Znajomym się udało i...

11.12.08, 22:07
W zeszłym tygodniu dowiedziałam się, że znajomi są po udanym
zabiegu. I wiecie, mimo że to nie są bardzo bliscy przyjaciele,
wpadłam w istną euforię. Jak mi już troszkę przeszło, zaczęłam się
zastanawiać, dlaczego zareagowałam aż tak. I doszłam do wniosku, że
dzięki tej wiadomości wróciły do mnie moje własne emocje (efekt
wzmocniony może tym, że to byla ta sama klinika, te same lekarki -
tak, tak, u nich też obie)... 30.07, gdy zrobiłam test, 01.08, gdy
zrobiłam betę i płakałam ze szczęścia nad wynikiem... To wszystko
wróciło do mnie ani trochę nie osłabione, mogłam przeżyć jeszcze raz
swoją radość smile To fantastyczny prezent. Dziś kolega pisał, że tak
trudno im uwierzyć, że to prawda... Wiem, kurczę, wiem smile

Dziewczyny, obyście przeżyły swoją radość i potem wiele cudzych!
    • lilith76 Re: Znajomym się udało i... 14.12.08, 17:40
      smile
      • bushko Re: Znajomym się udało i... 14.12.08, 19:34
        A jaki to był zabieg? IUI czy ivf? I gdzie... też invimed?
        • uccellino Re: Znajomym się udało i... 15.12.08, 09:37
          Nie dopytywałam, czy iui czy ivf - jeśli iui, to chyba ze
          stymulacją, bo są bliźniaki.

          Invimed.
          • zosienta Re: Znajomym się udało i... 16.12.08, 18:02
            smile smile

            ----
            Nie mam alergii na cudze szczęście!
    • wie_wioreczka Re: Znajomym się udało i... 15.12.08, 09:49
      Piękna historia.

      Mam podobnie. Prawie wszystkie panny i mężatki, które były na moim
      ślubie w tym roku, są w ciąży. Nawet para, która od kilku lat
      starała się bezkutecznie o dzieciątko smile
      Wszystkie 7 dziewczyn z terminem na 2009 r..
      • bushko Re: Znajomym się udało i... 15.12.08, 10:02
        Sorry Uccellino, pisałaś że ta sama klinika.... Bliźniaki.... cudnie wink Chyba
        przeniosę się do invimedu.... zdaje się maja lepszą rękę....

        Wiewióreczko.... żałuję, że nie zaprosiłaś mnie na swój ślub....;-(

        Bushko....
        • uccellino Re: Znajomym się udało i... 15.12.08, 10:36
          > Wiewióreczko.... żałuję, że nie zaprosiłaś mnie na swój ślub....;-(

          Może jakieś poprawiny? wink
          • wie_wioreczka Re: Znajomym się udało i... 16.12.08, 12:08
            Gdybym Was znała i wtedy wiedziała, że wesele będzie tak owocne...

            Ale na poprawiny serdecznie zapraszam. Kiedy i gdzie?
Pełna wersja