Jak wrócę to mnie przyjmiecie?

05.01.09, 14:37
Na początku chciałam wam złożyć życzenia w Nowym Roku, aby ten 2009
był dla Was wspaniały. A przede wszystkim aby wasze największe
marzenie się spełniło.
A teraz chciałabym Was przeprosić, że tak bez słowa zniknęłam.
Zawsze, gdy potrzebowałam słów otuchy to mogłam na Was liczyć.
Dlatego bardzo mi teraz głupio. Czytam od paru dni co tam u Was
słychać i wachałam się czy napisać.
Cieszę bardzo i gratuluję zagroszkowanym Misjonarkom.
I widzę że Keegan i Bushko są już tuż tuż aby oznajmić że i im się
udało.
A u mnie nic, bez zmian. Leczę się nadal. Jestem po badaniach męża i
swoich i najprawdopodobniej wszystko ok. Będę chciała jeszcze zrobić
HSG bo może po łyżeczkowaniu coś jest nie tak. Skoro mąż ok i moje
hormony ok. A już rok jak się staramy.
Nie piszę już więcej o sobie, bo wiem że nie powinnam, bo nawet nie
wiem czy będę mogła do Was wrócić. No i nie mogę po tak długiej
nieobecności wymagać abyście się moimi staraniami "zainteresowały" wink
Dziewczyny trzymam za was mocno kciuki i z całego serca życzę wam
jak najlepiej w tym nowym roku.
Aga
    • dottie001 Re: Jak wrócę to mnie przyjmiecie? 05.01.09, 15:10
      pytanie .... smile wracaj smile i witaj! smile
    • rewolka404 Re: Jak wrócę to mnie przyjmiecie? 05.01.09, 15:16
      Każdy czasem potrzebuje zniknąć na jakiś czas...rozumiem doskonale. Witaj smile
    • liivia Re: Jak wrócę to mnie przyjmiecie? 05.01.09, 15:26
      Aga, ja newet całkiem niedawno post w poszukiwaniu Ciebie napisłam
      bo liczyłam na to, że nie piszesz ale czytasz, niestety odzewu nie
      było... ale cieszę, się, że postanowiłaś wrócić smile
      Ja tam bym chciała się dowiedzieć co tam się u Ciebie działo przez
      ten czas jak Cię nie było smile
      No i dopisz się do kalendarium urodzinowego na PMG choć ja i tak
      pamiętam kiedy masz urodzinki smile
      Pozdrawiam i wszystkiego dobrego w Nowym Roku!
      • agnese_zb Re: Jak wrócę to mnie przyjmiecie? 05.01.09, 15:54
        Dzięki dziewczyny.
        A Ty Aniu jak zwykle o wszystkich pamiętasz wink Trzymam mocno kciuki
        za Ciebie i na dobre wieści czekamy.
        U mnie dzisiaj 26dc. Piersi nabrzmiałe, jak zwykle nakręcanie jest.
        Widziałam że jest wątek o wynikach hormonów to wkleję i swoje dla
        porównania. Do gina idę 15 z wynikami, swoimi i męża. U męża
        wszystko super.
        Może u mnie problem tkwi w głowie albo je jajowody. Co myślicie o
        zatorach po łyżeczkowaniu. Wiem że Aneta (po_trzydziestce) miała HSG
        pare miesięcy po łyżeczkowaniu.
        Ogólnie przez ostatnie misiące wieści o znajomych wciąży miałam
        mnóstwo a u mnie co miesiąc załamka. Raz nawet wspólnie z mężem
        płakaliśmy.
        Teraz jak tylko @ przyjdzie w środę to na aerobik się zapisuję.
        Muszę zacząć więcej myśleć o sobie. Bo przez "plan dziecko" i chyba
        dupka co nieco mi się przytyło. Źle się już z tym czuję.
        • groszkowa74 Re: Jak wrócę to mnie przyjmiecie? 05.01.09, 17:41
          Aga,
          ja tez myslalam o Tobie ostatnio przegladajac fotki na gmailusmile
          Dobrze ze jestessmile A propos HSG, to robilam 3 miesiace temu, u mnie
          wskazaniem byl stan po operacji wyluszczenia miesniaka, wszystko ok
          wyszlo. Wyniki hormonow wkleilam w watku progesteronowym, tez sa
          niby ok.
          Tez potrzebowalam wyciszenia bo ryczalam non stop, a...mialam
          wyluzowacsmile Takze dobrze ze jestes.
          • po_trzydziestce1 Re: Jak wrócę to mnie przyjmiecie? 05.01.09, 19:59
            Witaj Aga, jak milo zobaczyc "stara" znajomasmile Owszem, ja uparlam
            sie i pare miesiecy po zabiegu chcialam ponowie HSG. To drugie bylo
            bardziej bolesne i w trakcie i po, ale suma sumarum okazalo sie, ze
            wszystko ok. Gdyby mozna cofnac czas zrobilabym to samo, bo po HSG
            poczulam ulge, ze zabieg niczego w moich jajowodach nie popsul i
            przede wszystkim widzialam sens w dalszych staraniach.
