Nie wiem co robic:(

28.11.08, 21:45
Chodzi o lot do Pl na swieta. Nie widzialam rodziny od maja, tak
czekalam na BN, a teraz jestem w kropcesad((
    • zosienta Re: Nie wiem co robic:( 28.11.08, 22:06
      chealsyka27 napisała:
      > Chodzi o lot do Pl na swieta. Nie widzialam rodziny od maja, tak
      > czekalam na BN, a teraz jestem w kropcesad((

      Rozumiem Twój dylemat. Sama mieszkałam 6 lat w Londynie i nigdy nie
      spędziłam tam Bożego Narodzenia.
      Do niedawna sama myślałam że lot=poronienie, moje statystyki:
      nr1 dwie delegacje: Amsterdam i Bruksela 6/8tc - poroniłam w 13
      nr2 Itrym na zwolnieniu, lot do Włoch w 6 miesiącu - urodziłam
      nr 3 lot do Londynu ok 6tc - poroniłam
      nr 4 bez lotów - poroniłam w 6tc
      nr5 4loty do Chorwacji z przesiadką, w trakcie lub tuż po owu - ....
      zobaczymy.
      Ale to nie jest regułą, przyczyn może byc wiele i nikt nie stwierdzi
      na pewno czy to szkodzi czy nie, zwłaszcza tak wcześnie, w tym
      czasie zachodzi tak wiele podziałów komórkowych, tworzą się całe
      układy narządowe i nie wiadomo co może szkodzic, czy ciśnienie, czy
      przejście przez bamki magnetyczne, czy jeszcze coś. Z drugiej strony
      jest wiele kobiet, które latają często i nic to nie szkodzi.
      Jakakolwiek będzie Twoja decyzja, niech będzie dobrze.
      ----
      Nie mam alergii na cudze szczęście!
    • chealsyka27 Re: Nie wiem co robic:( 28.11.08, 22:06
      Jezeli nic sie nie bedzie dzialo,to lecimy.
      • zosienta Re: Nie wiem co robic:( 28.11.08, 22:21
        A co ma się dziac? Będzie dobrze.

        P.s. Użyłyście zwrotu Mr/Ms Groszek, a na PMG piszesz o swoim
        kliencie - moim klientem w UK był Mr Atkinson, więc nie mogę
        przestac myślec o Twoim groszku jak o tylko Mr Bean smile
        ----
        Nie mam alergii na cudze szczęście!
        • chealsyka27 Re: Nie wiem co robic:( 28.11.08, 22:26
          Jej Zosienta dzis myslalam o Mr Bean dzis!!!smile) hehe wlasnie ze mam
          nie Groszka ale Pana Fasolesmile
          • nadave Re: Nie wiem co robic:( 28.11.08, 23:02
            Czyzby chlopczyk?smile)))))))
            • chealsyka27 Re: Nie wiem co robic:( 28.11.08, 23:06
              Moja intuicja mowi ze takbig_grin
              • nadave Re: Nie wiem co robic:( 28.11.08, 23:22
                smile)))))))))))) Mr Bean smile))))))))))))))
                • dottie001 Re: Nie wiem co robic:( 29.11.08, 10:03
                  chelsyko, ja ci tu nie doradzę = zero doświadczenia w tej kwestii.

