biedronka.online
04.11.08, 07:45
O czymkolwiek. Wiem, że miałam zniknąć. Jakoś nie potrafię. Zaglądam
tu czasem. Szukam zajęć, dwie prace, wymyślam co by w domu zrobić,
aby tylko nie myśleć o głupotach tzn. dziecku. Pamiętam jak w
wakacje byłam na urlopie jak wtedy dużo pisałyście. Ja też bo forum
było dla dla mnie nowością. Bo znalazłam jakieś bratnie dusze co
choć troszkę mnie rozumieją. Jejku jak tu normalnie żyć i
przyzwyczaić się do życia bez dziecka.
Wczoraj pochwaliłam się znajomej, że oboje mamy nową lepiej płatną
pracę, że kupiliśmy drugi samochód, że wyjeżdzamy zaraz na długi
weekend. Widziałam spojrzenie zazdrości gdyż u nich ciężko z kasą
ale też widziałam niespełna już dwuletnią niunię, którą na chwilę
mogłam przytulić, która poczytała mi swoje książeczki. Nie powiem
przecież, nie martw się Ty masz najcenniejszy skarb, nie ważne są
pieniądze. Ja żeby wogóle podejść do zrobienia dziecka w danym cyklu
muszę wyłożyć ponad tysiąc złotych. Bo to przecież tajemnica

((
Mąż chce odpoczywać od zabiegów do nowego roku, nie robi poza tym
nic. Ja chciałabym już aby był styczeń, abym mogła spróbować
kolejnej IUI. Nie potrafię się cieszyć życiem.
A rola pani psycholog już się chyba zakończyła. Proponuje aby teraz
mąż do niej przyszedł albo wspólnie. A on nie wie nawet o moich
wizytach. Na moje wstępne pytania o terapię, że taki lekarz to dla
samobójców i wariatów.
Zaraz święta i znów życzenia, to aby nowy rok przyniósł wam wreszcie
dziecko. I to samo w domu, w pracy jednej i drugiej. Znowu te
katalogi pod drzwami z marketów sezon na zabawki dla dzieci trwa.
Znów te reklamy ze świątecznym nastrojem z małymi dziećmi. Ja to już
chyba przewrażliwiona się robię.
Co do prezentów. Co kupić rodzicom i mężowi, siostrze? Żeby nie było
drogo ale przyzwoicie. Nie ma mowy o bieliźnie, skarpetkach,
apaszkach, kubkach, kosmetykach, portfelach, wazonikach, słodyczach,
koszulach itp. Zresztą już nie wypada. Co radzicie???
Tak tylko chciałam się wyżalić. Może ktoś tu jednak zajrzy i choć o
tych prezentach coś napisze???
Pozdrawiam