc raczej
              nie), może być ciąża pozamaciczna, choć lepiej żeby nie... Po prostu musisz to
              przed wyjazdem wyjaśnić... Możliwe, że to torbiele Ci się zrobiły, ale lepiej to
              sprawdzić... Przepraszam za te ponure scenariusze, ale niewyjaśniony ból brzucha
              jest zawsze niepokojącym objawem.... nie można tego lekceważyć.

              Bushko...
    • keegan Re: chyba potrzebuję pomocy... 25.09.08, 19:07
      nie odbiera sad
      będę jeszcze próbować
      • biedronka1969 Re: chyba potrzebuję pomocy... 25.09.08, 19:41
        Keegen a kiedy powinnas dostac @?
        Wiesz trudno jest pomoc nie wiedzac dokladnie co i jak boli ale to moze byc
        wszystko hm...Nawet ciaza smile
        Pisz bo sie denerwujemy co z toba?
        • po_trzydziestce1 Re: chyba potrzebuję pomocy... 25.09.08, 20:49
          Kurczę, Aniu, ja tu wpadłam na chwilkę żeby się z Tobą pożegnać i
          raz jeszcze życzyć Ci udanego urlopu a tu takie rzeczy przeczytałam.
          Nie mam zielonego pojęcia co to może być, mnie bolał brzuch i to tak
          dosyć mocno, gdy byłam w ciąży. To były takie bóle jak na @ tylko
          mocniejsze no i troszkę inne. Może Ciebie brzuch boli, a nie
          jajniki? No nie wierzę, że z dwóch ładnych pęcherzyków zrobiły się
          torbiele. Nie zakładam w ogóle takiej opcji. Kurczę, mam nadzieję,
          że sytuacja się u Ciebie wyjaśni przed wyjazdem. USG to byłoby
          najlepsze rozwiązanie. Aniu, daj nam proszę znać jeśli się czegoś
          dowiesz. Trzymam kciuki, żeby wszystko było ok.
    • keegan Re: chyba potrzebuję pomocy... 25.09.08, 22:38
      pojechałam do enelmedu, czekałam godzinę pod gabinetem żeby ostatecznie
      usłyszeć, że nic mi nie jest, jajniki ok, pęcherzyki jak były tak są i tyle,
      więc czemu mnie boli??? i to tak bardzo?
      plus tego taki, że pojadę spokojniejsza, że nic złego się tam teoretycznie nie
      dzieje, no i dostałam leki rozkurczowe na receptę, także może pomogą i nie będę
      się skręcać w samolocie...
      gin też powiedziała, że dobrze, że przyszłam...
      • moni.qa1 Re: chyba potrzebuję pomocy... 25.09.08, 22:41
        UFF, jak dobrze, caly wieczor sie denerwowalam,
        a teraz odpoczywaj na urlopie smile buzka
        • keegan Re: chyba potrzebuję pomocy... 25.09.08, 22:49
          ja się nadal trochę denerwuję bo wolę ból zdiagnozowany a nie takie nie wiadomo
          co sad
          ale nic nie poradzę, zrobiłam wszystko co mogłam zrobić, żeby dowiedzieć się na
          czym stoję a teraz pozostaje mi tylko pójść spać z nadzieją, że minie...

          no dobra już nie smucę, idę wypoczywać, na razie jeszcze przed urlopem smile

          będę tęsknić... już tęsknię, nawet nie umiem sobie wyobrazić tylu dni bez forum...

          cały czas oczywiście trzymam kciuki za te pęcherzyki co mają popękać u Ciebie i
          Anety smile
          • po_trzydziestce1 Re: chyba potrzebuję pomocy... 26.09.08, 09:05
            Dziewczyny, wiem, że Ani już nie ma, ale czegoś nie kumam. Dlaczego
            u niej wciąż są pęcherzyki? Przecież już w tamtym tyg.
            zaczęły "flaczeć", to czy nie powinny zniknąć? Kiedy ja w tamtym
            roku robilam USG parę dni po owu pęcherzyków już nie było. Więc o co
            chodzi?
Pełna wersja