londynianka1
15.10.08, 10:11
Czesc dziewczyny!
Ostatnio bylam na tym forum 2 lata temu, kiedy to zaszlam w ciaze z moim
synkiem, ktory obecnie ma 14 miesiecy. Za pierwszym razem poszlo mi bez
problemu: kupilam test owu, i w dniu kiedy pojawily sie dwie kreseczki, odbyly
sie przytulanka i zarza potem dwie kreseczki.Macierzynstwo daje mi wiele
radosci a moj synek jest moim najwiekszym szczesciem.
Rzadko wspolzyje z mezem, a to choroba, a to synek sie obudzi, a to czasu i
sily nie ma...Wstyd powiedziec, ale juz od kilku miesiecy bylo pod tym
wzgledem sucho...
No i wlasnie w ostatnia niedziele, "rzucilismy sie na siebie" i odbyly sie
pierwsze przytulanka od dluugiego czasu.Wiedzialam ze to moj okres plodny
(nawet bardzo), ale kto by sie pilnowal, skoro i tak "przytulamy sie" raz na
ruski rok...
Dzien pozniej, jakos dziwnie bolala mnie glowa, mialam zawroty. Wczoraj
natomiast, troszke mnie mdlilo, bolaly plecy i krzyz, a sutki byly dziwnie
nabrzmiale (choc wciaz karmie piersia, ale byly jakies takie szczegolnie
wrazliwe).Dziwnie sie czuje i zaczelam podejrzewac ze moge byc w ciazy. Bardzo
bym sie cieszyla, chociaz planowalismy poczekac az synek jeszcze podrosnie, no
i finansowo nie za bardzo...
Ale czy byloby to takie proste?Wiem ze to absurd twierdzic ze odczuwam mdlosci
i bolace sutki, skoro dopiero dwa dni temu odbyly sie przytulanka, ale ja
naprawde to odczuwam!Chyba ze to moja chora psychika i tzw.potega
podswiadomosci. Co myslicie?