Aniu vel Keegan vel Liivio

11.01.09, 14:30
wysłałam maila na liivię
    • liivia Re: Aniu vel Keegan vel Liivio 11.01.09, 15:46
      odpisałam smile
    • zosienta Re: Aniu vel Keegan vel Liivio 13.01.09, 10:57
      A sobie pozwolę zapytac; czy Ty masz często takie długie cykle?

      ----
      Nie mam alergii na cudze szczęście!
      • liivia Dziewczyny... 13.01.09, 13:24
        Nie wiem od czego zacząć, od soboty zbieram się żeby do Was napisać,
        cały czas brakuje mi słów.
        Ten ostatni cykl był dla mnie bardzo ważny, ważniejszy niż każdy
        inny a skończył się niestety tak jak poprzednie. Niestety ja tej
        porażki nie zniosłam tak dobrze jak tych poprzednich.
        Generalnie u mnie miarka się przebrała, tak jak napisałam jednej z
        Was, chyba przekroczyłam granice swojej własnej wytrzymałości
        psychicznej, teraz muszę się pozbierać i poukładać wszystko inaczej.

        Zosienta, odpowiadając na Twoje pytanie to moje naturalne cykle mają
        od 35 do 50 dni.
        Od września, przy stymulacji i duphastonie zamykam się przeważnie w
        30 dniach, teraz też tak było. Dziś 2dc.

        Na koniec mam do Was prośbę żebyście się nie pogniewały na mnie, że
        przez jakiś czas pewnie mnie tu nie będzie i żebyście przyjęły mnie
        z powrotem jak już będę miała siły wrócić.

        Bushko, przykro mi, że Tobie też się nie powiodło…
        • justmaga Re: Dziewczyny... 13.01.09, 13:26
          Pzytulam Cie bardzo mocno.
          Naprawde mi przykro.
        • zosienta Re: Co mam zrobic 13.01.09, 15:35
          przesyłką dla Ciebie?

          ----
          Nie mam alergii na cudze szczęście!
          • dottie001 Re: Co mam zrobic 13.01.09, 15:44
            oj, tyle nas... z początkiem cyklu... ciągle sobie zadaję pytanie...
            kiedy na nas przyjdzie czas? i jak się udaje którejś z dziewczyn z
            forum, to nie smucę się, ze to nie JA.. tylko cieszę się, że któraś
            z nas... że jest światełko w tunelu.

            Tak ciężko wierzyć, że się uda.. gdy w brzuchu ogromny ból, a w
            duszy jeszcze większy... ale MUSIMY wierzyć... nie mamy innego
            wyjścia.
            • liivia Re: Co mam zrobic 13.01.09, 15:47
              Ja nadal wierzę, gdybym nie wierzyła to odpuściłabym starania smile a
              ja muszę tylko przez chwilkę przestać o tym pisać i zająć myśli
              czymś innym smile
            • dottie001 Re: Co mam zrobic 13.01.09, 15:48
              ostatnio zapytałm m, co On czuje w środku, co mu podpowiada
              intuicja.. w kwestii czy nam się kiedyś uda.. Trochę go zaskoczyłam
              tym pytaniem, ale poprosiłam o szczerą odpowiedź.. co czuje.
              Powiedział, że baaaaaaaaardzo by chciał, aby się udało, ale bardziej
              martwi go, co będzie z moją psychiką jeśli będzie inaczej...sad
              Widać, że jest też ostrożny, że boi się wsiąść na tę karuzelę i
              marzyć...

              i załączam coś zacytowane z wątku na forum PMG...
              "Slowa Preeti powtarzam sobie jak mantre,
              kiedy jest mi zle - dzieci rodza sie z milosci naszej do drugiego
              czlowieka, do samego siebie takze. Pozwol sobie byc dobra,
              szczesliwa, zrob cos dla siebie, zeby wiosna byla czesciej niz raz w
              roku."

              oj.
          • liivia Re: Co mam zrobic 13.01.09, 15:45
            Jeżeli nadal na mnie czeka, to z chęcią skorzystam na ten cykl smile
            • zosienta Re: Co mam zrobic 13.01.09, 16:16
              Więc musimy się spotkac, jak sądzę w ciągu tygodnia.
              Bywasz w Warszawie? Jak tak. A może wolisz umówic się u nas, np. w
              lesie? Przy takiej pogodzie jak dziś byłoby miło.
              ----
              Nie mam alergii na cudze szczęście!
        • rewolka404 Re: Dziewczyny... 17.01.09, 10:09
          Liivia, dopiero to doczytałam...myślałam, że to nie jest ogólnodostępny wątek.
          Przykro mi, ale rozumiem, że potrzebujesz czasu. Będziemy na Ciebie czekać kiss
    • lucjeczka_2 Re: Aniu vel Keegan vel Liivio 13.01.09, 17:16
      Nic madrego nie napisze Aniu, wszystko juz dziewczyny napisaly.
      Trzymaj sie cieplo, zbieraj sily i wracaj na misje. Pozdrawiam Cie
      serdecznie
    • liivia Re: Aniu vel Keegan vel Liivio 13.01.09, 18:05
      Zosienta, ja jestem w naszych okolicach po pracy, przeważnie ok
      16:30,mogę wracając z M podjechać na chwilkę, tylko jutro będę
      później bo po pracy idę do arkadii, będę tam ok 16:00 - może tam się
      spotkamy?
      Mogę też wyskoczyć w czasie dnia na chwilkę z biura ale to musiałoby
      to być gdzieś blisko mojej pracy.
      Może dogadajmy się dokładnie przez maila, ok?

      A tak przy okazji, dziewczyny, zajrzyjcie na maila gazetowego. Jakiś
      syf się zrobił na serwerze gazety i wczoraj ludzie to wykorzystywali
      i rozsyłali przeróżne maile, ja mam ich ponad setkę...
      • liivia Re: Aniu vel Keegan vel Liivio 14.01.09, 07:32
        Zosienta, zapomniałam, że w pracy nie otwiera mi się mail gazetowy,
        wyślę Ci maila z innej skrzynki to będziesz miałam adres, który mogę
        odbierać w pracy smile
        • bushko Re: Aniu vel Keegan vel Liivio 14.01.09, 22:00
          Aniu, przykro mi bardzo sad ja skupiłam się na sobie a Ty miałaś mieć
          szczęśliwy cykl.... Smutno mi, że znikasz....sad ale rozumiem...
          Wracaj szybko.... w końcu w kwietniu mamy razem liczyć tc... a teraz
          wrzucamy na luz ... Powodzenia kochana...

          Bushko...
          • bushko Re: Aniu vel Keegan vel Liivio 19.01.09, 11:30
            Zastanawiam się co u Ciebie, Keegan vel Liivio.... kiss
Pełna wersja