                  Teraz jest mr bean u Ciebie, a przy wyborze imienia też możesz na nas liczyć
                  smile))))))))))))))))))) hi hi hi
                  • chealsyka27 Re: Nie wiem co robic:( 29.11.08, 10:08
                    W czwartek ide do lekarza wiec sie zaoytam, jesli nic sie nie bedzie
                    dzialo lecimysmile
                    A co imienia to oczywiscie ze sie Was poradz, moich Siostr
                    Misjonareksmile
                    • justmaga Re: Nie wiem co robic:( 29.11.08, 12:11
                      to masz dylemat..
                      ja bym za nic w swiecie nie leciala... Ale kazdy musi do tego
                      podejsc indywidualnie..poza tym cos mi mowi,ze Twoj Groszek nam sie
                      bedzie bezproblemowo rozwijal nawet jakbys na bungee skakala kiss*
                      • bushko Re: Nie wiem co robic:( 29.11.08, 12:40
                        Słuchaj jak ja byłam w mojej pierwszej urojonej ciąży, leciałam do UK,
                        zastanawiałam się tylko czy te bramki nie szkodzą... więc zapytałam, czy są one
                        bezpieczne dla kobiet w ciąży. Przyszła babeczka, obmacała mnie i nie
                        przechodziłam przez bramkę.... to dla świętego spokoju. To było w PL a w UK, oni
                        są jeszcze bardziej correct i nie ma problemu. Babeczka Cię obmaca i tyle.
                        Później zapytałam moją gin czy te bramki nie szkodzą, powiedziała, że nie.
                        Chyba najważniejsze, żebyś była w dobrej formie i nie dźwigała.... no i
                        odpoczywaj kiedy tylko możesz. A w samolocie, musisz trochę wstać i rozprostować
                        nogi, żeby nie porobiły się zakrzepy. Lot do PL jest krótki, ale lepiej na zimne
                        dmuchać...

