@ po drugiej IUI ...

19.10.08, 18:06
Moje serce krwawi również a mój mąż podchodzi do tego chłodno.
Mówi, że trzeba czekać, ciekawe na co. Na pytania o wizytę u lekarza
oraz jego zmianę i zmianę przychodni, że trzeba odpocząc od leków. A
od dawna nic nie brał. Na pytanie, a co jeśli nie będę miała @ i
trzy mce i że szanse są zerowe (PCO), że się nie zna. Problem jest
po obu stronach. Tak sobie myślę, że to chyba jednak nie czas na
dziecko, czasem zastanawiam się w tym pędzie, dlaczego i po co chcę
je mieć. Seks góra raz na tydzień. Moje przygotowania do IUI były
koszmarem. Znacie je z PMG. Chodzę na terapię, aby nie popaść w
obsesję odnośnie ciąży, staram się ćwiczyć, ograniczyć jedzenie
również ze względów medycznych, zaczęłam dodatkową pracę, wynajduję
tysiąc spraw aż nie mam na nic czasu. Chyba tylko to mi pozostało.
Tylko chciałam się wygadać sad(( ...
    • 1.madera Re: @ po drugiej IUI ... 19.10.08, 18:39
      Oj szkoda współczuję. Biedronko a gdzie Ty robisz iui?
      • biedronka1969 Re: @ po drugiej IUI ... 19.10.08, 19:11
        Bardzo ci wspolczuje i sobie samej tez.
        • keegan Re: @ po drugiej IUI ... 19.10.08, 19:46
          Biedronko, współczuję.
          Ja mam tak dość już tego wszystkiego, że najchętniej olałabym to wszystko.
          Bardzo chcę NIE chcieć być w ciąży, nie potrzebować tego a ja wciąż tego chcę,
          potrzebuję i sama zatruwam sobie życie.

          • bushko Re: @ po drugiej IUI ... 19.10.08, 20:31
            Oj Biedronko współczuję ;-((( Przytulam Cię mocno.
            Niestety, wiem dobrze jak się czujesz... ja to miałam wrażenie, że walczę z
            całym światem, ze swoim ciałem, z Bogiem, z M .... i że nawet on mnie nie
            wspiera ;-( Bo niby jakie to wsparcie jak nie chce iść do lekarza, albo brać
            prochów...? Ja mogę łykać różne świństwa, rozkładać nogi po 5 razy w cyklu przed
            obcym facetem a on nie może zrobić badania nasienia???? W końcu wygarnęłam mu,
            że niech robi co chce, ale jeśli chce mieć ze mną dziecko to oczekuję czegoś
            więcej... i jeśli nie zmieni podejścia i nie zacznie współpracować to źle się to
            dla nas skończy. Bo ja zamierzam mieć dziecko, z nim lub bez niego. Droga wolna,
            ale niech nie będzie zdziwiony jak mu nagle wyrosną rogi... (oczywiście nie
            powiedziałam tak, ale sens mniej więcej ten sam...) Podziałało, o tyle, że robi
            badanie nasienia i chodzi do androloga....Zastanów się, jak silna jest Wasza
            miłość, czy przetrwa taką burzę...? Zastanów się co dalej...? Bo ja nie
            wyobrażam sobie życia bez dziecka... Jak przyjdzie menopauza to dla mnie będzie
            koniec, nie dam rady... ale teraz wiem, że to może moje TSH uniemożliwiało
            zaciążenie.... bez obniżenia, nie pójdę na żadne iui, bo i tak się nie uda...

            Przytulam Biedroneczko....

            Bushko...
            • biedronka.online Re: @ po drugiej IUI ... 20.10.08, 08:40
              Bushko, my z mężem krótko jestesmy małżeństwem i krótko jesteśmy
              razem. Poza tym problemem wszystko wydaje się być ok. Gdy wraca się
              niemal codziennie po 20 to nie ma czasem siły na cokolwiek, nie
              mówiąc o seksie, ale wiem, że to wymówka. Czasem mam wrażenie, że
              jesteśmy razem tylko z przyzwyczajenia. Mam z kim porozmawiać jak
              wrócę do domu, wyjść z kim do znajomoych, czasem się przytulić. Dąże
              do tego, aby być jak najbardziej od męża niezależna. Straszne to co
              piszę. Ja jeśli nie dziecko to muszę robić cokolwiek, aby mieć @ bo
              jak tak dalej pójdzie do w wieku 35 lat i mnie jeszcze dopadnie
              menopauza sad(( A wyniki męża nawet nie bardzo nadają się do IUI.
              Chyba mogłabym walczyć nawet o in vitro, ale sama nie będę. Aż żal
              serce ściska, ale muszę chyba poczekać z pół roku i zoabczyć co
              dalej. Mam na myśli starania. Bo do lekarza pójdę nawet chyba jemu
              nie mówiąc. Też nie wyobrażam sobie życia bez dziecka.

              Bushko a jak Ty w końcu rozwiążesz problem chodzenia na wizyty w tym
              Novum. Wiem, że ze szkoły przecież uciec nie możesz nawet z dnia na
              dzień. W innej pracy to jakoś byś się zwolniła. Czy to oni mówią, że
              masz przyjść np. o 10 rano i rób sobie co chcesz, jeśli Ci nie
              pasuje to rezugnuj z kliniki???

