justmaga 03.10.08, 20:30 Bo pzreciez jak sie juz polaczylismy w te pary to jakos tak.... Niech jej szybko rozlaka zleci. A my bedziemy wspierac... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
1.madera Re: 4.10 za Madera ,zeby jej nie bylo smutno bez 03.10.08, 20:41 Dzięki Madzia jesteś Kochana ;} Odpowiedz Link
betka24 Re: 4.10 za Madera ,zeby jej nie bylo smutno bez 03.10.08, 20:46 popieram, za Maderę - bądź dzielna... Odpowiedz Link
po_trzydziestce1 Re: 4.10 za Madera ,zeby jej nie bylo smutno bez 03.10.08, 21:01 Madera, jesteśmy z Tobą! Na dobre i na złe Odpowiedz Link
maja.the.bee Re: 4.10 za Madera ,zeby jej nie bylo smutno bez 04.10.08, 10:44 och, jak ja to rozumiem...nie ma tygodnia, zebym przynajmniej dwoch dni nie spedzala sama...nic dziwnego ze nam to tyle zajmuje z drugiej strony jakos tak sie przyzwyczailam ze mam ten swoj czas, ze chyba juz nie wyobrazam sobie, zeby bylo inaczej niby nie robie wtedy nic czego nie moglabym zrobic gdyby M byl w domu (umawiam sie z przyjaciolka na drina/obiad/zakupy, reguluje brwi, maluje paznokcie, siedze caly dzien w necie, albo dla odmiany laze caly dzien w pizamie i nie robie zupelnie nic ) ale reaguje lekim stresem na wiadomosc ze plany sie zmienily i on zostaje w domu ) nie zrozumcie mnie zle, kochamy sie na smierc i zawsze razem jest fajnie, ale...samej czasami tez fajnie w zeszlym roku jak M wyjechal zima na tydzien, to wyciagnelam materac z lozka zainstalowalam go w duzym pokoju przed tv, wlazilam tam od razu po powrocie z pracy i ogladalam filmy, zywilam sie chinszczyzna na wynos i wytrabilam 1L bailey's ) i bylo cudownie ) piszcie co dzisiaj porabiacie (bo to w koncu dzienny watek, chociaz w dobrej intencji ) jakos mi sie humor poprawil, pierwszy raz od 2 tygoni i spragniona jestem kontktu z wami sciskam sobotnio-jesiennie mtb Odpowiedz Link
1.madera Re: 4.10 za Madera ,zeby jej nie bylo smutno bez 04.10.08, 12:10 Witam Pogoda typowo jesienna , pranie muszę suszyć na kaloryferach. Trochę posprzątałam ale nie za dużo bo kciuki trzymam za Gosika iui. Teraz odpoczynek i kawka przed obiadem . Odpowiedz Link
bushko Re: 4.10 za Madera ,zeby jej nie bylo smutno bez 04.10.08, 13:37 Za Maderę, żeby szybko minęła rozłąka, żeby groszka posiali i pojechali na cudowne wakacje na Maderze)) Ja dzisiaj zrobiłam obiad, pierwszy normalny od poniedziałku, bo do tej pory to kleik ryżowy jadłam.... dzisiaj zrobiłam risotto...)) Zauważyłam, że jak siedzę w domu to łatwiej o dół, jak jestem w pracy to myślę o czymś innym i nie rozczulam się nad sobą jaka to biedna i nieszczęśliwa jestem.... W poniedziałek idę do pracy, może niekoniecznie chętnie, ale jednak praca jest błogosławieństwem.... Miłego dnia życzę... Bushko... Odpowiedz Link
zosienta Re: 4.10 za Madera ,zeby jej nie bylo smutno bez 04.10.08, 13:37 Oj, zgadzam się. Mój mąż kiedyś dużo podróżował i w pracy jedna koleżanka ("stara panna") podśmiewała się, że sukcesem naszego małżeństwa jest to, że się zbyt często nie widujemy Ale czsem dobrze jest pobyc samą. Ja zawsze w menu miałam potrway, których on nie je, filmy, których on nie ogląda i jak Maja wszelkie kosmetyczno-zabiegowe maski na twarzy, w których on mnie nie oglądał. A jak miło się potem witac..... Madera, niech Ci jakoś zleci Odpowiedz Link
zosienta Re: 4.10 za Madera ,zeby jej nie bylo smutno bez 04.10.08, 13:49 zosienta napisała: > Oj, zgadzam się. Mój mąż kiedyś dużo podróżował i w pracy jedna > koleżanka ("stara panna") podśmiewała się, że sukcesem naszego > małżeństwa jest to, że się zbyt często nie widujemy > Ale czsem dobrze jest pobyc samą. Ja zawsze w menu miałam potrway, > których on nie je, filmy, których on nie ogląda i jak Maja wszelkie > kosmetyczno-zabiegowe maski na twarzy, w których on mnie nie oglądał. > A jak miło się potem witac..... > > Madera, niech Ci jakoś zleci Oj, dopiero doczytałam, że Twojego nie ma do kwietnia (z krótką wizytą świąteczną) To dużo filmów możesz w tym czasie obejrzec... Tak mi przykro. Odpowiedz Link
