Oddam kilka lat zycia i wszystko co mam...

13.12.08, 23:47
...za to by byc Mama sad(

Przepraszam.

Przepraszam, bo pisze glownie, gdy jest mi zle...Ale kto mnie zrozumie jak nie Wy?...

Mam wrazenie, ze jestem poddana torturom. Nie wiem dlaczego tak jest.
Przepraszam, obiecuje, ze juz wiecej nie napisze o moich dolkach. Tylko juz dzis, ten jeden, jedyny raz.Ostatni.

Nie odpisujcie. Musze to z siebie wyrzucic.
Milej nocy sad
    • mysh84 Re: Oddam kilka lat zycia i wszystko co mam... 14.12.08, 14:10
      Też mam takie dni, kiedy chce mi się krzyczeć i płakać. Nie rozumiem
      dlaczego nas to spotkało, wciąż analizuję co złego zrobiliśmy. Nie
      mam z kim o tym porozmawiać, nie mam się komu zwierzyć, nie chcę
      rozmawiać z mężem, bo problem 'leży' po jego stronie i widzę jak
      bardzo to przeżywa, za każdym razem gdy poruszam ten temat.
      Kochana nie masz za co przepraszać, to forum jest po to by można
      było się wygadać, nawet jeśli posty pozostają bez odpowiedzi.
      • dottie001 Re: Oddam kilka lat zycia i wszystko co mam... 14.12.08, 14:15
        nadave, mysh, każda KAŻDA z nas dobrze wie o czym mówicie...
        takie to trudne, i tylko NADZIEJA nie może zgasnąć... NIE MOŻE!
        musimy wytrwać, musimy brać się w garść, musimy podnosić się za każdym razem,
        muuuuuuuuuusimy, bo.. mamy piękny cel i wierzę w to, ze do ostatka sił będziemy
        o niego walczyć.
    • zosienta Re: Oddam kilka lat zycia i wszystko co mam... 14.12.08, 14:22
      nadave napisała:

      > ...za to by byc Mama sad(
      >
      > Przepraszam.
      >
      > Przepraszam, bo pisze glownie, gdy jest mi zle...Ale kto mnie
      zrozumie jak nie
      > Wy?...
      >
      > Mam wrazenie, ze jestem poddana torturom. Nie wiem dlaczego tak
      jest.
      > Przepraszam, obiecuje, ze juz wiecej nie napisze o moich dolkach.
      Tylko juz dzi
      > s, ten jeden, jedyny raz.Ostatni.
      >
      > Nie odpisujcie. Musze to z siebie wyrzucic.
      > Milej nocy sad

      Lat nie oddawaj, będziesz dziecku/om potrzebna jak najdłużej.
      Niech Ci będzie dane.


      ----
      Nie mam alergii na cudze szczęście!
    • zyyrafka Re: Oddam kilka lat zycia i wszystko co mam... 14.12.08, 19:26
      M. chcialabym Ci pocieszyc, rozumiem, chociaz jestem po tej "drugiej
      stronie"....
      Przytulam.
    • lucjeczka_2 Re: Oddam kilka lat zycia i wszystko co mam... 15.12.08, 12:09
      Nadave nie lam sie, jeszcze bedzie dobrze. Wiem ze to czcze gadanie,
      ale wszystkie tu na tym forum przchodzimy to samo. Staraj sie
      cieszyc z tego co masz, zycie mamy tylko jedno.
      Wierze w to ze jeszcze bedziesz mama.. Ja uczepilam sie planu na
      nastepny rok, stymulacja owulacji przez trzy miesiace a potem IUI
      jak sie nie uda. Zawsze to jakis plan i na razie nie mysle o
      ewntualnej porazce.
      A u Ciebie jak przebiega leczenie, jesli moge zapytac? Tez leczysz
      sie w Anglii, prawda?
      Pozdrawiam cieplo
Pełna wersja