zosienta
12.01.09, 17:07
Drogie Panie,
Jak widziałaście niejaka "srutututu2" podjęła polemikę na ww temat.
Wprawdze w tamtym wątku pisałam wyłącznie o moich, często bolesnych
doświadczeniach, które zostały dośc niedelikatnie skomentowane przez
tę osobę (ubolewam, że jest to, najwyraźniej, jedna z nas).
Przejęłam się tym (bardziej niż powinnam) i postanowiłam się w temat
zagłębic. Znalazłam tekie badania z 2005 roku:
www.jkalinka.pl/files/Wplyw_suplementacji_dydrogesteronu.pdf
Z ciekawości proszę o źródło kontargumentów.
----
Nie mam alergii na cudze szczęście!