kolejny, nudny i placzliwy watek

13.10.08, 13:30
Witam Was wszystkie, czytam Was od "zawsze", ale nie czesto pisze.
Teraz lzy leca mi na klawiature i postanowilam sie wyzalic.
11 cykl zmarnowany. W glowie pustka. Tysiace mysli. I to poczucie
bezradnosci. Cykla zawsze mialam 30-32 dniowe. A w tym miesiacu
organizm ze mnie zakpil i nie dal nawet kilku dni na "pomarzenie
sobie", myslenie "moze nie przyjdzie", "o, spoznia sie juz pol
dnia". @ przyszla w 25 dniu cyklu. A ja ciagle nie mam odwagi isc do
lekarza. Usiasc przed obca osoba i powiedziec "dzien dobry, nie moge
zajsc w ciaze". Wiem, to glupie, dziecinne. Siedze i wyje i juz sama
nie wiem. Przepraszam za marudzenie. No i za brak polskich liter.
    • katty_w Re: kolejny, nudny i placzliwy watek 13.10.08, 14:17

      Trzymaj sie i nie załąmuj, ja też się staram, chociaż nie tak długo
      jak Ty, ale co znaczy czas przy myslach o dziecku.

      Jestem z Toba.

      A masz jakies porblemy zdrowotne ktore blokuja Twoja ciaze?
      • dottie001 Re: kolejny, nudny i placzliwy watek 13.10.08, 15:11
        tatarenko, nie jest prosto stanąć twarzą w twarz z problemem.
        ale tylko i wyłącznie uświadomienie sobie tego że potrzebujecie
        pomocy pozwoli wam wkroczyć na tę drogę.. która prędzej czy później
        doprowadzi was do wymarzonego suckesu.

        ja już mam 3 rok staran.. to dużo cykli, ale staram się nie
        przeliczać na miesiące.. bo to pejaratywnie brzmi, a przecież trzeba
        sobie jakoś dodawać otuchy... prawie po 3 latach a jeszcze 2 m-ce
        temu było moje pierwsze załamanie.. pierwszy raz polały się łzy...
        odpoczęłam, i wzięłam się na rozpędzie do dalszych działań...
        czasem tak jest, że trzeba pozwolić sobie pomóc... nie poddawaqj
        się. nabierz sił iwalcz.
    • keegan Re: kolejny, nudny i placzliwy watek 13.10.08, 18:03
      Tatarenko, a czemu boisz się pójść i porozmawiać z lekarzem? Przyznam szczerze,
      że ja zupełnie nie miałam z tym problemu dlatego pytam...
      Napisz coś więcej, może rozwiejemy Twoje wątpliwości smile
      Myślę, że przydałaby się jednak wizyta u specjalisty, żeby chociaż zrobić
      podstawowe badania.

      Co do "pomarzenia sobie" i robienia nadziei to ja akurat właśnie wolałabym mieć
      Twoją sytuację, żeby niepotrzebnie się nie łudzić. Dla mnie taka spóźniona @ to
      jeszcze większy ból niż @ w terminie.
    • lilith76 Re: kolejny, nudny i placzliwy watek 13.10.08, 18:57
      Kochanie, dopiero dwunasty nieudany cykl daje do myślenia, że coś jest nie tak. Czyli mieścisz się w okrutnie dowcipnych statystykach ginekologicznych w dziale "zdrowa, płodna para". Czasem życie uczy nas bolesnej cierpliwości, że bywają rzeczy ważniejsze niż Ja, moje "chciejstwo". Uczymy czterolatków "gratyfikacji przyjemności", czyli że jeśli cierpliwie posiedzą trochę przy cukierku i go nie zjedzą, to w nagrodę dostaną 10. A sami nie potrafimy tak podejść do życia. Ciężka lekcja sad
      Możesz przeciągać, udawać, że fajnie jest być zwodzoną co miesiąc. Lepiej chyba wybrać się do lekarza i zrobić podstawowe badania hormonów i nasienia partnera. Może rzecz w drobiazgu, łatwym do naprawienia. Czy kiedy psuje ci się ząb, to płaczesz i czujesz się niepełnowartościowym człowiekiem? Nie, idziesz, leczysz go i masz to z głowy.
      Poczytaj uccelino - gdyby nie ruszyła do boju, to nie byłoby Mrówki w jej brzuchu.
      • po_trzydziestce1 Re: kolejny, nudny i placzliwy watek 13.10.08, 19:56
        A ja byłam odwrotnym przypadkiem do Twojego. Bo już po paru
        miesiącach nieudanych prób poszłam do lekarza i pomimo tego, że
        byłam prywatnie nie chciał na początku zbytnio mnie badać więc gdy
        go wyczułam, skłamałam, że staramy sie dłużej niż parę miesięcysmile
        I teraz też dałam szanse naturze, ale skoro nic nie wychodzi, a czas
        niestety nie działa na naszą korzyść, podjęłam decyzję o klinice. I
        nie żałuję. Lekarz szczęśliwie nas nie zbył stwierdzeniem, że mamy
        jeszcze czas. Zresztą ktoś kiedyś napisał, że do lekarza należy udać
        się wtedy, kiedy czujesz, że sama sobie z tym nie radzisz i
        potrzebujesz pomocy. Jedne kobiety mogą czekać rok i dłużej, inne
        pójdą już po 6 miesiącach. Wybranie się do lekarza to nie przymus,
        to ma być Twoja decyzja. Pozdrawiamsmile
        • tatarenka Re: kolejny, nudny i placzliwy watek 14.10.08, 10:26
          Dziekuje kochane za wszystkie slowa, dodaja mi otuchy. Dzis juz
          lepiej sie czuje - o ile mozna tu mowic o jakimkolwiek "lepiej".
          Nie wstydze sie lekarza, nie mam oporow przed obca osoba. Ja chyba
          mam opory przed sama soba...
          Boje sie powiedziec na glos "mamy problem z zajsciem w ciaze".
          Ciagle jeszcze nie dopuszczam do siebie zadnych negatywnych mysli.
          Udaje, ze problemu nie ma. I dla tego nie spieszno mi do gina sad Bo
          ciagle sobie powtarzam "w przyszlym miesiacu jak sie nie uda, to
          pojde". I tak co miesiac. Sama przed soba boje sie przyznac, ze to
          juz czas. Boje sie nawet o tym wszystkim myslec sad
          • justmaga Re: kolejny, nudny i placzliwy watek 14.10.08, 10:30
            Ciesze sie,ze sie wyplakalas przed nami... Akurat tu tak wiele z nas Cie rozumie...
            Jestem przekonana,ze trzeba zrobic ten krok i isc do lekarza. Bede bardzo mocno
            trzymala kciuki,zebys sie pzrelamala i zebys znalazla fajnego lekarza...

