iui

31.10.08, 14:23
poczytalam sobie dzisiaj o iui i wszedzie zgodnie pisza ze udaje sie
1 na 10!
ok 35% szansy na sukces w 6 podejsciach!!!

mysle, ze kobieta ktorej dlugo nie udaje sie zajsc w ciaze
naturalnie, wiaze z tym zabiegiem ogromne nadzieje, no bo w koncu
cos sie ruszylo, i teraz to juz nie tylko z pomoca opatrznosci, ale
i zdobyczy wspolczesnej medycyny....wiec kiedy to zawodzi to wydaje
sie chyba ze juz nie ma nadzieji...
a tymczasem trzeba sie nastawic na mozliwosc porazki..i kiedy tak
sie stanie to probowac dalej...i jak trzeba, to jeszcze raz...
bo w koncu sie uda
na 100%!!!!!!!!
    • dottie001 Re: iui 01.11.08, 21:50
      maja, wiem coś o tym... bo jestem na świeżo po pierwszej nieudanej IUI.

      u mnie to wygląda tak: ruuuuuuszyłam z miejsca, o! nie robiłam sobie nadziei,
      nie łudziłam się... nie nakręcałam, bo mam w sobie dużo pokory... i chociaż to
      już 3 rok starań.. ile to cykli, ile leków.. ile kombinacji.. to jednak I'M ON
      MY WAY ! nawet jeśli jest to droga w jedną stronę do IVM... i bez powrotu... to
      ruszyłam... prze rok chodziłam od lekarza do lekarza... bo tak bałam się iść do
      kliniki niepłodności.. w końcu poszłam, dostałam diagnozę i wyrok.. nogi mi się
      ugięły... postanowiłam jeszcze spróbować IUI, przez IVM...
      i spróbuję jeszcze z raz czy dwa..zobaczymy.. i podejdę do ivm.
      Może potrzebuję czasu ab się oswoić, tak przypuszczam.

      Uda się Maju! Uda!

      • maja.the.bee Re: iui 02.11.08, 11:42
        dottie, twoja nadzieja i optymizm dziala jak balsam na moja dusze smile

        ja tez nie chcialam isc do kliniki niepolodnosci...ciagle wmawialam sobie ze
        wszystko jest normalnie (8mcy staran przed poronieniem, teraz 7 po) i ze napewno
        nikt tam nawet na nas nie spojrzy...do androloga poszlismy na urologie a nie na
        nieplodnosc, chociaz to ten sam lekarz!
        a on nas wysluchal i od razu zaproponowal ze wysle nas do swoich kolegow na iui,
        jesli tylko wyniki M okaza sie dobre
        wiec zaczelam czytac...
        24.11 idziemy na omowienie wynikow M i decyzje, co dalej....przyznam, ze troche
        sie denerwuje
        • 1.madera Re: iui 02.11.08, 17:10
          Maju na podstawie czego a raczej co spowodowało, jakie kryteria że
          gin skierował Cię na iui?
          • maja.the.bee Re: iui 03.11.08, 12:43
            narazie to byla tylko wstepna rozmowa, jeszcze nic konkretnego...i
            wyszla nie od gina, ale od androloga u ktorego byl moj M (ktory
            pracuje w klinice leczenia nieplodnosci)
            pisalam o tej wizycie w osobnym watku, znajdziesz go ponizej

            generalnie my powiedzielismy ze staramy sie juz 1,5 roku, i ze raz
            sie udalo also skonczylo sie poronieniem a on na to od razu, ze
            przebadaja M. i jak wszystko bedzie ok, to "zrobi sie iui", bo to
            najprostsze co mozna zrobic...nawet nie bylo jeszcze mowy o moich
            badaniach, tylko najpierw M. a potem wszystko bedzie zalezalo od
            wynikow
            mimo ze brzmi to malo konkretnie, to wyraznie wynikalo z tej
            rozmowy, ze nas dalej poprowadza
Pełna wersja