fiona68 06.01.09, 20:43 to usłyszałam dzis od mojej ortodontki. Tj. zasugerowala mi ze albo zaczynamy leczenie i odkladam starania na 6 miesiecy, albo nie przerywam staran i mam wrócić jak bedzie po wszystkim, czyli w bliżej nieokreślonym terminie. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kasia_zea_pl Re: albo leczenie albo staranie... 06.01.09, 21:59 Dla mnie to jest oczywiste. Staranie na pierwszym miejscu. Czas ucieka. Ja też tak sobie odwlekłam odczulanie na alergię, odchudzanie i czekam, czekam. Mnie się wydaje, że całą wieczność. Odpowiedz Link
mamaruda Re: albo leczenie albo staranie... 06.01.09, 22:10 fiona to nie można mieć aparatu w ciąży? sama sie zastanawialam czy sie za to nie zabrać ale nie przyszło mi do głowy ze groszek może być przeszkoda Odpowiedz Link
fiona68 Re: albo leczenie albo staranie... 06.01.09, 22:31 mozna, tylko najpierw kwestie prześwietlen rtr, potem kwestia odleczonej ekstrakcji zębów. Raczej w ciąży to niemożliwe. W każym razie powiedziała, ze nie zaczynać obu spraw na raz... Odpowiedz Link
biedronka.online Re: albo leczenie albo staranie... 07.01.09, 07:30 A widzisz, to jednak TY Jeśli jesteś też z nami na PMG to tam jest bardzo rozbudowany wątek gdzie gadałam z Dottie nt. in vitro i aparatu właśnie. Ja właśnie jestem w trakcie latania do dentystów i myślę co dalej. Jeśli chodzi o tą całą procedurę z aparatem to zgdzam się, że istny cyrk. Najbardziej smutne jest to, że np. za pięć lat mogę nie mieć dziecka wcale i z ze szczęką będzie tragicznie jeśli nic nie zrobię. A muszę, to jedynie kwestia czasu. Nawet nie mówię o pieniądzach bo na jedno i drugie trzeba kilka tysięcy ograniczając się nawet do druciaka i trzeba wybierać... Jak masz pytania to pisz Odpowiedz Link
biedronka.online Dziewczyny trudno jest bo ... 07.01.09, 07:44 Robi się tzw. pantomogram i zdjęcie tele boczne głowy rtg z dawką promieni. Potem wizyta o czym nie będę się rozpisywać bo to nie na ten wątek. Wszyskie zęby do leczenia. Pół biedy jeśli nie są martwe. Jeśli trzeba kanałowo to zdjęcie rtg przed i po to wiecie. Jeden ząb w granicach 300zł. Jeśli są ósemki to do wyrwania. Szcególnie te pod dziąsłami a więc dłutowanie. Możliwe różne skutki uboczne nie mówiąć o końskiej dawce leków i znieczuleń. To można jeszcze zrobić między @ a owu i starać się. Ale jeśli założy się aparat to już w aparacie zazwyczaj wyrywa się czwórki, ale najwcześniej po dwóch miesiącach od założenia lub później. Znów znieczulenie, leki itp. Czasem trzeba w aparacie zrobić zdjęcie rtg. Dalej nawet szkoda pisać... Fiona mi powiedziała żeby przemyśleć. Że lepiej najpierw dziecko a potem ten cyrk. Że w przypadku leżenia może nawet przyjechać do szpitala (ciekawe za jaką kwotę Żeby nie było tak, że założę i zajdę bo wtedy nie usuną czwórek i praktycznie trzeba zrywać aparat a to kilka tysięcy. Więc chyba w gumkach przez pół roku czy co, mimo, że u nas naturalnie nie ma szans, ale gdyby to same problemy. O dolegliwościach związanych z noszeniem nawet nie mówię... Odpowiedz Link
fiona68 Re: Dziewczyny trudno jest bo ... 07.01.09, 09:06 Ale mnie nastraszyłaś, moja orto mnie tak nie nastraszyła jak Ty, żeby mam wszystkie zdrowe, poleczone i zalakowane, mam też wszystkie usemki zdrowe i wyrośnięte, nic mi na razie nie mowiła ze mam je usówać. Teraz to zgłupiałam, bo wymysliłam sobie, ze jak w PIĄTEK dostanę @ czyli nie jestem w ciązy, to idę na prześwietlenia, robię te wszystkie zdjęcia i działam z tym aparatem... Odpowiedz Link
biedronka.online Re: Dziewczyny trudno jest bo ... 07.01.09, 10:49 Fiona każdy przypadek jest inny. Ja mam dolne ósemki nie wyrżniete, poza tym kiedyś miałam nie wyjaśnione bóle i przed aparatem koniecznie do usunięcia. Górne popsute, ale że przy aparacie i tak chcą usuwać górne czwórki to aby nie tracić 4 zębów to ósemki górne na razie do leczenia. Na razie daleka jestem do czegokolwiek tj. aparatu. Poza tym muszę iść do drugiego na konsultacje i znów kasa : ( Póki nie pójdziesz ze zdjęciami i nie zrobią ci planu leczenia to nie będziesz nic wiedzieć. Nie w każdej wadzie usuwane są zęby. Gratuluję ósemek. Ja to mam dopiero jak widzisz problemy... Odpowiedz Link
wie_wioreczka Re: Dziewczyny trudno jest bo ... 07.01.09, 15:21 Dziewczyny, to ja jeszcze "doleję oliwy do ognia". U mnie w pierwszym trymestrze zrobiła się bardzo bolesna narośl na dziąśle. Przez kilka tygodni nie mogłam leżeć na prawej stronie, jeść itp. Okazało się, że to są jedne z "typowych" dolegliwości ciążowych. Narośl kwalifikowała się do wycięcia i tu pojawiło sie ale! W pierwszym trymestrze nawet niepozorne znieczulenie mogło spowodować utratę dziecka. Więc dostałam medykamenty na przetrwanie (taki super niebieski proszek, po którym zęby wyglądały jak u kosmity . Na całe szczęście narośl sama się wchłonęła i nie potrzebne było wycinanie. Piszę to, abyście wzięły po rozwagę wszystkie "za" i "przeciw". Bo czasami dopiero w czasie ciąży dowiadujesz się, że coś niepozornego może być niebezpieczne dla dziecka. Ja też mam krzywe zęby. Myślałam, że ciąża to będzie doskonały czas na "prostowanie", bo bedzie więcej czasu, później będę siedzieć w domu i nie będzie wstydu, że stara baba ma odrutowany uśmiech. Po zastanowieniu, zdecydowałam, że nie będę dokładać sobie dodatkowego stresu (medycznego i finansowego) na czas ciąży. Odpowiedz Link
biedronka.online Re: Dziewczyny trudno jest bo ... 08.01.09, 07:27 Zgadza się Wiewióreczka. Tylko, że w ciąży mogę być za 5 lat lub wcale... Póki co czekam na @, robię drugie szczepienie na żółtaczkę i leczę 3 ząbki. Mam w planach IUI jeśli się uda to na razie problem z głowy. Jeśli nie to między @ a owu kolejnych IUI będę usuwać te ósemki. Jeszcze nie wiem czy przy stymulacji można. Więc co najmniej do wakacji lub dalej problem zostanie odłożony choćby ze względów finansowych. Taki mam plan. Może jeśli do końca roku nie będę w ciąży lub wcześniej to zdecydowanie zrobię przerwę w staraniach na rzecz seksu nawet w gumkach choćby ze względów psychicznych i założę aparat. A gumki może by pomogły bo mam też podejrzenie wrogości... Odpowiedz Link