            No i zostan z nami na dluzejwink
            • agnese_zb Re: Jak wrócę to mnie przyjmiecie? 05.01.09, 21:48
              Jeszcze raz dziękuję Wam bardzo kochane.
              Anetko gratuluję. Bardzo się ucieszyłam jak przeczytałam o Tobie.
              Mam jeszcze pytanko do Ciebie. Czy przed HSG miałaś robione badania
              na ureoplazme, chlamydie? Robiłam je po poronieniu, ale podobno są
              ważne 3 albo 6 miesięcy. I ile to HSG kosztuje. Ja będę u lekarza
              dopiero za tydzień, on mi pewnie powie, ale pytam wcześniej Ciebie.
              A jak Ty tzn Wy się czujecie?
              • groszkowa74 Re: Jak wrócę to mnie przyjmiecie? 05.01.09, 22:24
                Chlamydia wazna jest w dniu badania, po wyjsciu z laba mozesz sie
                zarazic, wykluwanie tej zarazy troche trwa, chyba 2 tygodnie...
                HSG, ja placilam 400 zl prywatnie. Buzka Aga.
                • agnese_zb Re: Jak wrócę to mnie przyjmiecie? 05.01.09, 22:30
                  Dzięki, buziaki i dobrej nocki
                  • po_trzydziestce1 Re: Jak wrócę to mnie przyjmiecie? 06.01.09, 08:50
                    Aguś, dziękuję za ciepłe słowa. Ja też się cholernie cieszę, że mi
                    się udało, a i tak nie znasz szczegółów mojego cyklu i wszystkich
                    przeżyć mi wtedy towarzyszących. Był to czas kiedy udzielałam się na
                    innym forum i tam dziewczynom szczęki poopadały kiedy im oznajmiłam
                    tą radosną nowinę. To się nazywa CUDwink Choć pewnie zdajesz sobie
                    sprawę, że ciąża po stracie jest dosyć ciężka psychicznie. Ale
                    koniec o mnie.
                    Aguś, ja HSG robiłam dwukrotnie w szpitalu na NFZ, jednego dnia
                    byłam u ginka po skierowanie + cytologię i na drugi dzień miałam
                    badanie. Obsługa była bardzo miła i gdybym miała podchodzić kolejny
                    raz poszłabym w ciemno do tego samego szpitala. Dla porównania w
                    październiku w prywatnej klinice miałam robioną histeroskopię -
                    zapłaciłam za to jedyne 1.000,- A nie sądzę, żeby w szpitalu gorzej
                    mnie potraktowano. W szpitalu też dają zastrzyk p.bólowy, a po HSG
                    lerzy się ok. 1-2 h i pielęgniarka była tak miła, że poczęstowała
                    mnie kawąsmile Siedziała ze mną i z moim mężem przy łóżku i tak sobie
                    plotkowaliśmy cały czas. Normalnie w szoku wtedy byłam.
                    A co do badań, lekarz pobrał mi wymaz krótko po zabiegu, bo akurat
                    byłam u niego po L4 i ten wymaz poszedł do badnia pod kątem pewnie
                    jakichś bakterii, ale wyniki były ok. W domu mogę to dokładniej
                    sprawdzić.
                    • agnese_zb Re: Jak wrócę to mnie przyjmiecie? 06.01.09, 19:03
                      Anetko dziekuję Ci za informacje.
                      Rzeczywiście nie miałam okazji poznać Twojej sytuacji w tym smutnym,
                      a zarazem szczęśliwym dla Ciebie cyklu. Ktoś kiedyś powiedział że
                      nic nie dzieje się bez przyczyny. I na pewno jest w tym sens. Gdy
                      zastanawiam też nad swoją sytuacją to myślę że tak jest napewno.
                      Życzę Ci Anetko spokojnych kolejnych miesięcy. Rośnijcie pięknie i
                      zdrowo, Ty i Maleństwo.
                      Mam jeszcze pytanko czy na NFZ skierował Cię prywatny lekarz? Jak
                      trzeba będzie to zapłacę, ale to przecież aż 1000 zł.
                      • po_trzydziestce1 Re: Jak wrócę to mnie przyjmiecie? 07.01.09, 19:16
                        Aga, na HSG miałam skierowanie od prywatnego ginka i do szpitala
                        poszłam bez żadnego wcześniejszego umawiania się. Musisz mieć
                        skierowanie, cytologię, no i koszulkę, kapcie, szlafrok. U nas
                        nazywa się to oddział jednego dnia. Samo badanie trwa krótko, potem
                        leżakowanie, wyniki + wypis i do domciu.
                        A ten 1.000 zeta, o kt. wcześniej pisałam, to było za inne badanie.
                        W mojej klinice HSG kosztuje chyba 400 zł.
                        • agnese_zb Re: Jak wrócę to mnie przyjmiecie? 08.01.09, 06:15
                          Dzięki Anetko, to już chyba wszystko wiem wink Buziaki
Pełna wersja