              Madera IUI były w Ovum w Lublinie. Do Warszawy więc daleko i na IUI
              nawet sobie tam nie pozwolę ze względu na dojazdy a mam dwie prace
              również w weekendy i nie mogę z dnia na dzień nie pójść.
              • 1.madera Re: @ po drugiej IUI ... 20.10.08, 08:58
                Właśnie jeszcze problem z tymi M naszymi. Jeszcze tego brakowało
                mamy problem z zajściem w ciążę a M nas nie wspierają. A wręcz przez
                to niewspieranie utrudniają bo my się denerwujemy. Piszę my bo też
                to przeszłam. Jak wiecie teraz mam przerwę ale nie wiem jak przyjmie
                moje pomysły M jak wróci? Coś czuję że będą opory ale trudno jakoś
                muszę przekonać go do pojechania do kliniki bo jakąś wybiorę...Tylko
                to będzie daleko...
                • gosiaczek557 Re: @ po drugiej IUI ... 20.10.08, 11:46
                  Bardzo Ci współczuję, że tak się stałosad Czasami nie potrafię
                  zrozumieć, dlaczego coś co powinno być naturalne przychodzi z takim
                  trudem. Co za ironia losu....
              • bushko Re: @ po drugiej IUI ... 21.10.08, 18:19
                Biedronko, jakoś udało mi się zapisać na wizytę na 12dc tj 29.10....
                Powiedziałam lekarce w czasie wizyty, że nie ma terminów i sama wyszukała mi
                termin i godzinę, napisała karteczkę do rejestracji i załatwione. Co do iui to
                prawdę mówiąc mam opory.... chcę normalnie począć dziecko.... Poza tym
                najbardziej to się boję, że będzie termin iui np o 8 rano a mój M stanie
                okoniem, że jemu termin nie pasuje.... On tak potrafi, a wtedy to nie wiem
                zrobię mu taką karczemną awanturę, że pożałuje, że się urodził.... A ja no cóż,
                nie bardzo chcę brać zwolnienie z pieczątką novum.... poproszę o karteczkę i
                pójdę do lekarza rodzinnego... bo co innego mogę zrobić...? Urlopu nie wezmę,
                zwolnić już się nie dam rady.... nie ma opcji. Chyba, że będę miała taki fart,
                że będzie to sobota....

                Bushko...
                • 1.madera Re: @ po drugiej IUI ... 21.10.08, 21:52
                  No to super że sprawa posuwa się do przodu.Bushko może jednak to iui
                  pomyśl nad tym. Każdy by chciał naturalnie ale jak się nie da a czas
                  ucieka?!
    • biedronka.online Re: @ po drugiej IUI ... 21.10.08, 08:07
      Próbowałam rozmawiać. Bez zmian sad Wróciłam do ziół. Ok. 14 dc pójdę
      na usg zobaczyć co słychać. Pewnie nic, więc wezmę receptę na
      luteinę i zapytam co dalej. Potem pójdę do nowej przychodni i nowego
      lekarza. Sama...
      • asica.p Re: @ po drugiej IUI ... 21.10.08, 09:14
        wspolczuje Ci bardzo...no nie wiem czy jak ja bym tak miala ,to bym nie
        postarala sie o dzoiecko tez sama....

        przepraszam jesli kogos urazilam.ale tak mysle
      • maja.the.bee Re: @ po drugiej IUI ... 21.10.08, 09:28
        biedronko, bardzo mi przykro...
        takie sytuacje bardzo czesto sa przyczyna konfliktu...stres,
        frustracja, no i zupelnie inna psychika obu plci powoduja, ze czesto
        mowimy innym jezykiem i zupelnie nie potrafimy sie dogadac...czasem
        zabrnie to za daleko i trudno wrocic spowrotem na ta wlasciwa sciezke

        mam szczescie miec u swojego boku fantastycznego, oddanego
        mezczyzne, a jednak zdarza mi sie napasc na niego z wyrzutami, tylko
        dlatego, ze nic nie mowi, albo ze probuje byc taki cholernie
        racjonalny i szukac zawsze rozwiazania (np. odpuscic, kiedy widzi ze
        ja swiruje). Ale z drugiej strony, gdybysmy obydwoje byli tacy
        rozchwiani i zaslepieni hormonami, to bylby czysty obled.

        Mezczyzna zostaje ojcem w chwili narodzin swojego dziecka, on nie
        czuje tego co ty, dla niego to zupelny kosmos. Wasze problemy to
        bardzo trudny czas dla waszego zwiazku, mam nadzieje ze uda wam sie
        przez niego razem przebrnac.

        ps. moja kolezanka miala 3 nieudane iui, a teraz ma cudownego synka
        z ivf...zawsze, ZAWSZE jest kolejna mozliwoscsmile
        • maja.the.bee Re: @ po drugiej IUI ... 21.10.08, 09:39
          biedronko, jeszcze ci napisze, ze my tez nie zawsze mamy ochote na
          seks...ale to przeciez normalne!...zaczelo sie od pieciu razy
          dziennie, ale trudno utrzymac taki ogien przez 7 lat smile
          kochamy sie, szanujemy, przyjaznimy, seks jest dalej
          satysfakcjonujacy, ale chodzimy tez do pracy, placimy rachunki,
          planujemy kolejne etapy remontu, ot proza zycia...


          --
          God never slams a door in your face without opening a box of Girl
          Scout cookies
Pełna wersja