coś pozytywnego

22.10.08, 19:42
Dziś napisała do mnie moja koleżanka, towarzyszka niedoli z formu
dot. endometriozy, że jest w ciąży.

Miała in-vitro, ale w jej przypadku nic innego nie wchodziło w grę.
Skutek bardzo zaawansowanej endometriozy.

Iiiii.... udało się za pierwszym razem!!!

Endometrioza jest dość częstą przyczyną niepłodności kobiet. Dają
nam tylko 30% na ciążę. O ironio... ciąża jest najskuteczniejszym
sposobem zwalczenia endometriozy... tylko weź i zajdź w tą ciążę...
A moja koleżanka była w grupie za którą mój lekarz "złamanego grosza
by nie dał"... a tu proszęsmilesmilesmile

    • 1.madera Re: coś pozytywnego 22.10.08, 20:02
      Ja nie mam edo.... ale i tak nadzieja we mnie wstąpiła...że tak za
      pierwszym razem... szczęściara ;}}}
    • gosiek_1981 Re: coś pozytywnego 23.10.08, 17:53
      To podnosi na duchu smile
Pełna wersja