tatarenka
13.10.08, 13:30
Witam Was wszystkie, czytam Was od "zawsze", ale nie czesto pisze.
Teraz lzy leca mi na klawiature i postanowilam sie wyzalic.
11 cykl zmarnowany. W glowie pustka. Tysiace mysli. I to poczucie
bezradnosci. Cykla zawsze mialam 30-32 dniowe. A w tym miesiacu
organizm ze mnie zakpil i nie dal nawet kilku dni na "pomarzenie
sobie", myslenie "moze nie przyjdzie", "o, spoznia sie juz pol
dnia". @ przyszla w 25 dniu cyklu. A ja ciagle nie mam odwagi isc do
lekarza. Usiasc przed obca osoba i powiedziec "dzien dobry, nie moge
zajsc w ciaze". Wiem, to glupie, dziecinne. Siedze i wyje i juz sama
nie wiem. Przepraszam za marudzenie. No i za brak polskich liter.