owulacja, ja się zastrzelę

29.09.08, 13:23
w piątek byłam na usg, na którym dowiedziałam się, że nic z tego
cyklu nie będzie, pęcherzyki były dziwne, endo zmalało,

poszłam dziś a tu, do cholery okazało się, że wszystkie pękły,
owulacja była w sobotę najprawdopodobniej, tylko co z tego, skoro
seks był w czwartek i wczoraj wieczorem?
a po piątkowych wieściach kompletnie nie miałam ochoty
no i znowu doopa
    • rodzynek1000 Re: owulacja, ja się zastrzelę 29.09.08, 13:34
      A jak plemniczki m ma mocne, to może nie do końca stracony cykl
    • moni.qa1 Re: owulacja, ja się zastrzelę 29.09.08, 13:36
      żałuję, że nie miałam w domu testów owulacyjnych, ale przestałam je
      robić jak mi w monitorowanym cyklu z owulacją, wychodziły negatywne

      ginka mi tłumaczyła, że tak się może zdarzyć, od tego czasu szkoda
      mi na testy kasy
      • po_trzydziestce1 Re: owulacja, ja się zastrzelę 29.09.08, 13:54
        Monia, kurczę no szlag by trafił tą Twoją lekarkę! Jak mogła w
        piątek stwierdzić, że nic z tego nie będzie, a dziś jakby nigdy nic
        potwierdza przebytą owu?! I to jest lekarz?! Oni naprawdę są chyba
        po kursach korespondencyjnych. Tyle Twoich nerwów, stresów zupełnie
        niepotrzebnie, a to co było potrzebne czyli seks się nie odbył.
        Powiem Ci szczerze, że ja po czymś takim straciłabym zaufanie do
        tego lekarza. Bo to chyba nie jest jej pierwszy monitoring w życiu i
        czy ta kobieta nie potrafi odczytywać obrazu z USG? Nawet jak czegoś
        nie była pewna to mogła to przemilczeć.
        Jedyny plus jest taki, że wiesz, że reagujesz dobrze na CLO i
        następny cykl będzie Twójsmile Chyba, że ten cykl wcale nie jest
        stracony i żołnierzyki poczekały na jajeczkosmile
        • moni.qa1 Re: owulacja, ja się zastrzelę 29.09.08, 14:01
          Problem w tym, że ja tu innego gina nie mam, znaczy jest kilku, ale
          nie robią monitoringu
          nie mam do niej pretensji, w piatek naprawde endo było mniejsze i
          wyglądało na to, że będzie jak w poprzednim cyklu i się wchłoną,
          a to, że my się nie kochalismy to nie jej wina..

          wiesz może ile żyje sobie plemnik, szukałam w necie, ale odpowiedzi
          mnóstwo, a z tego wszystkiego zapomniałam zapytać
          • po_trzydziestce1 Re: owulacja, ja się zastrzelę 29.09.08, 14:29
            Rozumiem Monia. Dobrze, że Ty umiesz do tego tak spokojnie podejść.
            Widzisz, ja jestem taki nerwus, że od razu bym zmieniała lekarza.
            Choć pewnie jakby emocje opadły to też bym na wszystko inaczej
            spojrzałasmile
            A jeśli chodzi o plemniki to z tego co ja kiedyś czytałam to max
            przeżywają 5 dni, ale to już chyba tylko takie zdrowe, silne okazy i
            to w sprzyjających warunkach, czyli w śluzie płodnym, gdyż ma inną
            konsystencję i inne ph, które ich od razu nie zabija.
            Ja, dla odmiany, jestem od tego cyklu zakochana w testach owusmile
            • moni.qa1 Re: owulacja, ja się zastrzelę 29.09.08, 14:33
              Staram się być spokojna, pozytywna rzecz, to tak jak pisałąś
              wcześniej - reaguję na clo,
              a co się wydarzy zobaczymy, trzeba będzie poczekać
              • biedronka1969 Re: owulacja, ja się zastrzelę 29.09.08, 14:55
                Monia to pieknie smile
                Jesli w czwartek byl seksik to jest szansa ze plemniczki przetrwaly do soboty smile
                W kazdym razie ja ci zycze aby jednak sie udalo!!!
                • moni.qa1 Re: owulacja, ja się zastrzelę 29.09.08, 15:06
                  dzięki dziewczyny
                  ale los jest przewrotny, staram sie myśleć, że jak coś ma wyjść to i
                  tak wyjdzie,
                  półtora tygodnia i będziemy wiedzieć
                  • jenifer1 Re: owulacja, ja się zastrzelę 29.09.08, 15:27
                    Ja ze swoich 3 ciąż w dwie zaszłam właśnie kochając się, 2 dni przed owu...
                    Także życzę powodzeniasmile))
                    • lilith76 Re: owulacja, ja się zastrzelę 29.09.08, 15:32
                      moni.qa1, po seksie w czwartek, w sobotę plemniki były jeszcze całkiem sprawne. Przecież podręcznikowo mają być ochocze do trzech dni, zdarzają się i takie pięciodniowe, a na forum npr był nawet 6 dniowy zwycięzca.
                      Gdyby ciąże wychodziły tylko z seksu w dzień owu lub dzień przed, to gatunek by ledwo zipał.
                      Oczywiście nadal nie ma 100% szans na trafienie, bo nigdy nie ma, ale macie to standardowe 40% smile
    • zosienta Re: owulacja, ja się zastrzelę 30.09.08, 12:07
      Mogła byc w sobotę, w piątek w nocy, albo w niedzielę.
      FF wyznacza 5 dniowe okienko, 3 przed, owu i jeden po. U Ciebie w
      tym czasie są pewnie dwa trafienia, to jeśli nie miliony przeżyły i
      dotarły do celu, to pewnie tysiące, a potrzebny tylko jeden smile
      Trzymam kciuki! A jeśli nic z tego to przynajmiej wiesz, że owu była
      i następnym razem lekarka nie wyprowadzi Was w pole.
      ----
      Mój wykres
      Nie mam alergii na cudze szczęście!
    • keegan Re: owulacja, ja się zastrzelę 05.10.08, 10:19
      Monia, ja myślę, że jest szansa, tak jak dziewczyny piszą, żołnierzyki mogły
      spokojnie przetrwać i dorwać jajeczko smile
      A sama informacja, że pęcherzyki pękły i była owu jest super smile
Pełna wersja