                        Bushko...
                        • chealsyka27 Re: Nie wiem co robic:( 29.11.08, 12:44
                          Bushko, biore do serca Wasze porady.Zobaczymy jak to bedzie, musze
                          byc dobrej mysli.
    • chealsyka27 Re: Nie wiem co robic:( 29.11.08, 12:41
      Justmaga obys miala racja z tym bungeesmile
      Jestem spokojna ale spragniona widoku rodziny.od maja sie nie
      widzielismy.
      pozdrowka
      • asica.p Re: Nie wiem co robic:( 29.11.08, 22:31
        wiesz co,popatrz jak trudno upolowac Groszka-ja bym nie lecialasmileza
        wczesnie,chodzi mi o tc
    • chealsyka27 Re: Nie wiem co robic:( 29.11.08, 22:40
      Moj mąż musi polecieć do Pl w okresie światecznym, wtedy zostala bym
      zupelnie sama na 2 tyg w domu.Sama z Groszkiem w pustym mieszkaniu:
      ((( na samą myśl boje sie tego bardziej niz lotu, jeszcze w takim
      okresie, rodziny od maja nie widziałam, serce mi się kraję żebym nie
      poleciała, ale Groszek ważniejszy ehhsad(
      Latamy ok 3,4 razy w roku, wiec organizm mam zaprawiony.
      Raczej poleciemy. W czwartek ide do lekarza i zalezy jak sie bede
      czuc kilka dni przed wylotem.
      Bilety juz kupione byly w maju...
      • justmaga Re: Nie wiem co robic:( 29.11.08, 23:05
        cholerka to chociaz wez napisz o wzmozone kciuki czy cos...
        ja pamietam przelecialam internet i wiekszosc mowi,ze dopieo 2 trymestr
        bezpieczny...
        czasem jednak trzeba zaryzykowac...
        • chealsyka27 Re: Nie wiem co robic:( 29.11.08, 23:17
          Magda, ja tez przeczytalam dzis sporo stronek i z pl,uk, usa i au.
          Generlanie opinie sa se lot nie oznacza poronienie,ale tez nie ma
          udowdnionego ze nie ma na to wplywu.
          Duzo czytalam opinie dziewczyn ktore nie wiedzialy ze sa w ciazy i
          lecialy. Ze kilkakrotnie lataly w 1 trymestrze na krotkich trasach i
          nic sie nie stalo.Nie zmienie jak dlugo jestem w ciazy, wiem ze
          gdyby byla z 3 tyg starsza byloby latwiej podjac decyzje.
          Moja siostra jest lekarzem i mowila ze zalezy jak sie bede czula.
          To jest krotki lot a do lotniska mam 20 min busem, w wawie odbiora
          nas samochodem, potem tez ok 2h jazdy.Wiem ze 2 tyg w domu bym
          dobrze wypoczela. Ja naprawde nie wiemsad((
          Wiem ze GP mi powie ze bedzie "fine". Moja GP to byly pilot wojskowy
          o lataniu mam pojecie. W czwartek pogadam z nim.
          Oj tak czekalam na mojego Mr Bean'a a teraz tyle strachu o niego.
    • lilith76 Re: Nie wiem co robic:( 30.11.08, 01:01
      Mam koleżankę, która w każdej ze swoich trzech ciąż latała samolotem i to na trasie Europa-Karaiby... I jest ok.
      To chyba kwestia jakiej długości słomkę wyciągniesz...
    • koralik00 Re: Nie wiem co robic:( 30.11.08, 01:29
      Chealsyka gdy bylam w pierwszej ciazy dwa razy przelecialam nad
      oceanem w I trymestrze i III - Miskowi to nie zaszkodzilo, zreszta
      od niemowlecia podrozuje - smiejemy sie ze z niego musial zostac
      maly podroznik. W tym roku rowniez wracamy do Polski na swieta i to
      az z Polnocnej Dakoty. Wogole nie mysle o tym ze moze sie cos stac.
      Tydzien temu wrocilismy z Las vegas (4 godz samolotem w jedna
      strone) a przeciez jestem w ciazy . Dodam ze w jednym samolocie
      obslugiwala nas stewardesa w 8 miesiacu ciazy - jezeli im pozwalaja
      tak pracowac to znaczy ze wcale nie jest to niebezpieczne dla
      dziecka.Nie mozna dac sie zwariowac dziewczyny.
      • chealsyka27 re 30.11.08, 09:07
        Koraliku, pocieszyszylas mnie. Ja wczoraj troche sobie poplakalm, bo
        tak prganelam jechac do Pl na te swieta, jak nigdy na tak dlugo (2
        tyg).Odliczalam tygodnie. Z Twojego postu uwzam ze powinnam leciec.
        Wiem nic nie dzwigac,nie stresowac sie itp.
        Jestesmy prawie w takiej samelj dlugosci ciazy ( z sygnaturek ok 1
        tygodnia) wiec powinnas mnie rozumiec.
        Wiem ze nie powinnam ryzykowac,ale wcale mniej mnie stresu nie
        bedzie kosztowalo ja zostane w uk i to moze nawet sama.
        Koraliku, a Ty bylas juz na usg?czy w ogole u lekarza?
    • uccellino Re: Nie wiem co robic:( 30.11.08, 11:15
      Kochana, Ty nie filozuj, nie marudź, tylko posłuchaj swojego serca.
      Jeśli dwa samotne tygodnie w Lądku, to byłby dla Ciebie jeszcze
      większy stres, to pakuj się i leć. Przecież wszystko jest OK, czemu
      wymyślasz? Mało się nastresowałaś przez te długie starania?

      A jak Ci w którymś momecnie intuicja ostro i wyraźnie powie, że masz
      zostać, to zostaniesz.

      Jeśli to jest jakaś istotna informacja, to ja latałam w 3 i 4 tc.
      Potem w 7 tc plamiłam nieszkodliwie.

