maja.the.bee
10.12.08, 12:23
wlasnie to do mnie dotarlo!

jakis czas temu postanowilam przestac sie skupiac na zlych
rzeczach...skoro nie moge wykrzesac z siebie optymizmu, po prostu
przestane bez przerwy myslec o tym ile mam lat, ile to juz cykli sie
staram, ile poronien mam za soba...
wiem, ze w koncu kiedys sie uda, za ktoryms tam razem napewno, wiec
czemu mam sobie odbierac radosc z zycia takiego jakie mam?
zaczelam znowu wiecej sie udzielac towarzysko, nie odmawiac sobie
drinka jesli tylko najdzie mnie na niego ochota, wypelnilam sobie
tydzien dodatkowymi zajeciami ktore sprawiaja mi mase radosci i
wlasnie stwierdzilam ze jestem szczesliwa!