po wizycie u androloga

29.10.08, 09:13
bylismy wczoraj u androloga...strasznie sie ciesze ze poszlam z
M...myslalam, ze posiedze na korytarzu dopingujac, a tymczasem
lekarz zaprosil mnie do gabinetu i odbylismy te wizyte wspolnie...w
ogole bylo troche smiesznie bo androlog u ktorego bylismy przyjmuje
na dwoch oddzialach - urologii i biologii reprodukcyjnej, czyli w
klinice badania nieplodnosci...jakos to mi sie wydawalo zbyt
drastycznym posunieciem, wiec mielismy wizyte na urologii, razem z
tlumkiem panow po szedziesiatce smile
lekarz nie robil z tego problemu, ale bylo dosyc smiesznie bo mial
takie twarde, meskie podejcie i posture i lape rzeznika, a tymczasem
ja sie tam oczywiscie rozchlipalam, jak przyszlo do mojego
poronienia i pan mial lekko panike w oczach smile
no ale zajal sie M doskonale - od razu pobrano krew, dostal
pojemniczek do wypelnienia w domu i zestaw mineralow i silnych
antyoxydantow (flixar)...M musial odpowiedziec na 100 pytan
(choroby, rodzina, tryb zycia), zostal obejrzany (i obmacany)ze
wszystkich stron, przy nastepnej wizycie, kiedy juz beda wyniki
badan, ma miec zrobione jeszcze usg jader, zeby miec pelny obraz, a
potem albo ja, albo od razu iui

znowu bylo smiesznie, bo kiedy pan doktor mowil mu o iui, to ja
wspomnialam ze ja wlasciwie to nie mialam jeszcze zadnych badan i on
znowu wpadl w lekka panike i od razu zaznaczyl, ze on mnie nie
bedzie badal smile) no ale w zaleznosci od wynikow M pokietuje nas dalej

no i nie bylo slowa dyskusji o tym, ze to dopiero 7 m-cy po
poronieniu i ze do roku to bla, bla, bla...

no wiec czuje duza ulge...chwilowo 11 dc wiec, M zaniesie probke
dopiero w przyszlym tygodniu (3 dni wstrzemiezliwosci), wiec kolejna
wizyta pewnie za miesiac, ale przynajmniej cos sie dzieje smile
    • dottie001 Re: po wizycie u androloga 29.10.08, 09:30
      jeju Maja... ale suuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuper!!!!!!
      kurczę, czad... z relacji wygląda, ze naprawde profesjonalnie się
      Wami zajęli! czad! Ja jak Ty nabrałam nadziei, ze teraz to już
      kwestia czasu i jesteście już na właściwej drodze!
      Kurczę, uściskaj mocno swoje M. że taki dzielny i że w ogóle...
      My, tu misjonarki również jesteśmy z niego baaaaaaaaaaaaaaaaardzo
      dumne!

      ściskam się pszółko smile dawaj znać jak się sytuacja rozwija....
    • gosiek_1981 Re: po wizycie u androloga 29.10.08, 11:30
      Postawa M. pełna podziwu. Ja mojego pół roku namawiałam na zwykłe badanie
      nasienia smile Dobrze, że wszystko idzie do przodu smile
Pełna wersja