      A a propos intuicji i psychosomatyki, to im dłużej o tym myślę, tym
      bardziej jestem pewna, że moje plamienie było po to, żebym nie
      poszła na pogrzeb... Tylko jeszcze nie zrozumiałam, dlaczego...
      • agus7 Re: Nie wiem co robic:( 30.11.08, 14:40
        chealsyka,

        ja jestem w 7 tc i samolotem lece jutro, a wracam w srode - loty po
        1h 35 min. To podroz sluzbowa. Tak jak Ci pisalam w Twoim glownym
        watku cudowym - pytalam dwoch lekarzy, a przed zapytaniem uzgodnilam
        wewnetrznie sama ze soba ze jesli ktorys z nich bedzie mial
        jakiekolwiek watpliwosci to wszystko odwolam. Obydwaj nie widzieli
        przeciwskazan. Prof. tylko zapytal: "Czy cieszy sie Pani na tą
        podroz?", co mnie bardzo rozczulilo, i pozostaje "w duchu" madrej
        wypowiedzi uccellino. Co moge doradzic (i mi w jakims sensie
        pomoglo) to - poza sama wizyta u lekarza i rozmowa z nim - rowniez
        krotkie USG przed decyzja o locie.

        Zostac w zgodzie ze soba!
    • chealsyka27 Re: Nie wiem co robic:( 30.11.08, 15:11
      Decyzja podjetam obagadana obczytana. Lecimysmile)) bardo sie cieszcze
      na te podroz i 2 tyg w domu rodzinnym.

      Moja rodzinka zwariowala juz na punkcie tego malucha, bardziej niz
      mysmile

      Dziewczyny dzieki,macie racje, nie mozna dac sie zwariowac, tym
      bardziej ze to nie jest jakas bardzo forsowna wyprawa.
      Musi byc dobrze nie ma innej opcji.To beda cudowne swieta...

      ps nadal nie wierze ze sie udalo.Jestem w szoku, to sie stalo
      niespodziewanie i dlatego nie bede zmieniac biegu zdarzen i planow.
      Tak mialo byc i tyle. Jest ciaza, swieta w Pl rowniezsmile
      Agus zdaj relacje po powrocie.
      Koraliku a kiedy Wy lecicie?
      my 22 grudnia na Okecie.
      • chealsyka27 Re: Nie wiem co robic:( 30.11.08, 15:23
        Uccellino dziekuje za bardzo madry postsmile
      • rewolka404 Re: Nie wiem co robic:( 30.11.08, 18:09
        Bardzo dobra decyzja...na BN mama u mamy wink
    • koralik00 Re: Nie wiem co robic:( 01.12.08, 17:40
      Chealsyka jeszcze nie byłam u lekarza - tutaj w Stanach robią USG
      dopiero po 10 tyg ciązy - wcześniej to tylko gdy coś się dzieje
      niepokojącego - może to i dobrze bo przynajmniej człowiek sie nie
      stresuje czy pęcherzyk ma 1 milimetr mniej czy wiecej - dlaczego
      serduszka jeszcze nie widac - itp.
      Co do tego kiedy wylatujemy to 21 grudnia - 9 godzin samolotem. Moj
      groszek nie ma innego wyjścia niż leciec ze mną - w koncu ma
      wyrosnąć na takiego samego podróżnika jak jego starszy Bratsmile))
      Ciesze się że podjełaś taką decyzje że lecicie - należy ci się
      wypoczynek wśród najbliższych - własnie teraz smile)
      • agus7 Re: Nie wiem co robic:( 04.12.08, 18:28
        hej,
        wrocilam(smy...), podroz odbyla sie bez zadnych perturbacji, czuje
        sie dobrze, mam nadzieje ze groszek tez smile to juz 8 tc a ja wciaz
        nie moge uwierzyc wink spokojnych lotów, dziewczyny!
        • zyyrafka Re: Nie wiem co robic:( 04.12.08, 18:31
          Supersmile dzieki za dobre wiadomosci. Dziewczyny sie ucieszatongue_outsmile
        • dottie001 Re: Nie wiem co robic:( 04.12.08, 19:44
          agus, witaj w domku smile 8 tc smile bravo, ale ten czas leci.wow.

          masz jakieś objawy? coś cokolwiek? pytam, bo wiesz... tak sobie myślę.. czy to
          możliwe, żeby nie mieć żadnych nic objawów.. a jednak z groszkiem? smile <marzycielka>
Pełna wersja