justmaga 20.10.08, 18:42 Jak wam sie z tesciami uklada?? hmmm mi nie za bardzo.. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
keegan Re: Zainspirowana... pytam o tesciow?? 20.10.08, 18:49 Ja mam tylko teściową, jest dla mnie jak matka, której prawie całe życie nie miałam. Oczywiście, że nie we wszystkim się zgadzamy ale jest dla mnie/dla nas ogromnym wsparciem Myślę, że to skarb... Odpowiedz Link
1.madera Re: Zainspirowana... pytam o tesciow?? 20.10.08, 19:16 Ja też mam tylko teściową i jest OK nawet powiem że częściej się zgadza ze mną jak ze swoim synem. Odpowiedz Link
gatta28 Re: Zainspirowana... pytam o tesciow?? 20.10.08, 19:37 Teść nie żyje, zmarł kiedy mój M skończył 3 lata. Mam teściową, ale nasze relacje są złe. Generalnie pomimo tego, że mieszkamy w jednym małym miasteczku - nie utrzymujemy ze sobą kontaktów. M utrzymuje kontakt z rodziną i chodzi tam sam, chociaż ostatnio coraz rzadziej. Niestety teściowa jest trudną kobietą i zrobiła mi w życiu kilka dużych przykrości. A że ja jestem zacięta, to nie potrafię jej tego wybaczyć. Odpowiedz Link
bushko Re: Zainspirowana... pytam o tesciow?? 20.10.08, 19:47 A ja mam doskonałe relacje z teściami.... hm dzieli nas kilka tysięcy kilometrów i całe życie.... leżą sobie cichutko na cmentarzu... Sorry za ten czarny humor)) Nie mogłam się powstrzymać.... Bushko.... Odpowiedz Link
justmaga Re: Zainspirowana... pytam o tesciow?? 20.10.08, 19:59 hmm ja myslalam,ze tesciowa nie ma nic pzreciwko mnie... Problemem jest bariera jezykowa i pewnie z tego powodu wynikaja jakies nieporozumienia... Ale coraz bardziej kobieta pokazuje,ze mnie nie lubi. Wczoraj powiedziala mi ,ze ten dom nie jest dal mnie... i musze z nia zyc jeszcze nie wiadomo jak dlugo... wrrr Odpowiedz Link
gosiek_1981 Re: Zainspirowana... pytam o tesciow?? 20.10.08, 20:52 Ja też mam tylko teściową i złego słowa nie mogę na nią powiedzieć. Na szczęście mieszkamy osobno, więc za bardzo sobie nie przeszkadzamy. To naprawdę fajna kobitka po przejściach, rozumie życie Odpowiedz Link
asica.p Re: Zainspirowana... pytam o tesciow?? 20.10.08, 21:33 moja tesciowa nie zyje,ale jak zyla to mieszkanie z nia bylo koszmarem...jak nie pila to byko ok ale jak pila to...masakra.zmarla w wieku 46 lat na wylew(wiadomo z jakiego powodu)a ja zostalam z klopotem jaki ma moj maz bedac dzieckiem z DDA Odpowiedz Link
calineczka793 Re: Zainspirowana... pytam o tesciow?? 20.10.08, 21:51 Moja teściowa...mmm...temat rzeka...od czasu newsów o których pisałam na PM prawie w ogóle nie rozmawiamy...jak mam do niej jechać to dostaje białej gorączki...jestem jej tylko wdzięczna za to, że urodziła P. dla mnie ...i to chyba tyle... W sumie, wiem, że to jest straszne, ale moi teściowie to dla mnie obcy ludzie, z którymi na tą chwilę nie staram się znaleźć nici porozumienia...ja nie czuje takiej potrzeby i oni chyba również... Pozdrawiam! D. Ps. Bushko Słońce...oplułam monitor...dziękuję Ci za pierwszy mój uśmiech w dniu dzisiejszym...buziole Odpowiedz Link
lilith76 Re: Zainspirowana... pytam o tesciow?? 21.10.08, 09:38 Mój facet jest późnym dzieckiem (jego rodzice mieli 45 lat gdy się urodził), więc teścia nigdy nie poznałam (zmarł na raka gdy syn miał 22 lata). Teściowa ma 79 lat i dzielą nas dwa pokolenia, różne światy (ona wyrosła w tradycyjnym, przedwojennym, wiejskim środowisku). To typ kobiety, dla której priorytetem jest opinia sąsiedzka, co ludzie powiedzą. Na szczęście, mieszka 150 km od nas i widuję ją raz do roku na 2-3 tygodnie w czasie urlopu. Na ten czas da się jakoś współegzystować. Ma za sobą śmierć dwojga niemowląt (kilkudniowego i kilkutygodniowego) i dziś jeszcze kiedy to opowiada po ponad 50 latach, to płacze. Z drugiej strony, usłyszała wtedy od księdza, że w każdej rodzinie są grzechy, które muszą być odkupione ofiarą z dzieci, uznała, że to musi być prawda, więc nie mówimy jej o tym co nas spotkało. Super ksiądz Odpowiedz Link
asica.p Re: Zainspirowana... pytam o tesciow?? 21.10.08, 20:52 no niezly Ksiadz Lilith naprawde... Odpowiedz Link