justmaga Re: 4.10 za Madera ,zeby jej nie bylo smutno bez 04.10.08, 13:49 No ja tez sie zgadzam,ze czasem bycie samej jest bossskie My ze wzgledu na roznice kulturowe calkiem odmiennie jemy i jak M nie ma w domu to szaleje jedzac placki ziemniaczane posypane cukrem Albo slucham polskiem muzy i ogladam polskie filmy. Ale biedna Madera bedzie sama pzrez dlugie miesiace i jej ta wolnosc pewnie bokiem wyjdzie. Wiec musimy cieplo o niej myslec. Odpowiedz Link
1.madera Re: 4.10 za Madera ,zeby jej nie bylo smutno bez 04.10.08, 14:35 Korzystając z "wolności" zrobiłam sobie maseczkę z glinki czerwonej (wyglądałam jak upiór) a w poniedziałek umówię się z fryzjerką ,zmieniam fryz z przodu długie z tyłu cieniowane krótkie , to się chyba nazywa na "boba". Pozdrawiam misjonarki i dzięki że mnie wspieracie. Może teraz będę miała czas poodwiedzać koleżanki z którymi dawno się widziałam , no bo M nudził by się przy ploteczkach a tak do woli... Odpowiedz Link
po_trzydziestce1 Re: 4.10 za Madera ,zeby jej nie bylo smutno bez 04.10.08, 15:26 Witam Was ciepło w ten chłodny i deszczowy dzień. Ja właśnie dziś jestem sama i lubię takie dni. Nawet nic nie robienie (co właśnie czynię) jest przyjemne. I tak jak mówicie jest to fajny czas na spotkanie z pasiapsiółką, czy zakupy z siostrą. Ale dziś postanowiłam nacieczyć się wolnym dniem i nigdzie się nie wybieram:- ) A co do wątku Bushko, to ja mam wręcz przeciwnie jeśli chodzi o siedzenie w domu i dół. Ja doły zaliczam w pracy, gdyż jestem tam każdego dnia narażona na ciężarne, na tematy krążące wokół nich i na to wszystko co sprawia, że czuję się potwornie źle. Czasem wychodzę uronić łezki do toalety, czasem wychodzę żeby sobie poklnąć pod nosem i mam tego wszystkiego serdecznie dosyć. Byłoby mi zdecydowanie łatwiej borykać się z swoją długą drogą do macierzyństwa, gdyby wokół mnie to wszystko się nie działo. Wczoraj zaliczyłam potwornego doła właśnie z tego powodu. Dlatego, gdy jestem w domu mam święty spokój i wiem, że nikt nie będzie kłuł mnie w oczy swoim brzuchem, ani nikt nie będzie mówił o swojej ciąży. Odpowiedz Link
1.madera Re: 4.10 za Madera ,zeby jej nie bylo smutno bez 04.10.08, 17:04 Ciągnąc temat Anety to ja w pracy też mam same ciężarne albo te które niedawno urodziły.Było nas 5 starających się z czego bez dziecka i ciąży zostało 2 ja i jeszcze jedna też w moim wieku. Ostatnia urodziła 2 dni temu. Tamte też się leczyły ale krótko (tzn od 2 do 5 lat) w porównaniu ze mną. Niestety tak bywa. Też to przeżywam ale nie daję po sobie poznać. Myślę sobie wtedy że ja też była bym taka szczęśliwa jak one ale cóż widocznie nie wszyskim pisane macierzyństwo. W domu o tym nie myślę. Odpowiedz Link
po_trzydziestce1 Re: 4.10 za Madera ,zeby jej nie bylo smutno bez 04.10.08, 19:24 Ja już ten temat nie raz wałkowałam (szczególnie z Keegan) więc nie będę Was już tym męczyć. Akurat dziś czytając wypowiedź Bushko pomyślałam, że praca nie jest dla mnie odskocznią i miejscem, gdzie mogę zapomnieć o swoich problemach. Tam po prostu potwornie wzmaga się moje cierpienie. Więc nie ma to jak w domu, to mój prawdziwy azyl Odpowiedz Link
maja.the.bee Re: 4.10 za Madera ,zeby jej nie bylo smutno bez 04.10.08, 19:56 och, ja tez nie doczytalam ze M madery nie bedzie az do kwietnia! no to faktycznie strasznie dlugo...a ja tu sie madrze jak to fajnie pobyc samej...madera, bije sie w (watla) piers i obiecuje, ze cie tu bede pocieszac jak ci bedzie strasznie zle ale z ta odrobina czasu dla siebie to mam dokladnie jak justmaga i zosienta - filmy ktoych on nie lubi i placki ziemniaczane z cukrem ))) dzisiaj tez jestem sama....rano bylam z kolezanka na kawie, potem polazilam po sklepach, w drodze z miasta wzielam sobie obiad na wynos i zaraz zalegam z ksiazka na kanapie..w sumie nie zrobilam ani jednej pozytecznej rzeczy dzisiaj ale jak mowi Calvin ( z "calvin & hobbes") "Weekends don't count unless you spend them doing something completely pointless" ) Odpowiedz Link