            A polskich liter to i w moich postach nie uswiadczysz...

            jak chcesz to zapraszam do kalendarium...
            • tatarenka Re: kolejny, nudny i placzliwy watek 16.10.08, 08:41
              Babeczki kochane, donosze Wam, ze wczoraj udalam sie do lekarza, a
              dzis jestem juz po pobraniu krwi smile Przekonalyscie mnie, ze nie ma
              co czekac smile

              Moja Pani doktor powiedziala mi, ze 11 miesiecy to jeszcze nie pora
              by "wlosy sobie z glowy rwac", ale porzadnie przystapila do kontroli.
              Mnie przepisala 15 badan (krew) - od prolaktyny, progesteronu i
              innych po tarczyce + echo ginekologiczne (przepraszam, jesli
              przekrece nazwy, ale mieszkam za granica i chce sie szybko podzielic
              z Wami nowinami.Potem poszukam po necie polskich odpowiednikow).
              Meza wyslala na spermatogram.

              Krew pobralam - tydzien czekania na wyniki.

              Jak myslicie - jako pierwszy krok to wystarczy? Hormony +echo +
              mezulek?
              Co robic potem?
              Dziekuje za wsparcie kochane.
              • justmaga Re: kolejny, nudny i placzliwy watek 16.10.08, 12:54
                tatarenka takich zza granicy to jets tu kilka wink)
                Gratuluje decyzji.. no i tzrymam kciuki za wyniki
              • dottie001 Re: kolejny, nudny i placzliwy watek 16.10.08, 13:06
                Tatarenko! bardzzzzzzzzzzzzo, bardzoooooo ci gratuluję tej
                najlepszej decyzji. nie przejmuj się złymi myślami, myśl
                pozytywnie... miej świadomość i trzymaj się jej, może wszystko jest
                dobrze, a jakaś malutka sprawka blokuje Was przed upragnionym
                szczęściem. Teraz jesteś na najlepszej drodze, aby zaciążyć! Jeszcze
                raz Ci serdecznie gratuluję odwagi i podjęcia słusznej decyzji!
                Bravo! tak trzymać, no i koniecznie UŚMIECH.. smile
              • dottie001 Re: kolejny, nudny i placzliwy watek 16.10.08, 13:07
                Tatarenko! bardzzzzzzzzzzzzo, bardzoooooo ci gratuluję tej
                najlepszej decyzji. nie przejmuj się złymi myślami, myśl
                pozytywnie... miej świadomość i trzymaj się jej, może wszystko jest
                dobrze, a jakaś malutka sprawka blokuje Was przed upragnionym
                szczęściem. Teraz jesteś na najlepszej drodze, aby zaciążyć! Jeszcze
                raz Ci serdecznie gratuluję odwagi i podjęcia słusznej decyzji!
                Bravo! tak trzymać, no i koniecznie UŚMIECH.. smile
                • tatarenka Re: kolejny, nudny i placzliwy watek 16.10.08, 13:14
                  Gdyby nie Wy pewnie czekalabym jeszcze miesiac, i potem kolejny,
                  potem do 15 cyklu, potem do dwudziestego.
                  A tak bach, szybko i po sprawie. Wyniki za tydzien, zobaczymy co
                  dalej. Dziekuje Wam kochane!
Pełna wersja