badanie M

20.10.08, 14:45
sporo o tym ostatnio bylo,ale chcialam sie podzielic swoimi
refleksjami

moj M ma wizyte u androloga 28.10 no i pewnie bedzie sie badal...nie
mowi o tym, ale wiem ze jest w stresie...to taki typ faceta co nigdy
nie chodzi do lekarza, nigdy nie bierze zadnych lekow i na nic sie
nigdy nie skarzy...twardy typ (ale nie macho smile) ale czuje przez
przez skore, ze ta wizyta to bedzie dla niego tortura...nie przyszlo
mi do glowy wczesniej zeby isc z nim, bo i po co? przeciez nie wejde
z nim do gabinetu i nie zaczne mowic za nigo...okazuje sie tez ze
nie bardzo moge mu pomoc ta probke oddac, bo musi to zrobic sam
(zeby przy posiewie nie hodowac moich bakterii)

ale zapytalam go dzisiaj, czy chce zebym wziela w tym dniu wolne i
poszla z nim, chociazby zeby posiedziec pod drzwiami, i on ta
przyjal ze straszna wdziecznoscia i ulga! zdziwilam sie, ale tez
jakos mnie to rozczulilo...ja nie mam takiej potrzeby zeby on ze mna
chodzil na wizyty jezeli dotycza one tylko mnie...ale wyglada na to
ze dla nich to jest wiekszy problem niz jestesmy to w stanie pojac

no wiec nie rozumiem, ale ciesze ze na to wpadlam, pewnie posiedze
pol godziny pod drzwiami i na tym sie skonczy, ale mam poczucie ze
jestesmy w tym razem i jakos mi to dodaje sily
pozdrawiam
mtb
    • dottie001 Re: badanie M 20.10.08, 15:09
      Maja! to super wiadomość! Tak bardzo to ważne, aby zastanowić się co
      czuje ta druga osoba i spróbować na ile to możliwe, złagodzić jej
      stres! Wielkie Brawa! Jemu będzie raźniej (nawet to siedzenie pod
      gabinetem), Ty będziesz spokojniejsza.. a dla Was to przyniesie
      tylko korzyść w postaci umocnienia waszych więxi i poczucia, że WY
      TO WSZYSTKO RAZEM ROBICIE/PRZECHODZICIE! Naprawdę, wielkie brawa!

      ps. no i trzymam kciuki!
      • bushko Re: badanie M 20.10.08, 15:25
        Ech Dotie, żeby jeszcze M tak mnie wspierał i chodził ze mną na każdą wizytę....
        marzeniewink)) Ja z nim owszem chodzę i przypilnuję, żeby poszedłsmile)) ale On ze
        mną to pójdzie od wielkiego dzwonu.... raz na 5 lat;-o

        Bushko...
    • bushko Re: badanie M 20.10.08, 15:19
      Maja jesteś słodkawink)) Faceci niestety tak mają.... (mój też) Niestety do
      androloga ja chodzę razem z M wink)) A szczytem było to, że kiedyś poszłam
      zamiast niego... bo M utknął w korku.... więc ja przez telefon wypytałam co mam
      powiedzieć lekarzowi, jak się czuje, czy jakieś skutki uboczne przyjmowanych
      leków odczuwa czy nie... i dostałam receptęwink)) Oczywiście wizyta opłacona i
      recepta na M wink)) Ale, trochę głupio mi było wink)) I zawsze dziwię się po co M
      moja obecność.... co ja tam mam do roboty...wink))

      Bushko....
      • bushko Re: badanie M 20.10.08, 15:21
        A dodam jeszcze,że nie było potrzeby badać M, (tzn obmacywać....) więc w
        zasadzie jego obecność nie była niezbędna...wink))
        • dottie001 Re: badanie M 20.10.08, 15:31
          Bushko, bo mężczyzny to takie dziwne są ... ostatnio rozmawiałam w
          tym temacie, bo właśnie koleżanka potrzebowała wsparcia.. Mężczyzn
          trzeba poprowadzić, przeprowadzić przez tę drogę. My, kobiety
          inaczej do tego podchodzimy naprawdę. I nie generalizuję, bo ja mam
          wyjatkowego m. który po prostu zawsze, wszędzie ze mną chodzi, jest
          cudnym kompanem na zakupy całodniowe.. itp itd, to wyjątek naprawdę.
          Słyszę i widzę, jacy są mężczyźni... nie możemy im mieć tego za złe,
          oni tacy są. ot, tak. Acha, no i nie można im zbyt wiele mówić na
          ten temat i za często.. bo ich temat zmęczy i się wyłączą.. a potem
          będzie etap "ty ciągle o tym samym".. i to nie jest ich zła wola,
          tylko inny rodzaj percepcji..

          ale z tą wizytą u androloga to poradziłaś sobie pierwsza klasa smile
          bravo bushko!
        • maja.the.bee Re: badanie M 21.10.08, 09:11
          hehe bushko, rozwalilas mnie smile))))))
          probuje sobie wyobrazic mojego M jak siedzi u mojej ginki i jej
          opowiada jak mnie jajnik boli smile))))

          mam ograniczony w domu dostep do forum, wiec lece rano do pracy i
          pierwsze co, sprawdzam co u kogo smile
          wszystko przez to ze mam rodzicow przez tydzien i nie chce zeby
          zaczeli nade mna zalamywac rak
          przyjemnie zaczac dzien od takiego postu smile)
    • gosiaczek557 Re: badanie M 20.10.08, 15:26
      Super! Bardzo mi się podoba Twoje podejście. Dla naszych M te
      badania to często naprawdę spory stres. Oczywiście można do tego
      podchodzić tak, że skoro my przechodzimy tyle średnio przyjemnych
      badań, latamy co miesiąc na usg itd. to oni mają obowiązek robić
      sobie bez szemrania te badania. Ale...naprawdę oni to wszystko tak
      samo przeżywają jak i my, tylko inaczej to okazują. Starają sie być
      twardzielami, ale jak przychodzi co do czego to okazuje się, że mają
      miękki brzuszek...
      • dottie001 Re: badanie M 20.10.08, 15:32
        cyt: "miękki brzuszek..........." to będzie mój cytat tygodnia smile
        czad!
Pełna wersja