dziewczyny staraczki czy regularnie ćwiczycie?

10.12.08, 18:39
pytam, bo ja tak, czasem zastanawiam się podczas ćwieczeń czy np. w
ty momencie już nie jestem w ciąży i czy nie szkodze sobie? Jak to u
was wygląda?
    • betka24 Re: dziewczyny staraczki czy regularnie ćwiczycie 10.12.08, 19:32
      ja tak, regularnie, czy tego chce czy nie - po prostu zawodowo muszę ćwiczyć...
      • jenifer1 Re: dziewczyny staraczki czy regularnie ćwiczycie 12.12.08, 08:43
        betka24 napisała:

        > ja tak, regularnie, czy tego chce czy nie - po prostu zawodowo muszę ćwiczyć...
        >


        No to mamy tak samosmile)))
    • zosienta Re: dziewczyny staraczki czy regularnie ćwiczycie 10.12.08, 19:39
      Zdaje mi się, że taka racjonalna gimnastyka (tzw.kardio) to chyba
      raczej na plus działa. Szkodzic razej jakieś ostre pakowanie.

      Fiona, Rozważasz kulturystykę?
      ----
      Nie mam alergii na cudze szczęście!
      • fiona68 Re: dziewczyny staraczki czy regularnie ćwiczycie 10.12.08, 20:56
        nie wyczynowo, ale troche też i siłownia wchodzi w grę smile
    • chealsyka27 Re: dziewczyny staraczki czy regularnie ćwiczycie 10.12.08, 19:52
      Fiona, ja Ci napisze tak... chodzilam na silownie regularnie, u mnie
      to bylo ta ze glownie 45 minut na biezni,ale szybkim tempemsmile
      W niedziele tez bylam a we wtorek zrobilam test i byly 2 kreskismile
      co ma byc to bedziesmile))ja przed zajsciem w ciaze nawet kilka kg
      schudzlam, fajnie sie czulam itp.. wiec mysle ze nie ma znaczeniasmile
      • fiona68 Re: dziewczyny staraczki czy regularnie ćwiczycie 10.12.08, 20:57
        to prawda, w koncu jest cos takiego jak "aktywne 9 miesięcy" prawda?
      • zyyrafka Re: dziewczyny staraczki czy regularnie ćwiczycie 10.12.08, 20:59
        Teraz juz przestalam chodzic. Ale mysle ze ruch jest wskazany przy
        staraniach... zawsze ma pozytywny wplyw na cale cialo i umyslsmile
      • zosienta Re: dziewczyny staraczki czy regularnie ćwiczycie 11.12.08, 16:35
        chealsyka27 napisała:

        > Fiona, ja Ci napisze tak... chodzilam na silownie regularnie, u
        mnie
        > to bylo ta ze glownie 45 minut na biezni,ale szybkim tempemsmile
        > W niedziele tez bylam a we wtorek zrobilam test i byly 2 kreskismile
        > co ma byc to bedziesmile))ja przed zajsciem w ciaze nawet kilka kg
        > schudzlam, fajnie sie czulam itp.. wiec mysle ze nie ma znaczeniasmile

        A może to właśnie dowód, że to ma znaczenie - pozytywnesmile

        ----
        Nie mam alergii na cudze szczęście!
        • chealsyka27 Re: dziewczyny staraczki czy regularnie ćwiczycie 11.12.08, 19:41
          Zosienta, wiem co masz na mysli, w tym sensie pewnie masmile
          ja myslalam ze wysilek do ktorego cialo jest przzwyczajone nie
          powinien przeszkodzic w zagniezdzeniu sie Groszkasmile
    • lilith76 Re: dziewczyny staraczki czy regularnie ćwiczycie 11.12.08, 19:39
      Jeśli ćwiczy się regularnie, a nie właśnie zaczęło i płacze nad zakwasami, to powinno być ok. A nawet jak się zaczęlo, to są to pierwsze dni, kobietom zdarzają się wtedy większe wstrząsy.
      Ja i tak przed @ zawsze mam czas osłabienia, gdzie proste kroki są męczarnią wink
      • 1.madera Re: dziewczyny staraczki czy regularnie ćwiczycie 11.12.08, 19:42
        Ja chociaż nie staraczka ale staram się ćwiczyć codziennie (jak mi
        się chce) ok 30min.Tak dla zdrowia i rozruszania kości bo w pracy
        siedzę i kręgosłup nie wytrzymuje...
    • uccellino To było tak... 11.12.08, 21:59
      Ja, raczej aktywna, sprawna, wychodząca z założenia, że ruch jest
      dobry na wszystko, kiedy zaczęły sie problemy z poczęciem, wręcz
      wyrzucałam sobie, że ćwiczę trochę za mało. No i wiadomo,
      psychicznie ruch bardzo pomagał. Nie wierzyłam, ze może jakkolwiek
      szkodzić.

      Potem jednak przeczytałam w jednej z amerykańskich książek, które
      namiętnie sprowadzałam, że przy problemach warto zrobić prosty test -
      "odstawić" sport na trzy miesiące (może zostać joga, pilates,
      spacery - same extra lighty) i zobaczyć, czy to coś da. Oczywiście
      trzy miesiace wydają się wiecznością i było mi ciężko, ale się
      zdecydowałam - w sumie całe lato się oszczędzałam (efekt był potem
      taki, że w drugim miesiącu ciąży gwałtownie przytyłam, czułam się
      jak kaszalot i bardzo już tęskniłam za ruchem, bo zrobiło się w
      sumie długo, ale znowu nie chciałam nic robić po tych planieniach -
      ćwiczę regularnie dopiero od 13 tc, od usg).

      Jakie jest uzasadnienie dla sensowności takiego "testu"? Cóż, ciąża
      to wysiłek dla organizmu. Sport może "kraść" energię narzadom rodnym
      (są słabiej ukrwione, bo więcej krwi jest zuzywane przez mięśnie
      szkieletowe). Ergo - wszystko tam słabiej działa, a
      organizm "wnioskuje", że nie ma aktualnie sił na zdrową ciążę. Nie
      musi tak być, ale może.

      Wiem, że to niełatwe, ale może warto potestować?
      • jenifer1 Re: To było tak... 12.12.08, 08:49

        >
        > Wiem, że to niełatwe, ale może warto potestować?

        Hmmm Gorzej jak jest to praca.....Chociaż ja w tym roku odstawiłam ćwiczenia na
        3 miesiące i w moim przypadku nic to nie dało....
        >
Pełna wersja